0

Dobra mam teraz pytanie, do wszystkich - Pań i Panów. Czy na Cyfrowym Polsacie na którymś z kanałów będzie leciał dzisiejszy mecz ? Nie interesuje mnie w jakim języku. Komentarz może być nawet arabski albo i chiński. Interesuje mnie, by zabezpieczyć się na wypadek, gdybym miał problem z obejrzeniem meczu w internecie.

0

Koniec. Mamy remis i prawdę mówiąc jestem z tego wyniku nawet zadowolony, choć oczywiście czuć pewien niedosyt, bo rezultat mógł być lepszy. W drugiej połowie poza strzałami Iniesty, który wychodził sam na sam z Amelią i poza strzałem Adriano z kilku metrów po dośrodkowaniu w pole karne, nie było praktycznie żadnych dogodnych sytuacji na strzelenie bramki. Było widać przewagę Barcy na tle całego spotkania, no ale zabrakło może tej zaciekłości, upartości, dokładności. Nie ma co się zamartwiać, bo z grupy na pewno wyjdziemy i myślę, że nie ma się co nawet obawiać o 1-sze miejsce w grupie, chociaż piłka nożna mnie już trochę pokory nauczyła. Ten mecz to już historia, przeszłość. Czas na Klasyk z Realem. To jest teraz temat pierwszorzędny.

0

Przyzwoicie wyszła ta pierwsza połowa. Można byłoby mieć lepsze uczucia, gdyby nie ten pierwszy kwadrans, który słabo zaczęliśmy. Najwyraźniej jeszcze nie weszliśmy dobrze w mecz, a Milan to wykorzystał i przechytrzył w 9 min. naszych niepełnosprytnych obrońców. Bardzo dobra gra Busquetsa. Aktywnie i co najważniejsze skutecznie uczestniczył w pressingu. Czy to wygarniał piłki, czy dobrze się do tych piłek ustawiał. Przewidywał różne sekwencje. Do tego te mistrzowskie zagrania do Messiego i Alexisa. Jak na razie jest jednym z najlepszych zawodników Barcy na boisk. Tylko ten Iniesta, jakiś taki nieswój. Nie potrafi przeprowadzić szybkiej, składnej, dynamicznej akcji. Myli się, gubi, traci piłki. Jest kompletnie bez formy od jakiegoś czasu. Chciałbym widzieć Ceska w jego miejsce. Neymar też parę razy zaskoczył swoimi huknięciami zza pola karnego i tym uderzeniem z 44 min. Potrafi urwać się nawet obrońcom Milanu, którzy zachowują pozory zwartego szyku obrony. Czekamy na drugą odsłonę.

0

Zaskoczył mnie wybór Masche do wyjściowej "11". Chłop dopiero co wrócił po kontuzji, a już przychodzi mu grać w tak ważnym spotkaniu. "Tata" zignorował Bartrę lub uważa, że w spotkaniu z taką drużyną jak Milan miałby więcej kłopotów i tutaj będzie liczyć się doświadczenie, dlatego być może postawił na Argentyńczyka. Domyślam się, że to odesłanie Puyola na trybuny, to tylko w celach profilaktycznych przed sobotnim Klasykiem. Liczę przede wszystkim na dobry wynik ( oczywiście aby szala zwycięstwa przechyliła się na naszą stronę, nie chciałbym widzieć powtórki z tamtego sezonu na San Siro). Chciałbym żeby gra przynajmniej była miła dla oka, choć z Milanem nastawionym raczej na defensywę trzeba się spodziewać innego przebiegu spotkania. Liczę na wejście Cesca, no i Songa czy Bartry gdy będzie to konieczne. (Song to mógłby wyjść nawet od 1 min. )

