0

3) strzały z dystansu. Nie należę do tych, którzy lubią zbyt częste strzały z dystansu. Lubię, gdy piłkarze posiadają piłkę i nie oddają głupich strzałów na bramkę w byle jakich okazjach, jestem jednak za tym, by od czasu do czasu ktoś rąbnął zza pola karnego. Nawet, gdy strzał będzie niecelny, przeboleję. Ale zauważcie, że strzały z dystansu są jednym ze sposobów obejścia drużyn stawiających "autobus" i zauważcie, że pierwsza bramka Messiego padła po dobitce po strzale Fabregasa chyba z 24 metrów. Nie chcę, żeby drużyna waliła co chwilę na oślep, tylko czasem aż się prosi, żeby oddać w kilku sytuacjach na mecz strzał. W reprezentacji Hiszpanii częściej oddają takie strzały i wg mnie przynosi to korzyści. Choć wiadomo, w sytuacji, w której da się podać do lepiej ustawionego kolegi, rzeczywiście jest lepiej podać.

0

2) gra z rzutów rożnych (tu można usprawiedliwić niskim wzrostem, jednak widzę, że wiele wbitek jest źle wybijanych, zresztą Barca bardzo często rozgrywa piłkę na krótkie podanie. W tym elemencie gry denerwuje mnie, że każda drużyna to widzi i gdy ma okazję, po prostu wybija na róg, bo wie, że Barca z rogu (poza wyjątkami) nie stanowi wielkiego zagrożenia porównując z rywalami w lidze. Róg dla Barcy to jak po prostu przedłużenie gry, a nie groźna akcja. Ale jak mówię, w pewnej mierze usprawiedliwiam to niskim wzrostem zawodników.

0

Żeby jeszcze przyczepić się do minusów gry Barcy denerwują mnie (co się w zasadzie nagminnie powtarza):
1) gra z kontry (wiem, że Barca tego nie stosuje zbyt często, bo gra w inny sposób i wiem, że trudno jest kontrować drużyny stosujące "autobus", mówię tu o przypadkach, gdy o kontra aż się prosi, Barca mając okazję do sensownej kontry często robi to zbyt wolno). Dzisiaj Alexis miał okazję strzelić z kontry, ale niestety piłka mu się pod nogami zaplątała, chciał po nią wrócić, jednak Tono był szybszy i co miał zrobić, jak po prostu się na piłkę rzucić. Większej skuteczności w tym elemencie gry najbardziej mi brakuje. Tam gdzie trzeba, należy stosować kontry, a mam wrażenie, że Barca ich czasem unika.

0

Ale dobrze, że Iniesta trochę odpoczął. I Xavi wróci. W dużej mierze od jego i Xaviego dyspozycji będzie zależeć mecz w LM

0

Oj brak Iniesty był widoczny i to jaki. Również Xaviego. To jest przerąbane, jaką odpowiedzialność bierze na siebie Messi, żeby i rozgrywać i walić bramki...

0

blaugrana158

Dobrze mówisz, choć daleki byłbym od porównywania amatorskiej gry na podwórku do profesjonalnej, ale w tym akurat przypadku rozumiem, o co Ci chodzi :) Cierpliwości bez końca przecież mieć nie można. Tylko chciałbym, żeby jego umysł nie był tym zajęty, żeby raz podszedł do meczu po prostu na luzie. Pamiętam, że i z Pedro były takie problemy, aż się skończyło, że musiał swoje odpracować w drugiej drużynie. Mam nadzieję, że w szatni koledzy nie wypominają mu tego, bo wiadomo człowieka w dołku nie ma co jeszcze dobijać. Poza tym wiem, że Alexis to profesjonalista i ma na tyle rozwinięte poczucie samokrytyki, że sam wie co źle zrobił. Czas pokaże, co z tego będzie.

0

W chwili, w której to piszę widzę, że procent ludzi z poczuciem humoru na tej stronie urósł do 4.61%, zapewne wzrośnie do jutra o trochę, może nawet do kilku procent więcej, ale o co mi chodzi. Mówiąc "z poczuciem humoru", mówię celowo ironicznie. Szanuję, że Wam się podoba gra Alexisa ogólnie i pokładacie w nim wielkie nadzieje (również i ja, uwierzcie na słowo). Wiem, że wspierając Alexisa swoimi głosami macie pewnie dobry zamiar. Ale mam jedno pytanie do Was, rozumiecie, że to jest głosowanie na NAJLEPSZEGO w TYM meczu? Najlepszego! Bo mam wrażenie, że jest grupka osób, która obojętnie, jakby zawodnik nie zagrał i tak będzie głosowała po każdym kolejnym meczu na Messiego, Villę, Alexisa lub innych ulubionych etc.

0

Daj Kamienia

Ja też mam taką nadzieję i uważam, że problem wynika z nastawienia, może trochę zbyt małej wiary w siebie. Cały czas liczę, że Alexis zacznie strzelać. Jestem za tym jednak, żeby dać jeszcze szansę Alexisowi, choćby jako zmiennikowi Villi (który powiedzmy sobie szczerze, też potrafi zmarnować w niektórych meczach akcje). Ale co do Alexisa, Barca da mu z pewnością jeszcze szanse na grę w wyjściowej 11, ale powiedzmy jasno:
Barca to nie Klub Pocieszenia, to nie jest też klub, który pomaga w leczeniu psychiki czy motywacji, to nie szpital leczący smutnych zawodników nieradzących sobie z presją.
Mimo to, cały czas liczę, że Alexis zacznie strzelać! Krytykujmy go, za to, co źle zrobił, ale kibicujmy mu!

0

Chciałem jeszcze zwrócić uwagę na to, co zrobił Thiago podając do Arandy wybiegającego na bramkę. To woła o pomstę do nieba. Tak jakby niektórzy spali. Barca chyba jest w tym najlepsza, zapracować sobie na bramki, zdobyć rywala zamykając go na swojej połowie, posiadając piłkę wylać siódme poty i później zawodnik X (w tym wypadku Thiago) podaje do napastnika. Przecież takie bramki (na szczęście nie udało się to Getafe!) to najbardziej frajersko oddane bramki. Trzeba być skoncentrowanym cały czas! Wiem, że łatwo się mówi z pozycji kibica, ale wymagam tego od najlepszej drużyny, jaką wg mnie jest Barca.

0

lechu55

Prawda, tylko jeszcze wtrącę, Messi też trochę zmarnował, ale przy całym zaangażowaniu w rozgrywanie jego gry w tym meczu bym się nie czepiał. Z tego, co pamiętam swoje strzały zmarnowali: Alexis, Alves, Adriano (tu pamiętam ładną kiwkę Messiego, zlepienie obrony i podanie do Adriano, który nie wiem, czy chciał podawać, czy strzelać, ale po prostu podał wprost w ręce bramkarza), Thiago miał główkę niecelną, Messi miał też prawie pewną bramkę pod koniec I połowy, jednak Tono Martinez był już blisko niego i Messi próbując strzelić nabił go tylko na rzut rożny, później była też akcja, którą Messi rozegrał do Alvesa, ale Alves wstrzelił piłkę w nogi Messiego, zamiast podać lekko przed, tu nie winię Argentyńczyka. Fabregas również nie strzelił, ale strzał przynajmniej był mocny (chyba z 24 m, który stworzył Leo sytuację na dobitkę). Pedro oddał akurat świetny strzał zza pola karnego, który obił prawie dwa słupki :) Później niby strzelił, sytuacja była stykowa, bo piłka wyznaczała linię spalonego, a sędzia liniowy strasznie się mylił w niektórych akcjach. Ja bym z duchem gry zaliczył tą bramkę "z duchem gry", ale zostawmy sędziego, bo mówię teraz o skuteczności ataku. Tello i Iniesta, choć byli dobrymi zmiennikami, również zmarnowali po strzale, Tello prawie siadło, ale niestety piłka przeleciała nad poprzeczką. Mnóstwo piłkarzy zmarnowało swoje sytuacje. Taki niefart/ nieskuteczność w Lidze Mistrzów powtórzyć nie może! Bo nie zniosę, jak kolejna "Chelsea" wykorzysta 100% swoich kilku szans, Barca musi się wziąć w garść.

0

Cieszą celne wrzuty Alvesa na główki, kilka na pewno było. On moim zdaniem jeszcze nie gra, tego co dawniej w optymalnej formie, ale widać poprawę. Messi ładnie szukał asyst, niestety Barcelona razi nieskutecznością w ataku (i nie tylko Alexisa, inni też marnowali swoje okazje), co mnie denerwuje. Dominują, stwarzają sobie groźne sytuacje i nikt do cholery nie załaduje tej bramki! A byłby teraz krzyk, że szkoda stracić w tak głupi sposób punkty. Ale piłka jest nieprzewidywalna i równie dobrze drużyna mało atakująca może raz wykorzystać swoje i po meczu. Niby remis byłby niesprawiedliwy, ale to jest piłka i gdyby któraś z akcji na prawej stronie się udała, główka była lepiej wykonana, albo Brahimi wykorzystał 100% w doliczonym czasie byłby właśnie ten remis. Poza tym zauważcie ile zamieszania było w niektórych akcjach w polu karnym, dobrze, że piłka nie wpadła żadnemu z napastników Granady pod nogi. Rozumiem, jak Barca by nie dochodziła do sytuacji strzeleckich, ale tak nie było, brakowało cały czas ostatniego strzału.

PS. Adriano ładnie załadował, piłka przeleciała obok spojenia, ale mogła być z tego bramka tej kolejki :)

0

Gallaret

Procent głosujących dzisiaj na Alexisa to po prostu ludzie z poczuciem humoru :) Czarnego! hehe

0

Scorpion222

I tego szkoda, groźnie było w także w kilku innych akcjach, a w 92' jak Brahimi był sam na sam setkę właściwie byłem przekonany, że wpadnie. Rozumiem, że się oszczędzają na LM i sędzia liniowy też dzisiaj dał o sobie znać, ale w obronie muszą się poprawić. Granada też nieźle próbowała się przedrzeć prawym skrzydłem.

0

Pan Leszek Orłowski mnie dzisiaj rozwalił tekstem:
"- Tello, to już nie taki harcownik, jak w poprzednim sezonie" ;D

0

tristan87

A no właśnie :) też patrzę w necie na te plansze i coś mi to cały czas przypominało.

0

Ale Wy też musicie zniżać się do tego samego poziomu i obrażać Mańka? Nie ma sensu.

"grających w Parcheesi" A co to takiego jest? Muszę sprawdzić. :)

0

whatis

Nic się nie martw, on nie ośmiesza Realu, każdy pisze na swoje konto, takich pseudokibiców Barcy i hejterów jest również wielu na Waszej stronie. Czasem cieszę się, że u Was właśnie z tego powodu nie ma avatarów ;)

0

Polecam naprawdę ciekawy dokument o Messim (francuski i niestety tylko w j. francuskim, może ktoś znajdzie się chętny do tłumaczenia, bo ja niestety nie parlez-vous français). Film ciekawie zrobiony, bo opowiedziany z perspektywy chłopca zafascynowanego Messim, który zresztą sam go przypomina. Jestem w połowie, spodobał mi się, więc polecam:



PS. Może Canal+, to wyemituje u nas w polskiej wersji, bo to w końcu ich produkcja.

0

W Azji pieniądze leżą, więc dlaczego nie, a wiadomo, że każdy z klubów o nie walczy. Mnie jako kibica, bardziej ciekawi rywal :)

0

Jeśli chodzi o doping, to ja bardziej byłbym przychylny wprowadzeniu metod oceny ekspresji genów w komórkach krwi obwodowej, bo uważam, że to będzie wyzwaniem dla następnej generacji ludzi stosujących nowoczesny doping, ale to już mówię subiektywnie.

0

O "paszporcie biologicznym" też czytałem, jest to jakieś sensowne rozwiązanie, które jednak wiąże się z pewnymi kontrowersjami, ale to już na inny temat. Ogólnie byłbym jak najbardziej za tym rozwiązaniem, jeśli wprowadzić to w racjonalny sposób.
Co do kar, też nie do końca rozumiem, jakby to miało wyglądać. Myślę, że drużynowych zwycięstw nie powinno się odbierać, jeśli w danej drużynie nie wykryto u więcej niż u określonej prawnie liczbie osób (dajmy na to dwóch, trzech? - to mój wymysł), które przyjmowały substancje dopingujące. Jeśli przyjmowałoby doping więcej osób, cóż puchar stracony na rzecz najlepszego konkurenta. Co innego już przy nagrodach indywidualnych, wtedy powinno się je takim osobom niestety odebrać, przynajmniej w tych latach, w których przyjmowanie dopingu udowodniono. No i co tu w takiej sytuacji zrobić, jak nie przyznać nagrody indywidualnej sportowcowi zajmującemu drugie miejsce, chociaż to po czasie pewnie i tak żadne wyróżnienie dla zdobywcy srebra. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

PS. Co do FIFA, niech oni lepiej zajmą się systemem sędziowskim wspomaganym zapisem z kamer, jestem akurat zwolennikiem, choć nie jestem ślepy i widzę również minusy tego rozwiązania.

0

* ostatni akapit do @Pawel M. :)

0

hubi

Nie wiedziałem tego. Byłem przekonany, że pobierają i krew i mocz. Jesteś tego pewny? I czy we wszystkich przypadkach kontroli? Akurat w próbkach moczu tak samo jak we krwi można wykryć doping GH, choć jest trudniej z prostego względu. W moczu jest 100-1000-krotnie mniejsze stężenie GH niż we krwi, choć myślę, że obecnie czułość metod jest wystarczająca, żeby wykryć GH. Ale zgadzam się, powinni również zbadać krew, zawsze wyeliminuje to niechciane błędy. Tylko, czy jesteś pewny, że krwi się w ogóle nie pobierają? Może są raz takie, raz inne kontrole, w których krew również pobierają?

O to super, jestem bardzo ciekawy. Ale i tak uważam, że troszkę przeginasz z tym "wszyscy" hehe choć nie orientuję się, jak to jest w kulturystyce, tak wiem, że wielu się kusi na to.

0

Paweł M.

Wielu sięga po doping, też to widzę po znajomych, sam nigdy nie brałem.
"Jak to się mówi w branży, wpadają ci, którzy mają najgorszych lekarzy"
hehe coś w tym jest ;D
BTW. Co trenowałeś? Kulturystyka? I napisz, jak wyglądała ta sprawa z Twoim znajomym, czy jest zawodowcem i czy zrobili mu badania i serio nic nie wyszło. Aha i co brał przed dokładnie, jeśli mogę wiedzieć?

0

Ledsbourne

Twoje pytania są jak najbardziej na miejscu.
"czy właściwie w piłce nożnej możnaby mieć wymierne korzyści z zażywania dodatkowych ilości?"
Można, jak najbardziej, ale też trzeba liczyć się z mnóstwem skutków ubocznych, które szczególnie nasilają się, gdy niedozwolone substancje przyjmowane są długoterminowo. Jak wiemy, Messi przyjmował hormon tylko w ilości, która przywracała poziom GH do prawidłowego poziomu, który obecny jest we krwi chłopców w jego wieku, kiedy zaczął ten hormon przyjmować, stąd nie można traktować tego absolutnie jako formy dopingu. To coś bardziej jak powrót do normalnego wydzielania tego hormonu.
W tej sprawie już kiedyś się wypowiedziałem na tej stronie i na stronie realmadrid.pl, gdy niektórzy zarzucali Messiemu doping. Przytoczę po prostu linka z fcbarca.com, mój komentarz jest na samej górze:

http://www.fcbarca.com/44442-barca-pozwie-defensacentralcom.html?p=3

W razie pytań pisz, ale od razu mówię, też nie jestem żadnym ekspertem w tej dziedzinie, po prostu ukończyłem studia trochę spokrewnione z tematem i nie orientuję się w wielu kwestiach.

0

Paweł M.

Nie orientuję się dokładnie jak to wyglądało u Ciebie. Wiesz, ja nie mam zamiaru negować tego, co mówisz. Po prostu tego nie rozumiem, skoro piśmiennictwo tak podaje. Może pobrali od wszystkich, a akurat Twojego znajomego nie przebadali, nie zrobili tego rzetelnie, albo po prostu ma swój sposób hehe. Również mam znajomych, którzy "wcinali" co nieco, "wino" i tego typu świństwa, jeżeli wiesz, o co mi chodzi ;) akurat żaden z nich nie przechodził testów, a jeden z nich to średnio znany zawodnik MMA, tyle mogę zdradzić. Doping jest w sporcie powszechny, nie mam na to dowodów, ale tak mi się wydaje patrząc trzeźwo, z tym się zgodzę z Tobą. Choć nie uważam, że powszechny znaczy, że ponad 50% sportowców go stosuje. Aż tak powszechny, to raczej nie :) Myślę, że może kilka procent.

0

Teraz nowym wyzwaniem staje się wykrywanie tzw. dopingu genetycznego, również ciekawa sprawa z punktu widzenia postępu biotechnologii oraz stosowania najnowszego sposobu dopingowania przez m. in. manipulację ekspresji genów, lub po prostu wstawianie transgenów, kodujących różne "ciekawe" białka, za pomocą nośników, jak np. wirusów. WADA wprowadziło kontrolę i tej formy dopingu, ale szczerze, nie słyszałem, żeby kogoś na tym przyłapano, zresztą ciężko jest udowodnić komuś, że ma jakąś sekwencję nukleotydów powieloną kilkakrotnie, która koduje przypuśćmy więcej GH, EPO albo czynników wzmacniających translację białka. Ciężko byłoby udowodnić, że jakaś część DNA jest pochodzenia obcego, jeśli transgen będzie przeniesiony w odpowiedni sposób. Inną sprawą jest przeszukiwanie bibliotek DNA zawodnika i czasochłonność.

0

Eoren

Uważam też, że są wyjątki, które w jakiś sposób potrafią obejść system, choć jest bardzo trudno. Mają swoich lekarzy, chemików, farmaceutów - ogólnie mózgów od tego. Nie chcę tu wchodzić w teorie spiskowe, ale myślę, że jednak jest grupka osób, która w jakiś sposób sobie z tym radzi, co może później stać się dla nich przekleństwem w razie wykrycia, ale może też przemknąć. Zresztą jak wszędzie. Powstają najlepsze systemy antywirusowe, które zabezpieczają pentagon, największe firmy na świecie, giełdę, a zawsze znajdzie się haker, który stworzy nową wersję skutecznego wirusa. To taki niekończący wyścig zbrojeń. I nie przesadzajmy w drugą stronę, testy z tego co wiem, bardzo trudno jest przejść i nie sądzę, żeby doping w sporcie na najwyższym szczeblu zawodowym był powszechny.

PS. Swoją drogą ciekawego wywiadu udzielił ostatnio Oscar Pereiro, który wręcz oskarżał piłkarzy o doping twierdząc, że na kolarstwo zwraca się zbyt dużą uwagę :)

0

Eoren

Myślę, że to jest bez znaczenia. Głupota niestety chodzi po ludziach i są tacy, którzy potrafią wszystko postawić na jedną szalę i zaryzykować wszystko. Co do techniki i tzw. "mądrości boiskowej", czy;li wyborów podejmowanych na boisku - jasne, że nie poprawi, czego często ludzie nie potrafią zrozumieć przypisując doping Messiemu. Może jedynie u sportowca zwiększyć pojemność oddechową, natlenować krew, zwiększyć przyrost tkanki mięśniowej, zwiększyć wychwyt glukozy, zwiększyć spalanie adipocytów, regulować gospodarkę wodno-mineralną, regulować wydzielanie hormonów, ale czy piłkę oddać Xaviemu, czy asystować do wybiegającego Iniesty, czy wejść w środek obrony, takiego dopingu jeszcze nie ma. Jakby był, zapewne wszyscy by się na taki doping rzucili ;D. Doping kojarzy się z kulturystyką, sportami siłowymi, wyczynowymi, a ja uważam to za mit. Myślę, że jest obecny w większości dziedzin sportowych, z wyjątkiem szachów, gdzie jako doping wystarczą orzeszki i trochę lecytyny.

0

Inna metoda polega na ocenie zmian stężeń tak zwanych markerów działania GH w zakresie osi IGF-1 i kości. Opiera się na ocenie między innymi: IGF-1, IGFBP-1, IGFBP-2, IGFBP-3, ALS oraz tzw. markerów obrotu kostnego: osteokalcyny, frakcji kostnej fosfatazy alkalicznej, C-końcowego propeptydu prokolagenu typu I (PICP), C-końcowego telopeptydu kolagenu typu I (ICTP) i prokolagenu typu III (PIIIP). W tej metodzie czas, aby wykryć doping GH/IGF-1 jest jeszcze dłuższy, bo kilkadziesiąt godzin od momentu iniekcji. Nie wiem skąd masz takie wiadomości. Nie chcę się kłócić z Tobą o tym, co widziałeś, bo trudno mi będzie w ten sposób polemizować. Przytaczam tylko dane naukowe, tak to wygląda w praktyce, a czy są jakieś niewiadome sposoby, tego już nie wiem. Pozdrawiam :)

PS. Sorry za długość.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: