1

@BarcaInfo Z ogromną chęcią, tyle że najzwyczajniej nie potrafie...
Zresztą dziwie się tobie że przy tak ,,szatańskich" umiejetnościach i językach nie załozyłeś własnej...

0

Komentarz usunięty

1

@BarcaInfo Mnie uczono w szkole tylko i wyłącznie rosyjskiego a poza tym powtarzam, to jest Polska strona a nie zagraniczna!

1

@BarcaInfo Leniwy? Nie każdy postradał tyle języków co ty i nie każdy potrafi sobie przetłumaczyć jeśli nie potrafi. Poza tym to jest Polska strona...

1

@BarcaInfo W takim razie nie wrzucaj tych cyrków, których nie każdy rozumie!

1

@BarcaInfo a nie mógłbyś napisać tego po Polsku?

3

Feliz cumpleaños panie Rivaldo! Z okazji 49 urodzin. Sylwetki tego piłkarza chyba nie musze wam przedstawiać? Jedna z naszych legend…


Poza tym 19 kwietnia 1978 r. FC Barcelona po raz 16-ty w historii zdobyła Puchar Króla. W finale rozgrywanym na Santiago Bernabeu pokonała UD Las Palmas 3:1. Gole dla Barçy zdobyli: Rexach(9 minuta, rzut karny i 27 minuta), oraz Asensi(14 minuta).



Ponadto 19 kwietnia 1989 r. FC Barcelona pokonała na wyjeździe 2:1 CSKA Sofia w rewanżowym spotkaniu półfinałowym Pucharu Zdobywców Pucharów i awansowała do finału. Pierwszego gola strzelił Lineker, po czym w drugiej połowie wyrównał Stoiczkow. Zwycięskiego gola zdobył Guillermo Amor na 9 minut przed końcem meczu. W pierwszym meczu na Camp Nou Blaugrana nie bez trudu wygrała 4:2. W tamtym dwumeczu w barwach CSKA błyszczał Christo Stoiczkow, który strzelił Katalończykom łącznie 3 gole. Trzeba również pamiętać iż był to pierwszy sezon Johana Cruijjfa w roli trenera Dumy Katalonii. Dodam jeszcze że zanim Barça dotarła do półfinału i finału tych rozgrywek, to niemal cudem przeszła w II rundzie ,,Kolejorza” pokonując go w dwumeczu dopiero po rzutach karnych 5:4!

1

Słynne remontady, słynne gole:


18 kwietnia 2000 r. FC Barcelona doprowadza do fantastycznej remontady na Camp Nou! Dzieje się to w rewanżowym meczu z Chelsea w ramach ćwierćfinału Pucharu Mistrzów, gdzie Blaugrana ostatecznie pokonuje angielski zespół po dogrywce 5:1! W pierwszym meczu na Stamford Bridge Barça poległa 3:1. W rewanżu gole zdobywali: Figo, Dani, Kluivert oraz dwie Rivaldo. ,,Zagraliśmy perfekcyjny mecz”- podsumował Luis Figo. Kibice przed rewanżem zaprezentowali wspaniałą kartoniadę z wymownym hasłem ,,2:0”. Piłkarze posłuchali a gole Rivaldo i Figo w pierwszej połowie pozwoliły odrobić straty. W 60 minucie Tore Andre Flo popsuł jednak fieste po fatalnym błędzie bramkarza Hespa, który podał mu piłke pod nogi. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry do dośrodkowania przez Guardiole piłki najwyżej wyskoczył rezerwowy Dani Garcia i strzałem głową wyrównał stan dwumeczu. W ostatnich minutach Barça wywalczyła rzut karny, lecz zmarnował go Rivaldo. Doszło więc do dogrywki a wniej świetnym wejściem w szesnastke popisał się Luis Figo, którego faulował Babayaro co zakończyło się czerwona kartką i rzutem karnym. Tym razem Rivaldo był bezbłędny a wspaniały wieczór zwieńczył golem Kluivert.



Również 18 kwietnia, lecz w roku 2007, Leo Messi zdobył niesamowitego gola podczas meczu Pucharu Króla z Getafe. Argentyńczyk otrzymał na własnej połowie piłke od Deco i przebiegł z nią pół boiska, ogrywając po drodze kilku rywali, mijając bramkarza i strzelając gola niemal do złudzenia przypominającego trafienie Diego Maradony przeciwko Anglii na Mundialu w Meksyku, nazwanego ,,golem stulecia”. Niestety ten piękny gol Messiego nie przyczynił się do wygrania trofeum, ponieważ w rewanżu Blaugrana przegrała z Getafe 4:0 i w efekcie odpadła z rozgrywek.

18

Jesteście zadowoleni z wystawienia Pique w wyjściowej jedenastce? Bo ja nie bardzo. Mam co do tego duże obawy. Obym się mylił bo inaczej lubiany przeze mnie Koeman straci u mnie na wartości i może wylecieć z klubu. Stres narasta...

4

"Españolitos, teraz wygramy puchar waszego króla!” - wykrzykiwał niegdyś Gerard Pique. Jednak ten ,,nie Kataloński Puchar Króla" jest nam potrzebny niemal jak tlen. Czy na niego w pełni zasłużyliśmy w przekroju całego sezonu to już sprawa bardzo dyskusyjna. Dla trenera, dla prezydenta i dla nas wszystkich, wygranie Copy jest w tej chwili priorytetem. Chłopaki nie zmarnujcie takiej okazji, stać was na zdobycie tego pucharu!
Vamos Barca, vamos a ganar!

5

Wspaniałe historie, (nie)pamiętne daty:


17 kwietnia 1960 r. FC Barcelona przypieczętowała swój ósmy tytuł mistrzowski La Liga w historii. Zadecydował o tym ostatni mecz Primera Division z Realem Saragossa wygrany na Camp Nou 5:0. Rywalizacja w sezonie 1959/60 była niezwykle zacięta. Real Madryt, który miesiąc później zdobył swój 5 Puchar Europy z rzędu, skończył lige z identycznym dorobkiem punktowym i pierwszy raz w historii o końcowym tryumfie decydowała różnica goli. Real wygrał swój ostatni mecz z Las Palmas tylko 1:0, natomiast ,,La manita” wbita Saragossie pozwoliła Blaugranie ostatecznie wyprzedzić Królewskich zaledwie o 2 gole!

Zobaczyć jak się wścieka z tego powodu Franco, bezcenne...

3

Słynne, nieco zapomniane remontady:


16 kwietnia 1986 r. FC Barcelona dokonuje remontady, odrabia straty z pierwszego meczu i pokonuje IFK Göteborg 3:0 w półfinale Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Hattrickiem w tym spotkaniu popisał się Pichi Alonso, lecz bohaterem został Urruti, o czym za chwile. Ponieważ w pierwszym meczu Szwedzi również wygrali 3:0, o awansie zadecydowały rzuty karne, które Katalończycy wygrali 5:4. Na Camp Nou zasiadło wówczas 100 tysięcy ludzi a cena najtańszych biletów odpowiadała dzisiejszym czterem euro dla socios i siedmiu euro dla pozostałych kibiców. Niemiec Schuster z początku nie był powołany na ten mecz z powodu gorączki ale ostatecznie prosto z łóżka udał się na stadion i zagrał w podstawowym składzie. Najlepszy mecz dla Barçy rozegrał Pichi Alonso, który strzelił 3 gole dające dogrywke i rzuty karne a w nich bramkarz Urruti obronił decydującą ,,jedenastkę” Nilsona, która mogła dać awans IFK a następnie sam strzelił gola! Błąd Mordta i gol Victora dały szczęśliwą przepustke do finału. ,,Jeżeli nasz dwumecz byłby podstawą opowiadania, to edytor wyrzuciłby je do kosza, uważając iż finał historii jest zbyt wydumany”- podsumował ,,dramatyczny spektakl” trener FCB Venables.

0

@armat94 No to w takim razie podaj przykład na topowym poziomie kupna trenera przez klub

0

@BarcaInfo Zaraz, zaraz a od kiedy to kupuje się trenerów z klubu? Ja pierwsze słysze

2

Z historii klubu:
100 lat temu, a dokładnie 16 stycznia 1921 r. FC Barcelona pokonała CE Europa 2:1 w mistrzostwach Katalonii. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt wywołania przez kibiców zamieszek na Estadio Camp del Carrer Indústria, gdzie rozgrywano ten mecz. Industria, popularnie nazywana Escopidora była pierwszym stadionem Blaugrany, który został zamknięty z nakazu federacji hiszpańskiej. Była to kara nałożona w następstwie zajść wywołanych przez kibiców Barcy zaraz po meczu właśnie z CE Europa. Mimo zwycięstwa, naciski i ataki na sędziego przyczyniły się do interwencji obecnej na stadionie policji z Gwardii Cywilnej. Wydarzenia te ówczesna prasa określiła mianem ,,nieprzyjemnych zajść". Doszło do nich pod koniec meczu, kiedy to madrycki sędzia Pablo Lemmel, były bramkarz klubów Gimnasia i FC Madrid, i według niektórych źródeł ,, cieszący się zasłużoną sławą antybarcelonisty oraz socio Espanyolu", został zaatakowany przez niektórych sympatyków Barcy. Agresja nieroztropnych kibiców kosztowała klub karę nałożoną przez Hiszpańską Federacje Piłkarską, która nakazała zamknąć Escopidore na 3 miesiące. W następną niedziele po zajściach Duma Katalonii rozgrywała kolejny mecz o mistrzostwo Katalonii na Camp del Carrer Galileu przeciwko FC Internacional. Kilka minut przed końcem słynny napastnik Alcantara zdobył zwycięskiego gola dla Barcy. Było to nie lada osiągnięcie w starciu z walecznym rywalem, którego bramkarz Bru był najlepszym zawodnikiem. Paradoksalnie arbitrem tego spotkania był niezawodowy sędzia Massana, będący piłkarzem...Espanyolu. Kolegium Sędziów nie desygnowało na to spotkanie żadnego arbitra, ponieważ FC Barcelona nie wytłumaczyła się jeszcze z poprzednich zajść. Tak oto funkcjonował futbol w tamtej epoce.

0

Nawet na zastrzykach to nasz Piqenbauer nic dobrego już nie wniesie w tym sezonie. Zresztą przyszły sezon powinien być jego ostatnim w klubie. Trzeba stawiać na młodych, zdolnych i perspektywicznych zawodników, takich jak choćby Roger Riera czy Santiago Ramos.

2

@LUPR Oczywiście że nie mam pewności. Nikt z żyjących obecnie tego nie udowodni. Jednak kontrowersja zaistniała inaczej Barca nie zeszła by z boiska ot tak sobie. Ja tą wiadomość przytoczyłem z książki a z tego co wiem to książka bazuje głównie na prasie hiszpańskiej, głównie bodaj na ,,La Vanguardia", tak więc to nie jest wyssane z palca.

6

Z cyklu, kiedyś to były czasy:

15 kwietnia 1916 r. FC Barcelona opuściła boisku kwestionując decyzje sędziego. Działo się to w czwartym półfinałowym meczu o Puchar Króla z Realem Madryt(wówczas nie nazywano tego jeszcze El Clasico). Po jednym zwycięstwie każdej ze stron u siebie(stosunek bramkowy, ani też gole na wyjeździe nie miały wtedy znaczenia) w Madrycie padł remis… 6:6! po dogrywce. Dwa dni później obie drużyny spotkały się ponownie w Madrycie. Przy stanie 3:2 w dogrywce dla FC Madrid(późniejszy Real), sędzia uznał kolejnego gola gospodarzom lecz Blaugrana domagała się odgwizdania faulu na ich bramkarzu. Piłkarze Barçy w proteście zdecydowali się zejść z boiska i w efekcie sędzia zakończył mecz wynikiem 4:2. Z powodu tego incydentu Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej zabroniła drużynom z Madrytu rozgrywania spotkań w Copa del Rey. Duma Katalonii powróciła do tych rozgrywek dopiero w edycji 1918/19.

No cóż, można chyba śmiało stwierdzić iż to właśnie od tego 15 kwietnia zaczęło się ,,sprawiedliwe sędziowanie” na korzyść Madrytu.



Ponadto 15 kwietnia 1941 r. urodził się Josep Maria Fuste Blanch, pomocnik, jedna z legend FC Barcelony oraz były szef sekcji weteranów Blaugrany. W wieku 20 lat został wypożyczony do Osasuny, gdzie zaliczył swój debiut w Primera Division. Jego kariera na środku pomocy Barçy trwała 10 lat i zaowocowała dwoma Pucharami Miast Targowych oraz trzema Pucharami Króla. Z reprezentacją Hiszpanii zdobył też mistrzostwo Europy w 1964 r. Po zakończeniu kariery został zawodnikiem a następnie trenerem i ostatecznie szefem drużyny weteranów, która regularnie grała mecze pokazowe, w tym także poza granicami Hiszpanii.

2

@jeyx77x Od zawsze jestem za korzystaniem odważniej z La Masii i zawsze będę to powtarzał że w wychowankach siła, umiejętności i entuzjazm. Nie bał się Cruijff postawić na młodziutkiego Guardiole, nie bał się Van Gaal postawić na młodziutkiego Puyola, Xaviego czy Inieste, wreszcie Rijkaard nie bał się postawić na młodziutkiego Messiego!

1

Swoją drogą to ty chyba jeszcze jesteś nie pełnoletni, skoro jako dzieciak nie mogłes oglądać Puyola?

2

@DanielVeB Zdecydowanie żałuje że nie mogłem oglądać na żywo wielkiej legendy- Ladislao Kubale. To był barceloński geniusz, nie gorszy od Messiego.

1

Kalendarium:

14 kwietnia 2014 r. FC Barcelona zdobyła młodzieżową Lige Mistrzów. Rozgrywki te powstały w wyniku ewolucji projektu ,,Next-Gen Series” i patronat nad nim objęła UEFA. Sezon 2013/14 był debiutancki i rywalizowały w nim 32 zespoły podzielone na identyczne grupy jak te w ,,dorosłej” Lidze Mistrzów. Młodzi piłkarze podróżowali wraz ze starszymi kolegami i grali mecze grupowe w tych samych terminach, zazwyczaj o wcześniejszych porach, na mniejszych, bocznych boiskach(w Barcelonie areną zmagań było Mini Estadi). W fazie pucharowej przeprowadzono już jednak osobne losowanie i rozgrywano tylko jeden mecz. Barça reprezentowana przez drużynę Juvenil A pokonała 4:2 FC Kopenhage oraz 4:1 Arsenal i awansowała do turnieju finałowego rozegranego w dniach 11-14 kwietnia w szwajcarskim Nyonie. W półfinale Blaugrana ograła 1:0 Schalke po golu Munira a w finale pewnie pokonała Benfice 3:0 po 2 golach Munira i jednym trafieniu Rodrigo Tarin. To właśnie pochodzący z Maroka Munir był największą gwiazdą całych rozgrywek, strzelając 11 goli i notując 5 asyst. Ja tylko przypomnę iż w tamtej ,,złotej” ekipie grał choćby znany dzisiaj napastnik-Adama Traore.

0

Neymar, Neymarinho, Neymarito! Jakżesz my go kochamy i......... nieznosimy...

0

@AlwaysBlaugrana Przede wszystkim nie jestem żadnym rozpuszczonym dzieciakiem. Rzeczywiście co do tych 35 wygranych meczów to przesadziłem, po prostu byłem zły po El Clasico na jakość jaką prezentujemy w tym sezonie, zwłaszcza w pierwszych połowach meczu. Jednak już te 30 wygranych meczów jest absolutnym minimum do wygrania La Liga! Przykład? W sezonie 2014/15 zdobywamy 94 punkty(2 punkty więcej od Realu) i zdobywamy mistrzostwo. W sezonie 2016/17 zdobywamy ,,tylko" 90 punktów i przegrywamy mistrzostwo z Realem o 3 punkty. Mało tego, w sezonie 2011/12 Real Madrid zdobywa 100 punktów i mistrzostwo, wyprzedzając nas o 9 punktów! No to chyba aż tak bardzo nie przesadziłem z tymi 35 meczami? Jak widzisz nawet te 30 wygrane mecze nie zagwarantują nam mistrzostwa, ba! nawet 32 wygrane mecze mogą(choć nie muszą) nie dać mistrzostwa w La Liga. W tej chwili mamy najwięcej porażek z trójki prowadzącej i nawet te 7 wygranych i jeden remis do końca sezonu mogą nie wystarczyć do mistrzostwa a wtedy uzyskalibyśmy bodaj 87 punktów, tak? Tak więc sam widzisz że taką niejako gwarancją do wygrania ligi jest jednak te 35 wygranych spotkań ponieważ nie w każdym sezonie Real czy Atletico będą przegrywać po 5, 6 czy 7 meczów. My natomiast nie mamy jakości by wygrać przynajmniej 30 spotkań, więc bardzo ciężko jest liczyć na ,,majstra".

29

Po stokroć Feliz cumpleaños Tarzanie!


Panie i Panowie, Carles Puyol Saforcada kończy dzisiaj 43 lata!


Wszyscy go znamy i wszyscy kochamy. Przy okazji urodzin Carlesa przypomnę trochę ciekawy okres w jego życiu dotyczący Figo. Otóż Luis Figo dla Carlesa był przede wszystkim pierwszym idolem z pierwszych lat pobytu w Barcelonie. Figo trafił do Barçy latem 1995 r. a ,,Tarzan” kupował w tamtym czasie wszystkie lokalne gazety sportowe, wycinał jego zdjęcia i umieszczał w specjalnym albumie aby się nie pogniotły. Siedemnastoletni Katalończyk był wówczas przekonany że treningi w La Masii to tylko piękny epizod w jego życiu i po powrocie do domu będzie mógł udekorować tymi fotkami swój pokój w La Pobla. Dla Puiego największym dowodem jego umiejętności było to że Johan Cruijff chciał go mieć u siebie pomimo obecności w składzie tak znakomitych piłkarzy jak Stoiczkow oraz Laudrup. Gdy w sezonie 1999/2000 Carles przebił się wreszcie do pierwszego składu, Portugalczyk miał już status wielkiej gwiazdy, był jednym z kapitanów i grał pierwsze skrzypce u kolejnych trenerów Barçy. To właśnie Figo obok Guardioli oraz Rivaldo był futbolistą, któremu Puyol przyglądał się ze szczególna uwagą. ,,Udzielił mi wielu trafnych wskazówek podczas moich początków w pierwszej drużynie”- mówił Pui. – »Powiedział po portugalsku: ,,Kiedy masz piłke młody, to nie komplikuj sobie życia i zawsze szukaj najprostszych rozwiązań«. Starałem się go słuchać”. Tarzanowi w Portugalczyku imponowała nie tylko świetna technika czy bajeczna wizja gry ale również wielka wola walki i stawianie dobra zespołu ponad wszystko inne. Osobiście sam nie miałem pojęcia o pierwszym idolu Tarzana, wyczytałem to w ubiegłym roku z książki.
Luis Figo….. czy my tak naprawdę dobrze go znamy? Czy tylko nienawidzimy?

3

Ciekawostka sprzed lat:



12 kwietnia 1925 r. FC Barcelona rozegrała swój pierwszy w historii mecz z klubem z Ameryki Południowej. Przeciwnikiem był słynny Nacional Montevideo a mecz zakończył się wynikiem 2:2. Warto wspomnieć iż w ekipie ,,Urusów” zagrał słynny napastnik Hector Scarone, który rok później występował w barwach…Blaugrany.

2

@endriuuu2 Rozbiliśmy Seville??? dzieciaku, przecież to był fart roku, jeśli nie dziesięciolecia. Rakitić spokojnie wykorzystał by tego karnego. Tak naprawde to nie wiem czy zasłuzyliśmy na awans do finału?

0

@AlwaysBlaugrana Nie należe do ludzi którzy kogoś obrażają ale ciebie należałoby opieprzyć! A w jakim ty matriksie żyjesz że nie wiesz jak to było za Guardioli czy Vilanovy? Jeśli było tak samo jak teraz to ty jesteś co najwyżej sezonowcem!

0

@AlwaysBlaugrana I co to nam daje te jego przepuszczenie, biorąc pod uwage cały sezon i zdobywanie trofeów? To klub, który powinien wygrywać co najmniej 35 meczów w La Liga i zdobywać trofea!
Żenujące to jest wychwalanie piłkarzy, którzy nie powinni się znaleźć w tym klubie.

0

Odnośnie wczorajszego meczu:

Po pierwsze La Ligi nie wygrywa się jednym Klasykiem czy dwoma.
Po drugie La Lige wygrywa się regularnością zwycięstw i regularnością w obydwu połowach meczu, plus intensywność w meczach. U nas zabrakło tego wszystkiego.
Po trzecie La Lige wygrywa się odpowiednią jakością, nie tylko pierwszej jedenastki ale również zmienników. Niestety tej jakości też brakuje.
Po czwarte(nawiązując do trzeciej myśli) czwórka francuskich piłkarzy. Jak napisałem kilka dni temu że Griezmann to taki pajac na boisku i że potrafi głównie strzelać ,,swojej żonie dzieci" to redakcja szybciutko usuneła mój komentarz. Podobnie rzecz ma się z Lengletem, Dembele i Umtitim(ten z kolei pajacował z kontuzją u jakiś szamanów). Jeśli chodzi o poziom takiego klubu jak FC Barcelona to wszyscy Francuzi są tzw. boiskowymi pajacami i nie zasługują by tutaj grać.
Po piąte, defensywa a zwłaszcza środek pola. Jeśli Laporta się uprze i przedłuży umowy z Francuzami, Sergim Roberto a zwłaszcza z Busquetsem to będzie to przysłowiowy strzał w kolano i w przyszłym sezonie będzie to samo co w tym albo i gorzej.
Wreszcie po szóste trzeba śmiało ale i rozsądnie korzystać z La Masii. Przecież widzieliśmy wczoraj kto się wyraźnie wyróżniał w naszym zespole. Ś.p. Johan Cruijff, później Van Gaal a skończywszy na Pepie, oni potrafili umiejętnie skorzystać z młodych zdolnych chłopaków, których i teraz nie brakuje.

Ps. Tak szczerze to nie my zasłużylismy w tym sezonie na mistrzostwo tylko zdecydowanie Real

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?