0

Spodziewam się podobnego meczu do tego sprzed roku na San Siro, ale też częściowo podobnego do tych z Atletico na CN podczas Superpucharu i do tego z ubiegłej soboty - z Osasuną. Jeśli zamkną się przed swoim polem karnym i będą szczelnie bronić dostępu do swej bramki, to w takim wypadku na łatwe zwycięstwo czy tym bardziej na jakąś goleadę, która miała miejsce chociażby w meczu rewanżowym 1/8 finału poprzedniej edycji, nie będzie co liczyć. Mimo, że Milan w wybornej formie nie jest, to stać go jutro na zwycięstwo. Czy to sprawnie przeprowadzona kontra czy dobrzy wykonany stały fragment gry albo gapiostwo któregoś z obrońców i mogą nam ustrzelić bramkę albo i bramki. Będą wykorzystywać nasze najmniejsze błędy oraz nasze wady. W starciu z Barcą muszą grać właśnie w taki sposób, bo inaczej nie osiągną korzystnego rezultatu.
Prawdę mówiąc, gdyby Barca jutro nie zdobyła 3 pkt. to nie byłoby wielkiego kataklizmu. Owszem w każdym meczu oczekuje się od Barcy zwycięstw i jest parcie na wynik, ale pamiętajmy, że przed nami rewanż na CN z Milanem, a poza tym Rossoneri mogą pogubić punkty czy to z Ajaxem czy z Celticiem z powodu problemów kadrowych czy np. regresu formy. Nam to raczej nie grozi, a na pewno nie na tym poziomie rozgrywek. Ważniejszy ( przynajmniej w moim osobistym uczuciu) będzie sobotni Klasyk, po którym w ligowej tabeli może się sporo namieszać. Było 5 punktów straty, a może być czyste ZERO. Tak czy siak mecz z Milanem należy do grupy tych ciekawszych, mimo że w składzie Mediolańczyków zabraknie niesfornego Mr. Balotellego :)

0

progres formy *

0

No niestety. Fantastycznej passy, którą ciągnęli przez 8 meczy nie przedłużyli. Nie w tym jednak trzeba szukać największego utrapienia po dzisiejszym meczu. Nie zgarnęliśmy dziś pełnej puli, a przed nami Klasyk z Realem. Drużyna ze stolicy ma już tylko 3 pkt. straty do Barcy, a więc nie było tak z nimi źle, jak się nam wszystkim wydawało (przynajmniej jeśli chodzi o wyniki, a nie o styl gry i styl w jakim wygrywali mecze). Jeśli uda się im wygrać, to bilans punktowy w stosunku do Barcelony będą już mieli wyrównany i najprawdopodobniej do końca sezonu szli by już z nami "łeb w łeb". Szkoda, wielka szkoda. Niestety po raz kolejny nie osiągamy satysfakcjonującego rezultatu i nie umiemy wyjść obronną ręką z drużyną, która zastawia głęboko swe szyki obronne. Przynajmniej tak było w drugiej połowie, bo pierwszej nie obejrzałem ( ale wnioskując po tym co pokazali gracze Barcy w drugiej, domyślam się, że i w pierwszej było dosyć podobnie). Przed nami teraz mecz z Milanem, który swą formą na kolana nie powala. Jednak jeśli zrobi to samo, co w dzisiejszym spotkaniu drużyna z Pampeluny, a więc jeśli zastawi głęboko swe zwarte szyki obronne, będzie bacznie i skrupulatnie wypełniać swe obowiązki w grze destrukcyjnej, to miło dla graczy Blaugrany może po tym meczu nie być. W ćwierćfinale na San Siro zatrzymali nas swoim "catenaccio". Później będziemy mieli Klasyk z Realem, który przeżywa regres formy, a zawodnicy Barcy, którzy wrócili z reprezentacyjnych tułaczek dzisiaj się trochę pogubili i nie potrafili nic składnego i skutecznego stworzyć na boisku. Jeszcze w tym sezonie nie byłem tak pesymistycznie nastawiony do zbliżającego się Klasyku ...

0

A po jakiego czorta ? Czyż nie lepiej wspomóc defensywę, która jest chimeryczna, czasami wydaje się że gra u progu kalectwa, a jej notowania stale się wahają ? Akurat skrzydła to są już w pełni obsadzone.


P.S Ten Mueller spośród wszystkich graczy Bayernu najbardziej wywołuje u mnie dziwne wrażenie. Z twarzy przypomina mi bardziej jakiegoś niemieckiego robola, inżyniera, sadownika lub zbieracza truskawek :D Na piłkarza on mi jakoś nie wygląda. To takie małe wcięcie w tekst i moje myśli zebrane ;d

0

Eeee tam. Ja sobie nie robię większych nadziei na ten transfer. Fakt, że domniemana gra w barwach Barcy jest dla Belga bardzo kusząca i interesująca, bo po sezonie odchodzi Valdes i Pinto, więc najprawdopodobniej Courtois miałby zapewnione miejsce w pierwszym składzie. Jednak to chyba nie wystarczy. Z Luizem też było dosyć podobnie, ale na chęciach zawodnika się skończyło, choć nie wiadomo czy Luiz był w pełni przekonany do przeprowadzki. Zażądali sobie wtedy za niego słone pieniądze. Jedynym realnym sposobem na wyrwanie go z rąk Chelsea, to pośredniczenie Atletico w tej transakcji. Oni by go wykupili, a my wtedy od nich. W bezpośrednich negocjacjach z Chelsea nawet nie będzie czego szukać, zwłaszcza że za sterami jest Żoze.

0

zażenowanie *

0

Znowu nasz zuchwalec nie zagra przeciwko Barcie :)
A tak to sobie kiedyś szydził z katalońskich piłkarzy i mówił, że nigdy tu nie przyjdzie, bo nie ma ochoty grać z dziewczynkami.

Ja bym to chciał chętnie zobaczyć, jak go te dziewczynki ogrywają i powodują u niego zaneżowanie i strapienie na twarzy.

0

C.d


" Gra na Camp Nou jest jak rola na Broadwayu. Z tym tylko wyjątkiem, że na rolę Hamleta mogą liczyć jedynie gracze z pola. Bramkarze na ogół są traktowani jak oświetleniowcy.
W tym momencie dochodzimy do sedna. Być może o to właśnie chodzi Víctorowi. Chce wreszcie zagrać Hamleta."
Ten kawałek tekstu oddał mi całą wartość przesłania tego tekstu. Może jest w tym choć odrobinka prawdy. Być może Victor chce przeżyć coś nowego, innego, zadać sobie większy trud. Jest ambitny i dąży do tego, czego chce. Życie ma się jedno, więc chce z niego jak najlepiej skorzystać. Najwyraźniej pewien etap się niebawem dla niego zakończy i trzeba to zrozumieć.

0

Naprawdę zacny felieton naszej koleżanki, która lubi sobie popisać, a co najważniejsze mądrze, rozsądnie i co komentarz czytam kolejną mądrą i konstruktywną opinię :) Artykuł naprawdę wyszedł dobrze, ale czegoś mi tutaj po trochu zabrakło. Po tytule spodziewałem się troszkę czego innego, ale nie narzekam, bo zdaje sobie sprawę ile trzeba było się natrudzić i ile czasu mogło zająć napisanie takiego tekstu. Na pewno nie jest to takie hop-siup.
Bądź, co bądź. Tekst nie odbiega od tego, czego się w nim spodziewałem.

W tej Barcelonie to właśnie tak jest. Bramkarz nie ma w przeciągu meczu za wiele do roboty, właściwie to może nawet w trakcie spotkania udać się na pogawędkę z kibicami na uboczu albo uciąć sobie drzemkę, ale jak pod jego bramką rywale stworzą potencjalne zagrożenie, to musi być już maksymalnie skupiony i zapomnieć o wydarzeniach pozaboiskowych, chociażby do czasu oddalenia zagrożenia podbramkowego :)
Czasem paradoksalnie trudniej jest wybronić kilka piłek w całym meczu, gdy rywal oddaje strzał raz na 20-30 minut niż kilkanaście lub kilkadziesiąt. Chwila zdezorientowania i piłka może zatrzepotać w bramce. Jeszcze przy tak niepewnej obronie bramkarz ma utrudnione zadanie.

0

Według tych statystyk, Podkarpacie jest jednym z dwóch województw, które jest zamieszkiwane przez najmniejszą liczbę fanek Barcelony na terenie całego kraju. Nie zaprzeczam. Nie twierdzę, że tak nie jest. Ale przykładowo w moim liceum na jakieś 150-200 dziewczyn znalazłoby się z 15-25 kibicek. Pytanie tylko czy są zwykłymi fankami, które sobie raz na dwa miesiące obejrzą mecz, albo Gran Derbi czy powiedzmy ćwierćfinał/półfinał LM i na tym koniec i na co dzień nie interesują się losami Klubu, tylko "łykną" pierwszy, lepszy temat z Onetu czy innych serwisów. Czy są to zdeklarowane kibicki, wierne Klubowi, które oglądają mecze częściej niż tylko raz na miesiąc czy dwa miesiące i interesują się na bieżąco najnowszymi wydarzeniami dotyczącymi życia Klubu.
A więc krótko : Czy jest to chwilowe, przejściowe zauroczenie i ubranie koszulki Barcy ot, tak dla lansu itp. ? Czy jednak są jakoś emocjonalnie przywiązane i żywo interesują się futbolem, stawiając na pierwszym miejscu Barcę ? Szczerze powiedziawszy nie wiem. Nie mam zielonego pojęcia. Ale trudno w ogóle przeprowadzić takie badanie, taką sondę. Nie każdy ci się zwierzy prosto w twarz. Żyjemy w dobie internetu, a użytkownicy z niego korzystający bywają często zakłamani, obłudni, fałszywi. Skłamać zawsze można, zwłaszcza że ukrywamy się gdzieś anonimowo i siedzimy jedynie przed monitorem. Zawsze łatwiej się wykręcić i napisać kłamstwo. Tak czy siak na pewno na całym Podkarpaciu tych prawdziwych, rzetelnych kibicek zapewne dużo nie ma. Ale jeśli spojrzymy ogółem na wskaźnik procentowy z woj. podkarpackiego to jest dosyć dobrze :) Z tymi wsiami na Podkarpaciu to poniekąd prawda ;d

0

Tak prawdę mówiąc Pique w chwili obecnej gra, tylko dlatego że jest taka konieczność. Owszem wyszły mu w tym sezonie ze 2-3 lepsze mecze, ale jeśli on jest uważny na boisku i jest ostoją defensywy, to ja zdecydowanie jestem solistą operowym :)

0

Nie wiem czy kiedykolwiek mi się takie coś zdarzyło, że czytając jakikolwiek tekst udało mi się natknąć na dwa zdania, w których byłoby tyle nieprawidłowości, nieporozumień i tyle bzdur co w dwóch pierwszych zdaniach pod nagłówkiem dotyczącym Pique :)

Myślę, że zdarzyła mi się taka sytuacja i to pewnie nie raz, ale zapewne było to dosyć dawno lub zdarzało się to w odległych od siebie obszarach czasowych, bo nie jestem sobie w stanie przypomnieć takiego zajścia :) W każdym bądź razie już dawno chyba nie natrafiłem na coś tak absurdalnego, na coś tak kłamliwego, jak stwierdzenie że nasz goguś z "3" na plecach jest gwarancją pewności naszej defensywy i jest uważny w swoich poczynaniach boiskowych :) Na pewno nie tyczy się to aktualnej rzeczywistości :)

0

Tak jeszcze dodam, że Costa swoją decyzją o wyborze reprezentacji Hiszpanii bardzo mnie zadziwił. Nie wiem jakie miał ku temu powody. Czy czuje się na tyle Hiszpanem, że chce grać dla Hiszpanii ? Czy może pociągnęła go ku sobie i zachęciła wizja tej reprezentacji i cele jakie przed sobą stawia ? No i na dodatek będzie miał przyjemność gry z najlepszymi. Ale jakby nie było. Brazylia będzie gospodarzem przyszłorocznego Mundialu. Zagra przed własną, fantastyczną publicznością, a poza tym Brazylijczykom brakuje takiego typowo solidnego napastnika. Okej, Fredowi wyszedł przyzwoicie Puchar Konfederacji, ale uważam że Costa w takiej formie stałby się podstawowym napastnikiem, który grałby u boku Neymara i Hulka.

0

Jestem pełen podziwu z faktu, jak gra Atletico. Wyniki osiągane przez nich do tej pory w lidze robią wielkie wrażenie, a nie inaczej jest w Lidze Mistrzów. Kto by się spodziewał, że po 8 kolejkach podopieczni Simeone nie stracą na krajowym podwórku ani jednego punktu, podczas gdy ich rywal zza miedzy stracił już 5. A mógł zdecydowanie więcej .... Przed Barcą staje szansa pobicia rekordu Realu z któregoś tam roku, kiedy to wygrali w 10 kolejkach z rzędu na starcie rozgrywek ligowych. Gdyby mi ktoś powiedział przed rozpoczęciem sezonu, że Atletico będzie w stanie pobić ten rekord, to bym go po prostu wyśmiał i zalecił wizytę u najbliższego psychologa w okolicy :) Fakty są jednak zupełnie inne od uprzednio zakładanych hipotez. Mnie tam osobiście wizja pobicia rekordu przez Barcę jakoś specjalnie nie porywa, bo w ogólnym rozrachunku liczyć się będzie stan ligi po 38 kolejkach, a nie to ile pobił rekordów dany zespół. Przed Barcą mecz ligowy z Osasuną, a następnie Klasyk z Realem. Atletico starcie z Realem ma już za sobą, z którego wyszli zwycięsko, a przed nimi mecze z Espanyolem i Betisem. Jeśli zepną tyłki, a Barcelona się potknie to nowo ustanowiony rekord może należeć do nich. To tak na marginesie :D

A Costa zapewne opuści Atletico po tym sezonie, idąc drogą Torresa, Aguero, Forlana i Falcao. W tym okienku miał już na niego zakusy Liverpool.

0

Po tym szczytnym osiągnięciu zostanie zapewne wynagrodzony 3-4 meczami z rzędu spędzonymi na ławce rezerwowych. Oby nie !

No ale z kolei trudno pominąć przy ustalaniu składu na mecz, tak cennego i kluczowego zawodnika jakim jest Busquets. Można byłoby spróbować raz ustawienie z dwoma pivotami. Ale czy Tata wypróbuje taki wariant ?

0

Nie no wielkie brawa za kolejny innowacyjny pomysł :) Fajnie, że strona tak szybko się rozwija. Co chwile jakieś nowe i ciekawe zmiany :)
W porównaniu z innymi polskimi serwisami klubów piłkarskich, ten wygląda fantastycznie pod względem technicznym, mechanicznym i pod wieloma innymi. Serwis na pewno nie działałby tak prężnie, gdyby nie solidna współpraca redakcji i moderatorów :)

0

No dzisiaj grał idealnie. Szarpał do przodu, napędzał z Neymarem i Fabsem akcje ofensywne. W drugiej połowie dołączył się też Xavi i zaczął grać wydajniej, efektywniej pod polem karnym przyjezdnych. Te jego słowa, które udzielił w wywiadzie dla MD, że tak to nazwę ucieleśniły się w dzisiejszym meczu. Mówił, że w tym sezonie jest w stanie pokazać pełnię swych umiejętności. Nabrał wprawy w tym wyjątkowym, wysublimowanym stylu gry, jakim jest właśnie ten prezentowany przez Barcę. Wspomniał, że we Włoszech miał większą swobodę i miejsce na błędy, na straty piłek w danych strefach boiska. Sporo w tym racji. Tutaj w Barcelonie musiał się nauczyć gry w piłkę na nowo, musiał zacząć inaczej postrzegać futbol. Doświadczył tego przez poprzednie 2 sezony. Mam nadzieję, że jego słowa się sprawdzą i razem z Messim i Neymarem stworzy bombowo-odlotowe trio. Jak dodamy do tego jeszcze Ceska w obecnej formie oraz Xaviego i Iniestę w swych optymalnych, to aż ... ciężko sobie wyobrazić co to będzie ! :D

