0

Gratuluję wyboru przeciwnika. Osoby, które wymyśliły taki "szalony" sparing powinny zasięgnąć rady u lekarza - specjalisty. Nie sądzę, żeby to był również wymarzony rywal dla trenera Hiszpanii. Gargantuicznie długi przelot, zmiana czasu, mecz o pietruchę ze słabym rywalem i błyskawiczny powrót na boiska ligowe. Chory pomysł. Jeśli chodzi o same powołania, to Xaviemu z pewnością przyda się chwila na złapanie oddechu.Wielkie brawa dla Montoyi. Chłopak swoją grą zasłużył sobie na powołanie.

0

Istnieją na świecie małe i duże kłamstwa oraz statystyki. Celtic w drugiej połowie trzymał gałę przy nogach przez niecałą minutę (trudno w to nawet uwierzyć), a i tak strzelił nam bramkę. Zachwytu jednak z mojej strony nie będzie. Ekipa z Glasgow zniszczyła tak naprawdę piękno futbolu. Ja wiem, że wygrali, a nasi bezradnie bili głową w mur. Niektórzy przypomną mi zapewne pojedynki z Chelsea lub Interem. Tam też odpadliśmy mimo, iż powinniśmy grać dalej. Ja jednak takiej piłki nie uznaję. Ten mecz przypominał mi hokej i grę w przewadze jednej drużyny. Na stadionie Celtic Park obie drużyny grały jednak w pełnym składzie. To nie Celtic wygrał to spotkanie. To my je przegraliśmy. To duża różnica. Braw dla Lennona i jego chłopaków zatem nie będzie, choć... życzę im drugiego miejsca w grupie.

0

Po wczorajszym spotkaniu można i trzeba powiedzieć: nareszcie!!! Na powrót Gerarda czekałem długo.Bartra jest jeszcze graczem na dorobku, a Mascherano (nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę) jest póki co cieniem gracza z ubiegłego sezonu. Argentyńczyk z pewnością jednak powróci na właściwe tory, a wszystkim, którzy chcą sprzedać Javiera zalecam wizytę u lekarza - specjalisty. Po złym meczu chcecie sprzedać pół drużyny? - przerzućcie się zatem na inny klub. Wracając do bohatera artykułu: Pique w formie jest z kolei jednym z najlepszych stoperów na świecie, skałą, którą trudno skruszyć. Dobrze, że jest już gotowy do gry. Niedługo powróci Tarzan, a więc... drżyjcie napastnicy drużyn przeciwnych.

0

W końcu musieliśmy przegrać jakieś spotkanie. Stało się i trzeba iść dalej. Mam jednak nadzieję, że będzie to trochę inna droga niż ta, którą podążali wczoraj nasi zawodnicy. Zagraliśmy słabo, jakby z przymusu. Brakowało zaangażowania i woli walki. Najbardziej zawiedli mnie Xavi oraz Iniesta. Od takich magów można, a nawet trzeba oczekiwać więcej. Dostałem natomiast masę zbytecznych podań wszerz boiska. Tak można grać, ale nie w przypadku kiedy trzeba gonić wynik. Zbyt późno na placu boju pojawił się Fabs. Przecież gołym okiem było widać, iż od pewnego momentu Song, w obawie przed czerwoną kartką, bał się dotknąć rywala. Nie wiem nawet za co Kameruńczyk obejrzał żółtą kartkę. Za pierwszy faul zespołu? - panie komentatorze. Litości. Nie wiedziałem, że kiedykolwiek to napiszę, ale Mascherano potrzebuje odpoczynku. Wczoraj dał się wyprzedzać i popełniał błędy w ustawieniu. To Argentyńczyk powinien być boiskowym mentorem dla Bartry. Tak jednak nie było. Rozgrzeszam Albę i Alvesa. Oni wczoraj wypadli przyzwoicie. Jordi najlepiej. Podsumowując. Pierwsza porażka musiała w końcu nadejść. Zimny prysznic przyda się jednak bez wątpienia naszym chłopakom. Straciliśmy komplet punktów, ale nie ma co dramatyzować. Wciąż jesteśmy na pierwszym miejscu w tabeli i nie sądzę, żeby na koniec rozgrywek grupowych było inaczej. Może zatem lepiej, iż przegrana przyszła w meczu z ekipą z Glasgow, a nie - dla przykładu - w meczu z Mallorcą.

0

Mądra decyzja Tito związana z wystawieniem Bartry od pierwszej minuty. Na Gerarda jest pewnie jeszcze za wcześnie. Pedro i Sanchez są ostatnio pod formą, ale nasz trener w nich wierzy i chwała mu za to. Najłatwiej, zdaniem wielu z was, posadzić kogoś na ławie. Tam z pewnością odzyska się formę. Miłego meczu Panie i Panowie. Po zwycięstwo i pewne wyjście z grupy.

0

Mam nadzieję, że po meczu to właśnie kibice naszego klubu będą mieć większe powody do świętowania. Moim skromnym zdaniem będzie łatwiej niż na Camp Nou. Kibice Celticu nie pozwolą swoim zawodnikom na ustawienie zielonego autobusu w polu karnym. Po drugie ekipa z Glasgow potrzebuje punktów by wyjść z grupy na drugiej pozycji. Mają na to duże szanse, ale Spartak z Benficą też jeszcze nie złożyły broni. Dla nas z kolei bardziej ofensywna gra gospodarzy będzie przysłowiową wodą na młyn. Ponadto warto już teraz zapewnić sobie wyjście z grupy i na dwa pozostałe spotkania (zwłaszcza wyjazd do mroźnej Rosji) wystawić kilku graczy z Barcy B. Miłego meczu Panie i Panowie. Fajnie, że "publiczna" pokaże to spotkanie. Po zwycięstwo i po awans!!!

0

W pierwszym spotkaniu spodziewałem się łatwego zwycięstwa naszych chłopaków. Jak się później okazało nie było ono łatwe, a zwycięską bramkę zdobyliśmy w ostatnich sekundach. Celtic zaparkował swój dobrze zamaskowany zielony autobus w bramce i czekał na cud. Ten jednak nie nadszedł. W jutrzejszym spotkaniu gospodarze powinni zagrać bardziej otwartą piłkę. Po pierwsze - kibice wymuszą to na nich. Po drugie - Celtic musi walczyć o jakieś punkty. Drugie miejsce w tabeli na zakończenie rozgrywek grupowych jest przecież jak najbardziej w ich zasięgu. Dla nas z kolei będzie to woda na młyn. Zaryzykować i grać z Barceloną otwartą piłkę - to przeważnie kończy się bardzo źle dla rywala. My też chcemy wywieźć ze Szkocji komplet punktów. Wtedy do Moskwy nie trzeba będzie wysyłać najsilniejszego składu. Listopad w Rosji, jeśli chodzi o pogodę, do najprzyjemniejszych z pewnością nie należy. Drużyna Tito po spotkaniu ligowym z Celtą pobiła klubowy rekord "otwarcia", a teraz ma szansę wyrównać rekord klubu w rozgrywkach międzynarodowych. Nice job, trenerze. Oby tak dalej.

0

W końcu napływają do nas jakieś dobre wieści ze sztabu medycznego. Wrócił Gerard i mam nadzieję, że jest to początek powrotów. Waleczność i serce Tarzana, uniwersalność Adriano, magia Thiago, wytrwałość Abidala. Do tego Cuenca i Muniesa. Tych zawodników potrzebujemy jak najszybciej w zespole.

0

Są rzeczy ważne i ważniejsze. Futbol z pewnością jest czymś istotnym w życiu Abidala, ale to rodzina powinna być zawsze na pierwszym miejscu. Wracaj szybko do zdrowia, do rodziny, przyjaciół i futbolu. Wembley czeka...

0

Spalony był i to gargantuiczny. Na temat sędziowania w Hiszpanii powiedzieliśmy już chyba wszystko więc nie ma sensu się znowu rozpisywać. Nasz wczorajszy przeciwnik rozegrał natomiast całkiem niezłe zawody, często dochodząc do sytuacji strzeleckich. Na szczęście na posterunku był Valdes, który kilkakrotnie pokazał, iż nie powinno się go przedwcześnie skreślać. Dużo dobrego wniosło pojawienie się na murawie Bartry. Chłopak ma spore umiejętności i wobec tylu kontuzji powinien na stałe zagościć w pierwszej jedenastce. Szkoda mi Adriano. Brazylijczyk rozgrywa bardzo udany sezon, a Tito garściami wykorzystuje jego uniwersalną grę. Mam nadzieję, że Adriano wróci jak najszybciej do zespołu. Cieszy znakomita gra El Guaje. Na luzie, a zarazem efektywnie. Akcja z Iniestą - miód. Rozczarował mnie Pedro (pomimo asysty do Adriano) oraz Messi. To nie był udany wieczór dla tych dwóch zawodników. Strzelec kontrowersyjnej bramki - Jordi Alba po raz kolejny pokazał klasę. Świetny transfer, wart każdego Euro. Cieszy końcowy sukces oraz pobity rekord drużyny Tito. Teraz trzeba się sprężyć na środowe spotkanie w Lidze Mistrzów. Jeśli wygramy z ekipą z Glasgow, to pierwsze miejsce jest nasze. Nie trzeba będzie posyłać najsilniejszego składu na mecz ze Spartakiem. Listopad + Rosja - to nie brzmi dobrze.

0

Ogromny pech Adriano. Brazylijczyk spisuje się w tym sezonie naprawdę dobrze, a Tito korzysta z jego uniwersalności pełną garścią. Mam nadzieję, że Adriano wróci do nas jak najszybciej. Podobnie jak Pique, Tarzan i inni kontuzjowani. Cieszy zwycięstwo, pobity rekord oraz kapitalne zawody El Guaje. Szkoda, że sędzie zaliczył nam trzecią bramkę. Trzeba być niewidomym, żeby nie dostrzec takiego spalonego. Teraz wyjazd na spotkanie z ekipą z Glasgow. Trzeba to wygrać i już w środę zapewnić sobie awans z pierwszego miejsca. Fajnie, że mecz obejrzymy w telewizji.

0

Nie ma co ukrywać - druga linia miażdży. Wraca również stare dobre MVP. Dlaczego nie ma Alvesa? – bo niedawno wrócił po kontuzji i zagrał cały mecz w Pucharze Króla. Ponadto potrzebny będzie na Celtic. Tito wzorowo to wszystko rozplanowuje. Duże brawa dla naszego trenera. Fajnie, że gra Adriano. Brazylijczyk prezentuje się w tym sezonie naprawdę zacnie. Miłego meczu Panie i Panowie. Po trzy punkty i rekord.

0

No proszę. a ja zawsze uważałem, iż pod hasłem "nuda" kryje się zdjęcie drużyny z Mediolanu. Najlepiej strzelić jedną bramkę, postawić zasieki i (prze)czekać do końca spotkania. Niby jest to sposób, ale wyjątkowo nudny. Nic to. Prezesowi i jego drużynie życzę dużo szczęścia w europejskiej lidze pocieszenia. Kto wie, może zagoszczą tam na więcej niż jeden sezon.

0

No to zaczną się u Messiego "zarwane" nocki i trzymanie dziecka na rękach. Sam przez to przechodzę z dwójką dzieci. Piękne chwile.
Bardzo optymistyczne wiadomości w jednym artykule. Leo zostanie ojcem, a i ze sztabu medycznego napływają dobre informacje. Tak trzymać.

0

Generał w stanie spoczynku. Ten moment na pewno w końcu nadejdzie. Nic nie trwa wiecznie i tak też będzie w przypadku gry jednego z najlepszych pomocników w dziejach futbolu - Xaviego. W końcu usłyszymy: "to koniec", "dziękuję za wszystko" i tym podobne sformułowania. Jeśli świat się nie zawali (bez żadnych apokaliptycznych kontekstów), to daję sobie głowę uciąć, iż usłyszymy z ust Xaviego coś jeszcze, a mianowicie: "zostawiam po sobie mojego następcę". Cesc Fabregas, bo o nim mowa, już teraz coraz bezczelniej (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) chce być liderem zespołu. Mam gdzieś te chwilowe kłopoty z kilku pierwszych meczów sezonu i problemy z formą. Każdy zawodnik przez to przechodzi. Niecierpliwym zaś kibicom zdrowaśka i krzyż na drogę. Fabs wyszedł z chwilowej zapaści i teraz chce dzielić i rządzić zespołem. Wszystko to jeszcze pod czujnym okiem i kontrolą swojego nauczyciela - Xaviego. W przyszłości, już samodzielnie, Fabs będzie musiał udźwignąć ciężar bycia liderem. Jestem pewien, że sobie z tym poradzi. Pokazywał to już w Arsenalu. Teraz do tej szczypty magii i uniwersalności dorzuci jeszcze doświadczenie. Piorunująca mieszanka.
P.S. Jak dobrze, że się myliłem. Nie ukrywam. Nie byłem za transferem Fabsa do Barcelony. Uważałem, że w jakiś tam sposób zahamuje to rozwój Thiago. Nic podobnego się nie wydarzyło... jak dobrze, że się myliłem.

0

Mnie się wydaje, że w związku z problemami kadrowymi w formacjach defensywnych niepotrzebnie przyspieszono proces rehabilitacji Pique. Kontuzja się odnowiła, doszła nowa i... nic nie wiemy. Na temat Cuenci zarząd też milczy lub rzuca jakieś ogólnikowe informacje na "odczep się". Tarzan znowu wróci wcześniej? - ten człowiek nigdy nie przestanie nas zaskakiwać. Prawdziwa legenda klubu, tytan pracy i serce całego zespołu. Nie wyobrażam sobie chwili, kiedy powie "dosyć" i zawiesi buty na kołku. Ten moment jednak kiedyś nadejdzie... niestety. Tacy ludzie powinni grać wiecznie.

0

Na szczęście nie wszystko i nie wszystkich da się kupić. Może szejkowie kiedyś to zrozumieją. Szalone oferty składane Messiemu, Ronaldo i innym graczom z wysokiej półki zostają odrzucane (choć są, jak w każdej innej dziedzinie, wyjątki). Włodarze Manchesteru I PSG brną jednak ślepo dalej. Moim zdaniem nie tak powinny być budowane futbolowe potęgi.

0

Ten mecz może i powinien być idealną odskocznią dla Chilijczyka. Sanchez ma ten sezon delikatnie mówiąc kiepski więc w dzisiejszym spotkaniu (przy całym szacunku dla rywala) musi się odblokować. Zwłaszcza, że nie ma... Messiego i nie będzie komu dograć piłki :) Tito postawił na silną jedenastkę i chwała mu za to. Walka o obronę tytułu zaraz się zacznie. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Widać, że Tito poważnie podchodzi do wtorkowego rywala. Zabiera bowiem ze sobą mocną ekipę. Myślałem, że będzie więcej zawodników z Barcy B. Ten mecz może być idealną okazją do "przełamania" się kilku zawodników. Mówię tu przede wszystkim o Sanchezie i Danim. Chilijczyk nie ma w tym sezonie wysokich notowań, a Alves, po dobrych występach Montoyi, stracił monopol na występy w pierwszej jedenastce. Zobaczymy też jak wypadnie Villa na środku ataku. Jeśli Tito go wystawi...

0

Tito we wtorkowym meczu z pewnością trochę potasuje składem. Szansę dostanie pewnie Pinto, kilku zawodników Barcy B i gracze pierwszej drużyny, którzy potrzebują "przełamania" się (patrz: Sanchez lub też powracający po kontuzji Alves). Mam nadzieję, że niedługo powróci do pełni zdrowia Pique. Strasznie się to wszystko przeciąga. Gerard miał wrócić na Deportivo, potem na Celtic, a teraz... cisza w eterze.

0

Wczorajszy mecz jeszcze bardziej utwierdził w przekonaniu naszych kolejnych rywali, że jeśli zagrasz z Barceloną otwartą piłkę, to zostaniesz - za przeproszeniem - wdeptany w ziemię. Brawa jednak dla naszych wczorajszych przeciwników za otwartą grę. Podjęli ryzyko i... zeszli do szatni z bagażem pięciu bramek. Nie pokazali jednak swoim kibicom, jak wiele innych drużyn, bezmyślnie ustawionego autobusu. Po niespecjalnym początku sezonu na pierwszy plan wysuwa się w naszym zespole Fabregas. Kolejny znakomity mecz zakończony golem i asystą. Cieszy bramka Villi. Mam nadzieję, że będzie dostawał od Tito coraz więcej minut w kolejnych spotkaniach. Po raz kolejny dobry występ zanotował Montoya, który wyrasta na klasowego obrońcę. Rywalizacja z Danim nabierze zatem rumieńców. Brazylijczyk nie ma już bowiem monopolu na występy w pierwszej jedenastce. Z każdym kolejnym meczem coraz lepiej prezentuje się Alba. To istny wariat, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszędzie go pełno, a energią mógłby obdarzyć pół ligi. Patrząc na ligową tabelę - wygląda to zacnie.Owszem, jest jeszcze wiele rzeczy do poprawienia. Czekam zatem na powrót graczy kontuzjowanych. Wtedy pokażemy całą swoją siłę i moc. Na razie wielkie brawa dla Tito i zespołu, który pomimo tak wielu kontuzji potrafi prowadzić w tabeli i odnieść aż tyle zwycięstw.

0

Sporo kontrowersji może wzbudzić posadzenie Bartry na ławce. W Lidze Mistrzów chłopak wypadł przecież naprawdę przyzwoicie. Nigdy jednak nie krytykuję składu przed pierwszym gwizdkiem. Cieszy za to odpoczynek dla Iniesty. Tito stosuje zacny system rotacyjny. Najpierw Xavi, potem Cesc, a teraz Iniesta zasiada na ławce rezerwowych. El Guaje w pierwszym składzie - to również cieszy. Miłego meczu Panie i Panowie. Mam nadzieję, że nasze chłopaki wrócą do domu z tarczą.

0

Przeżyłem nużącą sagę z transferem Cesca, wytrzymam i to. Z trudem bo z trudem, ale dam radę. Nie ma co ukrywać, Neymar jest "smakowitym" kąskiem na rynku transferowym więc możemy spodziewać się coraz większej ilości takich informacji. Dam sobie łeb uciąć, że niedługo pojawi się wiadomość, iż Real włącza się do walki o Brazylijczyka. Jacyś szejkowie też zapewne spróbują wyłożyć okrągłą sumkę. Media z kolei mają dobry temat do gdybania i analiz. Nie będzie o czym pisać, no to powtórzą info z Neymarem w roli głównej. Śmieszne. Nie ma się co ekscytować. Teraz skupiam się tylko i wyłącznie na dzisiejszym meczu.

0

Znakomity debiut Bartry, który swoją grą potwierdził, że nie ma sensu eksperymentować przy obsadzie pozycji stopera. Nie gra Tarzan, brakuje Pique - mamy za to Bartrę. Cieszy kolejny dobry występ Adriano. Taki zawodnik w drużynie to skarb. Nieprzeciętna uniwersalność Brazylijczyka jest znacznym ułatwieniem dla Tito. Zwłaszcza wobec tylu kontuzji. Jak najbardziej zasłużone oceny dla naszych skrzydłowych. Pedro i Sanchez wypadli, delikatnie rzecz ujmując, słabo. Chilijczyk gra w tym sezonie poniżej oczekiwań. Szkoda. Może w końcu się odnajdzie. Mam słabość do tego gracza. Nasz nowy nabytek - Alba z meczu na mecz gra coraz lepiej. To "wariat" w pozytywnym tego słowa znaczeniu. No i znowu strzelił bramkę. To tyle. Czekam na kolejne spotkanie, tym razem w lidze.

0

Dani musi wrócić na swoje właściwe tory. Jego dotychczasowy zmiennik - Montoya prezentuje się coraz lepiej i Alves nie ma już monopolu na występy w pierwszej jedenastce. To dobrze. Nie ma nic lepszego, jak zdrowa rywalizacja w zespole. Mam jednak nadzieję, że nasz diabeł tasmański szybko odzyska formę z ubiegłych lat. Kiedy jest w gazie, to potrafi rozegrać wielkie zawody. Barcelona potrzebuje właśnie takiego Alvesa. Montoya również. Coś na zasadzie relacji mistrz – uczeń. Z korzyścią dla obu zawodników. Wracając do wczorajszego spotkania. Wystawienie Bartry w wyjściowym składzie było przysłowiowym strzałem w „dychę”. Chłopak zostawił stres w szatni i rozegrał bardzo dobre zawody. Tito powinien wybić sobie z głowy wystawianie Songa lub Adriano na pozycji ostatniego obrońcy. Nie ma Puyola, brakuje Pique – mamy Bartrę. Druga linia trzymała fason, gorzej prezentowały się nasze skrzydła. Pedro i Sanchez kompletnie zawiedli. Na tę chwilę najlepiej prezentuje się Tello, który potrafi zrobić niezły wicher na skrzydle. El Guaje ponownie nie znalazł uznania w oczach Tito. Dostał kilka minut – ochłapów i… znów mógł rozstrzygnąć losy spotkania. Na przeszkodzie stanął słupek. Dlaczego Villa dostaje tak mało minut od trenera? – tego nikt chyba nie wie. Dziwna sprawa. Podsumowując. Cieszy zwycięstwo i komplet punktów, ale styl pozostawia sporo do życzenia. Czekam z niecierpliwością na powrót kontuzjowanych graczy. Jest już Alves, za chwilę wróci Gerard. Mam nadzieję, że limit „dłuższych” kontuzji został już w tym sezonie wyczerpany.

0

Tito po raz kolejny uruchomił system rotacji i chwała mu za to. W końcu szansę otrzymał Bartra. Teraz wszystko w nogach młodego gracza. Jak się sprawdzi, to może będzie otrzymywał więcej szans na pokazanie swoich umiejętności. Ogólnie mówiąc - skład bardzo dobry. Odpoczynek dla Cesca również jest dobrą decyzją Tito. Miłego meczu Panie i Panowie.

0

Finał w Paryżu i dwie magiczne asysty Larssona, które dały nam (dopiero) drugi Puchar Europy. Szwed był wielkim napastnikiem, lisem pola karnego. Myślałem, że po tak potwornej kontuzji nie wróci już na murawę. Na szczęście stało się inaczej. Henrik wrócił i to w wielkim stylu. Zapisał się na kartach historii zarówno w Barcelonie, jak i u naszego dzisiejszego rywala. Takich graczy jest już, niestety, coraz mniej.

0

"Piłka nożna to gra zespołowa: razem zwyciężamy i razem przegrywamy". Czytając komentarze niektórych kibiców to zdanie należałoby lekko zmodyfikować. Piłka nożna to gra zespołowa: razem zwyciężamy, a jeśli przegrywamy to z winy Songa, Keity, Maxwella lub też Oleguera (z czego większość takich stwierdzeń była i wciąż jest zapisywana jeszcze... przed pierwszym gwizdkiem sędziego).
Wracając jednak do tematu naszego portero. Jak na razie nie jest to sezon Valdesa. Kilka głupio straconych bramek, brak koncentracji i mamy kłopot. Na szczęście potrafimy strzelić więcej bramek niż przeciwnicy. To nas (jak dotąd) ratuje, a zespół może się poszczycić bardzo dobrym startem w lidze. Czekam na powrót wszystkich obrońców. Wtedy zobaczymy jak to się wszystko ułoży. Mam tylko nadzieję, że nie wrócimy do czasów, kiedy zarząd - całkowicie ignorując rolę obrońców w zespole - twierdził, iż: "(...) najwyżej będziemy wygrywać mecze 6:5". Jak to się skończyło - wszyscy wiemy. Brak pucharów.
Nieeeee - te czasy nie wrócą. Na pewno nie.

0

Nie ma co ukrywać. Sergio potrafi czasem odegrać taki spektakl, że aż ręce opadają. Jest jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie, ale wielu patrzy na niego tylko i wyłącznie przez pryzmat ciągłego "pokładania" się na murawie. Łatka została przypięta, stereotyp długo nie wyblaknie. Niestety.
P.S. Pamiętacie zachowanie Rivaldo w spotkaniu z Turcją podczas Mistrzostw Świata w 2002 roku? To nie był teatr. To był czysty kabaret.

0

Chciałem, żeby Tito posadził wczoraj Messiego na ławce. Nie wiem jakim wynikiem skończyłby się wówczas ten szalony mecz. Dawno się tak nie denerwowałem. Huśtawka nastrojów była niesamowita. Po trzecim golu myślałem, że to już koniec. Futbol jest jednak nieprzewidywalny. Cieszy końcowe zwycięstwo, gra Messiego oraz Fabregasa. O nasze kibicowskie serca zadbamy później.
P.S. Czytając wczorajsze pomeczowe komentarze stwierdziłem, iż znalazła się nowa "czarna owca" w zespole. Po odejściu Keity wielu z was postanowiło zarzucić swoje nieudolnie wykonane sieci na Songa. Kameruńczyk, waszym zdaniem, był winnym straconych bramek. No tak. To właśnie Song odgwizdał wziętego z powietrza karnego. Sędzia zatem uniewinniony. Kameruńczyk wpuścił później babola. Valdes oczyszczony z zarzutów. Rzut wolny i.... znowu wina Alexa. To on przecież wykazał się średnim refleksem. Na koniec chwilowe zaćmienie umysłu Alby. Może to jednak nie był Jordi. Pewnie niektórzy z was zobaczyli tam Songa.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: