0

Jeśli Blaugrana będzie grać 90min z oddaniem i odpowiednim nastawieniem to doczekamy się kolejnego rekordu. Jeśli jednak, jak to ma zazwyczaj miejsce po strzeleniu 2 bramek, będziemy czekać do końcowego gwizdka, bo mamy kolejne 3pkt to może być ciężko. Zauważyłem, że nasza ekipa nie ma zwyczaju "dobijac" przeciwników, dając im srogą lekcję footballu, grając w pełnym gazie przez 90minut i strzelając tyle bramek ile są tylko w stanie. Odmiennąścią jedyna tej reguły była fantastyczna remontada na Camp Nou z AC Milan.
Teraz pokonać PSG, a w lidze dalej nacierać i pokazywać, że kiedy mówi się "najlepszy piłkarski klub świata" znaczy to tylko i wyłącznie FC BARCELONA...

0

Hmmm... powiem szczerze, że poraża mnie dwulicowość, zakłamanie i hipokryzja co niektórych na tej stronie. Abidal wg wielu z Was był najlepszym graczem na boisku? Błagam, litości.
Fakt, że wygrał z rakiem i że znowu gra w barwach Blaugrany to niewątpliwie bardzo ciesząca wszystkich cules informacja. Wyrósł nam Abi swoją determinacją, uporem i siłą walki na bohatera, z którego w ciężkich i trudnych chwilach moglibyśmy brać przykład. Ale czy tylko mnie tak bardzo razi w oczy zakłamanie na tej stronie wielu "fanów"? Ile miał kontaktu z piłką, przez te 22minuty, kiedy był na boisku? Pokazał naprawdę coś, co mogłoby mu dać tytuł "ZM"?
Jeśli już tak bardzo jeden czy drugi z Was się cieszy z jego występu (jak my wszyscy) to po prostu można to wyrazić w innych sposób. Bo prawda jest taka, że największymi graczami w naszych szeregach byli oczywiście Cesc i Alexis. Dołączając do tego fenemenalną wręcz grę Pique w obronie i wejście Abidala w 69minucie możemy się cieszyć, że byliśmy świadkami niezwykłego spektaklu- podziwialiśmy wielką Barcelone, chociaz już nie w takim wielkim składzie jak zazwyczaj. Szkoda tylko zwolnienia tempa w drugiej połowie...

0

Prima Aprilis był 1 kwietnia...

0

Powyższe statystyki tylko pokazują, że PSG to nie będzie spacer jak wielu uważa. To rywal oczywiście o szczebel niżej jeśli chodzi o klasę piłkarską, lecz jeśli Blaugrana nie wyciągnęła wniosków z pierwszego starcia z Milanem to czekają ją problemy.
Remonatady są wspaniałe, szczególnie te wykonane w tak bajeczny sposób, jak ta na Camp Nou, ale widowiskowe, bezapelacyjne, nie poparte żadnymi kontrowersyjnymi decyzjami zwycięstwa są równie cieszące serce sympatyka FC Barecelony. Zatem tego sobie, Wam i drużynie życzę...

0

Fakt, że UEFA zmniejszyła karę dla Ibrahimovica jest wysoce kontrowersyjną decyzją. Na tyle kontrowersyjną, że zarówno włodarze Blaugrany, jej piłkarze jak i wszyscy sympatycy sa przekonani, że jest to próba zadania ciosu z najlepsza drużynę świata. "Pozwólmy Ibrze grać, a nóż może Barcelona się poślizgnie".
Pomijam fakt, że dla widowiska to znacznie lepiej. Tylko jak racjonalnie wytłumaczyć sobie zmniejsze kary z dwóch meczów pauzowania do jednego, kiedy jest to pierwszy taki przypadek?
Tak czy inaczej wierzę, że Barcelona zagra maksymalnie zmotywowana i skoncentrowana na wywiezieniu jak najlepszego wyniku przed meczem rewanżowym, który odbędzie się na Camp Nou...

0

A teraz zadajmy sobie pytanie dlaczego w Polsce naszej ukochanej tak nie można? Dlaczego na naszych ziemiach stoi tyle niszczejących budynków, których nikt nie chce w żaden sposób wygospodarować w pożytecznym celu?
Niecałe 3mln euro to koszt naprawdę niewielki jeśli powstaje taka mała perełka współczesnej architektury. Perełka, która jest zaprojektowana w minimalistyczny sposób miły dla oka, przestronny i z wszelkimi udogodnieniami dla najbardziej tego potrzebujących- dla niepełnosprawnych.
Dlaczego w każdym, cywilizowanym państwie na świecie coś się da, a w Polsce buduje się za ogromne, wręcz kosmiczne sumy i albo powstają wyrwy lub pęknięcia uniemożliwiające szybkie transportowanie się albo ktoś zapomina lub nie wie jak zamknąć dach, co potem jest obiektem drwin we wszelkich mediach świata, kompromitując nasz kraj.
Przecież tutaj tez żyją inteligentni, wykształceni ludzie z perspektywami, możliwościami, pasjami, chęciami- tutaj, w Polsce.Czy naprawdę musimy tylko zazdrościć? Przecież można wziąć przykład i stworzyć coś podobnego u nas, od ludzi dla ludzi...

0

KingLeonidas
Jestem pewien, że Blaugrana wyciągnęła odpowiednie wnioski z pierwszego starcia z Milanem i już do takiej sytuacji nie dopuszczą. Jestem przekonany, że teraz w Lidze Mistrzów bez względu na końcowe rezultaty spotkań (a oby było zwycięskie dla naszych) zobaczymy ekipę z Camp Nou grającą z pełnym oddaniem i zaangażowaniem, pełną siebie, zdeterminowana i nastawioną na końcowy sukces...

0

Odpuścić? A może by tak powalczyć i bez względu na przeciwnika wyjść z pełnym zaangażowaniem?! Takie kalkulowanie gdzie można, a gdzie nie można sobie odpuścić może źle się skończyć. A football niejednokrotnie pokazał, że lekceważenie przeciwnika nawet tego o znacznie niższej klasie kończy się często srogą lekcją pokory. Więc nie ma mowy o żadnym odpuszczaniu- niech po prostu grają swoje najlepiej i najładniej, jak potrafią dając radość tym sobie samym i nam- ich sympatykom.

0

Jeśli nasze chłopaki podejdą do meczu bardzo skoncentrowani, nastawieni na sukces poparty 100% zaangażowaniem i skupieniem to bez problemu możemy sobie zapewnić awans do półfinału już w pierwszym meczu na wyjeździe. Wierzę, że i oni zdają sobie z tego sprawę i tak też uczynią...

0

Pewnie nie tylko ja ale i wielu kibiców Blaugrany życzyłoby sobie aby David Villa zakończył karierę w tym klubie jak bardzo dobry, światowej klasy piłkarz. Tego też życzę El Guaje i wszystkim jego PRAWDZIWYM sympatykom...

0

No i widać gołym okiem, że rosną nam kolejne gwiazdy pierwszego składu Blaugrany :) cieszy oko tak ładna gra i to tak młodych ludzi...

0

Nie rozumiem dlaczego ewentualne kupno Neymara o ile dojdzie do skutku musiałoby być równoznaczne z pozbyciem się Villi. Przecież mając ich obu w jednym ataku, wspierających Messiego Barcelona miałaby niesamowite pole rażenia w ataku. Dołączając do tego powracających do swoich optymalnych form Alexisa i Pedro i wnioski nasuwają się oczywiste.
Pozostaje zadbać o łatanie dziur w obronie i Blaugrana dalej będzie "dzielić i rządzić" na światowej scenie piłkarskiej jak to robi do tej pory, bo nie oszukujmy się- nadal jest to najlepszy klub piłkarski na świecie...

0

"A słowo czynem się stało"... jednak to bezsprzecznie prawda, że "teraz David Villa ma Camp Nou u swych stóp". El Guaje dowiódł, że jestem jednym z najlepszych. W takich momentach przypominają się słowa jednego z wielkich tego świata: "don`t judge me if you don`t know me". A wszyscy dokładnie wiemy ilu było niedowiarków, którzy oceniali Davida, nie znając jego potencjału...

0

Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy obawialiśmy się o przyszłość Davida w szeregach Blaugrany. Jego wieczne pomijanie przez sztab szkoleniowy przy wystawianiu kolejnego, wyjściowego składu był powodem niewytłumaczalnej złości i niezrozumienia, które rodziło się w sercach i umysłach nas wszystkich.
Ale sam zainteresowany- David Villa okazał się człowiekiem o wielkim charakterze. Nie awanturował się, nie błagał o kolejne minuty i szanse. Cierpliwie czekał. Wykazał się ogromną pokorą jakby doskonale wiedział, że nadejdzie moment, w którym własną grą pokarze "jestem godzien i kropka". Należy mu się za to szacunek, bez dwóch zdań.
Mnie osobiście było przykro patrzeć jak się rozgrzewa przy linii bocznej w pojedynku z Realem Madryt, kiedy całe Camp Nou skandowało: "Villa, Villa, Villa". Widziałem jak wtedy smutnymi oczami spoglądał w trybuny, a w jego oczach było widać dozgonne "dziękuje". Teraz David nam się odpłaca- za wiarę, za nadzieję, za doping i jak napisała jedna z hiszpańskich gazet: "teraz to David Villa ma Camp Nou u swych stóp" ...

0

Czy nie po to są przewidziane przepisy by je stosować? Faul Zlatana był ewidentny, z premedytacją. Zasłużył na tę czerwień. Niech zatem ponosi tego konsekwencje. Nie powinien zagrać i basta. A sam fakt odwołania się od kary przez PSG to istna kpina, bo czym można argumentować wniosek: "pozwólcie zagrać Zlatanowi byśmy mieli szansę z Barceloną jak równy z równym"? Nie pojmuję. Ibra powinien i mam nadzieję, że obejrzy ten mecz tylko z ławki. Amen.

0

Uważam, że mecze rozgrywane w Lidze, w drugiej częsci sezonu tylko pokazują, że Blaugrana nie gra na 100% swoich możliwości. Przy zdobyciu 2-3 goli i znacznemu prowadzeniu w szeregach pojawia się rozluźnienie, myśl że właściwie już zdobyło się kolejne 3pkt i wygrało. Stąd też tyle traconych bramek, wolniejsze tempo gry.
Inaczej to wygląda, kiedy trzeba zagrać na najwyższym, swoim poziomie, kiedy należy zagrać o mecz "być albo nie być" jak to miało miejsce z AC Milan. Wtedy dopiero było się pewnym, że oglądamy Barcelonę, naszą Barcelonę miażdżącą wręcz rywala w każdym sektorze boiska. Właśnie w takich meczach widzimy poziom zaangażowania zawodników, chęć woli walki, oddanie serca, płuc i zdrowia na tym polu bitwy.
Kiedy nikt nie dawał prawie szans Barcelonie na 1/4 finału Ligi Mistrzów ja powiedziałem, że Barcelona pokonując AC Milan wzniesie puchar w geście zwycięstwa na Wembley. Wirzę i jestem święcie o tym przekonany, że tak właśnie się stanie, bo Blaugrana zaczęła grać i to grać pięknie, a nie czakąc na "może się uda"... "Barcelona jest wielka, Barcelona jest piękna"...

0

Powtarzałem to od samego początku i powtórzę raz jeszcze: jestem jak najbardziej za przyjściem Neymara do Barcelony. Jeśli zarząd ma pieniądze, chce je wydać, kupując napastnika to Brazylijczyk jest jedną z najlepszych decyzji- inteligentny piłkarsko, piekielnie szybki, dryblujący, wprawiający przeciwnika nierzadko w osłupienie swoją grą- ktoś taki jest mile widziany w szeregach Blaugrany.
Teraz mamy Messiego i Ville- znakomity duet i naszą największą broń rażenia. Dołączając do tego grona Neymara, mając odzyskujących formę Alexisa i Pedro oraz dając coraz częściej grać Tello Barcelona ma właściwie nieskończone pole manewru w ataku, który będzie egzekuterem kolejnych drużyn.
Dołóżmy do tego kogoś solidnego w obronie i nasza drużyna wzniesie się na jeszcze bardziej galaktyczny wręcz poziom, obalając wszystkich marzenia o pokonaniu jej w pył...

0

Blaugrana bez względu na klasę dzisiejszego przeciwnika ma do udowodnienia całemu światu, że egzekucja dokonana na AC Milan nie była w głównej mierze spowodowana zwykłym szczęściem czy opactwem "kogoś z góry". Musi pokazać, że powróciła w swoim najlepszym wydaniu i to na bardzo długo, że nadal bezapelacyjnie jest najlepsza na świecie. Zapowiada się fantastyczne widowisko i takiego też wszystkim Wam i sobie życzę...

0

Przypominam, że przed meczem z AC Milan wszyscy, jak jeden mąż byli pewni awansu Blaugrany do ćwierćfinału. Co zrobili, a raczej czego nie zrobili widzieliśmy dokładnie.
Przed meczem rewanżowym znaczna część z Was była sceptycznie nasatwiona, w co drugim komentarzu mogłem przeczytać: "żegnaj LM", "z takim składem na bank nie przejdziemy". Przykładów tego było mnóstwo.
Czyli reasumując- Barcelonę do kolejnej porażki z Realem Madryt kochano, po porażkach obwieszczano jej koniec, teraz po egzekucji na AC Milan znowu jest przez Was kochana.
Przed meczem z PSG, co zreszą widzi każdy znowu jest na piedestale, ba ma nawet więcej "fanów" i to o wiele niż przed rozpoczęciem rewanżowego spotkania w 1/8. Wnioski zatem są oczywiste.
Pamiętajmy, że to Liga Mistzrów i aby podnieść w finale jej puchar trzeba pokonać każdego. Jestem jednak przekonany, że jak nasi "wysłannicy piekieł" będą grać, a nie mieć tylko ochotę do gry bez pokrycia w czynach, pokonamy każdego.

0

pax
David Villa jest słabym piłkarzem? Po pierwszej połowie z Milanem nie wiedziałbyś, że jest na boisku gdyby nie dwie straty? Czy Ty masz oczy? Jego podstawowym zadaniem było odciążenie Messiego i skupienie na sobie większej ilości przeciwników, co wykonał wręcz wzorowo. Golem tylko "postawił kropkę nad i" pokazując, że jest niezwykle cennym graczem.
A czy zajmowanie drugiego miejsca pod względem ilości strzelonych bramek w tym sezonie w barwach Blaugrany przy tak nielicznych szansach na ich zdobywanie jest Twoim kolejnym "argumentem" do tak fachowej oceny Asturyjczyka? Być może nie wiesz co to "obiekcja", być może nie lubisz El Guaje. Nie wiem i patrząc na STEK BZDUR, JAKIE WYPISAŁEŚ wolę nie wiedzieć. Wiem tylko, że dzięki takim osobom jak Ty mam z każdym dniem coraz większą nadzieję, że redakcja jednak wprowadzi pod avatarem użytkownika opcję "ignoruj użytkownika"...

0

Aż się łezka w oku zakręciła, kiedy widziałem tak cieszącego się Davida ze zdobytego gola... :) Napastnik tak nie doceniany, któremu nie dawało się zbyt wiele możliwości do pokazania swego kunsztu tym występem pokazał... pokazał, że jest godzien reprezentować barwy Blaugrany i to w tak piękny sposób- pokazując diabłom z Milanu, że piekło naprawdę istnieje. David Villa i spółka są wysłannikami z piłkarskiego piekła siejącymi zniszczenie :) Now it`s time to ROAD TO WEMBLEY...

0

Teraz piłkarską autostrada do Wembley po Puchar Ligi Mistrzów... :)

0

Nie jesteśmy drużyną..., jesteśmy JEDNĄ, WIELKĄ, KATALOŃSKĄ RODZINĄ.

0

Przegięcie.

0

Derby "tylko" o prestiż? A czy prestiż to tak mało? Litości. To kolejene El Clasico, największa, piłkarska wojna w całej Europie. Zapewniam, że żadna z ekip nie będzie chciała jej przegrać. Prestiż w tym przypadku to największa stawka, większa niż zyskanie kolejnych trzech punktów. Zatem mam nadzieję, że Barcelona wyciągnęła odpowiednie wnioski z poprzedniej potyczki i tym razem weźmie odwet na największym ze swoich rywali.
A to czy Real wyjdzie samymi rezerwami, czy wystawi najlepszych swoich asów, czy tez na bramce bądź obronie stanie sam Mourinho nie ma znaczenia. Nas nie interesuje jakimi siłami wyjdzie wróg na dzisiejszą arenę walki. Nas interesuje tylko i wyłącznie zwycięstwo. Zatem po zwycięstwo, Vamos!

0

To nie jest żaden mecz o "mniejszej randze". El Clasico to jedna z największych, piłkarskich wojen w całej Europie, której przygląda się cały świat. Nie można tak po prostu odpuścić, bo jest to mecz "mniejszej rangi". Trzeba go wygrać, najbardziej spektakularnie i widowiskowo jak tylko się da. Trzeba zneutraliozwać przeciwnka w każdym aspekcie boiska i pokazać, że nawet zranieni jesteśmy niebezpieczni i nadal najlepsi na świecie, zwłaszcza gdy jesteśmy zranieni- wtedy zemsta jest skuteczniejsza. Vamos Barcelona!!!

0

Nie rozumiem- co ma do rzeczy czy Real zagra jutro rezerwami czy najsilniejszym swoim składem? Co? Wg mnie w bramce czy w ataku może grać nawet sam "The Special One" lub jego matka, a Blaugrana i tak musi się wspiąć na wyżyny swoich możliwości i odpłacić im się. To nie jest żaden mecz o "mniejszej randze". El Clasico to jedna z największych, piłkarskich wojen w całej Europie, której przygląda się cały świat. Nie można tak po prostu odpuścić, bo jest to mecz "mniejszej rangi". Trzeba go wygrać, najbardziej spektakularnie i widowiskowo jak tylko się da. Trzeba zneutraliozwać przeciwnka w każdym aspekcie boiska i pokazać, że nawet zranieni jesteśmy niebezpieczni i nadal najlepsi na świecie, zwłaszcza gdy jesteśmy zranieni- wtedy zemsta jest skuteczniejsza. Vamos Barcelona!!!

0

Po wnikliwej obserwacji zachowań niektórych komentatorów tutaj, a co zatem idzie "poziomu" ich wypowiedzi śmiem stwierdzić, że redakcja powinna przemyśleć poważnie do modyfikacji- wprowadzić funkcję "zablokuj użytkownika" obok :zobacz profil użytkownika" , "wyślij wiadomość do użytkownika", "dodaj do znajomych".
Pojawia się tutaj co jakiś czas kilku "asów" z poglądami godnymi samego Boga czy czego tam kto chce, że po prostu nie da się tego czytać. Coraz ciężej także w takich sytuacjach wykazywać się obojętnością na tak idiotyczne wpisy, że aż krew zalewa. Błagam: ogarnijcie się!

0

Barcelona podupadła. Ta genialna machina, wprowadzająca w osłupienie do niedawna każdą drużynę świata, błyskawicznie grająca, strzelająca piękne bramki i waleczna jak gladiator została ostatnimi czasy bardzo zraniona.
Problem tym, że nie zranił jej ani Milan ani też Real z Cristiano na czele. Nie przegraliśmy z tymi drużynami. Przegraliśmy sami z sobą. Coś się zacięło, spowodowało że mentalnie nie jesteśmy w stanie uwierzyć, dźwignąć się na najwyższy poziom, wykrzesać z siebie chęci woli walki i pokazania, że to właśnie my- że to nadal ta sama Barcelona, która przez tyle lat dzierżyła w rękach tytuł najlepszej drużyny świata.
Brak trenera spowodowany jego walką z chorobą nie wzmocnił Blaugrany, jak to wszyscy po cichu mieliśmy na to nadzieję. Podciął jej chyba niestety skrzydła, a ta bez głównego sternika nie może lecieć tak daleko.
Jednak wiara, motywacja, odpowiednie zmiany mogą znowu pomóc przebudzić się z tego początku koszmaru. Barcelona musi niczym feniks powstać teraz z własnego popiołu i pokazać, że jest niezniszczalna.
Bo "być zranionym, a nie ulec to zwycięstwo"- zwycięstwo, którego początek może pisać nową, piękną historię. SON I SEREM...

0

David to bardzo dobry napastnik. Aż się serce krajało jak we wtorek było słychać z Camp Nou "Villa, Villa, Villa...". Co tak naprawdę musi czuć on sam, będąc ewidentnie nielubianym przez Tito (nie wiedząc do ciężkiej cholery dlaczego) skoro 90% fanów (tych prawdziwych) wie, że jego występy w podstawowym składzie wzmocniłyby atak naszej drużyny?
Czy naprawdę musimy być świadkami przymusowego upadku tak doskonałego zawodnika, bo w barwach Barcelony jak i na każdym miejscu na świecie są "równi i równiejsi"?

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?