AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Widzisz, różnica jest taka, że ja swoją osobowość lubię, Twoja, zgodnie z wymyśloną metaforą, chyba Cię krępuje.
Cieszę się że znasz swoje miejsce, to dobra podstawa,by się z nią oswoić.
Powodzenia.
P.S.
"Gimbaz" jest takie płytkie i mało oryginalne. Jak już się tak pocisz żeby mi "mimochodem dosrać", to bądź choć bardziej inwentywny. Będzie weselej.
1
sędziowanie straszne, jak z Elche. Kuna zawodników Barcy po kilka razy bezkarnie kopią, złośliwie, umyślnie - nic, Alba pierwszy wślizg, bez kontaktu, bo podwinął nogi - żółta. River powinno mieć 3-4 kartki żółte najmniej, a ma 2. Oczywisty faul taktyczny na Inieście nawet bez kartki.... naprawdę równie żałosne co komentatorzy.
1
Przeglądam regularnie kilka stron sportowych, portali z publicystyką o sporcie i czytuję książki (o sporcie, także). Publikując z wielu autorskich źródeł, ale i sposobów opracowywania informacji podawanych gdzieś indziej - ludzie piszący mają swój styl, pracują nad nim, szlifują. Dzięki niemu stają się rozpoznawalni.
W moim rankingu Eroen, jesteś w ekstraklasie. Niedawno poznałem teksty Tomasza Lubczyńskiego, którego też cenie, choć pisze swobodniej, z jajem.
Potem jest spora przepaść... i dalsi autorzy tekstów, w tym Ci z tej strony, bo i tu utalentowanych ludzi nie brakuje.
Ale do rzeczy, Jesteś droga Pani, na samej górze listy, a tu czepi się taki insynuując plagiat. No bosze... dobrze że głupota nie lata, bo obsrane pomniki i samochody więcej by nie zniosły ;)
4
Nie do końca się zgadzam, na interpretację, że "zawsze reprezentuje klub". Nawet reprezentantem kraju, bywa się "byłym". Wystarczy mieć przerwę w powołaniach.
Czy wtedy taki gracz, wypowiada się jako głos "reprezentacji" kraju?
Klub to aż, dla kibiców, ale ostatecznie TYLKO miejsce zatrudnienia. W hierarchii ważnych życiowo spraw, to tylko praca - piłka.
Gdy Pique jest na boisku, treningu, konferencji, reprezentuje klub wypełniając swoje zobowiązania wobec niego - jasne. Ale w czasie prywatnym? Na plaży? Ze znajomymi? Bez przesady.
Gdyby pracownik dowolnej firmy narozrabiał po pracy po pijaku, to czy kogoś interesowałoby gdzie pracuje? Tu na sytuację ma wpływ sława pracodawcy i samego Pique, ale jak pisałem wyżej nie należy dla mnie przenosić kwestii sławy, z automatu na "reprezentuje". To dwie różne kwestie. Grając dla Barcy, stajesz się osobą publiczną, ale nie podpisujesz lojalki i cyrografu.
O bzdurności tak daleko posuniętych interpretacji, niech świadczy przykład plotek wiążących Messiego z Chelsea kiedy polubił jej profil na facebooku.
To nie jest norma - to objaw, a nie część umowy.
No i warto skonfrontować to "reprezentowanie" "wielkich sprawiedliwych" Realu - Arbeloi, Ramosa którzy w polemiki z Pique wchodzili, na boisku. Tam Pique nigdy nie zachowywał się niesportowo, a ja rozliczam go z pracy, a nie sposobu w jaki spędza wolny czas.
3
Ale i historia jest dłuższa, można by ją wywodzić od "por que" i innych rzeczy. Bo czemu tamto ma się nie liczyć?
A nawet jeśli, to sam Arbeloa już miał swoje tweety do Pique, równie pozbawione szacunku co pachołek.
11
Dajmy spokój, Pique siedzi wieczorem na kanapie w gaciach, z sokiem winogronowym, ogląda sobie mecz Realu w PK i wrzuca 9 buziek, na twittera w telefonie, kiedy ze śmiechu płacze pół Hiszpanii, i nawet wtedy nie reprezentuje siebie, 27 letniego chłopaka, tylko siedzi mu na karku 116 lat Barcelońskiej historii i "Mes que un club."
Dajmy spokój. Umyślnie wybrał model "podziel się swoim życiem prywatnym", bo jako mąż sławnej żony, piłkarz i tak by nie miał go całkiem dla siebie. Lepiej samemu wrzucić selfie, dowcipny tekst, tweeta, niż gdy paparazzi czatują pod oknem całą dobę.
W takim modelu podział na to co prywatne, a to co "reprezentuje klub" jest dość płynne. Jednak by wszystko, ze względu na pracodawcę kwalifikować jako "publiczne" to sporo złej woli trzeba.
No i nie oszukujmy się/ Gdyby Real grał jak w zeszłym roku w listopadzie, miał 10 pkt. przewagi w tabeli i grali w 3 rozgrywkach, to nikt by się tweetami Pique nie przejmował.
3
Wierszokleta czy poeta.....
Żeby stać się moją obsesją, musiałbyś zasłynąć czymś duuuużo większym i ważniejszym, niż durny, miałki, komentarz na forum. Ale jeśli poprawiasz sobie humor tą myślą, że ktoś ma obsesję na Twoim punkcie, to śmiało.... baw się do woli.
16
Lub wręcz odwrotnie, średnica przewodu się liczy ;)
1
To co, mają rozciąć "rurkę", wyjąć kamień i pozszywać? Ja bym się bał.
3
A widziałeś jak grali z Bayernem ostatnio? Albo z Barcą na CN przy 3:1 nie oddawszy celnego strzału na bramkę.
Wenger też "zelastyczniał" i jak trzeba to potrafi ustawić dobry autobusik z Alexisem i Walcottem szybko wychodzącymi do kontr. Prosta i skuteczna piłka.
1
Dzięki za uściślenie . ;)
4
Tylko Alba ma jedną cechę. Jest cały czas pod grą, co chwila wybiega na wolne pole, co chwila pokazuje się do gry w trójkącie.
Mathieu jest zbyt statyczny, nie czyta gry. Wygląda jakby się musiał minutę zastanawiać gdzie wbiec. Alba potrafi wbiec do linii lub ściąć. Nieźle się ustawia w ataku, ale i w obronie sprytem nadrabia.
Najgorsza cecha Alby? - Krycie na radar, bez kontroli przeciwnika i dawanie dużej ilości miejsca np. na dośrodkowanie. Choć dzięki temu rzadziej daje się minąć 1:1
1
Choć zgadzam się z Clue artykułu, to widzę różnicę między meczami z Celtą, Sevillą a Bilbao z SPH.
Z Celtą, zagraliśmy bez pomysłu z przodu, ale kluczem do wyniku był fakt, że złe ustawienie drużyny, zaowocowało tym, że każdy wykop Celty "na uwolnienie" z własnego pola karnego, przeradzał się w kontrę. Dokładnie jak w drugiej połowie z Depor.
O skuteczności tych kontr, fakt, decydowały indywidualne błędy, ale tylko pierwsza bramka to był ciąg błędów - Alvesa i Pique. Reszta to były błędy popełniane kiedy sytuacja już była zła, ze względu na tragiczne ustawienie.
Sevilla - po prostu, była lepsza. Jak piszesz - zapominamy wynik, poprawiamy błędy i jedziemy dalej.
Za to Bilbao strzeliło nam 4 gole niemal wyłącznie po indywidualnych błędach naszych obrońców.
Bardzo celna jest za to konkluzja - nie jakość obrońców decyduje o dobrych wynikach obrony, ale koncentracja, ustawienie, wypracowanie pewnych schematów. Kiedy to zaczyna funkcjonować, obrońcy mają mniej okazji do błędów.
Ważna jest także rola Rakitica - choć faktycznie z Iniestą nie potrafią "zagrać w jednym rytmie" w ataku, to obaj zyskali w ostatnich dwóch latach na jakości w defensywie, na czym korzystają skrajni obrońcy.
Ważna jest też kompozycja ataku - ruchliwy Neymar rozszerzający defensywę przeciwnika, robiący ruchem miejsce Suarezowi, czy biegający między linie Messi. Ale jeśli grają tylko jeden lub drugi - to Suarezowi łatwiej gra się z Neymarem, bo są bardziej ruchliwi.
Generalnie fajny artykuł i zalążek długiej dyskusji, bo tu poruszono wiele wątków bardzo treściwie.
Pozdrawiam.
2
Często to dość sporna kwestia - bywają problemy z rozstrzygnięciem odpowiedzialności - (bezpośredni kryjący, czy asekurujący. Jeśli asekurujący, to co powinien był robić ten bezpośrednio odpowiedzialny za zawodnika/strefę).
Generalnie pewnie będzie sporo polemik i sporów.
Słowem, nieźle się pakujesz ;)
1
Z drugiej strony Messi na pozycję Iniesty, a Dybala na prawe skrzydło.... byłoby ciekawie ;), choć to S.F.
3
Bo gadanie nic nie kosztuje. Wolałbym, by umieścił buźki na twitterze po odpadnięciu Barcy, niż próbował połamać Messiemu nogi, tłukł Puyola czy odpychał Xaviego. Faktycznie. Klasa i przykład dla młodzieży.
1
Wydawało mi się że burzę wywołała sytuacja już z szatni. Opisał ją któryś z dzienników.
4
Ta najbardziej dla mnie "niefajna" wypowiedź Pique - po SPE z Sevillą, też w szatni, wyniesiona przez dziennikarza. To po niej "akcja gwizdy".
Także skoro Pique ponosi odpowiedzialność za swoją gafę - jest ok.
Dziwne jest że artykuł konfrontuje tu go z Ronaldo, który akurat nigdy nawet nie był za swoje "prywatne opinie" skrytykowany.
3
Ty masz prawo się nie zgadzać a Ci co się nie zgadzają z Tobą to idioci....
Na dodatek wpis pod artykułem krytykującym czyjąś swobodę wypowiedzi. Cacy.
2
Jak człowiek się uprze, to ciepłe rzygi smakują jak ciepła zupa. Autorstwo - ja ;)
Jeśli lubisz takie ugłaskane wypowiedzi, to Twoja sprawa, ale pouczanie innych siląc się na tani intelektualizm to nie jest raczej objaw klasy.
Pozwól ludziom być takimi jaki są. Nikt Ci tweetów Pique czytać nie karze.
4
"Nie słyszałem także nigdy, aby ten „egocentryk” Ronaldo wyśmiewał innych piłkarzy i nazywał ich „pachołkami”(...)"
No tak, Ronaldo nazywał tylko Messiego sku...synem i obrażał się, jeśli koledzy z Realu mówili o nim inaczej niż obraźliwie.
Informację ujawniał autor książki Her Guardiola, którego o sympatię do Messiego na podstawie jego twórczości, posądzić nie sposób.
1
Tylko zupełnie inaczej ocena sytuacji wygląda, kiedy Pique krytykuje np. Raul, a kiedy taki Arbeloa.
No mimo wszystko, by oceniać kogoś samemu powinieneś być "czysty". Arbeloa nie jest, więc krytykując powinien liczyć się z odpowiedzią. To, że akurat tu Pique użył gry słów- pachołek-znajomy, to kwestia konkretnej wypowiedzi Arbeloi.
Może to mocne, ale nie wieszałbym na Pique psów.
2
Niby prawda, ale to Arbeloa pisał o teatrze Barcy, to Arbeloa poczuł się upoważniony do uderzania w tony moralizatorskie, mając sporo więcej za kołnierzem, tam, gdzie koszulkę reprezentuje się bezwzględnie - na boisku.
6
"Szacunek to rzecz święta.":
"Prostak i do tego zakompleksiony prostak przepełniony pychą.. "
"Ten co napisał ten felieton zapewne ma rysy w mózgu."
"Bo nie wyoada, najwyraźniej małolat jesteś..."
" Przestań wreszcie pajacować pajacu jeden..."
"Polecam się klupnąć w łeb i przestać moralizować."
"Nie wszyscy mądrzeją, uderzysz ich w twarz dopiero rozumieją...."
Tak, fajnie "oceniać frajerów" nie? Przecież Ciebie te normy - szacunek, nie obchodzą. Fajnie rozliczać z niego innych.
5
A powiem więcej - dla kibiców innych klubów, wypowiedzi Xaviego to skojarzenie z gadaniem o trawie czy rywalach, którzy nie chcieli grać w piłkę.
Dla wielu z nich, umniejszanie w ten sposób zwycięstw nad Barcą, było o wiele większym brakiem szacunku niż prześmiewcze teksty Pique.
1
Kurna, a tak BTW to grono userów strony wcieliłoby się chętnie w Kępę i wpisy Pique skasowało
http://aszdziennik.pl/115955,nie-ma-juz-artykulu-bo-kempaskasowala-10-najlepszych-tweetow
Ludzie - skąd to wasze przejęcie. Jak słusznie zauważa Challanger, cała sprawa to tylko pokłosie tego jak sympatie klubowe wyglądają w Hiszpanii.
13
Ach, warto napomknąć że to druga wymiana tweetów między Pique i Arbeloą.
Po słynnym meczu Realu z Eibar, kiedy Pepe sam się sfaulował w polu karnym przeciwnika, a Real dostał karniaka, Pique zamieścił tweeta:
"– Oglądam film komediowy na Canal+ Liga. Zawsze dobrze się ogląda coś takiego o tej porze nocy"
- nie ma tu braku szacunku do Realu - jest ocena żałosnego sędziowania.
Arbeloa odpisuje? A jakże:
„Jestem zadowolony z trzech punktów! Cieszę się, że niektórzy zamienili teatr na kino, to zawsze wychodzi na dobre!”
Cóż - jak widać, to Arbeloa czyni nawiązania do drużyny swojego "przyjaciela" w negatywnym, kłamliwym kontekście. Powinien wiedzieć, bo sam deptał/kopał "przyjaciół" z kadry - Villę, Iniestę.
Może warto znać trochę przeszłości by oceniać teraźniejszość.
3
Temat na dyskusje, bo ja na przykład rozumiem fakt, że oprócz bycia piłkarzem Barcy, od urodzenia niemal Pique jest jej kibicem.
Rozliczam go z tego co robi jako piłkarz - na boisku, konferencjach, wtedy kiedy jasno reprezentuje klub,
A biorę/nie biorę z dobrodziejstwem inwentarza, jego charakter jako Pique- człowieka.
Jakież mam prawo oceniać go jako człowieka tak mocno (a zwłaszcza za pomocą inwektyw jak niektórzy), podobnie jak czyni to autor, samemu popełniwszy grubszego kalibru głupotę.
To bardzo Ciekawe, że Sojerr dostrzega fakt, że koszulka Barcy wymusza pewne standardy, a ocenia prywatne twitty Pique, kiedy nie dostrzega faktu, że bycie redaktorem tego portalu też pewne standardy wymusza, a swoje kontrowersyjne poglądy przedstawiał jako redaktor na jego łamach.
Słowem - całą ocenę, nie jednoznaczną samą w sobie, komplikuje kontekst - kto kogo ocenia.
2
A to Ty decydujesz kto jest chamem?
90
Ramos który potrafił na konferencji zwrócić uwagę Pique, że odpowiada po Katalońsku na pytanie Katalońskiego dziennikarza zadane po Katalońsku...
4. Oceniacie też Pique w konkurencji w której on nawet nie startuje. Z bycia Iniestą, Puyolem czy innymi graczami. Pique to Pique - kochaj albo nienawidź, ale doceń że ma jaja wziąć odpowiedzialność za swoje słowa i czyny, czego wielokrotnie nie mieli odwagi zrobić jego oponenci.