FCBandOL
Dołączył/a: czerwiec 2013
9 obserwujących
16 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Moim zdaniem Enrique sobie poradzi. Nie będzie nowym Guardiolą itd. bo takie cuda zdarzają się tylko raz. Barcelona LE pewnie też nie przewyższy tej Pepa. Zresztą... Być może nawet nie zbliży się do poziomu jednej z najlepszych, być może najlepszej drużyny w historii futbolu.
Jednak wierzę że stworzy wielki zespół. Że zrobi to za pomocą swojej charyzmy, której tak brakowało Tacie i śp.Tito. On ją ma i wierzę że poprowadzi nową Barcę do sukcesów.
Jak dotąd nie robi niczego co mogłoby niepokoić fanów FCB. Należy dać mu czas i tyle. Wierzę że w maju wszyscy będą go nosić na rękach i stawiać pomniki :D
Bądźmy dobrej myśli. Rewolucja została wykonana, o rok, może dwa za późno ale jednak. Jak to mówią lepiej późno niż wcale.
Trener jest nowy, świeży jak cały zespół. Barcelona jest nowa.
Duma Katalonii tym razem jest pozbawiona wszystkiego. Niczego nie broni.
Zaczyna od 0. I tak ją trzeba IMO oceniać.
Jako zupełnie nowy twór. Sam liczę na to iż Enrique rozpocznie nową erę w Barcelonie.
Jeśli lata 2003-2008 były dobrą erą Rijkaarda, lata 2008-2012 były wielką erą Guardioli a lata 2012-2014 były czasem przejściowym, swego rodzaju kryzysem to niech najbliższe lata będą erą Enrique. Oby uświęcona sukcesami.
PS: Tak już odchodząc od tematu. Wciąż żałuję że nie było nam dane przekonać się jakim trenerem naprawdę był Tito. W końcu problemy zaczęły się w raz z nawrotem jego choroby. Kto wie może byłby tak dobry jak jego poprzednik :)
2
Gall
Możliwe że tego mu trochę brakowało. Ale czy miał to Villa(po trochu tak), Eto'o?
Przecież nie był w tym aż taki zły.
Czy ma to Mascherano? Nie.
Czy ma to Neymar? Może trochę.
kolkarol
Nie przesadzajmy. Nie jest z tym aż tak źle.
Zresztą "magia" to nie skuteczność :D
Ronaldinho też nie słynął ze skuteczności a magiczny był jak nikt inny.
4
Bez wątpienia genialny piłkarz. Miał wszystko aby zostać legendą Barcelony, aby osiągnąć na Camp Nou sukces. Nie uważam go za zły transfer. Wręcz przeciwnie. IMO spisał się w Barcelonie, jednak odszedł aby zostawić miejsce dla Suareza. Nie mam Alexisowi nic do zarzucenia. To nie był niewypał, był nim Fabregas. Pewnie będziemy tęsknić za Sanchezem. Przynajmniej do powrotu Luisa. Chociaż i to wiele nie zmieni. Natomiast Alexis z pewnością będzie gwiazdą Arsenalu. Z Ozilem mogą stworzyć magiczny duet.
3
Genialne. Najlepsza strona sportowa w Polsce. Inni mogą tylko pozazdrościć :D Wielkie brawa dla redakcji. Odwalają kawał dobrej roboty.
4
Nie podoba mi się ustawienie ataku. Moim zdaniem wystawienie Leo na skrzydle byłoby marnotrawstwem. On jest za dobry na tą pozycję. IMO powinien grać za napastnikami. Niesamowita gra na małej przestrzeni, cudowna wizja gry, przegląd pola a także genialne podania powodują że Messi idealnie pasuje do gry za Suarezem i Neymarem.
Drugą sprawa to defensywny pomocnik. Tutaj trudna decyzja. Mascherano jest zdecydowanie lepszy w obronie zaś Busquets jest trochę lepszy technicznie, lepiej pasuje do Tiki-Taki. Nie powiem aby Busi był lepszy w ofensywie bo moim zdaniem to porównywalny poziom. Wszyscy wiemy jakim dalekim i dokładnym podaniem dysponuje Javier :D
Sam chyba wolę Mascherano za jego zadziorność, waleczność. Jednak najważniejsze aby grał ten, który będzie aktualnie w lepszej formie. W końcu to dwóch wspaniałych piłkarzy.
Ostatnia sprawa to ŚO. Moim zdaniem Pique-Bartra. Mathieu jest solidny ale myślę że w kluczowych meczach powinni grać inni. No chyba że w 3-5-2.
Jednak aktualnie środek obrony Barcelony to trochę wróżenie z fusów.
Nie wiemy w jakiej formie będzie Vermealen, Pique, Bartra i Mathieu. Tak jak w przypadku ŚPD i tutaj moim zdaniem powinni grać ci którzy aktualnie będą w najlepszej dyspozycji.
Reszta myślę oczywista. Tak, Alves to wciąż nasz najlepszy PO. Niech mu tylko Enrique zabroni tych dośrodkowań, zmniejszy zakres zadań ofensywnych i będzie dobrze. Myślę że teraz to Alba powinien być tym bardziej ofensywnym bocznym obrońcą.
2
Do niedawna uważałem że sprzedaż Alexisa była rozsądną i dobrą decyzją.
Dziś jednak myślę podobnie do Ciebie.
Biorąc pod uwagę karę dla Suareza i to że on wracając po tak długiej przerwie może być w słabej formie, że Deulofeu został wypożyczony, to tak naprawdę Sancheza brakuje.
Moim zdaniem również nie ulega wątpliwości że Alexis jest od Cuadrado lepszy i w obronie i w ataku. Zapewniał jakość jakiej nie da żaden młodzik z Barcy B, Pedro czy inny Cuadrado.
Teraz jednak już się tego nie cofnie. I chyba właśnie dlatego trzeba sprowadzić Kolumbijczyka na Camp Nou. Jemu do Alexisa najbliżej(bliżej od Pedro, Adamy itd.) do tego jest bardzo uniwersalny.
Prościej jest wyobrazić sobie powodzenie z trójką w ataku np. Pedro-Messi-Cuadrado niż z np. Pedro-Munir-Messi...
1
A kto w takim razie grałby w ataku? Suarez jest wykluczony do niemalże listopada. Zostaje Messi, Neymar i Pedro. Przecież to zdecydowanie za mało. Niby fajnie że Enrique postawiłby pewnie na Munira i Traore ale Deulofeu jest od nich jakby nie patrzeć bardziej doświadczony.
W sumie jest jeszcze jedna opcja. Barcelona przecież jest podobno zainteresowana pewnym skrzydłowym. Mówię oczywiście o Cuadrado. I w takiej sytuacji bardzo by się Kolumbijczyk przydał. Do końca października należałby do podstawowej 11 nawet grając 4-3-3 bo od Pedro jest chyba lepszy.
Ech, sporo niewiadomych w ataku Barcelony. A wszystko przez karę Luisa.
1
Najważniejsze że może trenować z zespołem. Trudno mi sobie wyobrazić co by się działo gdyby w październiku odbył pierwszy trening z zespołem i to jeszcze w formie wakacyjnej. Tak więc nie jest źle.
Fakt to będzie dziwny sezon dla Luisa, myślę że dopiero w sezonie 2015/2016 będzie mógł pokazać pełnie swoich możliwości. Ponieważ tu zastało mu odebrane wiele spotkań i okres przygotowawczy.
Z drugiej jednak strony liczyłem na więcej. Do października Barcelona powinna sobie bez niego poradzić, ale spowolni to przemianę zespołu. Znów Messi będzie grać fałszywą "9".
Trochę mi szkoda dzisiejszych decyzji. Myślałem że Suarezowi pozwolą grać chociaż miesiąc szybciej ale niestety. To jednak niewielki problem. Barcelona żyła bez niego, Lusi żył bez Barcelony. Wierzę że sobie poradzą. Gorzej z Legią... Nie robiłem sobie wielkich nadziei, wiedziałem że szansa jest niewielka. Jednak mimo wszystko zawiodłem się. To jest wbrew sportu.
Dzisiejsze decyzje i w sprawie Legi i w sprawie Suareza są moim zdaniem trochę wbrew zasadom moralnym piłki. W takich chwilach trudno nie odnieść wrażenia że dziś futbol nie stoi na pierwszym miejscu.
1
Tak z ciekawości. Co by się stało gdyby np. Legia pierwszy mecz wygrała 3:0? 3:3 w dwumeczu i co dalej? Karne ot tak? A może 3 mecz?
Zresztą ja tam uważam że UEFA bajki opowiada z tym walkowerem. Tak naprawdę tu jest walkower bo "pasuje" ale jakby nie starczyło to by Legię zdyskwalifikowali i tyle. Ewentualnie nic by nie zrobili i by 6:1 zostało.
1
Jak uważasz. Tylko żebyś mnie znowu nie przepraszał :P
Mam nadzieję że w nowym sezonie to my przede wszystkim zobaczymy Xaviego wznoszącego puchar Europy :D
0
"w praktyce powinni wyeliminowac real rok temu"
Nie zgodzę się. Real już w pierwszym meczu powinien wygrać 4,5-0 i nie byłoby dyskusji. W rewanżu ten karny Di Marii. Tak naprawdę tylko przez błędy RM Borussia w ogóle mogła mieć nadzieję na awans.
City nic nie zrobiło na arenie między narodowej to fakt. Jednak Pellegrini pracuje tam tylko od roku. Wygrał mistrzostwo Anglii i odpadł z LM w 1/8 z Barceloną. Barceloną która zagrała być może najlepsze mecze w sezonie(obok klasyków w La Liga). Okresu z Mancinim nie liczę bo on zawsze zawala LM.
Teraz MC powinno być silniejsze.
1
Co do RM masz rację ale moim zdaniem w ważnych meczach Carlo postawi na Alonso. I wtedy Real będzie naprawdę mocny.
Myślę że z Sevillą Real chciał się "pochwalić" nowymi zabawkami i dlatego zagrał w ten sposób. I jak się okazało to wystarczyło. Na mecze z ligowymi ogórkami będą pewnie tak wychodzić bo i po co defensywny Alonso skoro rywal i tak nie będzie chciał grać otwarcie?
Jak przyjdzie klasyk to się nie zdziwię nawet jak zobaczę parę Alonso-Khedira.
Mimo wszystko wiadomo jaki Bayern ma potencjał. Mają moim zdaniem geniusza na ławce trenerskiej, który po porostu trochę się zagalopował. Są zgrani i trudno mi nie wskazać ich jako faworyta mimo iż nie postawiłbym złamanego grosza na to iż LM wygrają :D
Z Chelsea bym się wstrzymał. Ja mam ogromny szacunek do sukcesów Mou ale on od 2 lat nic nie wygrał. Moim zdaniem te transfery wcale takie cudowne nie są. Np. brak klasowego snajpera. Kto tam ma być tą "9" staruszek Drogba czy może Torres?
Dlatego 4.
ATM trudno coś zarzucić. Mają wszystko aby odnieść sukces, są świetnie wyważeni. Moim zdaniem wykonali świetne transfery. Tylko... No to jednak nie są tak genialni indywidualnie piłkarze. Odwołam się do finału LM. IMO nie ulega wątpliwości że Atletico było ZESPOŁEM lepszy ale Real zmiótł ich indywidualnościami. Jedna akcja Ramosa, jedna Di Marii i po sprawie.
Na dobrą sprawę Barcelona mogłaby być nawet faworytem nr.1 ale ten brak zgrania, nowy trener każe zaczekać z takimi osądami. Na papierze wygląda to "brutalnie" ale czy tak będzie na murawie? Nie wiadomo.
Kurczę... No jak ja się nie mogę LM i LL doczekać :D
Chyba nigdy aż tak nie czekałem na sezon. Tyle niewiadomych w Barcelonie...
7
Kompletnie nie rozumiem uznawania BVB za jednego z głównych faworytów LM. Weźcie pod uwagę że sezon jest długi a Borussia kadrę ma cieniutką. Tam praktycznie nie ma godnych zastępców. Tak wiem że nazwiska nie grają ale moim zdaniem na najwyższym poziomie decydują detale a w tym umiejętności indywidualne.
Przypomnę że rok temu też wygrali superpuchar(4:2 z Bayernem).
Dla mnie faworyci LM to:
1.Real - jakby nie patrzeć są mocni, zgrani i jedyny minus to to że bronią tytuł a lepsi od nich nie dawali rady np.Barcelona Guardioli czy Bayern Juppa.
2.Bayern - mimo wszystko trzeba zwrócić na nich uwagę. To wciąż bardzo mocny zespół. Bundesligę pewnie znów wygrają. LM sam im nie wróżę ale nie można obejść obok nich obojętnie.
3.Barcelona - IMO kadrowo lepsza od Monachijczyków ALE brak zgrania, cała to rewolucja i nowy trener powodują że nie można uznać Barcy za faworyta nr.1
4.Chelsea - Mou. Tu trener jest głównym argumentem.
5.Atletico - jak wyżej. Zgranie, organizacja na kosmicznym poziomie.
6.City - kadra robi wrażenie. Trener też świetny. Tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Jednak ich wyniki w ubiegłych edycjach LM każą być ostrożnym z typowaniem.
7.PSG - jak wyżej. Z tą różnicą że moim zdaniem trener jest gorszy zaś ostatnie wyniki w LM lepsze.
8.Arsenal - ostatnio nauczyli się robić transfery. Tym razem mogą wreszcie osiągnąć sukces. O doświadczeniu zespołu i trenera nie trzeba mówić.
9.BVB - genialny trener i ogromne zgranie zespołu.
10.Juventus/Liverpool/Roma - sam nie wiem kogo wskazać.
Zaznaczam że nie powinniście przywiązywać do tego większej wagi. Jak to mówią prawdziwa LM zaczyna się w fazie pucharowej a do tego jeszcze mnóstwo czasu.
1
Chciałem napisać coś mądrego na temat Tiki-Taki jednak widzę że zostałem uprzedzony :D
tediko już wszystko wyjaśnił. Pamiętajcie że tego stylu gry nie wymyślił Guardiola w 2008 roku. Niestety większość krytykujących Tiki-Takę nie zdaje sobie z tego sprawy. Pewnie nie wiedzą że istniał taki zespół jak dream team Cruyffa.
Żeby nie być gołosłownym i udowodnić że Tiki-Taka już kiedyś istniała proszę:
3
Zaznaczę że jestem Agnostykiem.
Bardzo mnie irytuje gdy jakakolwiek osoba np. Abidal mówi że dziękuje Bogu że wyleczył się z choroby. To dla mnie przejaw hipokryzji. Dlaczego? A no dlatego że takie osoby często za rzeczy dobre dziękują Bogu a za złe zwalają winę na innych. Oczywiście nie generalizuję, są wyjątki. Ale na logikę. Jeśli Bóg wyleczył Abidala to też Bóg go tą chorobą zaraził. Ja nie cierpię hipokryzji więc tak to odbieram.
Coś w stylu: jak przeżyję to dzięki Bogu ale jak umrę to wina lekarzy, choroby itd. -.-
Zawsze mnie to irytuje.
3
Bóg(zakładając że istnieje, nie chcę urazić niczyich wierzeń) do tego nic nie ma ale jeśli Rakitić uważa np. że całe jego życie jest uzależnione od Boga to nabiera sensu. To tylko jego wierzenia które są całkowicie od niego zależne.
Może wierzyć w co chce niech tylko grą sprawia radość fanom Barcelony.
1
Tak są pozytywy. Komentarze pojawiają się tu z niesamowitą częstotliwością więc jak ktoś lubi to zawsze jest co czytać, zawsze jest ktoś do dyskusji. Tylko... No jednak te cechy negatywne są w moim odczuciu trochę większe. Jednak może to tylko ze względu na to iż z natury jestem pesymistą.
Myślę że ludzie się nie zmieniają. Ile to razy słyszałem dyskusję Pele vs Maradona, Messi vs Ronaldo itd. To nie ma końca. Kiedyś pojawią się nowi np. Jese vs Deulofeu :D
I tak w kółko.
Chociaż Mi26 podał świetny argument z PO i PiS :D
1
Mnie też byś ubliżyła więc spokojnie :D
Zresztą nie ma się co oszukiwać, tak nie będzie. Zawsze się łudzę że to się zmieni we wrześniu i jeszcze nigdy się nie zmieniło :/
Tak po prostu jest. I jakoś trzeba z tym żyć.
Raczej nigdy się nie doczekamy końca tych bitew. Może się co najwyżej zredukować ich ilość. W sumie rację ma Mi26. Gdy oba kluby przestaną być dominującymi to sytuacja MOŻE się poprawi tylko zastanawia mnie czy prestiż tych klubów nie jest zbyt wielki aby to się zmieniło. Na stronie Bayernu czy MU nie ma tylu komentarzy itd. mimo iż w ostatnich latach odnosili sukcesy. Sam już nie wiem od czego to zależy. Być może od CR7 i Leo.
1
Ulżyło mi :D
Tak masz całkowitą rację. Ja naprawdę nie wymaga wiele. Chodzi mi tylko o jakąś granice przyzwoitości. Szacunek dla rywala to rzecz najważniejsza. Jakaś w miarę dobra argumentacja do swoich przekonań. I to tak naprawdę wystarczy aby dyskusja trzymała poziom.
Bo co to za argument Leo>CR bo 4 ZP -.-
Co do "walk"... Żeby to jeszcze miało przysłowiowe ręce i nogi. Żeby np. fani RM i FCB prowadzili dyskusję, bronili swoich przekonań ale z szacunkiem i na poziomie.
Niestety tu często wygląda to mniej więcej tak:
"Kibic FCB": Żelek, pedalek, czemu tak na MŚ nie grał itd.
"Kibic RM": Lessi, karzełek, gdyby nie sterydy itd.
I potem człowiek nie wie czy śmiać się czy płakać.
1
boojan27 Dziękuję :D I chyba niestety masz rację.
sinister
Dokładnie. Z tym że... wstyd się przyznać ale również napisałem w którymś z komentarzy, która jedenastka, formacja robi na mnie większe wrażenie. Z tym że starałem się być obiektywny + napisałem iż to tylko luźne przemyślenie a wszystko okaże się na boisku. Mam nadzieję że błąd zostanie mi wybaczony :D
Gorzej że niektórzy te porównania biorą na serio i na tej podstawie rozdają tytuły...
Avadis
I to mnie boli najbardziej. Przecież piłka jest od tego aby łączyć a nie dzielić :(
0
" i tak Messi będzie dla mnie najlepszy nawet z połamanymi nogami."
W takim razie chyba nie mamy o czym dyskutować. Napisałem wszystko co miałem w tym temacie do powiedzenia. Jeśli dla ciebie CR7 w formie jest gorszy od Leo z połamanymi nogami to nie mam pytań.
0
Dziękuję, musimy trzymać się razem :D, EDIT: Eryw racja, klemens100 jak uważasz ale "prześcieradeł", "realku" chyba nie pasuje do mojego opisu, chociaż nie zamierzam Ciebie oceniać.
18
Jezusie... Ta strona to jakiś totalny wytwór skrajności. Jedni piszą że to ostatni tytuł RM że są słabi, że CR to, Bale tamto itd. i kompletnie lekceważą RM bo mamy Suareza zaś drudzy piszą iż sezon przegrany RM nie do zatrzymania itd. Masakra...
Wytłumaczę wam jedną rzecz. Nie ma, nie było i nie będzie zespołu nie do zatrzymania. Dlaczego? Bo to tylko ludzie. Im też zdarzy się gorszy dzień itd. Zresztą np. Bayern rok temu prezentował się lepiej od dzisiejszego RM, wygrał ligę praktycznie już jesienią(mogę zapewnić że Real tak szybko ligi nie wygra), bili rekordy, a i tak w końcu przyszedł gorszy moment i polegli 0:5. Abstrahuje oczywiście od pomysłu Pepa na zmianę filozofii i stylu gry Bayernu co IMO się nie sprawdziło bo nie mogło. W Bayernie nie ma Iniesty, Messiego czy Xaviego i moim zdaniem Tiki-Taka nie mogła tam wypalić. Tzn. na Bundesligę staczy, ale do Tiki Taki Barcelony Guardiolii się nawet nie zbliży. Nie ten rozmiar kapelusza, nie ten poziom, umiejętności, potencjał.
Tak więc nie dawajcie RM tytułów w sierpniu bo takowe wygrywa się wiosną(najważniejsze, KMŚ wygrają na 99% a i SH też powinni).
Co do grupy pierwszej. Nie wiem co wam daje krytykowanie RM, satysfakcje? Przyjemność? Nieważne. Tak nie przystoi osobie uważającej się za kibica. I nie lekceważcie RM, są mocni i są jednym z faworytów do LM i LL.
Także dziękuje grupie III za trzymanie poziomu. Jest nas(a co tam powiem nieskromnie :D) najmniej(tak na oko z 10-15 % wypowiadających się) ale dobre i to.
Każdy pewnie jest świadomy do jakiej grupy się zalicza. Dziękuje bo czasami w tej gromadzie żałosnych komentów znajdzie się perełka, wybijająca się inteligencją :D
0
Masz rację co do Realu, Bale itd.
Tylko moim zdaniem mimo wszystko Barcelona powinna walczyć o wszystko. Jeśli była w stanie z kompletnie wypalonym składem walczyć niemal do końca o wszystko w ubiegłym sezonie to dlaczego teraz wzmocniona, nowa Barcelona miałaby o nie nie walczyć. IMO Barcelona, Real i Bayern to faworyci LM. Co do La Liga to ciężko przewidywać bo tu dużo do powiedzenia mają bezpośrednie starcia. Nie zapominajmy że Barcelona w ubiegłym roku w La Liga wygrała oba. Myślę że skok jakościowy w Katalonii będzie większy niż w Madrycie. I tu upatruję szansę Barcelony.
Barcelona w mojej subiektywnej opinii ma lepszą na papierze 11, brakuje tylko trochę zmienników takich jak ma RM.
PS: Według bukmacherów faworyci LM:
Bayern 4.5
Real 5
Barcelona 6.5
Chelsea 10
PSG 13
City 13
Arsenal 21
Atletico 26
itd.
Ja zawsze ufam bukmacherom co do faworytów. Ponieważ uważam że oni z racji gry o pieniądze są obiektywni w odróżnieniu od ekspertów, kibiców itd. I tak jak oni uważam że tylko Barcelona, RM i Bayern mają realną szansę na LM.
Tak swoją drogą właśnie z względu na rewolucję, brak zgrania itd. uważam że Barcelonie łatwiej będzie wygrać LM niż LL.
PS: Real jakoś dużo mocniejszy nie będzie niż rok temu.
0
Dyskusyjna sprawa. Grają w nowych kompletach strojów itd. za zwycięstwa z poprzedniego sezonu. Moim zdaniem należy to kwalifikować do sezonu aktualnego. Tamten skończył się w czerwcu. Moim zdaniem oczywiście.
0
Atak to raczej Barcelona ew. remis, to samo IMO w pomocy. Natomiast moim zdaniem obrona zdecydowanie na korzyść RM, co do bramki to zależy czy grać będzie Iker czy Navas. Tak na papierze oczywiście. Na boisku może to wyglądać inaczej.Zresztą to tylko luźne przemyślenia wszak sezon się nawet na poważnie nie zaczął. EDIT: Ławka oczywiście Real.
0
Tego. 14/15
1
Niektórym tego nie wytłumaczysz. Dla nich to że Leo strzelił 91 goli 2 lata temu, że ma 4 ZP z czego ostatnią za 2012 rok, oznacza że jest obecnie najlepszy. Bardzo logiczne prawda? :D
To że na MŚ Leo w meczach fazy pucharowej za dużo nie zdziałał też jest nieważne. Po prostu dla nich Messi jest najlepszy zawsze i wszędzie. Nawet jak będzie miał połamane nogi to będzie najlepszy.
To trochę tak jakby powiedzieć że najlepszy jest Maradona bo wspaniale grał na MŚ w 1986... Co tam że minęło 28 lat...
A przecież nikt tu nie mówi że CR7 jest ogólnie piłkarzem lepszym tylko że w aktualnej dyspozycji tych dwóch panów jest lepszy. Jednak niektórzy tego nie rozumieją.
5
Obecnie CR jest najlepszy. Ogólnie uważam że Messi jest zdecydowanie lepszy ale aktualna dyspozycja mówi co innego. U Ronaldo podoba mi się ta pasja, którą zgubił gdzieś Leo. Ronaldo się nie wypala i to jest niesamowite. Na dziś to Cristiano jest królem.
2
Wymagania muszą być najwyższe :D
Jak mam nie wymagać skoro Barcelona wydała tak ogromną kasę na transfery?
Przecież po coś ta cała rewolucja była. I nie ma już tłumaczeń że wypaleni, że nie można co rok wygrywać wszystkiego itd. :D
tabaluga56
Do kłótni było daleko :)
Masz rację, jeśli Barcelona wróci na tron można będzie uznać to za kontynuację tego wielkiego okresu w historii Barcelony. A że jest to możliwe wiemy wszyscy.