AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
ok, ale tak faktycznie ile razy w meczu Messi zajmuje pozycję Prawego napastnika/prawego skrzydłowego, jak na papierze wygląda 4-3-3? Pewnie jakiś ułamek czasu. Faktycznie raczej gra na 10/ w3 środku i wtedy zbiega do prawej strony pomocy, prawego ofensywnego pomocnika i wtedy te przerzuty idą na lewo do Alby (te dalsze). Drugi model, o który pewnie wam chodzi to krótsze podania, kombinacje z Albą, ale pisząc o przerzutach, raczej są słane z prawej strony od osi boiska.
0
dobre i bez zachowywania dystansu :) A dodałbym jeszcze, że faktycznie problemem Samedo w ataku, jest brak gracza, który byłby celem tych podań po ziemi na wysokości pola karnego rywala, bo tam niezbyt się ktoś pokazuje zwykle. W obronie zawodzi głównie krycie w powietrzu wyskakujących mu zza pleców rywali. Mnóstwo razy piłka go przelatuje, źle kalkuluje odległość od gracza którego ma kryć. Tu wymaga pomocy chłopak i poprawy.
0
na pozycję prawego ofensywnego pomocnika/prawego pomocnika. znacznie niżej niż prawy napastnik, fałszywa 9 czy środkowy ofensywny pomocnik (tam schodzi Coutinho). I o oile dowolność w poruszaniu się Messiego jest oczywista, to z prawej strony wykonuje znacznie więcej przerzutów.
1
Szkic ogólny się zgadza, zwłaszcza porównanie z Alvesem. Co więcej przez zmianę gry Messiego, Alba faktycznie zyskał inną rolę, a Samedo z konieczności wszedł w inne buty.
Ale co do atutów, widać jak wiele daje Samedo w obronie w porównaniu z Roberto, którego charakterystyka lepiej w obecnym ustawieniu się sprawdza w ataku. Portugalczyk znacznie lepiej drybluje, niż późny Alves, i choć Roberto też ma niezwykłą lekkość w utrzymaniu piłki, to nie ma przebojowości Samedo. Dodatkowo Portugalczyk robi wrażenie szybszego i od późnego Alvesa i od Roberto.
Chyba najlepiej mu się gra z Dembele, choć i tu jeszcze jest miejsce na poprawę, bo Dembele musi wchodzić na strzał kiedy wypuści Portugalczyka na obieg i dośrodkowanie po ziemi. Z takiej mąki też może być dużo chleba.
2
Kurna, odkąd FIFA 19 miała premierę, Dembele cierpi na kłopoty żołądkowe, albo się spóźnia... :)
1
nawet się zgadzam, ale to "oboje" wali po oczach. Zakładam, ze żaden z nich nie czuje się babką, więc forma "obaj" jest tu poprawna :)
4
Ja stawiam przede wszystkim na kopaninę i ciężki mecz. Jeśli sędzia nie zapanuje nad meczem, będzie odpuszczał kartki, to może się skończyć kontuzjami. Dziś przyda się Vidal. Zadowoli mnie nawet 1 bramkowe zwycięstwo w jakimkolwiek wyniku.
9
E to Dembele obaj nie maja podjazdu, jeśli chodzi o obunożność :)
0
O jak ja się z Tobą zgadzam. Dodam też, że Rafinha grając systematycznie, okazywał się znacznie solidniejszy i bliższy wymaganiom Barcy, a ponadto, robi wrażenie mniej pretensjonalnego, bardziej wymagającego od siebie a nie od "losu/góry/innych", ale tak. Dla obu lepiej byłoby gdyby grali gdzie indziej, a ich minuty zdecydowanie powinni dostać Alenia i Puig
0
Vincius chciał ostatnio zagrać bardziej "wyrafinowane" :
https://x.com/cristobalsoria/status/1070724994194382850
2
Fajnie się patrzyło - takie żywe sreberko, wszędzie, atak na piłkę zza rywala, kiedy ten się tego nie spodziewał, odpychany ładnie raz się utrzymał przy piłce, doskakiwał, mnóstwo dobrych decyzji, spokojne wykonanie - tylko jedna niepotrzebna strata, kiedy nikt nie wyszedł mu do rozegrania i niepotrzebnie starał się grać do przodu. Świetny występ.
0
ja odniosłem inne wrażenie. Zgoła przeciwne. To, ile miejsca zostawiali w obronie, brak ataku na zawodnika z piłką, nie przecinali podań. Wybieganie, technika, umiejętności, kilka klas wyżej od naszej ekstraklapy, ale jednak brakuje im ogrania z rywalami na najwyższym poziomie, bo pierwsza sytuacja Denisa nie był trudna, po prostu nie przeczytali obrońcy kiedy się stała zagrożeniem. Podobnie gol Munira - obrońca przy nim był, tylko nie docenił że Marokańczyk się tak obróci na gorszą nogę. To wina braku częstszych konfrontacji z lepszymi rywalami.
0
Dwa razy pod rząd skręcenie kostki? Wcale niewesołe. Skręcenia są bardziej uciążliwe niż złamania, bo złamanie się zrośnie a kość może być nawet mocniejsza w tym miejscu, a skręcenie osłabia ścięgna, można szkodzić torebkę stawową - to wszystko na pierwszy rzut oka umożliwia grę, poza ekstremalnymi przypadkami, ale przyprawia o ból, uniemożliwia osiągnięcie pełnej wydajności.
54
Mnie się rzuciła w oczy jedna rzecz - Malcom, który jakiś dorobek w Brazylijskiej, francuskiej lidze ma, kupiony za 40 mln, zapieprza w odbiorze w 85 minucie w meczu w którym Barca prowadzi 4:1, a Munir psuje mnóstwo sytuacji i gwiazdorzy, to jednak coś tu jest nie halo i to nie ze strony Valdka tak do końca.
16
względnie niski, ciemnoskóry, krótko ostrzyżony, mały wąsik :)
0
Benzema ma haki na Pereza i doświadczenie w szantażach, ale że Rakitić, taki spokojny chłopak, też coś znalazł na Valverde :)
0
bo przecież pierwsze artykuły z okazji "okrągłej " 119 rocznicy, powinny się pojawić minutę po północy, a ich szczyt powinien objawić się w czasie reklamowym w największych mediach w Polsce :)
0
"Ja puściłem w niepamięć i wielokrotnie broniłem redakcji pod ocenami" - ja powtórzę, z mojego położonego z boku punktu widzenia, to nie jest problem. Nawet zupełnie inne zdanie, mimo tego co insynuują lub piszą wprost popierający Cię użytkownicy, nie sadzę by było w najmniejszej części problemem dla Ścicha i ekipy.
To raczej pewne starcie stylów współpracy, stylów argumentacji, pewnych wag ocen merytorycznych (lub tego, co która strona uważa za meteorytykę). I teraz jak wynika z wywiadu, najbardziej dumny Ścich jest z tego, jak jako pewien lider, zespół ocen ogarnął. Teraz włączanie personaliów o określonych charakterystykach, pozwala mu zespół oliwić, albo stanąć przed koniecznością przebudowy, szukania formuły. Jako szefowi, to raczej jemu przysługuje ostatnie słowo, bo to on bierze na klatę odpowiedzialność, za najważniejsze zobowiązanie - 48h.
I ostatnie - możesz być najsympatyczniejszym człowiekiem na świecie, ja w to wierzę, ale charakter masz taki, że jak walczysz o swoje racje to do ostatniej kropli krwi, bez pola na kompromis. Z doświadczenia wiem też, że często nie odpowiadasz na argumenty, ale oceniasz co według Ciebie jest argumentem i na to pole spychasz dyskusję. Ja próbowałem ironią, szyderą, próbowałem meteorytyką, zawsze gdzieś mi tam brakło cierpliwości na drążenie głazu. Nie wątpię że we własnym mniemaniu miałeś 100% słuszność, a mogłeś mieć ją bezwzględnie, ale to dokładnie taki sam typ przekonania o bezdyskusyjności własnych sądów jaki Scich zauważył po latach u siebie. Może to utrudnia współpracę bardziej, niż ewentualne profity, jakie wniosłaby merytoryczna i ciekawa opinia do pracy nad ocenami.
Dlatego też, już zupełnie podsumowując - możesz być świetnym solistą, z lekkim piórem (rzecz gustu odbiorcy), z dużą wiedzą (bezwzględnie), wieloma specjalizacjami i umiejętnościami, dlatego ten "felieton ocenowy ze strony userow" mówiąc wprost, mógłby być wyłącznie Twoim działem, a użytkownicy mogli by z Tobą podyskutować w komentarzach. Ja jestem za. Nie muszę lubić Twojego stylu, nie muszę ze wszystkim się zgadzać, ale wszystko wzbogaca, natomiast chyba z boku nie widzę pola do dołączania do zespołu ocenowego.
4
Akurat tu dziwią mnie te szydery pod adresem Pereza. Zmarła bardzo ważna osoba, dla kształtu instytucjonalnej piłki w Hiszpanii. Bez względu na przynależność klubową, muszą doceniać to wszyscy, że to co dziś jest oczywiste, Nunez przewidywał bez mała 50 lat wcześniej. Nadawał ton temu jak zmieniała się Barca a przy okazji, jak profesjonalizowała się przez ponad 20 lat. Nawet jeśli Perez, prywatnie pewnie Cule nie jest, sam z jego dorobku czerpie garściami. To że potrafił to przyznać, raczej nie jest powodem do szyderstw, bo o ile Realowi LM zdarzało się Barcelonie nie pogratulować, z takich kurtuazyjnych uchybień, tak tu sprawa jest innej wagi.
1
ja Ci odpowiem - czasem dwa koguty w kurniku to za dużo, a i ty masz ego jak Neymar i Sciach do mało drażliwych nie należy, co sam przyznał. Może jako szef działu potrzebuje pewnej chemii z współpracownikami. Nie ma co drążyć.
Komentuj te oceny, zgadzaj się albo nie, wymieniaj opinie - chyba starczy. Jeśli nie, może rozwiązaniem być stała/systematyczna rubryka w formie felietonu/ocen meczu/zawodników także. Zaproponuj taką formę. Masz grono ludzi, którzy lubią twoją wersję wydarzeń, jak zaiskrzy nie wiem czy taka forma nie da Ci większej swobody.
0
Absolutnie nie, to Lucho po kadencji Martino, który był przedłużeniem bolączek Barcy Tito i ostatniego sezonu Pepa, zmienił całkowicie podejście do tematu.
To on zamiast kazać obrońcom mijać szybko pressing rywali, położył akcent na długie i ryzykowne rozegranie piłki pod naszym polem karnym, w dużej mierze na naszej połowie, by zrobić miejsce na długości boiska, do szybkiego, długiego podania do tridente.
To u Lucho pressing wyglądał w ostatnich 2 latach, bodaj najsłabiej od lat.
Trzeba przyznać, że w tamtych realiach personalnych to była najlepsza taktyka, by wykorzystać taki atak jak MSN, ale im lepiej poradzili sobie rywale z odcinaniem przodu od piłek, im lepiej wykorzystywali to nasze rozciągnięcie, odstępy między liniami, tym słabiej wyglądaliśmy, czego efektem były 0:4 z PSG i 0:3 z Juve.
Valverde w pierwszym sezonie przede wszystkim zbliżył u nas linie, dlatego nie traciliśmy goli, ale o wynikach decydowały przebłyski z przodu. W tym sezonie, nie mamy ani stabilizacji, a z przodu jest słabiej z przebłyskami nawet.
1
czekają aż Real wygra La Liga, ze dwa razy z rzędu by móc świętować to zmianą lay-out :)
1
To jest tu dwóch szczególnie użytkowników, którzy "tiki-takę" robili od dawna, może jakąś formę współpracy im zaproponować?
0
„być może Liga Mistrzów jest ważniejsza od mundialu”. a ja na to "być może w teoretycznie najważniejszej nagrodzie indywidualnej, ważniejsze są 3 dobre mecze zakończone szczęśliwie zwycięstwem w jakimś turnieju z drużyną, niż równa wysoka forma przez cały rok"
0
o nie... .z drugiej strony, który byłby ok ?
0
jeśli naprawdę nie zrozumiałeś sensu porównania, to może lepiej żebyś nie pisał nic.
0
Bardzo dobry tekst, brawo.
3
o 3 LM za późno :P
0
dzisiaj to rotować to mógł Alenią i Malcomem tak realistycznie. Trochę mało.
4
Do najgorszych - Sędzia. Nie dość że wybitnie jednostronnie gwizdał faule, to jeszcze Villarreal dziś mógł chyba popełnić i 2 razy tyle fauli ile miał, a wciąż byłoby to najwyżej 1-2 żółte kartki więcej. Caseres 2x powinien wylecieć.
Do prowadziło to do sytuacji, w której Busquets PRZYPADKOWO (tak drodzy komentatorzy NC+, barany którzy przy upadku przy wysiadaniu z tramwaju, pewnie rękami by obłapili 10 ludzi na przystanku) przelatując przez gracza w żółtej koszulce, uderzył go ręką. Po tej sytuacji, była eskalacja napięcia, ale już celowy faul moreno na Pique powinien się skończyć żółtkiem. Intencjonalny faul, by zrobić krzywdę, bez szans na zagranie piłki. A VAR nie pomógł.
Wszystko miało u podstaw faule Caseresa swoją drogą. Tak marny sędzia był na dobrej drodze, by ktoś został intencjonalnie kontuzjowany. Jeszcze doliczone 4 minuty. W wielu meczach, rywal 2 minuty wybija piłkę od autu/ z bramki, a sędzia dolicza 2 mimo kompletu zmian. Baran.
Do najlepszych - faktycznie Dembele. Naprawdę najlepszy jego mecz, w którym pokazał swoje atuty, nie grał na alibi, a jednocześnie mnóstwo ataków, wygranych piłek, dobrych wyborów, powrotów, walki. Papierkiem lakmusowym sytuacja, kiedy w 70 (około) minucie, stracił piłkę przy dryblingu, ale zamiast jak zwykle stanąć w miejscu, od razu wskoczył przed rywala, wybił mu tę piłkę, powalczył i 30 sekund później, Barca znów miał piłkę. To jest to.