10

Artykuł może i wymuszony ale pocieszny i przede wszystkim prawdziwy.
Leo Messi to nie jest tylko jakiś tam najlepszy piłkarz na świecie. To piłkarz wszech czasów. Najlepszy w historii. Już na 99% na zawsze ;)

Czy dziś Leo jest najlepszą swoją wersją?
Trudno powiedzieć.
Moim zdaniem Messi z lat 2008-2012 był bardziej dynamiczny, taki agresywny w swojej grze w dobrym tego słowa znaczeniu. I ten drybling...
A przecież już wtedy potrafił posyłać podania z poziomu dostępnego jeszcze chyba tylko dla *Xaviego.
Teraz Messi jest taki jakby inny. Taka wersja Mess 2.0... trochę wolniejszy,mniej żwawy ale za to z większym doświadczeniem, boiskową mądrością. Wciąż potrafiący zrobić zryw.
Właściwie wiele się nie zmienił, to tylko szczegóły, własna interpretacja. 5 lat temu był najlepszy, wielki w prawie każdym aspekcie, dziś też jest ;)

Tylko moim zdaniem Messi już lepszy nie będzie. On już sięgną piłkarskiego nieba. Wyżej już nic go nie czeka. Może już tylko ścigać się sam ze sobą. Bo gdy wrzuci ostatni bieg to reszta wysiada...
Messi jest inny, lekko się zmienia. Jeśli miałby się pobawić w filozofa to widzę to tak.
Messi - do 2008 - trochę bez głowy, ale z pasją ;)
Messi - 2008-2012* - najlepsza wersja Leo? Pasja, szybkość, PODANIA itd.
Messi - od kontuzji z PSG do końcówki 2014 - Kryzys Leo.
Messi - 2015-????(np.2018) - Ten wielki, może najlepszy obok tego z czasów Pepa.
Tu już mniej dryblingów ale za to więcej podań. Przemiana jest.

Gdybym miał być wróżbitą to powiedziałbym że Messi za 3-4 może 5 lat będzie pełnił rolę Xaviego. Zostanie cofnięty by z przodu dać szansę nowym, energicznym partnerom...

*Messi to IMO najlepszy następca Xaviego
*2013 Leo grał świetnie do kontuzji z PSG

10

Nudny mecz, wygrany przez Barcelonę najmniejszym nakładem sił.
Genialny Messi, świetny Rakitić i o dziwo niewidoczni Suarez i Neymar.
Forma przed MC i RM chyba jest ale to się okaże. Chociaż Anglików to raczej ja się nie boję ;)

Co do Eibar to zgodzę się z komentatorami. To jest drużyna na 2 ligę. Jak dotąd to tylko organizacja gry i waleczność broni ich przed strefą spadkową...
Piłkarze, budżet, infrastruktura, organizacja klubu... To nie jest poziom Primera.

Natomiast nie zgodzę się z komentatorami co do najcięższych meczy jakie czekają Barcelonę jeszcze w lidze.
IMO to w żadnym razie nie jest Atletico. Jeśli walka o tytuł między Barceloną a Realem będzie do tego czasu trwać to Atleti raczej odda 3p. Barcelonie. Bo dla nich cel nr.2 to brak tytułu dla wielkiego rywala.
Moim zdaniem najcięższy mecz to bez wątpienia RM, a także wyjazd do Sevilli i być może meczu u siebie z Valencią. To też na pewno nie jest jak niektórzy uważają mecz z Sociedad. To już nie jest Anoeta ;)

3

A tak w temacie ligi Angielskiej... Dla mnie nie ma pytania kto jest najlepszą ligą w Europie. Dla mnie jest pytanie czy PL wciąż jest druga, czy już trzecia?
Kłócić się czy lepsza jest La Liga czy PL można było... Może 4-6 lat temu. Ale od tamtego czasu to nie ma sensu. PL brakuje argumentów.

Bądźmy szczerzy. Arsenal nie ma szans na 1/4. City... Ma ale jakie? 5%-10%?
Jeśli na Camp Nou Barcelona zagra na swoim poziomie to Anglia będzie oglądać 1/4 przed TV. W LE jest niewiele lepiej. Dalej gra ledwo cienki Everton, który na 100% nie zagra w finale.

7

Czy tylko ja dzisiaj skakałem z radości po golu Silvy? ;)
Wspaniały dzień. Znienawidzony the bus odpada. Cud.
Nie cierpię ich gry, tego farta i jestem prze szczęśliwy że tak to się kończyło.

2

Jeszcze parę tygodni temu byłem pewny że RM przyjedzie na Camp Nou grać o zwycięstwo. Dziś nie jestem już tego pewny. Myślę nawet że Carlo może zagrać na remis w obawie przed powtórką z derbów Madrytu. W 1,5 tygodnia RM nie stanie się tym samym zespołem co jesienią ale mogą trochę się poprawić. Szczególnie brak mi w RM jakiego kol wiek pomysłu na grę. To czasami wygląda jakby nagle zebrała się grupka facetów z nieprzeciętnymi umiejętnościami którzy taktykę wymyślili 5 minut przed meczem...

Może Carlo przesadził, zajechał swój zespół brakiem rotacji? Może jest inna przyczyna, np.taktyka a właściwie jej brak? Nie zmienia to jednak faktu że tak źle w Madrycie dawno nie było.

W meczu z Barceloną może RM uratuje ambicja i walka bo to w końcu GD... Ale czy to wystarczy? Forma, taktyka itd. jest po stronie Barcelony. Jednak nie w tym rzecz. To będzie tylko mecz ligowy. Z taką formą RM i tak ligi nie wygra nawet jeśli wygrałby na CN. Problem w tym że RM tak grając nie ma szans awansować do 1/2 LM. Albo Carlo wreszcie to ogarnie ale po sezonie wyleci z wielkim hukiem.

20

Na temat Realu.
To co gra Real to jest parodia.
Najbardziej szokuje mnie fakt że grają tak od 2,5 miesiąca. Jeszcze się trzymają ale jak będą grać tak jeszcze z miesiąc to sezon dla Królewskich się skończy. Myślę że nie można się tłumaczyć kontuzjami. Ramos, Luka i James nie zmienią nagle gry RM o 180 stopni. Nie nadadzą jej nagle kreatywności i większego sensu. Obecnie Real gra jak zlepek indywidualności w fatalnej formie.
Tak naprawdę RM co mecz gra tak samo. Słabo i bez pomysłu, o polocie już wszyscy zapomnieli.
Wszystko w meczach Realu zależy od rywala. Jak słaby to 3-4 do 0 i po sprawie. Ale jak już jest to solidna ekipa to przegrywają jak z Schalke,Bilbao czy wcześniej Valencią. Jak się trafi rywal z czołówką to kaplica... 0:4 z ATM nie było spowodowane grą Atletico a tylko fatalną postawą Królewskich.

Można powiedzieć że Real obrazuje w wypukły sposób to co widzimy co roku. Obrońca tytułu który nie potrafi utrzymać poziomu z przed roku. W Madrycie jest to wyjątkowo widoczne.
Ronaldo strzelił 2 gole. Za to należą mu się brawa. Tylko... Ja wiem że on dzięki takim meczom zdobył ostatnio 2 ZP ale coraz mniej już w nim kreatywnego piłkarza. Od jakiegoś 1,5 roku jest już tylko wykończeniowcem. Wspaniałym, ale tylko nim. Nie potrafi już pociągnąć zespołu, zerwać się z schematu. Nigdy nie potrafił jak Messi "być" zespołem, tworzyć jego gry ale potrafił przesądzać o losach spotkań z lekką pomocą partnerów. Dziś CR bardziej niż kiedykolwiek żyje z podań... Bez nich nie istnieje. Dlaczego? Może to upadek piłkarza jak każdy inny, może gorszy czas. Przyszłość pokaże.

3

Miło się patrzy na taką "grę" Realu. Są przesłabi i powinni dziękować że grają tylko z Schalke. Co by się działo gdyby ich rywalem byłoby np.PSG...
Ten mecz utwierdza mnie w przekonaniu że to najsłabysz Real od lat. Bale to jakiś żart... Zresztą Ronaldo nie ma na boisku ale ma 2 bramki. Gra słabiutko ale jest zabójczo skuteczny i za to brawo. W końcu za to wygrał ZP 2013 i 2014. Myślę jednak że jeśli za to dostanie kolejną to będzie słaby żart.
Barcelona musi wygrać najbliższy klasyk. Nigdy tak nie mówiłem ale teraz to inna bajka. Real zagra lepiej na Camp Nou niż gra teraz, ale nie wierzę aby podnieśli swój poziom aż tak bardzo by znów zagrać jak jesienią(3:1). Zresztą to była inna Barcelona ;)
Schalke od początku nie miało prawa awansować. Jednak jeśli oni mogli zdominować RM to Barcelona tym bardziej. Ja tam widzę same pozytywy tego meczu. W końcu to LM i tu ważne dla mnie aby Hiszpanie byli najlepsi ;)

4

Tello jest solidny ale nic po za tym. Gdy wchodził do drużyny można było mieć nadzieję że się rozwinie, chociaż już wtedy Cuenca był od niego zdecydowanie lepszy. Niestety okazało się że jego braków technicznych nie da się zastąpić samą szybkością. Brak mu talentu na grę w Barcelonie. Mam jednak nadzieję że będzie grać dobrze, aby Barcelona mogła wyciągnąć z niego chociaż 10 mln.

8

Absolutnie tak!Vietto to ogromny talent, zjada Harry'ego Kane itp.Biorąc pod uwagę wiek jego i wiek Suareza wydaje się idealne aby za 2-4 lata wejść do podstawowej "11". Oczywiście jeśli będzie się dobrze rozwijał.Ja to widzę tak, kupić i wypożyczyć na 1-2 do kogoś z La Ligi, np.Villarreal.Marzenie... Oby się spełniło.PS: Pamiętajcie że transfery trzeba robić nie tylko na teraz(Reusy i inne tego typu pomysły) ale także na przyszłość. Po co kupować Vietto za 3 lata za 50 mln jeśli można znacznie taniej teraz?Żebyśmy się później nie obudzili z ręką w nocniku, jak z ŚO za Puyola i ŚP za Xaviego...

2

Czy jest jeszcze ktoś kto nie zauważył że PL od ponad 5 lat nie jest już najlepsza? ;)

1

Mylisz pojęcia. PL jest najciekawsza ale to LL jest najlepsza. Ekstraklasa też jest wyrównana i co z tego? No właśnie. Pl już od wielu lat nie jest najlepsza. Pytanie tylko czy jest dalej 2 czy już 3?

1

Anglicy w LM są żałośni... Najlepsza liga świata? Może 7 lat temu. Nie dziś.

2

Mam wrażenie że niektórzy nie pamiętają już jak gra Thiago i jak grał jeszcze na Camp Nou. Kontuzje, kontuzjami, szkoda go jak każdego komu urazy niszczą karierę. Na zasadzie psa ogrodnika można by pół żartem, pół serio powiedzieć że skoro nie mógł być wielkim w Barcelonie to nigdzie nie będzie ;) To jednak nie zmienia faktu że nawet Thiago z okresu gry na Camp Nou bije Rafinhe na łeb w każdym elemencie. On był co najmniej tak efektowny jak Rafinha i znacznie kreatywniejszy, skuteczniejszy. Niestety nie ma na internecie tak wielu filmów o Thiago ale polecam i tak obejrzeć chociaż kilka każdemu kto uważa że Rafinha jest już na jego poziomie. Szybko zmienicie zdanie. Podań Thiago nawet nie ma jak do tych Rafinhy porównać. Naprawdę skrajnością byłoby powiedzienie że Rafa jest gorszy od Roberto, a przecież to do Sergiego jest mu znacznie bliżej niż do brata.

9

Już śpieszę z wyjaśnieniem. Mianowicie większość zachłysnęła się talentem Rafinhy i teraz każde jego zagranie jest określane mianem "wybitnego". Jest już nie tylko znacznie lepszy od Thiago(co już jest śmieszne) ale nawet od Iniesty i Xaviego...
Reakcja odwrotna do sytuacji z Alvesem z ubiegłego sezonu kiedy to każde zagranie Daniego było "tragiczne".

Inaczej tego wyjaśnić nie potrafię.
I jest to dla mnie zabawna sytuacja. Rafa w tym momencie nawet w porównaniu do swojego brata z okresu gry w Barcelonie wypada baaardzo blado, w piłce nie znaczy jeszcze niemal nic. A jednak. Tu jest ubóstwiany. Mimo iż dla Barcelony w pół sezonu strzelił 1(!) bramkę i chyba zaliczył 1(!) asystę(Ajax na 3:1?). To niewiele.

Mnie osobiście Rafinha aktualnie zawodzi. Fakt, patrzy się na niego z przyjemnością(jak na Neymara czy Iniestę) ale nic z tego nie wynika. Nie zalicza kluczowych podań, nie kreuje zbyt wielu sytuacji. Nie jest jeszcze żadną gwiazdą. Niech on najpierw zbliży się na choćby podobny do brata poziom i wtedy można będzie dyskutować o większej roli Rafinhy w zespole. Oczywiście to tylko moje skromne zdanie ;)

9

Poza 27 kolejką Barcelona ma dużo łatwiejsze spotkania od Realu i Atletico(tu prosta 24 kolejka). Wszystko dobrze się układa i to trzeba wykorzystać. Wierzę że do klasyku to Barcelona będzie liderem. ATM potknie się na 99%(zbyt wiele trudnych spotkań), Real ma ciężkie mecze z Bilbao i Villarreal. Jest szansa ale nie można dzielić skóry na niedźwiedziu. Najważniejsze to wygrać te 5 spotkań a potem zobaczymy.

1

Jasne ale zaliczył wcześniej kilka dobrych interwencji i jeden błąd nie powinien tego przysłonić.

5

Kolejny wielki mecz Barcelony. Katalończycy są w znakomitej formie i to widać. Niemalże każda formacja, każdy piłkarz spisuje się bez większego zarzutu. Oczywiście obrona popełniła trochę błędów, Neymar zlekceważył rywala ale ogólnie grają genialnie. I trzeba się z tego cieszyć.

Wreszcie mogę powiedzieć że tiki taka BYĆ MOŻE powróciła(trochę zmodyfikowana i wciąż słabsza niż ta z lat 2008-2012, jednak jest szansa by zbliżyć się do tamtej Barcelony właśnie takimi meczami, bo to był mecz rodem z epoki Guardiolii), znów zawitała w ekipie Barcelony. Szkoda że trzeba było na to czekać 2-3 lata(od 2012 ew.2013 roku).

Busquets wspaniale, Messi mistrz nad mistrzami, brawa też dla Xaviego,Ivana,Pique i Bravo. Wreszcie dobrze grał Suarez. Zresztą mógłbym tak powiedzieć o każdym piłkarzu FCB.

Co do Leo... On jest niesamowity. Znów muszę napisać że to piłkarz wszech czasów. I to z ogromną przewagą, bezapelacyjnie zdystansował Pelego, Maradonę itd.
To jak on gra jest niepowtarzalne. To ile on widzi, jakie decyzje podejmuje i jego technika. Lepsza chyba nawet od Iniesty czy Isco... Jest wspaniały. Najlepszy z najlepszych. I tu już nie chodzi o bramki i asysty, a o czysty geniusz.

1

Barcelona musi wykorzystać daną jej szansę. Co najważniejsze nie może przegrać. Nawet remis będzie w miarę korzystny(3p. pozwalają na pełną kontrolę nad ligą - wszystko zależy wtedy od samej Barcelony) jednak porażka będzie katastrofą. Dziś liczę na pokaz wyższości naszego trio nad BBC, a także jasny sygnał dla świata że Barcelona gra o wszystko i nikt nie może jej lekceważyć.

1

Suarez to obecnie ma problem strzelić cokolwiek z otwartymi oczami...
Zresztą ten okres Alexisa to jego drugi sezon 2012/2013. A tu był brany pod uwagę początek.
Więc uważam że Obecny Suarez=Najgorszy Alexis. No prawie.

1

Po pierwsze statystyki to tylko szczegół. Po drugie nie ma sensu porównywać młodych skrzydłowych Alexisa(z sezonu 2011/2012),Neymara do "9" Suareza.
Sam fakt że nie odstają oni od Luisa w praktyce jest klęską Urugwajczyka.
Po drugie Villa i Ibra byli mocno ograniczani przez grę na skrzydle, a mimo to miażdżyli(szczególnie Villa, który jak nikt pasował do FCB, o MVP wspominać nie trzeba, gdyby nie ta kontuzja...) Suareza.
Tak naprawdę jeśli dodać wiek, pozycję, a także ogólną grę piłkarza do tych statystyk to z wybranej 5 Luis zajmie zaszczytne... 5 miejsce.
Statystyki tylko zamazują rzeczywistość. Trochę jak swego czasu z Fabregasem.

Mnie nie przeszkadza mała liczba goli Suareza, podoba mnie się liczba jego asyst.
Jednak nie mogę zrozumieć tego partaczenia prostych okazji... Pod względem zepsutych okazji jest bezkonkurencyjny w Barcelonie w XXI wieku. Oczywiście średnio do liczby minut.

Dalej... Jego gra jest znacznie gorsza od statystyk. Nie tylko okazje ale banalne błędy. Problemy z przyjęciem, fatalne podania, słaby start do piłki...
Szczerze mówiąc czuję się pewniej gdy na murawie jest Pedro.

Mam jednak nadzieję że się przełamie. Aktualnie jest tak słaby jak go malują ale wierzę że będzie lepiej. No gorzej być nie może. W końcu on jest za dobry by grać tak źle.

2

To na "9" nabijał statystyki. I jakoś jesienią mu gra na "9" nie przeszkadzała.
Zresztą kurczę... Co do za tłumaczenie go pozycją. W pomocy też nie grał wybitnie. Co więcej czasami ta gra na "9" lepiej mu wychodziła.
Mimo wszystko między ŚP a fałszywą "9" nie było aż takiej różnicy. Co więcej jako "9" mógł cały poświęcić się grze w ataku.
Iniesta nie narzekał gdy dla Cesca musiał przesunąć się na skrzydło(sezon 2012/2013). Co więcej, dobrze mu to wychodziło. Messi nie narzeka że teraz musi grać na skrzydle. Javier nie narzeka że gra na ŚO. Tylko biedny Fabs sobie nie poradził i narzeka... To tylko oznacza że był słaby, brakowało mu różnorodności.
I teraz stara się tłumaczyć swoje niepowodzenie.
Cesc jest bardzo ograniczony. Nigdy nie był i nie będzie najlepszym ŚP. Tym bardziej w Barcelonie. Bo on naturalnie nie potrafi rozgrywać, kontrolować tempa gry itd. Jak już mówiłem, długie podania to jedyny atut Cesca.
To za mało by mógł zastąpić Xaviego lub Iniestę. Za mało na Tiki-Takę.

1

Mnie się najbardziej podobały koszulki Argentyny z CA 2011. No i jeszcze z MŚ 2010. Natomiast są w porządku. Tak jak już było napisane, proste i przede wszystkim bez żadnych katarów i lodówek.

11

Ja do dziś nie rozumiem dlaczego tak wielu z was żałuje jego odejścia. Dla mnie on jest nikim w porównaniu do Xaviego i Iniesty z najlepszych lat.

Cesc to dla mnie człowiek statystyka. On dobrze wygląda w liczbach. Szkoda, że tylko w liczbach.
Co nam z tego że przez 3 sezony zachwycał jesienią aby grać katastrofalnie wiosną i być jednym z głównych winowajców porażek?
Pamiętajcie że to wiosną wygrywa się tytuły.
I to co mnie zawsze bolało najbardziej. Jego gra w najważniejszych meczach... Zwykle baaaardzo słaba, tragiczna. Czasami przeciętna ale nigdy dobra.

Ja bardziej wolę piłkarza który zagra dobrze z Elche, dobrze z Sevillą, średnio z Rayo i na koniec bardzo dobrze/wspaniale z Realem/Atletico niż takiego który zagra wspaniale z Elche, wspaniale z Rayo, średnio z Sevillą i fatalnie z RM/ATM.
Mówiąc dosadniej wolę Iniestę w średniej formie niż Fabregasa w "wielkiej".

Uważam że lepiej mieć piłkarza, który skończy sezon z np.10 asystami i 5 bramkami, które jednak będą przesądzały o losach tytułu niż Cesca z 30+ asystami i 20 bramkami nałupanymi ligowym ogórkom.

Co więcej wolałem Thiago od Cesca. I to odejścia starszego Alcantary dużo bardziej żałuję. Bo on, choć ważnych meczy zagrał niewiele to nie spalał się w nich jak Cesc. Szczególnie teraz go żałuję. Ponieważ pomoc Thiago-Rafinha mogłaby zdominować świat na lata... Mogli być jak duet Xavi-Iniesta. No prawie.

Cesc jest słaby psychicznie(chyba nieświadomie ale sam się do tego przyznał), szybko traci formę, brakuje mu zwrotności. Właściwie po za podawaniem nie potrafi nic.


1

Możliwe. Jednak cała jego kariera toczyłaby się inaczej gdyby został. A tak cóż...
Może to i dobrze że Bayern nie będzie miał z niego takiego pożytku.

5

Trzeba też podkreślić że według teorii Wolskiego Fabregas nigdy nie będzie wielkim piłkarzem ;)
On w końcu uwielbia schodzić poniżej poziomu.

Co do Iniesty to teraz wszyscy podłapali i hejtują, jak rok temu z Xavim.
Wiadomo tłum jest ogłupiały. Dziś Andres zagrał naprawdę dobry mecz i po pierwszej połowie wydawało mnie się że gra najlepiej z pomocników. Jednak w drugiej Rafinha rzeczywiście dał popis. Natomiast jest młody i wciąż jest zbyt chaotyczny.
Talent ma ale potrzebuje doświadczenia. Dlatego IMO pomoc Ivan-Rafinha to słaby pomysł. Oboje potrzebują jeszcze czasu. Chorwat musi się jeszcze lepiej wczuć w grę FCB a Rafa potrzebuje stabilizacji. Musi być solidniejszy.

I nie należy się podpalać. Thiago też miał talent i miał być przyszłością.
Czasami porywał grą, błyszczał i potrafił sprawiać wrażenie jakby był już "nowym" Xavim. Był nawet bardziej regularny od Rafy. I jak się skończyło? Brak minut z winy Tito, głupota zarządu i Thiago w Monachium.
Oby z Rafą NIE było podobnie. Dlatego on potrzebuje minut, dużo minut.
Ale nie kosztem Iniesty lub Xaviego. To od nich on ma się uczyć. Przy nich dojrzewać.
Swoją drogą. Jak patrzę na Rafinhę to jeszcze bardziej mi szkoda Thiago.
Bo Thiago przypomina Xaviego a Rafa Iniestę. Bracia Alcantara mogli być siłą Barcelony ale niestety... Oby chociaż Rafinha nią był.

0

Nasza pomoc dziś zdecydowanie na +.

1

Suarez znów niszczy wysiłek drużyny. Reszta solidnie, nie wiem skąd ten zachwyt nad Rafinha. To wciąż półka lub 2 niżej od brata. W tym meczu gra przeciętnie jak Iniesta. Co nie zmienia faktu że talent ma ogromny.

1

Espanyol już zaczyna ;)

17

To co wyczynia teraz Messi jest absolutnie nieosiągalne dla żadnego innego piłkarza. Tu już nawet nie ma dyskusji. Jak dla mnie piłkarz wszech czasów. Bez wątpienia.
Co do słów Diego S. to chyba trochę przesadza ;)
Raczej duet Messi&Neymar jest lepszy od BBC.

Atletico tradycyjnie już chamstwo i prostactwo ale do tego się już przyzwyczailiśmy... A tak ich chwaliłem rok temu. Teraz natomiast już nie ma usprawiedliwień. Przesadzają i tyle.

3 mecze z ATM i 3 zwycięstwa. Barcelona jest mocna i to widać. Coś się stało po meczu z RSSS.
I to "coś" wyraźnie podniosło poziom gry FCB. Dało też nadzieję na wielki sezon. Jednak jeszcze długa droga.

Puchar Króla natomiast już jedną nogą w Barcelonie.

15

Uwielbiam te kary dla CR. Inny piłkarz dostałby 4-12 spotkań ale to w końcu "on", pewnie nie chciał itd. Pierdzielenie.
Suarez -> gryzie -> recydywa -> 4 miesiące
CR -> kopie, tłucze itd. -> jeszcze większa recydywa(CR to się zdarza co najmniej raz na sezon, w tym już dwa) -> 2 mecze...
Oczywiście i tak pewne było że tak to się skończy więc nie ma sensu przeżywać ale wkurza mnie to wybielanie CR. To jest boiskowy cham i brutal i tylko ślepy tego nie zauważy.
Zresztą jeszcze jedna statystyka:
Puyol i Maldini - 3x czerwona
Pepe - 7x czerwona
CR - 9x czerwona
Ale co tam to przypadek.

PS: Pomyślcie ile by Pepe za to dostał...

Co do meczu. Liczę na szybką bramkę i spokojny mecz. Nie wierzę aby ATM mogło awansować tracąc gola. Półfinał jest bardzo blisko i nie można tego zmarnować. To świetna okazja na tytuł. Wierzę w Ligę i LM ale tam będzie znacznie trudniej. CDR bez ATM i RM należałby już niemal na pewno do Barcelony. Chociaż cuda się zdarzają... Oby nie tym razem :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: