buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Portero:
To z tego, ze finanse to podstawa. teraz może tego nie widać, ale gwarantuję Ci, że za 4-5 lat odbiłoby się to nam czkawką. Sandro przychodząc tu stawiał sobie za zadanie utrzymać sportowy poziom klubu, a także poprawić stan finansów. To w pełni zrozumiałe i jeśli przez całą swoją kadencję wywiąże się z tych zadań, będzie bardzo dobrze. Dziwią mnie Ci wszyscy napinacze, którzy mówią, że Rosell przyszedł na gotowe i spija śmietankę po Laporcie. To nie jest żaden wyścig szczurów, tu chodzi o dobro klubu o to, żeby dalej dobrze funkcjonował. A ta wojna miedzy oboma prezydentami jest niepotrzebna. Najważniejsza jest Barcelona, a to jej na pewno nie służy. Zarówno Sandro jaki Joan nie są idealni, ba nikt nie jest. Nie należy jednak zapominać, że jednemu z nich (Laporcie zawdzięczamy bardzo dużo), z kolei drugiego też nie można nie doceniać, bo utrzymać klub na szczycie przez te 2 lata też nie jest łatwo. Poza tym Rosell miał pewien wkład w osiągnięcia ekipy Laporty. W końcu pracował razem z Joanem 2 lata.. Bardzo intensywne podczas których Barcelona dokonała gigantycznego skoku jakościowego.
0
Korona mks:
Dzięki, chociaż szczerze powiedziawszy nie liczyłbym na odejście sezonowców, a raczej napinaczy. Może część się wykruszy, ale gwarantuję CI, że wielu zostanie. Ten sezon w wykonaniu Barcelony może nie jest okraszony takimi sukcesami jak poprzednie, ale w dalszym ciągu nie można nazywać go straconym. To niestety robi wielu "sympatyków" Barcelony. Mam nadzieję, ze po następnych GD będziemy mówić przede wszystkim o widowisku piłkarskim, a wasi piłkarze łącznie z trenerem po porażce będą umieli zachować się tak jak nasi po ostatnim.
Pozdrawiam
0
I'm on fire
0
Fan798:
Trochę zagalopowujesz się w swoim myśleniu.Wbrew pozorom są tu kibice Realu, którzy potrafią sie zachować.Oto nicki ElRaul, Amarylis (gdzie się ona podziewa?), Whatis jest niegłupi, więcej nie pamiętam, bo naturalnie nie mam aż tak zajebistej pamięci do cudzych loginów, to raz. Dwa ze wszystkimi jeszcze nie dyskutowałem;p
0
Piotr777:
Albo mój plus liczyłby sie razy 10 tak samo jak minus i wtedy byłoby sprawiedliwie;p Oczywiście przy założeniu, że reszta dalej ma po 1.
Teraz jednak bez żartów. Poważnie, nie naciskam minusów, czasem dam komuś plusa, ale to tęż rzadko. Ludzie maja tu duży problem, bo torpedują czerwonymi pociskami komentarze, które z definicji powinny być wpisami poniżej pewnego poziomu (Mniemam, że intelektualnego bądź kulturalnego), a przeważnie jest tak, ze naciskają jak ktoś prezentuje inne zdanie. A to przecież nie jest to samo.
0
Eoren:
Poddałaś się temu głupkowatemu systemowi "plus-minus"? Ja czegoś takiego nie uznaję, moje plusy i minusy powinny się liczyć potrójnie, gdzie tu sprawiedliwość?
A tak na poważnie, pomysł był ciekawy, bo nie trzeba było do nikogo odpisywać, żeby pokazać mu iż więcej osób myśli tak jak on/ona. Jednak rzeczywistość wszytko zweryfikowała i mimo szczytnych intencji system ten poległ w starciu z debilami.
0
Piotr777:
No ja staram się obracać w towarzyskie ludzi prezentujących przyzwoity poziom intelektualny. Czasami reaguję na głupoty, ale to tak bardziej z nudów dla zabicia czasu. Internet ma to do siebie, że wszyscy są anonimowi i nie wiesz ile kto ma dokładnie lat. Lubię jednak myśleć, że większość to dzieci, bo te maja jeszcze sporo czasu na zmądrzenie, nabranie dojrzałości itd
0
Juliancarax:
No ja to odebrałem jako przykład sędziowania w la liga, dlatego napisałem tamten post. W żaden sposób nie chce nikomu niczego ujmować. Teraz Piotr777 już się zreflektował i sprawa jest nieaktualna.
Co do tamtego wejścia Pepego, to szczerze powiem, że o złamaniu mowy być nie mogło, bo Alves miał nogę w powietrzu i to przeczy wszelkim prawom fizyki. Jednak zdaję sobie sprawę, że w piłce nożnej jest wiele innych kontuzji, a samo wejście "Portugalczyka" było ostre i mogło spowodować innego typu uraz.
0
Piotr777:
Oki, rozumiem o co Ci chodzi, ale chyba spędzasz za dużo czasu na fioletowej. Podziel sobie przez dwa albo trzy te wszystkie opinie, bo generalnie nie są zbyt wiele warte. Nie ma sensu przejmować się głupotami, które wypisują małe dzieci.
0
Oj chodziło mi o mecz o stawkę;p mój błąd, źle się wyraziłem
0
Piotr777:
Oj znowu mylisz wydarzenia. Pepe wchodził w Alvesa podczas półfinału LM, to nie był mecz la liga.
0
Piotr777:
Pierwszy mecz o punkty Pepa to była rzeczywiście konfrontacja z Wisłą, ale na CN i to wygrana 4-0, a nie porażka na wyjeździe 1-0. To był rewanż.
0
Calc:
Akurat ja bym się nie czepiał Polanskiego. Nasza repra jest jak jest, a taki gracz niewątpliwie coś do niej wnosi. Odkładam na bok te wszystkie akcje z nim w roli głównej. Jeśli tacy gracze jak on sprawią, że nie będzie mi wstyd za naszą drużynę narodową, to nie mam nic przeciwko nim. Nieważne czy na Euro będzie grał dla Polski czy o nowy kontrakt w klubie, czy tez o angaż na zachodzie jak Roger. Jeśli będzie walczył, a ja nie zobaczę kolejnej wytopy jak w dwóch ostatnich turniejach rangi mistrzowskiej w naszym wykonaniu, to będzie to powód do lekkiego optymizmu, bo jakiś progres zanotujemy.
Fakt, że lepiej byłoby stawiać na swoich graczy, ale nie czarujmy się nie jesteśmy Brazylią i niestety musimy zadowalać się "ochłapami".
Gaspar:
No ja czuje się jeszcze młodo, Ty też póki co jeszcze stary nie jesteś. Parę lat pożyjemy i kto wie, może może coś się zmieni.10, 20...50 lat
buzniga, aż tak długo czekać nie zamierzam;p
0
Gaspar:
No nie będę krył, że nie istnieją takie (brakuje słowa) kwestie (chyba pasuje;p). Mimo swoich lat dalej jest we mnie trochę z idealisty (wierzę ze kiedyś na czele naszej federacji piłkarskiej stanie człowiek, któremu na sercu leży dobro polskiej piłki) i mam nadzieję, ze coś ruszy. Ruszy, ale nie będzie w tym absolutnie najmniejszej zasługi obecnego PZPNu. Już podczas ostatnich wyborów na prezesa naszego kochanego związku byłem mocno niezadowolony z tego że wyborem okazał się być Lato. Chciałem Bońka. Mam też cichą nadzieję, ze tacy ludzie jak Cacek mimo niepowodzeń "losu" nie wycofają się z piłki i zaczną powoli budować mocne drużyny. Może wydawałoby się, że potrzebna jest rewolucja. Ja jednak jestem zdania, że wszytko powoli. Stawiam na ewolucję, długa, żmudną ewolucję.
Pozdrawiam;)
0
Gaspar:
To co piszesz to wszytko prawda. PZPN bawi się w politykę, a to na pewno nie skończy się dobrze. Spowalniają wszytko. Duża szansą mimo tego są ME. Kilka klubów ma dzięki temu lepsza infrastrukturę, jeśli zaczną podejmować mądre decyzje to mam nadzieję, że nasza piłka klubowa zacznie się rozwijać. Jako kibic Widzewa uważam, że mój ukochany klub i kilka innych drużyn w przyszłości mogą osiągnąć całkiem niezłe wyniki. Pytanie tylko jak odległa będzie to przyszłość? Nie wiem, w Portugalii po ME nastały lepsze czasy. W Szwajcarii i Austrii już niekoniecznie, bo debile nie wykorzystali szansy. Teraz kolej na nas nie bądźmy debilami i chwyćmy byka za rogi.
0
Constantine16:
W zasadzie to nie zamierzam negować tego co piszesz. Rozumiem ten tok myślenia. Po prostu nie wiedziałem co sie z czym u Ciebie je, teraz wiem. O tym paleniu flagi to tak z przekąsem napisałeś. Nie zaszkodziłoby małe przedstawienie, ale chyba też nie oczekujesz, że rzeczywiście tak się stanie;p
0
aaaaach!!!! głupi ja i głupi korektor: szczerze powiedziawszy;p
0
Constantine:
Sarkazm? bo szczerze przewidziawszy nie wiem w jakich kategoriach rozpatrywać Twoje słowa;p
0
WiernyCules:
Ach, może i coś bym Ci napisał rzeczowego, ale tą serią postów pokazałeś co naprawę siedzi Ci w głowie. Sory, ale to przekracza granice debilizmu. Tylu insynuacji, chorych porównań dawno nie widziałem, aż głowa pęka. Do tego problem z rozumieniem czytanego tekstu. BŁAGAM, OCHŁOŃ.
0
Szymonst:
Ja trochę tego Ukrainca żałuje. Grał u nas rok i nic nie pokazał. Jednak został sprowadzony w ostatnim dniu letniego okienka transferowego. Pierwszy sezon miał być okresem przeznaczonym na adaptację. Dopiero w drugim mieliśmy poznać prawdziwą wartość tego zawodnika. Pamiętam go z czasów gry w Doniecku (przed nie po transferze do nas) i na mnie robił duże wrażenie. Rosell sprzedał go wbrew woli Mistera i ja to rozumiem, bo Laporta trochę podłożył mu świnię kupując Ville za 40 baniek. Budżet wyczyszczony, a w klubie 2 środkowych napastników, którzy nie są w stanie koegzystować razem na boisku. Jeden był problematyczny i został wyautowany.
A tak ogólnie to sie zgadzam z tym co piszesz.
Pozdrawiam
0
Szymonst
Ja nie twierdzę, że jest. Generalnie każdy ma coś na sumieniu. Powiem szczerze, że nie przepadałem za Sandro. Teraz jednak przez takich ludzi jak WiernyCules zaczynam mu kibicować. Niech odniesie sukces i zamknie japy hejterom. A do tej całej wojny między Laportą a Rosellem staram się zachować dystans. Nie wiem kto ma rację. Wiem jednak, że ciężko jest przy takim funkcjonowaniu jak za czasów Laporty spłacać długi Gasparta. Nie twierdze, że Sandro ma rację co do wielkości manta jakie narobił nam poprzedni prezydent. Jednak wydaje mi się, ze o zysku 11 mln euro (jak twierdzi Laporta) w chociażby sezonie 09/10 ciężko mówić. Jak również o tak dużej stracie o jakiej mówi Rosell.
0
A co do Roniego, to była taska sprawa, ze ponoć Sandro namawiał Laportę na sprzedanie Ronniego za 100 baniek do Londynu i podział z Joanem10 mln prowizji fifty-fifty. Rosell powiedział, że to stek bzdur, winy nikt mu nie udowodnił, wiec to była raczej ściema zarządu.
0
Oczywiście miało tam być, dziwi mnie tez to- razy 2, a nie dziwi mnie tylko, bo mnie dużo rzeczy dziwi;p
0
Szymonst:
No tak,2005 pomyliłem sie o rok, ale to nic...Oficjalnie Sandro sam zrezygnował, jako jeden główny powód wymienił brak jakiegokolwiek porozumienia z Laportą. Mówił, że z Joanem nie da się współpracować i takie tam... Ja to nawet trochę zrozumiem, bo nasz były prezydent miał hopla na punkcie władzy i ją ewidentnie nadużywał. Dddziwi mnei tylko to, żę większość ze starszych kibiców pamięta tylko dobre uczynki Laporty, a co z inwigilacją? 10 mln na koncie z Uzbekistanu? Płacenie prywatnych rachunków klubową kasą? Wykorzystywanie wizerunku Barcelony w celach wyborczych? itd. Więcej już nie będę pisał, bo nie o to chodzi. Bardzo cenię dokonania Laporty, ale nie czarujmy się święty to on nie był.
Dziwi mnie tylko to, że każdą decyzja Sandro jest "dogłębnie rozpatrywana" i większość wypisuje tylko jej minusy. np QF.
0
Szymonst:
Pamiętam to:) A Ty może kojarzysz odejście z klubu Davidsa? bo to była grubsza sprawa. On coś potem pobrzękiwał, ze ktoś w naszym zarządzie mocno mieszał, różki przypięto Rosellowi. Ja jednak nie pamiętam czy Edgar mówił jawnie o Sandro czy po prostu Sandro padł ofiarą insynuacji
( Kojarzysz ten motyw?) tak jak było to z R10 i jego potencjalnym odejściem do Chelsea za 100 mln chyba funtów, latem 2006.
0
Szymonst:
Niewiele osób to pamięta, ale jeszcze za czasów pracy w zarządzie Laporty Rosell odpowiadał za transfery. Ponoć transfery takich zawodników jak Ronnie, Deco, Marquez i Etoo to jego dzieło. Jak było, nie wiem. Jednak jest coś na rzeczy, że w monecie gdy odszedł zaczęliśmy kupować dziwnie. Zaczęły sie Gudjonseny, Hleby i takie tam.
Jak się popatrzymy teraz to widać, ze obecne zakupy wyglądają bliźniaczo podobnie do tych z początku ery Laporty czyli gracze młodzi, ale już ograni w Europie mający szczyt sowich karier przed sobą.
0
Poza tym skąd wiesz jak walczył z długami zrobionymi przez Gasparta Laporta? przecież on nigdy go nie podsumował. Gaspart nigdy nie odpowiedział za swoje czyny.
0
WiernyCulesFCB:
Widzę, ze masz duży problem z Rosellem. Ah.... przesadzasz i to bardzo, każdy średniak marzłby o takiej grze i takich wynikach....Jednak jak widać po ostatnich sukcesach niektórym przewraca sie w dupach:(
0
Scorpion:
Przy tym zasranym najzwyczajniej mnie poniosło. Za to przepraszam... Sam jednak wiesz jak to kiedyś było z ciemnoskórymi... Ja tam się nie dziwę, że teraz są tak wyczuleni...
Z tymi moherami to chyba, źle zrozumiałem, bo odebrałem to jako post skierowany bezpośrednio do mnie, a ja z nimi nie mam nic wspólnego;p
0
Scorpion:
Generalnie po to są imiona, żeby ludzie tak do siebie mówili. Dajmy na to, że nazywasz się Tomek i jak dla Ciebie nie stanowi to problemu i zamiast mówić do Ciebie Tomek, kumple wołają TY białasie zasrany, a to z kolei Cię nie irytuje to szacun.
Ja uważam inaczej i mam takie prawo... dziękuje za przyrównane do Mocherów, strzał kulą w płot;p