0

Nie jest Ci wstyd? Śmiesz twierdzić, że kochasz FC Barcelonę, a życzysz zdobycia mistrzostwa innej drużynie? Jakaś kpina!
Atletico zasłużyło, a drużyna której podobno jesteś "kibicem" nie??
Idź precz i nie wracaj!

0

Trochę przesadził z oddaniem życia swego dziecka za życie ojca... swoje rozumiem, ale dziecka...? Przesadził.

0

Oby ten kubeł zimnej wody wpłynął motywująco na naszych chłopaków. O meczu rozwodzić się nie mam zamiaru, bo Blaugrana zaskoczyła mnie tak, ze do tej pory jestem w szoku. Mimo wszystko kocham tę drużynę!!!

0

Dokładnie.
Uważam, że może to być pewnego rodzaju zasłona dymna i element zaskoczenia naszych chłopaków.
Pellegrini takimi rozgrywanymi szachami pokazuje, że to jednak oni boją się Barcelony. "Tata" Martino musi przygotować drużynę do starcia z najmocniejszą wersją Manchesteru City, nie analizując czy Aguero w tym spotkaniu zagra, czy też nie.

0

Nasza największa bolączka z poprzedniego sezonu, w tym stała się jednym z naszych najmocniejszych punktów.
Patrząc na wydarzenia boiskowe można stanowczo stwierdzić, że forma coraz szerszego grona piłkarzy eksplodowała. Jest to oczywiście (moim zdaniem) zasługa trenera- "Taty" Martino. Facet od samego początku budził pozytywne odczucia co do jego osoby, zdawał się być człowiekiem stanowczym, mającym konkretny pomysł na ponowne rozruszanie maszyny z Camp Nou. Lista piłkarzy pod jego wodzą, którzy eksplodowali z formą lub zaczynają ją odzyskiwać jest coraz dłuższa. Naprawdę wierzę, że ten Pan potrafi z FC Barcelony wydobyć to, co w niej najlepsze. Mam nadzieję, że nasi chłopcy dopiero się rozpędzają by w pełni pokazać nam drzemiący w nich potencjał.

0

Barcelona wychodząc na murawę miała tego dnia jedno, podstawowe zadanie- stanowczo odpowiedzieć na zwycięstwa rywali z Madrytu i tym samym utrzymać pozycje lidera. Zrobiła to w bardzo dobrym stylu- świetna gra zespołowa, wiele strzeleckich okazji, umiejętne czytanie gry i postawa piłkarzy głodnych zwycięstwa (mowa tutaj o wszystkich, nie tylko pojedynczych przypadkach) sprawiły, że Blaugrana błyszcza tego wieczoru na tle rywala.
Mecz był miły dla oka, oglądało go się z wielką przyjemnością- a to ostatnimi czasy nieczęsto serwowany przez naszych chłopaków dodatek. Czekamy na więcej takich spotkań.

0

Liderem? Jakim liderem skoro miał rozegrane jedno spotkanie więcej? Więc o jakim liderze chłopczyku mówisz???
Liderem może być ta drużyna, która po rozegraniu równej ilości spotkań wszystkich zespołów zajmuje pierwsze miejsce. LIDEREM JEST FC BARCELONA OD 59 KOLEJEK I NIE BYŁO PRZEZ TEN OKRES MOWY O ŻADNYM POWROCIE!!!

0

Tytuł nieco mylny, bo FC Barcelona pozycji lidera nie straciła już od 59 tygodni. Owszem- zdarzały się momenty grozy, kiedy po słabych spotkaniach nasz najgroźniejszy na tę chwilę rywal- Atletico Madryt mógł nas zdetronizować. Wpadki jednak przytrafiały się każdej drużynie dzięki czemu Blaugrana nadal śrubuje rekord na pozycji lidera.
We wczorajszym spotkaniu było widać, że nasi chłopcy wyszli na boisko w jednym celu- stanowczo odpowiedzieć rywalom z Madrytu na ich ligowe zwycięstwa. Cel ten został oczywiście osiągnięty i był poprzedzony bardzo dobrą grą całego zespołu. Barcelona po raz kolejny pokazała, że nie zamierza złożyć rękawic i uparcie broniła swojej pozycji.
Patrząc przez pryzmat poprzednich spotkań bardzo cieszy ilość okazji do zdobycia bramek- cieszą kolejne próby, ilość podejmowanych decyzji w postaci prób strzału z dystansu- wyraźnie nam tego brakowało co wybitnie pokazywały niejednokrotnie, pomeczowe statystyki.
Podsumowując był to bardzo udany występ naszej bordowo-granatowej armii, która zdaje się nabiera wiatru w żagle...

0

Z każdym, kolejnym meczem widać, że nasz chłopak to coraz częściej "Piquenbauer", a nie "Piket" co niezmiernie cieszy. Miejmy nadzieję, że Gerard powraca do swojej najlepszej dyspozycji.
2 bramki w dwóch, kolejnych spotkaniach do tego kilka sytuacji, doskonałe przechwyty i świetne "czytanie" gry- te czynniki wyraźnie mówią nam otwarcie, że kolejny zawodnik łapie formę i nie jest to tylko pojedynczy aspekt w jednym meczu...

0

Nigdy nie staram się komentować spotkania Blaugrany z przeciwnikiem do ostatniego gwizdka sędziego. Dlatego też może dziwi mnie tak bardzo ogrom pisanych komentarzy w trakcie meczu. Dziwi mnie również hipokryzja co niektórych "kibiców"- kiedy Barcelona przegrywa sprzedają połowę drużyny łącznie z dymisjonowaniem trenera, kiedy wygrywa wychwalają ją w niebiosa.
Fakt jest taki, że FC Barcelona wygrała, a tym samym niemal zapewniła sobie udział w półfinale. Oglądając jednak to spotkanie nie mogłem się oprzeć jednemu stwierdzeniu: nasi chłopcy znowu, po raz kolejny chceili wyjść na murawę w stylu: "wygramy, bo przecież jesteśmy FC Barceloną". Uważam, że to małorozsądne- ignorowanie rywala. Często skutki tego są bardzo odczuwalne. Prawda jednak jest chyba taka, że gdyby Blaugrana do każdego pojedynku podchodziła z przekonaniem, że dla niej "każdy mecz to finał", jak nas często na konferencjach zapewniają zawodnicy oraz trener; gra wyglądałaby znacznie inaczej. Mam nadzieję, że chłopaki zaczną dawać z siebie 100%, z każdym przeciwnikiem, nie tylko z tymi wymagającymi...

0

Pomimo iż Messi gola w swoim występie nr 400 w barwach Blaugrany nie zdobył zasłużył na tytuł najlepszego zawodnika meczu. Tym samym fenomenalnie uczcił swój jubileusz. Gratulację dla Leo...

0

Pyrrusowe zwycięstwo to niestety było. Miejmy tylko nadzieję, że Neymar nie będzie pauzował za długo i szybko powróci do gry...

0

Cesc od początku sezonu błyszczy doskonałą formą więc w ogóle nie dziwi fakt, że znalazł się w takim zestawieniu. Miejmy tylko nadzieję, ze dyspozycję oraz formę utrzyma do końca sezonu, który już w tym momencie jest dla niego po prostu doskonałym w szeregach FC Barcelony...

0

Wielu powtarza, że ogromnym pechem Portugalczyka jest życie w erze Messiego. To fakt- Messi to najlepszy piłkarz na tym świecie, zupełnie jakby był nie z tego świata. Jednak nie da się nie zauważyć, że to właśnie on jest powodem do coraz większej determinacji C.Ronaldo by być coraz lepszym. Messi Faktycznie 7 lat na podium, lecz 6 z tych lat na podium stał również CR7, co również jest niebywałym wyczynem...

0

W zeszłym sezonie w rundzie jesiennej punkty zabrał nam tylko Real Madryt, z którym zremisowaliśmy...

0

W powietrzu coraz bardziej czuć adrenalinę w związku ze zbliżającym się pojedynkiem Blaugrany z Atleticem. Każda minuta odliczana przez zegary przybliża nas do spotkania, które elektryzuje dziś całą Europę, a być może nawet i świat.
FC Barcelona będzie musiała wspiąć się na wyżyny właśnych umiejętności i pokonać rywala pokazując, że to ona słusznie zajmuje fotel lidera. Atletico z kolei będzie miało okazję pokazać, że pogoń za liderem to nie przypadek i są w stanie walczyć z każdym i z każdym zwyciężać.
Wszystkich nas dziś czeka mam nadzieję piękne, sportowe widowisko oparte na grzez fair-play i szacunku do rywala.
Całym bordowo-granatowym serduchem wierzę, że nasze chłopaki zwyciężą... tzrymając kciuki i odliczając czas do meczu życzę wszystkim sympatykom Blaugrany bajecznego jej występu...!

0

" Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem "- Leo Messi :D

0

Powiem krótko: to absurd.
To absurd, że kary nakładane na zawodników przez odpowiednie sankcje są później przez nich znoszone. Pytam zatem: w imię czego? Czemu ma służyć takie anulowanie kary? Lepszemu widowisku? Lepszemu smaku ewentualnego zwycięstwa Barcelony, bo Atletico grało w najmocniejszym składzie? Kara to kara i powinna być egzekwowana bez względu na okoliczności.
Wielu z nas jest przekonanych, że gdyby w sobotę Atletico mierzyło się z którąś z drużyn ze spadkowej strefy nie byłoby ani mowy o anulowaniu żółtej kartki ani nawet o takowej prośbie ze strony Atletico.
Nie oznacza to absolutnie, że FC Barcelona boi się rywala. Nie oznacza to również w żadnym stopniu obaw z tym związanych wśród sympatyków Blaugrany. Jednak pomimo wszystko czuję niesmak z powodu takich decyzji- bądź co bądź ma się wrażenie, że jest to broń wymierzona właśnie w orkiestrę z Camp Nou, która jakby nie patrzeć trochę zabija ideę i zdrową rywalizację sportową...

0

Napisałeś: "Myslę ze jutro szanse dostanie tello przez którego Tata nie jest zbyt często wykorzystywany w tym sezonie."
A możesz jaśniej? Sugerujesz nam, że Tello wykorzystuje naszego trenera? :D Śmiała teoria. Brawo, brawo...

0

Fabregas bez wątpienia w tym sezonie jest jednym z nielicznych graczy, który od samego początku utrzymuję tę samą, genialną formę. Jego kapitalne podania, poprzedzone czytaniem gry na boisku to poziom światowy. Czyni go to na obecną chwilę jednym z najlepszych jeśli nie najlepszym pomocnikiem na świecie. Bardzo mnie cieszy, że Cesc tak bardzo chciał wrócić do domu- na Camp Nou. Mam nadzieję, że już z niego nie wyjedzie bo Barcelona z takim pomocnikiem to niezwykle groźna Barcelona i jeszcze niejednokrotnie wiele drużyn się o tym przekona...

0

Blaugrana rośnie nam w siłę i to bez dwóch zdań. Pod nieobecność Messiego i doskonale wkomponowanego Neymara mamy będących w świetnej formie Alexisa i Pedro. Poza tym tridente obrony na czele z Cescem Fabregasem w genialnej formie, corac lepiej grającym Iniestą oraz Xawim, który bądź co bądź kiedy gra jest nerwowa potrafi starannie ją uspokoić, nadając naszym chłopakom odpowiedni rytm (szkoda, że tak niewielu to dostrzega).
Dodajmy do tego powracającego po kontuzji Valdesa, który obecnie pisze swoimi wspaniałymi interwencjami bardzo iststotny punkt w piłkarski cv- sezon życia w FC Barcelonie. Nie można również nie wspomnieć o Marcu Bartrze, który już teraz stał się obrońcą godnym wyjściowego składu.
Uważam, że półroczna praca "Taty" Martino przyniosła oczekiwane rezultaty. Patrząc na tego trenera człowiek ma wrażenie, że doskonale wie co robi. FC Barcelona, będąca pod jego wodzą coraz bardziej przypomina drużynę- drużynę, która może grać pięknie dla oka i wygrywać z wymagającymi rywalami. Mam nadzieję, że jest to dobry prognostyk przed coraz cięższymi spotkaniami, które czekają naszych chłopaków. Mam nadzieję, że Blaugrana ewoluuje by na koniec sezonu potwierdzić iż nadal są najlepszą drużyną na świecie. Wierzę, że właśnie tak się stanie...

0

Czy tylko ja widzę, że w tabeli Atletico ma już wpisane 19 spotkań? Redakcjo nie śpimy!

0

Pierwszy hat-trick Alexisa sancheza w barwach Barcelony, który rozegrał dziś genialne spotkanie...

0

Jeszcze nie widziałem, żeby w tym sezonie "Tata" Martino cieszył się tak z bramki jak z tej, którą Alexis strzelił z wolnego... :D

0

Jeśli te informacje są faktycznie prawdziwe to nalezy się z nich tylko cieszyć. To dobry znak, że władze Blaugrany nie śpią i działają. Nam- kibicom pozostaje tylko zaufać ich profesjonalizmu i wierzyć, że wybór był najlepszy z możliwych. Jeśli Marc faktycznie zasili szeregi FC Barcelony to my musimy pokazać, że zrobimy wszystko by czuł się tutaj jak w domu. Życzę mu z całego, piłkarskiego serca wszystkiego dobrego...

0

Leo Messi powraca z dalekiej, trudnej i długiej wyprawy jaką jest kontuzja każdego sportowca. Oby powrócił w swoim najlepszym wydaniu. Witamy z powrotem mistrzu.

0

Uważam, że nawrót choroby Tito Vilanovy bezsprzecznie nie powinien być brany pod uwagę do jakiego kolwiek głosowania- choroba, w dodatku tak poważna jest niewątpliwie najsmutniejszą wiadomością w całym świecie FC Barcelony. Był to cios dla samego Tito, ale równiez piłkarzy, działaczy i Cules.
To właśnie ta wiadomość podana do publicznej informacji 19 lipca powinna znaleźć się w osobnym artykule zatytuowanym: "Najgorsza rzecz w FC Barcelonie w 2013 roku."
Natomiast w kategorii " Największe rozczarowanie 2013" powinno brać się pod uwagę takie sytuacje jak dwumecz z Bayernem czy też decyzja Victora o opuszczeniu latem 2014 roku Blaugrany.
Szkoda, że autor tego tekstu nie pokusił się o osobne, dwa zestawienia- w aspekcie czysto sportowym oraz mentalnym. Szkoda, że gra toczona przez jednego z naszych- bo tak należy nazwać osobę Tito Vilonovy "konkuruje" o tak mało zaszczytne miano. Przeciez Tito ten pojedeynek musi wygrać. My zawsze mamy możliwość rewanżu...

0

Bramki wszystkie ładne, w końcu zostały wybrane z pośród bardzo wielu. Jednak chyba tylko dwie wzbudziły w sercach kibiców FC Barcelony tak dużo dobrych emocji. Mowa tutaj oczywiście o przepięknym golu Leo Messiego, który mając przy sobie tak wielu obronców wpakował piłkę do siatki drużyny z Milanu i dał tym samym sygnał do rozpoczęcia jedynej w swoim rodzaju remontady na Camp Nou. Drugą była bezdyskusyjnie bramka Alexisa Sancheza strzelona naszemu najgroźniejszemu rywalowi od wielu lat- Realowi Madryt. To właśnie po tym pięknym lobowaniu bramkarza serca każdego z nas dudniły przepełnione radością, że wreszcie po raz pierwszy od długiego czasu pokonaliśmy "Królewskich"- już wtedy stało się oczywiste, że tego zwycięstwa nie oddamy.
Więc wybór najpiękniejszej i najważniejszej bramki jednocześnie może być pomiędzy tymi dwoma. Osobiście po długim wahaniu się oddałem głos na Alexisa Sancheza z Realem Madryt.

0

Niech stadiony ponownie drżą, kiedy tłumy będą skandować "Messssi, Messssi, Messsi"..., pokazując że król powrócił na sam szczyt w swojej najlepszej formie. Czekamy na Ciebie Leo, prowadź naszą Barcelonę po kolejne zwycięstwa...

0

Móc chociaż z jednym z nich przełamać się opłatkiem i złożyć życzenia...- Święta w tedy dopiero nabrałyby magii... :)

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?