0

Komentarz usunięty

1

"widać jak na dłoni, że czepianie się Bartomeu jest siłowe.. czego się uczepicie gdy zabraknie Wam argumentów?"
Ciekawe... Aktualnie to zwolennicy Barto nie przedstawiają żadnych logicznych argumentów.
Przepraszam, jest jeden. Tryplet.

Nie przesadzaj aż tak bo widać że coraz bardziej przechodzisz w skrajność.

1

Pewnie dlatego że jednak przywiązanie do Barcelony przez lata powstaje.
Bilbao to cudowny klub, prawdziwy "więcej niż klub" ale...
No jak już się kiedyś zdecydowało kibicować jednemu to nie wypada tego zmieniać.

0

Mimo wszystko pasują do siebie bardziej niż Qatar.
Poza tym ja nie jestem za Laportą...

6

Jak czytam że Bartomeu to był najlepszy kandydat to nie wiem czy się śmiać czy płakać...
Oczywiście argumenty kończą się na tryplecie ale trudno.

Najbardziej boli fakt że dziś tak wielu ludzi ma gdzieś filozofię, moralność, tradycję, historię...
Liczy się tylko wynik. Po trupach do celu...
Może zamiast pasów Barcelona powinna zaproponować białe stroje...
Przecież i tak liczy się tylko wynik.

2

Żal czytać twoje komentarze. Widzę że propaganda Barto zrobiła ci pranie mózgu... Tryplet, tryplet... itd.
Po trupach do celu jak to mówią.
Nic się nie liczy byle tylko wygrać.
Trochę mi się to kojarzy z pewnym klubem z Madrytu...

5

"puste koszulki bez kataru"
Jeśli tym przegrał Laporta to socios jednak są głupi.

1

"mądrzejsi ludzie"
Jeśli dzielisz ludzi na kategorie wedle sowich własnych poglądów to...
Aż się odechciewa komentować...

"Czemu Barto nie najeżdżał na niego?"
Pewnie dlatego że jeśli komuś brak odpowiednich argumentów to z reguły nie podnosi rękawicy. Zresztą. Laporcie można sporo zarzucić ale to pestka w porównaniu do tego ile można zarzucić Barto...

0

"Upadek" ukochanego klubu zawsze boli :(

2

Nie jest... Niestety w naszym kraju najciekawsi kandydaci zwykle nie przekraczają 10%...
No ale jak już od początku media wmawiają ludziom na kogo głosować.

1

Nie czepiam się nicku.
Czepiam się kontrastu jaki występuje między nickiem a poglądami.

3

Trochę jak u nas z Komorowskim.
On na szczęście przegrał...

Starsi ludzie po prostu nie lubią zmian, boją się ich. Nawet jeśli jest źle to boją się że będzie jeszcze gorzej... Większość oczywiście, nie chcę generalizować.

1

Wiecie nie chcę się nikogo czepiać i w ogóle...
Ale...
Zabawnie to wygląda jak jeden z zaciekłych obrońców Bartomeu ma nick:
"MesQueUnClub22" :/

1

Tak. Powrót do tradycji.
Zresztą ja nie byłem za Laportą. Byłem za Barceloną czyt. przeciw Bartomeu.
Laporta odbudował ten klub i chciał teraz zrobić to ponownie.
Wtedy odbudował go sportowo, teraz pewnie skupiłby się na filozofii Barcelony, filozofii kompletnie zlekceważonej przez nasz zarząd.

"Zrozum to ma on najlepszy program,z roku na rok nasz klubowy dług spada i jest najlepszy"
Jest najlepszy bo wygrał proste... Ech cudowna logika.
Widzę że jesteś materialistą... No cóż. W takim razie to logiczne że wspierasz program Qataru.

1

Brawo za elokwentną i pełną głębi odpowiedź.
Normalnie zmusiłeś mnie do refleksji...

Przeczytałeś mój cały komentarz chociaż?

5

Powiedz czemu?
Pytam serio bo nie widzę absolutnie powodów do bycia za Barto :/

35

No cóż... :(
Myślę że dzisiejszy dzień 18.07.2015 będzie jednym z najgorszych dni w historii Barcelony.
Dla mnie dziś już oficjalnie umarła Wielka Barcelona "więcej niż klub".
Dziś oficjalnie, choć ten slogan pusty jest już od jakiegoś czasu.
Dziś Barcelona nie różni się już kompletnie niczym od wyśmiewanego przecież Realu Madryt. Tu też historia, tradycja, klubowe legendy nie mają znaczenia. Tu też liczy się tylko kasa i marketing.

Myślę że po raz ostatni na Barcelonę można było mówić "więcej niż klub" w roku 2011*, a to już przecież 4 lata... Dokładnie w czerwcu. W lipcu przecież na koszulkach Barcelony oglądaliśmy "piękny" napis "Qatar Fundation"...
Z roku na rok było coraz gorzej z klubową oryginalnością. Z tym "czymś" co czyniło Barcelonę wyjątkową.
Nie zacząłem kibicować Barcelonie przez wartości, ale to te wartości spowodowały że z nią zostałem. Jak pewnie wielu z was. Dziś tych wartości już nie ma.

*Według niektórych w 2010... To właściwie też trafna diagnoza.
Myślę jednak że przez jeden rok Sandro nie zniszczył tak wiele aby tak mówić.
Jakby nie patrzeć nie wiedzieliśmy że tak się to skończy.

Nie mówię że rzucę stronę czy przestanę kibicować itd. ale...
Jakoś tak smutno. Real Madryt v.2. I tyle...

4

Co do wyborów. Wszyscy mają wady ale...
Niedawno nawet byłbym za Barto ale... Podczas swoich wywiadów doskonale mi przypomniał że "jestem dumny z rządów Rosella..." itd.

Sandro to jedna z najgorszych rzeczy jakie ten klub spotkały i mam nadzieję że nikt kto popiera jego poglądy nie pozostanie w tym klubie na dłużej.

3

Na 1:0 ;)

1

Czyli jednak Muller jest lepszy od Leo... Kurczę szkoda :/

1

Messi w wieku Bartry miał 2 ZP...
24 lata...

2

Oczywiście. Jednak uważam że piłkarze Bayernu są po prostu gorsi.
Szczególnie jeśli chodzi o technikę, niezwykle istotną w taktyce Pepa.
Taktyce, która oczywiście do Bayernu nie pasuje.
Zresztą nigdzie po za Barceloną nie pasuje.

To że ktoś jest mistrzem świata nie świadczy o jego poziomie.
W końcu... Mam rozumieć że Muller jest lepszy od Messiego? ;)

"Nie lekceważyłbym też Barcy Enrique."
Nie lekceważę.

4

Ostatnia sprawa. Nie rozumiem dlaczego tak bardzo głośno jest o transferze Ardy. Ja wiem że miał on incydenty, które są "niemile" widziane w Barcelonie.
Jednak Suarez również je miał i jakoś nikt dziś o tym nie wspomina.
Co więcej na dziś Arda pasuje do Barcelony bardziej niż Luis i Ivan w dniu przyjścia do klubu. Choćby dlatego że ma technikę bardziej "Barcelońską".
Jest to naprawdę chore... Enrique wygrał tryplet i chce po prostu dalej tworzyć drużynę zgodnie z swoją filozofią, drużynę z "jajami". Nie widzę w tym nic złego.
To jasne że wolałbym tą magiczną wersję ala Guardiola.
Jednak widziałem już za dużo prób nieudanego odwzorowania tamtej ekipy by łudzić się że teraz ma to sens.
Najlepszym przykładem jest sam Pep, który nieudolnie próbuje wszczepić swoją taktykę do Bayernu, zapominając że Bayern ma kilka klas gorszych piłkarzy od tych których miała jego Barcelona. O technicznej przepaści nawet nie wspominając... W końcu gdzie np. duetowi Lewy-Muller do Messi-Villa?

4

Sam uważam się za romantyka. I tu się wiele nie zmienia.
Dla mnie nawet mimo trypletu, to Barcelona z 2011 roku będzie niedoścignionym wzorem, ekipą legendarną - najlepszą w historii. Dzisiejsza może co najwyżej rywalizować o miejsce nr.2 z Barceloną sześciu pucharów z 2009 roku.
Ja zawszę ze względu na ten romantyzm wybiorę MVP zamiast MSN...
Choćby dlatego że(pomijając kwestie piłkarskie gdzie IMO MVP dużo nie odstaje, jeśli w ogóle) dawne trio składało się z 2 wych. + Hiszpana.
Teoretycznie - chory pogląd. Wszak przecież Barcelona w 2011 trypletu nie wygrała. Jednak była w największym stopniu oparta o wychowanków + grała po prostu najładniej. Była idealnym połączeniem wiary w ideały z sukcesem.

Nie zgodzę się że dziś nie można już stworzyć takiego zespołu, z taką taktyką, za takie pieniądze. Można. Jednak potrzeba tego magicznego pokolenia...
Niestety na nie można czekać... I się można nie doczekać :(

Zachowywanie ideałów to coś pięknego, jednak czasami trzeba z nimi zerwać i poczekać na moment kiedy będzie można spokojnie do nich wrócić.
Taki już jest sport. Życie toczy się dalej. Nie można latami czekać na dobre pokolenie.

2

Cóż... Myślę że takie kwestie należy rozpatrywać dwojako. Jedną stronę czysto sportową a drugą - ideologiczną.

Każdy z nas ma jakieś marzenia dotyczące wyglądu rzeczywistości.
Niestety nie zawsze jest czas by te marzenia spełnić. Czasami jest tak że na sukcesie jednego pokolenia traci drugie. Traci, jeśli nie potrafi być lepsze.
Guardiola stworzył drużynę marzeń - niedościgniony wzór. Drużynę której podstawę stanowili wychowankowie a drogi towar sprowadzany za grube miliony stanowił tylko uzupełnienie. To dawało cudowny efekt - przynosiło sukces niosąc jednocześnie piękne wartości.
To wspaniałe tylko... Trzeba pamiętać że takich "cudów" przykładowy Enrique zdziałać nie może. Czysto biologicznie. Wszak nie ma nawet w połowie tak uzdolnionej młodzieży/wychowanków.
Niestety Roberto nigdy nie będzie Xavim, Rafinha to nie Iniesta a Bartra to nigdy nie był kandydat na Puyola. Przykłady można mnożyć. Wszystkie sprowadzają się jednak do jednego, niezbyt optymistycznego wniosku. La Masia by zbudować gwiazdę, musi mieć ku temu fundamenty.
Tu zaczynają się schody... Wszak niektórzy są tak romantyczni że mimo wszystko chcieliby aby w podstawowej 11 grało min.8 wychowanków. Nawet jeśli oznaczać to będzie brak sukcesów...

0

Gdyby liczyć drybling to Messi wygrywa z każdym...Z każdym w historii ;)

1

Isco technikę ma wybitną i tu nie ma o czym dyskutować. Ja przy ocenianiu techniki wolę nie sugerować się dryblingiem bo tu istotne są także inne elementy(np.szybkość).
Nie wiem o co dokładnie ci chodzi z Ardą więc nie będę się rozpisywać.

3

Ciekawe... Tylko to właśnie ten waleczny charakter nowych piłkarzy i trenera dał Barcelonie nową jakość i w konsekwencji tryplet. Poza tym Arda technikę ma lepszą od Ivana więc nie wiem czemu niektórzy piszą o nim jak o drewnie...

1

Coś w tym jest... Ale jednak technika Zlatana tak mnie nie porywa ;)
Jakoś wolę technikę wymienionej 3.

1

Poròwnywanie techniki Ardy z tą Iniesty nie ma sensu. Wiadomo przecież że w tym elemencie to z Andresem konkurować mogą chyba tylko Messi i Isco... Ja wiem że Iniesta w formie z najlepszych lat to absolutna czołòwka pomocników nie tylko na świecie co w całej historii. Tylko ostatnio miewa raczej tylko przebłyski. To tak w odniesieniu do niektórych komentarzy.
Dla mnie to świetny transfer. Piłkarz bardzo uniwersalny, mogący śmiało powalczyć o podstawową 11.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: