To jest smutna wiadomość,bo odchodzi legenda-piłkarz,który mimo swoich lat wciąż potrafi dać drużynie to czego ona oczekuje-spokój i pewność w środku pola.Ale uszanujmy tę decyzję
Spoglądając na Real z pierwszej części sezonu to ten styl był interesujący.Mimo,że nie oglądam zbyt wielu spotkań RM to te z Barceloną były obowiązkiem a w tych spotkaniach Real grał solidny miły dla oka futbol.Jak to już ktoś tutaj napisał-poprzez egoizm swojej gwiazdy stają się jednak zbyt przewidywalni. Ancelotti jest świetnym szkoleniowcem i jeśli się go pozbędą to będzie ich ogromny błąd.Mieli Mou,teraz mają Carlo-to naprawdę świetni trenerzy.Ale jeśli oni nie są w stanie nic ugrać z drużyną ,jeśli nie są w stanie zapanować nad gwiazdami,jeśli Perez woli wyrzucić Włocha niż pozbyć się Ronaldo to znaczy,że Klopp będzie miał ten sam problem,bo ustalanie składu będzie zmuszony zaczynać od Portugalczyka.Dla nas,kibiców Barcelony problemy szatni na Bernabeu moga w pewnym sensie tylko cieszyć,choć mnie osobiście ani to ziębi ani grzeje.Niech kupują ,niech sprzedają,mogą sięgać po wszystkie puchary i po żadne.Liczy się dla mnie tylko ekipa z Camp Nou,bez względu na to co wrzuci do gabloty na koniec każdego sezonu.
To,co napisałeś ma w sobie bardzo wiele logiki.Jednak sprzedaż CR jest faktycznie ryzykowna nawet, a może przede wszystkim, z punktu widzenia biznesowego.Poza tym nie umniejszajmy wartości sportowej zawodnika,który również jako asystent jest wysoce skuteczny (bo Picchichi ma raczej w kieszeni).
Taki ruch ( sprzedaż CR) mógłby wykonać ktoś,kto nie patrząc na zyski ze sprzedaży koszulek chciałby zbudować monolit,którego zadaniem byłoby wygrywanie trofeów.Perez raczej zmieni trenera,wierząc w jego autorytet i umiejętność podporządkowania sobie graczy niż sprzeda kurę ,która znosi złote jaja ( czyt, wzbogaca klubową kasę).Sam CR też nie odejdzie-jak napisał kolega Mekson-wierząc w wyjątkowość swojej misji na Bernabeu i swoje możliwości.
Spóźnione ale...
Taka jest specyfika piłki nożnej,że gra się do ostatniego gwizdka sędziego i do ostatniego gwizdka trzeba mieć nadzieję na korzystny rezultat.
Kiedyś napisałem,że jestem i tak zadowolony z tego co zrobiła ta drużyna w tym sezonie,więc trudno nie być zadowolonym.Podrażnić mnie mógł ewentualny przegrany finał z madrylami bo już widzę,słyszę,czytam te ochy ,achy nad Madrytem...Ale faktycznie czasem miewam paranoje.
A jeśli mówimy o kibicowaniu to z całą pewnością możesz stanowić przykład do naśladowania.Często sie tutaj czyta,jak choćby przy okazji meczu z RSSS,że "tego nie wygramy". Ja myślę,że nie tyle innym brak wiary ile jest to taka postawa asekuracyjna.Każdy oczywiście chce wygranej swojego klubu ale biorąc pod uwagę niekorzystny wynik po zakończeniu meczu jest mniej rozczarowany co za tym idzie,gorycz jest "mniej gorzka".
Jednak ludzi z głęboką wiarą ,takich jak Ty cenię o wiele bardziej.
Póki co 1 z trzech staje się faktem.
