Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
buzinga
No wiesz, ja poza metalem lubię posłuchać sobie bluesa, rock'n rolla (od razu piszę, że uważam AC/DC za rock'n rollową kapelę). Gust muzyczny potrafi być dziwny.
constantine16
Chodziło mi dokładniej o to, żeby nie wierzyć w innych ludzi, skoro mają cię oni w dupie. Wierz w tych, na których Ci zależy, więcej nie trzeba. W sumie mamy taki sam pogląd.
Eoren
No ba, Metallica, Iron Maiden, AC/DC, Guns'n Roses, Nirvana, Pink Floyd, Disturbed, Green Day, Black Sabbath, Led Zeppelin, eee Ray Charles, Blues Brothers (świetny film), a i moja królowa, czyli Queen- to jest dla mnie muza. Wątpię żebym wszystkich wymienił, bo tego jest naprawdę dużo. Dobra teraz już na serio uciekam, bo hybrydyzacja czeka. Niestety muszę się tego zła trzymać, bo jestem w mat-fiz-chemie.
Pozdrawiam wszystkich jeszcze raz!
0
Eoren
Wiem, ale lepiej zdawać sobie z tego sprawę, żeby później nie wyjść na jakiegoś kretyna, czy frajera, którego łatwo wykorzystać. Zostawmy ten temat.
Widzę, że uwidocznił się u niektórych gust muzyczny. To ja na koniec prześlę, jeszcze jeden link, tym razem z Metallici. Jak buzinga? Lubisz Metallice?
Pozdrawiam wszystkich. Idę walczyć z wiązaniami chemicznymi i hybrydyzacją.
0
Eoren, constantine16
W pojedynke nie ma sensu zmieniać świata, bo po prostu nas wyśmieją i po zabawie. Nie ma też większego rozmawiać z takimi ludźmi. Lepiej obracać się w gronie, które nas wysłucha i powie coś konkretnego. To jest tak naprawdę zmiana świata na lepsze, tyle że świata wokół nas. Eoren, nie masz co wierzyć w innych, bo 90% ludzi których znasz ma cie gdzieś. Trzeba wierzyć w tych, w których warto wierzyć, czyli w rodzinę, przyjaciół, ukochaną osobę, bo tylko dla nich się liczysz.
0
buzinga
Zajebista, nie wiedziałem, że też słuchasz Disturbed. Zaskoczyłeś mnie tym, czuje się miło zaskoczony. To jak już zapoczątkowałeś to też mam coś od siebie
Do tego utworu mam wielki sentyment, dlatego to mój ulubiony kawałek, którego swego czasu słuchałem przed meczem, żeby opanować nerwy.
Eoren
Taki już jestem sentymentalny. Poza tym kto jest stary, ten jest stary, ja się za takiego póki co nie uznaję, nie wiem jak ty :), a szczerych łez nie ma co się wstydzić.
0
Eoren
Mnie bardziej uśmieszyła reakcja Vilanovy po bramce Villi. Zdjął w końcu tą maskę markiza. Poza tym zgodzę się z buzingą, że Vilanova robi odważniejsze zmiany niż Guardiola. To się może podobać i jak widać dało 4 remontade na początku sezonu. Posiadanie tylu ofensywnie usposobionych graczy, przy takim stylu Barcelony może naprawdę dawać zwycięstwo w końcówkach. Nie wiem czy zauważyliście, ale Barca grała systemem 3-3-4 pod koniec meczu, a do tego Villa był na pozycji klasycznej ,,9", chyba pierwszy raz w Barcelonie.
PS. Dla mnie Mister pozostanie tylko jeden- ten Pan w Twoim avatarze.
0
Nie dobrze, cholera te kontuzje mogą wkurzyć. No cóż, ale w końcu po to są rezerwowi, żeby zastąpić kontuzjowanych. Jest Roberto, Cesc, no i od biedy dos Santos.
0
buzinga
Oj weź bo zapłonę ;). Po prostu piszę co myślę, nie zamierzam niczego przed Wami ukrywać (w kwestiach Naszego ukochanego klubu, oczywiście). Poza tym ochłonąłem po tym dramacie, który przedstawili nam Sevilla i Barca, i teraz mam tylko jedną myśl w głowie- jest zajebiście (albo zaebiszcie, jak to darł Ulrich z Metallici), komplet punktów, co najmniej 8 pkt przed Gran Derbi, Messi się rozkręca, Iniesta, Puyol i Adriano wracają. Teraz akurat jestem spokojniejszy, bo mimo tej dość słabej gry, Barca i tak wygrywa, a to pokazuje Jej charakter co mnie cholernie cieszy. Co do samej gry- ktoś tu dobrze napisał i to chyba byłeś Ty buzinga, że lepiej jeśli wchodzą w sezon bez animuszu, bo później może nie starczyć im pary. Jedyne moje zmartwienie to jutrzejszy sprawdzian z chemii... ale to teraz nieważne.
0
buzinga
Akurat Seville to Real jechał jak chciał w poprzednim sezonie.
Mnie mimo wszystko nie pokoi gra Barcy. Ambicja jest, motywacja jest i z tego się cholernie ciesze, serio, ale jeśli chodzi o samą grę to póki co nie jestem optymistą. W ubiegłym tygodniu dyskutowałem z Eoren na ten temat, dość obszernie. Nie działają skrzydła, nie ma ruchliwości w ataku, a z mojego małego doświadczenia wynika, że jeśli w środku pola jesteś zbyt statyczny, niedokładny, zbyt powolny jeśli chodzi o przemieszczanie się i myślenie to tracisz piłkę i to widać w meczach Barcy. Środek pola grzęźnie w swojej domenie, bo nie ma komu zagrać. Poza tym obrona przewleczona kontuzjami i wymuszonymi eksperymentami nie spisuje się wyśmienicie, chociaż z meczu na mecz jest coraz lepiej. Ogólnie wychodzę z wniosku, że pary stoperów nie można zmieniać, a Vilanova jest zmuszony tymi cholernymi kontuzjami. Z Eoren doszliśmy do wniosku (a raczej ona doszła), że trzeba poczekać na rozwój wydarzeń, bo jest za wcześnie na porządne ocenienie zespołu prowadzonego przez Vilanove i chyba na tym poprzestanę w tej dyskusji.
Pozdrawiam!
0
Luki 10
To powinni coś napisać, że wraca niedługo do treningów, a tu ani widu, ani słychu.
0
Gdyby wiązadła były zerwane, to nie mógłby dograć do końca, przynajmniej tak mi się wydaję. Zła wiadomość, bez dwóch zdań. Poza tym, czy ktoś mi napisze co się dzieje z Cuencą, bo jest tak, jakby się zapadł pod ziemię, nic o nim nie słychać, a już powinien trenować. Poza tym kontuzja Thiago to szansa dla Roberto, a w dużej ewentualności nawet dla dos Santosa. Oby to było ,,tylko" naderwanie.
0
Sanatan10
Piłkarze Barcy nie są sędziami, to nie ich wina, że arbiter nie zatrzymał gry, zresztą nigdzie tak nie napisałem. Poza tym bycie kibicem nie oznacza chyba tylko na cieszeniu się jak głupi, że jego zespół wygra. Od tego jest forum, żeby podyskutować. Ja widzę, że nie jest dobrze z Barcą, więc nie chcę tego ukrywać, tylko chce być szczery z innymi Cules i pokazać Wam to, jak ja na to spoglądam. Uwierz mi ja też nie odwrócę się od tego klubu, raz zwątpiłem, gdy nie widziałem bramki Iniesty na Stamford Bridge. Powtarzać tego nie zamierzam, po prostu chce pokazać prawdę taką, jaką jest, a prawdą jest, że mimo iż Blaugrana pokazuje wole walki, chęć zwycięstwa, to Jej gra nie wygląda dobrze.
0
,,Wczorajszy pojedynek z Sevillą był doskonałym przykładem woli walki, poświęcenia i wiary"... i szczęścia.
0
Santana10
Już nawet abstrahując od tej sytuacji Medela- zagranie ręką Thiago. Sędzia był, bo ja wiem, z pół metra koło niego. 9/10 arbitrów odgwizdało by faul, przerwało grę. Gdyby tak się stało, bramki wyrównującej po tej akcji by nie było, a wtedy wszystko mogło potoczyć się inaczej. Nie wiemy tylko jak. Nie chce żeby Barca wygrywała w taki sposób, gdzie pomaga sędzia, tylko w sposób zasłużony, po dobrej grze, której wczoraj nie zaprezentowali. Jak takie sytuacje będą się powtarzać, to ludzie zaczną mówić, tak jak w tamtym sezonie o Realu, o ile już nie zaczeli, że Barca kupiła sędziów.
0
(Wybaczcie, że w dwóch częściach)... ale mimo wszystko przyznaje- Barca pokazała, że ma jaja strusia, a nie przepiórki.
0
constantine16
Niby racja, że zapłacił za swoją głupotę, ale jak to Geble napisał- Cesc wykorzystał ruch głową Medela. Mimo wszystko będę się upierać, że sędzia skrzywdził Seville. Mecz był wspaniały, ale wynik wypaczony przez głównego arbitra.
0
Maciek
Medel nawet Cesca nie uderzył! Gdyby uderzył, Fabregasowi głowa poszłaby do tyłu, nie tak jak to było widać- po krótkiej chwili dopiero odchylił tą głowę, on go co najwyżej musnął. Znam tą zasadę, ale wg mnie to była symulka Fabregasa. Za sam zamiar Medel powinien dostać żółtą kartkę, czerwoną zaś jakby naprawdę uderzył zawodnika Blaugrany.
0
Nie dziwię mu się, też bym się wkurzył. Medel na czerwo na pewno nie zasłużył, co najwyżej na żółtą kartkę. Gra w 10 przeciw Barcelonie jest arcytrudna, a zwycięstwo prawie niemożliwe. Zostali po prostu ograbieni przez sędziego i tyle. W ogóle wczorajsze sędziowanie to był śmiech na sali. Spahic fauluje od tyłu Messiego, a za chwile sunie akcja Sevilli gdzie Song taranuje bodajże Trochowskiego. W obydwu przypadkach nie było faulu. Śmieszne i żenujące.
0
3 pkt cieszą, coś się już zaczęło układać Barcelonie... ale nadal to nie była ta Barca, nie oszukujmy się. Dużo strat, mały udział napastników w grze, obrona w kratkę (poza pierwszymi 15-20 minutami). To że Blaugrana wywiozła stamtąd 3 pkt zawdzięcza głównie sędziemu, który wypaczył wynik na korzyść Barcy. Po pierwsze, ,,uderzenie" Medela, to nie było na czerwoną kartkę, co najwyżej na żółtą, Cesc trochę przysymulował. Po drugie- zagranie ręką Thiago- 9/10 sędziów zatrzymało by grę. Nie wiemy co było gdyby arbiter zatrzymał grę, ale jedno jest pewne- bramki wyrównującej by nie było, po tamtej akcji. W ogóle można powiedzieć, że poziom sędziowania to był śmiech na sali. Nie dziwię się zdenerwowania trenera Sevilli, bo po prostu Andaluzyjczycy zostali ograbieni przez głównego arbitra, zasługiwali na punkty, bo przez długi czas byli zespołem lepszym, zostawili serce na boisku, szczególnie było to widać po bramce Villi, jak rozpaczali. Barca przebudziła się dopiero po golu Negredo. Do tamtej pory to nie była Barcelona, która do siebie przyzwyczaiła. Duża doza szczęścia, ot co. Z taką grą Barca nie ma co liczyć na punkty w Gran Derbi. Beznadziejny mecz Alexisa, nie ma co się oszukiwać, Messiemu coś zaczynało wychodzić, Xavi przyblokowany, przeciętny mecz Cesca, mimo dwóch goli, mało widoczny Pedro, słaby Alves... można by dużo wymieniać. Nie jest dobrze, mimo 3 pkt., które podarował sędzia. A teraz minusujcie...
0
Santana10
Tyle, że no właśnie- pomoc gra dobrze. Xavi jest w wyśmienitej formie. Busquets też gra dobrze. Cesc traci piłki głównie po próbach prostopadłych podań, a Thiago, no cóż jest po kontuzji, więc większej bury po meczu z Granadą dostać nie powinien. Straty w pomocy wynikają głównie z braku ruchliwości napastników, przynajmniej na taki poziomie jakim są pomocnicy Barcy. Nie wiem czy kiedyś grałeś w piłkę w jakieś drużynie, ale ja tak i z mojego małego doświadczenia wynika (pomijając niecelne podania), że jeżeli nie jesteś szybki w środku pola, a atak nie zgłasza się po piłkę to wtedy na 90% stracisz futbolówkę. Masz rację, to widać, że w Barcelonie jest wszystko zsynchronizowane i każdy jest zależny od kolegi. Najbardziej moim zdaniem, póki co zawodzi atak, co odbija się to głównie na obronie.
0
Santana10
Nie zgodzę się, pozycja obrońcy jest przytłoczona ogromną odpowiedzialnością, poza pozycją bramkarza. Pomocnik gdy się pomyli ma jeszcze defensywnego pomocnika, 2-3 obrońców i bramkarza, obrońca zaś ma za sobą tylko bramkarza. Jeden błąd i po ptokach. Trzeba się liczyć z tym, że bramkarz też człowiek i wszystkiego nie wybroni. Dlatego to Bartra moim zdaniem ma ciężej jeśli chodzi o grę w pierwszym zespole. Patrz, w środku był jeden kontuzjowany- Iniesta i Thiago od razu zagrał w dwóch meczach. Na środku obrony, dwóch nominalnych ŚO kontuzjowanych, a Bartra nie gra. To ze względu właśnie na odpowiedzialność jaką trzeba podnieść na tej pozycji.
0
TheOnlyOne
Szczerze to zapatrzenie w Messiego też mnie czasem denerwuję. Dlaczego? Bo uważam Xaviego za najlepszego piłkarza globu. Pisałem wielokrotnie o nim na tej stronie, że powinien dostać złotą piłkę za 2008 albo 2009 rok (czy też nawet później), bo akurat wtedy pokazywał wielką klasę, ale mój cichutki głos nie zmieni poglądu innych, bo każdy ma swoje zdanie. Po prostu się z tym pogodziłem, że mój ulubieniec złotej piłki prawdopodobnie nie dostanie, bo obok niego gra ktoś kogo woli większość, czyli Messi. Tobie też radzę się z tym pogodzić, bo to widać, że wszędzie jest Messi, Messi i Messi, dlatego się nie dziwię, że zdobywa tyle nagród indywidualnych. Jednak to, że nie uważam Leo za najlepszego, nie zmienia faktu, że wg mnie Argentyńczyk przewyższa CR7. Takie jest moje zdanie, być może podparte tym, że jestem fanem Barcy, ale uwierz mi, odkąd Mourinho przejął Real staram się oglądać większość meczów Królewskich, dlatego wg tych obserwacji, moje zdanie jest takie jakie jest.
Madridista22
Polacy w inny sposób dyskutować nie potrafią. Choćby przykład z ostatniej debaty w Sejmie na temat Katastrofy Smoleńskiej.
0
MRM94
Ten kto jest lepszy pokaże Gran Derbi. Nie podważam Twojego zdania, ale nie sądzę, żeby jakaś różnica była pomiędzy Barcą, a Realem, przynajmniej większa różnica.
Mogę się założyć, że zagra dzisiaj Tello od pierwszych minut, Vilanova mu ufa. Myślę, że atak będzie wyglądał w następujący sposób- Tello, Messi, Pedro. Później pewnie wejdzie Alexis i Villa. Co do pomocy to też nie jestem pewny, czy wybiegnie Cesc. Stawiam na Thiago, który pod okiem Xaviego gra jakby pewniej i lepiej, no ale zobaczymy. Nieważne jakim składem, liczy się tylko zwycięstwo, o które będzie cholernie trudno.
0
6Xavi
Tak, tylko dwa takie same mecze się nie zdarzają. Tak, czy tak będzie trudno wywieźć z Sevilli 3 pkt.
0
Madridista22
Za Twoje słowa pewnie teraz nie będziesz miał wstępu na strony poświęcone Realowi.
TheOnlyOne
Mówisz o tym, a raczej piszesz, że wszyscy są tutaj fanatykami Messiego, a przynajmniej prawie wszyscy. Zastanów się dlaczego, czyżby to była strona poświęcona poświęcona Realowi Madryt, Manchesterowi United? Hmm, na samej górze mogę przeczytać FCBarca.com, więc podejrzewam, że to raczej strona poświęcona klubowi FC Barcelona. Gdzie indziej czczą Rooneya, gdzie indziej jeszcze Ronaldo, a tutaj- no zgadnij geniuszu.
Ja również mogę ciebie nazwać ślepym fanatykiem CR7, po tym gdy przeczytałem twoje komentarze. Poza tym idąc twoim tokiem myślenia cały świat jest fanatykiem Messiego, bo jak to możliwe, że on jest doceniany, a twój bóg nie? Ronaldo to produkt treningu, ciężkiego treningu, pod tym względem można stawiać go za przykład u młodych, ale mimo tego, że wypracował sobie siłę, strzał, gorszą nogę, grę głową to i tak większość ludzi będzie wolała grację Messiego. Leo od 9 lat używa jednego, podstawowego zwodu, uczonego u najmłodszych adeptów piłki nożnej- balans ciała. Wiadomo, że pójdzie na tą lewą nogę, wiadomo, że przeniesie ciężar na prawą nogę, ale co z tego skoro i tak mija w ten sam sposób każdego obrońcę? To jest talent i widać świat woli pokaz talentu niż pokaz ciężkiej pracy na treningu. Przykładem są te wszystkie nagrody indywidualne, które co prawda krzywdzą innych piłkarzy, którzy również na te trofea zasługiwali, ale musieli się pogodzić z tym, że żyją w epoce Messiego, że większość woli patrzeć na Messiego i jego talent, niż na magię Iniesty, rozgrywanie Xaviego, czy niegdyś Snejdera, czy też grę Ronaldo. Tak więc zanim coś napiszesz, to zastanów się czy warto, bo tutaj nikogo do swojej racji nie przekonasz.
0
Bez obrazy dla górali i ślązaków na tej stronie.
0
barca vamos
Tak, jak rzucisz w ścianę albo wyrzucisz z trzeciego, ewentualnie z czwartego piętra przez okno, to jest prawie tak wytrzymały jak Nokia 3310.
0
nyx
Tak, z półki w sklepie. Z takimi pytaniami to nie tutaj.
CR7 ma przechlapane do tego czasu, aż ludziom się nie znudzi slogan ,,jestem smutny". To tak jak powiedzieć przez przypadek coś głupiego, a później wszyscy się z ciebie śmieją. Tylko że u Ronaldo jest gorsza sytuacja, bo jest osobą medialną. Na jego formę coś takiego raczej dobrze nie wpływa, a to tym lepiej dla Barcy przed zbliżającymi się Derbami.
0
natall11
No właśnie, taki jest futbol, że faworyt nie zawsze wygrywa, więc trochę pokory by się przydało, bo jutrzejszy mecz dla Barcy na pewno nie będzie spacerkiem.
W artykule jest słowo ,,dibrze". To z góralskiego, czy ze śląskiego?
0
Eoren
Myślę, że zwyczajnie forma jest jeszcze nie ta. Co do tego trzeba dać czas. Za to motywacja- no to zupełnie co innego. Gdy odchodził Mister obawiałem się, że może być problem z motywacją. Wielokrotnie się mówiło, pisało, że Guardiola natchnął tą drużynę. Od razu piszę, uważam, że Vilanova to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, wspaniały taktyk, ale po jego ekspresywności nie widzę, żeby potrafił zmotywować do działanie (co zastępuje z powodzeniem odważnymi i trafnymi zmianami). Poza tym nie bez powodu jest nazywany Markizem. Mam nadzieję, że się mylę i za dużo myślę, bo z drugiej strony piłkarze mówią, że chcą wygrać wszystko. Oby nie stracili mentalności zwycięzców.
0
alianta2
Tylko jeśli realnie spojrzeć na sprawę, to jeśli już Barca ma wywieźć 3 pkt to tylko po walce i wymęczonym zwycięstwie. To po prostu widać, że Barcelona szuka siebie i nie może się znaleźć. Grają dobrze, ale bez tego błysku, który niszczył każdego. Poza tym niepewna obrona, spowodowana głównie kontuzjami, daje taki obraz, jaki widać. Póki co nie ma jakiś objawów, że zaraz ich forma wybuchnie. Trzeba czekać.
Pamiętam początek pracy Guardioli- porażka z Numancią 0:1. Ok, gra nie wyglądała dobrze, ale to debiut, trzeba dać czas. Następnie remis, bodajże z Racingiem 1:1, ale wtedy było już widać poprawę, no a później Gijon i 5:1 dla Barcy, na wyjeździe, eksplozja tiki-taki. Teraz tego nie widać. Z Sociedadem i z Realem na Camp Nou wszystko wyglądało dobrze i szło w dobrym kierunku, później coś się jakby zepsuło. Jednak jestem niemal pewny, że to przejściowe i znów będzie oglądać taką Barcelonę, do której nas przyzwyczajono.