Azi

0

@DonAndresFCB I nie chcesz tego wiedzieć ;)

Azi

0

@Kajtek77 bez Godlewskiego to pismo zeszło na bardzo niski poziom.

Azi

0

@baginczyk To już będzie 3 kolejny sezon kiedy Semedo wywalczy sobie pierwszy skład. Jakoś do tej pory tego nie zrobił. Na podstawie czego sądzicie że to się nagle zmieni? Nauczył się grać w piłkę w wakacje?

Azi

1

Niech kupią Cou i Semedo i zostawią sobie Neymara. I wszyscy będą szczęśliwi :)

Azi

0

@nieprzysiadalnosc Dobre! Dużo dobre!

Azi

0

@kenneth99 pewnie, Semedo przez ostatnie dwa lata zdecydowanie wygrał tą rywalizacją ;)

Azi

0

@stradomek MatS - S. Roberto, Pique, Umtiti, Alba - de Jong - Messi, Cou - Neymar, Suarez, Griezmann

I kto nam podskoczy? :D
e: jeszcze Dembele można gdzieś wcisnąć

Azi

3

@mesi8191 Ty przeczytałeś to co napisałem czy zobaczyłeś "Cou" więc postanowiłeś się wypowiedzieć?

Azi

0

@BarcaInfo Ale co Messi? Leo to tylko jeden z socios. Jest genialny i najlepszy w historii. Ale klub nie jest jego własnością. Jestem za miłością i wybaczaniem ale Neymar nie okazał ŻADNEJ skruchy w związku z tym cyrkiem, który nam zafundował. Jeżeli by się ukorzył, to można by się zastanawiać. Ale jeżeli traktuje nas jak deskę ratunkową to niech się topi.

Azi

3

@BarcaInfo Cyrk jest fajny ale raz na jakiś czas. Nie codziennie i nie co okienko. Neymar zachował się jak rozkapryszony bachor. Obraził praktycznie wszystkich, więc jego powrót będzie policzkiem a nie wzmocnieniem. Niech idzie grać w Realu, czy gdzie tam chce.

Cou - bardzo fajny zawodnik o ogromnych umiejętnościach. Ale nie ma gdzie grać jeżeli na boisku jest Leo. Może wypożyczyć go do Bayernu bez opcji odkupienia? Akurat im bardzo by się przydał taki zawodnik.
Patrząc na transfer Griezmanna nie ma praktycznie opcji gry 442 czyli ustawienia w którym Cou na lewej stronie czuł się najlepiej i naprawdę robił różnicę.

Azi

0

@lucas/catalan wszyscy próbowali strzelić bramkę? O.o

Azi

0

@Odesseiron nie umywa się do książek. W filmach/serialach robią z Holmesa jakiegoś świra z prawie nadprzyrodzonymi mocami co ma się nijak do oryginału tej postaci.

Azi

2

@matirix20 oby do końca świata i jeszcze dzień dłużej.

Azi

1

@culesjasiules 4-2-4 zawsze w cenie. Szczególnie w drużynie bazującej na posiadaniu piłki. Brawo kolego! :)

Azi

0

@Dzemix111 niektórzy pamiętają dobrze i wybitnie niechętnie patrzą na jego powrót. Jeszcze płacić za niego? To jest kpina z socios.

Azi

3

Brakuje mi jednej ale kluczowej informacji: czy Valverde nie chce aby Cou został? Trochę irytujący jest fakt że u nas o transferach decydują ludzie, którzy nie komunikują się z trenerem.

Azi

0

@PatrychoO To jest taki element footballu który tępiłbym za wszelką cenę.

Azi

0

@Seneka dzięki :)

Azi

0

@DonMatteo901 Patrząc po wyniku na trybunach pewnie feta ;)

Azi

0

@SuperPatsonFCB a potem wielkie zdziwienie jak trzeba będzie zapłacić podatek :D

Azi

0

@Persyfl spodziewałem się. Tylko tam była dyskusja a tutaj jest przepychanka na cytaty. Nie podchodzi mi to pod dyskusję. Jak będziesz chciał podyskutować to daj znać. Jak chcesz się bawić dalej to poszukaj sobie kogoś na Twoim poziomie.

Azi

0

@Persyfl Ty naprawdę myślisz że ja to jeszcze czytam? :)

Azi

4

@BarcaInfo nie lubię to

Azi

0

@Persyfl"Wydawało Mi się, że już ustaliliśmy, że nie jesteś osobą adekwatną do dawania rad."
To co ustalasz sam ze sobą zostaw sobie. To kolejna już kwestia która mnie nie interesuje.

Resztę już oleje. Coś tam napisałeś ale ciągle to samo. Nudy. Twoje opinie. Kolejne nudne tematy. Kolejne nudne opinie. Bla bla bla.

Napiszę prosto bo widzę że masz jakiś przerost mniemania o sobie, o swoim zdaniu i ciągle wydaje Ci się że mnie to Twoje zdanie interesuje. Otóż nie interesuje mnie. Napisałem to dostateczną ilość razy żeby myślący człowiek się zorientował. Ustal tam sam ze sobą co chcesz.

Jeżeli więc nie trzymasz tematu to przestań spamować. Pierwsze 3 zdania były może zabawne ale dalej pewnie już nikt nigdy nie będzie chciał tego czytać.

Azi

0

@Persyfl
"Tak. Cytuję: "Twoje podejście jest bardzo zabawne skoro uważasz ze jak jakiś głupek posługuje się cytatem z biblii (którego też zapewne nie rozumie) to znaczy że biblii nie można traktować poważnie." Podzielam więc śmiech."
To miło że wyłapałeś pełną ironię tego stwierdzenia. I jeszcze się z tego śmiejesz :D
Żebyś nie wklejał jeszcze raz moich cytatów: jesteś świadomy tego co napisałem. Ty najwyraźniej nie jesteś świadomy że ta wypowiedź jest czysto prześmiewcza. Nie interesuje mnie Twój pogląd na biblię i nie jest on przedmiotem dyskusji, więc jeżeli będziesz pisał dalej takie brednie to dalej będziesz otrzymywał odpowiedzi w takim właśnie stylu. Proponuję zatem posłuchać rad - nawet bez zakładów. Nawet jeżeli wydaje Ci się że znasz się na temacie - bo to co piszesz temu absolutnie przeczy. Ale jeżeli chcesz kontynuować to ja się jeszcze chętnie z tego pośmieje kolego :)

"Po to daję cytaty, żeby było wiadomo, do czego się odnoszę."
Najwyraźniej to nie wystarczy. Szczególnie jak cytując ucinasz drugą połowę zdania.

"Ja tu cały czas spójnie piszę."
Tak? A tekstu pisanego już nie zrozumiałeś. Przynajmniej 50% sukcesu.

"Tylko tam nie było szukania haków. Koleś swoim zachowaniem złamał regulamin i dokładnie za to został zwolniony."
Rozumiem że jesteś bezpośrednio związany ze sprawą? To fajnie. Tylko nie bardzo mnie to interesuje. Wiesz? :)

"Dowód anegdotyczny zawsze w cenie. A Mój wujek..."
Co Twój wujek? Też siedzi w tej sprawie? Mam pewne podejrzenia kto Ci robotę załatwił ;)

" Zerknij sobie na ankietę jakościową czy ilościową i tam najczęściej będziesz miał skalę rozciągłości."
Jak będę potrzebował to zajrzę. Dziękuję za pomoc.

"Czyli nigdy nie rozmawiasz o historii?"
Rozmawiam. A co ma piernik do wiatraka? Rozumiem że to taki przykład? Choć - poszukamy uczestników chrztu Polski. Nie ma takich? Znaczy że wydarzenie nie miało miejsca!
Tak - znowu się z Ciebie nabijam. Bardzo fajna analogia. Równie błyskotliwa jak ta dyskryminacja i PIP. Od razu widać że rozmawiasz z facetem na odpowiedni poziomie :)

"A jednak dyskutujesz przed jego poznaniem."
Zauważyłeś. To teraz chodźmy ćwiczyć fikołki :)

Azi

0

@Persyfl "powiedziałem, że swoją opinię na temat Biblii zbudowałem na podstawie zachowania jednego bezrobotnego."
Ja coś takiego napisałem? :D

"Nie wszyscy wypowiadają się na tematy, na które nie mają pojęcia. Nie ma co ekstrapolować. Inna sprawa, że nie znalazłem takiego podręcznika."
Proponuję abyś skupił się bardziej na szukaniu a mniej na wyrażaniu swojego zdania. Ale idę o zakład że rady nie posłuchasz.

"Nie, świadczy o tym pełno niespójności i fakt, że znany neurochirurg twierdzi, iż hemisferektomia to taka metafora. "
Nie znam tematu = nie wypowiadam się. Patrz - ja nie tylko o tym piszę ale też tak robię. Polecam! :)
Co do reszty tego fragmentu - nie mam pojęcia o co Ci chodzi i co to ma wspólnego z hemisto... hemisfero... z czymś-tam.

"Dlatego wcale tak nie twierdziłem."
Kwintesencja błyskotliwości. Zdecyduj się na jedną opcję. Albo twierdzisz że pip wykazał brak dyskryminacji i "Tu nie ma specjalnie się o co prawnie przyczepić. Sądy są jakie są, ale też raczej niczego nie wymyślą. " albo pip tego nie wykazał bo to jest sprawa dla sądu - tak jak napisałem.

"Gdzie masz zatem dyskryminację jeśli zwolnienie nastąpiło na jego podstawie?"
Tam gdzie zawsze. Chcesz kogoś zwolnić więc szukasz na niego haków. I rzeczywistość odstaje od przedstawianych papierków. Ile ja takich spraw widziałem...

"Często? A może tylko czasami? Gdyby w tym wypadku nie miało nic wspólnego, to PIPa by to wyłapała."
Zdefiniuj często i czasami. Proponuję przeprowadzić dokładne badania w tym zakresie. Chętnie zapoznam się z wynikami.
Nigdzie nie stwierdziłem ze koleś nie dał podstawy do zwolnienia. Ja w ogóle nigdzie go nie broniłem, bo - w mojej prywatnej ocenie - gość zachował się bardzo głupio.

"Nie jest? Koleś załamał regulamin i nawoływał do przemocy. Co w tym niejasnego?"
Nie było mnie tam, więc podobnie jak wyżej - nie wypowiem się i nie będę oceniał.

"No tak, jest raczej w drugą stronę. Koleś ewidentnie zawinił, a firma postąpiła zgodnie z prawem."
Oczywiście. Stąd ta cała afera. Zła ikea dyskryminuje katolików - nowa teoria spiskowa. Bla bla bla.
Dlatego mnie nie interesuje podtekst emocjonalny tej sprawy. Mnie interesuje jej wynik.

Azi

0

@MarioVeB! Nie no chłopie głębokie jest stwierdzenie "sąd opiera się na prawie tak samo jak Pip". Do tej pory myślałem zupełnie inaczej... Dobrze że mnie uświadomiłeś ;)

Ja nie oceniam czy wyleciał słusznie czy nie. Napisałem to już zresztą wyżej - nie znam szczegółów, nie było mnie tak itp. itd. Nie oceniam postępowania ani tego gościa ani ikea. Nie prorokuje nawet wyniku sprawy. Bo to wszytko nie ma sensu.

Rozumiem że trzeba napisać 3 raz: temat nie jest zero-jedynkowy. Jest po prostu dla mnie interesujący. Niepotrzebnie robi się z tego jednak cyrk z lgbt i kościołem w tle. Nikomu taka afera nie służy a jedynie pogłębia animozje.

e: cytat z linku który kolega @xJLx wrzucił w pierwszym poście:
"W świetle przywołanych powyżej reguł dotyczących przeciwdziałania dyskryminacji w miejscu pracy, należy jeszcze raz podkreślić, że oceny czy w konkretnym, indywidualnym przypadku, przeciwstawne sobie prawa i obowiązki zostały odpowiednio wyważone, może dokonać w sposób wiążący strony wyłącznie niezawisły sąd. Sąd rozstrzygnie, czy wypowiedzenie umowy o pracę naruszyło w tym przypadku przepisy prawa, czy też było to działanie prawnie uzasadnione."

I dokładnie to mam na myśli. To nie jest sprawa PIP, choć musieli się wypowiedzieć. Ale ich zdanie niczego tutaj nie przesądza.

Azi

0

@Persyfl Owszem - Twoje podejście jest bardzo zabawne skoro uważasz ze jak jakiś głupek posługuje się cytatem z biblii (którego też zapewne nie rozumie) to znaczy że biblii nie można traktować poważnie. Bardzo to sensowne. Jest w tym logika. Bardzo głęboka. Na poziomie :D
Zacytuj komuś podręcznik z jakieś bardzo zaawansowanej medycyny z której nic nie rozumiesz. Zapewne będzie to groźba karalna i świadczy o tym, że książki nie należy traktować poważnie.

Owszem w Twoim rozumowaniu PIP zajmuje się dyskryminacją. Ale PIP nie zajmuje się sprawdzaniem czy w danym przypadku doszło do dyskryminacji. Oni nigdzie nie stwierdzili że do niej nie doszło. Stwierdzili jedynie że z punktu formalnego nie doszło do naruszenia prawa.
Nie słyszałem też żeby ktokolwiek twierdził że wewnętrzny regulamin Ikea dyskryminował kogokolwiek. Tyle że często jest tak, że to co jest na papierze powodem zwolnienia nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym.

Czy koleś wybroni swój punkt widzenia w sądzie? Nie mam pojęcia. Tak jak napisałem w pierwszej wypowiedzi w tej dyskusji: "temat nie jest zero-jedynkowy". Tutaj nie ma tak że jedna strona jest czysta i bez winy a zła druga strona się nad nią znęca. Dlatego jest to temat ciekawy, choć niepotrzebnie wyolbrzymiony.

Azi

1

@BarcaInfo Wydanie takiego komentarza to powinna być pierwsza rzecz jaką Rakieta robi po wstaniu z łóżka. A i tak znajdzie się masa "wiedzących-lepiej", którzy wiedzą lepiej :D

Azi

2

@Dari0G taka z nimi rozmowa. Nie ma racji ale za nic w świecie się do tego nie przyzna. Straszenie nie lubię osób, które wymyślają jakąś durnotę a potem nie potrafią obronić swojego zdania tylko płaczą, obrażają się itp. itd.

Pamiętaj - jak komuś udowodnisz że się myli to wcale nie znaczy że nie ma racji tylko że masz "odmienne poglądy"... Genialna logika życiowa. Nie ma co.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?