0

ale wiesz, że kapelusz z folii aluminiowej ściąga fale mózgowe, i generalnie to tylko Twoje dywagacje, że [Oli] nie napisał całej prawdy i tylko prawdy. Ja nazwałbym nto nawet podłym pomówieniem, bo kapelusz z folii aluminiowej jest uznanym narzędziem i podważasz autorytety...

5

Nie do końca się zgodzę, że przeskok między Secunda B a Primera utrudnia awans. To tylko kwestia zaufania, bo Messi przeskakiwał w rok 2 poziomy i w wieku 17 lat grał z Barceloną, a pół roku wcześniej kopał z Juvenilem Lliedy. To kwestia czystego talentu, i wyciągnięto go zanim to się stało modne.
Busquetsa, Pedro awansowano z Barcy B grającej albo w tercera albo w sekunda B. Xavi/Iniesta to zupełnie inne okoliczności.
Ogólnie awans młodzika do pierwszej drużyny, to zawsze dla mnie kwestia zaufania i wybaczenia. Zaufana, że sobie poradzi i wybaczenia nieuchronnych błędów. Busquets został wyciągnięty z kapelusza, właśnie co najmniej 2 poziomy rozgrywkowe niżej i nie tylko grał w el Classico kosztem Toure, ale jeszcze zawalił sytuację i dostał czerwoną kartkę. Ilu trenerów miałoby jaja na niego postawić drugi i trzeci raz? Pep miał, dlatego Busquets miał takie warunki rozwoju, ze dziś wdaje się w dryblingi przed własnym polem karnym przy pressingu dwóch rywali i udaje mu się 90% z nich co jest kluczowym elementem wielu naszych akcji ofensywnych.
Pedro posadził na ławce nasyconego Henrego. Faceta z takim dorobkiem.
Trzeba było po prostu odwagi, zaufania i wybaczenia.

0

A ja powiem, ze to wcale nie tak źle. Obrona Barcy B w zestawieniu Araújo + Cuenca spisuje się dość solidnie, a Chumi łapie mniej minut, przez bycie rezerwowym w kadrze pierwszego zespołu. Dobrze byłoby mieć De Lighta, bo to komfort klasowego stopera na lata, ale na razie nie ma dla mnie tragedii, gdyby miał w mniej ważnych spotkaniach wystąpić Cuenca czy Chumi.

0

Fakt, akurat Casemiro ogrywał się w Portugalii. Generalnie jednak, pewien schemat jest w Realu zachowany i sprawdza się - wyróżniający, młodzi, kupieni gracze, lub wychowankowie, powyżej pewnego wieku, są raczej ogrywani w innych ligach/drużynach La liga, i wracają mając pewną renomę.
I to czy akurat Nacho nie jest już młody, lub bardzo młody ma mniejsze znaczenie, niż fakt, że jego przywołałem niepotrzebnie, bo on konsekwentnie się piął po stopniach drabinki Realu. Może z resztą gdyby częściej grał w innej drużynie, też byłby bardziej doceniony.

Tak odnosząc to do naszej sytuacji, uważam, że nie byłoby źle, gdyby Barca takich kiszących się we własnym sosie w Barcelonie B, lub nawet z najstarszych juniorskich zespołów, potrafila długoterminowo wypożyczyć, do drużyn, w których mają minuty na najwyższym poziomie, jeśli nie mają na nie szans od razu w kadrze A.

0

Zwłaszcza, że Realowi całkiem wyszło ogrywanie swoich rokujących juniorów w lidze niemieckiej, czy innych drużynach la Liga. Jedynymi sensownymi wychowankami Realu, są Casemiro, i Carvajal - obaj grali w Bundeslidze i młodzi obrońcy Nacho czy bardziej nawet Llorente, chociaż ten znacznie lepiej grał na wypożyczeniu do Alaves.

2

Ale widzisz, że Ci którzy mają ich nieznacznie więcej, akurat nie maja zmienników - Pique, Alba czy de facto Busquets, lub grają na bramce - Ter Stegen. Na pozycji Rakiticia może zagrać... 5 piłkarzy? coś koło tego. (Roberto, Vidal, Alenia, Arthur, nawet Puig - to wszystko w konfiguracji, gdzie dobieramy zmiennika do Busquetsa+Coutinho/jeden pomocnik+ zastępca Rakitica.)
Nie piszę że ilość minut Rakitica jest problemem samym w sobie, ale jest najwyższa spośród zawodników, którzy mogą być spokojnie rotowani. A przecie to minuty ligowe i Rakitić złapał jeszcze 45 na PK choćby, nie mówiąc o tych w LM, gdzie cały mecz odpoczywał nawet Alba.

0

A tak formalnie, to ciekawe czy kwota nie została opłacona przy transferze do Valencii, bo przecież ta kupiła Kolumbijczyka za 12 mln. Wtedy chyba te 5% też dostali. Nie wiem jak dokładnie działa ten mechanizm, ale Santos też będzie chciał kasę jak Neymar zmieni klub na kolejny i kolejny ? (całkiem możliwe :)

2

Ostatnio włączyłem filmiki Barcy Guardioli, Tito czy nawet Martino. Ileż łatwiej było zagrywać Alvesowi dobre piłki do Messiego, który swoim ruchem bez piłki, mobilnością dawał te opcje. Dzisiejszy Messi jest zupełnie innym piłkarzem, ma wiele nowych zalet, ale akurat mobilność to zupełnie nie jego bajka.
Dziś żaden PO nie będzie miał takiej charakterystyki jak Alves i to nawet nie ze swojej winy.
Ja się cieszę, że jak zauważyłeś, Samedo przynajmniej zdecydowanie lepiej broni jeden na jeden niż Roberto, lepiej się ustawia do przechwytów, jest szybszy, lepiej drybluje, bo to daje mu jednak nawet w tym skostniałym systemie szanse na gre.... jednak problem przestanie istnieć, dopiero kiedy Messi zniknie choćby formalnie z prawego skrzydła. Dembele - Samedo to dobra para, a Messi to moim zdaniem materiał na typową 10 od jakiegoś czasu i choć wiadomo, ze w meczach tak gra od dawna, to brak prawego skrzydłowego/napastnika formuje nasz zespół tak, że de facto nie ma w nim równowagi między grą AlbaMessi na lewej. Wiele meczy odcierpimy jeszcze przez tę przewidywalność.

2

Tylko często to "ciało obce" w ocenie rozwoju akcji rywala, jest bliżej optimum niż koledzy.
Częsty obrazek, nie tylko tego meczu, to Samedo jako jedyny w osi boiska, lub nieco na prawo, kiedy rywal ma piłkę po stronie Alby. Tylko przy rywalach mających dobrych, szybkich skrzydłowych, i rozgarniętych bocznych obrońców lub wahadłowych, często po szybkim przerzucie Nelson zostaje sam na sam z dwoma rywalami. Fakt, że często gra wtedy "na czas" ni to podchodząc do jednego, ni to do drugiego, jednak to jakiś feler taktyczny. Pique jest oceniany, jako obrońca dobrze wychodzący do asekuracji bokow, czemu jest tak, ze często w statycznej obronie, jest zaskakiwany krosem rywala i zostawia Samedo samego. Może to fakt, że ma rolę "czyszczenia" wszystkich wrzutek ma tu coś do rzeczy, ale w takim razie boczy pomocnik na stronie Samedo musi jakoś mu pomagać, a tego bardzo często brakuje.
W mojej ocenie, wiele z tych tzw. błędów w obronie Nelsona, jest właśnie wynikiem gry na dwóch rywali. Jego podstawową słabością jest to, że nie potrafi ustawiać się przy główkach i piłki często go "przelatują", ale to wytykanie błędów kiedy kryje dwóch gości, to jednak raczej błąd zespołu.
W jego grze jest też inny problem - znikome zaufanie kolegów - nikt nie wychodzi mu do tych podań - zmuszony jest cofać piłkę, kiedy minie rywala, zyska przestrzeń, de facto niemal nigdy nie ma w polu karnym nikogo komu można by podać - wszyscy stoją przed polem i czekają. Ja rozumiem, ze chłop nie ma dośrodkowania, ale takie piłki po ziemi na wchodzącego posyła... tylko nikt na nie nie wchodzi, tak jak Messi na te posyłane przez Albę. (nie wchodząc już w ocenę, że Alba robi to jednak dużo bardziej w kontrolowany sposób). Dlatego jak są na stronie z Dembele, to wygląda to dużo lepiej. Obaj maja trochę dynamiki w tych wejściach.

0

tak, faktycznie - "przeciw sędziom". Chciałbym zauważyć, że według Goal.com, które prowadzi tabele z uwzględnieniem pomyłek sędziowskich" w ligach europy, tak to wyglądało : https://www.goal.com/en-india/news/2292/editorials/2012/02/18/2913366/the-real-liga-table-with-correct-refereeing-decisions, jedyny raz, kiedy Mou wygrał ligę.
Drugi raz, kiedy zrobił to Zidane, wszyscy pamiętają te bramkę widmo z Betisem, czy nieuznana prawidłowa bramka Pique z Malagą, i dziesiątki innych sytuacji, które skończyłyby się tym, ze Barca miałaby ten punkt-lub więcej przewagi na koniec.

A na prawdę jedyny okres, kiedy Real grał z polotem, naprawdę ładnie, krótkimi podaniami, skrzydłami, środkiem, czasem kontrą, z pomysłem, różnorodnie, to było za Carlo - od stycznia/lutego pierwszego sezonu jak się wszystko dotarło. Naprawdę mi się przyjemnie patrzyło na Real.
Real Zidane'a z kolei to takie męczenie buły jak Valverde, tylko miał najpierw całkiem szeroki skład z kilkoma graczami, którzy zmieniali oblicze meczu, albo zawsze na 1000 wrzutek można było pograć. Ostatni sezon to już nawet mu tych rezerwowych zabrali, stąd pewnie Zizu perspektyw nie widział.

Myślę że Carlo, gdyby miał tak szeroki skład jak Zizu i trochę zaufania ze strony Pereza, miały jeszcze lepsze wyniki niż 1 LM

2

Nie, akurat on już skończył 18 lat. On odszedł szukając gry. Generalnie wygląda że mając jak grać regularnie, świetnie się rozwinął. Można też zauważyć, ze z bramkarzy Barcy B, czy Barcy (takich, którzy nie grali regularnie), ostatnio kilku gra na niezłym poziomie w La Liga i innych ligach, często udowadniając, ze jedyne czego im brakowało to regularna gra na najwyższym poziomie.

10

A Leoś nie ma czasem 4 LM?

0

Akurat Ronaldo, przeciw Atletico to zagrał jeden dobry 2-mecz (w tym fenomenalne spotkanie pierwsze, w którym nawet bez goli był imponujący), oraz 2 mecze padaki - finały z Atletico, w których grał piach. Ciekawe, czy teraz zagra jak w 2-meczu, czy raczej jak w finałach.

0

chciałbym zauważyć że takiemu Munirowi, i paru innym mniej "eksploatowanym" zawodnikom pierwszego składu, nie przeszkodziło to być nieprzekonującym w jednym lub obu meczach z tymi półamatorami. Chumi zagrał pewnie, był bardzo skuteczny, nie popełniał błędów, sprawdził się na nie swojej pozycji - jako PO. Dla mnie wystarczający powód by mu zaufać do końca grudnia i sprawdzić choćby, czy daje sobie radę bo i PK i w swojej lidze regularnie gra dobrze.

3

A transferem zimowym powinien być Chumi. w Obu meczach była bardzo przekonujący.

1

wygrałeś internety na dziś :) trochę głupio tak śmiać się przy okazji czyjegoś nieszczęścia, ale nie mogłem się powstrzymać.

1

dziwna teoria. Ja zauważyłem, ze Samedo dostaje piłkę co 5 wyjście, że wcześniej co 5 piłkę dostawał Alexis, Villa, że podobnie będzie z Malcomem, że Coutinho dostaje piłkę w środku, ale jak wychodzi ze skrzydła, to często jakby go nie widzieli koledzy.
Nie wiem czym to jest spowodowane - taktyką, zaufaniem, koteriami towarzyskimi - wychowankowie + Suarez/reszta. Nie wiem. Ale raczej nie tłumaczyłbym tego chęcią "wychowania przez pomijanie".

0

dostał SMSa o tym, ze Ronaldo strzelił z karnego :)

3

Wziąwszy pod uwagę, że wyszli tak pierwszy raz w sezonie, na szybko, bez realnej możliwości przećwiczenia ustawienia, to naprawdę z tych groźnych okazji Levante, to ja mam w pamięci 3 przez mecz.
Niby dużo, jedną bronił Ter Stegen, jedna poprzeczka i co do jednej nie wiem czy leciała w bramkę. Reszta wrzutek, a było ich sporo, bo Levante miało z 8 lub 9 bodaj kornerów, była czyszczona/wybijana/blokowana często właśnie przez zawodnika z asekuracji.
Wziąwszy pod uwagę, że Levante strzela całkiem dużo goli statystyczne, to czyste konto, przy w miarę niewielu dobrych okazjach Levante w meczu to na prawdę dobra gra eksperymentalnej obrony. Sporą część zasług ma ustawienie i ciężka praca wahadłowych, w tym właśnie Dembele, który często krytykowany za nonszalancje, głupie decyzje, ryzyko, dziś był dokładnym przeciwieństwem i zagrał jak na siebie, to taktycznie jak Rakitić :)

2

mnie się podobał;o ustawienie. w 1-4-4-2 jak nasz środek gra nawet bardzo dobrze to rywal nie ma wielu okazji, ale jak ma to z reguły groźne. W 1-4-3-3 zwykle w ogóle jest kłopot z obroną. A dziś broniliśmy niżej przez 3 obrońców, ale była zdecydowanie lepsza asekuracja, a Dembele i Alba zdecydowanie szybciej doskakiwali do rywali jako wahadłowi niż gdyby grali tam typowi obrońcy. Nawet nie odbierając piłki, dawali czas na organizację defensywie. No i mieliśmy mnóstwo miejsca z przodu po minięciu tego pressingu rywala, a straty nie były tak groźne. Słowem kilka okazji rywal miał, ale zdecydowanie mniej groźnych szans.

4

Wiele z tych kluczowych podań, to był kunszt Messiego i 99% zawodników świata (może czołowa 4 ZP, ale co ja tam wiem), nie byłaby w stanie nic takiego wymyślić, nie mówiąc o "wykonać". Tylko brak decyzji o podaniach otwierających ze strony innych graczy to trochę świadoma "cesja" na najlepszego rozgrywającego IFFHS ostatnich 4...5 lat.
Mnie bardziej na plus zaskoczył system - chwilkę potrwało zanim zatrybiło, ale świetnie pozycje i strefy się ustawiały, wahadłowi szybciej wywierali pressing na rywalu niż boczni obrońcy, jak któryś się minął z piłką/zawodnikiem, to było 3 obrońców, a jeden z pomocników wychodził do asekuracji.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

Po 30 minutach chciałem napisać, że Messi nie ma dnia - kilka piłek, które normalnie by utrzymał straconych, do kilku w ogóle się nie ruszył... okazuje się, że Messi nawet jak nie ma dnia, to asystę i gola bez problemu wyczaruje.

5

Arthur powinien wrzucić zdjęcie jak Sissoko sadził do niego :) Swoją drogą gracz Tottenhamu cwaniaczek startować do gościa 2 łby mniejszego, któremu nie potrafił czysto zabrać piłki. Taki słaby z niego gracz, że chciał zabłysnąć w boksie.

3

"Kryptofan Realu Madryt i zagorzały wielbiciel Sergio Ramosa." - brzmi, jak "kocham złych chłopców i to silniejsze ode mnie" :)

0

To po wczorajszym, Messiego na trybuny odesłać :)

2

Może jakaś opcja osobnych ocen za pierwszą drugą połowę? :)

0

to już zaczyna przypominać żarty z 4 miejsca i Arsenalu....

0

A gdzie var? Girona oszukana.

9

Masz syna, zdolny nie uczy się, szwenda wieczorami, ale i tak ma świetne oceny. Tak myślisz, że miło by było, jakby chłopak się ogarnął, znalazł pracę, skończył te pieprzone studia, ale na razie łazi w dziurawych portkach z kolegami i gra na gitarze na rynku. Ale może mu się uda, wydorośleje i kiedy kolejne obniżenie wieku emerytalnego spowoduje, że Twój szef zatrudni kolesi w wieku Twojego syna zamiast Ciebie, liczysz że chłopak się dorzuci do twojej emerytury 1200 na rękę :) - wypisz wymaluj sytuacja Valverde :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: