sojerrrr
Dołączył/a: styczeń 2011
88 obserwujących
26 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
sergio91
Przez chwilę nie wiedziałem, czy odpowiedzieć Ci na Twój komentarz, ale skusiłem się. Po pierwsze, jeśli chcemy normalnie dyskutować między klubami nie powołujmy się w źródłach na prasę brukową, która od dawna wszystko koloryzuje. Coś tam między Arbeloą, Karanką i Messim było, ale nie wiemy tego dokładnie. Nie chce mi się również wierzyć w lśniącą zbroję rycerzy Arbeloi i Karanki, którzy omijają ten temat w mediach mimo, że dziennikarze w Hiszpańskich mediach są tak bardzo głodni tego typu "materiałów". Nie chcę Messiego bezpodstawnie uniewinniać w tej sytuacji, ani też go obwiniać. Fakty są takie, że coś sobie powiedzieli, być może jak niektórzy sugerowali, Messi mógł odnieść się do sytuacji na boisku, w której Arbeloa bez piłki podbiegł do niego i go kopnął:
lub jakichś innych prowokacji czy dyskusji. Druga sprawa to taka, że nikt z normalnych kibiców Barcy (mam nadzieję) nie uważa Messiego za świętoszka, który w każdej sytuacji na boisku zachowuje się jak należy. Przeważnie trzyma nerwy na wodzy, ale czasem mu puszczają. Na pewno nie powinien był na SB kopnąć piłką w kibiców, czego nikt tu nie pochwala. Fakty są takie, że ich nie ma. Zawsze byłem tego zdania, że niech najpierw wypowiedzą się osoby „pokrzywdzone”, niech zbiorą cokolwiek, jakieś zdjęcia, materiały wideo, audio. Nie jest winą Messiego, że i w tej sytuacji Arbeloa i Karanka kryją Messiego i nie chcą wyjawić jego plugawego zachowania opisując ze szczegółami. Ani Messi, ani Arbeloa, ani Karanka nie chcą już gadać o tym, być może wszyscy mają coś na sumieniu i nie chcą dawać pożywki prasie. Skupmy się na faktach, nie plotkach. Coś tam było, nic więcej nie wiemy.
CD
0
Gallaret
Czy jest to spowodowane takimi, a nie innymi przyczynami, również nie potrafię zrozumieć niektórych decyzji Tito, szczególnie zgodzę się z Tobą jeśli chodzi o pozycję Cesca i Iniesty. Ja akurat Villę widzę w podstawowym składzie na Milan i powinien zagrać w środku, Messiego chciałbym zobaczyć na prawej, choć pewnie tak nie będzie. Najbardziej denerwuje mnie, w jakiej "klatce" musi grać Messi. Problemem Barcy jest również to, że mnóstwo jest pomocników, a ilu napastników. Nie wiem jak to wygląda na treningach, być może trenerzy i sztab szkoleniowy mają swoje racje, ale widać, że należałoby w meczu rewanżowym zaryzykować.
0
Markus32
Na pewno nie będzie to trwać wiecznie, Milan Sacchiego czy Galacticos też miały swoją chwilę w historii futbolu, ale to nie jest jeszcze ten sezon, może za dwa - trzy. Nie mamy wystarczających jeszcze ku temu powodów, żeby tak twierdzić. A piłkę dalej gramy bardzo dobrą, wierzę, że da się powrócić na właściwe tory i przede wszystkim wiele będzie zależeć od ewolucji tiki-taki, bo sam styl jest piękny i skuteczny, tylko trzeba go udoskonalać. Wiesz, jak akacja rośnie i wytwarza kolce, żyrafie też wydłuża się szyja i jęzor sprawniejszy :)
0
Markus32
Jak na chwilę obecną Guardiolę wyżej cenię od Tito, ale dajmy Tito dokończyć ten sezon, zobaczymy jak się sprawy rozwiną. Trenera poznaje się wtedy, gdy drużyna ma kłopoty i teraz je ma, zobaczymy jak się sprawy potoczą i podsumujemy pracę Tito.
0
Legia1916
No to jest w ogóle porażka. CN i tak samo (albo jeszcze gorzej) SB to stadiony turystyczne. 2 metrowe bułki, aparat fot., słonecznik i fajka (nie wiem jak teraz z zakazem palenia) to dla niektórych wszystko. Szkoda, że tak wygląda kibicowanie, w ostatnim GD wyglądało wszystko przepięknie, 100 tys. gardeł śpiewało hymn, flagi, cała oprawa, wszystko było jakby przygotowane na konkretną chwilę, ale gdzie zniknęli podczas meczu? Czasem chciałbym więcej zaangażowania podczas meczu, bo czasem słychać ogromny szum gadki-szmatki, a nie ma przyśpiewek. Jak się czują wtedy piłkarze, jak na wyjeździe albo neutralnym stadionie? Wyobrażasz sobie jakby się zachowali wtedy kibice na OT, zresztą usłyszymy za niedługo ich doping. Nie lubię ultrasów i temu podobnych ludzi, ale przyznać trzeba im jedno, doping mają najlepszy.
