FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@TheMugShot No cóż, nie każdy trzyma tak długo poziom jak Xavi czy Messi...
3
Feliz cumpleńos Thiago!
Równiutko 30 lat temu urodził się Thiago Alcantara. Z pochodzenia jest Brazylijczykiem, jego ojciec Mazinho zdobył z Canarinhos mistrzostwo Świata w 1994 r. W tym samym roku cała rodzina przeniosła się do Hiszpanii, gdzie Mazinho jeszcze przez kilka lat grał w piłke a synowie przyjeli hiszpańskie obywatelstwo. Thiago był wyróżniającym się zawodnikiem drużyn młodzieżowych Blaugrany i już w wieku 18 lat zadebiutował w pierwszym zespole. Wszyscy wiemy kto pozwolił mu zadebiutować i jak potoczyły się dalsze jego losy...
0
@msmsms jakość tamtej drużyny nieporownywalnie lepsza od dzisiejszej, co nie znaczy że dzisiaj musimy przegrać.
0
@Calkiemspoko Jak dla mnie za jaskrawy
2
Przed nami Grande Espectacolo el Clasico po raz 276 w historii. Począwszy od wygranego 3:1 Copa de la Coronacion Alfonso XIII, skończywszy na przegranym ubiegłorocznym Klasyku w stosunku...1:3.
Chłopaki! po prostu wyjdźcie na boisko i cieszcie się futbolem razem z nami wszystkimi cules...
1
Dzisiaj obchodzimy 111 rocznicę urodzin Ś.p. Helenio Herrery. Jeśli ktoś nie kojarzy kim był, to powinien nadrobić zaległości:
Helenio Herrera urodził się w Buenos Aires. Dokładna data jego przyjścia na świat nie jest jednak znana. Argentyńczyk w swojej biografii podał, że urodził się w roku 1916 roku, jednak jego żona twierdziła, że to on sam dokonał zmiany w swoim akcie urodzenia, w którym początkowo widniał rok 1910. Ostatecznie, większość wiarygodnych źródeł jako datę przyjścia na świat Herrery podaje dzień 10 kwietnia 1910 roku. Niemal całe swoje dzieciństwo Helenio Herrera spędził w Maroku, gdzie w małym klubie Roches Noires rozpoczął swoją zawodniczą karierę. Jako piłkarz bronił jeszcze barw Racingu Casablanca, CASG Paryż, Stade Francais, Charleville, Roubaix-Touring, Red Star oraz ponownie Stade Francais. W roku 1944, w wieku 34. lat, na dobre poświęcił się jednak karierze szkoleniowej. I jak się okazało, był to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Herrera okazał się absolutnym trenerskim innowatorem. Argentyńczyk był mistrzem taktyki i mobilizacji, a także niezrównanym psychologiem. Był prawdziwym El Mago, jak z lubością pisała o nim europejska prasa. Jako jeden z pierwszych trenerów w historii, Herrera na każdym kroku podkreślał olbrzymie znaczenie kibiców w sukcesach klubu. – Trybuny to nasz dwunasty zawodnik. Ich wsparcie jest dla nas niezbędne – mawiał. Trenerską karierę rozpoczął we Francji, ale największe sukcesy odnosił gdzie indziej. Z Atletico Madryt dwukrotnie zdobył Mistrzostwo Hiszpanii, a z FC Barceloną – dwa razy Mistrzostwo, Puchar Króla oraz dwukrotnie europejski Puchar Miast Targowych. Latem 1960 roku Argentyńczyk zmienił Katalonię na Lombardię. Herrera dał się skusić Angelo Morattiemu, ówczesnemu prezydentowi Interu, ojcu Massimo. To właśnie Inter Herrery stał się symbolem ultra defensywnego pojmowania futbolu, opartego na ostrej, bezkompromisowej obronie własnej bramki i zabójczych, szybkich jak światło, kontratakach. Celem było zwycięstwo za wszelką cenę. Nie liczył się styl czy finezja. Wyższość zespołu nad jednostką oraz obowiązek podporządkowania wszystkiego dla osiągnięcia sukcesu stały się głównymi wytycznymi trenerskiej filozofii Herrery. Na sukcesy nie trzeba było długo czekać. Inter był jak walec, niszczący swoich rywali. Helenio Herrera, mając do swojej dyspozycji graczy, którzy znakomicie pasowali swoją charakterystyką do idei catenaccio, stworzył prawdziwą machinę wojenną. Giuliano Sarti w bramce, Armando Picchi, Tarcisio Burgnich, Aristide Guarneri i Giacinto Facchetti w obronie, Hiszpan Luis Suarez i Mario Corso w drugiej linii oraz Sandro Mazzola i Brazylijczyk Jair z przodu – to właśnie były najważniejsze elementy układanki Herrery. W maju 1963 roku Inter wywalczył swoje 8. Mistrzostwo Włoch, imponując przy tym konsekwencją i determinacją. Jak się później okazało, Scudetto to miało stać się swoistym preludium do największych sukcesów w historii klubu.
1
Z cyklu ciężkie starcia:
9 kwietnia 1986 r. FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao na San Mames 2:1 w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Króla. Barça tylko sobie znanym sposobem przetrwała pierwszy kwadrans rewanżu(na Camp Nou Barça wygrała skromnie 1:0). Urruti kilkakrotnie ratował zespół przed utratą gola, który mógł dać wyrównanie stanu rywalizacji. W 15 minucie Schuster wykonał rzut rożny na krótki słupek, toru lotu piłki nie przeciął żaden z piłkarzy i wpadła ona do bramki. Dziesięciu piłkarzy Athletic, na czele z bramkarzem Zubizarretą domagała się odgwizdania faulu na golkiperze gospodarzy ale arbiter uznał gola. Piękna bramka z rzutu wolnego Goikoetxei dała nadzieje na odrobienie strat, lecz przypadkowe wybicie z własnej połowy, po którym Carrasco wykorzystał sytuacje sam na sam zmniejszyło szanse Athleticu niemal do zera. ,,Wiedziałem że zagramy z Blaugrana ale nie spodziewałem się że spotkamy się również przeciwko trójce sędziowskiej. Przy pierwszym trafieniu arbiter najpierw wykonał gest jakby chciał odgwizdać faul ale nagle pokazał na środek boiska. Po tej sytuacji każda decyzja sędziego była dziwna”- podsumował trener Basków Iñaki Saez. Natomiast Schuster miał zupełnie inne zdanie: ,,Sędziowanie było fantastyczne”- podsumował Niemiec.
1
@victor Chore jest to, że część z tego zaczyna się sprawdzać...
2
@adambądkowski93 Ślicznie, szlachetny cel.
0
@NaFazieHitman Thuram to była tragedia, on się przewracał sam o własne nogi! Jedynyne francuskie wartościowe transfery to Henry i Abidal
3
Posłuchajcie no cules, biorąc pod uwagę najlepsze, najwartościowsze transfery jakie przeprowadziła Barça w całej swojej historii, to jakich zawodników dotyczyły te transfery a konkretnie z jakich krajów byli ściągani i z jakich krajów pochodzili? Historia pokazuje że to skąd przybyli i z jakiego kraju pochodzili nie jest bez znaczenia. Przed wojną i jeszcze jakiś czas po wojnie do Barçy trafiało wielu wybitnych piłkarzy, na czele z Kubalą i Kocsisem, jednak to nie były stricte transfery z klubu do klubu tylko coś na zasadzie podpisania nowej umowy o pracę. Właściwie takim pierwszym wielkim transferem spoza Hiszpanii był transfer Johana Cruijffa z Ajaxu, który okazał się strzałem w dziesiątke. Kolejne transfery z Holandii również się sprawdzały takie jak Neskeens, Koeman, Frank de Boer, Kluivert, Overmars, Van Bronchorst czy dzisiaj De Jong. Wiemy też że większość transferów z Brazylii i Argentyny też się sprawdziło. Pamiętamy też że kapitalne transfery Blaugrana przeprowadzała w samej Hiszpanii, zaczynając od Juana Manuela Asensiego, którego Barça wykupiła z Elche za 80 milionów peset. Później byli to Miguel Bernardo Bianquetti, Marcial Pina, ,,Quini”, Alexanco, Zubizarreta, Salinas, Bakero itd. Za wyjątkiem Krankla, Stoiczkowa, Linekera, Laudrupa, Larssona, Henry’ego i Abidala inne transfery z tej części Europy okazywały się fiaskiem, bądź nie spełniały wymaganych oczekiwań. Do czego zmierzam? Raczej do kogo? Oczywiście do Halaanda. Owszem, jak na ten wiek to robi duże wrażenie, jednak takich co robili duże wrażenie było wielu. Na przykład duże wrażenia na Johanie Criujffie zrobił swego czasu Romerito a skończyło się to kompletnym niewypałem. Zresztą podobnie było z Czychrynskim, którego bardzo chciał Guardiola. Przykłady można mnożyć. Wkomponować się w środowisko i zespół jest bardzo trudno w Barcelonie dla piłkarzy z tej ,,nie łacińskiej” części Europy. Czy Halaand by się sprawdził w Barcelonie to jest jeden wielki znak zapytania i wielkie ryzyko, zwłaszcza finansowe. Historia uczy iż najwartościowsze dla Barçy okazywały się transfery przeprowadzane na półwyspie Iberyjskim. Chyba nie muszę przypominać skąd przybył do nas Eto’o, Dani Alves czy Villa?
0
Legendarni prezydenci:
8 kwietnia 1964 r. zmarł Agustin Montal Galobart, prezydent FC Barcelony w latach 1946-52. Stanowisko objął decyzją dyktatorów reżimu ale z perspektywy klubu był to dobry wybór. Za jego rządów liczba socios zwiększyła się z 20 do 30 tysięcy. 28 lipca 1948 r. zorganizował pierwsze zgromadzenie socios po 12 latach przerwy. W 1949 r. z okazji 50-lecia powstania Blaugrany zorganizował turniej będący hołdem dla Waltera Wilda i Joana Gampera, w którym uczestniczyły brazylijski Palmeiras i Boldklubben Kopenhaga. Mecz z Duńczykami uroczyście rozpoczął wnuk Gampera. Na turniej zaproszono byłego gracza Emilio Waltera, któremu Agustin przez kilka lat wysyłał paczki żywnościowe do Niemiec. Inne ważne decyzje mandatu Montala Galobarta to zatrudnienie Kubali i kupno terenów pod przyszłe Camp Nou.
Cześć i chwała wielkim osobistościom Dumy Katalonii!
0
Ogółem panie Maruszczak to rozegrano 271 Klasyków, mogłem sie pomylić co najwyżej do dwóch. Nie dawno policzyłem i o dziwo doliczyłem się 275 Klasyków. A jednak pomyliłem się aż o 4
4
Owszem defensorem był i jest niezłym. Natomiast jednocześnie był i będzie jednym z największych boiskowych ,,bandytów". Jedynie Gentile go pod tym względem nieco przewyższa. To co on wyrabiał na boisku to w przypadku innej federacji krajowej, byłby karany na wiele spotkań, a kto wie może i na cały sezon. Natomiast nie oszukujmy się, Real Madrid to pupilek RFEF od wielu lat i takiemu gnojowi zawsze się upiecze. Zawsze powtarzam że w Hiszpanii Barca będzie w większym czy też w mniejszym stopniu dyskryminowana i to się szybko nie zmieni, bo czy tego chcemy czy nie, Madrid rządzi...
2
Kalendarium:
7 kwietnia 1929 r. FC Barcelona rozegrała pierwsze w historii ligowe derby z Espanyolem. Duma Katalonii wygrała ten mecz 1:0 po golu Sastre. Bramki Espanyolu strzegł legendarny Ricardo Zamora, który zapobiegł utracie kolejnych goli.
7 kwietnia 1974 r. FC Barcelona zapewniła sobie mistrzostwo Hiszpani. To był tytuł, który cules świętowali najmocniej w całej historii klubu. Katalończycy nie wygrali La Ligi przez 14 lat! a w tym samym czasie Real Madryt świętował tytuł aż dziewięciokrotnie. Blaugrana przypieczętowała sukces w Gijon z tamtejszym Sportingiem, gdzie grał Quini, o którym Michels mówił iż nie widzi dla niego miejsca w składzie gdyż zatrudnił już Claresa. Barça zaczęła sezon 1973/74 od miejsca w strefie…spadkowej! Dopiero transfer Cruijffa spowodował że nie przegrała 24 kolejnych spotkań i wygrała w tym okresie 19 meczów. W Gijon Duma Katalonii przegrywała już 2:1 lecz w ciągu 12 minut Marcial ustrzelił hattricka i zapewnił upragniony tytuł. Po meczu pytano Michelsa czy można porównać Barcelone do Ajaxu a ten odpowiedział: ,,To nie było by sprawiedliwe. Ajax ma kilka Pucharów Europy a Barça dopiero zaczyna”. Michels okazał się niestety prorokiem ponieważ FC Barcelona na kolejny tytuł czekała 11 lat.
5
Duma Katalonii dzień po dniu:
6 kwietnia 1966 r. zmarł nagle Julio Cesar Benitez. 27-letni Urugwajski piłkarz FC Barcelony zmarł w wyniku zakażenia przewodu pokarmowego po zjedzeniu zepsutych owoców morza. Tragiczne wydarzenie nastąpiło na 3 dni przed arcyważnym pojedynkiem z Realem Madryt w La Liga. 150 tysięcy ludzi uczestniczyło w ostatniej drodze Beniteza, który na Camp Nou występował od 1961 r. Grał przeważnie w obronie stając się z czasem ulubieńcem publiczności. Jego poświęcenie najlepiej oddają słowa wypowiedziane tuż przed śmiercią: ,, Do boju chłopaki! Pokonamy Real 2:0!”. Mecz z Królewskimi został przełożony o 2 dni lecz koledzy Urugwajczyka nie byli w stanie się pozbierać i zremisowali 1;1. Pod koniec tamtego sezonu Katalończycy wygrali jednak z Realem finał krajowego pucharu i zadedykowali trofeum zmarłemu koledze.
0
Tak jak byłem pod ogromnym wrażeniem meczu na Anoeta, tak wczoraj mieliśmy ogromne szczęście że to wygraliśmy, ponieważ nie oszukujmy się, graliśmy słabo, zwłaszcza w pierwszej połowie . Czerwona kartka dla Plano totalnie z dupy! Przy rownym układzie sił mogłoby się to skończyć dużo gorzej. Osobiście jestem bardzo zdziwiony wczorajszą bardzo słabą grą Leo, przecież reprezentacja Argentyny nie grała meczów, więc Leo był w stu procentach wypoczęty. Jedyne konkretne plusy tego meczu to zmiany Koemana i gol Dembele, który po za golem kompletnie mnie nie przekonywał. Jeśli El Clasico zaczniemy tak jak z Valladolid to czarno to widze. Na szczęście to tylko ,,jeśli"...
2
Może przyjdzie Haaland, może przyjdzie Mbpaape, może przyjdzie Neymar a może przyjdzie Lautaro a może jeszcze ktoś Bóg wie kto? Ależ to pie******ie o Szopenie i jebanie o fortepianie! Przede wszystkim w obecnej sytuacji korzystajmy z jednej z najlepszych szkółek na świecie a mianowicie La Masii, to nam przyniesie w perspektywie dużo więcej korzyści...
2
Dzisiejsze zwycięstwo nad Realem Valladolid jest absolutnie priorytetem w alce o mistrzostwo Hiszpanii. Natomiast El Clasico może , lecz wcale nie musi rozstrzygnąć losów mistrzostwa. Przypomne tylko że w 35 kolejce ,,nasza" Barca podejmuje u siebie Atletico Madryt a Real Madryt podejmuje u siebie FC Seville i właśnie tutaj mogą
(choć też nie muszą) rozstrzygnąć się losy mistrzostwa. Wszystko jest jeszcze możliwe, oby nie okazało się że gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta...
1
Świąteczne rekordy:
5 kwietnia 1925 r. FC Barcelona na Camp de Les Corts, rozgromiła Stadium Zaragoza(prawdopodobnie późniejszy Real Saragossa) aż 8:0! w ostatnim meczu grupowej fazy Copa del Rey i awansowała do półfinału. Jeśli się nie mylę było to najwyższe zwycięstwo z tą drużyną w Pucharze Króla. Gole strzelili: Arnau(4), Vincenc Piera(2) oraz Samitier(2). Jednak w półfinale Blaugrana bardzo męczyła się z Atletico Madryt i potrzebny był trzeci dodatkowy mecz z Rojiblancos ale o tym wspomnę w rocznice tego meczu dodatkowego a mianowicie 3 maja.
2
Każdy miał swoje problemy:
4 kwietnia 1993 r. FC Barcelona strzeliła gola po rzucie rożnym. I co z tego zapytacie?. Otóż zdobywanie goli po dośrodkowaniach z kornerów za trenera Cruijffa przychodziło Blaugranie niezwykle ciężko. Właśnie 4 kwietnia Katalończycy strzelili takiego gola po główce Bakero. Na kolejną taką okazje przyszło czekać… 20 miesięcy! Autorem gola w meczu Ligi Mistrzów był… ponownie Bakero. Ekipa Cruijffa potrzebowała w tamtym czasie średnio 162 rzuty rożne czyli mniej więcej 26 spotkań aby pokonać bramkarza rywali po bezpośrednim dośrodkowaniu.
No, no, skąd my to znamy? Te kornery to chyba stały się już niemal tradycją…
A tak przy okazji, WESOŁEGO ALLELUJA!!!
2
My cules pamiętamy:
Feliz cumpleaños panie Salvador! Z okazji 80-tych urodzin.
3 kwietnia 1941 r. w L’Arboç urodził się Salvador Sadurni, legendarny bramkarz. Salvador Sadurni charakteryzował się potężną sylwetką i był ubrany niemal zawsze na czarno. Obok Ramalletsa i Zubizarrety prawdopodobnie największa legenda jaka stała w bramce FC Barcelony. Jako jedyny z tej trójki był wychowankiem Dumy Katalonii i nigdy jej nie opuścił (nie licząc rocznego wypożyczenia do Mataró). Jego idolem był Ramallets, który dał mu szansę, a do jego rozwoju przyczynił się również ówczesny trener Barçy- Kubala. Dzisiaj wspomina, że był on „najważniejszym trenerem w jego karierze”. Jako jeden z niewielu stosował specjalne treningi dla golkiperów. Sadurní trzykrotnie zdobył Trofeo Zamora ale miał również szansę na czwarte trofeum, lecz jego trener, Olsen, zdecydował się nie wystawić go w ostatnim spotkaniu. By zdobyć nagrodę zawodnik musiał rozegrać przynajmniej 22 mecze w sezonie. Po przyjściu Cruyffa, Sadurní zdobył z Barceloną jedyne mistrzostwo Hiszpanii. Miało to miejsce w sezonie 1973/74 i co ciekawe bramkarz opuścił pamiętne zwycięstwo 5:0 na Bernabéu z powodu kontuzji. Ostatni sezon spędzony w Barcie był najgorszy w całej karierze. Tak oto go wspomina: ,,trener Weisweiler nie chciał nawet o mnie słuchać i dał mi szansę jedynie pod koniec sezonu, gdy graliśmy w różnych wsiach. Tak źle to zniosłem, że nie chciałem już nic słyszeć o piłce nożnej’’. Salvador Sadurni rozegrał dla Dumy Katalonii 500 spotkań w tym 247 w La Liga. 1 września 1976 r. odbył się pożegnalny mecz Sadurniego, Rife oraz Torresa na Camp Nou przeciwko Stade Rennes wygrany 2:0.
Dziękujemy serdecznie za oddanie i wierność FC Barcelonie.
0
Po meczach reprezentacji polecam obstawiać przeciwko tzw. potęgom, najlepiej 1X. Na ogół się sprawdza. Osobiście postawie na Lipsk 1 zakład bez remisu a na Arsenal 1X, itd.
4
Kalendarium Blaugrany:
2 kwietnia 1969 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou FC Köln 4:1 w rewanżowym meczu półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów i awansowała do finału. Pierwszego gola w tym spotkaniu strzelił Marti Filosia. Natomiast hattrickiem w tym meczu popisał się znakomity pomocnik i kapitan Josep Maria Fuste.
Również 2 kwietnia, lecz 2013 r. FC Barcelona rozegrała mecz numer 500 w rozgrywkach międzynarodowych o stawke. Blaugrana zremisowała te spotkanie 2:2 w Paryżu z tamtejszym PSG w ramach ćwierćfinałowego starcia Ligi Mistrzów. Bilans wszystkich meczów wyniósł 279 zwycięstw, 114 remisów i 107 porażek. Ten bilans nadal mamy bardzo korzystny i niech już tak zostanie na zawsze.
4
Ciekawostka z przed lat:
1 kwietnia 1977 r. Rinus Michels odsunął od drużyny Rexacha i Marciala. Hiszpanie postanowili więc wynająć boisko za 600 peset i trenowali indywidualnie przez 90 minut. Powodem problemów obu piłkarzy były wydarzenia z wcześniejszego weekendu. FC Barcelona przegrała w Burgos tracą praktycznie szanse na tytuł mistrzowski a Rexach, Marcial i Neeskens udali się do Madrytu, mając na to zgode trenera Michelsa. W jednej z dyskotek Marcial spoliczkował gościa lokalu, który wykonał piłkarzom zdjęcie bez ich zgody. Hiszpan twierdził iż ,,nie uderzył go zbyt mocno i sam też oberwał ale nie pamięta od kogo bo w starciu uczestniczyło mnóstwo ludzi”. Marcial lamentował również że uderzona osoba poszła ,,wypłakać się na komisariat a on nawet nie zdążył wypić zamówionego whiskey”. Pikanterii sprawie dodawał fakt iż zarówno Marcial, jak i Rexach negocjowali nowe umowy w klubie. Dla pierwszego z nich oznaczało to koniec gry w Blaugranie i przejście do Atletico Madryt. Marcial Manuel Pina Morales(tak brzmi jego pełne nazewnictwo) jest jedynym piłkarzem w historii Primera Division, który strzelał gole Realowi Madryt w czterech różnych klubach. Udało mu się nawet strzelić 2 gole w jednym meczu z rzutów wolnych zarówno lewą jak i prawą nogą.
Wystarczył jeden(i to za zgodą trenera) wyskok aby usunąć z drużyny naprawdę wartościowego pomocnika. Szkoda że tak to się potoczyło.
2
Hiszpania zagra na Euro 2021 z Polską na stadionie Śląskim oraz pozostałe mecze grupowe. A to ci niespodzianka...
0
@Ghotti No przecież w kościele wszyscy klekamy...
3
Cóż to na La Rambla jakieś komentarze o klękaniu wypisujecie? jakaś religijna sekta z was czy co?
5
Kartka z kalendarza:
31 marca 1946 r. FC Barcelona w dramatycznych okolicznościach straciła mistrzostwo Hiszpanii. W ostatnim meczu Duma Katalonii podejmowała FC Seville na Les Corts i potrzebowała zwycięstwa aby wyprzedzić swoich rywali w tabeli. Goście niespodziewanie objeli prowadzenie ale w 63 minucie do remisu doprowadził Jose Bravo Dominguez dając Blaugranie nadzieje. Katalończycy zamknęli rywala w polu karnym lecz nie zdołali zdobyć zwycięskiego gola. Mistrzostwo Hiszpanii powędrowało do Sevilli, jako jedyne w jej dotychczasowej historii.
0
Wirus Covid-19 miał uniemożliwić gre naszych najlepszych reprezentantów w meczu z Anglią. Jednak nieoczekiwany zwrot akcji sprawił że to zupełnie inny, nieco zapomniany już wirus pokrzyżował plany a mianowicie wirus FIFA! Swoją drogą ta FIFA to niezły z niej wirusek skoro w eliminacjach do MŚ brakuje systemu VAR a w naszej ,,Ekstraklapie" używa się go na dobre...