AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
No i co im zrobisz ?
0
@Herbert ale postrzegasz sytuację tak, jakby zaczęła się 4 sekundy przed upadkiem gracza z Węgier. Tymczasem oni biegli 20 metrów do pola karnego i jeszcze kilka w nim. Dopiero bezpośrednio przed upadkiem napastnika, Pique ciągnął widocznie za koszulkę, tymczasem 2-3 sekundy wcześniej sam był ciągnięty i cały czas odpychany wyprostowaną ręką.
Moim zdaniem się rozbiło o brak cwaniactwa, bo w tym momencie Pique powinien teatralnie odlecieć do tyłu albo przysiąść na pupę, byłoby widoczne, że napastnik go wyraźnie odpycha, a całość była wyraźnie przed przytrzymywaniem koszulki rywala przez Pique. Chronologia jest ważna.
0
Ale o co chodzi z przełożeniem meczu Atletico-Bayern? Bayern ma zarażonych, jego problem. Tak jak Szachtar nie może liczyć na 8 piłkarzy z Realem i nikt się tym nie przejmuje.
0
@Herbert ale cały gips polega na tym, że napastnik i pociągał Pique za koszulkę i odpychał, żeby wyjść na czystą pozycję, więc de facto pierwszy faulował i to jest moje zastrzeżenie. Gdyby sędzia sprawdził VAR, może by to zauważył.
0
ale to znowu Bartkowe banialuki serwowane przez Mundo.
Odroczenie zapłaty wcale nie jest zgodą na obniżkę pensji - to jedynie przesunięcie kosztów na przyszły zarząd. Jak będzie miał glejty o zgodach od kilku graczy, to powiedzą "za moich czasów, jak odchodziłem, to budżet się dopiął", a następca dostanie nie tylko to co wynikałoby do spłaty kontraktu normalnie, ale jeszcze solidną część jaką Bartomeu użył żeby się wyłgać od odpowiedzialności za finanse klubu.
Co więcej te "oszczędności", a w praktyce odroczenie spłat, powiększa zadłużenie Barcy, uniemożliwia sprzedaż graczy, a limit płacowy przesunięty na przyszłe lata totalnie zablokuje możliwość ruchów kadrowych w przyszłych sezonach.
Odejdzie Messi, ale kończy się też umowa z Rakutenem, która de facto sama finansowała płacę Messiego, więc powodzenia w szukaniu sponsora kolejnego do drużyny 2:8, bez marketingowej lokomotywy Messi i bez możliwości robienia transferów ze względu na naciągnięty jak guma w gaciach budżet płac.
Katastrofy Bartkowej ciąg dalszy.
3
@polcza obaj. Żadne z nich nie jest kobietą.
1
A mogli jeszcze wysłać list do Nyoma, z przeprosinami, że Koeman swoją gębą uraża jego godność.... także tak.
0
@KaroLOCO zwłaszcza, że na Fatim odgwizdano aut bramkowy i w teorii wejście łokciem Nyoma było czyste i bez faulu :) takie jajeczka hiszpańskie
0
@Marco87 To było pytanie z tezą uściślając. Pytanie bez tezy brzmiałoby "kto zagrał według Ciebie lepiej?". Widzisz różnicę? Starasz sie być precyzyjny, więc trzymajmy się tej precyzji do końca.
"A po drugie nigdzie nie wyraziłem opinii, że nie należy mówić o błędach sędziów - po raz kolejny kłócisz się ze swoimi myślami."
W swoim pierwszym poście stawiasz tezę, że błędy są nieważne, kiedy wygrywa się wysoko. Moja odpowiedź jest wyczerpującą kontr-tezą. Należy o błędach rozmawiać zawsze, tak jak o ocenach piłkarzy. To warunek poprawy sędziowania.
"Jedynym moim spostrzeżeniem było to, że jak drużyna gra dobrze, dominuje i wygrywa to błędy sędziów schodzą na drugi plan. "
Tak, schodzą, a ja przekonuję, że niezbyt słusznie, bo gdy krytykujesz błędy tylko kiedy przegrywasz, wychodzisz na płaczka i osobę szukającą wymówek. Tymczasem rozważna i świadoma rozmowa o poprawie sędziowania, w każdym przypadku, to wartość dodana do sportu.
Zwłaszcza, że tak jak pisałem wcześniej, można w piłce wygrać nie będąc lepszym i odwrotnie.
0
@sebo939 ale wiesz, że profesjonalne portale statystyczne liczą xG i po szansach jakie miał Higuain powinna paść bramka. Messi zagrał bardzo dobrze w całym turnieju, w tym w finale z Niemcami.
Cofnął się do rozegrania, bo Argentyna miała o wiele większe problemy z obsadą środka pola i wywiązywał się z tamtej roli świetnie, to ktoś z drużyny, kto miał strzelać bramki, powinien był to zrobić zwłaszcza po tak dobrych szansach.
Ale to wiedzą wszyscy, poza hejterami Messiego i apostatami Ronalda.
4
@Barca1992 raczej Higuain po podaniu Messiego.
0
@Marco87 A teraz dyskutujesz z własną tezą. Nigdzie nie mówię, ze akurat wczoraj była "dużo lepsza", ale twierdzę, że o błędach VAR i sędziego głównego, trzeba jasno mówić, w każdym przypadku. Zarówno wtedy kiedy grasz porywająco i wygrywasz mecz, mimo że rywal dostaje 3 karne z kapelusza i wtedy kiedy męczysz bułę, choć biegasz i starasz się, ale sędziowie dają wygraną rywalowi, bo nieodgwizdanie karnego, a może 2 karnych na Fatim i oszczędzenie Nyoma to błędy z gatunku "wypaczam mecz".
Jeśli milczysz w każdym przypadku, to sędziowie nie widzą problemu jeśli w wypadku wątpliwości, interpretują sytuację na twoją niekorzyść, bo i tak wiedzą że będziesz siedział cicho, pomemłasz o "szacunku do ich pracy" i tyle.
Tymczasem pamiętam jak w tamtym sezonie, Bordalas właśnie grzmiał o "dyskryminacji mniejszych klubów" przez VAR. Nic na to nie poradzisz, ale presja na sędziego to również część tego sportu, zwłaszcza w Hiszpanii gdzie 90% sędziów to kibice Realu, więc błędy na niekorzyść Barcy, to dla nich nie taki problem, nawet podświadomie.
0
@Peciak moim zdaniem byśmy rozmawiali, choćby dlatego że warto wytykać błędy w działaniu VAR, czy błędy sędziów. To drugi mecz pod rząd, kiedy błędy sędziego prawdopodobnie kosztowały nas punkty - karny z Sevillą i karny z Getafe na Fatim, przynajmniej 1, to były moim zdaniem niepodważalne kwestie.
Gdy nie rozmawiamy, jako klub, o tych błędach, także wtedy kiedy wygrywamy, przyzwyczajamy sędziów, do tego, ze nikt nie ocenia ich pracy, a jednak po to się w tę technologię, szkolenia inwestuje, by im pomóc w razie wahania dać narzędzia, by nie musieli podejmować decyzji w 2 sekundy, ale mogli sprawdzić ją na spokojnie. Właśnie dlatego powinniśmy mówić, by sygnalizować, że pewne rzeczy trzeba poprawić, także wtedy gdy wygrywamy i także uczciwie wtedy, kiedy na błędach akurat skorzystaliśmy.
Trzeba sobie wyrobić opinię recenzenta zaangażowanego, ale obiektywnego i skłonnego do dialogu z sędziami, by dać im poczucie komfortu pracy, ale nie poczucie zgody na pracy bylejakość. Sędziowie w LM są dużo lepsi (vide pierwszy mecz z Neapoli), mimo że gra jest ta sama i czasy mają takie same na decyzje. Podejmują lepsze decyzje, są konsekwentni. Słowem sztuka nie jest nieosiągalna, tylko poklepując się po plecach, robimy i sędziom i sobie niedźwiedzie przysługi.
0
@Marco87 a w sezonie 16/17 też byliśmy drużyną lepszą. W praktyce w wielu meczach z przebiegu gry - sporo lepszą, ale błędy sędziowskie nas kosztowały mistrzostwo i co? I dalej słyszę najbardziej głupią i zgraną piłkarską maksymę "wystarczy być lepszym, wtedy sędzia nie pomoże".
W piłce liczy się gol, a nie bycie lepszym. Możesz być w przekroju meczu lepszym i przegrać. Jeśli przegrywasz bo popełniasz swoje błędy, przeciwnik ma szczęście to pół biedy, ale jeśli wynik wypaczają sędziowie to już śmieszne nie jest, bo niweczy wysiłek zespołu.
Można wtedy pleść dyrdymały i udawać że pada deszcz, mimo że plują Ci w twarz, albo jasno powiedzieć, że robią błędy i to widzisz, że prosisz o poprawę sędziowania.
0
@Peciak Ludzie piszą o "sędziach" mając na myśli całą grupę - technicznych, liniowych, VAR. Pamiętam jak kiedyś sędzia techniczny zmyślił sobie, że Guardiola go obrażał, zasygnalizował głównemu i główny dał czerwoną kartkę Guardioli. Trochę po fakcie Barca opublikowała wideo, gdzie było widać, ze Guardiola podszedł do technicznego i pytał, "ale o co Ci chodzi, o co chodzi?". To było tyle. Ale czerwoną dał sędzia główny, a w Hiszpanii obowiązuje "niepodważalność protokołu" i nieskuteczne było odwołanie nawet.
To psuje ligę, opinie o sędziach. A zdaje się, ze przy bezpośredniej czerwonej, sędzia główny może poprosić o VAR jeśli nie jest pewien? Nie jestem pewien, ale tam jest "łokieć jako narzędzie/łokieć jako broń". A jeśli Nyom "dostał" twarzą Messiego tak mocno w łokieć że się turlał, to chyba było mocne uderzenie? ;)
0
pieprzysz Bussi. To że sędzia akurat tu nie popełnił błędu, to nie znaczy że mamy o nim "nie rozmawiać". Trzeba wytknąć pozostałe, ale jak widać ty swojego wysiłku nie cenisz, więc pan z gwizdkiem może się zrobić bez mydła i będziesz twierdził że było fajnie.
5
@JohnBarça może ma większe pole buraków za stadionem ?
0
@Bartex1981 nie MY jako kibice, ale MY jako klub. Powinien ktoś drążyć temat. Pamiętam w tamtym sezonie iluż trenerów/działaczy krytykowało decyzje arbitrów w meczach z Barcą, teoretycznie na ich niekorzyść. Nawet na gorąco, kiedy okazywało się że decyzje były słuszne. W tym Bordalas też tak robił.
Barca tylko raz ustami Barto coś bąknęła o VAR, w końcówce tamtego sezonu, kiedy graliśmy taką padakę, że było to kwiatkiem do kożucha. Presja przydaje się wtedy, jak w meczu z Sevillą gramy wyrównany mecz, a decyzja wypacza wynik, albo jak dziś, kiedy nagromadzenie tych złych decyzji też powoduje że gubimy punkty, oprócz złej gry.
Trzeba walczyć o swoje, bo inaczej NAS (jako klub), będą walić ile się da. Bo przecież nikt ich nawet nie skrytykuje.
0
@frogiee przede wszystkim to Liga sobie takimi sędziami strzela w kolano. Ludzie na cąłym świecie chcą oglądać bramki, akcje, płynną grę, a tu sędzia promuje chamówę, aktorkę, karze decyzjami drużynę która chce grać w piłkę, jest tolerancyjny wobec zagrań niesportowych i brutalnych.... Brawo. Jak ktoś później twierdzi że La Liga jest nudna to po takich meczach i po co tu płacić za prawa kasę, jak widowiska są na takim poziomie.
1
@sentenced na Vinciusie też by te karne odgwizdali, jestem pewien.
1
@Bartex1981 My się tylko wypinamy, o sędziach nie wspominając, kiedy trzeba.
Zamiast gadać po Sevilli o ewidentnym karnym, to nic nie było i dziś kolejny - za lekkie uderzenie na graczu Getafe - karny, za powstrzymanie Fatiego łokciem, nic.
Jak Nyom to dograł - wie tylko sędzia bo za faul na Messim w dobie VAR powinna być bezpośrednia czerwona.
3
@Abegor Top jest nie do uwierzenia w sumie, ale tak się porobiło. 5 lat wystarczyło, by dać na wierzch wyleźć chamom, złodziejom i cynikom, a 10 mln ludzi temu przyklaskuje. Nie bez przyczyny głównie starszych, słabo wykształconych, bez dostępu do nauki i informacji poza propagandą.
A jak wiadomo, już Stalin odkrył że im głupsi, tym łatwiej się nimi rządzi.
1
@Don-Corleone I powiem miło było jak się nas bali już przed meczem, a wszyscy się bali.
2
@martin3131 tak jak z opinią o Semedo Paxową nie zgadzam się w całej rozciągłości, tak to co teraz napisałeś ociera się kuźwa o trolling/żółte papiery. Nie wiem co gorsze.
11
@martin3131 wpuścili terrorystów? O kuźwa, to przestanę chodzić na arabską kuchnię do tej przemiłej rodziny, która otworzyła restaurację w moim wypizdowie. Na pewno to że posłali dzieciaki do szkoły i przedszkola razem z moimi, że pracują ciężko, a ich restauracja jest otwarta od 10 do 2 rano, mimo że standard u nas na zadupiu "do ostatniego klienta, czyli wypieprzaj o 23 bo idziemy do domu". Że jak ktoś miał uwagi do menu to poszerzali, dodawali, starali się.
To wszystko przykrywka a oprócz żarcia klecą bomby.
Naprawdę poziom absurdu zaczyna przekraczać granicę atmosfery i zmierzasz w kosmos.
3
@martin3131 " statystycznie wygladamy jako Terminal Niemiecko-Rosyjski. "
Ale że w sensie CO? Nie wiem co autor miał na myśli w tym pytaniu. Staram się rzeczowo coś odpowiedzieć, ale na prawdę nie wiem o co pytasz?
10
@martin3131
Ale co?
polscy producenci "pomagają Niemcom" ? Jak? przymusową siłą roboczą?
PiS to populiści demagodzy i żerują na tym, że u nas ekonomi nie ma w programie nauczania i takie pojęcia jak PKB, inflacja, stopy procentowe, produktywność to chiński dla znacznej części społeczeństwa.
P.S.
GUS to Główny Urząd Statystyczny. Tylko tyle. Ma pewne metodologie zbierania danych a'propos gospodarki, więc ma z nią tyle wspólnego, że dzięki niemu możesz się dowiedzieć jak wygląda statystycznie Polska w wielu wskaźnikach.
1
@Don-Corleone ja bardziej żałuję tego Interu. Była szansa na triumf na Santiago i wtedy remontem kibli by się nie wyślizgali. A ilość pomyłek na naszą niekorzyść, obaj sędziowie z Portugalii, co penie nawet podświadomie z większą sympatią na Mułka zerkali. Tamto bolało. Zwłaszcza że to była realna szansa obronić LM a intensywność, ilość szans jaką mieliśmy spokojnie każe sądzić, że na 10 takich dwumeczy meczy wygralibyśmy z 8, gdyby nie wulkany i sędziowskie katastrofy.
1
@Don-Corleone No właśnie i takie detale najbardziej bolą, jak się poskłada w ciąg. Guardiola jako pierwszy miał szczęście sięgnąć po wszystko. Absolutny Everest, który da się tylko powtórzyć (nota bene, pewnie zrobi to Bayern), ale wyczerpał chyba wtedy całe swoje trenerskie szczęście. Później jak wygrywał to albo miażdżył, albo szczęścia nie miał jak z Interem, totkami, Lyonem... klątwa.
Gdyby Guardiola z Zidanem dzielił nie fryzurę, ale pokłady szczęścia, zapewne miałby już 2 sekstety i kilka luźnych LM do kolekcji.
Dlatego LM czy puchary to takie zwodnicze kryterium. Zawsze jednak praca w 38 spotkań sezonu jest bardziej miarodajna.
11
@martin3131 wybacz, możesz jaśniej?
Rozumiem, że pytasz czemu mając zbliżony poziom cen, nie zarabiamy jak Niemcy?
Odpowiedź jest prosta. Produktywność. Przeciętny Niemiec, ma dostęp do nowszych technologii, procesów, lepszego zarządzania, ma lepiej zorganizowaną pracę więc statystycznie w stosunku do wartości tego, co w swoim czasie pracy wytwarza, jest wynagrodzony stosownie, a firmy i tak płacąc mu sowicie, zachowują dość zysku.
W Polsce jakąś część tej produktywności pochłaniają nawet koszta kursowe, bo w naszej walucie międzynarodowo się nikt nie rozlicza, więc nawet jak produkujesz, to jakiś %zysku zabiera Bank na przewalutowanie, ale główne problemy, to to, ze korzystamy jako gospodarka z przestarzałych technologii, nie rozwijamy innowacyjnych dziedzin jako dużego odsetka PKB, lecz jesteśmy de facto montownią, producentami tanich rzeczy, na których są małe marże. Mamy nieefektywną wciąż organizację pracy i słabe narzędzia.
tymczasem na ceny wpływa konkurencja wspólnego rynku. Polski rolnik może albo sprzedać wołowinę polskiemu przetwórcy, albo niemieckiemu i ceny w Polsce nie mogą być dużo niższe, bo w jakimś momencie, zacznie się opłacać sprzedaż przetwórcy niemieckiemu, włącznie z kosztami transportu. To proste w gruncie rzeczy mechanizmy.
Ok. Ale kredyty ? O czym tu piszesz nie wiem.
Mnie chodzi o realną stopę inflacji. Jeśli z założenia dodatek jest kwotowy, a przez 5 lat inflacja realna to grubo ponad 30% a na produktach spożywczych, usługach, co do których w zasadzie 500 plus finansowania powinno głównie dotyczyć, jest to jeszcze więcej, nawet jeśli metodologia GUS pozwala w budżetach zapisywać inflację OFICJALNĄ na poziomie 3-4% rocznie to i tak byłoby to z 15-17% utraty wartości pieniądza od momentu uchwalenia ustawy.