0
Markus32
hehe pesymistą jesteś i może też w jakimś stopniu realistą (w jedynym tego słowa znaczeniu :)), ale uważam, że zbyt szybko wyciągasz wnioski i przenosisz je długoterminowo, nie mówię że nie możesz mieć racji, ale po co zakładać najgorsze? Jeśli miałoby tak być, to nie ma sensu już teraz takich wniosków wyciągać, w tej chwili gramy źle. Nawet jeśli odpadniemy w następnym sezonie może być zupełnie różnie. Jeśliby następne sezony Barsie kończyły podobnie i w podobnie beznadziejny sposób Barca dawałaby się ogrywać, wtedy uwierzyłbym w złe czasy Barcelony. Nie mamy powodów jeszcze generalizować, jak to będzie w przyszłości. Nawet jeśli przegramy z Milanem. Uwierz mi, ogólnie podzielam Twoje zdanie i też nie widzę tego kolorowo, jednak nie osądzałbym tego aż tak radykalnie
0
* do Legia1916
0
"Oni nie mogą wygrać Ligi Mistrzów, a nam się to udało" i to od 2006 r. (sezon 2005/06) udało się nam aż 3 razy :) To jest fenomen.
0
Markus32
To prawda, tym bardziej, że strzelić 4 bramki drużynie pokroju Milanu grającej otwartą piłkę jest niezwykle trudno, a co dopiero triple-decker busowi... Stąd ja wierzę w jedno: 2-0. Bo do cholery trzeba się w końcu przełamać, musi kiedyś być ten pierwszy mecz, w którym Barca choć raz bramki nie straci. Obiektywnie myślę, że jednak straci i będę kibicował wersji z 4 golami, jeśli bramka wpadnie. Tu wolny i Puyol z główki, 1 wolny karny, reszta po błędach obrońców w ataku pozycyjnym. :) Do 90 minuty choćbym miał się zesrać, będę wierzył!
0
*chciałem napisać nie trzeba być najlepszym, żeby w LM wygrać - sorry
Markus32
Nie wierzę w to, żeby szala tak po prostu się przechyliła na korzyść Realu i że z każdym następnym pojedynkiem będziemy przegrywali/ remisowali. Myślę, że to będzie różnie raz wygrana, raz przegrana, poza tym Barca w miejscu stać nie będzie, tak by było, gdybyśmy nie wyciągali wniosków z ostatnich meczów. Dobra, powiesz jakie wnioski po Milanie wyciągnęliśmy i że ta sama 11 i ustawienie. Nie sądzę, że w rewanżu z Milanem Tito zagra w ten sam sposób. Jeśli tak będzie pierwszy rzucę kamieniem. Jeśli przegramy, ale będę widział, że w ustawieniu i w zmianach pozytywy, powiem trudno, szkoda, że zawaliliśmy pierwszy mecz i nie udało się tego odrobić. Nie ścierpię tylko jednego - jeśli przegramy w ten sam sposób.
0
"Nie trzeba być najlepszym w lidze żeby wygrać LM " - dokładnie! Ale wiara często przeczy logice. Poza tym mówisz, że teraz nie jesteśmy najlepsi. To też wykorzystam Twoje podejście i stwierdzę, że właśnie z tego powodu Barca może wygrać LM :) Ale ze mnie polityk.
0
Legia1916
To prawda, nie możemy tu mówić o jakimś totalnym poniżeniu. przecież Barca wygrała w pierwszym ligowym pojedynku również 1-3 na SB w poprzednim sezonie. W meczach z Realem takie wyniki się pojawiają, oni się cieszą, bo cały czas mają nadzieję, że w końcu przerwą świetną passę Barcy i znów będą dominować w następnych latach, a każdy z kibiców Realu chciałby w końcu, żeby ta gadka o "zmianie cyklu" stała się faktem i porażki 5-0 i 2-6 poszły w zapomnienie.
0
Legia1916
Akurat nie pamiętam tej sytuacji, o której wspomniałeś, może pamiętałbym zaraz po meczu. Zobaczymy, nie ma co prorokować, ale jeśli już miałbym stawiać na to, że ktoś wyleci z czerwoną, raczej nie stawiałbym na niego, a bardziej właśnie Alonso, Arbeloa, Ramos, DiMaria, Pepe ;D
0
Markus32
Jasne, to jest to, co Barcę właśnie różni w ostatnich dniach z Realem, mimo złej motywacji, potrafili stawić czoła trudnym wyzwaniom i to na pewno kibice Realu doceniają zapominając im stratę punktów w lidze. Mnie też jako kibica nie satysfakcjonują w pełni i nie będą najbliższe wygrane w PD... Taki już los, zła taktyka + obniżka formy niektórych piłkarzy. Najgorsze jest to, że gdy w lidze mamy pełen obraz formy zespołu w całym sezonie, tak w LM i PK losy ważą się właśnie w konkretnych tygodniach.
No co ty? Głowa to jedno, ja też to obiektywnie widzę nie najlepiej, ale cały czas wierzę w remontadę. Da się odrobić i strzelić te 4 bramki, wierzę w to, w najlepszym wypadku doprowadzić do dogrywki, choć wiadomo jak jest z tymi golami wpuszczanymi na Camp Nou... Musimy wierzyć :) I być naiwni, choćby nie wiem co, a wierzę, że Tito i drużyna odmienią losy LM i wyjdą na tym z twarzą. Mówisz, Barca ma nie dać rady? :)
0
Legia1916
Varane to diament do oszlifowania. Jasne, że prędzej czy później w profesjonalnej piłce takie rzeczy się zdarzają jak samobój obrońcy. Najlepsi nieraz robili paskudne błędy. On jest jeszcze młody i niedoświadczony, więc mogą mu się zdarzyć błędy, które zresztą i najbardziej doświadczonym się zdarzają. Nikt nie powinien po jednym sezonie (kilku meczach) robić z niego zbyt wielkiej gwiazdy. Fakt faktem na razie jest dobry i potrafi dość czysto interweniować. Najlepiej poczekać z oceną do kilku sezonów, wtedy będzie pełniejszy obraz Varane, nie takich "prodigy" już w piłce nożnej się przewinęło. Co do MU - Real - każdy może awansować.
0
rade123
Powiem Ci, że chciałbym zobaczyć ich (Busquets i Song) razem na boisku, nie byłby to głupi pomysł. Jednak wątpię w to, żeby Tito tak zrobił. Tak już w ogóle wybiegając w fantazję, tak sobie myślę, jakby wyglądał mecz, gdyby Barca ustawiła autokar na swoim polu? Oczywiście, przy założeniu, gdyby lepiej wychodziła z kontrami niż teraz. Tak czysto hipotetycznie myśląc, ciekawy jestem jak by się skończył mecz hehe
0
Markus32
Poza tym popieram Twoje ostatnie zdanie! :)
0
Markus32
"Tutaj chodzi o motywację, której po zdobyciu w ubiegłym roku mistrzostwa Hiszpanii zawodnikom Realu trochę brakuje zwłaszcza w pojedynkach z "ogórkami"."
Jeśli to, co mówisz jest prawdą, to tylko bardzo źle świadczy o zawodnikach Realu. O ile pamiętam, Barca - ma 5 zwycięstw (2+3) La Liga po jednym przerwanym przez Real sezonie. Znowu Barca triumfuje przez 3 lata i Real odbiera jej ligę i już jest zmęczony? Brak piłkarzom motywacji? Nie chcę w takie rzeczy wierzyć. To już prędzej o to mógłbym po ostatnich sezonach posądzać piłkarzy Barcy, gdybym był fanem Realu. Wiesz ostatnie porażki rzeczywiście już mogą być przyczyną mniejszej wiary w odrobienie strat w lidze. Ale mam jedno pytanie, jak wyglądała forma realu na początku sezonu (poza SP)? Na samym początku już zawalili mecze. I regularnie zawalają co jakiś czas. Poza tym, nie chodzi o pogoń w lidze samej Barcelony. Nie wstyd im, że dają się łatwo zdominować w punktacji rywalowi zza miedzy? Atletico może skończyć na 2. miejscu. A może Realowi tęskno do kwalifikacji do LM? Cóż, ja to przynajmniej tak widzę :) Pozdrawiam.
PS. Ogórki to bardzo smaczna zagryzka przed głównym daniem. Real w poprzednim sezonie wiedział o tym.
0
Legia1916
To prawda, MU to też drużyna dobrze grająca z kontry. Czy będzie dokładnie w odwrotnej sytuacji? To wszystko zależy od taktyki na mecz. Mam nadzieję, że Dziadek przechytrzy Mou i będziemy oglądać dobry mecz w dwie strony, bo nie chce mi się wierzyć, że Real nie strzeli na OT jednej bramki. 1-1 wg mojej opinii było wynikiem nieodpowiadającym temu, co się działo na SB, wg mnie Real na tym wyszedł gorzej niż chciał. Nie kibicuję w tym meczu nikomu, niech się dzieje wola nieba i wygra lepszy. Real jest wg mnie lepszą drużyną od MU, ale to co na papierze nie zawsze przenosi się na wynik. Bardzo ciekawy jestem tego meczu. Mam nadzieję, że tym razem zobaczymy Naniego i Robina i w lepszej formie Rooney'a.
0
Zadnego GD nie poddadzą ot tak, jednak strategicznie wiadomo, że lepiej siły zachować na decydujący rewanż na OT. Jutrzejszy mecz jest też w pewien sposób psychologiczną zagrywką. Jak wyjdą częściowo rezerwowym składem i przegrają, powiedzą: "To co najważniejsze zdobyliśmy, musimy teraz skupić się na pojedynku z United", jak zremisują bądź wygrają: "Nawet nasze rezerwy potrafią stawić czoła Barcelonie". Zawsze stoją na wygranej z psychologicznego punktu widzenia. No chyba, że dostaną 5-0 hehe ale na chwilę obecną po prostu liczmy na drobną wygraną i uratowanie kolejnych 3 punktów.
0
Yamakashi156
To, że Mou to świetny taktyk to się zgodzę, ale mam pewne wątpliwości, czy jest to świetny taktyk skupiając się na tym sezonie. Nie rozumiem przegranych/ zremisowanych w dość łatwy sposób meczów Realu z dołem tabeli. Espanyol, Osasuna, Granada, czy w pierwszym meczu CdR z Celtą. Gdzie się podziała wtedy jego taktyka? Nie chcę przez to negować jego umiejętności trenerskich, ale w wielu meczach Królewscy byli po prostu bezradni, nawet w niektórych wygranych, w których ktoś w końcu strzelił decydującą bramkę. Mam wrażenie, że Mourinho lubi być atakowany i wyćwiczył prawie do perfekcji kontry i jest to główny as w jego rękawie, natomiast gdy przeciwnik zmusza do gry atakiem pozycyjnym, Real znajduje się w gorszej sytuacji i mecz raz wychodzi, raz nie.
0
N2O
Popieram N2O, mówię Wam damy radę. Czasem mnie denerwuje jak kibice nie wierzą, że 2-0 mimo złych ostatnio pojedynków JEST do odrobienia. Wkur... mnie to jak w prasie się skreśla Barcę i dlatego trzeba to udowodnić. Uwierzcie, że da się to zrobić, a jak się nie uda najwyżej będziemy marudzić po meczu. Do 90 minuty trzeba wierzyć, ja wierzę w remontadę i w to, że: que mai ningu no ens podrà torcer. Pozdro.
0
barcatikitaka
Co do Coxa. Zawsze łatwiej jest pisać niż samemu prowadzić drużynę i wziąć pełną odpowiedzialność za rozwiązania taktyczne. To coś jak z naszymi ekonomistami w kraju, wielu jest wybitnych, każdy wie, co trzeba zrobić, a gdy pakują się do polityki, to już to tak pięknie nie wygląda :)
0
Kapitan hawk
haha Ishizaki to akurat bardziej przypomina mi Pepe ;D
0
A co do sytuacji Tito, to jasne - trzeba to zrozumieć. Ja tylko mówię o faktach. Zdrowie zawsze jest najważniejsze, ale jeśli Tito nie jest wstanie, to ktoś powinien być.
0
Kapitan hawk
No właśnie potrzebny nam ktoś jak Kapitan hawk :) Tsubasa, ale w wersji trenerskiej. Na poważnie, nie chcę zmiany Tito, chcę tylko, żeby wyciągnął wnioski taktyczne i poczytał zonalmarking, bo dobrze piszą. Tito i Roura to wiedzą, cały czas to mówią, a potem jak ktoś świetnie napisał Roura zadzwoni do Tito w NY i spyta się: - To co? Zmieniamy coś na Milan?
A Tito zaspany: - Tak, zmień Pinto na Valdesa.
No można się śmiać, ale tak to teraz wygląda. ;/
0
Kacper_Barca
Tak. I szczególnie przywiązałbym uwagę w przygotowaniach na następne mecze do pktów 2. i 4., które wymieniłeś.
0
MMM, barcatikitaka
A ja tak czekam i czekam na wolniejsze tempo pojawiania się kolejnych komentarzy, już chciałem coś sobie skrobnąć, ale moje dłuższe wypociny nie mają sensu, szczególnie, gdy w takim natłoku postów zapomniałem, co chciałem powiedzieć :) W ogóle dziś rozkojarzony jestem.
0
Powiem jedno: Que mai ningu no ens podrà torcer!!! Baaarca!!! :)
0
Liczby liczbami, trza spiąć dupę i do boju po finał.