buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Możliwe, że całe zachowanie Mou to jedna wielka gra. Jednak dla mnie nie ma znaczenia czy traktujemy o sferze prywatnej czy publicznej. Są kwestie w których i tak trzeba zachować minimum kultury, której trenerowi z Madrytu wielokrotnie brakowało. Z największą chęcią poczekam jak przetrawi kolejną potencjalną porażkę z Barceloną. Jako cule mam nadzieje, że to nastąpi. Najlepiej w zbliżającym się sezonie. Wtedy zobaczymy jaki jest Jose. Czy to dalej ten sam stary wcale nie dobry Mou, czy może jednak będzie potrafił zachować się w dłuższej perspektywie czasu tak jak po rywalizacji z Bayernem.
Pozdrawiam.
0
David22d:
Wszystko ładnie pięknie, ale po kiego wała piszesz, że Mou prywatnie jest spoko. Przecież też go nie znasz. A to, ze ktoś się o nim ciepło wypowiada wcale nie znaczy, że jest taki słodki jak o nim mówią. Pamiętasz słowa Guardioli. Jedną z pierwszych utarczek słownych tych dwóch panów. Pep powiedział Mou coś w stylu: Tak się zachowujesz wobec starego przyjaciela? Zapewne masz świadomość, że Jose z Pepem dobrze się znali i łączyły ich przyjazne relacje od czasu gdy obaj byli w ekipie sir Bobiego Robsona. Pep oczywiście był piłkarzem, a Mou wcale nie do końca tylko tłumaczem;p Pytanie tylko jest takie. Czy tak się zachowujesz w stosunku do przyjaciela? Mówisz, że na jego miejscu wstydziłbyś się w taki sposób wygrywać trofea, na okrągło prowokujesz go, insynuujesz i wychodzisz z gadkami o spisku, gdy sprawa bezpośrednio go dotyczy? A Tobie tak jakby brakuje dowodów jaśnie wskazujących i potwierdzających te słowa.
Słyszałeś kiedyś o tym,ze ludzie potrafią być mili tylko dla tych od których mogą co w zamian dostać. Są tacy bo mają profity z takich znajomości. A jak już nie są im do niczego potrzebni to pokazują, ze mają ich w dupie. Pokazują swoje oblicze (chama i prostaka). Jaki jest dokładnie Mou nie mam pojęcia. Jednak nie zdziwiłbym się, gdy był właśnie taki. Mam jednak świadomość, że takiego osobnika wcale nie jest łatwo rozpoznać.
0
Fan Realu:
A pokaż mi gdzie ja porównałem Real do City? Próbujesz odkręcić kota ogonem. Czyli pokazać,że Barcelona to żaden więcej niż klub, za to taką drużyną w większym stopniu jest Real. Głodne kawałki? Ciekawe, bo ja nie uważam, żeby sformowania jakich użyłem można było tak sklasyfikować. Twój problem jest taki, że atakiem opowiadasz na atak. A kogo ja tu zaatakowałem? Obraziłem twój klub twierdząc, że dzisiaj rządzących w piłce nie obchodzi tradycja?
Ps: Nie noszę na oczach klapek, bo to niewygodne;p
0
FanRealu90:
Nie to chyba Ty nie widzisz różnic. Mam Ci przypomnieć co zrobił Real, żeby zwiększyć dochody z krajów muzułmańskich. Przestań gadać o petrodolarach. Nie od dziś wiadomo, że tym interesem kręci pieniądz. Oba kluby mają długi i jakoś muszą szukać dodatkowych źródeł dochodu. Tradycja? To tylko piękne hasło. A tak naprawdę teraz wszyscy mają ją głęboko w dupie. Tradycjonaliści się znaleźli.
0
A mnie dziwi to, że wszyscy czepiają się Alexisa, a nikt nie zwalił winy na sędziego. W końcu on tu popełnił błąd i jego decyzja wypaczyła wynik jakże ważnego meczu sparingowego.
0
Zidaunbpe:
Zwróć tylko uwagę na to, że Alexis gwałtownie zmienił kierunek biegu i go lekko zarzuciło. Stąd mogło dojść do tego upadku. Niemniej jednak nie chodzi o to żeby szukać jakichś wytłumaczeń. Po prostu było minęło. Mecz towarzyski, Alexis jakoś specjalnie nie domagał się jedenastki. Jak dla mnie ta akcja nawet nie jest warta takiego roztrząsania jakie zafundowali nam niżej inni użytkownicy. Wstyd? Za co? Ja się niczego nie wstydzę i innym też polecam;p Barcelona to tez klub. Inny niż większość. Jednak tak samo jak pozostałe drużyny takie sytuacje nas nie omijają i nie będą omijać. Najlepiej je zaakceptować.
0
Adrian11:
LeB użył sarkazmu. Zamiast po nim cisnąć przeczytaj jego post jeszcze raz. Ostatnie zadnie jest niewątpliwie ironią, w dodatku prymitywną. Jak można było tego nie wychwycić?
0
Roger:
Podejrzewam, że to była pokazówka. Tak samo jak ta wypowiedz. Balotelli chce być po prostu w centrum uwagi. A w jaki sposób najłatwiej zapewnić sobie popularność? Kulturalnym zachowaniem czy tego typu fanaberiami? Oczywiście, że tym drugim.
0
Geble:
Jesteś tam? Dużo tego popcornu zjadłeś?
Hehe, co by nie powiedzieć to dzisiejszy teatrzyk bardzo mnie zaskoczył. Spodziewałem się max 100-150 komentów. A tu proszę ćwierć tysiąca mamy. Niestety tylko ilość nie ma przełożenia na jakość. O ile w ogóle możemy mówić tu o jakiejkolwiek jakości.
0
Geble:
Obawiam się, że jedno opakowanie to za mało;p
0
Chciałem sprostować jedną kwestię: Mayo. Oczywiście po sezonie był RFA i oferta kwalifikacyjna wynosiła rzeczywiście 7,5 bańki. Jednak Memphis podpisało w międzyczasie nowego gracza na jego pozycji i zrobili z Mayo UFA. Więc już nikt nie musiał mu składać oferty kwalifikacyjnej. Mayo wylądował w Dallas za 4 mln rocznie. Kontrakt jest jednak dwuletni. Sory za pomyłkę, ale miałem po prostu stare złe info;p Tak to jest jak się czyta plotki i ploteczki.
0
Głęboko to może przesada. Po prostu śledzę bieżące informacje. Jedynie staram sie regularnie oglądać Bulls. W sumie i to mi ciężko wychodzi z wiadomych przyczyn (duża różnica czasowa). A i przyznam szczerze, że samą Barcelonę czasem zdarzy mi się opuścić. Nie to co wcześniej, nie było spotkań których bym nie obejrzał. Jak nie na żywo to odgrzewałem kotlety;p
Generalnie tez nie mam już tyle czasu co kiedyś. Teraz ograniczam się do śledzenia wydarzeń sportowych. Wcześniej miałem czas, żeby regularnie pouprawiać sport. Trochę talentu do basketu było, ale centymetrów zabrakło;p Jednak teraz też za bardzo nie ma z kim pograć. Znajomi się wykruszyli i w czasie jakoś się trudno zgrać. A tak pozostaje śledzenie wyników innych. W sumie te dwie pasje zawsze pozostaną w moim życiu.: kosz i piłka;p
Pozdrawiam
0
A tak w ogóle to nie powinieneś się martwić o 2, bo w Bostonie jest Bradley. Jak Rievers zrobił z niego 2guarda, ten odwdzięczył się mu niezłymi występami. Trochę szkoda, że w PO doznał kontuzji, ale jak na moje to w przyszłości śmiało można stawiać na tego chłopaka.
0
Jeśli chodzi o Ray Raya to w sumie nie wydaje mi się, żeby była to jakaś większa strata. Celci sprowadzili the Jeta, który kręci podobne staty, a jest nieco młodszy (rok czy 2, nie pamiętam). W sumie Sugar Ray jest lepszym obrońcą. jednak Terry jest świetny w money time. Jak dla mnie odejście Allena to bardziej taka sentymentalna strata, bo w ostatnich Po jednak zawiódł i poważnie zastanawiam sie czy czas już się o niego nie upomniał;p
0
Niestety ale Mayo podpisał niedawno kontrakt z Dallas. Jak dobrze kojarzę na 4 lata. W sumie liczyłem, że sprowadza go moi Bullsi, ale oni mają zapchane salary cap. A Mayo trzeba było dać co najmniej 7,5 bańki za rok (oferta kwalifikacyjna). Wracając do Bostonu. Jakby nie patrzeć to muszą się starać jakoś przebudować. Dobrze kombinują, bo nie chcą dołować, a mają szanse na płynne przejście przez ten proces. Sullinger przed tegorocznym jakże mocnym draftem był przewidywany do top 10. Jednak lekarze oznaczyli go czerwoną flagą. Ma ponoć jakieś problemy zdrowotne. Swoja drogą zrobili to samo z Perrym Jonsem III i ten też podczas naboru drastycznie spadł. Poszedł do Oklahomy z 28 i już po pierwszym meczu summer ligue doznał kontuzji. Mają go ponoć kroić. Sulinger to spore ryzyko, jak będzie zdrowy to na pewno okaże się dużym wzmocnieniem.
0
A i jest jeszcze Melo. Nie od kozery wybrano go na kapitana drużyny.On też może grać na 4;p
0
No i oczywiście pod obręczą zawsze może z powodzeniem grać Love. Tam jest taki potencjał, że dominator Howard wcale nie jest im potrzebny. Na ostanie MŚ Amerykanie pojechali młody składem, wprawdzie byli tam Westbrook, Durant i Rose, ale to nie byli jeszcze Ci sami gracze co teraz i bez problemu zdobyli tytuł. Teraz jak go nie wygrają to będzie maksymalna wtopa.
0
KingLeonidas:
Sorki, że dopiero teraz Ci odpisuje, ale dopiero co przeczytałem Twojego posta. Mimo wszystko nie zgadzam się z tym co napisałeś. Amerykanie zdobyli MS bez Howarda, Lebrona, Kobasa i pozostałych gwiazd. Teraz z nimi na pokładzie są jeszcze silniejsi. Tyson Chandler to też niezły środkowy.Moim zdaniem jedyną drużyną, która będzie w stanie nawiązać z nimi walkę są Hiszpanie. A ten rookie o którym pisałeś to oczywiście Anthony Davis. Generalnie też nie powoływałby kolesia, bo jest ewidentnie za młody i znalazłoby się kilku lepszych graczy z KG na czele. Jednak bez niego czy z nim i tak mają kim grać. Poza tym Garnett jest już zaawansowany wiekowo i po tak intensywnym "lokautowym" sezonie musi odpocząć. Celci bardzo na niego liczą: raz, że przy jego boku rozwiną się młodzi Fab Melo i Jared Sullinger, dwa na kolejny zryw formy (taki jak z tegorocznych PO). W końcu dali mu niemały kontrakt na 3 lata w dodatku. Szaleństwo. Gracza lubię i to bardzo, ale dla mnie to szaleństwo płacić ponad 10 mln zielonych za każdy rok.
Wracając do składu USA. Generalnie mają przesyt na pozycji 3 (Bronek, Durantula i Melo). Stawiam w ciemno, że na IO Lebron będzie grał na 4, a nie muszę chyba przypominać, że przesunięcie Jamesa na 4 w rywalizacji z Indianą uratowało tyłek Miami.
0
Poza tym nie ukrywajmy w NBA jest 30 klubów, corocznie prowadzony jest nabór młodych graczy. A tych którzy się nie sprawdzają po prostu się pozbywa. Pozostaje im kierunek Europa.
0
KingLeonidas:
Nie ma co ukrywać, że między Europejskimi rozgrywkami a NBA jest przepaść. Wielu czołowych graczy z Europy, którzy próbowali robić kariery w NBA nie dawało rady. Oczywiście jest też kilku świetnych Europejczyków za oceanem. Jednak teraz na igrzyskach zobaczymy prawdziwą sile amerykańskiej koszykówki. A trzeba powiedzieć, że ekipa coach K grać będzie bez Howarda, Rose'a i kilku innych graczy. Europa jest jaka jest. Wystarczy popatrzeć na naszego Navarro. Toć on u nas prawie jak Jordan. A w USA nie zaistniał, podobnie jak wcześniej Jasikevicius. Wracając do Jawaiego chłopak ma szanse zaistnieć. mimo młodego wieku (jak na koszykarza 25 lat to przecież niedużo) jest całkiem doświadczony. W Barcelonie ktoś taki się przyda. Ktoś od czarnej roboty, bo przecież mecze basketu wygrywa się defensywą. Dobra akcja w ofensywnie jest wtedy kiedy poprzedza ją udana obrona, bo gra punkt za punkt niczego nie daje;p
0
Kiesunek_Blaugrana, Constantine:
Co by chłopaki nie powiedzieć to mamy do czynienia z człowiekiem o nieprzeciętnym intelekcie, bo tylko w takich kategoriach można rozpatrywać osobę WiernegoCulesa. On jest po prostu intelektualnie 2 epoki przed wszystkimi, posiada rozległą wiedzę na temat wszystkiego. Widać to w jego postach. Bez najmniejszych problemów określił mój przedział wiekowy. Od siebie tylko dodam, że faktycznie mam 6 lat i za niecałe dwa miesiące idę po raz pierwszy do szkoły. Kibicem Barcelony, wróć Rosella jestem od miesiąca bo słyszałem że kasę jaką dostał na lewo od QF podzielił fifty fifty z zębową wróżką. Więc wierzę, że jak wypadnie mi ostatni mleczak to ta coś mi odpali, bo teraz jest bogata.
,A tak poważnie, chłopaki dajcie sobie z nim spokój. Do tego człowieka nie trafiają ŻADNE argumenty. Prędzej przekonacie ścianę niż jego, on wszytko wie najlepiej. Nawet to, że wielbię Rosella mimo tego, że nigdzie tego nie napisałem ani nie zasugerowałem.
0
Mam prośbę do redakcji, moglibyście poprawić błąd? Hiszpanie w półfinale grali z Francuzami, a nie Anglikami.
0
Wiecie na co zwróciłem uwagę? przejrzałem sobie posty i ostatni debilny dodany został przed 22. Dzieci poszły spać (przepraszam inteligentne dzieci, bo takie też istnieją) i otworzyła się przestrzeń do dyskusji. Nikt już nie beczy jak ten baran za przeproszeniem. Co do historii, kurde uwielbiałem ją. jednak pamięć już nie ta, a z braku czasu na pielęgnacje tego hobby po prostu go zaniedbałem. Na Heroda mnie było jeszcze stać, a na szczegóły rozbiorów Polski już nie. To się nazywa patriotyzm, a za takiego się kiedyś uważałem, hehe
A teraz to nawet nick mam zagramaniczny;p
Dobra, późna pora i zaczyna mi odwalać;p
Dobranoc
0
Kierusek_Blaugrana;
Te słowo co Ci go zabarkowało i zamiast niego użyłeś szacunek to oczywiście tolerancja. Jest drugi człowiek, debil nie debil, toleruje go niech tam sobie egzystuje.
0
Constantine:
Ostro, ale niestety taka jest prawda.
Moim zdaniem ludzie mylą szacunek z zachowaniem kultury. Czasami po prostu trzeba ostro, trochę chamsko ale ostro i zdecydowanie. Przecież nie masz w intencji kogoś obrazić, tylko przemówić mu do rozsądku. A umówmy sie czułe słówka raczej nie zdają egzaminu. Poza tym nie jesteśmy tu, żeby sobie słodzić. Trzeba przywalić konkretnie, żeby delikwent zaczął myśleć. Często niestety wysiłek idzie na marne.
0
Queras:
Właśnie dlatego robienie z jednego bohatera kosztem drugiego jest żałosne. Ja nie bronię nikomu opowiedzieć się za którąś ze stron. Wręcz przeciwnie. Jest spór, jakieś stanowisko należałoby zająć. Chyba, że Cię ta kwestia nie interesuje. Jednak trzeba pamiętać o tym, że to ludzie i niemożliwe, że jeden ma 100% racji, a drugi to za przeproszeniem chu.....
0
Queras:
Wdzięcznością wdzięcznością. (Swoja drogą ja też jestem wdzięczny Laporcie) ale na litość boską nie mogę oceniać go tylko przez pryzmat wyników zespołu. Musze skupić się na całości, na całokształcie. Dla mnie Laporta to lustrzane odbicie Heroda. Tego króla co to go wszyscy znają z Biblii. Ja jednak o tym z historii, bo taka postać istniała naprawdę. Król Judei, rozbudował Jerozolimę. Miasto na tamte czasy wyglądało świetnie, prężnie się rozwijało, mieszkańcy go kochali, żyło się naprawdę dobrze. Jednak, był pewien haczyk. Herod miał hopla na punkcie władzy, nie cofnął się przed zabiciem własnych dzieci w obawie o utratę tronu. Laporta jest taki sam. Kochany za sukcesy drużyny, wszytko zajebiście wręcz pięknie, piłkarze to jedna wielka rodzina itd. A tu jednak władza też uderza do głowy. Inwigilacja członków zarządu, piłkarzy i trenera ( czy to jest jak rodzina? raczej nie), odejścia członków zarządu, procesy i wiele innych. Przecież był moment, gdzie Joanowi groziła dymisja i rozpisanie nowych wyborów. Rosell nie był jedynym człowiekiem z którym Laporta miał na pieńku.
KIerusek_Blaugrana:
Dlatego napisałem ze reki sobie uciąć nie dam. Sam doskonale wiesz, że z prasy docierają rożne doniesienia. Najlepiej po prostu trzymać dystans. generalnie jestem skłonny Ci uwierzyć, bo zwolnienie/odwołanie Cruyffa wyglądało dziwnie. chociaż z drugiej strony co to w ogóle za funkcja honorowy prezydent? Jak niepotrzebny to zwolnić!!!! Żartuje, po prostu dla mnie to było naturalne że ze zmianą prezydenta Cruyff odejdzie. Sam sposób odejścia był jednak dziwny.
0
Kierusek_Blaugrana:
To prawda, ze Sandro był kiedyś "blisko" z Perezem. Natomiast co do Cruyffa to trochę bardziej zagmatwane. Do końca ciężko powiedzieć jaka jest prawda. Rosell był rzeczywiście Cruyffistą. Uważał go za jednego z najbardziej zasłużonych w historii klubu. Nawet przyjmując fotel prezesa chciał się dogadać z holendrem. Ten jednak wolał pozostać wierny Laporcie i jak się dogadać nie mogli tak się rozeszli. Coś takiego słyszałem. czy to prawda? Reki nie dam uciąć.
Co do chęci pozyskania wysokich graczy, powiem tak stanowisko zawsze można zmienić. A i donośnie tego, to też różne info słyszałem. Jednak nie będę pisał czegoś czego nie jestem nawet w żadnym stopniu pewien.
0
Queras:
Właśnie, co nie zrobi to źle. A gównem obsmarowują go przede wszystkim fanatycy Laporty. Odszedł z zarządu Laporty i zrzucono na niego winę za niemal wszystkie niepowodzenia, oskarżono o wiele rzeczy na które nie było w ogóle dowodów. I wiesz co ? Nie jestem za nim w tym sporze tylko dlatego. Jest z nim dlatego, ze zachowuje się jak człowiek niewinny czyli odcina się od takich doniesień. Nie to co Laporta jakieś pokraczne wytłumaczenia, które tylko utwierdzają mnie w przekonaniu że Uzbekistan śmierdzi dużo bardziej od QF. Czy też płacenie prywatnych rachunków klubowa kasą wcale nie jest wymysłem Rosella.
Santana:
Czekasz na audyt.? Czekaj dalej. W sprawozdaniach Laporty i Rosella była duża rozbieżność, aż 90 baniek. To normalne nie jest. Ktoś kłamie. Jak na moje to kłamią obaj. Nie wierze w 11 milionowy zysk z ostatniego sezonu Laporty, tak jak w 80 milionową stratę. Fakt faktem, jak Rosell chcąc podliczyć Laportę powinien był rozliczyć go z całego okresu prezesowania, a nie z ostatniego sezonu. Przecież piłka to biznes. Raz planujesz inwestycje i jednego roku jesteś stratny, ze w drugim i 3 i kolejnym zwiększyć zyski. Chyba normalne. Audytem to sobie tyłek podetrzyj. Laporta tez nie przedstawił audytu Gaspartowi i chyba nie wmówisz mi, że to z czystego serca. Tymi dokumentami zawsze można było odpowiednio manipulować.
0
Znowu wypełzło robactwo. Teraz dowiemy sie co naprawdę myśli Rosell. Jego wypowiedz zostanie poddana dogłębnej analizie fachowców. Na czele z WiernymCulesemFCB. Ludzie czy myślenie, aż tak bardzo boli??? Gadka owszem zbędna, ale tu przecież nie ma nic złego. Odpowiedzi oczywiste, każdy to doskonale wie, ale jak ktoś zadaje takie pytania to chyba normalne że dostaje takie odpowiedzi.
Chociaż z drugiej strony kiedyś Sandro miał dobre relacje z Madrytem i był nazywany przez naszych kibiców dupolizem. Teraz jak zachowuje dystans też nie dobrze. Co za kibice? ni tak ich nie zaspokoisz ni tak też nie dasz rady. Malkontenci, czy co?