0

W miarę dobry początek :D

0

Widzieliście jaki fryz ma Iniesta? hehe ;P

0

hehe zobaczcie co napisałem o godz. 22:16:30 :D To była 75 minuta meczu i graliśmy nędzę nie z tej ziemi...

0

misk00

Howard akurat tutaj mógł się pomylić, bo wiesz, oboje podobni wzrostem... :D :D

0

Ale wiecie co? Coś czuję , że i tak będzie 2-1, jak ostatnio... :)

Wierzę...

0

zapomnieli jak strzelać w sytuacji sam na sam... dawno nie trenowali takich rozwiązań...

0

No i ogólnie to tak: rzuty wolne to w wykonaniu Barcelony żenua. Od 2 lat każdy strzał oddawany przez wykonawcę rzutu wolnego wygląda tak samo - próba przerzucenia nad murem i ucelowania w bliższe "okienko". to zauważyła nawet moja mama... No i ta pomoc. Xavi wciąż jest jaki taki jutrzejszy... Tak, tak - wcale nie wczorajszy, a jutzrejszy. Mógł podać wczoraj, ale poda jutro... sto pięćdziesiąt cztery tempa za wolno... :/

Chłopaki, no zagrajcie coś, jak za dawnych dobrych czasów.

PS. Swoją drogą, że znów coś Howard Łeb się nie popisuje...

0

Ja oglądam na ESPN i nie ma ciecia. Chyba, że chodzi Ci o tych cieci, co biegają w niebieskich strojach po boisku :D

0

Ale z nami jadą. Na tle Szachtara wyglądamy jak Sparta Oborniki na tle Wisły Kraków. Po prostu Szachtar gra dojżale i konsekwentnie.

Najgorsze jest to, że ostatnio Barca ma jakiś tragiczny styl grania, tak jakby się przepisy zmieniły i bramka strzelona po dłużej konstruowanej akcji była bardziej wartościowa niż np. po szybkim kontrataku. Nasi zawodnicy grają totalnie bezsensownie: kręcą się w kółko (El rondo del Xavi), kiwają się bezproduktywnie (eslalon del Iniesta), i nie strzelaja (non tiros en la porta del Eto'o y del Henry)... Katastrofa.

Naprawdę, musimy jakoś się dodzwonic do Pepa żęby go przekonać, że gol zza pola karnego też się liczy i że napastnicy nie są po to żeby dobijać tylko piłki po podaniach z pola karnego, ale także po to, aby podawać im prostopadłe piłki, do których mogli by wybiegać i stwarzać sytuacje "sam na sam", tak jak próbuje to robić Thierry.

Obrona dziurawa jak ser szwajcarski i skomunikowana ze sobą jak dzieci podczas zabawy w "głuchy telefon". Pomocnicy totalnie nieprzydatni, nie są kreatywni, częściej grają do tyłu, ewentualnie wszerz boiska. A jeśli decydują się na akcję w kierunku bramki rywala, to zazwyczaj przyjmuje to formę tzw. na "rajdu na hapacza"... Boże, gdzie te błyskotliwe zagrania, gdzie pomysłowość, dynamika, siła?!?!

Czekam na zmianę postawy w 2. połowie!!!

Visca el Barca!

0

Anglicy zwykli mawiać w takich sytuacjach: "Half a truth is often a great lie." Dlatego można śmiało stwierdzić, że zgodnie z tym porzekadłem, to Milan pozyskał Ronaldinho dzięki kłamstwu.

Ale to było dawno, dziś jest już środa i lepiej myśleć o czwartku, niż o wtorku...

0

Aha... RSK Olimpiyskyi... Sprawdziłem w googlu, że to jednak ten stary... Heh. Szkoda.

Ale za to jaką mam frajdę że sam sobie odpowiedziałem :D

0

A ja tak z innej beczki. Wie ktoś może czy mecz odbędzie się jeszcze na starym, czy już na nowym stadionie w Doniecku? Nie mam pojęcia kiedy ten nowy otwierają, ale w chwili obecnej wygląda już na gotowy, przynajmniej z zewnątrz (no może z wyjątkiem tej gołej ziemi wokoło).

0

Thieeeeeeeerry! Tego zawodnika się nie ściąga z boiska Panie Pep! On ma właśnie tam, na środku grać! Zawsze!

0

fatalnie, oj fatalnie... zero ambicji

0

Mogło by też być np. zwycięstwo gości. Wtedy pewna prawidłowość również została by zachowana: 26, 25, 24... ;] Dzięki Bogu w futbolu reguły matematyczne nie mają najmniejszego znaczenia i tak naprawdę nikt nie wie co będzie :)

0

Nie kumam ludzi, którzy nie lubią policji. Wyobraźcie sobie świat w którym np. nikt nie zabrania wam zabijać albo okradać... Ani was... Może któraś z takich osób mi to wytłumaczy? Adriankov, donfajda?

0

"Czemu niektórzy narzekają?" To jest dobre pytanie. Wygraliśmy mecz, strzeliliśmy trzy bramki, wreszcie drużyna zmobilizowała się i potrafiła zadać decydujący cios, zainkasowaliśmy trzy punkty. Teoretycznie jest więc to narzekanie nie na miejscu. Ale tylko teoretycznie.

Ostatni raz Barcelona tak mizernie rozpoczęła sezon w 1973 roku, kiedy to po trzech kolejka ligowych miała ledwie punk.

Od tamtego czasu Duma Katalonii, jak ochrzcili ją polscy kibice, rozgrywki ligowe zaczynała lepiej. Zawsze jednak w trakcie sezonu porywała swoją grą nie tylko wiernych socios, ale także niekiedy kibiców rywali, co miało miejsce chociażby w wyjazdowym, wygranym 3-0 El Clásico w 2006 r. Podejrzewam, że wielu z nas chciałoby widzieć magiczną grę Blaugrany w każdym meczu, tak jak i ja. Czasem to nie jest możliwe, bo przychodzą takie chwile, kiedy trzeba przełknąć gorycz porażki i z cierpliwością czekać na następny, może lepszy mecz. Czasem musimy pogodzić się też z beznadziejną grą, jak dziś.

Ale początek tego sezonu nie jest taki zły. Jeszcze wczoraj twierdziłem, że po dzisiejszym ewentualnym słabym meczu stracę cierpliwość do Guardioli. Paradoksalnie stało się zupełnie odwrotnie, mimo że druga połowa była katastrofalna, a kilku piłkarzy katalońskiej potęgi grało co najmniej poniżej swojego poziomu. Wiem chyba nawet, czemu ten paradoks zawdzięczam. Otóż uświadomiłem sobie, że dość mam już porażek w pięknym stylu. To przecież założenie mistrzów Europy Anno Domini 2008. Tak, właśnie - reprezentacji Hiszpanów. Reprezentacji, która mimo pięknej gry nigdy nie osiągnęła nic poza zwycięstwem w Mistrzostwach Europy w zamierzchłych czasach - 48 lat temu. Aż do teraz, kiedy może pokonać każdego, bo nie zawsze gra pięknie, bo czasem priorytetem jest wynik, bo czasem rozsądek wygrywa z fantazją...

Lepiej czasem zagrać brzydko, lecz skutecznie. Dziś może tej skuteczności nie było aż tak znowu wiele, ale wynik jest pozytywny. A na piękną grę jeszcze będzie czas. Poza tym, mam nadzieję że te pierwsze żałosne mecze, były jedynie "dobrego złymi początkami" i z czasem "Maszyna Pepa" rozpędzi się, niczym Lokomotywa z wesołego wierszyka Juliana Tuwima.

Doskonale zdaję sobię sprawę z tego, że kibice przybywający na Nou Camp chcą widzieć przede wszystkim porywającą grę i wybaczą swoim pupilom nawet porażki, pod warunkiem, że będą one rezultatem nieproporcjonalnym do wniesionej w spektakl finezji. Tylko, że od dwóch lat brakuje nowych trofeów w Muzeum FCB. I to one powinny stanowić teraz priorytet, cel numer 1. A kibice jak to kibice. Jeśli będą zwycięstwa, to zapomną styl w jakim zostaną one odniesione. Zresztą jeśli będą zwycięstwa, to i styl będzie...

A tak retrospektując - to nawet po fatalnym początku w 1973 FC Barcelona sięgnęła po tytuł... Więc głowy do góry! :)

0

gczoo77

Faktycznie, przejrzałem archiwum i okazuje się, że Maradona też zauważył, że Messi niekiedy za bardzo chce sam wykańczać akcje. Nie czytałem wcześniej tego artykułu. Ale to znaczy się, że nie tylko ja dostrzegam taki problem. a skoro tak jest, to trochę racji w tym musi być...

LeoMessi1989

Nie mówię, że Leo jest słaby, a jedynie że mógłby być niekiedy jeszcze bardziej pożyteczny dla drużyny. I proszę nie obrażaj ludzi, zwłaszcza w taki ironiczny sposób. tylko dlatego, że mają odmienny pogląd niż Ty! Wsłuchaj się w piosenkę Budki Suflera - Błękitna Arka. Polecam.

Ochłonąłem... Uspokoiłem się... Liczę na więcej koncentracji w następnych meczach!

VeB!

0

a Diego coś takiego powiedział?

0

LeoMessi1989 - coś mi się wydaję, że trochę możesz subiektywnie ocenić moją wypowiedź z racji swojego nicku, ale serio wydaje mi się, że lepiej jest podawać do lepiej ustawionego kolegi niż kiwać się z 4 rywalami...

0

Możecie mnie zbluzgać, ale powiem wam, że to co gra Messi to jest porażka. Ok, ma chłopak technikę, ale okrutnie jej nadużywa. Nie można ocenić go pozytywnie tylko za te dwie asysty, a właściwie prawie trzy (owszem, dobrze, że one były) bo to tak jakby nauczyciel dał dziecku w szkole piątkę na koniec roku bo "przecież zdobył dwie piątki za zadania domowe", zapominając, że oprócz tego jest jeszcze dwanaście jedynek za sprawdziany...

Moim skromnym zdaniem aż nadto rzuca się w oczy samolubstwo boiskowe Leo. Musi troszeczkę się opanować i grać bardziej zespołowo.

Inne czego mi brakuje - to wciąż strzały z daleka. Samuel udowodnił że z 15 metrów bramki też można strzelać, a co najważniejsze - są one tak samo ważne jak te zdobyte z 2 metrów, czego może niektórzy zawodnicy Blaugrany nie wiedzą... :(

Dani też dziś grał mizernie i póki co jest produktem przereklamowanym i przepłaconym, co nie zmienia faktu, że w ofensywie wnosi nieco do gry, jednak te wydane 35 milionów euro zobowiązywałoby go również do nieco większej ofiarności w defensywie.

Ogólnie to nie oszukujmy się - mieliśmy dziś więcej szczęścia niż rozumu

0

Pomysł dobry, dobrzy piłkarze, dobre wykonanie, dobry podkład w tle leci, dobra reklama... :) Dobrze, że Iniesta gra w takich spotach. Tylko żeby nie przesadzał tak jak Ronaldinho. Moim zdaniem takie kampanie podnoszą także wartość rynkową piłkarzy, bo w ten sposób reklamują, oprócz produktu, również swoją osobę. A według mnie Iniesta zasługuje na to, żeby cenić go jeszcze bardziej. No i mam nadzieję, że nie tylko wyprze Ronaldinho z reklam, ale i wyprze go swoją fantastyczną grą, także z naszych wspomnień, czego i jemu, i nam życzę!

0

dzięki Bogu już poprawione... Idę po szmatkę bo zaplułem monitor ze śmiechu... Powtarzam, żeby nie było wątpliwości: ZAPLUŁEM ZE ŚMIECHU!

hehe...

0

sorry, to ten dobry humor po meczu... :) :)

0

"Cieszy występ Iniesty, który oprócz bramki zaliczył dwie asysty i Xaviego. "

To zdanie jest dość dwuznaczne... ;P

0

nie widziałem meczu ;( najpierw nie mogłem się połączyć w żadnym programie z transmisją, a kiedy sie juz połączyłem z jakąś transmisją na stronie www, to w całym Gnieźnie prąd padł... swoją drogą to jeszcze takiego czegoś nie przeżyłem.

Cieszy wynik :)

0

nie rozumiem czemu na tym mogulusie ci ludzie po prawej tak stale piszą. maskara. strasznie przez to zwalnia transmisja :(

0

cubbek podaj nazwe kanału na którym leci w tvu playerze :) bo ten link to nie mam pojęcia gdzie wkleić :(

0

12. Bo Barcelona to coś więcej niż klub! To coś magicznego. Nawet mój LCD jak oglądam mecze Blaugrany jakoś tak bardziej magicznie lśni. A może to tylko przez ten blask szczęśliwych oczu kibica. Bo ja to nawet jestem taki dziwny kibic. Moze i nawyzywam ich jak przegrywają, ale oglądanie każdego meczu sprawia mi taką przyjemność, że wszystko im ybacze, nawet te porażki. Bo sama gra Barcy to coś, co sprawia, zę się ten klub kocha. Tylko oni tak grają. No ale w końću, jak już powiedziałem - Barca to coś więcej niż klub :)

0

możemy się pocieszyc tym że Barcelona ma 6 punktów i prowadzi w tabeli. Tylko że Espanyol Barcelona ale to co...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: