AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
43
Powstał artykuł gdzie mógłbym powtórzyć swój post, który pisałem kilka newsów temu.
W skrócie: Zupełnie nie zgadzam się z tezą autora.
Z kilku powodów.
1. Po pierwsze - czasy się zmieniają, nawet twitter czy FB sprzyja podobnym konwersacjom. Trochę więc ocenianie ich w kontekście Puyola, który wychował się ciut innych czasach jest naciąganiem rzeczywistości. Pique zawsze w mediach społecznościowych brylował, niezależnie jak to oceniać.
2. Czy koszulka Barcy powinna krępować wolność słowa? Odważna teza. Powinna być symbolem wartości sportowych, czy dla Katalonii - niepodległości. Tak się stało, z woli kibiców klubu - Soci. Obojętnie jak oceniać Pique i jego słowa, na boisku zawsze gra fair play w przeciwieństwie do swoich słownych oponentów słynących z gładkich słówek i brutalnej gry, niosącej ryzyko dla zdrowia graczy przeciwnika, stosujących brudne sztuczki.
3. Gracze każdego sportu śmieją się z kolegów z drużyny, z przeciwników, z potknięć. W konkurencyjnym, przesiąkniętym rywalizacją środowisku sportowców, te przytyki, oraz znoszenie ich, świadczy o odporności na presję. Wyrabia pewien psychiczny "zderzak".
Nie zawsze te słowa powinny się wydostawać na zewnątrz, ale jeśli prześledzimy historię sporu - to po SPE słowa Pique z szatni wynieśli dziennikarze. Potem spór rozgorzał.
Wyśmianie zaś wpadki organizacyjnej, którą z resztą wykpiwano na tej stronie, w kontekście komentarza D.S. po przypadku Legii, jest zupełnie neutralne. Tu spór rozgrzał wspomniany Ramos...
8
Drodzy krytycy Pique.
To człowiek inny niż Iniesta. Rozliczacie go, porównując do Puyola, z sukcesu w konkurencji w której on nawet nie startuje.
Nie popada w hipokryzję siląc się na uprzejmości na konferencji, by na boichu kogoś z zimną krwią skopać czy podeptać. Ma swój styl - nie każe się kochać - ma dystans do tego co mówi i do tego co mówią inni.
Ma też kawał nerwów, by spokojnie znosić konsekwencje swoich wyborów. Taki jest.
Możecie go nie lubić, ale 99% z was, używających epitetów i atakujących go personalnie, robi na co dzień głupsze rzeczy, nie mając często jaj by ponieść konsekwencje.
6
Ostatni (Liga Mistrzów) to akurat taki sobie. PK też niezbyt.
Problem w tym wypadku, że on gra mecze z doskoku, bez rytmu. Nie ma szans zagrać kilku pod rząd, ustabilizować formy, bez względu czy ostatnie mecze zagra średnio - jak te kilka ostatnich, czy bardzo dobrze, jak kilka ligowych.
Żaden z występów nie miał konsekwencji w postaci dalszych minut, czy szans w ważniejszych meczach.
2
Gdzieś czytałem, że to w ogóle pierwsza autoryzowana biografia Leo. W innych książkach pokutuje wiele mitów, które ktoś kiedyś napisał jako pierwszy, a potem często książki wzajemnie się cytują.
Tu wiele było współpracy z rodziną, znajomymi, samym Leo. Wynik autoryzacji, to pominięcie tych mniej chwalebnych incydentów, prawdziwych czy zmyślonych (chyba nigdy się nie dowiemy, które są które).
Bo napisaniu książki autor zadzwonił do Leo i mówi "przeczytaj choć jedną stronę, bym mógł napisać że czytałeś", a Leoś mu na to - "po co, przecież ja już to wszystko wiem" ;)
2
Sam, bo ma największe ego, a jak jest równa ilość goli, to liczy się ego. To oficjalne ;)
1
tryplet Barcy - Liga, LM, PK, Tryplet Ronaldo - pichichi, złoty but, król strzelców LM :)
5
Czasami zastanawia, ile kosztuje zwykłe "zrobiłem bzdurę, przepraszam". Jedyna okoliczność "łagodząca" to może strach przed kolejną karą, bardziej będącą pozerką niż karą za czyn - vide ilu kolejnych, celowych brutali, o żadne kary się nie ociera nawet.
Tak czy siak, tłumaczenie tego ze strony kibiców, czy pochwalanie to już grubsza głupota.
6
No tak po prawdzie ta "niechcący" to to nie było. Najpierw go kątem oka dokładnie "namierzył", potem celnie i skutecznie wkręcił korki w stopę.
Obrońca trochę się pogubił co pokazuje - ręka/noga, co może Suaeza trochę uratowało.
Dla mnie bardzo głupie, godne zawieszania i najgorsze, że teraz sędziowie pewnie będą mniej reagować, kiedy Suarez będzie koszony i deptany, bo opinię "tego co zaczyna" właśnie sobie odnowił.
Trochę coś mu tam tej rozgrzanej głowie się zagotowało.
2
Ale i letnie zamieszanie transferowe, które jego nazwisko uczyniło głośne w kontekście takich klubów jak Real czy MU
2
http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,19298939,cristiano-ronaldo-ma-romans-z-mezczyzna-regularnie-odwiedza.html
Ależ ma przyjaciół ;)
P.S.
Wyskoczyło mi to na stronie MSN w apce newsy microsoft z W8.1 więc TO MUSI być prawda ;)
8
Harden ma poczucie humoru i brodę, dwie rzeczy których nie ma Ronaldo.
5
Troszkę dziwią mnie te surowe oceny. To wcale nie był zły mecz. Valencia broniła się całą jedenastką, agresywnie z doskokiem, a mimo wszystko do połowy mogło być z 0-3.
Nikt z Barcy nie zagrał na mniej niż 5. Valencia miała przez cały mecz 2 sytuacje, obie po stratach Barcy a nie jakoś rozklepane, i problem z celnym podaniem.
To że tym razem mieliśmy trochę pecha to generalnie nie zmienia wydźwięku - niezłego - meczu.
Przyzwyczailiśmy się do meczów fenomenalnych, więc po prostu dobry wydaje się... no nie taki dobry ;)
Jedyne czego zabrakło, to pewne pole manewru. Wygrywając tą jedną bramką wprowadziłbym Roberto, bo on odnajduje się w grze na utrzymanie piłki, a ma przegląd pola by schemat złamać i zagrać prostopadłą piłkę.
No i ciut bezpieczniej jest przenieść ciężar rozgrywania piłki do pomocy, gdzie nie jest tak gęsto od przeciwników.
Tylko Roberto jeszcze nie jest sprawny, a chyba cenniejszy gracz niż 2 pkt.
Ale powtórzę - mecz niezły, choć zabrakło odrobiny szczęścia.
P.S
Gol Suareza ze spalonego, ale ja bym odgwizdał rękę w polu Valencii - ruch wyraźny - podbita piłka. Teraz decyduje właśnie ruch, a nie ręka przy ciele.
2
Pique powinien mu odesłać zdjęcie swojej półeczki z medalami za puchary. Pewnie zajmuje tyle, co garaż Gutiego.
1
Ciekawe kto to skojarzył z Natakiem... ;))))
0
na podobnej zasadzie zamieściłeś tu właśnie swój komentarz....
3
Nawet tam, z Munirem, miało to formę żartu (ze szpileczką), ale żartu. Przecież oni się widzą codziennie, na treningach, żartują z siebie, dogryzają. Sport taki jest.
Polecam obejrzeć dokument o pierwszym Dream Teamie. Tam jak na którymś treningu za "udowadnianie sobie" wzięli się Jordan i Magic, to iskry leciały, a stworzyli najlepszy koszykarski team wszech-czasów zapewne.
W takim ogniu i iskrach wykuwa się odporność psychiczna, pewność, ale i pewna hierarchia w zespole. Wszędzie tak jest i to chyba dobrze.
1
Tylko rodzina Ronaldo.... chociaż nie, wróć, jego syn jest fanem Messiego :)
2
A nie śledzę tego przedstawiciela wybitnej myśli komentatorskiej ;) wrzuć link jak możesz.
3
Bo prawda jest taka, że dziś bredzili niemiłosiernie. Jak dwie stare baby w przychodni. Nic im nie pasowało, a to miny, a to brak szacunku, a to karnego Bartra wymuszał niby, kiedy zwracał uwagę że nie sfaulował i akcja powinna być kontynuowana, przy zderzeniu z bramkarzem.
No cudaki po prostu. Choć do tych trolli z Eleven i tak im brakuje - tamci są jawnie stronniczy i równie zakręceni.
2
I nie dostaniesz 500 zl na dziecko ;)
http://aszdziennik.pl/115873,znamy-oficjalny-banknot-programu-500-zl-na-dziecko-kazdy-ma-juz-po-kilka-w-domu-foto
1
Wiadomo, ale zabrzmiało dowcipnie ;)
4
A dla porównania. Pewnie w ciut mniej prestiżowych lokacjach, ale ceny metra w Barcelonie sporo niższe niż w Warszawie!
Za cenę 37 metrowej kawalerki w centrum Warszawy, można mieć 85-90 metrowy apartament godzinę jazdy od Manhattanu. Tak, że ludzie. Nic straconego. Zamiast brać kredyt na M4 w stolicy, lepiej kupić apartament nad morzem w Barcelonie - cena zbliżona.
1
Dokładniej -
"Barcelona może otrzymać co najmniej 20 milionów euro za sezon za dodanie kolejnego członu do nazwy Camp Nou.Barcelona może otrzymać co najmniej 20 milionów euro za sezon za dodanie kolejnego członu do nazwy Camp Nou."
Na razie tylko tyle. Kolejny człon. Nie Camp Durex.
1
Tylko jeszcze nie wiadomo na jakich zasadach, a Ty zakładasz od razu, że to będzie zmiana nazwy. Artykuł nadmienia tylko o wpisaniu nazwy sponsora w fasadę. Nie wiadomo co będzie dalej.
Na razie krytykujesz potencjalną możliwość.
1
Właśnie - nosił. Bo tak brzmiała umowa, zmiana nazwy, a nie dodanie sponsora przed lub po.
1
A u nas co? Z parówek? ;)
Fakt że mięso "delikatnie ulepszane".... ale za to 6-10 euro za kg
3
A niedawno była w ramach tygodnia Iberyjskiego w Biedronce ;)
7
W Norwegii nie mają kolorowej TV, że głosują na Ronaldo?
6
Naprawdę nie robiłbym wielkiego halo. Taki jest sport. NBA które zarabia miliardy, a większość klubów zarabia, już myśli o sponsoringu.
Świat się zmienia, także konkurencja zmusza do takich rzeczy.
Bilet na mecz Arsenalu z Bayernem w LM kosztował więcej, niż najtańsze karnety Barcy na sezon!. Jeśli za parę lat nie mamy się obudzić jeszcze 3-4 długości finansowo za klubami BPL, na pieniądze obrażać się nie można.
Ważne, żeby było to zrobione profesjonalniej niż sprzedaż reklam na nowej /La Massi.
1
Tylko Nolito to inwestycja w przyjście, ale mniejsze pieniądze na utrzymanie i piłkarz sprawdzony, ograny, o pewnej jakości i marce w La Liga.
Pewnie też przyjdzie dopiero w lato, ale jak wspomniałeś resztę roku mamy jak "przeżyć".
Lavezzi zaś to brak kosztu transferu, ale pewnie wysokie zarobki, bo ma sporo miejsc do gry do wyboru, skoro może odejść za darmo, pieniądze przy podpisaniu umowy, a z wkładem sportowym może być różnie - wchodząc z ławki PSG raczej nie zbawiał, a tu dochodzi aklimatyzacja po zmianie ligi.
Zapewne finansowo się wyrównuje, a mniejsze ryzyko sportowe to dla mnie Nolito