AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
@Don-Corleone Co ciekawe, zastanawiam się, jakby piłka wyglądała, gdyby wszyscy po prostu grali do końca jak Leoś. Jakby wyglebił w meczu z Sevillą, z artyzmem godnym Ronalda przeboskiego, z nogami wyżej niż głowa, 2 minuty się zwijał a później zerwał na nogi domagając się karniaka, to pewnie VAR by się przyjrzał i karny był.
No cóż, to nawet nie ułamek procenta sytuacji, w których uczciwość Leo obraca się przeciw niemu, mimo to, facet gra jak w latach 70 czy 80 - do końca stoi na nogach.
Ileż łatwiej mu byłoby nabić statystyki dorzucając 30...40 czy ile bramek z karniaczków turlając się po każdym kontakcie, a taki karniaczek zawsze się obroni.
Ileż było akcji, kiedy kopnięty 5 razy, dopiero za 5 nie dawał się rady otrzymać na nogach i była 1 kartka dla rywala, mimo że powinno być ze 3 w jednej akcji. Ech, długi temat.
Co do wpływu, kreacji gry, to nawet te asysty są zupełnie mylące. Taki Suarez, najlepszy strzelec po Leo, a raz nawet przed, tłukł bramki z nieprawdopodobnych pozycji, ale sumarycznie ostatnie lata jest liderem zmarnowanych setek! Widziałem jakąś statystykę, że ma najwięcej "big chances missed" z 2-krotną prawie przewagą nad kolejnym Benzemą w ostatnie 3 lata.
Ileż podań, których nikt na świecie by nawet nie wymyślił, zmarnowały nasze orły, a które to kosztowały Leosia asystę.
Było też takie fajne zestawienie, wszystkich "szans wykreowanych" jak się przekładają na xG - średnio i sumarycznie. Messi wykręca tu jakieś kosmosy, dopieszcza takie ciasteczka, że xG jest znacząco wyższe niż ilość goli które padły po tych podaniach, jakieś 2x większa niż kolejnego gracza z top 5 lig. Szkoda, że nie zapisałem linka, ale nawet w tak niedoskonałej dziedzinie jak statystyka - niedoskonałej względem "odczucia gry" Messi miażdży.
Warto zwrócić też uwagę, że najlepsze lata Leo, to gra z zawodnikami, którzy inteligentnie się włączali ze skrzydeł i pokazywali do zagrań - Pedro moim cichym bohaterem w tym względzie, bo nawet Neymar przy całej widowiskowości potrafił spieprzyć takie sytuacje że serce się krajało.
Tyle emocji, a temat ledwo liźnięty. Słowem cieszmy się Messim, bo drugiego takiego nie będzie, a nawet blisko zapewne nikt szybko się nie znajdzie.
I Trzymaj się oczywiście ;)
1
@Don-Corleone Ja tam widzę sposób, a nawet kilka, jak poukładać MC z centralną rolą Messiego. Co więcej, on sam wie, że nie może grać 50 spotkań w sezonie po 90 minut, bo w tych kilku kluczowych będzie brakowało siły. Jeśli zagra 40, to już sporo minut dla rotacji uwolnionych. Takie 1-4-3-3 z 3 pomocników De Bruyne/Messi zabezpieczonych przez Rodiego byłoby pomocą marzeń, a zostawia 3 miejsca w ataku na wszystkich Sterlingów, Mahrezów, i Bernardów i Aguero/Jesusa w rotacjach. Dla mnie skład ostatniej szansy - albo Pep wygrywa LM, albo odchodzi z City, bo pewna formuła się wyczerpuje.
3
@codemat dostałeś 4 razy like, tylko 3 razy musiałem też zabrać, bo bilans może być tylko +1. Możesz dodać jeszcze smutną mordkę jak się zabiera like ;)
27
@cules_ Za rządów Tuska, był w 2010 jeden z większych kryzysów gospodarczych. Polska jako jeden z 2 krajów w Europie "obronił się" i zachował wzrost gospodarczy, obronił swój system bankowy bez interwencji państwa i kosztownego dodruku kasy.
Dziś Pis w kryzysie bije rekordy relacji zadłużenia do PKB, kradną i marnotrawią miliardy w żywe oczy, są butni, aroganccy, Sasin mówi "demokracja kosztuje" po wywaleniu 70 mln na druk kart bez żadnej ustawy, łamią prawo i konstytucje. Notujemy po raz pierwszy od dawna recesje, giełda na czerwona, złoty pikuje.
Za swoje 500+ niedługo realnie kupisz 30% mniej niż w momencie powstania programu, ale "byle nie Tusk".
Mnie KO/PO też nie bawi, czekam na liberalną, wolnorynkową partię, bez zakutych łbów rodem ze średniowiecza, która ma program realny naprawy służby zdrowia, szkolnictwa, kształtu emerytur, kwestii klimatycznych (energetyka jądrowa). Bez tego będziemy się pogrążać w średniowieczu, a choć tępakami łatwiej rządzić, to w tym roku po raz pierwszy od lat średnią UE zamiast gonić, zaczniemy tracić do stawki i obawiam się że to będzie trwała tendencja.
2
@pax no proszę, jak nie dyskutujemy o Semedo, to poglądy masz sensowne ;)
9
@Don-Corleone Jest trochę taki Hype na "Leo się kończy". A potem ktoś wrzuca statystykę, że z gatunku #OnlyMessiHasMore na twitterze. Tam wszyscy mają statystyki wyborne, tylko się zawsze jakoś okazuje, że byliby najlepsi, gdyby nie ten cholerny, "kończący się" Leo, który ma wszystkiego 2x więcej.
Strasznie nas rozpieścił ten chłopak. Kiedy gra genialnie w kategoriach ludzkich, mówimy że "się kończy" w boskich i to miara jego osoby.
Przykładzik - największy wkład w gole+asysty w XX w. w czołowych 5 ligach - 9 razy Messi - kolejny gracz Ronaldo 2 i Henry 2... przepaść.
- Ilość sezonów w których G/A przekroczyło 70 - Messi 6, Ronaldo 2, Suarez 1.
- Jedyny gracz, który przekroczył 20 strzelonych goli 12 sezonów z rzędu.
- Najwięcej goli z Dystansu... Coutinho 24... żartowałem Messi 45
- Sezon 18/19 Precyzja - przewaga goli nad xG - Messi 11, kolejny Paco w Borusii 7.5
- Najwięcej "Man of the Match" od 2010 roku. 3cie Hazard 94, 2gie Ronaldo 125 ... Messi 225.
to pierwsze z brzegu.
Z tezą artykułu się zgadzam. Może go to podkurzyć i zadziałać ambicjonalnie, bo jest najlepszy, choćby i jako 33 latek.
0
@dawidw4 to jakby jechał niezarejestrowanym, zezłomowanym kabrioletem przez jasło i brukselę, to na kilometrówkach by wyciągnął pensje dla Messiego. Niech się zgłoszą na kurs "Wałki na kilometrach dla opornych" europosła Czarneckiego.
4
Ale spoksik, 4 lata później, kolejny worek goli i asyst dla Barcy i Leosia na tej strony połowa użytkowników wywala na kopach, a wielu z nich uważa że jest najgorszym złem tego klubu.
"Szacuneczek" koledzy.
1
@cracker to notatnik wygląda dziś prawie tak, jak fcbarca wtedy :)
0
Ciekawe kto dostanie szansę w kadrze na mecz. W Barcelonie B niedawno, po wypożyczeniu Mirandy do Betisu, dostawał szanse Alejandro Balde. Dla mnie Chłopak mógłby usiąść choć na ławce, bo o ile na mecze w pierwszym składzie jest za młody i zbyt niedoświadczony, to w razie katastrofy i kontuzji bądź zawieszenia Desta, mogły wejść na te 30-40 minut i podołać, bo jakość ma.
Edit, nie istotne Balde jest kontuzjowany. i to do końca listopada prawdopodobnie.
Jedyny LO w kadrze Barcy B to Mika Mármol
29
to Messi będzie miał okazje strzelić kolejnej drużynie mówicie?
0
Ale jak to. Real kupił Rodrygo za 40 baniek ponad i nie jest nawet w najlepszych juniorach la Liga? A Kubo?
Albo kryteria przytoczone w tekście są dość dziwne, albo tamci zawodnicy przehypowani.
2
@MontelQ ciekawy przykład, bo AIDS to akurat Zespół nabytego niedoboru odporności. I tak, wtedy zabijają Cię rzeczy, które normalnie nie byłyby problemem. Tylko jest na tyle specyficzne, że raczej nieporównywalne. Tymczasem nadciśnienie, choroba wieńcowa, cukrzyca bezpośrednio nie narażają Cię na śmierć w kilka dni zwykle, ale w połączeniu z Covid, który osłabia płuca, powoduje niedotlenienie, mogą być przyczyną śmierci. Tu jednak Covid jest przyczyną, choć to raczej semantyka, bo to jasne że bez Covid szanse przeżycia byłyby wysokie.
1
@AV0CAD0 nie chcę dyskutować o indywidualnych potrzebach, bo to sobie każdy decyduje we własnym sumieniu i rozumie, ale doszliśmy do punktu w rozwoju cywilizacji, że chronione są prawa człowieka, prawa podstawowe, definiuje się podstawowe wolności. To wszystko jest osiągane bez żadnej religii, umowami międzypaństwowymi.
Ludzkość dojrzała do pewnych rzeczy i nie bez przyczyny w procesie tego dojrzewania, znaczna jej część odrzuca religię.
Możesz pisać, że zło czynią ludzie, ale w praktyce religia daje im motyw, pewne poczucie grupy, bez nich, istnieje spore prawdopodobieństwo, wielu tych złych uczynków by nie było.
No i na koniec. Jak ma się Twój pogląd na religię, do tolerancji dla osób które wpływu żadnej religii na świeckie państwo sobie nie życzą, a jednak w imię teoretycznej większości, jest im to prawo zabierane.
1
@Ojciec5tkidzieci Wiesz co jest głównym zagrożeniem? Nie sam wirus jako taki, ale jego zjadliwość, łatwość przenoszenia i żywotność. Te trzy cechy powodują, że sezonowo, w okresach kiedy są aktywne inne wirusy z rodziny SARS, zdecydowanie więcej przypadków w szpitalach, trafia na odziały zakaźne i potrzebuje hospitalizacji. To sezonowe przeciążenie, w zasadzie jest sporym problemem dla Niemiec, a naszą i tak niewydolną służbę zdrowia, 2 razy do roku kopie w tyłek i kładzie na łopatki.
Twój wkład może być taki, że jako potencjalny pacjent minimalizujesz w tych najgorszych okresach możliwość zakażenia, przez ścisłe zachowanie procedur, unikanie wyjść w miejsca, gdzie bez potrzeby zaspokojenia podstawowych potrzeb zwiększasz szanse zarażenia siebie i innych. Jeśli większość osób tak postąpi, to nawet te zarażone, nie będą miały kłopotu z dostępem do usług medycznych.
Jak piszesz -przebieg może być rożny, od organizmu zależy. Ale im mniejsze prawdopodobieństwa zarażenia siebie i roznoszenia, tym lepsza opieka.,
1
@Ojciec5tkidzieci https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10215929350661160&id=1668697081
przeczytaj post. Dość klarownie wskazuje słabość stanowiska "nie wierzę w wirusa".
2
@maroon "A jeśli jednak te sposoby są skuteczne to niby dlaczego nie mają skutkować w kościołach?"
Bo liturgia ma punkty, których się nie da ominąć, objąć restrykcjami. Przyjęcie komunii oczywistym przykładem, a bez komunii, to równie dobrze z punktu widzenia kościoła, to msza liczy się tak samo jak w TV, czyli nie liczy.
No i o pozostałych miejscach/sytuacjach w których można się zarazić. Moje dzieciaki noszą w szkole maseczkę poza klasą. Jest obowiązkowa. Każda klasa ma swój wydzielony obszar, chodzą na przerwy o rożnych godzinach, przed i po lekcji dezynfekują ręce.
Generalnie łatwo wychwycić i przetestować grupę osób które miały styczność, jak jedno ulega zakażeniu. Więc jest robione w miarę możliwości wszystko, by ryzyko zminimalizować, a i tak uważam, że powinno się szkołę przez ostatnie miesiące przygotować do nauczania zdalnego. Teraz można by przynajmniej szczyty zachorowań spędzać w domu.
Usiłujesz włożyć chodzenie do kościoła w ramy zwykłych aktywności, tym,czasem nie jest to wcale społeczna potrzeba pierwszego rzędu. To jest Clue.
Dla Ciebie tak, ale to tak samo jak koncerty dla kogoś innego. Społecznie nic z tego nie jest konieczne i o tym jest dyskusja.
1
Ronaldo miał raczej łatwiej. Jest względnie wysoki, co w piłce przekłada się na konkretną przewagę. Szybkość, siła - tu też wyższemu łatwiej, choćby z racji długości dźwigni którą na której opiera się mięsień uda. Itd itp.
1
@maroon dlatego cała "maskarada", ma sens, tylko jeśli ludzie się do niej zastosują. Trzeba to zrobić bezwzględnie, wykluczyć miejsca nie konieczne.
Przykład "mogę robić rzecz niezbyt przemyślaną, bo inni powszechnie robią głupsze" raczej nie prowadzi do dobrych skutków.
Maseczki powinny być obowiązkowe od dawna, sprawa powinna być uregulowana.
Płacenie gotówką? Tego nikt nie przypilnuje, ale to od obu stron transakcji zależy, żeby zmniejszać ryzyko - przedsiębiorca ma mniej chorujących pracowników, a [człowiek nie zarazi się od kuriera.
Autobus, jeśli jest dezynfekowany, wszyscy są w maskach, to względne, ale konieczne ryzyko.
Sklep -rękawiczki, maseczki, odstępy przy kasie . To wszystko to podstawy.
Można zmniejszać niebezpieczeństwo w tych miejscach, lub olać wszystko, udawać że nic się nie dzieje, i chodzić w miejsca w których już być nie musisz, a narażasz się jeszcze bardziej, w myśl zasady, "jak robię tyle głupot, to kolejna nic nie zmienia".
Ja nie kupuję tego. Codzienna ignorancja, która doprowadziła do wzrostu zachorować do 5000 tys dziennie, ludzi niczego nie uczy i czyni dumnych, że ryzykują jeszcze bardziej zdrowiem swoim i bliskich. Zachowanie i głupie z punktu widzenia selekcji naturalnej i aspołeczne.
1
@maroon. Tylko zrozum. ta cena, nie może polegać na tym, że skoro Ty myślisz, że ważniejsza jest wiara, niż życie nawet, to tą samą miarą mierzysz wszystkich wokół.
Kościół nie jest obiektywnie, fizjologicznie niezbędny do życia. Izolacja działa męcząco, wszystkim źle, nie tylko z powodu braku religii, ale do życia potrzeba miejsca do spania, jedzenia, wody. Tyle. To minimum, które musimy zapewnić.
Teraz możesz do listy dodawać kolejne rzeczy, w tym potrzeby religijne, ale tylko dopóki nie wchodzisz na teren zwiększania ryzyka kogoś, kto się na to nie pisał. Wiem, że są możliwości w wielu miejsca odbycia obrzędów religijnych, względnie bezpiecznie, ale w wielu nie ma, struktura uczęszczających, pokrywa się z grupą największego ryzyka, więc de facto to jest punkt do pominięcia wracając do merentium.
Decyduje nie sumienie, ale ryzyko obiektywnie stwarzane dla innych. Zarazisz się w miejscu pracy, a pójdziesz na mszę i zarazisz nieświadomie iluś ludzi. Gdybyście na niej nie byli, o tyle zarażonych mniej by było, a nie jest to rzecz obiektywnie do zycia potrzebna.
Nie mówię o sumieniu, bo to jest rożne i zależy od podejścia do wiary osobiście, więc jedyną normą jaką nam pozostaje to świeckość państwa. A w takiej ocenie, zamknięcie miejsc które nie są do przeżycia potrzebne, na czas epidemicznego szczytu jest zasadne.
3
@Ojciec5tkidzieci problem jest taki, że wszystkie najgroźniejsze, najtrudniejsze, najkosztowniejsze w leczeniu lub nieuleczalne choroby z tłem genetycznym to stosunkowo nieduży procent - niepełnosprawności ruchowe, stwardnienia, cały szereg innych. A każda matka, przez 9 miesięcy martwi się tylko o to, czy jej dzidziuś nie będzie 1/25000 dzieci które rodzi się z daną przypadłością.
Teraz jeśli jest pandemia, choruje miliony osób na świecie, i kilkadziesiąt tysięcy z nich umrze, albo będzie się zmagać z powikłaniami, którym nie potrafimy zapobiec, to czy logiczne jest zwiększanie szansy zakażenia i znalezienie się choćby w tym niewielkim statystycznie odsetku?
Jak się zakazisz, to Twój organizm nie rzuca kostką, licząc prawdopodobieństwo na podstawie statystyki, ale przechodzone jednocześnie przeziębienie, masz nadciśnienie to może się okazać że nabawisz się arytmii serca.
2
@maroon sporo tego liczenia, ale w praktyce już dawno i udział we mszy i wiele innych aktywności powinno być z sensem regulowanych, właśnie ze względu na niebezpieczeństwo.
Nie chodzi o udział w marszach pokutnych, ale zagrożenie jakie możesz stwarzać dla innych, samemu ignorując zdrowy rozsądek. Zdrowy rozsądek, niestety nie poparty dobrym prawodawstwem, ale tu już wina rządu.
"Na tej samej zasadzie można by żądać by osoby palące ,pijący oraz cpuni czy nawet te które nie dbają o dietę i prowadzą niezdrowy tryb życia też mają się zrzec korzystania ze służby zdrowia gdy ich nawyki czy tryb życia wywołaja choroby bezpośrednio z tym zwiazane"
Tak i trwa na ten temat debata - płatność za wagę w biletach lotniczych, a narkomanii i alkoholicy wierz mi, nie mają jakiegoś specjalnego wsparcia poza prostym doraźnym leczeniem ze strony państwowej służby zdrowia.
Większość przygarniają i wspierają NGO i lub oni sami wychodzą z nałogów. No i różnica jest taka, że nie rozsiewają swoich uzależnień na osoby postronne, bez ich wiedzy.
"Nie rozumiem nadal ile złej woli trzeba w sobie mieć aby udział w mszy uznac za jakieś skrajnie niebezpieczne zagrożenie dla innych "
nie skrajnie, ale nieuzasadnione i niebezpieczne jako takie, przez co stwarzające ryzyko dla osób postronnych, które w cale we mszy nie brały udziału, ale zetkną się z osobą na niej zarażoną.
2
@maroon za pandemię pod kontrolą uznaje się ten etap, kiedy 5% testów jest pozytywna. W sierpniu robiono u nas do 30 tys testów dziennie, i ten procent oscylował koło 6%. Teraz ilość testów się waha między 20-kilkoma a 30-kilkoma tysiącami i potwierdzonych zakażeń jest ponad 5 tys. Momentami przekładało się to na 26% pozytywnych wyników. Nie widzisz że te "straszenie" jest uzasadnione i że w niektórych województwach już kończą się miejsca w szpitalach, respiratory, moce przerobowe lekarzy?
1
@kilanosio Ale zawarłeś już dwa komplementy w tym poście, nawet nie zwracając się do mnie bezpośrednio. Po pierwsze lubię myśleć, czego o tobie nie mam śmiałości powiedzieć, po drugie jednak porównanie do postaci kalibru napoleona, zawsze w cenie.
3
@maroon tylko jest zasadnicza różnica. Nikt nie odmawia Ci prawa udziału we mszy, dla samej zasady, dla frajdy ingerencji w Twój sposób życia, tylko dlatego, że jeśli pójdziesz na tą mszę, zarazisz siebie, dziadka, dzieci, żonę czy kogokolwiek, to w szpitalu wyląduje ileś osób, zapełnicie ileś miejsc, możliwe że ktoś z was będzie potrzebował respiratora, którego nie doczeka się ktoś inny.
A wszystkiego można uniknąć nie uczestnicząc w czymś, co nie jest podstawową potrzebą.
Słowem spełniając swoją zachciankę, styl życia, potrzebę wiary, stawiasz ją nadrzędnie, wobec potrzeb przeżycia innych, a do tego już prawa nie masz.
Jeśli podpiszesz glejt, że w wypadku zachorowania, mają cię zamknąć w mieszkaniu i że zgadzają się na to wszystkie osoby z którymi się zetknąłeś, i żeby na te 14 dni zostawić przeżycie naturze, nie ważne jaki będzie wasz stan, a i zakupy zrobicie sobie zdalnie. Że jeśli nie przeżyjecie, to zabezpieczasz koszt swojego pochówku, żeby wszystko było "społecznie neutralne" to może to by było do przełknięcia jako Twoje ryzyko, ale w praktyce jest niewykonalne, bo lekarze leczyć mają obowiązek.
2
@against_modern_football ale wiesz, że zwykła "cerata", noszona przez dwie stykające się osoby wystarczy, żeby zabezpieczyć w 99% przypadków przed zakażeniem wirusem roznoszonym drogą kropelkową?
3
@against_modern_football a dziękuję. Ponoć cięty humor to symptom inteligencji. Cieszę się, że doceniasz.
Jak będziesz miał operację czego nie życzę, to powiedz swojemu chirurgowi, że wyjątkowo nie wierzysz w te całe maseczki, więc niech Ci kaszle do brzucha.
2
@Bartoso Co by jednak nie pisać, Hiszpanka to okres tuż po I wojnie światowej. Minęło od tamtego czasu 100 lat, więc w teorii przynajmniej, robiąc takie postępy jako cywilizacja, w wyjaśnianiu naukowych przyczyn chorób, badaniach nad patogenami, łatwym dostępem do wiedzy, powinniśmy być mniej przywiązani do starożytnych rytuałów, które nam tą wiedzę zastępowały.
Pochówek jest oczywiście specyficznym przykładem, ale tym bardziej progres który się dokonał w te 100 lat, jest olbrzymi.
Polska na dodatek jest specyficznym krajem. Tożsamość narodowa się budziła w nas tuż przed rozbiorami, a rozbiory nauczyły kombinować/knuć/kraść/nie wierzyć rządom. Potem ledwie 21 lat własnej państwowości i już znowu znikliśmy z mapy. Potem kolejne 50 lat okupacji radzieckiej i w końcu ledwie świadomość polityczną, społeczną zyskuje pierwsze pokolenie, które wyrosło całkowicie w wolnej Polsce.
Nie mamy tradycji, więzów, kultury, która byłaby zakorzeniona w nowoczesności, oświeceniu, a której ideały spajałyby społeczeństwo. Mamy nadmiar kombinatorów, cwaniaków, bo ktoś kto żyje w Polsce i nie kombinuje, przegrywa konkurencyjnie na wielu polach. To jest nasz ból.
Amerykanie mają swój mit "kowala własnego losu, od zera do milionera", "Niemcy porządku, tego że każdy "się doczeka", a muszą tylko robić karnie co trzeba, Anglicy mają strasznie rozwarstwione społeczeństwo, ale każdy mógł ciężką pracą zmienić pozycję społeczną, a państwo starało się dawać równe szanse, Francuzi, włosi, Hiszpanie oni wszyscy mają żywe wspomnienia potęg kolonialnych, jakieś spoiny poczucia bycia silnym państwem.
My dostaliśmy od historii Chrystusa narodów i martyrologię i dumę z klęsk. Dlatego "ciepła woda w kranie" nam przeszkadza i nie jest osiągnięciem, nawet jeśli alternatywą jest zimna 2 razy dziennie, byle sąsiad miał tak samo źle.
Takim niestety społeczeństwem przez wieki byliśmy. Mam nadzieję, ze jesteśmy na drodze ku czemuś lepszemu, ale rządy tych starych dziadów, cofają nas cywilizacyjnie o 40-50 lat. Do epoki biednie, ale po równo, dla wszystkich.
3
@against_modern_football zmień ksywę na "against logic" będzie bardziej na miejscu ;)
2
@Suzu akurat przed ostatnim z zarzutów to Laporta się obronił sądownie. Gdyby było inaczej, musiałby wpłacić kasę za swoją niekompetencję, do Barcelony, zgodnie ze statutem. Zobaczymy co Barto zostawi.