Najwyższy podatek w Europie to płacą Francuzi bo aż 75 %.Natomiast jeśli piłkarze poproszą o podwyżki to ten artykuł nie musi być wyssany z palca.Biorąc pod uwagę zmianę w podziale zysków z transmisji,rzeczywiście może odbić się to niekorzystnie na portfelu Barcelony.Ale autor artykułu zapomniał,ża w tym roku wpływy z LM będą znaczące zaś zarząd w kontekście tych problemów powinien silny nacisk położyć na renegocjowanie kontraktu z Nike,a ewentualne zdobycie pucharu LM powinno stanowić silny argument z producentem sprzętu sportowego.Natomiast źródło to sport tvn24.Nie wiem skąd mają takie info? Czy ktoś od nich fatygował się by rozmawiać z Fausem,czy może zdanie wyrwane z kontekstu i wokół tego zbudowano własną teorię? No i te 4% podatku więcej jak w Madrycie to raczej symbol pewnej nierówności.No i następna sprawa to wzmocnienia.Barca nie brałaby pod uwagę tak drogich zakupów na środek pola gdyby musiała zrezygnować z jednego z cracków .Natomiast autor tekstu chyba nie wie,że jest zakaz transferowy,więc latem nikt odejść nie może ,na pewno nie 2015 roku. Więc i tak i nie.Ma to pewną logikę ale jest też wiele nieścisłości.Czas pokaże co dalej.
Można wierzyć albo i nie,jak komu pasuje.Trzeba jednak wiedzieć,podważając wiarygodność Sportu czy MD,że nie są to media na poziomie Faktu a media,które są bardzo blisko klubu z Camp Nou.Z pewnością mają ludzi,którzy dostarczają im informacje a czy zostaną one przekazane w rzetelny sposób to już inna historia.Wiadomo,że dziennikarze lubią dodawać coś od siebie by zaistnieć,wybić się w środowisku. Nie wolno natomiast całkowicie podważać wiarygodności tych mediów,bo na ich informacjach opierają się często takie prestiżowe tytuły jak France Football , L'Equipe czy Corriere dello Sport.Z cała pewnością również mają nieco większą wiedzę od nas,Użytkowników tego zacnego forum.Poza tym pewne fakty są do sprawdzenia,istnieje coś takiego jak prawo cywilne.Za pisanie kompletnych bzdur można podać media do sądu.Zatem jak bardzo wyolbrzymiono konflikt LE i Leo wie jedynie szatnia i ludzie ze środowiska.
Gundogana trapią kontuzje ostatnimi czasy poza tym nie błyszczy już tak jak wtedy,gdy BVB ogrywała Real.Słabe wyniki zespołu też wiele mówią o jego formie .Chyba,że...rezerwa.
Trochę nie na temat ale ciągle o piłce a konkretniej o fair play.Są i akcenty z Barcelony ale chyba największe wrażenie robi David Luiz szczególnie od 8,38 min
Dla nowych zawodników,którzy dołączyli do zespołu na początku tego sezonu ,to co się dzieje w Barcelonie musi stanowić nie lada przeżycie.Rakitic,Suarez,Bravo,Ter Stegen,Mathieu-pierwszy sezon i już finał LM,finał CdR a także ( na 99 % ) mistrzostwo Hiszpanii.
Chyba za wiele lekceważenia chociaż dwa gole ustawiły rewanż.Ale mimo wszystko,Andres dzisiaj zgasł, w obronienie było jakości ale cieszy mnie Ter Stegen . Żadnego spotkania w LLiga a musiał sprostac takiej presji.Z dobrze grającą defensywą chłopak da Barcelonie naprawdę dużo spokoju.
Moje obawy-już na poważnie mogę streścić w dwóch słowach: rozluźnienie+zmęczenie+ mecz na Calderon.Tego się obawiałem.Bo Lucho może myśleć o tym co tu i teraz ale czy piłkarze podobnie?Ja już taki jestem ,że zadaję sobie sporo pytań ....A komentarze? Czytam te ciekawsze i jeśli mają więcej jak dwa,trzy wyrazy.
Rozumiesz już mój niepokój przed spotkaniem? Tak juz mam ,nie jestem jasnowidzem,tylko coś za dobrze przędli ostatnio a ta przegrana Bayernu z Augsubrgiem to podpier.olka była. Mam nadzieję,że dziś to był najgorszy mecz jaki Barcelonie mógł się trafić.Bo ja nie wyobrażam sobie tak zagranego finału
Przynajmniej jeden co podziela mój stan ducha.Chociaż w tym niepokoju jest trochę dziecinnej radości z tego powodu,że Barca jest tu gdzie jest.Wiadomo,że w miarę jedzenia apetyt rośnie ale racjonalnie,to co osiągnęli w tym sezonie to już bardzo dużo i daje mi to dużo radości.
10
Ciekaw jestem jak on zniesie rozstanie z Barceloną? No i jak zniosą to kibice?
Łezka się kręci Mateusz po tym Twoim felietonie...
1
Tylko żeby mu z rąk nie wypadł ze złości
9
Mam nadzieje,że wróci bardzo szybko na CN tym razem w roli trenera.To co zmajstrowali na Milan podczas nieobecności Tito to było dzieło sztuki.
1
To jest smutna wiadomość,bo odchodzi legenda-piłkarz,który mimo swoich lat wciąż potrafi dać drużynie to czego ona oczekuje-spokój i pewność w środku pola.Ale uszanujmy tę decyzję
1
Spoglądając na Real z pierwszej części sezonu to ten styl był interesujący.Mimo,że nie oglądam zbyt wielu spotkań RM to te z Barceloną były obowiązkiem a w tych spotkaniach Real grał solidny miły dla oka futbol.Jak to już ktoś tutaj napisał-poprzez egoizm swojej gwiazdy stają się jednak zbyt przewidywalni. Ancelotti jest świetnym szkoleniowcem i jeśli się go pozbędą to będzie ich ogromny błąd.Mieli Mou,teraz mają Carlo-to naprawdę świetni trenerzy.Ale jeśli oni nie są w stanie nic ugrać z drużyną ,jeśli nie są w stanie zapanować nad gwiazdami,jeśli Perez woli wyrzucić Włocha niż pozbyć się Ronaldo to znaczy,że Klopp będzie miał ten sam problem,bo ustalanie składu będzie zmuszony zaczynać od Portugalczyka.Dla nas,kibiców Barcelony problemy szatni na Bernabeu moga w pewnym sensie tylko cieszyć,choć mnie osobiście ani to ziębi ani grzeje.Niech kupują ,niech sprzedają,mogą sięgać po wszystkie puchary i po żadne.Liczy się dla mnie tylko ekipa z Camp Nou,bez względu na to co wrzuci do gabloty na koniec każdego sezonu.
2
Ładnie to ująłeś
1
Nie ma o tym pół zdania w poważnych mediach.Jest wzmianka ,że De Gea porozumiał się p o n o ć z Realem ale o Kloppie ani słowa.
2
Cieszy ta inicjatywa wiernego czytelnika Eoren
3
http://imagecache.crowdynews.com/resize/624/?url=http%3A%2F%2Forgulloso.es%2Fwp-content%2Fuploads%2F2015%2F05%2FEl-significado-real-de-la-BBC.jpg
To jest całkiem niezłe
1
To,co napisałeś ma w sobie bardzo wiele logiki.Jednak sprzedaż CR jest faktycznie ryzykowna nawet, a może przede wszystkim, z punktu widzenia biznesowego.Poza tym nie umniejszajmy wartości sportowej zawodnika,który również jako asystent jest wysoce skuteczny (bo Picchichi ma raczej w kieszeni).
Taki ruch ( sprzedaż CR) mógłby wykonać ktoś,kto nie patrząc na zyski ze sprzedaży koszulek chciałby zbudować monolit,którego zadaniem byłoby wygrywanie trofeów.Perez raczej zmieni trenera,wierząc w jego autorytet i umiejętność podporządkowania sobie graczy niż sprzeda kurę ,która znosi złote jaja ( czyt, wzbogaca klubową kasę).Sam CR też nie odejdzie-jak napisał kolega Mekson-wierząc w wyjątkowość swojej misji na Bernabeu i swoje możliwości.
24
To mistrzostwo niech będzie poświęcone Tito.
1
Spóźnione ale...
Taka jest specyfika piłki nożnej,że gra się do ostatniego gwizdka sędziego i do ostatniego gwizdka trzeba mieć nadzieję na korzystny rezultat.
Kiedyś napisałem,że jestem i tak zadowolony z tego co zrobiła ta drużyna w tym sezonie,więc trudno nie być zadowolonym.Podrażnić mnie mógł ewentualny przegrany finał z madrylami bo już widzę,słyszę,czytam te ochy ,achy nad Madrytem...Ale faktycznie czasem miewam paranoje.
A jeśli mówimy o kibicowaniu to z całą pewnością możesz stanowić przykład do naśladowania.Często sie tutaj czyta,jak choćby przy okazji meczu z RSSS,że "tego nie wygramy". Ja myślę,że nie tyle innym brak wiary ile jest to taka postawa asekuracyjna.Każdy oczywiście chce wygranej swojego klubu ale biorąc pod uwagę niekorzystny wynik po zakończeniu meczu jest mniej rozczarowany co za tym idzie,gorycz jest "mniej gorzka".
Jednak ludzi z głęboką wiarą ,takich jak Ty cenię o wiele bardziej.
Póki co 1 z trzech staje się faktem.
1
nie,waliłem a kanał
4
Espanyol nogi rozłożył i CR nabija licznik z frustacji.Tylko,że dzisiejszy gol Leo jest więcej wart jak wszystkie Ronalda strzelone w tym sezonie.
1
Samobójczy gol
3
Valdes pojawia się między słupkami MU
2
Najwyższy podatek w Europie to płacą Francuzi bo aż 75 %.Natomiast jeśli piłkarze poproszą o podwyżki to ten artykuł nie musi być wyssany z palca.Biorąc pod uwagę zmianę w podziale zysków z transmisji,rzeczywiście może odbić się to niekorzystnie na portfelu Barcelony.Ale autor artykułu zapomniał,ża w tym roku wpływy z LM będą znaczące zaś zarząd w kontekście tych problemów powinien silny nacisk położyć na renegocjowanie kontraktu z Nike,a ewentualne zdobycie pucharu LM powinno stanowić silny argument z producentem sprzętu sportowego.Natomiast źródło to sport tvn24.Nie wiem skąd mają takie
info? Czy ktoś od nich fatygował się by rozmawiać z Fausem,czy może zdanie wyrwane z kontekstu i wokół tego zbudowano własną teorię?
No i te 4% podatku więcej jak w Madrycie to raczej symbol pewnej nierówności.No i następna sprawa to wzmocnienia.Barca nie brałaby pod uwagę tak drogich zakupów na środek pola gdyby musiała zrezygnować z jednego z cracków .Natomiast autor tekstu chyba nie wie,że jest zakaz transferowy,więc latem nikt odejść nie może ,na pewno nie 2015 roku.
Więc i tak i nie.Ma to pewną logikę ale jest też wiele nieścisłości.Czas pokaże co dalej.
1
Na 11 ?Czyli teraz powinna grac Barca a jakoś nie widzę nigdzie transmisji.O co chodzi?
3
Można wierzyć albo i nie,jak komu pasuje.Trzeba jednak wiedzieć,podważając wiarygodność Sportu czy MD,że nie są to media na poziomie Faktu a media,które są bardzo blisko klubu z Camp Nou.Z pewnością mają ludzi,którzy dostarczają im informacje a czy zostaną one przekazane w rzetelny sposób to już inna historia.Wiadomo,że dziennikarze lubią dodawać coś od siebie by zaistnieć,wybić się w środowisku. Nie wolno natomiast całkowicie podważać wiarygodności tych mediów,bo na ich informacjach opierają się często takie prestiżowe tytuły jak France Football , L'Equipe czy Corriere dello Sport.Z cała pewnością również mają nieco większą wiedzę od nas,Użytkowników tego zacnego forum.Poza tym pewne fakty są do sprawdzenia,istnieje coś takiego jak prawo cywilne.Za pisanie kompletnych bzdur można podać media do sądu.Zatem jak bardzo wyolbrzymiono konflikt LE i Leo wie jedynie szatnia i ludzie ze środowiska.
1
Gundogana trapią kontuzje ostatnimi czasy poza tym nie błyszczy już tak jak wtedy,gdy BVB ogrywała Real.Słabe wyniki zespołu też wiele mówią o jego formie .Chyba,że...rezerwa.
4
Tuttosport pisze,że Juve ponoć odrzuciło ofertę 80mln od Barcelony a francuski L'Equipe że Juve chce za Pogbę ...80 mln.Trafisz tu za mediami?
2
Trochę nie na temat ale ciągle o piłce a konkretniej o fair play.Są i akcenty z Barcelony ale chyba największe wrażenie robi David Luiz szczególnie od 8,38 min
1
Ewentualny brak Alvesa i Suareza byłby sporym osłabieniem.Mam nadzieję,że na Calderon wyjdą w pełni sił obydwaj
17
Kokaina nie jest najlepszym środkiem na rozum a tej Diego nawciągał się co nie miara i czasem zdarzają mu się niefortunne wypowiedzi.
1
Po jakiej lidze ,przecież to spotkanie można przegrać byle wygrać z Depor i tyle.A spotkania z Depor chyba nie położą.
1
Ta,tylko za 3 tygodnie to właśnie finał się odbędzie.Real w formie to nie jest najlepsza nowina dla Barcelony.
1
Dla nowych zawodników,którzy dołączyli do zespołu na początku tego sezonu ,to co się dzieje w Barcelonie musi stanowić nie lada przeżycie.Rakitic,Suarez,Bravo,Ter Stegen,Mathieu-pierwszy sezon i już finał LM,finał CdR a także ( na 99 % ) mistrzostwo Hiszpanii.
1
Chyba za wiele lekceważenia chociaż dwa gole ustawiły rewanż.Ale mimo wszystko,Andres dzisiaj zgasł, w obronienie było jakości ale cieszy mnie Ter Stegen . Żadnego spotkania w LLiga a musiał sprostac takiej presji.Z dobrze grającą defensywą chłopak da Barcelonie naprawdę dużo spokoju.
Moje obawy-już na poważnie mogę streścić w dwóch słowach: rozluźnienie+zmęczenie+ mecz na Calderon.Tego się obawiałem.Bo Lucho może myśleć o tym co tu i teraz ale czy piłkarze podobnie?Ja już taki jestem ,że zadaję sobie sporo pytań ....A komentarze? Czytam te ciekawsze i jeśli mają więcej jak dwa,trzy wyrazy.
1
Rozumiesz już mój niepokój przed spotkaniem? Tak juz mam ,nie jestem jasnowidzem,tylko coś za dobrze przędli ostatnio a ta przegrana Bayernu z Augsubrgiem to podpier.olka była. Mam nadzieję,że dziś to był najgorszy mecz jaki Barcelonie mógł się trafić.Bo ja nie wyobrażam sobie tak zagranego finału
1
Przynajmniej jeden co podziela mój stan ducha.Chociaż w tym niepokoju jest trochę dziecinnej radości z tego powodu,że Barca jest tu gdzie jest.Wiadomo,że w miarę jedzenia apetyt rośnie ale racjonalnie,to co osiągnęli w tym sezonie to już bardzo dużo i daje mi to dużo radości.