1

"Uczepiam się" się głównie dlatego,,,," no właśnie pisałem, ze jak kartkę znajdę to dam, albo katalog na dysku, w którym zapisywałem błędy w meczach realu przez 2-3 mecze (jako linki do filmików lub notatki). Jak znajdę to udostępnię, żałować nie będę ;)

"ale były i błędy na naszą korzyść " no jasne, ale chodzi właśnie o kaliber. Odgwizdanie spalonego przeciwnikowi, w sytuacji gdzie nie ma klarownej szansy na bramkę, to nie to samo co niepodyktowanie karnego. Wiem że i to trzeba wykorzystać, ale jednak.
Podobnie z tymi faulami. Dziś, gdybyś nie oglądał meczu, można by napisać, że w miarę równo i raczej niewiele faulowały zespoły. Jakbyś zerknął na kartki jeszcze, to że sędzia dawał pograć. Jednak jak się obejrzy cały mecz, to widać obraz - dość drobne przewinienia graczy Barcy odgwizdywane skrupulatnie, a gracze Eibar dość zdecydowanie faulowali, wielokrotnie ci sami często, nawet taktycznie i kartek nie było do 60 minuty!
Za 2-3 tygodnie w skrótach tego nie będzie, Barca jednak wygrała więc dyskusja zniknie. A mnie chodzi o to, że jednak warto wyskakiwać z kartkami jak Mourinho, bo to działa. Jeśli nie od razu, to długofalowo sędziowie mylący się tak okrutnie znajdą się pod presją i także u nas te błędy się wyrównają. Trochę to cyniczne, ale jeśli mamy jako "jedyni sprawiedliwi" występować, to słaby to układ, bo to nie dziki zachód.
Mecze "przeciw" - przeciw błędom, kontuzjom, "urokowi i sra..." męczą. Jeśli można choć jeden element z tego "przeciw" odjąć, to warto.

3

Dodajmy "lubisz to" o jąderkach Ronaldo do głównego i wiele wiele innych zdarzeń, których interpretacja jest zupełnie dowolna.
Tylko jakoś Barca ma pecha do tych niekorzystnych ;)

1

"Niewidzialna ręka" z Szachtarem, karne to historia zeszłego sezonu, więc nieprecyzyjnie to ująłem, ale nie zmienia to głównej tezy. Skupiasz się na drobiazgach a do niej się nie odniosłeś.
Ale Ok. Wczorajsze wyrzucenie zawodnika Celty, też Realowi nie pomogło, a jako wątpliwe oceniało je wielu komentatorów?

Dobrze, zostawmy ten Real. Przecież napisałem, że w tym przypadku ilość pomyłek na korzyść/niekorzyść jest taka naturalna arytmetycznie. Ty się uczepiłeś żebym je wymieniał.

Wróćmy do Barcy. Czyli uznajesz że te 7-8 już niepodyktowanych karnych dla Barcy to "norma" i naprawdę nie ma o czym gadać? Uznajesz, że nie rozmawiamy o sędziach jak dotąd? Na prawdę nie widzisz tej zaburzonej proporcji błędów?

A nieodgwizdany karny na Suarezie z Romą i stracone 2 punkty? Przecież teraz wystarczyłoby u siebie wygrać z Bate i byłby niemal pewny awans z 1 miejsca, a tak trzeba sie jeszcze przyłożyć i mimo sytuacji kadrowej, zagrać jeszcze na 100%.

1

"cztery punkty w plecy," - nie będę sie teraz sprzeczał, bo po prostu nie chciało mi się prowadzić notatek czy zapisywać stron z neta, a to co miałem, gdzieś zapodziałem, więc nie mam materiału, ale były te nury z karnymi i parę innych przypadków, gdzie Real dostawał więcej niż tracił. Naprawdę. Prowadziłem podobną dyskusję z notatkami po 5 chyba kolejce, niestety na innym portalu, a tam dostęp do swoich postów utrudniony.

1

Korbel - gdzieś tam sobie notowałem te błędy na korzyść Realu, ale już posiałem kartkę. Nie jestem przekonany czy było ich tylko tyle.
Jeśli mówisz że tam nie było gola, to pewnie masz rację. Ja obejrzałem ze 2 powtórki gdzie ktoś rysował obwód i "cień" piłki i wydawało się że był. Bez goal line ze 100% pewnością się nie dowiemy, ale tak czy siak, te dwa mecze - Malaga, Granada to korzyść minimalnie +1 pkt. dla Realu po 3 błędach sędziowskich (2 na korzyść Realu i jeden na niekorzyść).
To taka jeszcze "logiczna" arytmetyka, prawdopodobna. Tych błędów na niekorzyść Barcy, i to takich kardynalnych było wiele, w tym w meczach wygrywanych 1 bramką, więc mogły być decydujące. Dlatego sprawy nieporównywalne.

"Także kolejny dowód przeciwko Spiskowi." - ja powtórzę. Nie tropię żadnych spisków. Ja się domyślam czemu ta dysproporcja w błędach jest. o ile w Madrycie zawsze o błędach rozmawiano, wytwarzając pewną presję, więc sędziowie uważniej się tym stykowym sytuacjom przyglądają.
U nas zawsze mówiono "trudna praca arbitra", "o błędach się nie dyskutuje" i taki sobie ukręciliśmy bat, że teraz sędziowie generalnie nie tylko nie boją się pomylić na naszą niekorzyść, a nawet wolą, jeśli ewentualnością może być pomyłka na naszą korzyść. Przy tym braku pewności, podejmują decyzję, która nie będzie związana z presją. O tym piszę i uważam że dlatego trzeba "strategię" zmienić. Nie działa, czego dowodzi ta "zdrowy" bilans pomyłek na rzecz ii przeciw np. Realowi, a totalnie zwichrowany w przypadku Barcy.

1

Ok, duża lepsze ujęcie, choć na stop klatce już nie jest to taki wielbłąd sędziego, bo patrząc do linii pola karnego, obaj wychyleni - choć pewnie minimalnie bardziej Sandro.
Trochę z gatunku spalonego Isco przy bramce Benzemy z Granadą.

Co więcej, w przepisach jest, że jeśli są wątpliwości, to interpretuje się na korzyść ofensywy, więc tu się sędzia wybroni klarownym brzmieniem przepisu.
To nie uznanie bramki Granadzie było totalnym nieporozumieniem, bo jak nie mam 100% pewności to puszczam akcję.

1

pierwszy mecz sezonu i nieuznana bramka przeciwnika. W samym meczu z Granadą Real strzela ze spalonego i nie uznają bramki Granadzie, więc na prawdę kardynalne błędy.

1

stopklatka el jarka na której nie widać zawodnika podającego. Niezłe :)

1

A nam uznali bramkę ze spalonego... - pierwszy błąd na korzyść, kiedy nie podyktowano już 6-7 oczywistego karnego na rzecz Barcy. Także w tym meczu.
Dodatkowo wygraliśmy 3-1, a sędzia przerwał mecz... widziałeś jak.
Co więcej to też już kilka razy odgwizdywano nam nieistniejące spalone przy akcjach sam na sam.

"Na niekorzyść Realu też były spore babole, skutkujące stratą punktów." - pewnie piszesz o Maladze? Ale z drugiej mylili się dwa razy tak, że raz Real zachował punkt, raz wygrał. Więc co najmniej 2 pkt in plus zyskał. My na błędach punktów nie zyskaliśmy.

"Real też miał niezły szpital, nie ma co płakać." -masz rację, ale nie ma co porównywać do sytuacji, kiedy wpuszczasz za Messiego Munira czy Busquets idzie na rozegranie, bo nie ma pomocników..... Chodzi właśnie o tą możliwość zastępstw

".Ban to nasza wina. " - tak, ale to nie tłumaczy wybiórczości karania klubów. Ostatnio też był artykuł, że w takiej samej sprawie, karami ukarano mnóstwo klubów, w tym Eibar chyba, ale tam kara ograniczała się do zakazu zarejestrowania spornych młodzieńców w rozgrywkach... tymczasem Barca dostała bana. Tu nie ma kar w widełkach, więc to nie tak że ban musiałby być z automatu. Wręcz zostaliśmy nim wyróżnieni, a samo postępowanie objęło Barcę jako jeden z nielicznych dużych klubów.

Co by nie mówić to tych przeciwności podejrzanie dużo i choć w spiski nie wierzę, to po prostu strasznie pechowe okoliczności i to odbija się na graczach, choćby rodząc frustracje - jak dziś, czy u Pique. Są przewrażliwieni na każdą pomyłkę później.

Dlatego pisząc o tym wszystkim, nie próbuję tworzyć syndromu oblężonej twierdzy Mourinho, ale staram się zwrócić uwagę na fakt obiektywnych przeciwności w dość wyjątkowej konfiguracji. Przeciwności które musimy pokonywać, jeszcze jak w meczach dziś, zmagając się z badziewnym sędziowaniem.

1

Zgrywa zgrywą, ale dziś trudno nie widzieć kontrastu z tym, jak wczoraj "gładko sędziowsko" miał Real, a jak dziś perfidnie traktowana Barca. Piłkarze to nie są matołki i taka frustracja to nie jest coś, co łatwo wywołać u nich w wygranym meczu.
No i jakoś te błędy w skali sezonu, to też już przekraczają pewną masę krytyczną....
Do tego kontuzje akurat %najważniejszych piłkarzy, bez zastępstw na poziomie, to już wybitnie problem Barcy na tle innych drużyn....
...wiążący się z banem, który na tle kar dla innych zespołów wybitnie konsekwentny jakoś i wybiórczy.
Roma, Chelsea dostawały albo skrócenie bana, albo zamianę na grzywnę, PSG i City FFP sobie olały.
.. no ale uefalona pokutuje.

1

para amatorów białego koloru :)

1

No dobra, Ty sobie mów co chcesz. Mnie to nie przekonuj, Ciebie zachwyca. Wolny wybór.

1

No kalendarzem to bym nie tłumaczył Realu w tym sezonie - vide ten Barcy.
O osłabieniach personalnych, na tle Barcy, też bym nie wspominał.
Ja po prostu twierdzę, że bezwzględnie nazywanie remisu i nieprzekonującego zwycięstwa, kiedy jednocześnie prezes mówi o "bezwzględnej perfekcji" wymaganej, to spora doza propagandy.
W Barcelonie remis i wymęczone zwycięstwo to powód do krytyki, więc chodzi o pewną skalę.

1

daj spokój, plotka plotce nie równa. Zwłaszcza, że agentem Suareza jest Pere Guardiola, a Suarez też wspominał że słyszał wtedy o zainteresowaniu Barcy.
Ja tam wierzę, że był opcją w razie niepowodzenia operacji Sanchez, ale rozwój talentu w Liverpoolu sprawił że historia potoczyła się inaczej i by wymienić Sancheza na Suareza trzeba było dopłacić 40 mln...

1

„Real w wielkim stylu kończy najbardziej niebezpieczny tydzień" - bezbramkowy remis i niezbyt przekonujące zwycięstwo, w którym najlepszym zawodnikiem był bramkarz zespołu.
Faktycznie WIELKI STYL ;) Mają rozmach w śródtytułach chłopaki.

2

O Suarezie mówiło się jeszcze w 2010 r, kiedy grał w Ajaxie, pod kontem pozycji prawego skrzydłowego/napastnika. Wtedy, o wyborze Sancheza (2011), zdecydowało chyba to, że grał w teoretycznie lepszej lidze - Serie A.
Artykuły o zainteresowaniu były nawet tutaj.

2

Mieliśmy, ale Guardiola zdecydował się na Alexisa :)

2

Jak wklejenie ze schowka, do postu nie na tej stronie ;)

1

Ja go zapamiętałem właśnie z tego taktycznego faulu, co nie znaczy że to akurat zła decyzja. Ale też nic ponad asekuranckie zagrania do tyłu/podstawę nie pokazał.

1

Dobrze, że w sumie jedyną okazję miało BATE po dość przypadkowym rajdzie lewą stroną. Jedyną. Resztę kasowali pomocnicy, lub w ostateczności obrońcy. Dobrze, że w tej kolejności i to też może być jakiś pozytywny prognostyk.

1

Wczoraj przeczytałem też artykuł, o fladze "witamy w Katyniu" i symbolach komunistycznych, jakie wywiesili fani Sevilli na mecz ze Śląskiem, o tym że najpierw pobito grupę polskich kibiców przed meczem, a potem na ich sektor wtargnęła policja, bo "ktoś oblewał policjantów wodą", i dotkliwie Wrocławian pobiła. Reakcja UEFA? ŻADNA!. Nill, zero, bez reakcji. Sevilla nie dostała nawet euro grzywny.
Protest do władz Sevilli wysłał polski konsulat i otrzymał przeprosiny od zarządu Sevilli, ale nic poza tym się nie wydarzyło.
Tymczasem Legia Warszawa miała zamkniętą całą trybunę za literkę „S” na fladze grupy „Wild Boys” (przypominała logo SS) i tatuażu jednego z kibiców. Lech Poznań dostał karę za wlepki w poznańskich tramwajach z napisem „Good night left side”.

Oczywiste przykłady wybiórczości działania prawa i nakładanych kar, dokładnie tak, jak to, co UEFA robi wobec Barcy.

2

To też nie tak, chodzi o kryteria geograficzne ten sam kraj/ za granicą. Za granicą można dojeżdżać do szkółki 100 km przed 16 rokiem życia, w tym samym kraju 50. Chyba że rodzice przenoszą się z powodów ekonomicznych i wszystkie kluby tak "ściemniają" same zatrudniając nawet najbardziej bezczelnie, rodziców.

4

Nie do końca, bo gdyby tak było to na jakiej zasadzie do Arsenalu dołączyli by Bellerin, Fabregas, Torral itd. ?Wszyscy mieli 16 lat, lub około

1

No i akurat Cesc, to dobry przykład. Chłopak "odnalazł w sobie tęsknotę do domu" po 6 latach spędzonych na dziękowaniu za szansę Papciowi i "ochach" jak to go wychował, a potem jeden sezon bez tytułów i zwiał dalej. Stąd przykład na przyszłość a'propos takich "odnalezionych po latach" miłości.
Co innego Alba. Po pierwsze chłopak był potraktowany gorzej niż Cesc (który przeraził się konkurencji), bo odrzucono go ze względu na niewystarczającą jakość, a mimo wszystko nigdy nie psioczył na Barcę i z wdzięcznością przyjął propozycję powrotu.

1

Bywają wychowankowie Barcelony, którzy 5 lat powtarzali jak to wszystko zawdzięczają Wengerowi, a potem w 2 kolejne lata im się odmienia i "tęsknią do domu". Z tymi, warto się wstrzymać.
Alba mimo, że dość łatwo go "odrzucono", na wczesnych etapach szkółki, Barcę zachował w sobie, mówił o niej, jako o domu i wracając jest wiarygodny. Ot i cała "filozofia".

P.S.
Trochę wnerwiające te ograniczenie długości komentarza

1

"Gdybyśmy w Madrycie nie mieli tak dobrze obsadzonej pomocy to chętnie u nas widzialnym Mate czy Valero. Ty Bellerina w Barcie pod żadnym pozorem. To nas różni."
- Bo o ile Mata, (to pamiętam), podkreślał role swojej piłkarskiej edukacji w Realu, wypowiadał się o nim z szacunkiem, tak Bellerin mówi o "ucieczce" jako dobrym wyborze. Chłopak wykorzystał lukę prawną (brak kontraktów profesjonalnych dla 16-latków w Hiszpanii) i wybrał pieniądze. Teraz, jeśli nie wygrawszy nic przez 5-6 lat, za Barcą zatęskni, to jak wiarygodny będzie, a od tego zależy ryzyko inwestycji. Tu stawiam akcent.

"Jeśli o Pedro Leona chodzi..." - tylko dlaczego Girmaldo, Samper, Bartra, Montoya, Bellerin to "spójne przykłady", a Pedro Leon, Callejon, Morata to już "Każdy piłkarz jest inny..." ? Tendencyjność pewna w ocenie. To druga teza jest prawdziwa i każdy przypadek jest inny i powinien być indywidualnie oceniany.

Cała nasza dyskusja, w której ja twierdzę, że inwestycja pokaźnych pieniędzy, w piłkarzy którzy raz już uciekli (konkretne przypadki), a nie po prostu nie mieli miejsca, potem podkreślali szczęścia Z DALA od Barcy, a potem im się nagle odmienia, to ryzyko, którego na przykładzie Fabregasa, nie warto ponosić. Drużyna musi być skupiona wokół celów, jako całość, a nie być pokładem dla niespełnionych sportowo piłkarzy, którzy "swoje zarobili".
Nie wiem czemu po pierwsze usiłujesz rozszerzyć moją tezę, na wszystkich przeszłych wychowanków (kiedy ich wypowiedzi, stosunek do klubu, da się względnie spójnie ocenić). Bywają wychowankowie Realu, którzy po pobytach w 5 innych klubach, wciąż mają dodatkową motywację na mecz z Barcą. W razie eksplozji formy, odkupić takiego, to dobry interes.

1

"Kibice Barcelony zaś mogą żałować że nie maja możliwości sprowadzenia Bellerina do siebie, bo wyrasta z niego wspaniały zawodnik."

Może mogli by żałować, gdyby był najlepszym prawym obrońcą świata. Może mogli by żałować, gdyby był jednym z 3. Na razie jest jednym kilku dobrych. Nie ma dziś tak bardzo wyróżniających się PO jak w czasach rywalizacji Alves/Maicoin. Mamy na prawej całkiem wiele opcji i nie widzę miejsca by kupować za miliony dezertera.

"Cała nasza dyskusja opiera się na gdybaniu." - więc czemu kawałek wcześniej stwierdzasz "można śmiało stwierdzić że Bellerin miał znikome szansę na grę w Barcelonie. "? Ponieważ co?

Fakty, fakty. - porównałeś Isco, który miał być "twarzą" nowego, Hiszpańskiego Realu, do Bartryt, który jest wychowankiem. Twierdzisz że ten drugi "Bartra z rywalami z niższej półki.", więc wystawiasz etykietkę Realowi - bo przypomnę gola Bartry z finału PK z Realem. Jeśli upierasz się przy porównaniu tych dwóch graczy, to odpowiem - stopień spełnienia przez Isco oczekiwań (z rożnych powodów, głównie masowe zakupy innych graczy) - znikomy, Bartry ? Nikt jako nowego Puyola go nie kreował, więc każdy udany mecz to wartość dodana.

"Raphael Varane w tym sezonie oficjalnie został pilkarzem pierwsze składu" - to co, do tej pory był w Realu Castilla? W pierwszej jedenastce gra ze względu na kontuzje. Zobacz ile możliwych minut dostawał, kiedy zdrowi byli i Ramos i Pepe.

"Kiko Castilla przyszedł jako zmiennik i było to wiadomo od samego początku" - bo u nas 2 bramkarz bronił w finale LM. Pozycja nie skazuje na brak sukcesu.

"Real ma mnóstwo wychowanków w całej Europie, a zwłaszcza w Hiszpanii." - i to stawiam jako przykład od początku, Ty z tezy którą postawiłem, usiłujesz zrobić swój argument przeciw niej?

1

"Akurat nikt mi nie powie że Thiago Alcantara w Barcelonie zrobił karierę," - akurat zrobił, bo wypromował się do miana jednego z najzdolniejszych piłkarzy tamtego pokolenia.
To, że nie odegrał kluczowej roli wciąż grając przy Xavim i Inieście w formie, nie dziwi. Znów zabrakło roku, może dwóch cierpliwości, patrząc co teraz mamy w środku pola, ale cóż, tu już jego wybór. Poszedł, za "swoim" trenerem, o Barcelonie wyrażał się z szacunkiem. Tyle. Żalu nie mam, powrotu nie chcę.

"tak samo jak kariery w Barcelonie nie robi Bartra, bo tak jak Thiago Marc jest zmiennikiem mimo że na grę w pierwszej jedenastce zasługuje."
Tak samo jak kariery nie robi Isco, Varane ( w końcu grywa równie okazyjnie, a teraz korzysta z kontuzji Pepe i Ramosa), podobie jak kariery nie zrobił Pedro LELon, jak kariery nie zrobi Kiko Casilla. Oni też "zasługują na pierwszą jedenastkę,;' bo ja tak mówię. Jeśli chcesz gadać o wychowankach, poczytaj ilu wychowanków Realu gra w całej Europie. Oni też kariery nie zrobili?

Ten sam rodzaj argumentu, bo decyzje podejmuje Lucho/Benitez i to on bierze za nie odpowiedzialność. Jeśli nawet gracz, odchodzi, ale spróbował, nie przebił się, ale szacunek do klubu "wychowującego" zachowuje, to wszystko ok. Jeśli ucieka za kasą i podkreśla że dobrze zrobił, to już nie ok.

1

"Marc Bartra od dawna prezentuje solidny poziom, śmiem twierdzić że najwyższy spośród stoperów Barcy, a dla Lucho jest rezerwowym..." - niby racja, a jednak wciąż Lucho broni się wynikami. Jeszcze nic nie przegrał ważnego, jeszcze ma szanse na 3 puchary plus KMŚ. Jak nic nie wypali, Bartra odejdzie i gdzieś będzie klasowym stoperem, wtedy można będzie snuć teorie.
Zadziwiająca jest także Twoja troska o Batrę, do którego wyśmiewania byłeś pierwszy swego czasu.

"a Ty twierdzisz że Bellerin moglby osiągnąć to co w Arsenalu, gdyby został..." - jak sam twierdzisz, to 5 lat różnicy w czasie, przez które NIE WIESZ co by się w Barcelonie działo, co więcej słowo "mógłby" jest kluczowe. On nawet nie spróbował, więc i jak teraz nie chcę, by za parę lat go kupować, dając mu się "załapać" na tytuły które może zdobędzie jeszcze Barca.
Fabregas raz i dość. Albo opracować spójną politykę ogrywania wychowanków ze ścieżką powrotu do Barcy (ostatnio Adama, Halilović, Denis Suarez), albo pogodziś się z ich utratą. Odkupowanie gości którzy twierdżą, że za Barcą nie tęsknią, potem im się odmienia, a kiedy jest chwila kłopotów, znowu uciekają, to strata forsy i zła inwestycja. To jest główna teza mojego pierwszego posta.

1

"Ciekawe co mowiłeś gdy na Camp Nou zawitał Gerard Pique, Cesc Fabregas i Jordi Alba." - przeczytaj wyżej.

"Hector Bellerin rok czy dwa temu miałby u was szansę?" - Dwa lata temu trenował Martino. Wiele na wychowanków nie stawiał, ale dał zadebiutować Traore, Dongu, Patricowi i jeszcze komuś. Nie są to liczby przytłaczające, ale przypominam, że za jego :kariery" na CN, był moment, kiedy dostępnych było 3 obrońców - Kontuzjowani lub w trakcie rekonwalescencji byli dwaj boczni, Mascherano, Puyol, Pique, a Adriano z musu grywał na środku. Bellerin za wielki talent uchodził już w wieku lat 14-15, więc gdyby to doczekał te 2 lata dłużej, mógłby naturalnie zastąpić Alvesa. Montoya szanse dostawał, ale właśnie dlatego że kontuzjowany lub bez formy był Alves. Gdyby był Bellerin, kto wie jak by się to potoczyła. Ty zgaduszej że nic by z tego nie wyszło, ja pamiętam artykuły sprzed 5 lat, kiedy Bellerin "szykowany" był przez prasę na następce Alvesa. więc nie widzę powodu by z góry mówić "nie mogło się udać".

"Poza tym przykład 20 letniego Grimaldo..." - a może mógłby? To inny trener, inne czasy w szkółce. Gdybyś interesował się tym, co się dzieje od środka, może zrozumiałbtyś że to zupełnie nie tożsame przykłady. Girmaldo "padł ofiarą" słabej gry Barcy, która wynikała z wielu czynników, swojej niecierpliwości, może konfliktu z trenerem, bo o tym się słyszy.
Może też jego przykład, jest znamienny, bo świadczy o zmianie polityki klubu, który nie chce już promować graczy odmawiających przedłużania kontraktu i odchodzących za darmo?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: