AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Opcja wykupu to nic innego, jak fakt, że jak wystrzeli, to Arsenal ma stałą, niską cenę, z a którą Barca MUSI go sprzedać.
0
Po pierwsze, to kupiliśmy go raz od MC, a drugi raz od Villarreal. Na podstawie umowy z MC płaciliśmy 800 tys euro, za każde jego ileś meczów w Barcelonie.
Też płakać nie będę, ale uczulił mnie casus Alcazera.
3
"Kanonierzy zapewnią sobie możliwość wykupienia 25-latka prawdopodobnie za 20-25 milionów euro."
Najgorszy możliwy scenariusz - jak wystrzeli jak Paco, to 25mln to będzie śmieszna kwota. Jak się będzie potykał o własne nogi - to zwrot do nadawcy i męczcie się z nim.
1
tak, bo nawet jeśli przepisy tak mówią, ale w żadnym z kilkudziesięciu kolejnych meczów La Liga, w tym meczów Barcy, ten przepis nie był interpretowany tak dosłownie, to która wykładnia jest prawidłowa?
Ta, która literalnie wynika z przepisu, czy ta, która jest stosowana w 99% przypadków przez sędziów?
Ledwie kilka meczów później, w meczu z Leganes, zawodnik rywala kopnął w twarz Ter Stegena i nie tylko nie było czerwonej kartki, ale nawet żółtej, a piłki nawet nie dotknął.
2
"Proszę o trochę refleksji w związku z żółtymi kartkami." - t z czerwonymi też i proszę o powtórne wysłuchanie komentarza niby "sfaulowanego" przez Langleta gracza Girony.
Wtedy jakoś nie słyszałem komentarzy do VAR i próśb o rozwagę, mimo że ewidentnie skorzystali a Barca grała w 10 ponad 60 minut a nie ledwo 40.
0
Zastanawia mnie wybiórczość tych wszystkich pytań. Przecież kilku innych graczy Girony nie dostało oczywistych żółtych kartek - 2 faule na Suarezie, jeden na Messim, jeden na Samedo, żeby tylko z brzegu przykłady. W BPL choćby bywają sędziowie, którzy liczą faule i za ileś kolejnych, też napominają graczy (co powinno być normą, i formą upomnienia. Ukrócenia gry faul, co wielokrotnie przeciw technicznym drużynom bywa normą.)
Nie wspomnę także o oczywistych karnych - obu, bo dla mnie sytuacja Alby to też karny. Jakkolwiek rywal utrzymał się na nogach i przysymulował upadek sekundę później (z resztą wielokrotnie symulowali gracze Girony), tak pociągnięcie za koszulkę to faul taktyczny. I tak jak mnie denerwowało to, że Sevilla nie dostawała kartek za naście takich przewinień, tak alba też powinien zobaczyć jedną tej sytuacji.
W drugą stronę karny dla Barcy ewidentny.
0
Tylko widzisz, teraz to się czepiasz, bo samo zdanie, po prostu nadawało kontekst, kreśliło ramy czasowe, od których Real świadomymi decyzjami władz, zbiegami okoliczności, czy decyzjami osób trzecich, zaczął marketingowo, biznesowo budować przewagę nad Barcą, która wielokrotnie przekładała się na sport.
O tym jest tekst. O kontekście sportowej rywalizacji. Nie wiem gdzie dostrzegasz chęć umniejszania.
Odpowiedziałem Ci jak to wyglądało wtedy, czemu to faktycznie był wybór, a nie jakaś wycieczka redaktora, a teraz piszesz - kogo to obchodzi. No generalnie każdego kto czyta tekst pełny, a nie tylko ostatni akapit, bo ten właśnie ten pozasportowy kontekst przedstawia.
18
myślałem że za strzelonego gola :)
0
tylko czemu wszyscy sędziowie tak tego nie interpretują. Bardzo rzadko jest wracane do momentu kontaktu, jeśli napastnik utrzyma się na nogach, ale nie odniesie korzyści.
Opłaca się albo strzelić tę bramkę, jak da radę, albo tarzać się, jak trafiony piorunem przy najmniejszym kontakcie. Nie ma sędziów korzystających z VAR, by wrócić do faulu, takiego jak ten Alby, albo na Suarezie z Levante.
0
Vidal, Rakitić i Coutinho. 3 najsłabszych.
Generalnie Alba też ryzykował ciągnąc za koszulkę, ale linia pinterpretacji się tym razem szczęśliwie nie zmieniła. Sevilla w ostatnim meczu uczyniła z tego sztukę i kartek nie dostawała.
A tak poważnie, to trochę słabe dla zawodnika atakującego, ze nie liczy się faul, tylko moment w którym padnie na glebę. Po zachowaniu Alby powinien być karny, niezależnie, że napastnik rywala zrobił 2 kroki i dopiero się zorientował ze może przyaktorzyć.
Podobnie jak wejście bramkarza Leganes w Suareza - tam też najpierw był kontakt i faul, a że Suarez chciał się utrzymać na nogach i ta chęć mu przeszła dopiero jak zorientował się, że nie dosięgnie piłki, nie ma tu nic do rzeczy. Faul to faul.
Kolejna sprawa - ręka. Bardziej klarownej już nie można wymyślić, a skończyła się żółtą dla Lengleta.
Tak poza tym, raczej błędów nie ma, ale co z tego jak powinno być po karnym dla każdej ze stron.
No i nie mamy szczęścia do VAR z Gironą - znów się będą po meczu wprost z nas śmiać.
4
pomijając że z Realem grali w PK, a w lidze bronią się przed strefą spadkową.
0
To nie umniejszanie. To fakty. Kiedy powoływano PE PMT już istnial i skupiał taki "klub 16" dzisiejszej piłki. Kilka klubów z największym potencjałem, położonych w miarę blisko siebie. Patrzono na to, jako na zaczątek ligi europejskiej, w dobie rodzenia się wspólnot europejskich, temat był w modzie.
Wyszło jak wyszło i historycznie PE okazał się po prostu skupiać lepsze drużyny.
5
my też ..........
1
to co będzie jak się naumie gawarit pa inglisz :)
3
Mnie wydaje się, ze było. Podobnie sam poszkodowany, zawodnik Girony, mówił o tym, że odniósł wrażenie, że się po prostu zderzyli i że to on sfaulował (Langlet był pierwszy przy piłce). Kontakt z łokciem był przypadkowy i dopatrywanie się celowości, trochę naciągane.
Jestem skłonny przyznać, że to było niebezpieczne ze strony Francuza i skoro trafił zawodnika rywala, to może zostać ocenione na czerwoną kartkę (tak zdaje się stanowi przepis, który nie ocenia intencji niebezpiecznych zagrań), ale też trochę drastyczna ta czerwona od razu.
Zwłaszcza że w późniejszych meczach, za wiele bardziej klarowne faule popełniane na graczach Barcy, aż tak ostrych kar nie było dla jej rywali i taki Roberto dostał 4 mecze zawieszenia za coś, za co np. bramkarz Leganes w ogóle kary uniknął.
3
To na jakiej zasadzie sytuacja z niesportowym zagraniem nie mieści się w przepisach VAR? To jest poważny błąd sędziego i to domniemane uderzenie Longleta (dla mnie przypadkowe machnięcie ręką), jakoś cofnięto i zweryfikowano.
Jak najbardziej jest to poważny błąd sędziego, do weryfikacji VAR.
i łapie się na :
2. Bezpośrednia czerwona kartka
W obu sytuacjach (atak na Suareza bez piłki, kopnięcie Ter Stegena w twarz, sekundę po tym, gdy miał piłkę, zdecydowanie jest na bezpośrednią czerwoną.
Tu nie ma co debatować, tylko VAR po prostu nie zadziałał.
8
Może tak samo konstruktywnie zapytać komitet, czemu skoro kiedyś VAR wyłapał według mnie, zupełnie przypadkowy kontakt łokcia Langleta w meczu z Gironą, z jednym z rywali i wlepił za to obrońcy bezpośrednie czerwo, to na jakiej zasadzie zignorował celowe uderzenie Suareza, w sytuacji kiedy piłka nie była w grze, przez bramkarza LEganes?
Albo czemu w pierwszym meczu tych drużyn, zawodnik który kopnął Ter Stegena w twarz w 80-którejś minucie, również kiedy piłka była poza grą, nie dostał bezpośredniej czerwonej kartki?
a jeśli już lecimy po całości, to czemu tylu zawodników Getafe uniknęło oczywistych żółtych kartek?
1
Jeszcze 2-3 miesiące temu był traki ugładzony.
Ostatnio w jakimś wywiadzie, po raz wtóry pytany o transfer jakiegoś piłkarza powiedział : "to piłkarz innego klubu, szanujemy inne kluby, bla bla bla" Uśmiałem się, bo widać było ile ma dystansu do siebie :)
Jeszcze trochę, to mu się włączy Lucho :)
0
Sport i Mundo de facto zasięg ukazywania się, to pisma regionalne. Marca jest w całej Hiszpanii, as zdaje się też.
0
wtedy to taki żółwiowaty jak w meczu MC-Real to na pewno nie był, co widać po rajdzie z finału PK z golem... uwielbiałem go.
0
Ten styl to Cruyff importował do Barcy z Holandii ze swoich czasów zawodniczych. Liczy się jednak kto ten styl rozwija, w jaką stronę, jak stosuje. Bielsa był bezpośrednio w większym stopniu zaangażowany w "tworzenie" stylu Pepa niż Cruyff.
0
Mam koszulkę Toure z tamtego sezonu :)
0
Czyli Miranda, Chumi już zaliczyli więcej meczów w Barcelonie niż Pedro w pierwszym sezonie, a rywali do miejsca mają więcej niż godnych w porównaniu do słabującego Henrego.
0
niecelna diagnoza, o czym pisali użytkownicy wcześniej.
0
tak na prawdę to wątpię. Myślę, ze samego potencjału szkółka Barcy ma więcej, więcej piłkarskiej jakości. Jeśli jedyną weryfikacją jest dla Ciebie ilość graczy, którzy awansują do pierwszego zespołu, to trochę kulawa metodologia.
Weź pod uwagę, że Barca zdobywała 2 krotnie w ostatnich latach młodzieżowa LM. Przypadek to nie jest.
Kolejna rzecz - obejrzyj statystykę, ilu wychowanków w klubach , 5 najlepszych lig, ma dana szkółka. W 2016 bodaj (gdy Barca jako szkółka była w większej chyba zapaści), widziałem statystyki. Tam było ze Real ciut ponad 60, Barca 50-kilku potem dziura, a potem inne kluby i gross to wychowankowie hiszpańskich zespołów.
U nas szwankuje ostatni odcinek. Nie mamy pomysłu i jasnego planu na graczy, którzy muszą się rozwijać i zdobywać minuty na najwyższym poziomie. Niestety sytuacja I zespołu, jest taka, że Messi musi coś wygrać w ostatnich latach swojej kariery, podobnie jak Barca w ostatnich latach jego kariery. Tylko musi być coś pomiędzy - system wypożyczeń długoterminowych, kluby partnerskie...
Natomiast spłycanie oceny szkółki do tego etapu jest niepoważne.
1
Tylko czy jest w świecie klub piłkarski, na najwyższym poziomie, który koncentruje się na wychowywaniu bardziej niż na wynikach? Barca była ewenementem bo się trafiło i jedno i drugie. Był czas genialnego Guardioli, który o ile rękę do transferów miał średnią, tak młodzież wprowadza wszędzie (nie tylko w Barcelonie), znakomicie.
Trafił się splot 3 okoliczności - konieczność przedefiniowania kursu po Ronaldinho/Deco. Poszukanie tożsamości - powrót do doktryny Cruyffa (bo były przecież pomysły, by zatrudniać Mourinho) i właśnie brak parcia na wyniki. Wszyscy wiedzieli, ze Guardiola miał kredyt zaufania, bo z takim celem go zatrudniono.
To że złożyły się na to potrzeby (brak formy u graczy z zaciągu, kilku wychowanków wypaliło niesamowicie - Pedro, Busquets), to okoliczność.
Każdy chciałby oglądać wychowanków, ale 99% tych ludzi, poświęciłoby te debiuty na rzecz LM i La Liga a najlepiej trypletu.
Wychowankowie w dzisiejszym footballu, mają największą rolę do odegrania w klubach średnich - jak Ajax, które ze sprzedaży żyją. W naszych okolicznościach, to normalne że 99% nie dostanie się do pierwszej drużyny, z czego miejsce było dla 4%. Jeśli zostaje choć ten 1%, jak Alenia, Puig to jest naprawdę nieźle.
0
a tak się tu ludzie często zachwycają madryckimi dziennikami. A tak klną na REGIONALNE Sprort i Mundo Deportivo...
0
...na kanale 7 :)
1
Piątek już w Milanie :)
0
Swoją drogą, piłkarze Barcy maja opinię "łatwo wywracających się". Przychodzi taki chłop, i jego częstotliwość nurkowania razi naszych kibiców. Jakiś dysonans poznawczy mam :)
A prawda jest taka, że mamy 2 ancymonów, którzy czasem nurkują, ale robią to tak nieudolnie, przez brak treningu, że ani nie zbierają kartek dla rywali, karnych dla nas, ale raczej wyglądają żenująco. (Mamy też Suareza - on nurkuje częściej, ale nie ma wyczucia, bo czasem jest faulowany i się nie przewraca, a czasem przewraca, ale 2 sekundy po kontakcie).
Za to wczoraj zawodnicy Sevilli kilka razy pokazali pro nury. Leciutkie dotknięcie i chłop 185 cm, 85kg, leży jak długi :)