0

NightSoldier:
Z Choinki się urwałeś? Człowieku ta wypowiedź to sarkazm, prowokacja, ironia, zwij ją jakkolwiek sobie zażyczysz, ale gwarantuje Ci, że te słowa nie były powiedziane na poważnie. Zresztą sam pokazujesz jaki jesteś inteligentny. Laporta to zagorzały Katalończyk (przynajmniej takiego udaje) i w stosunku do Realu często zachowywał się gorzej niż teraz Sandro.
Co do słów Xaviego to normalne, że w zespole jedni będą pogodzeni z porażka i oddadzą rywalowi to na co zasługuje (Mascherano). Inni będą się przed tym wzbraniać (Creus). Spójrz w stronę własnego klubu, bo jakoś nie pamiętam, żebyście ostatnimi latami oddawali Barcelonie to na co zasłużyła (czyli szacunek po porażce). Śmiem nawet twierdzić, że to my lepiej przyjęliśmy i pogodziliśmy sie z niepowodzeniem. Popatrz na ostatnie GD w la liga. Barcelona przegrała i na zakończenie spotkania nie było kopaniny, przepychanek, głupich insynuacji na konferencji prasowej i tego wszystkiego co mieliśmy okazję obserwować w kilku poprzednich starciach między oboma klubami, zakończonymi niekorzystnymi rezultatami dla Realu. Za to przyjemny obrazek pokazujący naszych piłkarzy gratulujących waszym wygranej. Oczywiście były wyjątki takie jak Dani Alves, ale to nie zmienia faktu, że spotkanie zakończyło się w zupełnie innej atmosferze.

0

To są dopiero dylematy. Ludzie nie od dziś wiadomo, że najwięcej dziedziczy się po dziadkach. A ojciec Messiego jakoś specjalnego talentu do sportu nie posiada. Śmiem wątpić, żeby z dziecka Messiego wyrósł dobry piłkarz. Popatrzcie sobie na Jordiego Cruyffa czy Ebiego Smolarka, zauważalnie słabsi od swoich ojców. Zresztą nie to jest najważniejsze, bo to dziecko wcale nie musi uprawiać sportu. Najważniejsze, żeby było zdrowe i wychowywało się w szczęśliwej rodzinie, koniec;p

0

New_man:
Teraz to sie dopiero pogubiłem i nie wiem czy Ty ironizujesz moją ironię? czy skrobiesz to na poważnie? No cóż, patrząc na dalszą cześć Twojego posta wydaje mi się, że Ty jednak na poważnie. Zakładając to drugie i podejmując temat, bez ukrytych sarkazmów, uważam, że znalezienie odpowiedniego fachowca gwarantującego nam adekwatną do oczekiwań jakość jest zadaniem niemal niemożliwym. Kto przy zdrowych zmysłach zechce pakować się w to bagno? Chyba jednak jesteśmy skazani na polską myśl szkoleniową.
Jedyną alternatywą będzie zapewne jakiś zagraniczny trener bez większego doświadczenia (młokos). Ja bym ryzykował, bo nie wydaje mi się żeby ktokolwiek z polskich trenerów był w stanie coś ruszyć. Skorża nie ma siły przebicia u piłkarzy, Michniewicz się nie nadaje, Probierz zajęty . Może Za 3-4 lata Mroczkowski. To jest naprawdę ciekawy człowiek, ale na chwilę obecną zbyt młody i niedoświadczony Lepiej nich zbiera doświadczenie w Widzewie.
Zagranica to jedyny kierunek warty rozpatrzenia, ale kokosów bym się nie spodziewał.

0

New_man:
Jedynym słusznym i prawdziwy kandydatem jest Hajto. Jednak on się z Jagi nie ruszy. Lato nie zapłaci 10 mln euro w ramach wykupienia kontraktu, a szkoda. Taki talent trenerski, że hoho.

0

Ciuus:
Prawdziwy z Ciebie family guy w dodatku masz poczucie humoru. Ciekawy pakiet;p

0

Marvelaos:
Tak, a świstak siedzi i zawija je w te sreberka;p

0

Constantine:
Nie stawiaj Pana Jacka Gmocha razem z tymi "fachowcami" na jednym poziomie. On często robi sobie jaja i dla mnie jest nawet śmieszny. Zachowuje się jak opóźniony umysłowo, ale to tylko takie pozory;p Reszta wszystko gada na poważnie, dlatego te brednie są tak żałosne.
Na tych ME prawie wszytko zostało zrobione źle Mieliśmy grac ofensywnie, tyle sparingów rozegranych na darmo. Najbardziej boli to, że mimo tego burdelu w PZPNie i w zasadzie wszędzie dookoła, to ta grupa była do przejścia. Kurwa, ona była do przejścia (normalnie nie wierzę) no do przejścia mimo, że nasza piłką rządzą barany. Takiej szansy już chyba nie dostaniemy. Na sukces będzie trzeba zapracować uczciwie.

0

Ach zmiana trenera..oby tylko nie była to zmiana w stylu: zamienił stryjek siekierkę na kijek
Co to za czasy, zęby człowiek o takich rzeczach musiał marzyć;p

0

Duch:
Ostro.... mi to nie przeszkadza, dopóki trafiasz w punkt. Z tym PZPNem jak jest to wszyscy wiedza. Ja mam nadzieję, że po Euro wróci tam kurator;p
A co do tych znawców zapraszanych do studia.to mnie krew zalewa jak słyszę co mówią. Taki Strejlau niech spada na bambus prostować banany, bo to co on gada to się w pale nie mieści. Jedynie kogo lubię posłuchać to Gmocha. Pieprzy niesamowicie, ale przynajmniej jest śmieszny;p
Zaczynam poważnie zastanawiać się nad tym czy taki Ekwador z formą z MS 2006 nie byłby w stanie wygrać tej grupy z wypierdem, bo jakoś szczególnie nie uważam, żebyśmy poczynili zauważalny postęp. Po prostu mieliśmy słabszych rywali niż przedtem albo jak kto woli w gorszej formie. Wydaje mi się, że ekipy Janasa czy Leo słabiej od "Smudowszczyków "nie grały.

0

Na samym turniej polegliśmy taktycznie. Nie ma znaczenia sam fakt robienia zmian. Trzeba grę analizować i patrzeć jakie ruchy taktyczne są potrzebne w danym momencie. Tu zawinił nasz coach. W pierwszym meczu należało wpuścić 2 graczy ofensywnych, którzy robiliby pressing na obrońcach greckich. Ci mieli spore problemy w kontrolowaniu piłki i trzeba było wpuścić pakiet graczy, którzy mieliby siłę powalczyć z nimi o odbiór. Z koeli z Czechami to, aż prosiło się o zmiany dla Murawskiego i Dudki. W drugiej połówce głównie kosili rywali. Nie mieliśmy płynności w grze, szybkie straty itd. Nikt nie wymaga od tych zawodników gry z pierwszego kontaktu, ale poszanowania piłki i utrzymania się przy niej już tak. Wiem, że ławka u nas bogata i wybór jest doprawdy wielki. Jednak taki Matuszczyk to ten sam garnitur co dwaj w/w przeze mnie zwodnicy. A wprowadzenie zawodnika z zapasem sił raczej negatywnie by się nie odbiło. Smuda jednak wolał wprowadzić Grosika i robić pressing. Pytanie tylko z kim on miał ten pressing zakładać? Pobiegał trochę bezsensownie za piłką i tak się skończyło.

0

Widzę,że dużo sie tu obrywa Smudzie. Kurde ja jednak sentyment do niego mam. Pamiętam jak zrobił z moim kochanym Widzewem LM. Oczywiście przeszłością żyć nie należy i jak już mamy coś oceniać to należałoby to zrobić rzetelnie. Franek przerąbał te ME niemal na wstępie. Wiem, że ze strony PZPNu mu wiało, śmieszyło i kurzyło. I tak jak powiedział Brazylią nie jesteśmy, ale dodam od siebie, że z Brazylią też nie przyszło nam grać;p
Ta grupa była do przejścia. Moim zdaniem błędy popełniono w przygotowaniach, bo przecież jak mieliśmy grać na Euro? A no ofensywnie, a tu nagle zmiana taktyki. Nie czepiam się, że bledną. Chodzi o to, że należało się za to zabrać wcześniej. Cały turniej graliśmy bez rozgrywającego. Nie biega tu nawet o kłopoty z selekcją piłkarzy. My tego rozgrywającego nie mieliśmy od bardzo dawna i Franek powinien przygotowując ekipę, kreować jakiegoś gracza na playmakera. Niby starał się to zrobić z Mierzejwskim. Ale gdzie był plan B, gdzie alternatywa? Tacy Grecy mieli Karagunisa, który nie błyszczał, ale w ważnym monecie okazał się znaczący. Czesi też mieli Rosickiego, Plasila. Odpadły za to dwie drużyny w których takich graczy było brak. Bo ani Błaszczykowski, ani Arszawin to nie są gracze środka pola, rozgrywający z prawdziwego zdarzenia też niekoniecznie;p

0

Ja to jednak widzę inaczej. Autor trochę przesadza. Wiadomo w jakim świecie przyszło nam żyć W takim, gidze nawet puszczający bąki na ławce rezerwowych Van Der Vaart nie przechodzi niezauważony. W tym całym szaleństwie nie było by to najgorsze, bo obecnie posunięto się o krok dalej i zaczęto naginać rzeczywistość. Co jest najlepsze nie twierdzę,ze autor nie ma racji, bo takim stwierdzeniem naraziłbym się na pośmiewisko. Jednak o co chodzi, chodzi o dystans. Do takich wypowiedzi, zachowań itd należy podejść z dystansem. Co z tego, że Xavi narzeka? Ma prawo to robić i logicznie myśląc nie powinniśmy mieć pretensje o taki słowa. Gdyby stan murawy nie wpływał na jakość gry naszego zespołu, rywale nie robiliby problemu i na każde starcie przygotowany byłby dywan. Kwestia jest tylko taka, żeby zachować umiar. Xaviemu trochę tego brakuje. Jednak do licha to przecież człowiek, z krwi i kości. Możliwe,że do ideału mu wiele brakuje, zresztą tak jak nam wszystkim. Pokaż mi człowieka, a ja coś na niego znajdę. O tym nie powinniście zapominać wszyscy.
Najistotniejsze jest jednak to, żeby zaprzestać wyławianiu takich wypowiedzi. Chcecie,żeby Creus skupił się bardziej na aspektach czysto sportowych, a sami jakimi aspektami się zajmujecie?

0

.....większość postów pod tym newsem... rzecz jasna, tak miało być

0

Pieńsk:
Przeczytałem te wszystkie wypociny, które tu zamieściłeś. Napiszę szczerze, że zastanawiające posty naskrobałeś. Moim zdaniem jednak przesadzasz, bo jak niby pojechanie po Messim świadczy o czyjejś zajebistości? Wiem, racjonalnie myślący kibice widzą wady i zalety piłkarzy swojego ulubionego klubu, ale daj spokój tą miarą nikogo nie ocenisz. Na pewno nie będzie to rzetelna ocena;p
Mnie też już zaczyna denerwować napinka na CR7. Choć za nim nie przepadam to muszę zachować umiar i nie mogę zaginać rzeczywistości. Cristiano się pomylił, zdarza się, każdy się mylić nawet najinteligentniejszy. CR7 najmądrzejszy nie jest, więc ma prawo mylić sie częściej;p Jednak szukanie konmpleksu Messiego? Dajcie spokój. Wystarczy zobaczyć na większość postów zamieszczonych pod tym postem. To jest dopiero kompleks.

0

Armandi:
Wcześniej trochę Cię nie zrozumiałem. Zgadzam się z tym co napisałeś, skuteczność miał fatalną. Ja jednak podsumowywałem całą grę Rosjan i w ich taktyce Kerzakov to ważna postać, o to przede wszystkim chodziło. Może nie do końca jasno się wyraziłem;p
Napisałem, że ze swoich obowiązków wywiązywał się dobrze, co można uznać za lekką przesadę, ale napastnik to nie tylko gole. Partnerzy wyręczyli go z tego obowiązku i nawet ta skuteczność nie przeszkodziła w odniesieniu zwycięstwa. A jeden słabszy mecz (pod względem skuteczności) każdemu może sie przydarzyć. Wczoraj gorzej zaprezentował się RVP
Pozdrawiam

0

Armandi:
Co Ty piszesz? Kerzakov to nie drewniak. Te wejścia z drugiej linii były tak efektywne, bo Aleksandr świetnie otwierał przestrzeń dla swoich partnerów. Robił naprawdę świetną robotę. Wydawało się, że był trochę pod akcją, ale ze swoich obowiązków wywiązywał się dobrze.
Teraz taki mały przykład: Genkow jak grywał pierwsze mecze w Wiśle prawie nic nie strzelał. Mało dostał piłkę, a Wisłą wygrywała i to pewnie. Bułgar doznał kontuzji i Bałą Gwiazda zaczęła gubić punkty. Po paru kolejkach, gdy wrócił do składu znowu Krakowianie zaczęli wygrywać i zdobyli mistrza. Tswetan miał kilka trafień na koncie, ale pod tym względem nie powalał. Świetnie otwierał przestrzeń do gry. Dzięki niemu tacy gracze jak Małecki czy Kirm mieli dużo miejsca na wejścia i strzelali bramki. Kerzakov pełni podobną rolę. Przynajmniej ja to tak widzę;p

0

Gaspar:
Skuteczność skutecznością, ale Ruscy mają plan gry. Tam wszystko jest ustalone. Arshawin rozgrywa, Dzagojew wchodzi z drugiej linii, Kerzakow te jest inteligentnie wykorzystywany. Oni doskonale wiedzą co mają robić po przechwycie i natychmiast stwarzają zagrożenie pod bramką rywali. Słaba obrona Czechów nie dala rady i to było do przewidzenia. Jednak oni pokazali swoją siłę w sparingu przeciwko Włochom.
Poza tym nikt nie gra ekonomicznie pozwalając tak klasowemu rywalowi na aż tyle. Takie granie skończyłoby się porażką gdyby Van Persie zagrał na normalnym dla siebie poziomie. A on miał problemy z trafieniem czysto w piłkę i to wielokrotne;p

0

Julias14:
Normalnie, sędzia gwiżdże koniec meczu a Ty drzesz japę: "jest, ku...a, jest"p
A tak poważnie historia historią, ale dlaczego mamy nią żyć? Przecież CI ludzie nie odpowiadają za czyny sowich przodków. Każdy ma prawo kibicować komu chce. Ja akurat nie jestem fanem tej drużyny, a sam wynik wczorajszego starcia mi wisiał. Oglądałem, bo chciałem obejrzeć dobry mecz.

0

Gaspar:
Może się mylę i rzeczywiście Dania coś ugra. Jednak 8 lat temu Grecja broniła znacznie lepiej od Danii. Tam żaden przeciwnik nie potrafił wykreować sobie tyle sytuacji w jednym meczu ile wczoraj stworzyła sobie Holandia.

0

Akurat Khedira zgrał wczoraj bardzo dobry mecz. Mimo tego, że to piłkarz Realu to mi się bardzo podobała jego postawa.

0

W sumie tez nie rozumiem dlaczego wszyscy ostrzą sobie ząbki na mecz Włochów z Hiszpanami. Tam na 90% będzie wiało nudą. Italia się zamuruje, a Hiszpanie nie będą chcieli sobie zrobić krzywdy w meczu otwarcia z teoretycznie najgroźniejszym rywalem w grupie. Tam albo będzie bezbramkowy remis albo minimalne zwycięstwom tak jak w przypadku Niemców. Inny scenariusz będzie bardzo zaskakujący.

0

Armandi:
No właśnie. Ci pseudo znawcy tak chwalili wczoraj Danię, że wszyscy zaczęli myśleć, że Ci zgrali naprawdę znakomity mecz. Duńczycy zagrali co najwyżej przyzwoicie. Holendrzy zepsuli tyle sytuacji, że głowa mała. Ja byłem niemal pewien, że po przewie coś strzelą. Cóż taki jest futbol. Jednak z taką grą drużyna Mortena Olsena wcale nie urasta do roli czarnego konia. Już prędzej Ruscy sprawią niespodziankę, bo mają bardziej poukładaną ofensywę. A Dania to niestety nic specjalnego z przodu nie pokazała, to bardziej obrona Holandii rozczarowała, chociaż ten 18 latek na lewej stronie zrobił na mnie wrażenie.

0

Tu nie chodzi o zmianę charakteru. Ludzie błagam Was nie piszcie takich rzeczy. Ilu z Was pamięta takiego gracza jak Edgar David?. Koleś poza boiskiem był spokojny, cichy itd. Jak wchodził na murawę zamieniał się w bestię, ksywka Pitbull świadczy sama o sobie. Tacy ludzie powinni być kapitanami. Kapitan musi mieć siłę przebicia, wszyscy muszą go słuchać, on ma wszystkich pobudzać, mobilizować do lepszej gry. Tu nie trzeba wielkich umiejętności piłkarskich, tu potrzeba charakteru. Tego niestety brak Leo. Wiem on odpowiada golami, asystami itd, niech robi to dalej. Problem tkwi w tym, ze to nie jest prawdziwe liderowanie zespołowi tylko ratowanie dupy drużynie. Prawdziwy lider sprawia, że cały zespół zaczyna grać lepiej, przy nim reszta graczy rośnie w siłę, swoimi gestami, słowami sprawia, że po stracie gola drużyna podnosi się i odrabia straty.

0

Plaster:
Skończ waść wstydu oszczędź. Taki Mache czy Boateng są lepsi od płowy graczy których wymieniłeś.
Zrobiłem tylko jeden błąd, odezwałem się do Trola, który uważa że wszytko wie najlepiej. Teraz tego, żałuję bo namacham się, a Ty nic z tego nie zrozumiesz. Tylko jakieś głupie argumenty wyciągasz. Cokolwiek nie napiszę to zaraz znowu wystrzelisz z jakimś "genialnym" kontrargumentem typu: "wszyscy kibice się śmieją z takiego myślenia". Ja już jednak kończę i nie obchodzi mnie co myślisz Ty i ludzie Tobie podobni. Nie mam ochoty walczyć z umysłami 3 kategorii.
PS: Jedyne co mnie martwi, to przyszłość naszego narodu, bo takich inteligentów jak Ty jest o dużo za dużo.
Bez obioru

0

Plaaster:
Ach, niewiele rozumiesz. Jak można wyciągać argument o grze na stoperze byłego pivota. Przecież teraz Mache jest środkowym obrońca i to jednym z najlepszych w Europie, czego tu nie rozumiesz? Podobna sytuacja miała miejsce z Boatengiem z Bayernu, też został przekwalifikowany i na nowej pozycji gra bardzo dobrze.
Kolejny argument o stratach głupich bramek. Przecież każdy zespół traci takowe. Barcelona w obecnym sezonie straciła mało goli, to że w najważniejszych meczach przegraliśmy, wynika zupełnie z czego innego. A jak chcesz szukać przyczyny porażek to zastanów się czy nie było ich więcej i czy np brak skuteczności napastników nie miał większego wpływu na wynik rywalizacji z Chelsea.
Na chwilę obecną Barcelona dysponuje 3 klasowymi stoperami, w kadrze na następny sezon maja być młodzi. Jeśli ty chcesz wepchać kolejnego gracza, to ja wysiadam. Oczywiście Puyol młodszy nie będzie, ale póki co gra jeszcze na wysokim poziomie. Pique zaliczył słabszy sezon, ale w dalszym ciągu to klasowy gracz. Trzeba jedynie popracować nad jego formą. O Masche już nie wspomnę. Co by nie powiedzieć to o tą pozycję nie musimy się obawiać.
PS; Bardzo nie lubię jak ktoś, mówi, że taka jest prawda, bo inni tak uważają. To że 100 osób będzie powtarzać coś idiotycznego, wcale nie znaczy, że stanie się to mądre.
Mam nadzieję, że coś do Ciebie dotarło i zaprzestaniesz takiego zachowania . Jeśli nie dało to nic, to niestety nakarmiłem Trola. Oby tylko za duży nie urósł.

0

Plaster:
Brawo, jesteś genialny. Argumentacja jakiej użyczasz jest nie do podważenia. Napisz jeszcze coś mądrego, żeby wszyscy poczuli powiew inteligencji nadchodzący z Twojej strony. Może wtedy przynajmniej część z nas zmądrzeję.

0

Gaspar:
Rozumiem. Ja nie oceniam tego do końca poważnie, bo mamy tu fragmenty wypowiedzi i nie mam pewności, że po przeczytaniu całego wywiadu kontekst zostałby całkowicie zmieniony. To jest ta pożywka mediów, którą zasugerowałeś.

0

Gaspar:
Generalnie najlepiej byłoby się nie wypowiadać na takie tematy. Jednak jeśli już do tego doszło to trzeba podejść do tego z dystansem. Przez całe te podziały (klubowe, regionalne) Hiszpanie nigdy nie wygrywali poważnych imprez. Mam tu na myśli czasy przed ME 2008. Może to nie była główna przyczyna, ale jako jedna z wielu na pewno. W zasadzie powinniśmy zająć się swoją reprą, a pozostałe olać. W końcu jesteśmy Polakami i naturalnie nasza drużyna jest najważniejsza. Dzięki za naprostowanie;p

0

Kaktus69:
1 Z nikim się nie kłócę, chciałem tylko przemówić niektórym do rozsądku.
2 Bardzo często wrzucam na luz. Jednak jak widzę takie głupoty to czasami coś napiszę.
3. Moja propozycja była poważna. Jeśli jednak twój post był prowokacją użytą w celu podkreślenia irytacji "ustrojem plusowo-minusowym" to polecam zmianę taktyki;p

0

Kaktus69:
Załóż 5 nowych kont i sam się minusuj;p

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: