3

Znajdowałem się w sporej grupie kibiców, przynajmniej sądząc po komentarzach, którzy na początku sezonu, Roberto widzieli na wypożyczeniu, lub sprzedanego z opcją pierwokupu.
Tamten sezon był dla niego kiepski - zawodził, choć ja pamiętałem presezon u Tito i Martino, kiedy Roberto grywał za nieobecnych/mających wakacje zawodników pierwszego składu. Wtedy podobnie jak Dongu, grywał świetnie. Potem przesunięto go do pierwszej drużyny i nagle zgasł. Brakowało minut, doświadczenia. Kiedy grał, to w PK wraz z innymi gołowąsami, zamiast zgrywać się z najlepszymi.

W tym sezonie Lucho uratował chłopaka wystawiając go na prawej i okazując mu wiarę i zaufanie. Ten nazbierał minut, spokoju, dojrzałości. Popracował też nad grą w defensywie. W tym momencie uważam, że nie będzie znacząco odstawał od Iniesty, kiedy zagra na jego pozycji. Na pewno gra lepiej niż Alves. Jest też alternatywą dla Busquetsa.
Co prawda wielu uważa, że Haililović jest bardziej utalentowany, ale biorąc pod uwagę, konieczność przejścia tego okresu "krzepnięcia" w zespole, wątpię czy dawałby na boisku więcej niż Roberto. Za rok wróci do Barcy i myślę, że powoli się będzie w nią wkomponowywał.
Generalnie oni dwaj+Rafinha i Turan, dadzą całkiem sensowny środek pola. Wbrew czarnym scenariuszom. Wszyscy są wybiegani, potrafią bronić, nieźle grają pressingiem, są ogarnięci technicznie, mają rózne charakterystyki - od twardego Turana, po filigranowego, zwrotnego Haililowićia. Nie jest źle.

3

Też chciałbym wiedzieć, warto jeszcze też z góry zapytać, czy można snuć teorie spiskowe ;) Strasznie popularne te "niewygodne prawdy" i teorie spiskowe.
Już, dosłownie już, zbierałem się by "zmajstrować" coś i w jednej i drugiej kategorii, ale jak widać mogę liczyć na niezawodnych wyznawców "niewygodnych prawd" :))

P.S.
Warto dla skali porównawczej, popatrzeć sobie jak moderowane są inne strony. Np. primeradivision.pl, jako część goal.pl Tragicznie! Łepek z łapanki pisze o użytkownikach per "troll" i tnie nie wedle kryteriów merytorycznych lub ich braku, ale wedle widzimisię/"nie lubię cię".
Oby wyznawcy "niewygodnych prawd" mieli szanse doświadczyć podobnej "moderacji", to wrócą tu z bananem i uświadomieni :)

3

Swietny design strony. Rewolucja, ale w bardzo dobrym kierunku - przejrzyściej, szybciej, prościej, porządniej. Co nie znaczy że poprzedni układ był zły, ale ten jest w elicie stron sportowych ! Brawo redakcja i web-design !

1

"We Francji podatek dla najlepiej zarabiających wynosi 75 procent." - Co nie znaczy, że Francja dopuści Barcelonę do swojej ligi, pod warunkiem zrównania podatku dla najbogatszych w Katalonii... To nie ma nic do rzeczy.

"Od 1865 jest w unii celnej z Francją, a od 1918 Francja uzyskała prawo do stacjonowania wojsk na terenie Monako i zatwierdzania zawieranych przez to państwo umów międzynarodowych[2]." - stąd zależność Monako od Francuskich regulacji, obopólne konsultowanie wielu z nich. Katalonia nie będzie państwem zależnym od Francji, więc system podatkowy kształtować będzie sama.

1

Stawki podatku nie były by Francuskie, tylko Katalońskie. Monaco to raj podatkowy a też było w lidze. Teraz Katalonia ma najwyższy podatek dochodowy w Hiszpanii (53%). Ciekawe z resztą, że zebrane lokalnie pieniądze... płyną do Madrytu.
Przypuszczam, że niepodległą Katalonię, by dopiąć budżet lokalny, stać byłoby nawet na obniżenie podatków.
Baskonia ma np. przywilej odprowadzania zryczałtowanego podatku, dzięki czemu u nich ten podatek to 19%.

1

Trochę inaczej. Isco jest pupilem kibiców i zarządu. Został sprowadzony jako nadzieja na odmłodzenie i Hispanizację Realu jednocześnie, a nie odgrywał u żadnego trenera pierwszoplanowej roli bezwzględnie, więc może powody do tych tłumaczeń są. Zwłaszcza jeśli Bale, kiedy tylko był zdrowy grał, bez względu na formę.

6

Indywidualnie, umiejętnościami, Ci młodzieńcy nie nauczą się wiele więcej. Do zrobienia kolejnego kroku, potrzeba stałej rywalizacji na najwyższym poziomie, gdzie taktycznie musieli by się dyscyplinować, by równać do starszych kolegów.

Nie wiem, czy najzdolniejszych, najbardziej przydatnych, nie warto wypożyczyć, by nie skończyli jak Jonhatan Dos Santos. przydaliby się boczni obrońcy, którzy mają szanse wskoczyć do pierwszego składu, dopóki nie jest źle z tymi pozycjami w pierwszym zespole więc Godswill i Girmaldo powinni już się gdzieś ogrywać, być gotowi na wywarcie presji na podstawowych obrońców za dwa, maksymalnie 3 lata.
O środku pola nie wspomnę, ale Samper jakoś nie ma "chemii" z Lucho, mimo że umiejętnościami jest zdolny wzmocnić kadrę A już dziś.
Dongu miał okres, kiedy wydawał się gotowy na próbę w kadrze A, teraz popadł w marazm, taki minimalizm, ale pewnie gorszy niż Munir nie będzie. Problem w tym, że prawonożny, a taktyka wymaga zawodnika lewonożnego (choć ja widzę tu idealną szansę dla Traore... którego nie ma). Miałby szansę dogrywać piłki na Suareza po wygraniu pojedynku na skrzydle. Zupełnie inny plan, mógłby w paru meczach zaskoczyć, kiedy przeciskanie się zatłoczonym środkiem nie idzie.

1

"następna kwestia: jeżeli w komentarzu sugerujesz, że jestem oporny na wiedzę, że jestem mało inteligentny" - to jest taki objaw myślenia a'la Mourinho.

" Nie powiem który Manager, jako jedyny nie podlega presji i może o FA gadać co chce, więc mi nic nie udowodnią. Powiem tylko, że taki jest"

Mówiąc inaczej to insynuacja i ludzie wymyślili to przed Paxem :). Tylko Paxowi wydaje się, że jeśli tego używa on, wtedy jest kulturalny, i zdecydowanie "lepszy" od kogoś kto zarzuca mu fanatyzm.
Mnóstwo jest w jego płomiennych przemowach chwytów retorycznych ze "sztuki prowadzenia sporu", co nie czyni go wcale rozmówcą bardziej wiarygodnym, czy merytorycznym. No i cóż, ja osobiście się przekonałem, że najlepiej jest odpuścić, w myśl zasady : "zostaw, nie przetłumaczysz" doskonale znanej Paxowi jak widać powyżej.

1

Nie do końca tak samo - grałem kiedyś w kosza, całkiem sporo. Ćwiczy się obie ręce, bo to jakiś elementarz przy rzutach sytuacyjnych pod koszem, przy próbach bloku.
Później mimo, że jestem praworęczny, jakieś tam elementy "rzemiosła" dość swobodnie możesz wykańczać prawą/lewą ręką. Co nie znaczy, że jakby mi ktoś kazał napisać coś lewą ręką, nie wyszedłby koślawiec.
To rożne rodzaje umiejętności , które zdobywa się niezależnie od lateralizacji.
Jak chcesz ćwiczenie by sprawdzić, czy łatwo Ci to "przeskoczyć" na poziomie mózgu, to spróbuj pokręcić młynka w pionie rękami, z tym że jedna ręka kręci w przód a druga w tył, potem drugie w poziomie - jedna w lewo, druga w prawo. Było jeszcze kilka takich ćwiczeń. Można mózg nauczyć takiej rozdzielnej kontroli.
Z "natury" to robi bez problemu, jakieś 7% ludzi :)

2

No i ok. Dla mnie Pique błędy prowadzące do utraty bramki - 1, Alves 2. Alves "nieco" więcej w ofensywie, ale bez efektu, więc mniej więcej równe oceny. Tak sobie to "przekalkulowałem".

Pozdrawiam.

1

"że pax prosi o konkretne przykłady. Wrzutki na dach to pewien stereotyp i naprawdę zbyt mocno się zakorzenił" - każdy zdaje sobie sprawę że nie jest to pewnie nawet 10%. Problem w tym, że były sukcesywnie obecne przez długi okres w każdym meczu 1-2. Dodając jeszcze dośrodkowania "przeloty" zbierane przez LO, blokowane, wybijane... tworzy to pewien rodzaj mierności Daniego w tym temacie.
Nie przypadkiem, kiedy w najlepszym okresie tamtego sezonu, tych wrzutek wykonywanych ilość spadła pewnie o 2 razy, może więcej, Alves szukał innych rozwiązań, a nie biegł do linii i "wrzutka na alibi". Ta dobra praktyka przyczyniła się do poprawy ocen. To też wszyscy zauważyli. Sama "masa" świadczy o tym, że gdzieś ta skala porównawcza pozwalała postawić tezę o zbyt dużej ilości niecelnych wrzutek wcześniej.

" Trzeba rzetelnie podejść do sprawy. No jednak nie o uczuciach rozmawiamy, tylko o faktach" - w ocenach? A skąd Pax wie czym kieruje się każdy z 1000 i więcej oceniających? Może dla jednego to przepisane oceny z Whoscored/2 a dla innego wrażenia artystyczne a dla 3 Messi ma zawsze 10. To nie jest pole na dyskusje. To indywidualny gust.
Fakty i owszem, ale to podstawowa trudność. Umówmy się, że jeśli sie kiedyś, dysponując czasem, zgodzę, że będziemy wspólnie analizować powiedzmy 3-4 mecze Barcy z rzędu i porównamy spostrzeżenia, wtedy można będzie dyskutować o dowodach. Inaczej to dyskusja policjanta z kryminalnej o demografii na dzielni z facetem kupującym gazety. Pierwszy sypie danymi, ale absolutnie nie są miarodajne, bo dotyczą szacunków i złapanych przestępców.

1

soni0
@robertlewandowski: tak x3 ale chyba dla przeciwnika. Jedna podstawowa rzecz Dani wykonuje milion dosrodkowań z czego 9/10 to swiece w powietrze albo do nikogo, natomiast co 2 dośrodkowanie Sergi stwarza duze zagrozenie w polu karnym. Nie liczy sie ilosc a jakośc

pax 0
@soni0: i nie zapomnij o strącanych gołębiach na stadionie

Przykład tego co pisałem wyżej. Wiadomo, że ktoś generalizuje, ale ma słuszność co do zasady. Prowokuje Pax.

"Jeżeli zależy Ci na merytorycznej dyskusji, to chyba musisz tego rodzaju tekst po prostu zignorować." - wybacz, ale jeśli pewna "masa krytyczna" zostaje przekroczona, to ja już nie mam ochoty na dyskusje. Trudno. Nie mój typ rozmówcy.
Zbyt "zawłaszcza" jej zasady i zbyt przekonany jest o braku równorzędności stron, na swoją korzyść, by cokolwiek dało się wytłumaczyć. Nawet o tych 7 punktach.
jeśli nawet popełniłem na szybko 1 błąd 0 wyjaśniłem Ci już jak, to odrzucenie kilku kolejnych na zasadzie - bo ja uważam inaczej, zalatuje dokładnie tym, z czym walczy - u innych własną opinią a nie dokumentem. Czyżby więc różnice standardów? Na prawdę mam lepszych rozmówców, by musieć uciekać się do "wyławiania i ignorowania" przytyków i uniesień Paxa.

1


"jestem konkretnym facetem i potrzebuje konkretów" - czyli fakt, że czyjaś ocena może się różnic od mojej to konkret i pretekst do zaspania miliardem postów. Ja mam swoje zdanie, ktoś ma swoje zdanie, ale zdanie Paxa jest "lepszejsze"bo on jest "konkretny".

"jak jak w dyskusjach ze mna zawsze było - ktos mówi Alves wrzuca na dach, a ja pytałem gdzie i kiedy i zapadała cisza. " - bo faktycznie trudno się domyśleć, że KAŻDY pamięta takie "wrzutki" ale nie każdy prowadzi notatki ze spotkań. Ludzie mają życie i nie zawsze czas na oglądanie iluś meczów wstecz, nawet w skrótach. Proste.
To że nie robią tego, nie wzmacnia "argumentu" Paxa, ale świadczy o tym, że wpędza dyskusje w pole gdzie nigdy nie miała być, bo nie jest materiałem dowodowym w sądzie, ale dyskusją o odczuciach.

"Zauważ też że reaguje na kłamstwa i wyzwiska" - jeśli pod kategorią kłamstwa, własne przewrażliwienie, kwalifikuje czyjąś ironię "milion głupich wrzutek", to sam człowiek prosi się o kłopoty. Ludzie mają tendencję do generalizowania, Pax też, tyle tylko, że jako "kłamstwo/wyzwiska" kwalifikuje to u innych.

1

A teraz przykład, takiego poczucia lepszości:

Destro
@pax: Nie Pax. Cokolwiek człowiek powie, poda argumenty jak zwał tak zwał wiadomo o co chodzi to ty i tak nie dasz sobie powiedzieć. Zaczynasz walić statystykami tak jakby mówiły o wszystkim. Od razu zaznaczam, ze nie mam na myśli tej rozmowy tylko tak ogólnie.

Pax
@destro: Może po prostu mam swoje zdanie i potrafię je przedstawić a statystyki jedynie pomagają mi w tym.
Bardzo nie lubię rozmawiać w taki sposób, - "Ty nie dasz sobie nic powiedzieć", jestem konkretnym facetem i potrzebuje konkretów - czyli przykładów. tak jak w dyskusjach ze mna zawsze było - ktos mówi Alves wrzuca na dach, a ja pytałem gdzie i kiedy i zapadała cisza. Zauważ też że reaguje na kłamstwa i wyzwiska i sam wielokrotnie go krytykuję, wystarczy zobaczyc moje oceny za ten czy poprzedni mecz.

0

Odpowiem Ci - takie sytuacje były dwie - jedna faktycznie przez połowę, ale druga z nich
66' lub 34' to już klarowne było. Mówię, meczu nie mam kiedy obejrzeć ponownie, bo napięty plan weekendu, piszę z doskoku. Obejrzę, wrócę. By uszczegółowić dyskusje z Tobą.

Co do Paxa - merytoryczna dyskusja nie zaczyna się od "nie znasz się" bo jak później z kimś takim dyskutować. Jeśli zgłasza się zastrzeżenia do kolejnych punktów, to podważyć błąd interpretacji można spokojnie przedstawić bez formuły "ty głąbie".
Tyle tylko że to bardzo typowe i jest w katalogu "określników" którymi Pax posługuje się w stosunku do mnie dość swobodnie, ale także do wielu osób.

9

Miedługo sędziowie przestaną się bać dyktować Barcelonie jedenastki. To taka taktyka.... wszystko zaplanowane :)

1

Duglasa to bym dołożył w "pakiecie" za free ;) W szkólce jhest utalentowany Godswill - silny, szybki, z przyspieszeniem. Tylko musi grać, byśmy się nie obudzili za rok - dwa jak właśnie będzie zmieniał klub za darmo.

1

Wybacz, absolutnie nie mam ochoty by "walczyć" o Twoją akceptację. Bez względu czy chodzi o akceptację argumentów (byś uznał je za argumenty, a nie bzdury), czy o akceptację kompetencji (byś uznawał mnie za kogoś więcej niż głupiego hipokrytę). Wybacz dosadność, ale nie jesteś dla mnie nikim ważnym, by Twoje oceny mnie interesowały.

Jeśli kiedykolwiek zechcesz pogadać bez postawy pretensjonalnej, nacechowanej próbą osobistych przytyków, wal śmiało. Do tego czasu komentowanie moich postów odpuść sobie.

2

"- widzisz @AxelF i zapamietaj, cala przyjemnosc rozmowy z Paxem po stronie Paxa :D" - powoli do tego dochodzę, stąd naprawdę niezmiernie rzadko daję się Paxowi w dysputy na jego warunkach wciągać. Mam już jakąś historię "wymian" poglądów z tym userem, czasami było miło i przyjemnie, czasem mniej. Często sprowadza się wszystko do faktu, że dyskutujemy na "Paxowych" warunkach, lub przemycane są przytyki i formy dyskredytacji personalnej. Tak zdaje się dysputy zaczęliśmy... lata temu i myślę że czas je na tym skończyć.

2

To taka moja osobista kwalifikacja błędów, które stosuje przy ocenie.
Teraz po kolei:
1. zdecydowanie wynika z błędnego ustawienia. Po co Alves "asekuruje" zawodnika który jest na swojej pozycji?
2. Sporo szczęścia, bo sytuacja nie zmuszała do faulu, ale nie jest to wielki błąd. Choć gdyby SFG przeciwnik zamienił na gola, byłby.
3. Zgubienie ustawienia, ale w miarę usprawiedliwione, choć mogło nieść konsekwencje
4. Obrońca nie powinien się dać się minąć "na raz". Zwłaszcza tak doświadczony. Duży błąd, choć pierwszej kwalifikacji - pod naciskiem. Tym niemniej również pamiętam sytuacje, kiedy ŚO obniżano oceny za podobne krycie. Zwłaszcza że sytuacja zakończona golem przeciwnika.
5. Kolejny raz - tak doświadczony obrońca daje się "nawinąć" "na zamach"? Heloł. Wiem że to pojedynek 1:1 ale czy to nie przykład przywiązania Lucho do nazwisk, bo obrońca popełniający takie błędy, o jakości na pierwszy skład? Trochę to nie spójne.
6. drugi raz po błędzie z 34' Alves łamie linię spalonego. Rozumiem że można nie przypilnować raz, ale dwa razy w jednym meczu? A to tylko te wda razy, którym ostatnim ogniwem "obrony" mogło być złapanie przeciwnika na spalony. To jednak wynik braku kontroli ustawienia ŚO.
7. Gdyby to zrobił napastnik, gracz Barcy od niedawna - ok. Ale Alves gra w Barcelonie już całe lata i są dwa czynniki - wokół nie ma nikogo z przeciwników bardzo blisko, ma czas się rozejrzeć, a SFG to trudność dla Barcy w tym sezonie. A decyzja wynika z tego, że nabrał do Nolito respektu, po poprzednich razach kiedy ten go nabierał jak chciał.

0

Ach, no i masz sytuację na "świeżo" dziś do komputera podchodzę na 2-3 minuty odrywając się od innych zajęć, więc nie mam czasu by nawet uważnie prześledzić powtórkę.
W ocenie jednak, bo o tym mowa, biorę pod uwagę kilka rzeczy - sugestie kilku portali (whoscored, squawki, czasem innych), własne odczucia, statystyki.
Jeśli obrońca popełnia błąd "pod naciskiem" przeciwnika, jeśli dostaje wynikające z "ratowania akcji" już przez poprzednika, trudne podanie rzucające go na "minę", to błąd co prawda pozostaje, ale jest dla mnie usprawiedliwiony poniekąd.
Tymczasem jeśli ktoś w meczu popełnia błędów mniej, ale są to w części błędy niewymuszone, wynikające z nonszalancji, braku precyzji w prostych elementach i jego odruchem nie jest doskok, pogoń za zawodnikiem który piłkę przejął, atak by zapobiec kontrze, to nawet nie kardynalny błąd, jest dla mnie "znaczniejszy".

3

Równie wielu widzi tu "wcięcie się" w Pique. Gdyby Pique stał kilka metrów od zawodnika, w innej strefie niż swoja - ok. Ale on tam był, nie zareagował, bo zainterweniował nieudanie z resztą, Alves.
Nie będę się spierał, dla mnie te punkty które wyróżniłem, wraz sytuacją na boisku, decydowały o w jakiejś części o obliczu prawej struny defensywy Barcy w tym meczu. Pique był bardzo zły, Busquets niemrawy, Mascherano grał popełniając błędy, ale Alves wcale pozytywnie się nie wyróżnił - obok Pique był najgorszy w bloku defensywnym jak dla mnie.

0

Pomieszkał byś na wsi rok, miałbyś skalę co to oznacza i jak wygląda. Zdarzyło mi się w wieku 7-8 lat przygotowywać kurczaka do piórowania :). Jak Cię bydle dziobie po łapach, rzuca się , to trafienie siekierką w szyję nie jest łatwe.
Ja trafiłem tak, że ta głowa mu się "złożyła" i wisiała na jakiś resztkach z boku szyi i z wrażenia go puściłem. Uciekał aż się kurzyło :)

1

"Tak "w imię zasad...." że pozwolę sobie użyć cytatu z "Psów".

Wiesz na czym polega cytat? Na używaniu go w oddającym oryginał treści, charakterze i wymowie. Inaczej jest parafrazą.
W tym wypadku, zgodnie z duchem Psów, wymieniony cytat stanowił odpowiedź na pytanie "czemu?". W moim domyśle służyłby za Twoją odpowiedź, w razie gdyby ktoś zgłaszał zastrzeżenie, że oceny Alvesa są +5, sformułowaną podobnym pytaniem "czemu/dla czego".
To pewna formuła - ironia, mająca wyśmiać Twoją tendencję do częstego pojawiania się i komentowania ocen meczowych, ze szczególnym uwzględnieniem podciągania ocen Alvesa.

Rozumiesz teraz? Czy zawsze mierzysz ludzi swoją miarą? Czy skoro Tobie z łatwością przychodzi sypanie "określnikami" ad personam, zakładasz że każdy tak ma? Jeśli wobec innych stosujesz metodę domniemanego braku kompetencji, w tym także podstawowych - intelektualnych, zakładasz, że wszyscy tak robią?

To mam na myśli pisząc któryś raz, że nie ma sensu dyskusja z Tobą, bo masz tendencję nie odpowiedzi konstruktywnej na czyjeś argumenty, nie tłumaczenia swoich, ale tłumaczenia sobie czyichś, jego niekompetencją. Łatwiej Ci z nimi żyć, pozwalają zachować SWOJĄ JEDYNĄ AKCEPTOWALNĄ prawdę, mimo wszystko, bo jeśli ktoś nie ma o niczym pojęcia, to jak mógł napisać coś rozsądnego.
Oczywiście wrażenie rozmówcy jest inne... tylko co to Cię obchodzi. Jesteś egocentrykiem w typie maniakalnym.
Maniakalnie przypisujesz mi "krucjatę" na rzecz Alby, na podstawie tego, że w naturalnym odruchu porównywałem jednego bocznego obrońcę do drugiego, lub że uważam że spisuje się na swojej pozycji lepiej niż Mathieu?
Oceń siebie, jeśli dasz radę, z minimalnym dystansem - policz swoje posty i wtedy porównaj dysproporcję, co można krucjatą nazwać.

1

Zacytuję sam siebie
"Wielokrotne pytanie (z tezą, kolejna sztuczka), czy aby nie okłamuję czytelników wspominając o 2 błędach Alvesa. - nie chce mi sie poświęcać 90 minut na obejrzenie meczu tylko po to, by się z Tobą wykłócać. Zaraz się czepniesz czegoś innego itd. itd.
Gdzieś tam zapamiętałem te błedy w trakcie meczu."
Teraz wymieniłem Ci te 7 błędów, nagle okazało się że jestem niekompetentnym durniem. Po co się z Tobą spierać, jeśli nawet konkretną odpowiedź zamieniasz przytyk ad personam. Po co mam sobie zadawać trud wracania i oglądania meczu, by wyliczyć sytuacje, kiedy znów kontr-argument rozmówcy zostanie przez Ciebie sprowadzony do nic niewartej pisaniny BO TY TAK to ocenisz.
Warto? Nie. Czy wypełnia to definicje "nieprzekonywalności" dysputanta? Według mnie tak. Jesteś na argumenty zamknięty i tyle.
Jeśli takiś z przepisów bystry, to proszę teraz ja - odpowiedz konkretnymi paragrafami i ustępami.

3

1. 25' - schodzi do środka i nie pozwala Pique na interwencję, przegrywa główkę, piłka trafia na strefę w której powinien być i pada gol, bo Nolito ma czas i miejsce żeby przymierzyć. Pique stał 2 kroki od sytuacji, gdy Alves nie interweniował, to spokojnie gracza Celty by krył. Nie wiem jak skończyłby sie pojedynek, ale Alves byłby w swojej strefie. 1:0
2. 28' - mocny faul w narożniku pola karnego. Na szczęście nie odgwizdany, ale na powtórce widać było że piłkę dotknął "przez nogi". przeciwnika. Mógł sprokurować niebezpieczny stały fragment gry.
3. 30' Zostaje na 30 metrze, zmuszając Roberto do asekuracji jego pozycji i pokonania sprintem 30 metrów. Nie jest to może wielki błąd, ale dezorganizuje grę w defensywie - kto kogo powinien kryć.
4. 55' Pójście na raz, Aspas mija go jednym dotknięciem piłki. 3:0
5 59' minięty przez Nolito jak ucznia, na zamach i gracz Celty oddaje strzał z dobrej pozycji. Na szczęście niecelny.
6. '60 - Alves łamie linię spalonego i Nolito wychodzi na strzał sam na sam. Powinno być 4:0, ana szczęście pudło.
7. 66' - pierdółka, ale nie będąc krytym wybija względnie prostą piłkę na róg, dając Celcie stały fragment gry z niczego.

Ja wiem, że kardynalne są 2-3 błędy, a miał też kilka udanych zagrań, ale Pique współuczestniczył przy golu na 1:0 i zawinił przy 2:0 a dostał 2 oceny niżej. W tym "pojedynku" na wtopy, moim zdaniem remis.

ad. 6 - pamiętam jak Albie obniżono za złamanie linii spalonego przy akcji Torresa ocenę w dół, więc bądźmy konsekwentni.

mam nadzieję, że byłem wystarczająco precyzyjny. Pozdrawiam.

5

Bardzo dobry teks. Zgadzam się ze wszystkimi tezami, nawet nie tak już "na gorąco", jak musiał być pisany przez autora. super.
Uzupełnić można tylko o diagnozę indywidualnie słabej dyspozycji graczy. To nie przypadek że we wszystkich ligach, czołowe drużyny zaczęły źle - CA, tournee, brak pre-sezonu wydłużający moment pracy na "kondycję" na czas trwania sezonu, męczą top zespołów każdej ligi. W Barcelonie doszło 9 meczów o stawkę w trakcie 2 miesięcy.
Gracze mają w nogach więcej, czasu na przygotowanie się na maraton, mieli mniej, skład jest wąski a kalendarz trudny.
Mnie oprócz faktycznie tendencji Lucho, do wystawiania graczy "za nazwisko", co zauważył autor, pociesza że nie mal nie ma błędów taktycznych w ustawieniu na drużyny rywala. To wygląda dobrze.
To gracze popełniają błędy indywidualne, a to przyjdzie z czasem - wróci czucie piłki, lekkość, szybkość, mobilność.

4

Ty na prawdę nie dopuszczasz faktu, że świat człowieka może nie kręcić się wokół ocen pomeczowych?
Na prawdę nie rozumiesz o co chodzi w wyrazie - "sugerować"?
Na prawdę nie rozróżniasz "ciężaru gatunkowego" zwrotów "sugerować się" i "stanowić wyznacznik" ?
I ile razy, trzeba Ci wyjaśniać jak krowie na rowie, co stanowi dla mnie podstawę oceny?

Jezu, jak można być tak upartym w takich pierdołach? Załóż swój serwis o Barcelonie, albo bloga i tam niech Alves zawsze ma +5 do uwielbienia. Tak "w imię zasad...." że pozwolę sobie użyć cytatu z "Psów".

5

Girmaldo, kurczę Girmaldo. Jest taki młody, zdolny chłopak. Niech go Lucho wystawi, zaufa.

1

No i co do Alvesa to już ciężko nawet pisać, bo w komentarzach była sygnalizacja, ale 7 błędów, niektóre z konsekwencją utraty bramki, to dużo jak na ocenę 3 dla obrońcy. Nie mówiąc o 4,5!

Chyba faktycznie redakcja +3 do każdej "newralgicznej" oceny, by się nie potykać na kopie z krzyżowcami :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: