FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
Pamiętajmy!
2 maja 1979 r. Polska pokonała Holandie na ,,Śląskim” 2:0 w eliminacjach do mistrzostw Europy. ,,Nie pomogły Johany, zwiędły tulipany"– śpiewali kibice na Stadionie Śląskim, gdy Zbigniew Boniek i Włodzimierz Mazur strzelali gole a Polska pokonywała wielką Holandię, ówczesnych wicemistrzów świata. Niecałe cztery lata wcześniej reprezentacja Polski rozegrała prawdopodobnie najlepszy mecz w historii. 10 września 1975 roku na Stadion Śląski zawitali wicemistrzowie świata Holendrzy i... dostali prawdziwą lekcję futbolu od biało-czerwonych, którzy wygrali 4:1. Także i tym razem ,,Oranje” przyjechali do Chorzowa w roli drugiej drużyny na świecie i... kolejny raz musieli uznać wyższość Polaków. Skończyło się wynikiem 2:0. Co ciekawe, Holandia trzeci raz gościła w słynnym „Kotle czarownic” i poniosła trzecią porażkę.
@Adran360
@Arkon
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
10
Pamiętamy!
2 maja 1981 r. Polska pokonała na stadionie Śląskim NRD 1:0 po golu Andrzeja Buncola. 2 maja współczesnym kibicom kojarzy się z Dniem Flagi i wielkim finałem Pucharu Polski, ale w PRL-owskiej rzeczywistości był zwyczajnym dniem jakich wiele. Z tym, że następował tuż po hucznie obchodzonym przez władze Święcie Pracy i poprzedzał honorowane tylko przez opozycję Święto Konstytucji. W takim oto politycznym potrzasku, w czasie solidarnościowej rewolucji i kilka miesięcy przed wprowadzeniem stanu wojennego, 2 maja 1981 roku odbyło się kluczowe spotkanie biało-czerwonych w eliminacjach hiszpańskiego mundialu. W roli selekcjonera w meczu o punkty zadebiutował Antoni Piechniczek. Rok później z małym okładem miał już na szyi medal mistrzostw świata... Andrzeja Buncola dla reprezentacji odkrył Ryszard Kulesza, ale to dopiero Antoni Piechniczek dał niewysokiemu pomocnikowi chorzowskiego Ruchu pełny kredyt zaufania. „Żywe srebro”, jak o Buncolu pisali wówczas dziennikarze ze względu na jego niezwykłą ruchliwość, energiczność i aktywność, nie jeden raz w tym meczu przeniknęło szyki niemieckiej defensywy. Efektem był gol na wagę dwóch punktów. Dużo gorzej spisała się gwiazda drużyny naszych zachodnich sąsiadów. Joachim Streich, brązowy medalista igrzysk w Monachium i najskuteczniejszy w historii piłkarz NRD, spisywał się tak słabo, że po godzinie gry trener zdjął go z boiska.
Oto zwycięski skład:
Polska: Jan Tomaszewski – Paweł Janas, Władysław Żmuda, Marek Dziuba, Jan Jałocha, Janusz Kupcewicz, Andrzej Buncol, Grzegorz Lato, Andrzej Iwan (80. Piotr Skrobowski), Andrzej Szarmach, Włodzimierz Smolarek.
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@NeroTFP1
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Adran360
0
@FcPortoFan1999 Trzeba przyznać że Chelsea była wówczas bardzo silna, moim zdaniem zdecydowanie silniejsza od Realu...
7
Grande Espectacolo el Clasico!
2 maja 2009 r. FC Barcelona rozgromiła na Santiago Bernabeu Real Madrid 2:6(!) w ramach 34 kolejki Primera Division. Tydzień wcześniej podopieczni Guardioli zremisowali 2:2 z CF Valencią i gdy w 14 minucie starcia w Madrycie Gonzalo Higuain wyprowadził ,,Królewskich” na prowadzenie, realizator transmisji pokazał wirtualną tabele z zaledwie jednopunktową stratą Realu na 4 kolejki przed końcem. Już po czterech minutach padł jednak gol wyrównujący autorstwa Henry’ego a przed przerwą Barça prowadziła już różnicą dwóch goli. Najpierw po rzucie wolnym skuteczną główką popisał się Carles Puyol a następnie Ikerowi Casillasowi nie dał szans Lionel Messi. Drugą połowe ponownie dobrze zaczął Real za sprawą gola Sergio Ramosa, lecz Blaugrana ponownie zdobyła 3 gole(Henry’ego, Messiego i Pique) i odniosła historyczne zwycięstwo w ,,jaskini lwa”, praktycznie zapewniając sobie odzyskanie po 3 latach mistrzostwa Hiszpanii. Wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, lecz sędzia w końcówce nie podyktował karnego po faulu na Inieście, chcąc najwyraźniej oszczędzić gospodarzy. ,,Barça zademonstrowała na Bernabeu różnice pomiędzy tymi dwoma drużynami”- podsumowało ,,El Mundo Deportivo”. Ja osobiście byłem w szoku, ale takim radosnym szoku, gdy na drugi dzień rano zobaczyłem wynik w telegazecie. Do internetu miałem wówczas bardzo ograniczony dostęp. Co prawda miałem już Cyfrowy Polsat ale prawa do La Liga miał wtedy Canal+ ale za to Polsat Sport prezentował powtórki, więc byłem wniebowzięty bo przy okazji nagrałem powtórke tego spektakularnego wyczynu na płyte dvd. Pamiątka bezcenna a komentował znakomity Mateusz Borek.
Składy epokowego triumfu:
Real Madryt: Iker Casillas; Sergio Ramos (Van der Vaart, m.71), Cannavaro, Metzelder, Heinze; 'Lass' Diarra, Gago, Marcelo (Huntelaar, m.59), Robben (Javi García, m.78); Higuaín, Raúl.
FC Barcelona: Víctor Valdés; Dani Alves, Piqué, Puyol, Abidal; Touré (Busquets, m.84), Xavi, Iniesta (Bojan, m.84); Messi, Henry (Keita, m.60), Eto'o.
Grande partidazo:
@Adran360
@Arkon
@AssisMoreira
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
12
Kolejny triumf w Copa del Rey:
2 maja 1920 r. FC Barcelona pokonuje w finale w Gijon, Athletic Bilbao 2:0 i sięga po raz czwarty w historii po Puchar Hiszpanii. Gole dla Barçy strzelili Vicente Martinez oraz Paulino Alcantara. Cules celebrowali ten tytuł jak nigdy wcześniej. Na stacji kolejowej Nord zgotowali jedno z największych powitań piłkarzy w historii. Szacuje się że na stacje przyszło około 6 tysięcy ludzi. Wśród nich zwracała uwagę obecność władz miasta z radnym Degolladą na czele, który przybył w imieniu burmistrza Antoniego Martineza i Domingo, członka Ligi Regionalistycznej. Oto historyczny skład z tego finału: Zamora, Coma, Galicia, Torralba, Sancho, Samitier, Vinyals, Sesúmaga, Martínez, Alcántara, Plaza.
@Stinger_
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Arkon
@Adran360
1
@maroon Pomyliłeś się, to nie Luis Alberto Suarez Diaz, tylko Luis Suarez Miramontes!
1
@szymon6847 O takich ikonach sportu warto a nawet trzeba pamiętać bezwzględnie!
1
@szymon6847 To ja z kolei mam wrażenie jakbyś znał Luisa Suareza, czy nawet widział go w akcji.... :)
9
Wybitne legendy FC Barcelony:
Dokładnie 90 lat temu urodził się Luis Suarez Miramontes, jeden z najwybitniejszych snajperów w historii hiszpańskiego futbolu. Wielka legenda Blaugrany, jedyny Hiszpan, który został nagrodzony Złotą Piłką France Football. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszystko co uczynił Blaugranie. My cules nigdy o nim nie zapomnimy.
https://dumakatalonii.pl/luis-suarez-miramontes/
@Adran360
@Arkon
@AssisMoreira
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
10
Prezent z okazji Święta Pracy:
1 maja 1977 r. Polska pokonała Danię 1:2 na wyjeździe w eliminacjach mistrzostw Europy. Przed odlotem do Kopenhagi trener Jacek Gmoch powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że postara się sprawić prezent klasie robotniczej z okazji Święta Pracy. Obietnicę spełnił. 1 maja 1977 roku biało-czerwoni odnieśli na wyjeździe efektowne zwycięstwo a jego ojcem był Włodzimierz Lubański. Niewiele brakowało zresztą, by nie pojawił się na boisku, bo wówczas kluby nie miały obowiązku zwalniania zawodników na spotkania reprezentacji. Włodarze Lokeren, w którym grał, najpierw nie chcieli go puścić na mecz, ale ponieważ zależało im na przedłużeniu kończącego się kontraktu, ulegli jego namowom. Partia była dumna z piłkarzy. Pierwszy sekretarz KC PZPR Edward Gierek przesłał depeszę gratulacyjną na ręce kapitana Kazimierza Deyny. ,,Kolejny wspaniały sukces polskiego piłkarstwa! Proszę państwa, jakież spokojne lato przed naszą reprezentacją… Zwycięstwa, same zwycięstwa a przecież eliminacje się jeszcze nie skończyły. Zwycięstwo z trudnym przeciwnikiem w Porto z Portugalią i tu w Danii na Idrætsparken, gdzie mimo wszystko faworytami byli gospodarze naszpikowani tymi różnymi zawodowcami grającymi na zachodzie Europy. Jednak reprezentacja Polski jeszcze raz udowodniła wysoką dyscyplinę taktyczną, świetną grę w środku pola, wykorzystała bezbłędnie prawie wszystkie szanse, no a Włodzimierz Lubański swój 70. występ w reprezentacji ukoronował wspaniałymi dwiema bramkami.”- tak oto komentował nieodżałowany JAN CISZEWSKI.
@Adran360
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
@Stinger_
0
@FcPortoFan1999 Wiem i jest mi z tego powodu bardzo smutno...
Tam jest potrzebna rewolucja co najmniej na miare Widzewa...
10
Trzecie z rzędu zwycięstwo ,,Niebieskich”:
1 maja 1938 r. w trzeciej kolejce ligowej Ruch podejmował na własnym stadionie Warte Poznań. Drużyna z Poznania, która po pierwszej kolejce była liderem, przegrała w następnej kolejce z Cracovią i przyjeżdżając do Wielkich Hajduk planowała zatrzeć złe wrażenie ze stolicy Małopolski. Dziennikarze oraz znawcy futbolu zadawali sobie pytanie, czy drużyna z Poznania jest w stanie powstrzymać lidera tabeli w jego marszu na czele stawki ligowców. Początek zawodów wyznaczono na godzinę 17:00 a w przewidywanych składach w drużynie Ruchu miał wystąpić nowy nabytek Ewald Kruk skład ruchu na mecz z Wartą był następujący: Brom, Giemza, Czempisz, Nowakowski, Dziwisz, Panchyż, Wiechoczek, Kruk, Peterek, Wilimowski, Wodarz. Na trybunach mimo nie najlepszej pogody zgromadziło się od 6 do 8000 widzów. Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, już w czwartej minucie Giemza strzałem z wolnego z 40 m. zdobył gola, którego sędzia nie uznał, gdyż Peterek sfaulował jednego z zawodników Warty. W siódmej minucie z karnego środkowy ataku Ruchu strzelił na 1:0. Niebiescy w dalszym ciągu atakowali i ponownie Giemza strzelił gola, prawie z połowy boiska, znów nieuznanego przez arbitra, gdyż Peterek kolejny raz faulował w akcji bramkowej obrońcę z Poznania. Niedługo potem po akcji Kruka ,, Mietlorz" podwyższył na 2:0 strzałem głową. Pod koniec pierwszej połowy goście zaczęli stopniowo otrząsać się z przewagi miejscowych i przejmować inicjatywę na boisku, lecz wynik pozostał bez zmian. Od początku drugiej połowy piłkarze z Poznania całkowicie opanowali wydarzenie na boisku i zaczęli z każdą minutą coraz bardziej dominować nad słabnącymi Hajduczanami. Jeszcze na początku Niebiescy dotrzymywali kroku rywalom i Wilimowski strzelił na 3:0. Jednak od tego momentu na murawie niepodzielnie rządzili goście, zdobywając dwa gole i stale mocno naciskając na Niebieskich. Ostatecznie gospodarze ,, dowieźli" zwycięstwo do końca zawodów pokonując Wartę 3:2. W komentarzach pomeczowych dominowały uwagi że Ruch po przerwie ,, spuchł". Według obserwatorów spotkania gospodarze zwycięstwo mogli zawdzięczać dobrze grającemu bramkarzowi oraz indolencji strzeleckiej graczy z Poznania. W drużynie Ruchu po meczu chwalony był bramkarz Brom oraz Dziwisz. Poprawnie a nawet dobrze zagrał Kruk. Najwięcej pretensji śląska prasa miała do Nowakowskiego za brak kondycji oraz do Wilimowskiego, który według części gazet jedynie statystował w spotkaniu. Mimo wątpliwości co do stylu Niebiescy odnotowali trzecie z rzędu zwycięstwo w sezonie i zainkasowali kolejne punkty. Po trzeciej kolejce Ruch wspólnie z Pogonią Lwów przewodził tabeli ligowej z kompletem punktów.
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@NeroTFP1
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Adran360
10
Pewne zwycięstwo przed rewanżem:
1 maja 2019 r. FC Barcelona pokonała Liverpool FC 3:0 w ramach pierwszego meczu półfinałowego Ligi Mistrzów. Mecz z Liverpoolem na Camp Nou można śmiało określić jako ostatni wielki popis Messiego w Lidze Mistrzów. Argentyńczyk na 3:0 trafił cudownym uderzeniem z rzutu wolnego i brylował przez całe 90 minut. W tym meczu strzelił swego gola numer 600 dla Barçy. Liverpool miał swoje szanse ale Salah przy najlepszej okazji trafił tylko w słupek i pudłował także Mane. Klopp jednak nie rozpaczał. ,,Powiedziałem chłopakom że jestem dumny z tego, jak graliśmy. Przeciwko takiemu zespołowi… Byłem w pełni szczęśliwy”- wspomina w książce ,,Mój romans z Liverpoolem”. W 6-tej minucie doliczonego czasu gry, bardzo dogodną sytuacje na strzelenie gola zmarnował Dembele. Gwoli formalności, pozostałe 2 gole zdobyli: również Messi oraz Luis Suarez.
@Adran360
@AssisMoreira
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
@Sysia11
0
@FcPortoFan1999 To prawda. Przydałoby się znacznie więcej aby prześcieradła nie mogły bezkarnie zdobywać Lig Mistrzów!
7
(Nie)zapomniane El Clasico:
1 maja 2002 r. FC Barcelona zremisowała na Santiago Bernabeu z Realem Madryt 1:1 w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów. Nie było niespodzianki w Madrycie. Real zremisował z Barceloną 1:1 i awansował do finału Ligi Mistrzów. Atmosfera przed półfinałowym spotkaniem Ligi Mistrzów pomiędzy Realem i Barcą była wyjątkowo gorąca. Prezydent katalońskiego klubu lekceważąco wypowiadał się o mistrzowskiej drużynie królewskich z lat pięćdziesiątych, która pięć razy zdobywała Puchar Europy. Waga tych oskarżeń zmalała po zamachach bombowych w Madrycie, w których lekko rannych zostało 17 osób. Rozważano nawet przełożenie meczu, ale po konsultacjach z policją UEFA dała piłkarzom zielone światło. ,,Na początku trochę się bałem, ale teraz wszystko się uspokoiło” - mówił przed meczem jeden z kibiców Realu. -,,Nie mógłbym zresztą przepuścić takiego wydarzenia”. Mecz jednak wielkim wydarzeniem nie był. W pierwszej połowie był niemalże wierną kopią pojedynku sprzed tygodnia. Barça, która żeby awansować, musiała strzelić trzy gole, atakowała a Real spokojnie się bronił. Najlepszą okazję Katalończycy stworzyli dość przypadkowo. Fabio Rochemback strzelił silnie z 20 metrów, tor lotu piłki zmienił jeszcze Cocu, ale nie na tyle by wpadła do siatki. Po odbiciu od słupka próbowali dopaść do niej Patrick Kluivert i Cesar. Holender nieumyślnie rozorał korkami twarz bramkarza Realu, który jednak grał do końca meczu. Pod koniec pierwszej połowy obrońcy Blaugrany stracili piłkę pod polem karnym. Raul przymierzył i zza pola karnego strzelił nie do obrony w okienko bramki Bonano. Wprawdzie tuż po przerwie po samobójczym strzale Ivana Helguery był remis ale więcej goli już nie padło. Piłkarze FC Barcelony zagrali ambitnie ale w finale(o dziewiąty puchar Europy w historii)- zagrał Real.
@Stinger_
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@AssisMoreira
@Adran360
0
@mkord Zgadza się, no ale czego oczekiwać na Estadio Lluis Companys? Nasza katedra to Camp Nou!
9
Premierowe trafienie ,,La Pulgi”:
Dokładnie 20 lat temu Leo Messi strzelił swojego pierwszego gola w La Liga. Niespełna 18-letni wówczas Argentyńczyk pojawił się na boisku w 87 minucie meczu z Albacete. Po dwóch minutach otrzymał świetne podanie od Ronaldinho i przelobował bramkarza lecz sędzia boczny zasygnalizował spalonego. Jak wykazały powtórki, niesłusznie. Zaledwie 60 sekund później Ronaldinho ponownie wspaniale podał piłke za plecy obrońców i Messi strzelił niemal identycznego gola, tym razem uznanego przez arbitra. Dokładnie 1 maja 2005 roku w meczu z Albacete Balompie Messi zdobył swoją pierwszą bramkę w La Liga. Miał wtedy 17 lat i 311 dni, co uczyniło go najmłodszym strzelcem ligowego gola dla klubu. Prawie trzynaście lat później Argentyńczyk ma na swoim koncie 365 trafień więcej. Dotychczas najskuteczniejszym w klasyfikacji strzelców w pięciu najsilniejszych ligach był Gerd Mueller, ale w starciu z Realem, 30-latek przebił legendarnego Niemca.
Tylko spójrzcie:
@Sysia11
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@AssisMoreira
@Adran360
11
Pierwsze trofeum pod egidą UEFA:
1 maja 1958 r. FC Barcelona zdobyła pierwsze prestiżowe trofeum w Europie a mianowicie Puchar Miast Targowych(późniejszy Puchar UEFA). Zwycięzcy trzyzespołowych grup utworzyli pary półfinałowe. W jednym z półfinałów ,,Duma Katalonii’’ stoczyła niezwykle zażarty dwumecz z Birmingham City. Barça przegrała w Anglii 4:3, wygrała u siebie 1:0(po golu Kubali w końcówce) a w dodatkowym spotkaniu pokonała anglików 2:1. W finale rywalem była reprezentacja Londynu. Blaugrana w pierwszym meczu zremisowała na wyjeździe 2:2 a w rewanżu rozgromiła rywali 6:0! Po dwa gole zdobyli Luis Suarez oraz Evaristo a po jednym trafieniu dołożyli Eulogio Martinez i Verges.
@Stinger_
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@AssisMoreira
@Adran360
12
Spektakularny wyczyn Paragwajczyka:
1 maja 1957 r. jedna z legend Barçy, znakomity paragwajski napastnik Eulogio Martinez ,,huknął’’ 7 goli w jednym meczu(!) i to 5 pod rząd w pierwszej połowie! Wydarzyło się to w meczu 1/8 Pucharu Króla z Atletico Madryt, wygranym aż 8:1(!) i do dziś jest jednym z najwyższych zwycięstw FC Barcelony w tych rozgrywkach. Wyczyn Martineza jest wprost niebywały a przecież w tym meczu grał również genialny Kubala, który strzelił zaledwie jednego gola.
@Adran360
@AssisMoreira
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
@Stinger_
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
11
Międzynarodowy puchar zdobyty po raz pierwszy w dziejach klubu!
Duma Katalonii wzięła udział w I Pucharze Pirenejów, w którym rywalizowali mistrzowie Guipúzcoa, Katalonii, Midi-Pirenejów, Langwedocji-Roussillon i Akwitanii. 1 maja 1910 roku, drużyna Blaugrany pokonała w finale w Tuluzie Real Sociedad 2:1, wówczas aktualnego zdobywcę Pucharu Króla. Tytuł ten drużyna zdobyła już w 1909 roku pod nazwą Club Ciclista San Sebastián, gdyż nie była wówczas zarejestrowana. Od września 1909 roku klub nazywał się Sociedad de Fútbol de San Sebastián, a od lutego 1910 roku — Real Sociedad, po otrzymaniu od Alfonsa XIII nazwy Real. 24 kwietnia Barça wyeliminowała Olympique Cettois w Cette, a Real Sociedad pokonał Stade Bordelais w Bordeaux. W finale Real Sociedad wystawił Beę; Goinaz, Arocena; Arillaga, Echevarria, Belausteguigoitia; McGuinnessa, Goitisolo, Lacorta, Simmonsa i Prasta. W barwach Barcelony zagrali: Solà; Bru, Amechazurra; Grau, Aguirreche, Peris; Forns, Graell, Comamala, Rodríguez, Wallace. Prast wyprowadził Real na prowadzenie, ale Graell i Pepe Rodríguez wrócili do gry jeszcze przed przerwą, ustalając wynik na 2:1, co doprowadziło do jednej z pierwszych w historii celebracji przy kiosku ,,Canaletes”, gdzie kibice otrzymali tę nowinę telegramem.
@Stinger_
@Safrani
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@AssisMoreira
@Adran360
0
@Trojanek23 Tak! Jak najbardziej tak uważam...
10
Epokowe starcie w historii Dumy Katalonii:
1 maja 1904 r. FC Barcelona rozegrała pierwszy w swojej historii międzynarodowy mecz. Przeciwnikiem był francuski ESTADE OLYMPIQUE DE TOULOUSE. Oczywiście był to mecz towarzyski, rozgrywany w Tuluzie, który Barça wygrała 3:2, po golach Steinberga, Lassaleta i legendarnego Romy Fornsa. Niemiec Udo Steinberg szybko wyprowadził Katalończyków na prowadzenie ale gospodarze zdołali wyrównać jeszcze przed przerwą, kiedy zostali „bombardowani przez rzesze fotografów i kibiców”. Wszystko zmierzało ku katastrofie, gdy gra została wznowiona i Estade strzeliło gola ponownie, podczas gdy Barça grała w dziesiątkę, gdy Morris Junior został mocno uderzony i nie był w stanie kontynuować gry. Pamiętajmy iż w tamtych czasach nie było jeszcze żadnych zmian. Barça rzuciła do ataku wszystkie swoje siły i ostatecznie została za to nagrodzona, gdy Bernat Lassalett strzelił wyrównującego gola a Romà Forns (który później został menadżerem FCB w pierwszym sezonie ligowym w 1929 roku) miał jeszcze czas na zdobycie zwycięskiego gola w końcówce spotkania. Kibice gospodarzy, dalecy od rozgoryczenia, znieśli kapitana i prezesa Barcelony Arthura Witty'ego z boiska na własnych ramionach a oba kluby zjadły obfity posiłek w lokalnej jadłodajni, po czym goście zostali odprowadzeni na dworzec, skąd mieli wsiąść do nocnego pociągu powrotnego do Katalonii.
@Adran360
@AssisMoreira
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
@Stinger_
0
@lucca87 No zgoda ale jednak nie można porównywać Pucharu Króla do półfinału Ligi Mistrzów. Poza tym jak dla mnie, Inter jest groźniejszy u siebie od Atletico i to nie tylko w kontratakach. Stałe fragmenty ma bardzo dobre a i atak pozycyjny też nie najgorszy...
1
No tak jak można było przypuszczać że Inter może ukąsić, no i ukąsił i to aż 3 razy! To niedopuszczalne jak szybko i łatwo w meczu tracimy gole! Co z tego że zagraliśmy bardzo dobry mecz a nie wygraliśmy!? Na San Siro będzie jeszcze trudniej a trzeba zagrać równie dobry mecz jak wczoraj plus z wiekszą skutecznością. Czy to się uda? No nie wiem, oj nie wiem...
3
Inter Mediolan to nie jest zespół, któremu wrzuca się 4 czy 5 goli a już napewno nie w Lidze Mistrzów, ba! tej ekipie jest bardzo trudno strzelić nawet 3 gole! Jeśli będzięmy w stanie strzelić im dzisiaj 3 gole nie tracąc żadnego, to jestem całkowicie spokojny o awans do finału. Przedewszystkim nie można pójść na ,,hurra" całym zespołem z linią defensywną ustawioną na środku boiska, gdyż to będzie ogromnie ryzykowne, ponieważ Inter bardzo groźnie kontratakuje. Musimy porządnie zabezpieczyć tyły bo jak stracimy gola a nie daj Boże dwa(!) to na San Siro możemy nie dać rady awansować. Tak czy inaczej zadecyduje rewanż w Mediolanie...
11
Zjawiskowy ,,Ezi”:
30 kwietnia 1939 roku Ruch Chorzów pokonał wicelidera polskiej ligi Cracovie aż 5:1. Pisząc o tym meczu nie sposób pominąć niezwykłego osiągnięcia Ernesta Wilimowskiego, który zaliczył klasycznego hattricka w ciągu... trzech minut! Ten rekord ligi państwowej do dzisiaj nie został pobity. Na świecie wynik Eziego pobił dopiero Tommy Ross z Ross County, który w 1964 roku swoje trzy gole strzelił w 90 sekund! Pozostałe dwa gole w meczu z Cracovią zdobył Teodor Peterek. Na meczu pojawiło się nieco ponad 4000 sympatyków Ruchu lub ponad 6 000 jak twierdził dziennikarz ,,Śląskiego Kurjera Porannego”. Ruch w tym meczu wystąpił w składzie: Tatuś, Giemsa, Ibrom- Mikunda, Skrzypiec - Fica, Kruk, Słota, Peterek, Wilimowski, Wodarz.
@Adran360
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@NeroTFP1
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@Safrani
1
@Pawel13sz No to trzymam cię za słowa, ponieważ od 22 lat nie wygraliśmy z nimi więcej niż różnicą 2 goli...
1
@Pawel13sz Z tym miażdżymy to raczej nie powinno być miejsca! Kto i kiedy zmiażdżył Inter a zwłaszcza w półfinale Ligi Mistrzów powiedz mi? Za rzekome zmiażdżenie uważam pokonanie ich minimum czterema golami a osobiście nie pamiętam kto ostatnio w takich rozmiarach ,,zmiażdżył" Inter? Jeśli my dzisiaj wrzucimy im 3 gole nie tracąc żadnego, to będzie nasze apogeum i w moim mniemaniu taki wynik da nam awans do finału...