buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mucha19945:
Wiesz zawsze można pokusić się o "sarkastyczny uśmieszek" połączony z kręceniem głową. To też będzie jakiś tam rodzaj protestu. Z tym, że na kartkę się raczej nie zakwalifikuje;p
0
MRM94:
Mam nadzieję tylko, ze bez problemu potrafisz dopasować swój ulubiony zespół do odpowiedniego grona. Równi czy równiejsi? Oto jest pytanie. Odpowiedz sam sobie na nie;p
0
JulianCarax:
Też zastanawiałem się czy Vivi nie był faulowany. Jednak nie ma co usprawiedliwiać takiego zachowania. Valdes popełnił gigantyczny błąd i teraz musi zrobić wszytko, żeby takie coś już za prędko mu się nie powtórzyło. Patrząc na to napinkę to za fajnie nie jest. Ludzie piszą o jego błędach, a kiedy ostatnio miał podobną "interwencję". Ubiegłoroczne GD wygrane przez Barcelonę 3-1? Szczerze nie pamiętam. Jak dla mnie to przydałoby się trochę spokoju, bo za dużo tu lamentu. Krytykę rozumiem, ale jak się czyta, że po takim meczu cześć kupiłaby nowego bramkarza, to naprawdę nie wiem co myśleć.
0
KingLeonidas:
Bo tak to niestety działa. Na nasz klub mówi się więcej niż klub, a niestety większość doszukuje się znaczenia tego sloganu na każdym kroku. Prawda jest taka, że w wielu kwestiach jesteśmy tak jak inne zespoły. Istnieją jednak niektóre sfery w których się różnimy od innych. Te które sprawiają, że do bycia tym więcej niż klubem mamy prawo się poczuwać. Istnieją tez kwestię negatywne i tu nie można o tym zapominać, bo prawdziwe kibicowanie jest wtedy gdy ma sie świadomość, że coś co lubisz nie jest idealne. W przeciwnym wypadku kochasz, lubisz, dasz szacunkiem jedynie wytwór swojej wyobraźni. To trochę tak jak z inteligencją. Wszyscy popełniają błędy, nawet najmądrzejsi. Ja jednak lubię myśleć ( może się mylę), że Ci inteligentni w odróżnieniu od przygłupów do tych błędów potrafią i nie wstydzą się przyznać. A na ich podstawie wyciągają wnioski, dlatego w przyszłości popełniają ich mniej.
0
Geble:
Rozgoryczony to może trochę niefortunne określenie. W pewnym stopniu też to odczuwam. Jednak wolę nieco zbagatelizować ten błąd, bo na chwilę obecną ciężko stwierdzić czy będzie miał wpływ na wynik tej rywalizacji. Dopiero po rewanżu będziemy mogli określić, czy ten klops przyczynił się do uchowaj Boże przegrania dwumeczu. Bramkarze popełniali i będą popełniać błędy. Tak było i będzie. Valdes nie raz uratuje nam jeszcze tyłek i nie raz popełnił błąd. Mam świadomość, że ten wczorajszy był jednak wielbładem. Bo jak już piszemy o błędach to taki Iker w ostatnim meczu ligowym też się nie popisał przy golu dla Valencii. Jak już bramkarz wychodzi do dośrodkowania to powinien takie piłki wybijać. No cóż może jednak to nie ta sama skala błędu. Jednak w ostatecznym rozrachunku jeden i drugi błąd kosztował stratę bramki. Klops Viviego może być jednak nie tak brzemienny w skutkach. Nie ukrywam jednak tego, że nasz golkiper musi się ogarnąć i unikać takich sytuacji, bo w prospektywnie przyszłości mogą negatywnie odbić się na wynikach drużyny. Jednak o zmianę bramkarza bym nie wnioskował, bo niby taki De Gea to w Manchesterze jest pewniejszy? Wątpię. Nie raz też widziałem bramki obciążające konto Cecha. Jedna z nich kosztowała przecież odpadnięcie Czechów z Euro 2008 (konfrontacja z Turkami), a i na Euro 2012 w meczu z Grekami też się nie popisał. W Chelsea też miewał gorsze momenty. A to przecież światowa czołówka. Ja jedynie radzę zachować trochę spokoju. Krytyka jest dobra. Taka jaką Ty uprawiasz też. Jednak to co niektórzy tu wypisują, że powinniśmy mieć nowego golkipera to jak dla mnie przesada.
Pozdrawiam
0
Geble:
A no tak, zapomniałem o tamtej sytuacji z drugiej połowy. Trochę zbyt daleko pojechałem. Dzięki za przypomnienie. cały czas myślałem, że Abiol miał zółtko z pierwszej połówki. Jeszcze raz dzięki za naprostowanie. Mój błąd.
0
Geble:
A nie jest tak, że jesteś trochę rozgoryczony i hejtujesz nieco Viviego. Nie klasyfikuje się do 10 najlepszych bramkarzy globu? Nie chcę Cię prowokować, ale chętnie zobaczyłbym Twój prywatny ranking 10 najlepszych golkiperów. Bo co do tego, że Casillas jest lepszy nie mam cienia wątpliwości.. Jednak, jeszcze 9 lepszych od Victora, po prostu nie widzę. Wiem, że kilku się znajdzie, ale żeby łącznie było ich 10? Niewierze.
0
VeBHandball:
W sumie w świetle przepisów był spalony. Jednak nie rozumiem tych co to by chcieli egzekwować takie przepisy. Przecież ten ofsajd był bardzo trudny do wychwycenia. Poza tym istnieje coś takiego jak reguła promowania gry ofensywnej. Wielu ludzi znających się na piłce uważa, że takie spalone należy puszczać i jak też należę do tego grona. Lepiej puścić taki spalony niż później mogłoby się okazać, że popełniliśmy błąd.
. Warto jednak wspomnieć w tym miejscu sytuację z Albiolem. Jak mówimy już o błędach to ten Pan jeszcze w pierwszej połowie powinien skończyć mecz. Ewidentna czerwień, której nie dostał ,bo cała sytuacja przerosła sędziego. Jak się fauluje zawodnika wychodzącego sam na sam to nie ma opcji,żeby nie pokazać kartki. Albiol miał już na koncie jedną i to, że nie dostał drugiej jest dla mnie niepojęte. Arbiter doskonale widział całą akcję, w końcu gwizdnął faul. A na pokazanie kartki to już chyba zabarkowało odwagi. NIe zamierzam jednak jakoś specjalnie narzekać na sędziowanie, o te było umiarkowanie poprawne. Gdyby coś ode mnie zależało to za wejście z początku meczu dałbym żółtko Alonso. fakt, że poszedł tam przywilej. Jednak należało do tego wrócić nawet po 2 minutach. Wejście było ostre, chamskie i kartka się należała. pozostaje jeszcze sytuacja gdy w polu karnym padł Sanchez. Dla mnie był karny. Nie piszę tego jako kibic Barcelony. Po prostu jest tak, że czasami piłkarz szuka jedenastki i ją znajduje. tu było podobnie. żadna z powtórek nie utwierdziła mnie w przekonaniu, że Ramos trafia w piłkę. Jak na moje to Alexis wyjechał nią na aut, przed czym spektakularnie padł na murawę zahaczony przez Ramosa. Wapno!!!!. Ale cóż, mam świadomość, że nie dla wszystkich to jest takie ewidentne. Dlatego prace sędziego oceniam jako umiarkowanie poprawną.
0
Barcaclue97:
Moderatorzy sami są sobie winni jeśli piją z takimi ludźmi. W prost nie mogę uwierzyć, że za takie chamstwo do tej pory nie ma jeszcze bana. Koneksje koneksjami, ale tego nie da się usprawiedliwić, a tym bardziej tolerować.
0
Przemson:
Tak,tylko to działa też w drugą stronę. Arsenal sam kręci sobie stryczek utrzymując zasadę nikomu nie płacimy pensji powyżej 100 tysi funtów tygodniowo. Zasada jest na tyle czytelna, że jak się chce budować mistrzowski zespół to trzeba tez niestety sięgnąc głebiej do portfela i sowicie opłacić swoich piłkarzy. W Londynie tego nie robią i dlatego zwodnicy od nch odchodzą. Zobacz na naszą Barcelonę. Niby wszyscy nasi piłkarze kochają ten klub. Podkreslają to na każdym ktroku. A jak trzeba było podpisać nowe kontrakty z Valdesem czy Alvesem to targowali się o jak najwięcej.Sam pamiętasz jak długo trwały negocjacje. W prasie podawano już nawet pilkarzy, którzy mieli przyjsć do Barcelony, zeby załątać dziury powstałe po odejściu tych z którymi nie można było dojśc do porozumienia w sprawie nowych umów. Oczwyiście był to zabieg mający na celu przyspiezenie negocjacji z naszymi graczami. Jednak jak spojrzy się na to ile nasi gracze pobierają z klubowej kasy to spokojnie będzie można wyciągnąc wniosek i napisać, że pod tym względem jesteśmy światową czołówką. Arenal niestety nei jest.
Zbierając wszytko do kupy po raz kolejny wiać jak światem rządzi pieniądz. Ktoś zarabia 2 tysiące na miesiąc, chciałby dostawać 5. Ten co kasuje 5 chciałby 10, i tak dochodzimy do tego, że ten co bierze milion oczekuje jeszcze większych zarobków. Aż chciałoby się w tym miejscu zacytować słowa piosenki zespołu Papa Roach. Ja pokuszę się jedynie o fragment: "its too bad the world is based on greed" Nie trzeba być mądrym, żeby domyśleć się o jaki głód się rozchodzi.
Pozdrawiam
0
WiernyCullesFCB:
Miałeś rację. Właśnie wróciłem z piwa z Sandro. W sumie rację masz też z tym,że się na piłce nie znam, bo po co? Przecież w tym kraju nie trzeba sie na czymś znać , żeby mona było się na ten temat wypowiadać. A co do Barcelonisty. O czym my w ogóle rozmawiamy. Jestem podwójnym agentem przysłanym przez Mou.Tej drużynie nigdy nie kibicowałem, bo to żenada. Wszyscy cule mogą być teraz Tobie wdzięczni, bo znalazłeś kreta i go zniszczyłeś. Czuję się pokonany siła Twoich "argumentów"
bazinga
Ps: Za twoimi racjami przemawia nawet grupa. Jak dostrzegam masz bardzo dużo pozytywnych ocen przy komentarzach. Brawo tak trzymaj.
Ras:
Witam, fajnie że się tu znów udzielasz. Inteligentnych ludzi nigdy za wiele. Jednak WIerny nie jest tego wart. Dla udowodnienia moich racji powiem tylko tyle, że nigdy nie dałem do zrozumienia, a co dopiero napisałem, że jestem fanem Sandro. Po prostu w całym konflikcie między nim a Laportą jestem za Rosellem. Jednak jak widać nie wszyscy potrafią takie rzeczy wychwytywać. Za uszami ma jeden i drugi. Jednak nie popadajmy w paranoje. Widziałem wiele postów w których WiernyCules agitował strasznie niemiłosiernie Joana. A Rosella z kolei gnoił. Rzeczywistość na pewno nie wygląda tak,że jeden to anioł, a drugi chuj z piekła rodem. Każdy ma swoje metody. wielokrotnie nieczyste. Jednak jak na mój gust to Laporta częściej przekraczał/przekracza (jakby to napisać) granice przyzwoitości.
0
WiernyCulesFCB:
Już myślałem, że moderatorzy nie poznali się na Twoim intelekcie i nagrodzili cię banem. A tu proszę jednak się pojawiasz znowu, ze swoimi jakże błyskotliwymi tekstami. Brawo, przynajmniej jeden który zna się na rzeczy i pieprzy jak połamany.
bazinga
0
Steryd87:
Jaki Ty jesteś ograniczony. Zarówno Xavi jak i Iniesta dołączyli do pierwszej drużyny stosunkowo wcześnie. Jednak minęło sporo czasu zanim stali się ich ważnymi elementami. Barcelona wprowadza swoich wychowanków bardzo powoli, stopniowo zwiększając ich role i liczbę minut w zespole. Przykłady Gio Dos Santosa czy Bojana Krkicia są tylko dowodem tego, że taka ścieżka jest słuszna. Oni zmarnowali się przez zbyt wczesne wejście do pierwszej drużyny. Teraz jak popatrzysz się na rezerwy Barcelony, a także zawodników grających w młodszych kategoriach to dostrzeżesz sporo talentu. Nie twierdzę, że wszyscy utalentowani gracze zrobią wielkie kariery. Tak na pewno nie będzie, ale jak patrzę na takiego Bartrę to widzę jak z dnia na dziej ten chłopak dojrzewa. Powiem nawet więcej. On ma wszystko, żeby być świetnym graczem, w końcu będzie teraz zawodnikiem kadry A i na sparingach wyglądał naprawdę dobrze. Tello, Cuenca? Dlaczego podajesz przykłady szrotu, jak mamy znacznie bardziej utalentowanych graczy. Taki Grimaldo już w wieku 17 lat (jak się mylę nich ktoś mnie poprawi) gra jak niejeden 20 latek. Talentu mamy naprawdę dużo i te nazwiska które podała SIvler nie należy bagatelizować. Poza tym popłynąłeś z teksem o 10 letniej hegemonii. Ci zawodnicy, których nazwiska wypisałeś będą mieli wtedy mocno po 30. Uważasz, że taki CR7 będzie stać na grę na poziomie klasy światowej w wieku 36 lat? Kpisz sobie ze mnie czy jak? W ogóle Twoja obecność tutaj wygląda na jedną wielką kpinę. Po danych na koncie widać komu kibicujesz, a raczej kogo nie znosisz. I to się pierwsze w oczy wrzuca. To, że nie jesteś kibicem Realu, tylko anty fanem Barcelony.
0
A o detronizację Barcelony nikt się nie obawia. Mamy naprawdę dobrą sytuacje kadrową i niezłe perspektywy na przyszłość. Dopóki piłkarze będą czuć głód trofeów będzie dobrze. Bardziej wiarygodną opcją jest to, że Mou niedługo (może rok, może 2) opuści Madryt. W końcu nigdzie nie zagrzał dłużej miejsca. Takie obawy są uzasadnione. Wypali się i odejdzie. pytanie tylko jak będzie funkcjonował bez niego Real? W waszym działaniu niestety nie widzę długoterminowego planu, może coś przeoczyłem, ale nie mam pojęcia w jakim kierunku możecie pójść po zmianie trenera i chyba niewielu wie. My mamy swoją filozofię, swoich piłkarzy, trenerów i systematycznie wprowadzaną zdolną młodzież.
0
Steryd87:
Tłumacz to trochę złe określenie. Był taki czas, kiedy Mou pracował w Barcelonie w ekipie Sir Bobbiego Robsona. Tłumaczył mu różne dokumenty, ale jego praca nie ograniczała się tylko do tego. Określenie tłumacz jest trochę, a nawet mocno deprecjonowaniem roli jaką wtedy odgrywał. A Stosują je głównie dzieci. Z ust prawdziwego Cule raczej tego nie usłyszysz.
PS: Nie uważam Mou za najlepszego trenera świata.Tobie nie bronię, ale nie obwieszczaj nam tego. Napisz, ze twoim zdaniem nim jest. To będzie na pewno lepiej odebrane.
0
Steryd87:
Gdyby Ronaldo grał w Barcelonie to by.....
No właśnie po co takie pisanie. Próbujesz kogoś sprowokować?
Nie ma co rozrywka na poziomie. Niestety tylko nie na najwyższym;p
0
Wild76:
Duży błąd. Nie można tak pisać. Nie można tak myśleć. Tu nie chodzi o staż kibicowania tylko o to jakim sie jest kibicem. Czasami się tylko układa tak, że Ci co interesują sie piłką dłużej są po prostu bardziej doświadczeni. Dlatego dysponują większą wiedzą, ale nigdy nie można tego uogólniać do takiego stwierdzenia o jakie się pokusiłaś. Ludzie są rożni i to, że ktoś coś robi dłużej nie znaczy wcale, że robi to lepiej od tego co robi to krócej.
0
Florek81:
To, że nie poznałeś to nie znaczy, że nie ma. Ja znam takie, jakbyś których posłuchał to mocno byś się zdziwił. A tak pokazujesz tylko jak bardzo nieobyty w świecie jesteś. Z reszta Gaspar całkiem dobrze Cię podsumował. (swoją drogą pozdrawiam go serdecznie).
0
Boże jaka kradzież. Przecież nikt tych piłkarzy z Arsenalu za darmo nie wyciągnął. Kradzież polega na tym, że bierzesz coś za darmo. A to nigdy nie należało do Ciebie i nie miałeś prawa tego ruszać. Arsenał dostał tyle kasy ile sam wynegocjował.
0
MadristaForEver:
Czytaj ze zrozumieniem Santana kibicuje zarówno Arsenalowi jak i Barcelonie. To nie sezonowanie, przecież można być kibicem dwóch zespołów równocześnie. Dla przekładu: ja uważam się za Cule i Widzewiaka.
Wracając jednak do ogólnego sensu Twojego przekazu. Takiej kwoty nie jest wart nikt. Z całą stanowczością nie zgadzam się. Wszyscy liczą tylko potencjalne wpływy z koszulek itd. A zobacz co naskrobał Cule a Muerte, ten transfer się jeszcze nie spłacił to raz. A dwa mocno miesza i tak w już zwariowanym rynku. Jak ktoś płaci za jednego z najlepszych piłkarzy taką kwotę to czemu za innego słabszego ktoś ma dostać marne 20. My chcemy 40. jak nie dacie to won. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie czołowe kluby europy miały niebagatelny wpływ na rozwój takiej sytuacji Wyjątkiem nie jest tu też Barcelona. Jednak to co zrobił Real podczas tamtego pamiętnego okienka transferowego bije wszystko i wszystkich. Nie pamiętam,żeby jakikolwiek klub kiedykolwiek wydał takie pieniądze. Pieniądze, których w dodatku nie posiadał.
0
Ppinho:
Człowieku jaki Ty bzdury wypisujesz. Henry wyszedł źle na odejściu z Arsenalu? Doprawdy interesujące. Fakt grał na skrzydle to nie jest jego naturalna pozycja. Jednak weź poprawkę na to, że na tym skrzydle prezentował się naprawdę dobrze i był częścią jak dla mnie fantastycznego tria wraz z Messim i Eto'o. Poza tym aż tak dużo nie tracił, bo grając w Arsenalu bardzo często operował z lewej strony. Znamienne były dla niego akcje po których łamał do środka. Doskonale to pamiętam. To przesunięcie na stałe do boku nie wzięło się znikąd. Naturalnie nie był to już ten sam zawodnik co w Arsenalu. Jednak pamiętasz chyba, że jego końcówka w Londynie tez nie była najlepsza. Jak przechodził do Barcelony wiadome było, że nawiązanie do najlepszych lat będzie niemożliwe. Z racji wieku i kontuzji jaką przeszedł wcześniej.
A to ze po udanym udanej przygodzie na CN (tak udana, bo osiągnął to o czym marzył, a czego nie mógł wygrać z Arsenalem) odszedł do USA, nie jest winą klubu.Taką sobie obrał drogę i włóż sobie między bajki opowieści o tym, że nikt go nie chciał. Beks też postanowił się lansować w Stanach, bo dla podstarzałych gwiazd to naprawdę dobre miejsce to trzepania kasy. nawet nie trzeba sie tak wysilać jak w Kuwejtach i Arabiach. Grasz na pół gwizdka a kasa leci. Kluby są zadowolone, bo dzięki Tobie pompują i tak kupę forsy.
0
AI FCB:
Nie sądzę, żebym przesadzał. Overmarsa zniszczyły kontuzje. Naprawdę liczono, że będzie w stanie zastąpić Figo. Jednak z perspektywy czasu widać,ze mu się nie udało. A szkoda, bo bardzo go lubiłem.
Rafkop:
Mimo wszytko nie uważam za poprawne stwierdzenie o odejściu Figo, że takich transferów na linii Barca- Real było kilka. Takiego drugiego transferu nie było. Ani przejście do nas Lucho, ani odejście Savioli to nie były "takie" transfery. Chyba nawet Schuster też się tu nie kwalifikuje. Sam się pewnie doskonale domyślasz,ze mi chodzi przede wszystkim o okoliczności. Dlatego nie będę rozwijał tej myśli, było minęło, aczkolwiek bardzo wtedy bolało. Co do Holendrów w Barcelonie to ciężko mi to krytykować. Uwielbiałem tamtą reprezentację Holandii. W końcu wychowywałem się na Kluivercie czy Davidsie;p Niemniej jednak ciężko się nie zgodzić z tym co napisałeś.
Pozdrawiam
0
Juliancarax:
Kurde, a ja myślałem, że to będą naprawdę dobre transfery. Petit i Overmars. Mimo, wszytko miałem nadzieje, ze w pewnym stopniu rekompensują nam odejście Figo. Petit grał przecież na bardzo wysokim poziomie w reprezentacji. Z kolei Overmars był uważany za najlepszego prawo nożnego lewoskrzydłowego świata. A tu takie rozczarowanie.
0
JulianCarax:
Jak się nie wykorzystuje 2 karnych w półfinale to ciężko o awans. Kluivert trafia w słupek, a strzał z wapna De Boera broni jak dobrze pamiętam Toldo. Co jak co, ale Holendrzy nie udźwignęli presji tego spotkania, bo wcześniej grali kosmos. Rozbita w drobny mak Jugosławią, pierwsze miejsce w grupie przed Francją, późniejszym tryumfatorem. Można się sprzeczać, że Francuzi oddali to spotkanie bez walki, bo wystawili rezerwy mając już i tak pewien awans. Jednak grupa D na tamtym Euro i tak była mocna. W końcu z Duńczykami i Czechami nie grało sie wtedy łatwo.
0
MadristaForEver:
Nie wiem czego Ty tu nie rozumiesz, ale nakładka to nakładka. Nie można nie gwizdnąć tak podniesionej nogi. Faul był oczywisty. Zagranie niezgodne z duchem sportowej rywalizacji. Pytasz sie po co Alves przyaktorzył. Ja Ci odpowiem tak: Gdyby nie to aktorstwo i nie ten unik, to pewnie Brazylijczyk doznałby jakiegoś urazu. Nie twierdze, że byłoby to złamanie nogi. To mu akurat nie groziło, bo tę nogę miał w powietrzu. Jednak w piłce nożnej istnieje wiele innych urazów, a samo zagranie Pepe było tak ostre, że prawdopodobieństwo złapania przez Daniego kontuzji w przypadku dopuszczenia do kontaktu było naprawdę duże. W tej materii zgadzam się z Constantinem. Lepiej zapobiegać takim sytuacjom niż później patrzeć na piłkarzy, którzy marnują sobie kariery przez drwali bezpardonowo w nich wchodzących.
W zasadzie nie chcę się kłócić. Jedynie interesuje mnie pokazanie Ci innego punktu widzenia. Mam nadzieje, że rozumiesz o co mi chodzi, bo szczerze powiem, że nigdy nie docierały do mnie argumenty w stylu, że to męska , twarda gra. Jak ktoś chce obejrzeć walkę to polecam sporty walki. A jak już akcja musi dziać sie na boisku to ewentualnie rugby albo futbol amerykański.;p
0
Cule a muerte:
Wiem, po prostu nie zauważyłem, że na początku było wspomniane o pesetach. W tamtych czasach jak czytałem info o transferach to przeważnie kwoty podawano w dolarach. No nic mój błąd, przecież w drugim poście się zreflektowałem;p Sorki za zamieszanie. Nie rozumiem tylko dlaczego dostałem minusy przy drugiej wypowiedzi. Przecież takie zachowanie jest chyba dobre. Przyznałem się do błędu, wyciągnąłem wnioski i przepraszam. Jednak najwidoczniej się nie znam i okazuje się, że ludzie powinni być nieomylni.
Ps: Ty też popełniłeś błąd i przekręciłeś mój nick. O to się jednak nie gniewam, zdarza się nawet najlepszym;p
0
Constantine16:
Ja lubię myśleć,ze tu przede wszystkim chodzi o czucie gry. Nikt tak nie czuje gry jak Leo. On ma po prostu niesamowity instynkt. Nie musi myśleć co zrobić w danej sytuacji. Myślą Ci co nie wiedzą;p A on wie, dlatego nie traci czasu i działa natychmiastowo. Jedni się z tym rodzą, innym tego brakuje i nie wiem jakbyś się starał to tego nie wytrenujesz. Albo to masz albo nie.
0
Sory mój błąd, toć to o pesety chodzi. Przepraszam.
0
Do redakcji:
W sumie nie wiem w jakiej walucie podaliście kwotę jaką Barcelona zapłaciła za Daniego, ale 2,5 miliarda to to chyba raczej nie było. Podejrzewam że chodzi o 2,5 mln zielonych ewentualnie euro, więc proszę o wniesienie poprawki, bo tu raczej jest błąd.
0
pawełbun23:
Tak z tym, że bramki E2 brały się głównie z mocnego pressingu jaki zakładali nasi rywalom. Byliśmy wtedy nazywani najszybszym odbiorem świata. Teraz trochę tego brakuj, bo Messi się nieco rozgwiazdorzył i nie bierze tak efektywnego udziału w grze defensywnej jak kiedyś. A to, ze sam Villa czy Sanchez biegają między obrońcami za wiele nam nie daje. Pressing musi zakładać cała 3 napastników.