Cuenca rozegrał świetny mecz. O ile jego pierwsze występy w Barcelonie A były bardzo przeciętne, tak w meczu z Pilznem, a także z Mallorką zaprezentował się co najmniej ciekawie. Z meczu na mecz jest coraz bardziej pewny siebie. Uważam, że wykorzystał daną mu przez Pepa szansę i na stałe zagości w pierwszej drużynie, bo na moje oko to on świetnie pasuje do tej katalońskiej maszynki. Układa mu się gra z kolegami, zaskakuje techniką, błyszczy inteligencją (podoba mi się jak szeroko przy liniach ustawia się podczas budowania ataków, rozluźniając w ten sposób środek pola dla Messiego i Fabsa, a także jak sprytnie zawsze ścina swoje akcje do pola karnego, wiedząc, że jest tam bardziej nietykalny, a co za tym idzie - ma w polu karnym przeciwnika nieco większe prawa niż poza nim), potrafi akcję przyspieszyć, ale doskonale uczestniczy w atakach pozycyjnych, jest spokojny i ma instynkt, bo piłka sama go szuka. Będziemy mieli pociechę nie mniejszą niż z Pedro, czy Thiago.
Messi nie zasłużył na taką notę, gdyż w stosunku do Villi był zdecydowanie mniej efektywny. Niestety za samą widowiskowość gry oceniać piłkarza nie sposób, bo Champion League to nie freestyle soccer, tylko mecz o duże pieniądze z poważnym rywalem. Jeśli Leo nie zacznie grać nieco bardziej zespołowo, to nie wróżę całemu klubowi wielkich sukcesów, bo egoizm tej skali i tak nieuzasadniona nonszalancja najzwyczajniej w świecie nie mogąże przynosić nam korzyści. Leo Messi zagrał tak jak... Leo Messi, ale 5 lat temu, kiedy dopiero co zdobywał pierwsze szlify w wielkim futbolu i chcąc zabłysnąć, tak mocno skupiał się na przeprowadzanych przez siebie akcjach, że zapominał, iż ma obok siebie jeszcze dziesięciu kompanów u swego boku.
Przepraszam za obiekcje i osobisty komentarz do oceny zawodnika, ale po prostu nie rozumiem tej noty Messiego!
Jest sporo zmian na plus, ale wciąż jeszcze jest mnóstwo niedociągnięć. Brakuje awatarów. Nieuzupełnione są informacje o poszczególnych drużynach w La Liga, do których linki znajdują się w tabeli. Na stronie głównej podawanie jedynie tytułów artykułów w najważniejszej, zmieniającej się części strony jest dziwne... Niekompletne statystyki w menu "Sezon". Kiepskie działanie na smartphonach. Brak informacji o miejscu rozgrywania najbliższego meczu w górnej części strony głównej. Kolorystyka może i nieco czytelniejsza, ale za to mniej "blaugranowa". To te rzeczy, które mnie najbardziej drażnią...
Jak dla mnie nieosiągnięcie zwycięstwa jest zawinione w 90% przez Pepa. Zbyt dużo namieszał w składzie, przez co zmylił nie tyle zespół rywali, ile własną drużynę. Kiedy w II połowie pozycje poszczególnych zawodników zgadzały się z predyspozycjami, to gra wyglądała o niebo lepiej. A pierwsza połowa?! No cóż - o skuteczności Busiego na obronie przekonaliśmy się już nie raz. Mascherano na lewej stronie boiska też orłem nie jest. Alves o ile radzi sobie w pojedynczych wypadach w ofensywie, o tyle nominalne ustawienie go na ataku to jakieś nieporozumienie.
W dodatku odnoszę wrażenie, że Villa wciąż jest pod formą. Dziś Messi zaliczył chyba najgorszy występ od kilku miesięcy (co prawda dwie asysty, jednak mnóstwo strat, wpadanie w pułapki offsajdowe, mała aktywność, brak inicjatywy i ogólna niechęć do gry przeważają jego ocenę raczej in minus niż w górę). Abidal na początku popełnił futbolowe harakiri i już do końca nie potrafił się pozbierać. Puyolowi wciąż brakuje trochę zdrowia (choć czas spędzony na boisku należy zaliczyć do występów jak najbardziej udanych). Keita zagrał trochę bojaźliwie, choć jako jedyny przynajmniej starał się porządkować środkowe strefy boiska.
No cóż, nie rozpaczajmy, bo remis na bardzo trudnym terenie w pewnym stopniu jest powodem do radości. Nie traktowałbym tego wyniku jako "dwóch straconych punktów", a raczej jak "bezcenny punkt zdobyty". To dopiero 4. kolejka. Będzie lepiej...
W okienku z wynikami na pierwszej stronie jest błąd - podmieniono składy Barcy i Sevilli w meczach odpowiednio z Sociedad i Villareal w tej kolejce co jeszcze trwa...
Ja też nie chodzę na mecze w Polsce, zwłaszcza z kobietą... Byłem dwukrotnie, w czasach gdy jeszcze studiowałem.
Za pierwszym razem sam, zająłem wygodne miejsce z dobrym widokiem na boisko - wtedy to dostałem w mordę bo, jak się dowiedziałem "na ch#$ przyszedłem na stadion jak nie śpiewam?!". Dla informacji: byłem kibicem drużyny przeciwnej... Choć może mój błąd, bo nie wziąłem żadnego szalika, ani klubowej koszulki. Wówczas na pewno mógłbym czuć się bezpieczniej, gdyż krótko ostrzyżony jegomość pewnie wówczas domyśliłby się, dlaczego nie śpiewam tego co on. Tylko nie jestem pewien, czy nie miałby innego pretekstu by mi walnąć...
Za drugim razem z dziewczyną. Wtedy byłem już mądrzejszy i wyszukałem miejsca w pobliżu ludzi z drużyny której kibicuję. Miałem nawet szalik! W przerwie poszedłem po chipsy. Jak wróciłem, dziewczyna cała zdenerwowana oznajmiła mi, że chciała telefonem nakręcić film z rozśpiewanym fan klubem tuż obok nas, ale jeden z łysoli podszedł do niej, zabrał telefon i na chama wepchnął do jej torebki, dodając komentarz "żadnego kręcenia"...
Tydzień późnej zamówiłem Canal+ i oglądam mecze Ekstraklasy tylko i wyłącznie w TV. Za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze kilka razy w roku jeździmy na mecze do Hiszpanii. Czasem też na mecze Premier League. Mam nadzieję że zrobią wreszcie porządek z tym bydłem w Polsce, bo czasem mam ochotę pójść na mecz, ale moja druga połówka za nic w świecie nie daje się namówić...
bedzie ostra rzeźnia z tymi kontuzjami na początku sezonu :D Ale co Cie nie zabije... i tak dalej :) Lepiej że teraz są takie problemy, niż miały by sie pod koniec sezonu pojawić w rozstrzygających meczach! Zresztą jeśli porażki mają się jakieś przytrafić to też osobiście wolę takie wpadki na początku rozgrywek ;P Oczywiście wolałbym w ogóle ich uniknąć ale to w piłce niemożliwe...
Jestem totalnie absolutnie bez dwóch zdań w stu procentach zgodny z Twoją opinią na ten temat. Nic dodać, nic ująć. Zważywszy że Jose dostaje w Madrycie tygodniówkę w wysokości 140 000 Euro, wobec tego 3000 euro dla Mou to jest bodajże 40 min jego pracy, zakładając, że normalnie dziennie pracuje 8h. To już jest paranoja, ale kontynuujmy tym tokiem: przekładając tak na nasze to jest jakieś... hm... 10 zł? Bo pewnie w większość z nas ma mniej więcej tyle po 40 minutach pracy... Podsumowując: Drwina jakaś :D
Przepraszam, że tak z innej beczki, ale czy wiadomo co z Gerardem? Widziałem, że we wczorajszym meczu Hiszpanii z Włochami schodził z boiska z kontuzją... :/
Ogólnie mam pytania, może ktoś się orientuje - czy Thiago Alcantara jest już oficjalnie włączony do pierwszej drużyny na sezon 2011/2012? Czy Muniesa lub Fontas też będą dołączeni? Co z Martinem Caceresem - czy wróci w końcu z wypożyczenia czy zostaje na kolejny rok w Sewilli? Bardzo mało się mówi o tych graczach, a są na tyle wartościowi, że świetnie by uzupełniali braki w naszej drużynie...
Od 3-4 lat marzę aby w kontekście okienka transferowego zobaczyć kiedyś na tej stronie nagłówek "Forlan Blaugrana!". Wiem, że facet ma już 32 lata, ale jest dla mnie przykładem profesjonalisty. Chciałbym zobaczyć go jeszcze w naszej koszulce, choćby przez sezon.
A wracając do tematu: Czuj się jak u siebie w domu, Alexis, w tej naszej Świątyni Futbolu!!! Powodzenia! :)
Na stronie internetowej futbolnews podają, że transfer Sancheza został zamknięty, natomiast oficjalny komunikat w tej sprawie będzie dopiero po zakończeniu Copa America :)
Jak wynika z doniesień Daily Mirror Barcelona odrzuciła dzisiaj 27-milionową ofertę za Davida Villę. Za tyle napastnika reprezentacji Hiszpani kupić chciała londyńska Chelsea. Dziennik pisze, że odpowiedzią na zapytanie Chelsea była niedorzeczna cena zaporowa - 178 milionów funtów, która ucięła spekulacje.
To pokazuje jak skora do sprzedaży Davida jest Barcelona :)
Jestem coraz bardziej przekonany że Fabregas jest w Barcelonie zbędny. Do tej pory sobie bez niego Blaugrana radziła wyśmienicie. Kiedy konieczne były zmiany w środkowej strefie boiska, znakomicie w tej części boiska spisywali się zarówno Keita jak i Adriano. A teraz mamy jeszcze Thiago, nomen omen Do Nascimento (zupełnie jak Pele), co miejmy nadzieję, wróży Alcantarze podobną karierę :) Fabregas przegapił już swoją szansę. Potrzebujemy napastnika i obrońcy, choć tak naprawdę Fontas oraz Muniesa mogliby spokojnie być włączeni do pierwszej drużyny i zdobywać doświadczenie. A póki co wystarczy mi że przyjdzie Sanchez bądź Rossi i nikogo więcej nie potrzeba jak na moje :)
a tak z innej parafii - W ostatnich tygodniach do Malagi, należącej od niedawna do członków katarskiej rodziny królewskiej, trafili Argentyńczycy Diego Buonanotte i Martin Demichelis, Holendrzy Joris Mathijsen i Ruud van Nistelrooy, Hiszpan Nacho Monreal oraz Francuz Jeremy Toulalan. Budują drugą Czelsi :D
Mi tam na Pewno Pique nie pasuje bo aż tak rewelacyjnie nie grał. Zdarzały mu się kiksowate występy, choć obiektywnie trzeba przyznać że w najwazniejszych meczach nie zawodził. Podobnie jak i Wy nie rozumiem dlaczego Casillas>Valdes. Dla mnie od 2, 3 sezonów Valdes odwala taka samą robotę (jeśli nawet nie lepszą) w Barcelonie niż Casillas w Realu. Chyba ze chodzi o to, że tylko dzięki Ikerowi Real nie dostawał większego łomotu od Blaugrany w każdym Gran Derbi, a w Finale Pucharu Króla zapewnił im sukces... Tak samo Schweinsteiger? Hmm... No to już ten sławetny ostatnio Alexis Sanchez bardziej na to miano zasłużył, albo Bale, albo Modrić, albo Coentrao... Co do Alvesa... też jednak wg mnie jest trochę za Maiconem, ale w tym sezonie osiągnął więcej wiec jeszcze to w miarę rozumiem. Ach te rankingi...
Przepraszam, w drugiej wersji na przedzie pozostaje znaczek UNICEF w postaci kłosów oplatających glob ziemski, w który wpisane są postaci dorosłego i dziecka. Tył jednak pozostaje czysty. Moje niedopatrzenie...
Warto zapoznać się z trzema najbardziej prawdopodobnymi wersjami koszulek.
W mojej opinii pierwsza wersja, w której wyraźnie zaznaczono, że Qatar Foundation również wspiera UNICEF jakoś tak w miarę wpisuje się w dotychczasową politykę społeczną FCB. Istnieją przecież wyraźne koniugacje pomiędzy wszystkimi trzema podmiotami. Poza tym estetyka tego rozwiązania jest poprawna i nie kuje w oczy.
W drugiej wersji z przodu mamy Qatar Foundation, zaś z tyłu, pod numerem zawodnika - logo UNICEF. To chyba zbyt dużo napisów na koszulce"...
Trzecia wersja przenosi logo UNICEF na rękawki, zaś jego miejsce na froncie koszulki zajmuje Qatar Foundation. Wersja jak dla mnie do przyjęcia, aczkolwiek pierwsza zdecydowanie wygrywa.
PS. Dla mnie, bez względu na napisy, kiedy zamknę oczy, nasza koszulka i tak jest czysta.
Nie chcę sobie tego wyobrażać. Wolę, żeby tam nic nie było, tylko granat i bordo. Nie chcę tam ani Nike, ani Fiata, ani Microsoftu, ani Lufthansy, ani Apple, ani IKEA, ani google, ani niczego innego, choćby nie wiem jakie pieniądze za to płacili. Pisałem o tym nieco niżej.
Prawda jest jednak taka, że my możemy jedynie podywagować sobie o tym i owym, a decyzje podejmuje i tak kto inny. Ale jeśli już coś miałoby być, to wolałbym osobiście żeby tam pojawiło się np. samo nadgryzione jabłko zamiast napisu Apple, albo też żeby widniała tam ta łyżwa Nike, zamiast napisu z nazwą marki. To wynika po prostu z mojego osobistego poczucia estetyki, a to jak wiadomo każdy z nas ma inne, choć wszystkim nam bez wyjątku podoba się najbardziej koszulka bez jakichkolwiek dodatkowych druków, bo sama w sobie jest najpiękniejsza na świecie.
Z tym logo sponsora to jest trochę tak, jakby ktoś na "Giocondzie" chciał namalować jakieś paskudne graffiti, ale dałby za to kupę szmalu. W dzisiejszych czasach dałoby się oczywiście za rok czy dwa zmyć owe graffiti, ale pewne skazy by na pewno pozostały. Podobnie jak i nasz koszulka - za kilka lat logo sponsora mogłoby z niej zniknąć, ale pewna skaza pozostałaby na nich na zawsze. A póki co są one nieskalane :)
0
hehe, dobre :D
0
Cuenca rozegrał świetny mecz. O ile jego pierwsze występy w Barcelonie A były bardzo przeciętne, tak w meczu z Pilznem, a także z Mallorką zaprezentował się co najmniej ciekawie. Z meczu na mecz jest coraz bardziej pewny siebie. Uważam, że wykorzystał daną mu przez Pepa szansę i na stałe zagości w pierwszej drużynie, bo na moje oko to on świetnie pasuje do tej katalońskiej maszynki. Układa mu się gra z kolegami, zaskakuje techniką, błyszczy inteligencją (podoba mi się jak szeroko przy liniach ustawia się podczas budowania ataków, rozluźniając w ten sposób środek pola dla Messiego i Fabsa, a także jak sprytnie zawsze ścina swoje akcje do pola karnego, wiedząc, że jest tam bardziej nietykalny, a co za tym idzie - ma w polu karnym przeciwnika nieco większe prawa niż poza nim), potrafi akcję przyspieszyć, ale doskonale uczestniczy w atakach pozycyjnych, jest spokojny i ma instynkt, bo piłka sama go szuka. Będziemy mieli pociechę nie mniejszą niż z Pedro, czy Thiago.
0
Messi nie zasłużył na taką notę, gdyż w stosunku do Villi był zdecydowanie mniej efektywny. Niestety za samą widowiskowość gry oceniać piłkarza nie sposób, bo Champion League to nie freestyle soccer, tylko mecz o duże pieniądze z poważnym rywalem. Jeśli Leo nie zacznie grać nieco bardziej zespołowo, to nie wróżę całemu klubowi wielkich sukcesów, bo egoizm tej skali i tak nieuzasadniona nonszalancja najzwyczajniej w świecie nie mogąże przynosić nam korzyści. Leo Messi zagrał tak jak... Leo Messi, ale 5 lat temu, kiedy dopiero co zdobywał pierwsze szlify w wielkim futbolu i chcąc zabłysnąć, tak mocno skupiał się na przeprowadzanych przez siebie akcjach, że zapominał, iż ma obok siebie jeszcze dziesięciu kompanów u swego boku.
Przepraszam za obiekcje i osobisty komentarz do oceny zawodnika, ale po prostu nie rozumiem tej noty Messiego!
0
Jest sporo zmian na plus, ale wciąż jeszcze jest mnóstwo niedociągnięć. Brakuje awatarów. Nieuzupełnione są informacje o poszczególnych drużynach w La Liga, do których linki znajdują się w tabeli. Na stronie głównej podawanie jedynie tytułów artykułów w najważniejszej, zmieniającej się części strony jest dziwne... Niekompletne statystyki w menu "Sezon". Kiepskie działanie na smartphonach. Brak informacji o miejscu rozgrywania najbliższego meczu w górnej części strony głównej. Kolorystyka może i nieco czytelniejsza, ale za to mniej "blaugranowa". To te rzeczy, które mnie najbardziej drażnią...
0
*Chodziło mi oczywiście o to, że Mascherano na prawej stronie boiska nie jest orłem.
0
Jak dla mnie nieosiągnięcie zwycięstwa jest zawinione w 90% przez Pepa. Zbyt dużo namieszał w składzie, przez co zmylił nie tyle zespół rywali, ile własną drużynę. Kiedy w II połowie pozycje poszczególnych zawodników zgadzały się z predyspozycjami, to gra wyglądała o niebo lepiej. A pierwsza połowa?! No cóż - o skuteczności Busiego na obronie przekonaliśmy się już nie raz. Mascherano na lewej stronie boiska też orłem nie jest. Alves o ile radzi sobie w pojedynczych wypadach w ofensywie, o tyle nominalne ustawienie go na ataku to jakieś nieporozumienie.
W dodatku odnoszę wrażenie, że Villa wciąż jest pod formą. Dziś Messi zaliczył chyba najgorszy występ od kilku miesięcy (co prawda dwie asysty, jednak mnóstwo strat, wpadanie w pułapki offsajdowe, mała aktywność, brak inicjatywy i ogólna niechęć do gry przeważają jego ocenę raczej in minus niż w górę). Abidal na początku popełnił futbolowe harakiri i już do końca nie potrafił się pozbierać. Puyolowi wciąż brakuje trochę zdrowia (choć czas spędzony na boisku należy zaliczyć do występów jak najbardziej udanych). Keita zagrał trochę bojaźliwie, choć jako jedyny przynajmniej starał się porządkować środkowe strefy boiska.
No cóż, nie rozpaczajmy, bo remis na bardzo trudnym terenie w pewnym stopniu jest powodem do radości. Nie traktowałbym tego wyniku jako "dwóch straconych punktów", a raczej jak "bezcenny punkt zdobyty". To dopiero 4. kolejka. Będzie lepiej...
Visca!
0
Alves musi się cofnąć na prawą stronę obrony, a za Busquetsa wchodzi Villa. Jeśli to nie pomoże, po kwadransie za Keite wchodzi Thiago.
0
W okienku z wynikami na pierwszej stronie jest błąd - podmieniono składy Barcy i Sevilli w meczach odpowiednio z Sociedad i Villareal w tej kolejce co jeszcze trwa...
0
Ja też nie chodzę na mecze w Polsce, zwłaszcza z kobietą... Byłem dwukrotnie, w czasach gdy jeszcze studiowałem.
Za pierwszym razem sam, zająłem wygodne miejsce z dobrym widokiem na boisko - wtedy to dostałem w mordę bo, jak się dowiedziałem "na ch#$ przyszedłem na stadion jak nie śpiewam?!". Dla informacji: byłem kibicem drużyny przeciwnej... Choć może mój błąd, bo nie wziąłem żadnego szalika, ani klubowej koszulki. Wówczas na pewno mógłbym czuć się bezpieczniej, gdyż krótko ostrzyżony jegomość pewnie wówczas domyśliłby się, dlaczego nie śpiewam tego co on. Tylko nie jestem pewien, czy nie miałby innego pretekstu by mi walnąć...
Za drugim razem z dziewczyną. Wtedy byłem już mądrzejszy i wyszukałem miejsca w pobliżu ludzi z drużyny której kibicuję. Miałem nawet szalik! W przerwie poszedłem po chipsy. Jak wróciłem, dziewczyna cała zdenerwowana oznajmiła mi, że chciała telefonem nakręcić film z rozśpiewanym fan klubem tuż obok nas, ale jeden z łysoli podszedł do niej, zabrał telefon i na chama wepchnął do jej torebki, dodając komentarz "żadnego kręcenia"...
Tydzień późnej zamówiłem Canal+ i oglądam mecze Ekstraklasy tylko i wyłącznie w TV. Za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze kilka razy w roku jeździmy na mecze do Hiszpanii. Czasem też na mecze Premier League. Mam nadzieję że zrobią wreszcie porządek z tym bydłem w Polsce, bo czasem mam ochotę pójść na mecz, ale moja druga połówka za nic w świecie nie daje się namówić...
0
bedzie ostra rzeźnia z tymi kontuzjami na początku sezonu :D Ale co Cie nie zabije... i tak dalej :) Lepiej że teraz są takie problemy, niż miały by sie pod koniec sezonu pojawić w rozstrzygających meczach! Zresztą jeśli porażki mają się jakieś przytrafić to też osobiście wolę takie wpadki na początku rozgrywek ;P Oczywiście wolałbym w ogóle ich uniknąć ale to w piłce niemożliwe...
Visca el Barca, hejabanana i do przodu!
0
w dziewiątkę kończyło Porto! :D
0
FC Barcelona, AC Milan, Manchester City, Borussia Dortmund.
Grupa Śmierci, ale cieszyłbym się z wylosowania takowej :)
0
constantine16
Jestem totalnie absolutnie bez dwóch zdań w stu procentach zgodny z Twoją opinią na ten temat. Nic dodać, nic ująć. Zważywszy że Jose dostaje w Madrycie tygodniówkę w wysokości 140 000 Euro, wobec tego 3000 euro dla Mou to jest bodajże 40 min jego pracy, zakładając, że normalnie dziennie pracuje 8h. To już jest paranoja, ale kontynuujmy tym tokiem: przekładając tak na nasze to jest jakieś... hm... 10 zł? Bo pewnie w większość z nas ma mniej więcej tyle po 40 minutach pracy... Podsumowując: Drwina jakaś :D
0
Tutaj jest całkowite zestawienie zysków poszczególnych klubów uczestniczących w LM 2010/2011:
http://pl.uefa.com/MultimediaFiles/Download/uefaorg/Finance/01/66/11/07/1661107_DOWNLOAD.pdf
0
Prezentacja Cesca na Nou Camp
http://tnij. org/cescfabregas
0
Przepraszam, że tak z innej beczki, ale czy wiadomo co z Gerardem? Widziałem, że we wczorajszym meczu Hiszpanii z Włochami schodził z boiska z kontuzją... :/
0
Taaa, transfer kwestią godzin. Jasne... Chyba 8764384398 godzin... :/
0
Oby tak dalej, Nolito! Powodzenia w wielkim futbolu !!! :)
0
Ogólnie mam pytania, może ktoś się orientuje - czy Thiago Alcantara jest już oficjalnie włączony do pierwszej drużyny na sezon 2011/2012? Czy Muniesa lub Fontas też będą dołączeni? Co z Martinem Caceresem - czy wróci w końcu z wypożyczenia czy zostaje na kolejny rok w Sewilli? Bardzo mało się mówi o tych graczach, a są na tyle wartościowi, że świetnie by uzupełniali braki w naszej drużynie...
0
Od 3-4 lat marzę aby w kontekście okienka transferowego zobaczyć kiedyś na tej stronie nagłówek "Forlan Blaugrana!". Wiem, że facet ma już 32 lata, ale jest dla mnie przykładem profesjonalisty. Chciałbym zobaczyć go jeszcze w naszej koszulce, choćby przez sezon.
A wracając do tematu: Czuj się jak u siebie w domu, Alexis, w tej naszej Świątyni Futbolu!!! Powodzenia! :)
0
Na stronie internetowej futbolnews podają, że transfer Sancheza został zamknięty, natomiast oficjalny komunikat w tej sprawie będzie dopiero po zakończeniu Copa America :)
0
Jak wynika z doniesień Daily Mirror Barcelona odrzuciła dzisiaj 27-milionową ofertę za Davida Villę. Za tyle napastnika reprezentacji Hiszpani kupić chciała londyńska Chelsea. Dziennik pisze, że odpowiedzią na zapytanie Chelsea była niedorzeczna cena zaporowa - 178 milionów funtów, która ucięła spekulacje.
To pokazuje jak skora do sprzedaży Davida jest Barcelona :)
0
Jestem coraz bardziej przekonany że Fabregas jest w Barcelonie zbędny. Do tej pory sobie bez niego Blaugrana radziła wyśmienicie. Kiedy konieczne były zmiany w środkowej strefie boiska, znakomicie w tej części boiska spisywali się zarówno Keita jak i Adriano. A teraz mamy jeszcze Thiago, nomen omen Do Nascimento (zupełnie jak Pele), co miejmy nadzieję, wróży Alcantarze podobną karierę :) Fabregas przegapił już swoją szansę. Potrzebujemy napastnika i obrońcy, choć tak naprawdę Fontas oraz Muniesa mogliby spokojnie być włączeni do pierwszej drużyny i zdobywać doświadczenie. A póki co wystarczy mi że przyjdzie Sanchez bądź Rossi i nikogo więcej nie potrzeba jak na moje :)
0
a tak z innej parafii - W ostatnich tygodniach do Malagi, należącej od niedawna do członków katarskiej rodziny królewskiej, trafili Argentyńczycy Diego Buonanotte i Martin Demichelis, Holendrzy Joris Mathijsen i Ruud van Nistelrooy, Hiszpan Nacho Monreal oraz Francuz Jeremy Toulalan. Budują drugą Czelsi :D
0
Mi tam na Pewno Pique nie pasuje bo aż tak rewelacyjnie nie grał. Zdarzały mu się kiksowate występy, choć obiektywnie trzeba przyznać że w najwazniejszych meczach nie zawodził. Podobnie jak i Wy nie rozumiem dlaczego Casillas>Valdes. Dla mnie od 2, 3 sezonów Valdes odwala taka samą robotę (jeśli nawet nie lepszą) w Barcelonie niż Casillas w Realu. Chyba ze chodzi o to, że tylko dzięki Ikerowi Real nie dostawał większego łomotu od Blaugrany w każdym Gran Derbi, a w Finale Pucharu Króla zapewnił im sukces... Tak samo Schweinsteiger? Hmm... No to już ten sławetny ostatnio Alexis Sanchez bardziej na to miano zasłużył, albo Bale, albo Modrić, albo Coentrao... Co do Alvesa... też jednak wg mnie jest trochę za Maiconem, ale w tym sezonie osiągnął więcej wiec jeszcze to w miarę rozumiem. Ach te rankingi...
0
Dziękujemy za wspaniały mecz, Sir Alex. Szacunek dla pana!
0
No dokładnie HUNTER. Gdybyśmy w Barcelonie grali to by był pikuś :)
0
Przepraszam, w drugiej wersji na przedzie pozostaje znaczek UNICEF w postaci kłosów oplatających glob ziemski, w który wpisane są postaci dorosłego i dziecka. Tył jednak pozostaje czysty. Moje niedopatrzenie...
0
http://bi. gazeta .pl/im/8/8803/z8803278X.jpg
Warto zapoznać się z trzema najbardziej prawdopodobnymi wersjami koszulek.
W mojej opinii pierwsza wersja, w której wyraźnie zaznaczono, że Qatar Foundation również wspiera UNICEF jakoś tak w miarę wpisuje się w dotychczasową politykę społeczną FCB. Istnieją przecież wyraźne koniugacje pomiędzy wszystkimi trzema podmiotami. Poza tym estetyka tego rozwiązania jest poprawna i nie kuje w oczy.
W drugiej wersji z przodu mamy Qatar Foundation, zaś z tyłu, pod numerem zawodnika - logo UNICEF. To chyba zbyt dużo napisów na koszulce"...
Trzecia wersja przenosi logo UNICEF na rękawki, zaś jego miejsce na froncie koszulki zajmuje Qatar Foundation. Wersja jak dla mnie do przyjęcia, aczkolwiek pierwsza zdecydowanie wygrywa.
PS. Dla mnie, bez względu na napisy, kiedy zamknę oczy, nasza koszulka i tak jest czysta.
0
wasu
Nie chcę sobie tego wyobrażać. Wolę, żeby tam nic nie było, tylko granat i bordo. Nie chcę tam ani Nike, ani Fiata, ani Microsoftu, ani Lufthansy, ani Apple, ani IKEA, ani google, ani niczego innego, choćby nie wiem jakie pieniądze za to płacili. Pisałem o tym nieco niżej.
Prawda jest jednak taka, że my możemy jedynie podywagować sobie o tym i owym, a decyzje podejmuje i tak kto inny. Ale jeśli już coś miałoby być, to wolałbym osobiście żeby tam pojawiło się np. samo nadgryzione jabłko zamiast napisu Apple, albo też żeby widniała tam ta łyżwa Nike, zamiast napisu z nazwą marki. To wynika po prostu z mojego osobistego poczucia estetyki, a to jak wiadomo każdy z nas ma inne, choć wszystkim nam bez wyjątku podoba się najbardziej koszulka bez jakichkolwiek dodatkowych druków, bo sama w sobie jest najpiękniejsza na świecie.
Z tym logo sponsora to jest trochę tak, jakby ktoś na "Giocondzie" chciał namalować jakieś paskudne graffiti, ale dałby za to kupę szmalu. W dzisiejszych czasach dałoby się oczywiście za rok czy dwa zmyć owe graffiti, ale pewne skazy by na pewno pozostały. Podobnie jak i nasz koszulka - za kilka lat logo sponsora mogłoby z niej zniknąć, ale pewna skaza pozostałaby na nich na zawsze. A póki co są one nieskalane :)