0

Co to ma do rzeczy czy ktoś kupi przeciętny klub i inwestuje w niego, czy nie.
Dla mnie durne jest tylko FFP które jest papierową wydmuszką na Inter czy Valencię, a nie prawdziwym prawem.
To jest karygodne, tylko taki jest dzisiejszy świat. Jeśli na pewnym stadium rozwoju klubów - w latach 90, było parcie by przekształcały się w spółki akcyjne, to co się dziwić, że jako takie zmieniają właścicieli?
W czym lepsi są właściciele Arsenalu, którzy utrzymywali status quo, doili fanów na najdroższych w BPL wejściówkach, nie inwestowali w drużynę, a Wneger i marazm to były klucze ich strategii.

Aby oddać śmieszność twojego oburzenia, przytoczę drobny fakcik. Te gigantyczne pieniądze PSG/City sytuują je grubo za najbogatszym MU w rankingu Forbesa. Lider tego rankingu - Manchester United, osiągnął przychód 2,9 mld złotych (w przeliczeniu). To w zestawieniu „Wprost” klasyfikującym polskie przedsiębiorstwa dało by miejsce 49 tuż nad Impexmetalem.
Juventus zarabia 1,7 mld zł. Czyli operuje na poziomie Ferm Drobiu Woźniak.
http://rafalstec.blox.pl/2018/11/Superliga-i-potega-jajek.html
Czy te "gigantyczne pieniądze" które tak cię biją po oczach wydają się takie wielkie? Co za różnica skąd się wzięły - jeśli odrzucamy argument "moralny" (współpraca z faszystami - choć dla mnie jest istotniejszy)? Co z tego że jeden klub ma 100 lat historii a drugi 10? Czy Amica Wronki była w naszych warunkach "złym klubem" bo miała krótką historię? A wykupowanie mniejszych klubów dla licencji jest cacy?

"Petrodolary" Krótkie hasełko które demaskuje to, jak mało się zastanowiłeś nad tą opinią, tylko ją powielasz.

1

Ilość wariantów, zastąpienia bądź co bądź kluczowego zawodnika i jednego z najlepszych na swojej pozycji, świadczy o dobrej robocie sztabu dyrekcji sportowej.

1

To tak na marginesie dla tych zwolenników "rock & roll" by Klopp. Co z tego że Liverpool napierdziela 30 strzałów na mecz, skoro celnych jest 6,4 a dodatkowo ta sucha statystyka nie oddaje ile tych celnych strzałów jest groźnych - ileś strzałów z wrzutek, ostrych dograń ze skrzydeł, (a tak gra Liverpool - szybko przemieszcza piłkę do przodu, a atak pozycyjny to wrzutki z boków), to nawet jeśli udaje się oddać celny strzał to nie jest zbyt groźny.
Barca gra inaczej, cierpliwie, powoli (choć czasem powinna szybciej, by szanse stwarzać), to generalnie dochodząc do strzału zwykle wypracowuje szanse o wysokim procencie.
Fakt, że mamy Messiego, który ma wskaźnik goli wyższy nisz xG co znaczy, że statystycznie zawodnik strzelający z takich pozycji powinien trafiać zauważalnie mniej, ale mamy też Suareza, miewającego okresy w których marnuje po 50 setek :)

0

Tylko na ten "śmietnik" Neapoli wyłożyło relatywnie (wtedy) bardzo duże pieniądze. Tylko dziś młodzi ŚO, dobry LO i perspektywiczny OP z doświadczeniem na najwyższym poziomie, kosztują przeciętnie pewnie trochę więcej. Co nie znaczy, że wobec formy u nas, sprzedaż tych graczy nie było korzystna.

0

Co ciekawe, na wyspach ocenia się że Diagne z miejsca podniósł poziom drużyny i jest niezaprzeczalnym zawodnikiem 1 jedenastki, a Mina i Gomes po początkowych problemach również notują dobre występy. Wszyscy na standardy angielskie kosztowali śmieszne pieniądze, więc chyba Everton zadowolony. Pewnie jeszcze chciałby zatrzymać Gomesa, a to dodatkowy koszt, ale akurat nie mają co narzekać kibice Evertonu.

0

Często oni są dobrzy, jak są w formie - bez formy, są wręcz przeciętni. Pep nie ma boków obrony, bądźmy szczerzy. Stones i tu każdy może mieć swoje zdanie, dla mnie to zawsze tykająca bomba, bo jest wolny, przeciętnie rozgrywa piłkę (to po jego prostym zagraniu, Kompany musiał faulować na kartkę), jest mało zwrotny.
Gdzie taki gość do taktyki z wyprowadzaniem piłki od tyłu?
Jego atutem jest status homegrown i pewnie tylko to powoduje że tam gra.

0

pewnie, można się czepnąć prostej pomyłki (choć i tak wiadomo o kogo chodzi), i stwierdzić że nie czyta się dalej. Spoko. Nie czytaj, nikt nie zmusza a twój komentarz też nic nie wnosi i jest bufonadą. Pa.

0

a co to ma do rzeczy. Czyli kryterium jest wiek? To po ilu latach, rodzina szejka Mansoura będzie już ok, a do ilu jest "petrodolarowa". Czyli jak rodzina Angellich dorabiała się na współpracy FIAT z rządami Mussoliniego, to nie było wtedy nie ok?
Chciałeś być złośliwy, ale jesteś śmieszny.

4

Swoją drogą to Pep wyciska to City ponad stan. Tam straszne problemy ze składem - Danilo, Stones to drewniak, Laporte na LO bo nie ma nikogo dostępnego, bramkarz w wyjściach niepewny, Silva pod formą, drugi Silva chaotyczny, Kompany mocarzem szybkości nie jest, choć dziś na tą grę Liverpoolu na 1000 wrzutek to mu pasowało.
Tam do tego City, naprawdę na już trzeba boki obrony, kompetentnego zastępcę dla Fabinho (bo ten wszystkiego grać nie może), Kun też strzeli jedną nieprawdopodobną bramkę i zmarnuje 3 setki. Konkretnego stopera.
Mnóstwo niecelnych podań też, jak na drużynę chcącą grać po ziemi, kombinacyjnie. Betis pewnie były dziś pod względem kultury gry lepszy.

0

Wygląda lepiej, kiedy obie drużyny są rozrzucone po boisku, a pomoc służy do szybkiego wykopania piłki do przodu.
To Liverpool często stawia mocno na grę obronną i gra z kontry. Dlatego z typową autobusową drużyną, pewnie byłoby Liverpoolowi trudniej, choć już po prostu zorganizowana wysoko ustawiła poprzeczkę.
Na to się ładnie patrzy jak są przestrzenie, chłopaki dużo biegają, wpadają na siebie, popychają, wala niecelne podania, bo ciągle coś się dzieje, ale gdyby tak grała Barca, to ciężko by obronić teze o kulturze gry.

0

to przeciwieństwo Fiato-dolarów?

0

raczej kick and run. Trochę pokazał ten mecz jaki klopp to taktyk - nawet jak trochę pograją piłką, to jedyny sposób na grę do przodu z ataku pozycyjnego, to laga.
Słabo się to oglądało.

0

Nie Suarez w środku i Dembele Coutinho na bokach. Messi na typowej argentyńskiej 10 za nimi po bokach pomocy, (szeoko lub cofnięci przy linii, jak wahadłowi) Alba i np. Roberto/Samedo lub w zależności od potrzeb typowi środkowi pomocnicy za nimi DP (Busquets/De Jong/Ramiktić) i za nimi 3 typowych obrońców, w tym środkowy może być Pique, a skrajni środkowi najlepiej trochę szybsi.
Nie jest to taktyka na granie przez cały sezon, ale może zapewnić korzyści w pojedynczych grach.

A tak na marginesie - Messi to na prawym skrzydle to gra tylko na grafikach przedmeczowych. To że jako lewonożny gracz, dobrze mu kiedy ma więcej miejsca do atakowania lepszą nogą bardziej w kierunku centrum boiska, nie wiele tak naprawdę świadczy o ustawieniu zespołu.

11

ilość traconych goli w takich spotkaniach, jest pewnym przeciwwskazaniem.

0

A 3-4-3? Tylko z diamentem w środku na którego szczycie Messi, z przodu Dembele, Coutinho i Suarez, a w pomocy jeszcze Alba, Vidal/Arthur/Alenia, Busquets/Rakitic/De Jong? . Przy dobrze zestawionej obronie, z szybkimi w miarę bocznymi Środkowymi obrońcami, to daje pole do popisu.

16

Odpuścić Rabiota (dając sygnał, ze tatusiów Neymara, dowolnej płci, nam niezbyt trzeba), skupić się na De Jongu i Eriksenie. Podziękować Rafinhi (choć uwielbiam go jako człowieka), Denisowi, Samperowi. Pewnie odejdzie Rakitić i Vidal pewnie też raczej krócej niż dłużej. Środek De Jong, Ericksen, Alenia, Puig, Coutinho, Arthur to w zasadzie mokry sen i na lata gracze.
Choć oczywiście wszystko SF

11

Nie dość że idealnie oddaje moje zdanie, to jeszcze świetnie napisany tekst. Polecam.
Może co jakiś czas, co okno chociaż, ze 2-3 takie teksty o potencjalnych transferach? Czytałby.

0

Gdyby.... a może Real strzeliłby nogami Bale'a jeszcze ze 2 i mecz skończyłby się 5-3? Gdybanie.
Nikt nie stoi w miejscu, ale Liverpool jest w czele wydatków patrząc na to, ile kosztują w momencie zakupu średnio gracze danej pozycji. Także taki "średni" to on nigdy nie był.
Nie odbieram zasług Kloppowi, tylko stwierdzam, że do Barcy, gość który 2 lata nie przyniesie trofeów, nie ma prawa bytu. Valverde który wygrał dublet i poniósł 1 porażkę w lidze, jest jedzony za styl. Co z tego że doszedłby do finału, w którym by przegrał? To dalej 2 trofea i pewnie w Barcelonie, po takim czymś te 2 puchary wydawały by się jeszcze bardziej marne.
No i Klopp to trener który gra "rock'n'roll" jak sam mawia. Mnóstwo biegania, posiadanie nie istotne. Solidność w obronie i kontra. Jak Ty sobie wyobrażasz granie czegoś takiego w La Liga, gdzie 90% drużyn cofnie się do własnego pola karnego i nie ma przestrzeni do biegania.
Szczytowy Pep z drużyną perfekcyjną w grze trójkątami, w ataku pozycyjnym, z Messim w szczycie formy strzelecko/motorycznej, z Xavim i Iniestą tworzącymi okazje za okazją mieli problem by forsować takie autobusy. Klopp taktycznie nie umie grać w ataku pozycyjnym co widać w meczu z MC z tego sezonu, w którym Pep zupełnie inaczej ustawił City i Liverpool miał 3 okazje... z czego 2 po błędach obrońców City i powinien był przegrać.

8

Akurat to brutali było wtedy więcej, podobnie jak drwali, na tle których gość z techniką błyszczał jak diament. Tym niemniej co do zasady słuszna uwaga. Porównanie taktyki, dyscypliny ... inny świat. Dziś Maradony nikt by indywidualnie nie krył, ale byłyby wyznaczone strefy, w których piłka nie miałaby prawa do niego dotrzeć i w których byłby podwajany, potrajany a i obskakiwany na raz przez 4 obrońców. Jak się tak ustawiają jak tyczki do slalomu na 40 metrach jak na filmikach z lat 70/80 to i Denis Suarez by ich mijał jak drzewa.

0

Denis może nie bryluje w piłkę ostatnio, ale dziewczynę ma przyjemną - skromną, schludną, urodziwą.

1

"przeciętny" Liverpool, przed Klopem i w początku jego rządów, zarobił na tych pozbywalnych się "przeciętnych" graczach, ze 400 mln euro. By zebrać obecny skład, wydał kolejne 300. Dzięki "przeciętnemu" sezonowi z Suarezem, skończył sezon na 2 miejscu, a i od tego czasu było nieźle, co w BPL oznacza 100mln+ z praw TV co sezon.
Całkiem wystarczająco na "przeciętną" drużynę.
Półtora sezonu zajęło Kloppowi ogarnięcie Liverpoolu, by grał tak jak w ostatnich 2 latach, choć jak wspomniałem wyżej ani przez moment nie miał "przeciętnych" graczy. Chciałbym widzieć kibiców na tej stronce, którzy przez półtora sezonu zaakceptują absolutny brak trofeów (no może jakiś PK) a kolejne dwa sezony przegrywanie w finałach i ewentualnie walkę o 1 mistrzostwo.
I na koniec, do wyznawców świętego Kloppa - to ten sam chłop, który powiedział ze styl Barcy jest nudny jak tenis, a on sam w ogóle gry Barcy nie lubi. To było za czasów Lucho.

2

Ja Mirandę bym zaczął przysposabiać do gry na lewym stoperze w ustawieniach w 2 lub 3 środkowych obrońców.
Chłopak ma już koło 180 cm wzrostu, a dopiero 18 lat i pewnie parę centymetrów jeszcze urośnie.
Na LO jest trochę jak Mathieu - ciut za asekuracyjny, nie do końca odpowiednio szybki, ciut za mało zwrotny. Ale akurat na ŚO to te cechy ma aż z zapasem. Dodatkowo już teraz całkiem poprawnie broni, a inklinacji do ataku nie wykazuje.
Gdyby już teraz zmienić mu pozycje, to na stoperze byłby świetny za 2-3 lata. Problem w tym, że mamy Umtitiego i Longlet'a a oni są półka wyżej.
Z drugiej strony, jeśli Umtiti będzie miał cały czas kłopoty z kolanem, to taki Miranda będzie zbawieniem na pozycji lewonożnego ŚO.

1

Pique to już zdaje się ma 5, bo jedno chyba ma z MU, a grał w tamtym sezonie z Romą 7:1 i chyba nawet strzelił gola.

Errata:
Faktycznie, Pique wygrywał LM z MU, ale Messi z Barcą w 2006 bez Pique w składzie. Obaj mają po 4.

1

statystycznie, profesjonalizm wśród Francuzów w Barcy jest na poziomie średnim. Czyli ok. :)

0

Także ten, proponuję się też zastanowić, czy skoro naszą największą bolączką jest przełamywanie autobusów, top trener, który taktycznie zupełnie tego nie potrafi, jest najlepszą opcją na długim dystansie.

0

To jest dokładna ilustracja twierdzenia. Czy Arsenal z Liverpoolem się zamykał i bronił? Popełnił mnóstwo błędów w obronie, Liverpool ściśle krył swoje pole karne, i wychodził z kontrami. Im wyżej odzyskiwał piłkę, tym łatwiej przychodziły gole. Na dodatek wynik wypaczony o nieodgwizdany karny dla Arsenalu i jeden wątpliwy karny dla Liverpoolu.
Sami fani Live, mówili że gra wcale nie była jakaś rewelacyjna.
Abstrahując, akurat większość drużyn w BPL gra jednak do przodu z Liverpoolem. W bardziej taktycznej lidze, po prostu rywale bronili by głębiej.

1

to zagra tylko 120 minut w dwumeczu z Levante. Zadowolony? :)

2

Oby nie on. Do tej pory nie widziałem drużyny Klopa dobrze grającej atak pozycyjny - wychodziły mu tylko warianty z kontrą/wysokim pressingiem i grą bez piłki.
Owszem, wygląda to dobrze, jak ktoś chce przeciw niemu grać piłką, ale w szczęśliwie zremisowanym u siebie meczu z City w tym sezonie, Liverpool oddał ze 2 celne strzały, nie tworzył sytuacji, wyglądał jak dziecko we mgle. W takiej lidze jak Serie A czy La Liga, ciułałaby te punkciki po remisach, bo 90% drużyn by się z nimi zamurowało i tyle - remi by je urządzał.
Akurat mnie Niemiec nie rajcuje. On określał nasz styl gry jako nudy jak tenis, ja o jego stylu myślę, że to taktyczne wyrafinowanie rodem z "kick and rush" przy po prostu znacznie lepszych wykonawcach. Ile tytułów i finałów wygrał widać w CV.

42

Ee, to nagroda na zasadzie -"w tym roku głośno jest o....., a na dodatek coś wygrał/li"

0

Genialne, :) (muszę coś jeszcze napisać, żeby było 15 znaków)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: