replikant
Dołączył/a: maj 2012
12 obserwujących
5 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Jeśli nasze chłopaki podejdą do meczu bardzo skoncentrowani, nastawieni na sukces poparty 100% zaangażowaniem i skupieniem to bez problemu możemy sobie zapewnić awans do półfinału już w pierwszym meczu na wyjeździe. Wierzę, że i oni zdają sobie z tego sprawę i tak też uczynią...
0
Pewnie nie tylko ja ale i wielu kibiców Blaugrany życzyłoby sobie aby David Villa zakończył karierę w tym klubie jak bardzo dobry, światowej klasy piłkarz. Tego też życzę El Guaje i wszystkim jego PRAWDZIWYM sympatykom...
0
No i widać gołym okiem, że rosną nam kolejne gwiazdy pierwszego składu Blaugrany :) cieszy oko tak ładna gra i to tak młodych ludzi...
0
Nie rozumiem dlaczego ewentualne kupno Neymara o ile dojdzie do skutku musiałoby być równoznaczne z pozbyciem się Villi. Przecież mając ich obu w jednym ataku, wspierających Messiego Barcelona miałaby niesamowite pole rażenia w ataku. Dołączając do tego powracających do swoich optymalnych form Alexisa i Pedro i wnioski nasuwają się oczywiste.
Pozostaje zadbać o łatanie dziur w obronie i Blaugrana dalej będzie "dzielić i rządzić" na światowej scenie piłkarskiej jak to robi do tej pory, bo nie oszukujmy się- nadal jest to najlepszy klub piłkarski na świecie...
0
"A słowo czynem się stało"... jednak to bezsprzecznie prawda, że "teraz David Villa ma Camp Nou u swych stóp". El Guaje dowiódł, że jestem jednym z najlepszych. W takich momentach przypominają się słowa jednego z wielkich tego świata: "don`t judge me if you don`t know me". A wszyscy dokładnie wiemy ilu było niedowiarków, którzy oceniali Davida, nie znając jego potencjału...
0
Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy obawialiśmy się o przyszłość Davida w szeregach Blaugrany. Jego wieczne pomijanie przez sztab szkoleniowy przy wystawianiu kolejnego, wyjściowego składu był powodem niewytłumaczalnej złości i niezrozumienia, które rodziło się w sercach i umysłach nas wszystkich.
Ale sam zainteresowany- David Villa okazał się człowiekiem o wielkim charakterze. Nie awanturował się, nie błagał o kolejne minuty i szanse. Cierpliwie czekał. Wykazał się ogromną pokorą jakby doskonale wiedział, że nadejdzie moment, w którym własną grą pokarze "jestem godzien i kropka". Należy mu się za to szacunek, bez dwóch zdań.
Mnie osobiście było przykro patrzeć jak się rozgrzewa przy linii bocznej w pojedynku z Realem Madryt, kiedy całe Camp Nou skandowało: "Villa, Villa, Villa". Widziałem jak wtedy smutnymi oczami spoglądał w trybuny, a w jego oczach było widać dozgonne "dziękuje". Teraz David nam się odpłaca- za wiarę, za nadzieję, za doping i jak napisała jedna z hiszpańskich gazet: "teraz to David Villa ma Camp Nou u swych stóp" ...
0
Czy nie po to są przewidziane przepisy by je stosować? Faul Zlatana był ewidentny, z premedytacją. Zasłużył na tę czerwień. Niech zatem ponosi tego konsekwencje. Nie powinien zagrać i basta. A sam fakt odwołania się od kary przez PSG to istna kpina, bo czym można argumentować wniosek: "pozwólcie zagrać Zlatanowi byśmy mieli szansę z Barceloną jak równy z równym"? Nie pojmuję. Ibra powinien i mam nadzieję, że obejrzy ten mecz tylko z ławki. Amen.
0
Uważam, że mecze rozgrywane w Lidze, w drugiej częsci sezonu tylko pokazują, że Blaugrana nie gra na 100% swoich możliwości. Przy zdobyciu 2-3 goli i znacznemu prowadzeniu w szeregach pojawia się rozluźnienie, myśl że właściwie już zdobyło się kolejne 3pkt i wygrało. Stąd też tyle traconych bramek, wolniejsze tempo gry.
Inaczej to wygląda, kiedy trzeba zagrać na najwyższym, swoim poziomie, kiedy należy zagrać o mecz "być albo nie być" jak to miało miejsce z AC Milan. Wtedy dopiero było się pewnym, że oglądamy Barcelonę, naszą Barcelonę miażdżącą wręcz rywala w każdym sektorze boiska. Właśnie w takich meczach widzimy poziom zaangażowania zawodników, chęć woli walki, oddanie serca, płuc i zdrowia na tym polu bitwy.
Kiedy nikt nie dawał prawie szans Barcelonie na 1/4 finału Ligi Mistrzów ja powiedziałem, że Barcelona pokonując AC Milan wzniesie puchar w geście zwycięstwa na Wembley. Wirzę i jestem święcie o tym przekonany, że tak właśnie się stanie, bo Blaugrana zaczęła grać i to grać pięknie, a nie czakąc na "może się uda"... "Barcelona jest wielka, Barcelona jest piękna"...
0
Powtarzałem to od samego początku i powtórzę raz jeszcze: jestem jak najbardziej za przyjściem Neymara do Barcelony. Jeśli zarząd ma pieniądze, chce je wydać, kupując napastnika to Brazylijczyk jest jedną z najlepszych decyzji- inteligentny piłkarsko, piekielnie szybki, dryblujący, wprawiający przeciwnika nierzadko w osłupienie swoją grą- ktoś taki jest mile widziany w szeregach Blaugrany.
Teraz mamy Messiego i Ville- znakomity duet i naszą największą broń rażenia. Dołączając do tego grona Neymara, mając odzyskujących formę Alexisa i Pedro oraz dając coraz częściej grać Tello Barcelona ma właściwie nieskończone pole manewru w ataku, który będzie egzekuterem kolejnych drużyn.
Dołóżmy do tego kogoś solidnego w obronie i nasza drużyna wzniesie się na jeszcze bardziej galaktyczny wręcz poziom, obalając wszystkich marzenia o pokonaniu jej w pył...
0
Blaugrana bez względu na klasę dzisiejszego przeciwnika ma do udowodnienia całemu światu, że egzekucja dokonana na AC Milan nie była w głównej mierze spowodowana zwykłym szczęściem czy opactwem "kogoś z góry". Musi pokazać, że powróciła w swoim najlepszym wydaniu i to na bardzo długo, że nadal bezapelacyjnie jest najlepsza na świecie. Zapowiada się fantastyczne widowisko i takiego też wszystkim Wam i sobie życzę...
0
Przypominam, że przed meczem z AC Milan wszyscy, jak jeden mąż byli pewni awansu Blaugrany do ćwierćfinału. Co zrobili, a raczej czego nie zrobili widzieliśmy dokładnie.
Przed meczem rewanżowym znaczna część z Was była sceptycznie nasatwiona, w co drugim komentarzu mogłem przeczytać: "żegnaj LM", "z takim składem na bank nie przejdziemy". Przykładów tego było mnóstwo.
Czyli reasumując- Barcelonę do kolejnej porażki z Realem Madryt kochano, po porażkach obwieszczano jej koniec, teraz po egzekucji na AC Milan znowu jest przez Was kochana.
Przed meczem z PSG, co zreszą widzi każdy znowu jest na piedestale, ba ma nawet więcej "fanów" i to o wiele niż przed rozpoczęciem rewanżowego spotkania w 1/8. Wnioski zatem są oczywiste.
Pamiętajmy, że to Liga Mistzrów i aby podnieść w finale jej puchar trzeba pokonać każdego. Jestem jednak przekonany, że jak nasi "wysłannicy piekieł" będą grać, a nie mieć tylko ochotę do gry bez pokrycia w czynach, pokonamy każdego.
0
pax
David Villa jest słabym piłkarzem? Po pierwszej połowie z Milanem nie wiedziałbyś, że jest na boisku gdyby nie dwie straty? Czy Ty masz oczy? Jego podstawowym zadaniem było odciążenie Messiego i skupienie na sobie większej ilości przeciwników, co wykonał wręcz wzorowo. Golem tylko "postawił kropkę nad i" pokazując, że jest niezwykle cennym graczem.
A czy zajmowanie drugiego miejsca pod względem ilości strzelonych bramek w tym sezonie w barwach Blaugrany przy tak nielicznych szansach na ich zdobywanie jest Twoim kolejnym "argumentem" do tak fachowej oceny Asturyjczyka? Być może nie wiesz co to "obiekcja", być może nie lubisz El Guaje. Nie wiem i patrząc na STEK BZDUR, JAKIE WYPISAŁEŚ wolę nie wiedzieć. Wiem tylko, że dzięki takim osobom jak Ty mam z każdym dniem coraz większą nadzieję, że redakcja jednak wprowadzi pod avatarem użytkownika opcję "ignoruj użytkownika"...
0
Aż się łezka w oku zakręciła, kiedy widziałem tak cieszącego się Davida ze zdobytego gola... :) Napastnik tak nie doceniany, któremu nie dawało się zbyt wiele możliwości do pokazania swego kunsztu tym występem pokazał... pokazał, że jest godzien reprezentować barwy Blaugrany i to w tak piękny sposób- pokazując diabłom z Milanu, że piekło naprawdę istnieje. David Villa i spółka są wysłannikami z piłkarskiego piekła siejącymi zniszczenie :) Now it`s time to ROAD TO WEMBLEY...
0
Teraz piłkarską autostrada do Wembley po Puchar Ligi Mistrzów... :)
0
Nie jesteśmy drużyną..., jesteśmy JEDNĄ, WIELKĄ, KATALOŃSKĄ RODZINĄ.
0
Przegięcie.
0
Derby "tylko" o prestiż? A czy prestiż to tak mało? Litości. To kolejene El Clasico, największa, piłkarska wojna w całej Europie. Zapewniam, że żadna z ekip nie będzie chciała jej przegrać. Prestiż w tym przypadku to największa stawka, większa niż zyskanie kolejnych trzech punktów. Zatem mam nadzieję, że Barcelona wyciągnęła odpowiednie wnioski z poprzedniej potyczki i tym razem weźmie odwet na największym ze swoich rywali.
A to czy Real wyjdzie samymi rezerwami, czy wystawi najlepszych swoich asów, czy tez na bramce bądź obronie stanie sam Mourinho nie ma znaczenia. Nas nie interesuje jakimi siłami wyjdzie wróg na dzisiejszą arenę walki. Nas interesuje tylko i wyłącznie zwycięstwo. Zatem po zwycięstwo, Vamos!
0
To nie jest żaden mecz o "mniejszej randze". El Clasico to jedna z największych, piłkarskich wojen w całej Europie, której przygląda się cały świat. Nie można tak po prostu odpuścić, bo jest to mecz "mniejszej rangi". Trzeba go wygrać, najbardziej spektakularnie i widowiskowo jak tylko się da. Trzeba zneutraliozwać przeciwnka w każdym aspekcie boiska i pokazać, że nawet zranieni jesteśmy niebezpieczni i nadal najlepsi na świecie, zwłaszcza gdy jesteśmy zranieni- wtedy zemsta jest skuteczniejsza. Vamos Barcelona!!!
0
Nie rozumiem- co ma do rzeczy czy Real zagra jutro rezerwami czy najsilniejszym swoim składem? Co? Wg mnie w bramce czy w ataku może grać nawet sam "The Special One" lub jego matka, a Blaugrana i tak musi się wspiąć na wyżyny swoich możliwości i odpłacić im się. To nie jest żaden mecz o "mniejszej randze". El Clasico to jedna z największych, piłkarskich wojen w całej Europie, której przygląda się cały świat. Nie można tak po prostu odpuścić, bo jest to mecz "mniejszej rangi". Trzeba go wygrać, najbardziej spektakularnie i widowiskowo jak tylko się da. Trzeba zneutraliozwać przeciwnka w każdym aspekcie boiska i pokazać, że nawet zranieni jesteśmy niebezpieczni i nadal najlepsi na świecie, zwłaszcza gdy jesteśmy zranieni- wtedy zemsta jest skuteczniejsza. Vamos Barcelona!!!
0
Po wnikliwej obserwacji zachowań niektórych komentatorów tutaj, a co zatem idzie "poziomu" ich wypowiedzi śmiem stwierdzić, że redakcja powinna przemyśleć poważnie do modyfikacji- wprowadzić funkcję "zablokuj użytkownika" obok :zobacz profil użytkownika" , "wyślij wiadomość do użytkownika", "dodaj do znajomych".
Pojawia się tutaj co jakiś czas kilku "asów" z poglądami godnymi samego Boga czy czego tam kto chce, że po prostu nie da się tego czytać. Coraz ciężej także w takich sytuacjach wykazywać się obojętnością na tak idiotyczne wpisy, że aż krew zalewa. Błagam: ogarnijcie się!
0
Barcelona podupadła. Ta genialna machina, wprowadzająca w osłupienie do niedawna każdą drużynę świata, błyskawicznie grająca, strzelająca piękne bramki i waleczna jak gladiator została ostatnimi czasy bardzo zraniona.
Problem tym, że nie zranił jej ani Milan ani też Real z Cristiano na czele. Nie przegraliśmy z tymi drużynami. Przegraliśmy sami z sobą. Coś się zacięło, spowodowało że mentalnie nie jesteśmy w stanie uwierzyć, dźwignąć się na najwyższy poziom, wykrzesać z siebie chęci woli walki i pokazania, że to właśnie my- że to nadal ta sama Barcelona, która przez tyle lat dzierżyła w rękach tytuł najlepszej drużyny świata.
Brak trenera spowodowany jego walką z chorobą nie wzmocnił Blaugrany, jak to wszyscy po cichu mieliśmy na to nadzieję. Podciął jej chyba niestety skrzydła, a ta bez głównego sternika nie może lecieć tak daleko.
Jednak wiara, motywacja, odpowiednie zmiany mogą znowu pomóc przebudzić się z tego początku koszmaru. Barcelona musi niczym feniks powstać teraz z własnego popiołu i pokazać, że jest niezniszczalna.
Bo "być zranionym, a nie ulec to zwycięstwo"- zwycięstwo, którego początek może pisać nową, piękną historię. SON I SEREM...
0
David to bardzo dobry napastnik. Aż się serce krajało jak we wtorek było słychać z Camp Nou "Villa, Villa, Villa...". Co tak naprawdę musi czuć on sam, będąc ewidentnie nielubianym przez Tito (nie wiedząc do ciężkiej cholery dlaczego) skoro 90% fanów (tych prawdziwych) wie, że jego występy w podstawowym składzie wzmocniłyby atak naszej drużyny?
Czy naprawdę musimy być świadkami przymusowego upadku tak doskonałego zawodnika, bo w barwach Barcelony jak i na każdym miejscu na świecie są "równi i równiejsi"?
0
Mam tylko nadzieję, że ludzie którzy wyszli wczoraj z Camp Nou przed ostanim gwizdkiem spalą się ze wstydu, już nigdy nie wracając i nie nazywając się kibicami Barcelony!
0
Nie rozumiem. Naprawdę nie rozumiem jak można być takim ślepym i ograniczonym na rezultaty zmiany ustawienia i taktyki, a przede wszystkim składu. Dlaczego szanowny trener wpuszcza klasowego napastnika dopiero, kiedy cały stadion skanduje nazwisko: "Villa, Villa, Villa, Villa"...? Na litość boską, potrzeba zmian! Połowa z nas tutaj znających się na piłce odrobinę więcej niż przeciętny "Kowalski" ustawiłaby lepszy skład i taktykę na tak groźnego rywala!
0
"FENOMENALE REMONTADE"?- Tak, poproszę!
0
Daivid: olej ich i idź tam, gdzie za taką grę będą Cię nosić na rękach!
0
Oj Tito- widzisz, a nie grzmisz!
0
dlugi20
naprawdę nie wiesz, że pozycja Pinto w bramce w rozgrywkach Pucharu Króla jest bezapelacyjna i to już tradycja? Naprawdę?
0
Wszyscy przewidują Villę w wyjściowym składzie!
0
Co tu dużo gadać i rozmyślać. Zarówno Tello jak i Villa powinni zagrać przeciwko Realowi jeśli Tito i jego drużyna liczy na finał w Pucharze Króla. Oczywiście jeśli ma to być odzwierciedlone doskonalą grą na boisku poszczególnych piłkarzy, a nie przypadkiem lub (w co nie wierzę) słabą dyspozycją rywala.