0

Oczywiście piszesz bzdury, ale zdążyłem się do tego przyzwyczaisz. Od dawna uważałem Valdesa za najlepszego na świecie, a Julio Cesara za człowieka, któremu jest najbliżej do poziomu prezentowanego przez Victora. Ostatnio jednak Brazylijczyk grał po prostu słabo; popełniał błędy, wpuszczał szmaty (ale możesz w debilny sposób nie przyjmować tego do wiadomości i ironizować na temat 100 sytuacji, czego nie napisałem, a co Ci się uroiło) dlatego pozycję VV uważam obecnie za bezdyskusyjną.

0

Masz rację... Co do poprzedniej wypowiedzi, to wyskoczyło mi z pierwszego zdania nazwisko Al-Qahtaniego. Kogo? Otóż to - piłkarza sławniejszego od Ronaldinho i Raula. :-)

Z plebiscytami dyskutować nie zamierzam, bo gdyby tutaj zrobić ankietę to okazałoby się, że stolicą Australii jest Sidney. Dziękuję za uwagę. Jak już mówiłem, brak argumentów ze strony fanów Kasi jest aż nadto widoczny.

0

Jeżeli liczysz się ze zdaniem ludzi, dla których Michał Żewłakow są popularniejsi od Beckhama i Messiego, a najpopularniejszym piłkarzem globu jest Carlos Alberto Pavon to chyba nie mamy o czym rozmawiać. To są ci Twoi eksperci. I właśnie oni zadecydowali między sobą, że najlepszym bramkarzem świata roku minionego został kto został. Chyba wzięli pod uwagę ilość wpuszczonych szmat i błędów. Tutaj faktycznie był bezkonkurencyjny.

0

Celtiber, nie. Mógł popełnić drobny błąd, ale przyrównywanie tego do szmaty JC z meczów z nami, CFC, czy Parmą jest nie na miejscu. Nie ten pułap.

Realny89, nigdy nie uważałem, że cały świat się myli, ale jak chcesz to mogę Ci wytknąć Twoje błędy. Masz szczęście, że nie podejmujesz dyskusji, bo ostatnio jeden z argumentów zwolenników bajdurzenia, że Casillas jest lepszy od Valdesa, dotyczący ilości bronionych strzałów, został przełamany i w zasadzie zostały Wam już tylko rzeczy w stylu opinii innych ludzi:

- bo były trener Realu stawia na Ikera;

- bo ludzie, którzy uważają Żewłakowa za popularniejszego sportowca od Ronaldinho, Rooney'a i Cristiano Ronaldo stawiają na Ikera;

- itd.

Czyli nic co ma związek z boiskiem. :-)

0

No, to teraz punkt dla Ciebie; setnie się uśmiałem.

Po raz kolejny przyznaję, że nie oglądam gry JC regularnie - co tydzień, ale dziwnym trafem jak mam przyjemność zobaczyć mecz Interu, to coś z bramkarzem jest nie tak. Chociażby te wybiórczo obejrzane mecze w LM... Z nami, choć komentatorzy zachwycali się jego grą, puścił szmatę przy strzale Pedra w środek bramki, co było kropką nad i - potwierdzeniem, że Barcelona wywalczy z mistrzem Włoch 3 punkty. Teraz ostatnio z braku większego wyboru przyglądałem się poczynaniom Brazylijczyka w meczu przeciwko Chelsea. Jakim słowem można opisać jego grę? Cóż, "tragedia" wydaje się odpowiednim. Najpierw wpuścił rasową szmatę, a potem również interweniował niepewnie. Oczywiście komentator mało nie doszedł widząc, że tym razem gdy strzelają Julio Cesarowi w środek bramki, ten nie ucieka przed piłką (Lampard posłał lekką piłkę po ziemi) jak zrobił po strzale Pedra, tylko ruszył w jej stronę. Jakież było moje zdziwienie, gdy bramkarz uważany za najlepszego na świecie nie złapał lekkiego strzału idącego po ziemi w środek bramki, tylko rzucając się na nią interweniował tak niepewnie, że tak mało nie znalazła się pod nogami napastnika Chelsea. Interwencja ta została ochrzczona chyba "genialną", a moim zdaniem był to rasowy klops, dzięki czemu Julio Cesar staje "na pudle" obok Lehmanna i Fabiana w kategorii "najgorszy bramkarz 1/8". Myślę, że w tym miesiącu nie było to jeszcze ostatnie słowo JC i dlatego w niedzielnym meczu przeciwko słabo spisującemu się w tym sezonie Udinese postawię na gospodarzy. Swoją drogą, ostatni wpuszczony przez Inter ligowy gol; przeciwko Parmie. to również niemała szmata bramkarza, który po raz kolejny nie potrafił sobie poradzić z niezbyt mocną piłką lecącą w środek bramki.

0

Chyba nie masz racji. Przecież na turnieju gra się tylko kilka spotkań więc powinien grać optymalny skład, a to nie zawsze oznacza tych samych, oklepanych ludzi. Weźmy zresztą przykład pierwszy z brzegu: Hiszpania na Euro 2008. Przed mistrzostwami Aragones kombinował nie tylko z różnymi piłkarzami, ale nawet ustawieniami. Raz grali 4-3-3, innym razem 4-4-2, a zdarzało im się też 4-5-1. W zasadzie chyba dopiero w czerwcu trener zadecydował, że optymalny skład to ten, w którym Xabi Alonso zaczyna na ławce, a na skrzydle lata Silva.

Zresztą takie podejście jak piszesz byłoby całkowicie pozbawione sensu. Bo przecież w drużynie powinni grać ludzie w najwyższej formie a nie ci, którym wychodziło coś pół roku wcześniej.

Brak powołania dla najlepszego obecnie bramkarza świata uważam za dobry żart. Swoją drogą dziwię się też temu, że w kadrze znalazło się miejsce dla Guizy, a nie ma go dla Llorente. Bask jest w świetnej formie a poza tym jest piłkarzem o zupełnie innych cechach niż cała reszta napastników. Jak del Bosque będzie chciał gorszą wersję Villi lub Torresa to ma od tego Negredo, natomiast Llorente daje nowe możliwości zespołowi. Może zgrywać piłki i wykańczać akcje głową, bo robi to rewelacyjnie.

0

Tylko 2? Ja naliczyłem 7. I 16 czerwonych kartek. W tym dla Laporty za bydlacką wypowiedź, że ośmielił się nie oglądać wygranej Realu z Villarrealem i dla dwóch jego zastępców, że nie powstrzymali go od tego głupstwa.

0

Misiek112, po pierwsze to myślałem, że Casillas cały czas jest w optymalnej formie. A poza tym niepotrzebnie skreślasz innych ludzi z miejsca zakładając, że Iker osiągając szczyt swoich możliwości pobije na głowę innych. W końcu gdy zarówno on jak i chociażby Buffon byli w swojej życiowej formie, to bramkarz Realu nie miał startu do Włocha. Zresztą podczas gdy czołowi bramkarze świata wyraźnie się rozwijają wydaje mi się, że Casillas po prostu stoi w miejscu. Tzn. nawet osiągając szczyt swoich możliwości będzie popełniał te same błędy co zawsze, podczas gdy inni w tym czasie poprawią najsłabsze aspekty swojej gry.

0

Racing wyjątkowo dobrze wpasowuje się w różne nasze okrągłe liczby. Rok temu Messi w konfrontacji z nimi strzelił gola numer 5000 dla Barcelony w historii występów w La Liga, a teraz Guardiola dobije do setki. Oczywiście o ile go nie zwolnią wcześniej. :-)

0

Fabiański to dobry bramkarz. :-) Dostał wczoraj głupią pierwszą bramkę i to go spaliło psychicznie.

A co do naszego meczu. Pomoc faktycznie dała w weekend ciała. Bardzo mało szybkich akcji i przede wszystkim bierna postawa w defensywie. Atletico zagrało kilka świetnych prostopadłych piłek nie tylko dlatego, że obrona się źle ustawiała, ale żaden z pomocników nie wysilał się, żeby zablokować podania, przez co piłki chodziły sobie swobodnie przez 2 linie. Zwłaszcza znamienna była akcja w 43. min. kiedy to jeden z piłkarzy gospodarzy atakował a Iniesta wręcz uciekał od niego.

0

Gostek15, kilka miesięcy temu Valdes zdetronizował van der Sara i jest najlepszym obecnie bramkarzem na świecie. Błędy zdarzają mu się niezwykle rzadko, ale jednak kilka razy w roku spoza jego boskiego wizerunku wyjrzy czasem ludzka twarz. Aczkolwiek w porównaniu z innymi faktycznie można powiedzieć, że w zasadzie się nie myli. Chociaż ciekawe co pokaże za tydzień w LM. Po 4 meczach tej fazy można stwierdzić, że do tej pory kilku ludzi skompromitowało się strasznie niektórymi interwencjami. Fabiański zawalił mecz Arsenalowi, Casillas postanowił rozstrzygnąć rywalizację z Lyonem już w pierwszym meczu i podał do Lisandro, który niestety przestrzelił, a jeszcze wczoraj dołożył trochę Frey.

0

Valdes zarabia zdecydowanie za dużo. Powinniśmy sprowadzić sobie jakiegoś młodego, żeby powoli zastępował go w Barcelonie. Na przykład Fabiańskiego. Podobno dzisiaj zagrał cały mecz z Porto. :-)

0

Podobno Florentino Perez postanowił na potrzeby marketingowe zastrzec liczbę 250,125 czytane jako "dwieście pięćdziesiąt i jedna ósma".

0

Barcelona tęskni za Eto'o. Samu, wróć!

Maciejo_5, mylisz się. Sammy chciał zostać, ale Guardiola powiedział, że nie chce go na przyszły sezon i dlatego został zmuszony do odejścia.

0

Bardzo dobry tekst, w zasadzie zabrakło mi tylko rozwinięcia pewnego wątku (bo w końcu jest on pretekstem do napisania artykułu) - nie należy martwić się napływem kibiców "koniunkturalnych", bo każdy z nas zauważył na swoim przykładzie taką zależność, że przyjemnie ogląda się zespoły człowiekowi kompletnie obojętne, które po prostu grają piękną piłkę. To nie tylko ilość trofeów ale sam fakt rozwalenia się wygodnie w kanapie i obejrzenie spektaklu z dużą ilością bramek powoduje, że Barcelona jest na topie. Wiem co mówię, bo od kilku lat poza Barceloną praktycznie co sezon staram się obejrzeć mecz innego zespołu... Tzn. nie innego co tydzień, ale w zasadzie innego co sezon. Były to (kolejność przypadkowa) m.in. Celtic, Everton, Aston Villa, Heerenveen, Ajax, HSV, a od mniej więcej roku ostatnio Werder Brema. Dlatego kompletnie mnie nie dziwi to, że ktoś może sobie na chwilę obecną wysiadywać w weekendy kolejne godziny pasjonując się Barceloną. Ba, to nawet przyjemne uczucie - im więcej osób śledzi obecnie grę FCB, tym większą mam satysfakcję, że to właśnie nasz klub niczym magnes przyciąga swoją niezwykłą grą rzesze fanów piłki nożnej. Każda jedna osoba poprzez wysiedzenie lub wyleżenie kolejnej godziny przed telewizorem stanowi potwierdzenie ogromnego uznania dla Barcy.

Podoba mi się również porównanie statecznego kibica do ulicznej latarni, ale ma to również swoje drugie dno. Wieloletni fani to osoby w ogromnym stopniu ludzie, którzy w szczególnych przypadkach potrafią wręcz zarażać swoją pasją najbliższe otoczenie, ba, wręcz całe środowiska. To właśnie od nich, niczym od latarni, bijei światło, które sprawia, że przyciąga do siebie i do idei kibicowania Barcelonie coraz więcej osób. Ma to też swoją wadę... Jak wiadomo, pod ulicznymi latarniami dość często lubią wystawać rasowe k***y, które pójdą z każdym, kto w danej chwili sypnie groszem. :-)

0

Nie, nie wspominałbym.Dlatego m.in. choć wiele osób mówiło, że Casillas zwalił z Milanem 3 gole, bo jeszcze popełnił błąd przy strzale Pirlo, nie będę na siłę dopatrywał się w tym zagraniu jakiejś pomyłki bramkarza, bo nie uważam, żeby tam była.

0

Jak sobie życzysz: Valdes nie popełnił błędu przy żadnej z bramek. Pierwszy gol to silny i precyzyjny strzał w róg, a drugi - idealnie wykonany rzut wolny.

0

ZbigniewWodecki, naprawdę, wolę takiego dyrektora sportowego, niż powiedzmy poprzeć pomysł Rosella, który w ogóle chce tę funkcję znieść. To byśmy mieli dopiero jaja... A może będziemy mieli za sezon. Widać, że na przykład Guardiola chce obdarzyć zdecydowanie większym zaufaniem Busquetsa, więc niewykluczonym jest, że podobnie jak było w przypadku Eto'o pożegnamy latem Toure (sprzedając za grosze do Arsenalu), a zamiast niego sprowadzimy... Hm... Sissoko. I jeszcze finansowo wyjdzie nam, że do tej "podmiany" dołożyliśmy 50 baniek.

0

Popełnił błąd? Rany... To się leczy.

0

I jeszcze tak mi się przypomniało odnośnie Xaviego i Gudjohnsena. Pamiętam ostatnią porażkę z Atletico - rok temu. Na Vicente Calderon Xavi zagrał wówczas jedno z najgorszych spotkań w karierze i to właśnie Islandczyk wziął na siebie ciężar rozgrywania zagrywając kilka absolutnie genialnych podań do Eto'o i dodatkowo kończąc mecz z asystą do Henry'ego. Niestety, ale chcąc mieć w składzie samych geniuszy, zapomnieliśmy o tym, że czasem wystarczy kilku solidnych zawodników. I takich w tym sezonie brakuje (choć wyniki są i tak olśniewające).

Ale na szczęście Busquets nie będzie pauzował. Tylko trzeba liczyć na to, że do składu na mecz wróci chociaż Toure.

0

ZbigniewWodecki, w czym zawinił dyrektor sportowy? W tym, że Pep postanowił pożegnać Gudjohnsena, Hleba i Victora Sancheza, redukując tym samym liczbę pomocników z 7 (licząc Sancheza 8) do 5? A może dlatego, że zamiast sprawdzić w Barcelonie Henrique (w tym sezonie filar obrony Racingu), wydaliśmy dodatkowo 25 mln euro na Czyhrynskiego? Wiem, Txiki popełnił błąd, bo Guardiola chcąc WZMOCNIĆ skład postanowił zamienić Eto'o na wcale nie lepszego Zlatana (co pokazuje ostatni artykuł nt. efektywności obu) i jeszcze dopłacić. Generalnie dzięki pomysłom trenera wydaliśmy lekką ręką 70 mln euro i jeszcze uszczupliliśmy skład. Więc skąd dyrektor sportowy ma wziąć pieniądze na wzmocnienia? Wyczarować? Zareklamować felernych piłkarzy?

0

Widzę, że zbyt wiele nowego nie napiszemy, więc z mojej strony dziękuję wszystkim za wzięcie udziału w tej dyskusji i na pewno za jakiś czas (bo jutro i pojutrze sobie raczej nie pogadamy) jeszcze do tego wrócimy, bogatsi o nowe argumenty.

0

Realny89, nie uważam, żebym przedstawił Casillasa jako bramkarza słabego. Po prostu Twoim zdaniem nie popełnia on błędów, a jedyne błędy są wymysłem "przygłupich kibiców Barcelony", na co dostałeś do rozważenia kilkanaście sytuacji, z których obiektywny obserwator wywnioskowałby, że błędy miały miejsce i nikt ich sobie nie uroił. I dokładnie o to mi chodziło. Ty go nazywasz "świętym", a moim zdaniem lepiej pasuje określenie "święta krowa", co dobrze ilustruje wypowiedź Capello, który stwierdził, że gdyby miał wolną rękę za swojej kadencji w Realu to w bramce stawiałby na Diego Lopeza. Zamiast skomentować którąkolwiek z przytoczonych przeze mnie sytuacji (np. pierwszą z brzegu - tę Capdevilli lub Adriano) postanowiłeś wejść do piaskownicy... Ja tego nie zrobię - wolę konkrety.

Sir Barti, parę dni temu wspomniałem również o Givenie (rozmawiając z gczoo77) i cały czas czekam na powrót Cecha, który ostatnio mimo kilku drobnych pomyłek spisuje się rewelacyjnie. To samo z Cesarem... Niemniej jednak jako kibic Barcelony mam prawo do lekko subiektywnej oceny i moim zdaniem uważam go za najlepszego obecnie bramkarza. I wcale nie uważam za przypadek tego, że spośród wszystkich ludzi grających na najwyższym poziomie w Europie wpuścił w tym sezonie najmniej bramek (sumując ligę i Ligę Mistrzów). A taka ocena wcale nie oznacza umniejszania umiejętności ani Cecha, ani Cesara. Cała trójka stanowi według mnie ścisłą czołówkę. Ba, zdecydowane top 3. A, że Diego Lopez, Reina i kilku innych znalazłoby się moim zdaniem również wysoko w takiej wyliczance, nie znaczy, że już muszą być patałachami. Nie popadajmy w skrajności...

0

Nigdzie micuzz nie pisałem, że Casillas jest największym problemem Realu. Nie masz argumentów, więc jak gówniarz musisz się rzucać.

Ale poruszyłeś ciekawy temat... Fuks. To nie jest zarzut, bo nie mam zamiaru pisać o Casillasie źle (tylko o tym co jest) ale faktem jest, że droga Ikera do wielkiej kariery jest wręcz usłana kontuzjami innych ludzi. I to jest właśnie fuks. Wskoczył do składu Realu bo kontuzję miał Illgner, zaistniał i teraz szczyci się wywalczeniem 2 Pucharów Europy dlatego, że w meczu finałowym w 2002 r. kontuzję odniósł Cesar, który w trakcie sezonu wygryzł go ze składu, a chwilę potem miał być zmiennikiem dużo lepszego Canizaresa na mundialu w Korei i Japonii, ale ten rozciął sobie nogę szkłem. To jest dopiero fart! :-)

Nie uważam, że Valdes powinien być za wszelką cenę podstawowym bramkarzem Hiszpanii. Ale gdyby pod uwagę brać tylko umiejętności i formę, to byłby zdecydowanym faworytem.

0

W zeszłym sezonie widziałem kupę meczów Realu a pamięć mam całkiem niezłą. Zwłaszcza jak "Międzyplanetarni" się ośmieszają... Przecież wiadomo, że jakbym pomyślał chwilę dłużej to zaraz bym jeszcze wymienił kilkanaście akcji w stylu tej z grudniowych GD z sezonu 08/09, gdzie Casillas wyleciał za pole karne i tak nieudolnie próbował zastawić piłkę, że poleciał na ryj za boisko i gdyby nie Salgado, to Henry miałby przed sobą pustą bramkę. :-) Naprawdę, jeśli chodzi o szmaty Kasi w ostatnim czasie to jest z czego wybierać. Do wyboru do koloru.

0

Nie wiem kogo masz na myśli mówiąc "mniej rozgarnięci kibice", ale wiem, że piszesz straszne bzdury.

1) Gra na linii - zgadzam się, Iker jest w tym aspekcie trochę lepszy od Valdesa.

2) Refleks - nie wiem skąd to wziąłeś, ale ten ma znaczenie właśnie w grze na linii, więc rozbijając to na 2 punkty zdradzasz swój brak pojęcia.

3) O co chodzi? Że lepiej wykonuje stałe fragmenty? Rok temu był taki mecz z Bilbao, gdzie Victor wyciągał rzuty wolne strzelane przez Yeste w sposób niesamowity. Ale stałe fragmenty gry to nie tylko strzały bezpośrednie, ale i dośrodkowania, a tu zdecydowaną przewagę na Valdes.

4) Zgadzam się.

Natomiast co do "widzenia błędów". Kilka pytań.

1) Czy rok temu jak Real grał na jesieni z Sevillą to Casillas popełnił błąd przy pierwszym golu zdobytym przez Adriano? Był błąd, czy mi się przywidziało? (7.12.2008)

2) Czy kolejkę wcześniej wpuścił ośmieszającą bramkę w krótki róg po strzale Albina? Błąd, czy przywidzenie? (29.11.2008)

3) Jak oceniasz bramkę strzeloną głową przez Fernando Llorente gdy Real grał z Bilbao? Błąd, czy mi się ubzdurało? (14.03.2009)

4) Czy podanie do Oliveiry w meczu z Betisem było prostym błędem, czy tylko niesłusznie się czepiam? (21.02.2009)

5) Uważasz, że bramkarz powinien uciekać z bramki przed strzałem, jak to miało miejsce w meczu z Barceloną, gdy strzelał Pique? Może powinien kryć krótki słupek? Czy to był błąd, czy go nie było? (2.05.2009)

6) Jeśli bramkarz wychodzi poza pole karne odbierając sobie możliwość gry rękoma, to powinien raczej wychodzić tylko wtedy jak ma pewność, że będzie pierwszy i wybije piłkę, czy nie? Przy bramce Henry'ego był błąd, czy nie? (2.05.2009)

7) Czy uważasz, że interwencja przy golu Silvy na 2:0 tydzień później była najlepszą jaką można było zrobić? A może wpuszczenie piłki pod ręką (po ręku) było błędem? (9.05.2009)

8) Czy niezłapanie piłki po dośrodkowaniu przy stanie 2:2 w meczu z Villarrealem co poprzedziło gola Capdevili to błąd, czy może moje urojenie? (16.05.2009)

9) Jak oceniasz wpuszczenie gola, znowu po krótkim słupku, po strzale Kone w meczu z Mallorcą? Błąd, czy przywidzenie? (24.05.2009)

10) Czy wpuszczenie strzału Plasila w ostatniej kolejce tamtego sezonu to błąd czy urojenie? (31.05.2009)

11) Jak oceniasz gola jakiego strzelił Casillasowi Pato w tej edycji Ligi Mistrzów? Błąd bramkarza, czy może tylko się czepiam? (21.10.2009)

12) A nieuznaną bramkę z tego meczu po zderzeniu się Casillasa z jednym obrońcą?

13) Czy wyjście z bramki i pozostawienie jej pustej przy wrzutce w meczu z Valencią, po której gola zdobył głową Villa było błędem, czy dobrą interwencją a ja bezpodstawnie się czepiam? (12.12.2009)

14) No i ten słynny Altidore. Czy bramkarz schodząc z linii strzału w meczu z USA popełnił błąd w półfinale Pucharu Konfederacji? (24.06.2009)

Napisałem Ci daty, bo łatwo je znaleźć i dzięki temu możesz sobie obejrzeć filmiki na YouTube i odpowiedzieć samemu sobie na te pytania. Może wtedy przestaniesz opowiadać bajki.

0

Jak jest konkretna dyskusja to staram się być obiektywny, ale nie rozumiem czemu miałbym zawsze traktować go obojętnie - jak innych. Robi coś ekstra to zwracam na to uwagę, w końcu jest piłkarzem Barcelony, zawala to krytykuję. Ale jak patrzę na grę innych zawodników na tej pozycji to stwierdzam, że w tym sezonie lepszego bramkarza nie widziałem.

0

Ależ brzusiu, przecież nikt nie neguje tego, że Valdes popełnia błędy. To byłoby chore uznawać, że jakikolwiek piłkarz świata nie ma swojej ludzkiej - omylnej strony. Tylko nie znajdziemy porozumienia co do tego, że Casillas jest lepszy, z prostej przyczyny: po prostu tego nie czuję. I niemal błagam różne osoby, żeby wskazały w końcu w czym ten Casillas miałby być lepszy. Żebym mógł potem oglądając mecze zwrócić na to uwagę i przykładowo powiedzieć: "TAK, teraz widzę! Użytkownik XYZ powiedział, że Casillas lepiej gra od Valdesa lewą nogą i on faktycznie lepiej gra lewą nogą" (bo jest lewonożny :-) ). Ale niestety tego nie uświadczyłem. Tylko powoływanie się na IFFHS-y.

Również oglądałem mecze Realu w zeszłym sezonie i dlatego przez myśl by mi nie przeszło, żeby napisać o bramkarzu Królewskich, że "on jest zawsze na posterunku". Bo wpuścił taki ogrom kuriozalnych bramek i popełnił tak nieludzko dużo błędów, że głupio by mi było potem spojrzeć w oczy ludziom, z którymi te mecze oglądałem. Pewnie bym usłyszał, że jestem chory, albo ślepy.

I tak, gol Henry'ego (na 2:4) i Pique to były poważne i niewymuszone błędy bramkarza. Podobnie jak gol Capdevilii w późniejszym meczu z Villarrealem, który zapewnił nam po asyście Casillasa tytuł mistrza.

0

A jeśli chodzi o międzynarodową federację statystyków (IFFHS) to według tych kolesi, Michał Żewłakow jest jednym z 4 najpopularniejszych piłkarzy świata. Tyle ode mnie w kwestii Twoich argumentów. :-)

0

A jeśli chodzi o międzynarodową federację statystyków (IFFHS) to według tych kolesi, Michał Żewłakow jest jednym z 4 najpopularniejszych piłkarzy świata. Tyle ode mnie w kwestii Twoich argumentów. :-)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: