0

Czemu ojcu, a nie Guardioli? Od dawna mówi się o konflikcie między nimi i to chyba ostateczny dowód na to, że w szatni po fatalnym sezonie z zaledwie 4 trofeami atmosfera jest beznadziejna. Najpierw Yaya, potem Zlatan, teraz odejdzie Messi. Ale City nie będzie miało już chyba środków na ten transfer, więc warto przystać na ciekawą propozycję Milanu: Leo za 25 mln euro + Huntelaar + Jankulovski. Sprowadzimy sobie Freddiego Adu, który obecnie wymiata w kadrze USA na mundialu (już 7 lat temu wróżono mu ogromną karierę, ale teraz to przeszedł samego siebie) i utalentowanego skrzydłowego Romy Christiana Wilhelmssona i będziemy mieli taką pakę, że mucha nie siada!

Inne dowody na konflikt na linii Pep - Leo:

- Messi nie wytatuował sobie twarzy Guardioli na klacie;

- Guardiola nie chce widzieć Messiego w pierwszym tygodniu okresu przygotowawczego do najbliższego sezonu;

- Po golach Higuaina na mundialu Leo wpadał w ręce kolegów z reprezentacji, a nie Pepa;

- Pep nie dał swojemu synowi na imię Messi.

0

Ostatnio jak się nim rzekomo interesowaliśmy to był defensywnym pomocnikiem.

0

Żółv, no jakim trenerem? Co on zrobił po Widzewie? No, na przykład w Legii, Wiśle, Zagłębiu albo Lechu? Teraz do Poznania przyszedł Zielński i od razu wywalczył mistrza Polski. Mistrza, którego rok wcześniej zespół prowadzony przez tego niezwykłego trenera, o którym mówisz, po frajersku przegrał kompromitującym stylu w końcówce sezonu. Przeszło dekada bez sukcesu... Dziękuję, postoję.

0

Wobec rekordowego łomotu jaki zebrała kadra, oraz kolejnego meczu bez zdobytego gola powinno się podjąć stanowcze kroki i wywalić "trenera". Co to ma być, że na koniec zgrupowania piłkarze biegają jak dzieci we mgle i ani zmiany ani przerwa nie zmieniają obrazu gry? Selekcja jest beznadziejna, przygotowanie taktyczne też i jeśli marzymy o tym, żeby nie skompromitować się na EURO 2012, trzeba odstawić kolesi w dresach i zatrudnić fachowców.

Ale przynajmniej cieszy to, że dobrze zaprezentowali się piłkarze Barcelony. A trio Iniesta, Villa, Xavi po prostu rozbiło system.

0

Wujek_Albert, poznaliśmy Twoją opinię, ja ją szanuję, ale kompletnie nie rozumiem co te wszystkie negatywne zachowania, o których mają wspólnego z FCBP? W mojej ocenie nie mają nic wspólnego. Podobnie jak ten bezsensowny niewybredny wytyk dotyczący długopisów. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.

Dartinho, czyli rozumiem, że bierzesz Kasię pod pachę i widzimy się w sierpniu w Trzcielu? :-)

0

Badzi69, masz sporo racji, ale tu nie warto dyskutować. Wujek_Albert ma swoich znajomych i bardzo fajnie. Nie chce nikogo nowego poznać - jego sprawa. Dziwi mnie tylko to, że choć twierdzi, że nie ma ochoty na nawiązywanie nowych znajomości, to jednak o FCBP dyskutuje nie ze swoimi znajomymi, ale z zupełnie obcymi osobami na forum publicznym. Dziwne, prawda?

Zresztą jak byłeś na GD to wiesz jak wygląda sprawa. :-) Jedzie się grupą ludzi do lokacji o fajnych standardach, gdzie przez kilka dni zamiast płacić 55 zł za łóżko daje się 30 i tak po paru razach człowiek patrząc na stan portfela orientuje się, że nie poniósł wcale kosztów tych śmiesznych w skali roku kosztów rzędu 50 zł, tylko wręcz przeciwnie. Bo będąc w kilku miejscach, gdyby jechał na własną rękę (żeby np. pozwiedzać Warszawę, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań czy Opole) nie miałby żadnych zniżek i byłby "szczuplejszy" o znacznie więcej niż te pół stówy. Już nie wspominając o różnych turniejach, w których można wygrać szereg nagród, czy innych bonusach typu open bar z jedzeniem podczas GD w Warszawie.

Ktoś nie chce? Trudno, nic na siłę. Zwłaszcza jeśli sam sobie, jak Wujek_Albert dopisuje do tego jakąś chorą ideologię, że bycie w Fan Clubie oznacza bycie kimś lepszym. Z ust żadnej osoby z FCBP takie stwierdzenie nie padło, więc podobne insynuacje należy traktować po prostu jako zdanie Wujka_Alberta na temat członkostwa w Penyi.

0

Wspaniały młody piłkarz, który sprawdza się zarówno jako rozgrywający jak i często zamienia się pozycjami bądź to z Marinem bądź Huntem. Świetny przegląd pola i doskonałe podania. Po co dawać na Fabregasa kupę kasy, skoro można za tyle samo sprowadzić zarówno Mesuta jak i Gourcuffa i jeszcze trochę zostanie?

0

Na co pójdzie moich 50 zł? :-)

Mam pytanie: na ile FCBP jest rozpoznawany w Barcelonie? Czy Fan Club ma jakiś kontakt z najważniejszymi osobami w klubie czyli np. Laportą, Godallem i Bagues? I czy w ogóle istnieją jakieś relacje pomiędzy członkami FCBP i innych penyi, w tym np. Boixos Nois?

0

Nie strzelił z przewrotki, po salcie w tył piętą i ręką boga. Sprzedać! :-)

0

FanRealu90!, wybacz, ale odkąd w błędnym kontekście przytoczyłeś słowo "hipokryzja", stwierdziłem, że dyskusja z niedouczonym madryckim prowokatorem jest pozbawiona sensu. Trolluj gdzie indziej.

0

ElPhenomeno, niepodważalnym faktem jest to, że wymienieni przeze mnie trzej zawodnicy byli w swoim czasie od Ikera zwyczajnie lepsi. Faktem jest również to, że każdego z nich dopadł pech w postaci kontuzji, lub innego nieszczęścia (sprawa z Canizaresem i szkłem) w związku z czym Casillas zajmował ich miejsce bądź to w klubie bądź w reprezentacji.

Nie napisałem natomiast nigdzie, że Casillas był gorszy zawsze. Tylko w pewnych wspomnianych przeze mnie wcześniej okresach. To dość oczywiste, że w pewnym momencie zaczął wyprzedzać jeśli idzie o formę Cesara, Canizaresa i Illgnera. W końcu ww. panowie urodzili się odpowiednio w 1971, 1969 i 1967 roku.

Za gratulacje dziękuję. Przyjmuję je z ogromną dumą.

0

FanRealu90!, powiedz mi wedle jakiego słownika, błagam!

Weź ten słownik do ręki, przeczytaj nazwę, autora i napisz je tutaj. Potem ponownie weź ten słownik do ręki, pieprznij się nim w głowę, a gdy już to uczynisz wrzuć go do jakiegoś metalowego kosza i spal. A razem ze słownikiem proponuję Ci spalić wszystkie świadectwa z kolejnych lat szkoły mniej więcej do 4 klasy podstawówki. Już Ci mówię czemu. Starasz się przekonać nas do czegoś co nie jest prawdą. Najwyraźniej posiłkujesz się jakimś słownikiem, a skoro piszesz to wedle tego słownika, to znaczy, że są tam bzdury i największy pożytek będzie ze spalenia go. Świadectwa natomiast wyrządzają Ci krzywdę bo pozwalają uwierzyć, że potrafisz funkcjonować w normalnym świecie. Nie, nie potrafisz. Mylnie posługujesz się podstawowymi pojęciami i nie umiesz zweryfikować poprawnie informacji pomimo dostępu do internetu.

0

I co z tego, że jedzie? Ronaldo był na mundialu w USA i nie zagrał nawet minuty. Ile Hiszpania zagra jeszcze meczów przed mistrzostwami? 2? 3? Myślicie, że Valdes dostanie szansę np. zagrać połówkę meczu przeciwko Polsce? Del Bosque uważa go pewnie za trzeciego bramkarza a powołał dla świętego spokoju, żeby mu gazety nie wierciły dziury w brzuchu. Nie zdziwię się jeśli we wrześniu wskazówka na liczniku ilości występów nadal będzie wskazywała zero.

Nawet przyznam, że trochę bym się bał tego gdyby, z racji tego, że jest po prostu najlepszy, powierzono mu (zasłużenie) rolę pierwszego bramkarza na mundialu. Rywalizacja z Casillasem wszelkich bramkarzy, którzy byli od niego lepsi kończyła się bardzo nieszczęśliwie. Illgner, Cesar i Canizares mieli różne wypadki i kontuzje, które pozwoliły Ikerowi na "wygranie" rywalizacji zarówno w bramce klubu jak i reprezentacji. Oczywiście z przymrużeniem oka można powiedzieć, że to jakaś klątwa. Może ten sam szaman, który załatwił Cristiano Ronaldo? :-)

0

Ten kawałek to FUTURE WORLD MUSIC "AQUA VITAE". z płyty V7: "Evolution".

0

Bramkarz Espanyolu wyciął przeciwnika, który wychodził na czystą pozycję i wyleciał za czerwoną kartkę.

No i jeszcze Albiolowi cudownie anulowali kartkę przed arcyważnym meczem Realu z Valencią.

Chyba można spokojnie powiedzieć: Villarato!

0

Źle napisałem, chodziło mi o to, że mecz Roma - Inter leciał przed naszym spotkaniem z Athletic przez co miałem wątpliwą przyjemność oglądać ten spektakl gdzie tylko polowano na nogi przeciwników.

0

Argentyna, Rosja i Anglia raczej nie mają co liczyć na podobne uznanie dla ich bramkarzy. Rosjanie głównie przez niezbyt mocny zespół i brak sukcesów w piłce klubowej, a dwie pozostałe reprezentacje przez to, że po prostu nie mają na bramce gwiazd o znanych nazwiskach (kto tam będzie w ogóle bronił, Green i Romero?).

Pozostaje więc pytanie: czy ktoś jest w stanie zagrozić Julio Cesarowi? A podstawą do jego zadania jest postawa w lidze Brazylijczyka. Do niedawna Inter prowadził i miał spokojną przewagę nad Romą (leciał tuż przed GD). Ale gdy doszło do meczu na szczycie (jak to się mawia "meczu o 6 punktów"), to z Cesara wyszło to co najgorsze. Skandaliczna postawa przy pierwszym golu sprawiła, że w ostatecznym rozrachunku to rzymianie okazali się lepsi o jedną bramkę i obecnie Inter miałby wciąż 2 punkty przewagi. Czarę goryczy przelały natomiast interwencje w ostatnim meczu przeciwko Fiorentinie. Wyjścia do górnych piłek w wykonaniu Brazylijczyka spokojnie mogłyby kandydować do Oskara jako dramat. Po zdobyciu gola w końcowych minutach Inter prowadził na wyjeździe 2:1 ale ostatecznie zremisował po babolu Cesara 2:2 i tym samym nie dość, że stracił lidera, to mocno skomplikował swoją sytuację przed dwumeczem w LM z Barceloną. Teraz nie mogą sobie pozwolić na żadne potknięcie w lidze a i to nie jest gwarantem ostatecznego sukcesu. Taka presja nie działa pozytywnie na piłkarzy. Oczywiście doceniam klasę Julio Cesara i to, że chociażby w 3 ostatnich meczach fazy pucharowej LM nie wpuścił nawet 1 gola, ale myśląc o tytule dla najlepszego bramkarza na świecie w danym roku nijak nie wyobrażam sobie w tej roli osoby, która tak bardzo zawodzi w najważniejszych meczach. A przecież doskonale pamiętamy również tę nieudolną próbę obrony strzału Pedra, gdy ważyły się losy wyjścia z grupy mediolańczyków. Nic do Cesara nie mam, ale nie chcę, żeby jak rok temu najlepszym bramkarzem na świecie ogłoszono kogoś tylko i wyłącznie za nazwisko i to po serii karygodnych występów, które odebrały zespołowi, w którym występował szansę na wywalczenie różnych trofeów.

0

M_o_z, twierdzisz, że VV nigdy w karierze nie obronił karnego? :-)

O, cześć gczoo77. :-)

Zastanawia mnie taka kwestia. Wiadomo, że w tym sezonie kluczową sprawą jeśli chodzi o wyłonienie najlepszego piłkarza roku i sezonu, oraz najlepszych graczy na poszczególnych pozycjach, będzie Mundial. Największe szanse na otrzymanie tytułu najlepszego bramkarza na świecie w sezonie 2009/2010 i również roku 2010 ma chyba Julio Cesar. A to dlatego, że broni barw Brazylii, która na mistrzostwach zawsze będzie groźna. Inni czołowi bramkarze świata niestety na mundial nie pojadą. M.in. Cech i Valdes. Cesar ma ten komfort, że gra w zespole, który cały czas liczy się w walce o tytuł mistrza Włoch, wyganą w Lidze Mistrzów, a Brazylia jak co zwykle (choć na pierwszy rzut oka wyjątkowo słaba) będzie wymieniana w kontekście faworytów turnieju w RPA. I teraz jest zasadnicze pytanie. Kto jest w stanie zagrozić Cesarowi jeśli chodzi o tytuł najlepszego na świecie w sezonie 09/10 i w roku 2010? Casillas jak co roku szybko pożegnał się z Ligą Mistrzów i skoro rok temu puszczając karygodne szmaty i przegrywając swojemu zespołowi walkę o mistrzostwo kraju, wygrywał kolejne plebiscyty, będzie głównym konkurentem. Bo nieważne co zrobi, jak będzie grał i jakie umiejętności prezentował (czy też jak rok temu wręcz nie prezentował), to rzesza ludzi z rozpędu za nazwisko umieści go wśród najlepszych. Zwłaszcza, że doskonała obrona reprezentacji Hiszpanii na pewno nie da mu zbyt wiele pracy na MŚ. Innym kandydatem jest Buffon. Z tego samego powodu. U niego nie liczy się za bardzo forma i choć w poprzednim sezonie lepiej bronił od niego Manninger, nie przeszkodziło to nikomu na wynoszenie pod niebiosa Gigiego i kompletną olewkę Austriaka. Włosi wydają się słabszym zespołem niż 4 lata temu, ale jest to drużyna turniejowa - zawsze będą groźni.

Kolejnym kandydatem do tytułu najlepszego na świecie może być bramkarz reprezetnacji Francji. Obecnie Trójkolorowi, podobnie jak Hiszpania, cierpi na klęskę urodzaju i zabranie dowolnej trójki bramkarzy na mundial będzie wielką niesprawiedliwością wobec tych, którzy zostaną w domu. Oczywiście walka rozegra się zapewne pomiędzy kwartetem: Frey, Lloris, Mandanda, Carrasso. Francuzi poza silnie obsadzoną bramką mają najlepszych na świecie lewych obrońców (3), bardzo mocny środek pola i skrzydła, oraz nienajgorszy atak. W związku z czym widzę ich w najlepszej ósemce mistrzostw. Do tego Lloris i Carrasso ładnie promowali swoje osoby w Lidze Mistrzów, a ten pierwszy wciąż gra i ma spore szanse na znalezienie się w finale.

Tym razem nie będzie to chyba sezon van der Sara. Długo nie potrafiono docenić jego klasy a obecnie się już trochę zestarzał i choć trzyma bardzo wysoką i równą formę, to jednak bardzo dużo nie gra. Aczkolwiek doczekał się zastępstwa. Przez kilka lat nie mogłem przekonać się do Stekelenburga, ale w tym sezonie wspiął się bardzo wysoko. Ale Holandia raczej sobie nie pobryka. Ciężko jest również wskazać najlepszego bramkarza u Niemców. Od dawna na kolejnego Khana promowany jest Neuer, jednak czasami w Bundeslidze broni tak tragicznie, że aż ręce opadają. Jak chociażby ostatnio z Hannoverem 96, gdzie jego 2 koszmarne wyjścia przed pole karne skończyły się ośmieszającymi bramkami. Bardzo fajnie prezentuje się Adler ale z racji tego, że Bayeru nie ma w Europie, nie ma siły przebicia.

0

Szkółka Barcelony wydała najlepszych obrońców, rozgrywających, napastnika i również bramkarza, jacy obecnie grają. Kumulacja!

0

Czas rozdziewiczyć tę ubraną w biel pannę.

0

Nie powiedziałbym, że Casillas jest jednym z dwóch najlepszych bramkarzy La Liga. Może w piątce znalazłby miejsce... Żeby mu nie ujmować, powiedziałbym, że w ósemce najlepszych na bank. Ale w dwójce? Przesada. Oficjalna strona chyba za bardzo kadzi. Zaraz się okaże, że Marcelo to jeden z dwóch najlepszych obrońców La Liga...

0

JUPI! Puyol musi zagrać w rewanżu! To doskonała wiadomość! Brawo UEFA, brawo FIFA, brawo VeB!

0

Rosell to człowiek o doskonałej zdolności przewidywania i oceny. Przewidział i stwierdził, że pozostawienie Rijkaarda na sezon 05/06 jest błędem i się nie pomylił, bo Barcelona wywalczyła tylko mistrza Hiszpanii i LM, a nie zdobyła Pucharu Króla. Przewidział też idealnie, że Barca stacza się na dno i trzeba przed sezonem 2008/2009 odejść od obranej przez Laportę drogi bo ta jest zła. I znów miał rację, bo FCB wywalczyła jedynie 6 pucharów ALE przegrała w Pucharze Katalonii. Nazwać go Nostradamusem to mało. To Nostradamus był protoplastą Rosella.

Jedyne co wynika z wypowiedzi Rosella to to, że chce się pozbyć z Barcy Txikiego. I na tym zdobywa wiele punktów. Ale prawda jest taka, że Barcelona z Rosellem zdobyła 1 mistrzostwo Hiszpanii, a Barcelona z Txikim 3 mistrzostwa, Puchar Króla, KMŚ i 2 razy wygrała Ligę Mistrzów.

Skąd więc te peany?

Dziwi mnie również, ale też trochę śmieszy, że w zasadzie wszelkie ostatnie sukcesy przypisuje się temu, że Rosell sprowadził takich a takich piłkarzy... ALE W CZASIE SUKCESÓW JEGO W KLUBIE NIE BYŁO. Na sukcesy pracowali inni ludzie, tacy, którym był on przeciwny: Rijkaard, Txiki i kilka innych postaci. Ciężko jest również połączyć jakiekolwiek działania Rosella z 6 pucharami w roku 2009, ale nie przeszkadza to jego zwolennikom przypisywania tych sukcesów jego polityce. Kuriozum osiąga swój szczyt zwłaszcza gdy mowa o Eto'o. Samuel (podobnie jak Edgar Davids) byli mocno skonfliktowani z Rosellem i mówili o nim niezbyt ciepło (Samuel uważał go za buraka, który nawet nie odpowiada na przywitanie, Davids twierdzi, że to przez niego odszedł z klubu).

Ale uważam, że jak najbardziej powinniśmy zerwać z obecną polityką obecnego zarządu. Bo jest ona zła, bo przyniosła nam w ostatnim czasie jedynie kilka marnych efektów takich jak:

- drogę z górki ku wyjściu z finansowego kryzysu BEZ ODBICIA W SPORTOWYCH SUKCESACH;

- kilka nic nieznaczących trofeów sekcji piłkarskiej;

- jakieś tam pierdoły dotyczące rozsławienia marki klubu.

Sandro SI, seis copas NO!

0

Z początku wyglądało to rewelacyjnie. Kolejni ludzie z Zarządu aż pchali się do wyborów jeden przez drugiego, bo wiedzieli, że mają doskonałą kartę przetargową: patent jak wygrać w ciągu roku wszystko co jest do wygrania, jak w krótkim czasie uczynić z zespołu w kryzysie (sportowym i ekonomicznym) najbardziej niesamowity zespół w historii piłki nożnej, który jest maszynką do zdobywania trofeów. To trochę wstyd, że do wyborów z takim dorobkiem, z taką legitymacją, jako reprezentant najbardziej urodzajnego okresu w historii klubu idzie najmniej charyzmatyczny z wiceprezesów.

0

Wydaje mi się, że mimo wszystko Bojan zasłużył na jakąś notę. Doskonale rozumiem sytuację, w której wchodzi piłkarz i ledwo zdąży przybić piątkę koledze sędzia gwiżdże po raz ostatni. Czasem zawodnik gra dłużej i dostanie ze 3-4 piłki... Tutaj natomiast mieliśmy sytuację, w której Bojan jak najbardziej dostał okazję do wykazania się. Co innego gdyby nikt mu nie wyłożył piłki na strzał - wtedy jego krótki występ byłby faktycznie bezbarwny, pozbawiony ważnych decyzji i zagrań.

0

"Ibra jest bardzo zły, bardzo smutny i rozczarowany"

To tak jak my. :-)

0

Proponuję zmienić tytuł na: "Puyol pobił Raula". Wtedy będzie więcej komentarzy.

0

Miało być: "Valdes 7."

0

Valdes. Bo tak.

0

Valdes - po raz kolejny powtórzę, że nie wybronił jednej piłki meczowej, tylko dwie. Ta pierwsza to akcja z I połowy, gdy Silva wrzucił lekko w pole karne do Domingueza, ten przyjął na klatkę przy linii końcowej po czym odegrał do wchodzącego środkiem Maduro. Valdes zdjął wówczas piłkę niemal z nogi Holendra, który stał na piątym metrze. Moim zdaniem był to pierwszy match ball, o którym warto wspomnieć.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: