17

tylko jak wodę się nosi 15 km, to ryby łowi pewnie 30... i rozumiem przenośnie, ale życie mnie nauczyło że piękne ideały równego startu i pracy własnym sumptem, mają się nijak do rzeczywistości, w której w 90% o Twoim sukcesie decyduje to, czy rodzisz się zamożnym mieszkańcem zachodu europy w dużym mieście, czy gdzieś po środku niczego, jako dzieciak w Afryce. Tam, to śniadanie spełnia choć podstawową potrzebę...

1

To jest zawsze bonus z którego korzystają drużyny dobre, ale nie najlepsze.
W pewnym momencie dochodzisz do punktu, kiedy jesteś tak dobry, że punkt przeciw tobie, jest dla rywala jak zwycięstwo. Wtedy budowanie drużyny na grze z kontry i solidnej obronie, przestaje przynosić rezultaty. 34 kolejek w lidze meczysz się z autobusami, a gra z tymi 2 drużynami, które usiłują z Tobą zagrać o pełną pulę jest dziwnie łatwa.

Zauważ jak łatwo przychodziło krytykowanie stylu Barcy Klopowi - tylko ze to gość, który nigdy jeszcze nie prowadził konsekwentnie, do zwycięstw w 2-3 sezonach pod rząd topowej drużyny. Liverpool przejął jakiś czas temu, ma olbrzymie środki i topowych graczy, a de facto nic jeszcze nie wygrał.
Favre jest mniej buńczuczny, ale też na razie korzysta głównie z tego, że raz że liga niemiecka to trochę jak angielska - dużo biegania, ale mniej taktyki, autobusów, więc jak się zbuduje zespół na kontry to można grać tak z każdym. Chętnie zobaczę jakiś ważny dwumecz, albo finał z jego Borussią.

44

A ja was trochę nie rozumiem. Rozumiem ze wspieracie zawodników na ławce, ale dziś te zmiany to wręcz się nasuwały.
Arthur ma jeszcze specjalną dietę, przebudowują mu mięśnie - był o tym artykuł, więc dopóki proces trwa, nie jest w stanie grać na 100% całego meczu. Lepiej żeby zagrał na 100% 65-70 minut, niż żeby dreptał 30. To gracz którego siłą, oprócz spokoju z piłką, jest głównie stanowienie opcji do rozegrania akcji - do tego trzeba być w ciągłym ruchu. To raz.
Druga zmiana - wszedł Keita Balde - zawodnik ustawiony na lewo od Icardiego, bardzo szybki. Roberto już w pierwszej połowie pokazał że w formie by się ścigać to nie jest, skoro miał problem z Perisićem. A Rafinha tez się napracował, nabiegał, głownie w pressingu. Dla mnie świetna roszada - Samedo szybszy, lepszy w bezpośredniej obronie, z depnięciem i może spod pressingu rywala pomóc wyjść po prostu na szybkość. Roberto z przodu to dał takie 4-4-2. Dla mnie kolejna dobra zmiana, mimo świetnej roboty którą wykonali gracze zdjęci z boiska. Udało się zachować balans, a nie trzeba było grać zmęczonymi, na świeżych napastników.
3 zmiana - Munir, wszedł na 5 minut i również zmiana taktyczna. Gdyby Valverde wpuścił gracza po 10 meczach bez kontaktu z piłką w meczu, na 5 ostatnich minut, to by go zdołował wręcza tutaj by został zjedzony.

0

Samedo wszedł w konkretnym celu - nadaniu balansu drużynie. Roberto nie jest szybki sam z siebie, a chwilę wcześniej wszedł Balde i Inter miał na boisku 2 szybkich napastników, w tym jednego sprintera. W kilku akcjach to Samedo pilnował Balde.
Zamiast Munira - może, ale przypominam że Munir z czasem doliczonym zagrał 5 minut... także trochę lepiej dać te 5 minut młodzikowi.
Tu po prostu taktyka przeważyła i dopóki nic się nie działo z niczyim zdrowiem, a koncepcja z Rafinhą okazała się słuszna, nie było sensu zmieniać.

Dla mnie najbliższe mecze by Malcoma rozruszać to Cultural Leonesa i Rayo. I wcale nie będę miał pretensji, jeśli akurat dopiero na te mecze wejdzie. To będzie dopiero test. Z Realem to też ryzyko.
Dziś z resztą skład ławki pokazał, że może lepiej bylo wziąć na nią Alenię i albo Malcoma albo Munira, na moje oko, bo Arthur pełnych 90 minut nie daje rady przebiec na 100% a to typ gracza, który najwięcej daje drużynie jak ma siłę biegać.
Po jego zejściu trochę się nam kontrola zaczęła wymykać, dopiero Alba wziął na siebie ciężar gry i Vidal powalczył mniej chaotycznie niż w pierwszych minutach po wejściu to się uspokoiło.
Al to tak na szybko.

0

to za kogo dałbyś mu akurat dziś pograć ?

0

"Zgodnie ze swoim statutem FIFA może ingerować w każdy mecz federacji na świecie."

Największa organizacja przestępcza świata z legalną przykrywką.
Wyobrażacie sonie, że macie konflikt zawodowy z kolegą z pracy, a wasz pracodawca ma w regulaminie zapis uniemożliwiający wyjaśnienie sprawy przed sądem, tylko rości sobie prawo do arbitrażu.
Co więcej, jeśli obaj z kolegą mieli byście konflikt z samym pracodawcą, to ten też wyznaczyłby sobie "niezależną komisję dyscyplinarną" spośrod członków zarządu i łaskawie rozpatrzy wasze zażalenia.
Przyjmijmy jeszcze, że ten pracodawca, jest jedyną firmą produkującą np. prąd, dostarczająca wodę w okolicy, i każda firma/dom chcąca mieć te media, dostaje taki papierek do podpisu, że przedstawiciele owego "branżowego monopolisty" mogą wejść do domu/firmy i ingerować w przyłączą bo tak.

Oto obraz współczesnego footballu.

0

Gol Muriela chyba pos tracie Dembele, kiedy Francuz spowolnił szybki atak drużyny i zanotował stratę. Tam dla Samedo, dogonienie świeżego Muriela rozpoczynając od 10-metrowej straty i biegnąc za nim 70 metrów... niewykonalne, mając już 80 intensywnych minut w nogach.
Raczej bym wskazywał na "kierownictwo-sprawcze" :D

2

Samu to chyba dostawał całkiem regulatrnie szanse w pierwszym zespole Villarreal.
A chłopaki z Barcy B okrzepli na tle rywali, którzy raczej grają mało piłką, dość bezpośrednio, bardziej fizycznie.
Zawsze ci młodzicy w takiej 3 lidze będą mieli trudniej, bo fizycznie są słabsi od rywali.
Fajnie że zaczęli sobie radzić, że zaczynają forsować swój styl.

2

Pamiętam jaki tamten sezon był rozczarowujący - przewaga zbudowana w pierwszej części, rozpłynęła się, później Real nas przegonił a styl też pozostawiał wiele do życzenia.
Jak w następnym sezonie Guardiola przejął Barcę, i najpierw przegrał a potem zremisował z niezbyt mocnymi drużynami, a przed sezonem przecież pożegnał Deco i Ronaldinho, to myślałem że będzie kupa jak nigdy.... :) Z zaskoczeniem odkryłem jak to wyglądało w kolejnych meczach :D

1

oby nie Dembele - lubię chłopaka, ale teraz to on znów widać ma kryzys zaufania do siebie i próbuje przekonać trenera do siebie liczbami, co niestety robi za pomocą tysiąca głupich prób dryblingu, mając nadzieję że wyjdą z tego liczby. Zamiast być funkcjonująca częścią zespołu, próbuje punktować "na siebie" a efekt był taki, ze sprokurował z 3-4 kontry Sevilli. Przy Bale'u Benzemie, Asensio, Isco, którzy kontry "umieją", to będzie tragedia.

0

Ale ich przyczyna jest właśnie brak umiejętności utrzymania piłki. Momentami mieliśmy ją mniej niż Sevilla. U nas, to posiadanie piłki, nawet bez konkretów do przodu, to sposób na obronę.
Jesteśmy niską drużyną i zawsze ze sporą częścią zawodników uczestniczących w ataku. Jak się nas bombarduje wrzutkami i ma kilku grających w powietrzu zawodników, zawsze będzie kocioł. Najważniejsze, ze bramek z tego nie traciliśmy, ale po przypadku i klasycznej kontrze. To dobrze świadczy o obrońcach.

1

"Niemniej po zejściu Arthura posypała się gra w obronie. Nie wiem czy to przypadek,spadek koncentracji (..)"
Nie, dość proste równanie - zszedł Arthur, który pozwalał piłkę utrzymać, porządkował środek, ułatwiał wychodzenie spod pressingu. Wtedy pressing Sevilli zaczął przynosić skutek - Ter Stegen nie miał do kogo podać, musiał grać długie piłki - tych większość traciliśmy, to co się udało wyprowadzić, szło na prawą stronę, bo Coutinho cofał się do rozegrania, a Dembele notował stratę za stratą i ciągle byliśmy łapani na wykroku. Brak było człowieka do uspokojenia gry, do przytrzymania piłki. Myślę, ze Valverde zobaczył ile miejsca zostawia Sevilla przed 3 obrońców i dlatego dał szanse Francuzowi. Jak widać zupełnie nie wypaliło, bo Dembele myślał o błyszczeniu, zamiast o meczu. A MAtS to zrobił ze 3 razy więcej niż mógł.

0

Może chodzi o przemęczenie (Melo ma jakąś dietę, osobny plan treningowy na grupy mięśni itd.) Może mając te dodatkowe obciążenia, a jeszcze biega jak dziki - to wartość jego gry, nie jest w stanie wytrzymać pełnego meczu.
Vidal podejrzewam wychowawczo ławeczka.

1

tylko dziś zagrał naprawdę fatalnie - miał 10 dobrych minut, 15 przeciętnych i reszta po prostu do kibla. Nie pokazał nic, co było pozytywne w poprzednich spotkaniach.
Wyglądał jakby znów chciał błysnąć, żeby przekonać trenera statystykami, a naprawdę zagroził zwycięstwu drużyny notując ciągłe straty na kontry. (widać było reakcję Valverdo po którejś)

1

to nie nonszalancja - to zdjęcie Arthura, ktory był spoiwem drużyny - biegał wszędzie, zawsze był opcją do podania, wychodził spod pressingu jak magik, a wreszcie koledzy mu pomagali. Rakitić dziś nie nadążał.
Tymczasem po zmianie nagle w środku zrobiła się dziura jak stąd do księżyca. Roberto zagrał dobrze jak na czas, który miał, ale już koledzy nie tak aktywni, a na prawym skrzydle akurat inna czarna dziura się pojawiła - wypluwająca piłki na kontry rywala. Wszystkie groźne kontry po stratach Dembele... dramat

0

Tak powiedzieć to można jak VAR nie było. Teraz sędzia moze, a asystenci VAR mają obowiązek sprawdzić takie sytuacje (faul na czerwo - zawodnik wychodzi na czystą pozycję, ostatni obrońca) i reagować. Jak Suarez symuluje, to niech mu wlepiają kartki a nie wychowują.

0

O klauzuli wykupu "obowiązkowej" to donosiła prasa. Ani ja, ani Ty pewnie się nie dowiemy czy była. To, że raczej jej nie było świadczy fakt, że Barca nie poszła po prostu do TAS, co groziłoby Interowi zakazem transferowym.

0

" ale chyba Barca musi się zgodzić to nie jest klauzula zaklepana tak mi się zdaje. "
Nie, to Borussia mogła, ale nie musiała z niej skorzystać. Natomiast jeśli się zdecyduje to kwota jest ustalona.
Barcelona nie wyobrażała sombie nawet że Paco tak wystrzeli i są rezultaty.

1

Suarez wycięty wychodząc sam na sam z bramkarzem, do akcji 2:1 i.... gówno VAR zadziałał jak zwykle.
Ku...rka czy tam jest zasada, VAR, VARem, ale owalić Barcę choć raz poważnie na mecz, to i tak trzeba ?!!?!

0

Ale przed meczem z Tottenhamem gra wyglądała tak samo żałośnie, a wynik był dobry, choć to ile kosztował mecz, widać było po Messim ciężko oddychającym po którymś sprincie.
Zaręczam Ci, że trener widzi zawodników w gierkach, na treningach i wybiera najlepszy skład, a lekarze na podstawie monitoringu kardio, wskaźników "przebiegu" podpowiadają mu, czy dany zawodnik potrzebuje odpoczynku na już.
Chodzi jak najlepszy wynik. Czasem celem jest na początek nadanie zwycięskiej dynamiki, złapanie serii, wygranie z kilkoma ważnymi rywalami. wtedy można dać odsapnąć przemęczonym.
Nie rozumiem niektórych decyzji personalnych, ale nie uważam się za lepszego trenera od Valverde jak 3/4 kibiców z tego formy, a większość z nich z radością przegrałoby sezon, aby tylko faceta zwolnić. Logiczne? Według mnie ani trochę.

Wiele w tym sporcie zależy od mentalności, zaangażowania, pewnego ciągu pracy. To nie przypadek że wszyscy w Hiszpanii tak wystartowali - kluby Hiszpańskie od lat nastawiały się na szczyt formy w listopadzie/grudniu a potem w kwietniu/maju i to działa bo od 10 lat to one wygrywają w większości LM i LE.
W tym rytmie, wszystko mamy jeszcze przed sobą.

Została dyskusja o stylu, tez chciałbym piękniejszej gry, ale może się nie da - może przeciw 18 autobusom w w sezonie ligowym, nie jesteś wiele w stanie wymyślić, by grać pięknie i strzelać gole w 15 minucie i na 3-0 do przerwy. Może trzeba się zadowolić męczeniem rywala i pakowaniem mu 2-3 bramek po przerwie, a nawet zadowolić jedną?
Trudno, przyzwyczaiłem się do tytułów i jakoś mi nie spieszno do wygrywania 3 PK, 1 ligi i jednej LM na 20 lat, jak dawniej bywało

1

dogadywać to się można było zanim się zgodziło na klauzulę wykupu opisaną w tekście....

2

Ale niektórzy to są w gorącej wodzie kąpani. Ten klub miewał LATA całe bez zwycięstw, sezony kończone na miejscach poza 4, a teraz po 4-5! przeciętnych meczach zwalniacie trenera który w zeszłym sezonie przegrał RAZ!.
Gratki. Dla takich fanów warto żyć.
Rozumiem krytykę, rozumiem niezadowolenie, rozumiem narzekania na decyzje personalne, ale ludzie trochę umiaru, rozwagi.

Już to widzę, jakbyście za poprzedni rok dostawali tytuł pracownika roku, a po powrocie z urlopu zawalilibyście 3 rzeczy i wylot dyscyplinarnie, mimo że do końca roku, kiedy się was powinno rozliczać jeszcze 10 miesięcy. Tak, bardzo uczciwe.

1

De Jong chyba się jeszcze wyklaruje. Na razie to go rzucają wszędzie, jak Sergiego Roberto :D Gość ma cechy, które w Barcelonie są podstawą, by później zdobywać cała piłkarską "ogładę" bazując na nich.
Nie wszystkie wielkie transfery, które robiliśmy ostatnio to miały, a bez tego... no trudno u nas o sukces.
Artur, i właśnie De Jong to są młodzi wciąż piłkarze, którzy się wyróżniają na wysokim poziomie, a którzy wyglądają jakby podstaw uczyli się w La Massi. Cała reszta przyjdzie z doświadczeniem i minutami.
Oni dwaj + Alenia i Puig, to dla mnie naprawdę sensowny środek Barcy na następne lata. Wzmocnieni jakimś siłowym taranem a'la Van Bomel/Paulinho/Vidal (jak widać taki gracz się przydaje, dobrze tylko by technicznie był lepszy niż Paulinho), na prawdę jest tu mnostwo jakości.
Z gotowych graczy na rynku o tym profilu, tylko Eriksen.

4

A mnie gość przekonał. W avatarze mam pierwszy herb, bo był taki z gatunku "ciekawostka", ale poza wymuszanymi zmianami z nazewnictwem za czasów Franco, wszystkie zmiany to faktycznie wpisują się w "teraźniejszość" swoich czasów.
Mnie się ten nowy herb podoba, jeśli 10-latkowi będzie go łatwiej narysować w zeszycie z nudów, to znaczy że zmiana jest in plus, bo nasz mózg tak działa i prostrze=lepsze, bardziej rozpoznawalne a to klucz dla marki.
Ma też gościu rację z FCB - nie pamiętam kiedy użyłem tego w zdaniu, zawsze F.C Barcelona, Barcelona, Barca... Dla mnie to FCB jest jasne, ale dla kibiców przyszłych, którzy mają teraz po lat, to te FCB mniej oczywiste niż Barca pewnie jest.
Panowie i Panie, odwagi.

13

A kurna pewnie komentarze w mediach o takiej inicjatywie, będą na 10 miejscu, zaraz po facecie z rogami.
Gdy chodzi o jakiej niepłacenie podatków, choćby domniemane, to już piłkarz trafia na pierwszą stronę.
f

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Musimy skończyć z komplementowaniem sposobu Sama Allardyce'a na spędzanie wieczorów w barze... a wróć.

0

Casemiro to jakikolwiek poziom może prezentować, tylko dlatego, że odgwizdują mu co 2 przewinienie i wręczają co 4 kartkę...

4

Stuani... chyba bardziej w za Wrzesień. Z drugiej strony, Messi ma mniej nagród "zawodnik miesiąca" La Liga niż ZP chyba :D

0

Ilość minut, które dostał zastępca Alby - np. Miranda, naprawdę dobrze się spisujący w presezonie, nie wróży tu sukcesu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: