0

@Crakitic Akurat ten fakt przedstawiłem z książki ,,366 dni wokół FC Barcelony". Natomiast jeśli chodzi o same rekordy Barcy to pewnie są na Wikipedii a już napewno wogóle w internecie powinieneś znaleźć rekordy naszego klubu :)

11

Dokładnie 120 lat temu(17 marca 1901 r.) FC Barcelona pokonała na wyjeździe Gimnastic Tarragona 18:0!!! w Pucharze Alfonso Macaya(prekursorze Mistrzostw Katalonii). Jest to najwyższe zwycięstwo w historii klubu o stawke. W meczu tym 9 goli(co również jest rekordem klubu) strzelił Joan Gamper. Uczynił to zresztą po raz drugi z rzędu w tych rozgrywkach co jest absolutnie niebywałe! Tak, tak, założyciel Barçy był wówczas nie tylko znakomitym piłkarzem ale również świetnym sportowcem w innych dyscyplinach. Natomiast jeśli chodzi o Copa Macaya, to pomimo wysokich wygranych Blaugrany, po puchar sięgnęła wówczas Hispania CF(nie istniejący już klub z Barcelony). Następną edycje Copa Macaya rok później, zdobyła już jednak Duma Katalonii.

1

Wobec takiej historii nie możemy przejść obojętnie:


16 marca 1938 r. Barcelona została zbombardowana przez włoskie lotnictwo. Od początku wojny domowej niektórzy piłkarze Barçy wraz z zawodnikami Athletic Bilbao uczestniczyli w walkach. Rok wcześniej po zamordowaniu Josepa Sunyola, Rossend Calvet wraz z trzema byłymi działaczami klubu załatwił Blaugranie tournée po Ameryce Południowej. Część piłkarzy zdecydowała się zostać w Meksyku a Balmanya i Escola uciekli do Francji. W 1938 r. podczas jednego z nalotów na Barcelone, jedna z bomb spadła na budynek siedziby Barçy, w którym znajdowały się trofea i dokumenty klubowe. Calvet wraz z Josepem Cubellsem i innymi działaczami przez kilka dni odzyskał większość przedmiotów.


16 marca 2014 r. Lionel Messi strzela hattricka w meczu La Liga z Osasuną, czym bije rekord klubowy Blaugrany należący do Paulino Alcantary(395 goli). Niektóre źródła błędnie podają 369 goli Alcantary.
Tutaj oficjalnie: https://www.fcbarcelona.com/en/card/648422/paulino-alcantara



Ponadto 16 marca(1920) FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie ze Slavią Praga wygrane nie bez trudu 3:2. Był to pierwszy mecz w historii z drużyną z Europy środkowowschodniej.



Coś jeszcze wydarzyło 16 marca. Otóż tego dnia a roku 1983, Widzew Łódź toczył zacięty bój na Anfield Road w rewanżu z Liverpoolem i w efekcie przegrał 3:2. Ale! Jednocześnie to był największy sukces w historii występów Widzewa w europejskich pucharach. Łodzianie wyeliminowali jedną z najsilniejszych wtedy drużyn na świecie i awansowali do półfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, poprzednika Ligi Mistrzów. 16 marca Włodzimierz Smolarek i Mirosław Tłokiński stoją na stadionie Anfield w czapkach angielskich policjantów oklaskiwani na stojąco przez tłumy kibiców gospodarzy. Bez wątpienia jest to jeden z niezapomnianych obrazków polskiej piłki klubowej. 3 marca w Łodzi przed blisko 45-tysięczną publicznością zawodnicy trenera Władysława Żmudy zneutralizowali niemal wszystkie atuty rywala i wygrali pewnie 2:0, po trafieniach Mirosława Tłokińskiego i Wiesława Wragi. Taka zaliczka dawała komfort psychiczny przed rewanżem na Anfield Road. Jednak nie oznaczało to, że losy awansu są już rozstrzygnięte. Na rewanż z Liverpoolem, trener Żmuda przygotował niespodziankę w ustawieniu. Postanowił przenieść grającego dwa tygodnie wcześniej w ataku Tłokińskiego na środek obrony w obliczu absencji zawieszonego za żółte kartki Andrzeja Grębosza. Wyobraźmy sobie jednak, że dziś np. Ernesto Valverde, szkoleniowiec Barcelony wystawia w obronie Luisa Suareza zamiast Gerarda Pique. Zapewne większość kibiców postukałaby się w czoło, jednak z uwagi na uniwersalność Tłokińskiego oraz inny obraz futbolu lat 80-tych manewr zastosowany przez Żmudę aż tak bardzo nie szokował.

To co wyprawiał wówczas Widzew w Europie przechodzi ludzkie pojęcie, zwłaszcza że grał już bez Bońka, który odszedł do Juventusu. Czegoś takiego nie dokonał żaden Polski klub i raczej już nie dokona. Ja osobiście jako gówniarz oglądałem ten mecz w Polskiej telewizji i byłem przeszczęśliwy i przedumny! Jeśli ktoś jest zainteresowany historią ,,tamtego” Widzewa to polecam książke ,,Wielki Widzew”.


0

de Jong gra jako środkowy obrońca??? Taktyczny kryminał!!!

3

@Nerazzurro Według mnie Estanislao Basora, zresztą nie tylko FC Barcelony ale nawet jeden z najlepszych na świecie w swoim czasie.

0

@JohnnyBarca Zgadza się! A przecież grali jeszcze Guardiola, Figo, Luis Enrique czy Stoiczkow a mimo to gdyby nie Ronaldo to kto wie?

3

Wydarzyło się w Lidze Mistrzów:


15 marca 1995 r. FC Barcelona przegrała w Paryżu z tamtejszym PSG 2:1 w ćwierćfinale rewanżowego starcia w Lidze Mistrzów i odpadła z rozgrywek. W pierwszym meczu na Camp Nou padł wynik 1:1. Jak widzimy już wówczas PSG mocno zalazło nam za skóre. Niejako ciekawostka jest fakt iż bramki Barçy strzegł wówczas Carles Busquets(ojciec Sergio).


1

Vamos Bosteros! Vamos a ganar!!

9

Już kiedyś pisałem że Garcia Pimienta powinien poprowadzić pierwszy zespół po Koemanie i zdania nie zmienie. Dla dobra klubu było by najlepiej gdyby Pimienta współpracował z Xavim.

0

@daniel32778 Dokładnie! Lecz duży w tym udział socios którzy wybierali tego drania!

3

Poprzednio Joan Laporta był prezesem FC Barcelony od 2003 do 2010 roku i ten okres stanowił wyjątek od reguły. Laporta nie należał do osób, które mówią: Ja jestem prezesem, dlatego ja podejmuje decyzje. Jego przekaz brzmiał: Jest problem-usiądźmy i go rozwiążmy. Myślał tak samo jak my, był pod tym względem wspaniały. Laporta uczestniczył również w zainicjowaniu procesu, który doprowadził do powstania Dream Team II i osiągnięcia całej serii sukcesów. Po tym jak zaproponowałem Franka Rijkaarda i Txikiego Begeruistaina na stanowiska trenera i dyrektora technicznego, Laporta od razu przystąpił do działania i sprawy zostały załatwione bardzo szybko. Właśnie tak być powinno. Ze względu na całą polityke, której pełno było tak w klubie, jak i w całym otoczeniu Barça zawsze przypominała dymiący wulkan ale Laporta świetnie radził sobie z kontrolowaniem wszystkich kwestii politycznych i pilnowaniem by nie oddziaływały one w żaden sposób ani na zawodników, ani na trenerów. Oznaczało to że mogli się skupić na budowaniu drużyny.

Zawsze zaskakuje mnie to, kto i według jakich kryteriów ocenia trenerów. Największe błędy popełniane są najczęściej przy tego rodzaju wyborach. Decyzje podejmują tu członkowie zarządu albo dyrektorzy, którzy nie mają pojęcia, jakie cechy należy w danym wypadku brać pod uwagę. Złe wybory mogą mieć opłakane konsekwencje, często powodujące zniszczenia, których efekty trwają przez lata!



Joan Laporta sprowadził Sandro Rosella jako wiceprezesa ale szybko się ze sobą starli, ponieważ po zaledwie kilku miesiącach Rossell chciał wylać Rijkaarda. Rosell należał do niewielkiej grupy, która uznała że Barça powinna zmienić kierunek a do tego potrzebowali specyficznego rodzaju trenera i dyrektora technicznego. Rijkaard miał pewne problemy ale wybrano go z określonych powodów i tego należało się trzymać. Sukces nie nadszedł natychmiast a Rosell już po kilku miesiącach był gotów zmienić kurs i zdecydować się na zupełnie inny typ trenera, a zatem również inny styl futbolu. Kiedy ostatecznie drużyna zaczeła grać dobrze, oczywiście został osamotniony. Rijkaard nigdy nie wybaczył mu jego zachowania w sytuacji kiedy, potrzebował wsparcia z góry. Rosell przez cały ten czas rzucał mu kłody pod nogi a po dwóch latach złożył rezygnacje.


7

Ciekawostki:


14 marca 1909 r. FC Barcelona rozegrała pierwsze spotkanie na stadionie będącym jej własnością o nazwie Camp del Carrer Indústria, popularnie nazywanym La Escopidora, czyli spluwaczka (nazwa wzięła się od małego rozmiaru stadionu). Niewiele wcześniej klub z pomocą lokalnego biznesmena zakupił grunty przy Carrer de la Industria(obecnie Carrer de Paris). Był to pierwszy w mieście stadion z dwupiętrową trybuną a jego pojemność wynosiła około 6 tysięcy miejsc. Pierwszym rywalem na otwarcie stadionu była FC Catala, z którą Blaugrana zremisowała 2:2 w ramach Mistrzostw Katalonii.


1

@Rothan1 Dokładnie tak samo myśle. Ten hurraoptymizm nie ma uzasadnienia, patrząc na to co się stało z Dembele, Coutinho czy Griezmanem. Może być to samo co z nimi. Nie lepiej nie przepłacać i wziąść za darmo Depaya?

0

@Szalik Ale to akurat był wyjątek bo w Barcelonie odbywały się wtedy bodaj jakieś wybory...

0

@Striker Dlatego napisałem że może być wielki ale nie musi. Zagwarantujesz że Haland poprowadzi nas do tryumfu w Lidze Mistrzów i że będzie najlepszym strzelcem itd.?

0

@LeoMessiah Hola, hola koledzy! A Coutinho grając w Liverpoolu to byl słaby? Tak samo mozna było o nim wówczas mówić że poradzil by sobie w każdej lidze! Na jego pozycji oczywiście

0

@LeoMessiah Może właśnie w tym jest pies pogrzebany, że z innych pozycji?

0

Erling Haland rzeczywiście robi ogromne wrażenia. Pytanie tylko, który napastnik przechodzący z Bundesligi do La Liga zrobił takie wielkie wrażenie i wielkie liczby na nas? Ba! który z Norwegów zrobił coś konkretnego w Primera Division? Oczywiście może to być pierwszy wielki Norweg w La Liga ale wcale nie musi...

0

@PatrykBarcelona No jakoś nie przypominam sobie żebyśmy grali kiedykolwiek w poniedziałek?

1

Wiem do cholery że gramy w poniedziałek! ale z jakiej paki? przecież my nie grywamy w poniedziałki.

0

Kochani a dlaczegóż to nasza Barca nie gra meczu w weekend?

0

Po jakiego grzyba rzucać jakimiś plotkami? Kim do cholery jest ten grillo i jakies gerardromero? Pewnie jakieś dziennikarzyny co ich zadaniem jest jak najwięcej paplać!

0

@BarcaInfo Takim samym priorytetem byl Griezmann, Dembele i inni...

0

Były sobie remontady:


12 marca 1997 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Atletico Madryt 5:4! w ramach rewanżu ¼ Copa del Rey. Cóż to było za ,,partidazo”! To był legendarny, heroiczny, fantastyczny, wyjątkowy, epicki a nawet brutalny mecz-donosiło ,,El Mundo Deportivo”. To była jedna z większych remontad w historii klubu ponieważ Atletico prowadziło do przerwy aż 3:0. Tuż po przerwie dwukrotnie trafił Ronaldo i straty niemal zostały odrobione, lecz bardzo szybko odpowiedział Pantić strzelając swojego czwartego! gola w tym meczu. Napór Blaugrany nie ustępował i kontaktowego gola strzelił Figo a kilka minut później wyrównał Ronaldo. W 82 minucie zwycięską bramke zdobył Juan Antonio Pizzi doprowadzając cules do ekstazy. Ostatnie minuty meczu zdenerwowany Gaspart spędził w toalecie a na trybunie honorowej zasiadł Van Gaal, który niebawem miał objąć posade trenera po Bobbym Robsonie.



Na tym nie koniec, bowiem również 12 marca, tyle że roku 2013, FC Barcelona dokonała kolejnej znakomitej remontady pokonując w meczu rewanżowym na Camp Nou, AC Milan 4:0! W pierwszym meczu w Mediolanie Blaugrana poległa 2:0.

Takie mecze się pamięta, zwłaszcza że szalałem z radości w piwiarni Warka, śpiewając: Ole le, ola la ser der Barça es el mio cena, czy coś w tym rodzaju bo po katalońsku nie umam :)

1

Historia Blaugrany zawsze żywa w naszej pamięci:

11 marca 1935 r. urodził się Eulogio Martinez, Paragwajczyk, jeden z najlepszych napastników w historii FC Barcelony. Cechowała go nie tyle skuteczność co boiskowa gracja a największym atutem Paragwajczyka była z pewnością łatwość zdobywania sobie pozycji strzeleckich. W granatowo-bordowych barwach występował przez 6 sezonów. W których zdobył 168 goli w 225 meczach. Eulogio jest pierwszym strzelcem gola na Camp Nou, w meczu otwarcia stadionu z reprezentacją Warszawy 24 września 1957 r. Ponadto warto pamiętać że Martinez strzelił 7 goli w meczu Copa del Rey przeciwko Atletico Madryt 1 maja 1957 r. zakończonym zwycięstwem 8:1! Wówczas przyćmił samego Kubale, który również swego czasu(10.02.1952) strzelił 7 goli w jednym meczu.


11 marca 1998 r. FC Barcelona zdobyła swój pierwszy tytuł pod wodzą Luisa van Gaala a był nim Superpuchar Europy. Uczyniła to w rewanżowym meczu z Borussia Dortmund na Westfalenstadion remisując 1:1. W pierwszym meczu na Camp Nou Barça wygrała 2:0(gole zdobyli Luis Enrique i Rivaldo z karnego), natomiast w rewanżu trafił Giovanni. To był ostatni Superpuchar rozgrywany systemem mecz i rewanż. To był również ostatni sezon Pepa Guardioli, który jednak nie występował w dwumeczu o Superpuchar.


0

Pani Julio a kim jest ten Manu Carreno? że wydaje opinie za Laporte. Czy to wogóle wiarygodna wiadomość, skoro sam Laporta się nie wypowiada na ten temat?

0

@krystus48No i co teraz powiesz? Co ci dała ta wiara? Wiara i nadzieja to tylko wielkie słowa. Nie wiem ile masz lat? ale mnie życie nauczyło twardo stąpać po ziemi i trzeźwo patrzeć na świat. Wiarą i nadzieją nie będziesz wygrywał meczów i zdobywał trofeów. Trzeba rozsądnie wziąść się do pracy a nie bujać w obłokach czego życze prezydentowi Laporcie.

0

@krystus48 Wiem że wystarczy 4:0, tyle że wierzysz w to że z naszą linią defensywną nie stracimy żadnego gola? Jeżeli tak to tylko pozazdrościć tobie wiary...

0

No raczej nic identycznego(czyli 6:1) się nie zdarza, zwłaszcza w Parku Książąt. Nie wiem czy wogóle ktokolwiek i kiedykolwiek pokonał PSG na Parc de Prince 6:1? Przecież obstawić i trafić taki wynik to jak szóstke w totolka! Zresztą podobnie przy wyniku 5:1, który dał by nam awans. Ja osobiście w to nie wierze ale w takie 3:2 czy 4:2 to i owszem.

1

,,Pijmy wino za kolegów"- śpiewał swego czasu Seweryn Krajewski. Generalnie w poście nie pije ale dzisiaj jest wyjątkowy dzień i nie mam na myśli dnia mężczyzn. Dzisiaj pije zdrowie Samuela Eto'o(jestem już po dwóch setkach gorzkiej żołądkowej) jak również Rakiticia. Ileż ten murzynek dał mi radości to tylko serce czuje... Jeszcze raz Feliz cumpleanos chłopaki!

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?