0

A ja będę musiał sobie obejrzeć powtórkę drugiej połowy, bo na nieszczęście zamuliło mi i nie mogłem włączyć transmisji. A z tego co tu czytam, to straciłem wiele, bo w drugiej połowie bardzo dużo się działo. No i sędzia wtrącił swoje trzy grosze.

0

Tello ... mistrz marnowania setek :)

0

Fuck .... Czyli bez czystego konta. VV nie wyrówna rekordu Casillasa, a drużyna musi gonić wynik.

0

Pooglądałoby się Kliczkę, ale akurat musieli dać o tej samej godzinie, co Barcę . Nieszczęście :)

0

Lepszego składu sobie chyba nie można było wymarzyć :) Jest Song, Cesc na rozegraniu. No i Tello w końcu dostaje swą szansę i to od pierwszego gwizdka. Toż ci gratka :)
Ostatnio pytano Tatę o opcję wystawienia Neymara na środku ataku. Ten nie zaprzeczył takiej możliwości i dzisiaj mamy Kanarka na dziewiątce. Brawa dla trenera za odważne ruchy. Ma u mnie za to dużego plusa. Neymar w meczu z Atletico pokazał, że potrafi rozegrać akcję środkiem, nie boi się bezpardonowych, indywidualnych rajdów. Umie grać w tym sektorze boiska.
Na pewno Tata wziął przy ustalaniu wyjściowego składu wziął pod uwagę fakt, że w 18 meczowej są kadrowicze reprezentacji, którzy za parę dni będa potrzebni w swoich reprezentacjach.
Czekamy na mecz. Innej opcji jak 3 punkty nie ma :D

0

Ale w rzutach rożnych, które egzekwują postępów nie robią. Drużyna przeciwna choćby wybijała każdą piłkę na rzut rożny, to i tak nie udałoby się naszym krasnalkom strzelić po dośrodkowaniu z rożnego :) Każdy rzut rożny jest niemalże tak samo wykonywany. Albo piłka trafia prosto do rąk bramkarza, albo zagrywają krótko, do kogoś przy linii bocznej i próbują dojść do sytuacji strzeleckiej.

0

Przede wszystkim na samym początku nasuwa mi się myśl, aby w miejsce Busquetsa zagrał Song.
Sergio nie jest w wybornej formie, ale znowu nie jest w najgorszej. Zaliczył przecież udany występ z drużyną z San Sebastian. Czas jednak dać kolejną szansę Kameruńczykowi, chociażby z tej przyczyny, że tych szans dostaje bardzo mało, a umiejętnościami i formą, gracz z numerem "17" wcale nie grzeszy. Nie zdziwiłbym się, gdyby poprosił o transfer, jeśli do stycznia pojawiłby się na boisku jeszcze tylko parę razy. Wydaje mi się, że w jego głowie, gdy rok temu podpisywał kontrakt z Barcą rysował się trochę inny plan. Nie tak to sobie wyobrażał. W takich meczach, jak te z Celtikiem, Alex powinien grać zdecydowanie dłużej. Swoimi predyspozycjami, tężyzną fizyczną dałby większą przewagę w środku pola.
Iniesta jest bez formy. Jeszcze nie zatrybił i nie wskoczył na swój kurs. Dobrze by było, gdyby taki Roberto dostał dziś swoją szansę. Chociażby na te ostatnie 15-20 min meczu. Hmmm... no i teraz problem. Kogo obsadzić na pozycji dziewiątki. Cesc radzi sobie tam przyzwoicie, strzelił pamiętnego hatt-tricka z Majorką, dobrze się tam czuje i ma swobodę. Ale można byłoby go wstawić w miejsce Iniesty czy Xaviego do środka pola. Ta dwójka na razie nie jest w swej optymalnej formie. Tylko kogo do środka : Neymar, Alexis czy Pedro. Chciałbym zobaczyć, choć raz coś odmiennego od tego, co do tej pory widziałem, ale nie będę zaskoczony, jak zobaczę tam Ceska. Przed 22 wszystkiego się dowiemy.

0

Ja również jestem zadowolony i pełen podziwu z poczynań Bartry, który w ostatnich dniach był jedną z najjaśniejszych postaci w drużynie. Przyciągnął on uwagę niejednego obserwatora, nacieszył oko i pokrzepił. Chłopaczynę, którą skazano w tamtym sezonie na pożarcie, na wydalenie z zespołu, sprzedanie czy wypożyczenie, teraz o 360 stopni w tempie niewiarygodnie szybkim zmienia opinię zacnych bajkopisarzy, heretyków i hipokrytów na tej stronie na jego temat. Ok, sam przyznam się, że miałem słabość do wygłaszania podobnych herezji, ale były one raczej stonowane i z pewnym umiarem.
Cieszę się, że być może w styczniu Klub nie będzie musiał zbędnie wydawać pieniędzy na stopera, podczas gdy wychowanek tego Klubu może śmiało zawalczyć o miejsce w pierwszym składzie lub co najmniej o częstsze występy. I nie będzie to na zasadzie :"Wejdź sobie, zagraj, bo mi z tęsknoty za grą na tej ławce umrzesz". To miejsce, w którym się obecnie znajduje wywalczył sobie trudem, litrami wylanego potu na niezliczonej ilości treningów. Nie znalazł się tu przypadkowo. Teraz musi tylko spiąć bardziej poślady, iść w zaparte i walczyć o swoje. Może się nam pewien goguś z numerem "3" na plecach w końcu przebudzi. Byleby się tylko nie obudził na ławce rezerwowej z nietęgą miną. Chociaż może dobrze by mu to zrobiło. Martino pokazał, że stać go na odważne zmiany. Ale nie zachwalam słońca przed zachodem. Zobaczymy, jak to z Bartrą w następnych meczach będzie. Obym mógł pisać o nim tylko w samych superlatywach.

Dopiero teraz zrozumiałem (albo zrozumiem za jakiś czas), jak mądrą i przemyślaną decyzję podjął Tata, gdy zrezygnował z zakupu Luiza, kiedy to zaćwierkali sobie za niego grubo ponad 40 mln.

0

Lubię go bardzo i wierzę w niego. Mam nadzieję, że w tym sezonie już w pełni pokaże swe umiejętności. Życzę mu przede wszystkim, aby ten sezon był o wiele lepszy niż ten poprzedni. Cenię go za lojalność wobec klubu ( w szeroko pojętym tego słowa znaczeniu), za waleczność, zadziorność. Czasami nie wyjdzie mu jeden, dwa mecze. Czasem spartoli niejedną dogodną akcję, ale widać jego wkład emocjonalny w to wszystko. Zostawia serducho na boisku i daje z siebie maksa. Lubię go również za jego skromność i wzorową postawę poza boiskiem.
Nie przepadam za Pedro, ale nie będę się zniżał do tak zabójczo chorego poziomu i szydził, wyśmiewał i bluzgał na zawodnika. Będę przypatrywał się z daleka, i obserwował poczynania wszystkich zawodników. Czasem będzie tak, że to Alexis będzie w gorszej formie niż Pedro, a niekiedy będzie odwrotnie. Na pewno obaj są ważnymi graczami. Krytykować można, bo to normalne, ale trzeba robić to z umiarem i z rozsądkiem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: