buzinga
Dołączył/a: maj 2011
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Sanchis34:
A kto musiał dokładać z własnej kieszeni? JA słyszałem, ze chociażby taki Fabs zrezygnował z jednego miliona rocznie swojego nowego kontraktu. A to jest co innego, bo te pieniądze nigdy nie były jego, więc nikomu nie płacił. Próbujesz zrzucić winę na klub w który piłkarze wolą grać i zarabiać mniej niż grać u innych za większą kasę? Jeśli nie, to przestać pisać głupoty, bo żaden z piłkarzy nie wyciągał swoich prywatnych pieniędzy tylko po to, żeby mieć możliwość gry w tym klubie.
0
A ja się nie zgodzę z jednym. Trzeba rozdzielić erę Laporty od Rosella. Zakusy na Villę wyszły nam niekoniecznie na dobre. Zamiast Villi przyszedł Ibra i wszyscy wiedza ile to nas kosztowało. Gdybyśmy zapłacili 10 baniek więcej, za rok młodszego Davida podejrzewam, że stracilibyśmy mniej na zakupie nowego napastnika i sportowo wyszlibyśmy nie gorzej. A i za E2 jakaś Chelsea czy Man City dałoby ze 20 baniek (kończący sie za 12 m-cy kontrakt, E2 lubi kasę, wiec raczej przyjąłby lukratywną ofertę od Abramovicia czy też szejków). Jednak to była operacja zarządu Laporty. Rosell działa inaczej. Inaczej sprzedaje i trochę inaczej kupuje. Jest zasadnicza różnica w negocjacjach. Pamiętam zakup Abiego, Lyon uparcie trwał przy swoim. Txiiemu nieznacznie udało się zbić cenę, widać było że spieszyło nam się w negocjacjach. Laporta starał się zapinać transfery jak najwcześniej. Gro zakupów przed wielkimi imprezami.
Rosella to nie interesuje, on chce kupować za jak najmniejsze pieniądze. Przykład Sancheza jest świetny. Po CA jego cena wcale nie wzrosła, mimo iż w Argentynie zaprezentował się dobrze. W te klocki Sandro jest akurat bardzo dobry i popieram go w sprawie Alby. Nawet jak się nie uda go zakupić, to nic straconego. Wyrażamy już zainteresowanie pewnym Kolumbijczykiem z Udine. Tez ciekawy zawodnik i ponoć tańszy. A co do jakości i przydatności Alby to mnie trochę jednak na tym turnieju rozczarowuje i nie uważam, żeby jego wartość jakoś specjalnie mogła wzrosnąć. Patrząc na klauzulę i długość kontraktu jaki ma w Walencji, wydaje się to mało prawdopodobne;p
0
Geble:
Tutaj ludzie mają problem z wychwyceniem nawet najbardziej prymitywnego sarkazmu, więc uważaj, bo nie wiesz chyba do końca na co się decydujesz;p
A tak poważnie to Włosi jak na razie pozytywnie mnie zaskakują. Szczerze powiedziawszy mają szansę na pokonanie Niemców. Hiszpania to już inna para kaloszy, ale nie zdziwiłbym sie jak w finale doszłoby do powtórki meczu otwarcia grupy C. Po starciu z Portugalią , Włochy będą drugim zespołem który prezentuje względnie wysoki poziom i stanie na drodze Niemców. Ci z kolei w starciu z podopiecznymi Paolo Bento jakoś specjalnie nie błyszczeli, wygrali bo wygrali i to było dla nich najważniejsze. W sumie był to ich pierwszy mecz na tym turnieju, więc nikt nie chciał robić sobie krzywdy i konfrontacja z Włochami będzie już zupełnie inną historią. Jednak szanse Italii są wcale niemałe. Niemcom zawsze gra się ciężko przeciwko Włochom.
0
Lukininho:
Oj zdziwiłbyś się, w tym kraju jest tylu niepełnosprawnych umysłowo 40, 50 latków, że to się w pale nie mieści. Niektórzy z nich nawet piastują wysokie urzędy, to jest dopiero hardcore.
0
Konrad6:
A co ma wiek do rzeczy. Jakoś sir Bobby Robson nie miał oporów we włączeniu niepełnoletniego jeszcze Andre Villasa Boasa do sztabu szkoleniowego swojego zespołu. Robson był pod wrażeniem wiedzy 16 letniego chłopaka i postanowił stać się jego mentorem. Inteligencja i umiejętność logicznego myślenia często przejawia się już we wczesnym wieku. Nawet niektóre dzieci potrafią myśleć, w odróżnieniu do niektórych dorosłych. Sam się "pętlisz" w swoim myśleniu i twój rzekomy wiek jest tylko przykrym ograniczeniem. Ograniczeniem, które sprawia, że nie będziesz miał już większych szans na rozwój intelektualny. Pozostajesz na etapie 16 letniego dziecka. Z tym,że ono ma przewagę, bo ma duże szanse na rozwój intelektualny. Ty niby tez masz, ale jak już zmarnowałeś tyle lat, to niczego specjalnego Ci nie wróżę;p
0
Cule a muerte:
Xavi zmiennikiem Deco? Chyba coś Ci się pomyliło.
0
Santana nie jest dzieckiem, jak już coś to bardziej fanatykiem, ale tego tez nie powiedziałem;p
Santana nie stresuj się bo Ci się nóż w kieszeni otworzy i jajka se pokaleczysz;p
Balotelli wcale nie jest cienki, on ma tylko i aż problemy z głową. Włosi liczą na przebłysk jego geniuszu (piłkarskiego, nie intelektualnego;p) i to wcale nie jest głupota, bo go na to stać;p Pytanie tylko czy wcześniej nie odwali czegoś głupszego od sytuacji z meczu z Hiszpanią? to jest co najwyżej ryzyko, ale nie głupota. Tak mi się przynajmniej wydaje.
0
Santana10:
Wciąłeś mi się, to ja miałem zamiar popsuć im zabawę;p
Jesteś gorszy ode mnie;p A tak poważnie widzę sporo znajomych nicków. Kurcze takiego procentu inteligencji w stosunku do liczy postów zamieszczonych pod tym newsem na tym forum chyba jeszcze nie było. Poważnie, bez złośliwości;p
Kurcze Niemcy rzeczywiście grają najlepiej na tym turnieju. Jak jedyni w końcu mają komplet zwycięstw. Jednak już nie tacy odpadali. Holendrzy w 98 i 2000 nie tak grali i w półfinałach odpadali. Nie zdziwiłbym się jakby wszystkich pogodzili Włosi. Gdzieś tam w cieniu, po cichutku robią swoje, Pirlo gra dobry turniej, trener ma mózg i głupot nie odwala, jak co niektórzy. Będzie ciekawie.
0
Gaspar:
Wcale nie dolałbyś oliwy do ognia, tu i tak jest już wystarczająco gorąco;p
Eksperci , ekspertami, ale jak słyszy sie wypowiedzi ludzi, którzy siedzą w futbolu od x lat to krew się w żyłach gotuje. Oni nie widzą, że przez ten czas piłka zmieniła sie diametralnie. Próby rozstrzygnięcia tego kto jest lepszym graczem Leo czy CR7? Powoli mnie irytują, bo ja nie mam złudzeń. Leo jest bezapelacyjnym nr 1. Ronaldo to typowy strzelec, już tak nie drybluje, nie czaruje jak kiedyś (może nie ta liga i nie ci drewniani obrońcy? a może zmieniła się tylko jego rola w zespole? nieważne) . Teraz Leo jest punktem odniesienia, on narzuca pewien trend, trend ofensywnego pomocnika nowej generacji, Bramkostrzelność lisa pola karnego, asysty rodem jak u rasowego rozgrywającego. Trochę brakuje tej zawziętości i gry w destrukcji sprzed kilku lat, ale i tak mamy gracza niemal idealnego. Ja niczego więcej nie potrzebuję.
0
Siet2:
Panu już podziękujemy za szerzenie głupoty. Myślałem, że mój pierwszy post w zupełności wystarczył i następne posty jakie tu zamieścisz będą przemyślane. Rozczarowałaś mnie, zmiana przepisów (czyli połączenie dwóch nagród magazynu FF z plebiscytem FIFA) nic by nie zmieniła. Leo zgarniał już tą nagrodę wcześniej przed połączeniem obu "konkursów". Zasady są mniej więcej takie same i w 2004 roku nikt nie miał problemów, żeby na zwycięzce FF wybrać Szewę. Ten z kolei nie miał żadnych większych osiągnięć drużynowych (prócz zwycięstwa w serie A). Tak to nie działa, mylisz się i to bardzo. Najważniejsza jest jakość gry. Szewa był wtedy najlepszy i wygrał. Tu się nic nie zmieniło plebiscyt wygrywają najlepsi. Czasami jest problem, bo w danym roku brakuje zdecydowanego faworyta prze co wybór jest kontrowersyjny. Od nagroda dla Canavarro za 2006 rok. Teraz jednak nie ma sobie równych Leo i jak alej utrzyma ten poziom to spokojnie wygra tern plebiscyt. O tym jednak przekonamy się za 6 m-cy.
0
CR7Fan:
Pomęczę Cię jeszcze trochę, weź mi wytłumacz jaki ma znaczenie to co było ponad 3 sezony temu i jaki to ma wpływ na naszą dyskusję? My przecież piszemy o teraźniejszości to co było 3 sezony temu nie ma wpływu na ewentualną ZP za 2012 rok i to kto jest teraz lepszy.
0
Geble:
Jemu pewnie chodzi o Gebre Salassie;p Tylko nie potrafię połączyć tego ze słowem drewniak.
0
CR7Fan:
Dlaczego wciągasz do dyskusji Argentynę? My nie o ty, nie odwracaj kota ogonem. Tam długo nie było drużyny, jeden piłkarz meczu nie wygra, co najwyżej może zrobić różnice. Doskonale widać to na przykładzie Portugalii. CR7 zrobił wczoraj różnice i Ci wygrali, ale honor trzeba oddać wszystkim począwszy od Moutinho, poprzez Naniego czy na Pepe skończywszy, który de facto swoją interwencją z pierwszej połowy najprawdopodobniej uratował zespół przed stratą bramki;p
0
CR7Fan:
Właśnie wczoraj widziałem jak się kiwał z Gebre Salassie i innymi, dużo z tego pozytywnego wynikało;p
0
MIkołaj20:
Weź pod uwagę, że Ty tez jako użytkownik masz wpływ na poziom wypowiedzi i jakoś specjalnie go w tej chwili nie podwyższasz (Mam na myśli te 2 posty niżej, bo generalnie Cię nie znam i nie wiem jaki poziom sobą prezentujesz, bez urazy;p).
Wolne, strzały z dystansu? Tu nie chodzi o to kto mocniej kopie czy strzeli więcej bramek z dystansu. Tu chodzi o jakość oddawanych strzałów, a nie ilość. Ronaldo do strzelenia gola zza pola karnego potrzebuje, bardzo dużo prób. Messi wbrew pozorom tez potrafi kopnąć, ale po co mu tyle strzelać, jak może przedryblować kilku rywali i wypracować sobie lub partnerom lepszą pozycje. A tego Cristiano za bardzo nie potrafi i chyba stąd się biorą te częste próby z uderzeń zza pola karnego.
0
CR7Fan:
Zastanawiam sie czy dostałeś minusy za treść komentarza, czy za nick;p
W sumie ta nagroda nie jest, aż tak istotna. Piłka to sport drużynowy i najważniejsze są osiągnięcia drużyn, a nie piłkarzy.
0
Siet2:
Czy ja gdziekolwiek napisałem , że nie ma znaczenia? Napisałem, że nie powinno być głównym argumentem przemawiającym za przyznaniem komuś tej nagrody. To jest nagroda nie tylko dla zawodnika grającego w Europie, ale na świecie. Przecież połączono dwie odrębne nagrody, Magazynu FF (dla piłkarza grającego na starym kontynencie) z nagrodą od FIFY. To nie jest wyróżnienie dla piłkarzy grający na odzień na w Europie, nie tylko. Mylisz pojęcia;p Wytłumacz mi w takim razie, co robił na liście graczy nominowanych do ZP za 2011 rok Neymar? On jeszcze w Europie nie pyka/pykał.
0
Pisząc o sukcesach Milanu miałem na myśli rozgrywki w europejskich pucharach, bo Rosonerri wygrali wtedy przecież serie A.
0
Siet2:
Euro nie powinno mieć największego znaczenia przy przyznawaniu tej nagrody. Mimo wszytko to trochę faworyzuje piłkarzy z Europy. Naturalnie uważam,że przy wyrównanej stawce można uznać wynik tej imprezy za argument przechylający szalę na czyjąś korzyść. Jednak warto pamiętać, ze w 2004 roku, kiedy jeszcze przyznawano 2 nagrody (nagrodę magazynu France Football i ZP FIFA, obie równorzędne), ta pierwsza powędrowała w ręce pewnego Ukraińca, którego próżno było szukać na Euro 2004. O tryumfach Milanu na arenie europejskiej tez nie wspomnę, bo ich nie było. A samo wyróżnienie wydawało się dosyć sprawiedliwe, bo laureat ten prezentował bardzo wysoki poziom gry. O kim mowa? Chyba wszyscy wiedzą;p
0
DamianWST:
Cały czas czekam na te przykłady. Posadziłeś mnie o pisanie bzdur. A jakoś nie widzę, żebyś ustosunkował się do mojego ostatniego posta i udowodnił mi pomyłkę. Jestem człowiekiem, który potrafi przyznać się do błędu. Jednak nie lubię jak ktoś robi ze mnie głupiego tylko dlatego, ze nie rozumie tego co piszę.
0
Armandi:
A czemu tu się dziwić. Zobacz na moje posty. Wygląda to tak, jakbym miał jakiś problem z CR7. A tak wcale nie jest, bo generalnie Cristino to fantastyczny piłkarz i ja nie mam złudzeń. Nie próbuję tego zanegować. Denerwuje mnie jednak jak wszyscy na około go agitują. Koleś jest bardzo groźny w 11. Wczoraj pokazał to całemu światu. Gorzej natomiast wyglądały jego pojedynki na skrzydle, często tracił piłkę, celnie wrzucić też za bardzo nie umiał. Jednak on nie jest tylko od tego, jego najważniejszą rolą jest strzelanie. Z tego wywiązuje się jak na razie rewelacyjnie. Jednak nie przesadzajmy nawet teraz to nie ten sam garnitur co Messi, przede wszystkim nie ten poziom kreatywności. Wczoraj parokrotnie prosiło się, żeby CR7 zagrał prostopadłą piłkę łamiącą linię obrony, Ronaldo jednak wybierał inne warianty rozgrywania akcji. Jak się kończyły nie będę pisał, chociaż doskonale pamiętam. Po prostu hejtować nie zamierzam;p
0
DamianWST:
Choiiz o to, ze na tym turnieju ma problem z dokładnym zacentrowaniem, a nie ogólnie. Jak nie słyszałeś większej bzdury to proszę wymień mi sytuację (najlepiej podeślij linka) która będzie dowodem na to, że Ronaldo na tym turnieju w jakimkolwiek meczu stworzył partnerom ze 3 dobre okazję do zdobycia bramki wrzutką z boku. Poproszę tylko takie, gdzie partner dochodzi do piłki, a nie mija się z nią o kilka/kilkanaście centymetrów/metrów.
0
KingLeonidas:
Właśnie Alba , tu jest chyba największy problem, bo zarówno Nani jak i CR7 mogą napsuć mu dużo krwi. Zresztą poczekajmy do jutra, bo Hiszpanie najpierw muszą pokonać Francuzów,a to wcale nie będzie łatwe;p
0
Geble:
Dzięki za wytłumaczenie. W sumie nie mogę tego olać, bo to prawda. Tyle,że taka gra jak na razie w pełni wystarcza im do sukcesu i nikt nie może mówić o tym, że nie zasłużyli na tryumf w MŚ w RPA i nie zasłużyli na wyjście z grupy ME. Kwestia jest tez taka, że rywale wnoszą swój przyczynek do nudnawego obrazu gry. Finał ME w 2008 roku, czy też starcie w Włochami w 1/4 to tez nie były porywającymi widowiskami. Problemem Hiszpanów jest cała ta hierarchia, bo na ławie siedzi kilku grajków, którzy wnieśliby znacznie więcej niż część z tych co wychodzą w podstawowej 11. Gra na 2 piwotów jak dla mnie jest zrozumiałą, bo ani Sergio ani Xabi nie dają tej drużynie tego co w 2008 roku dawał Senna. To nie ten sam garnitur.
O pojedynki 1 na 1 Ronaldo z Arleboą wcale sie nie obawiam. Akurat w tej materii CR7 jest trochę przeceniany. Wczoraj przegrywał niemal wszystkie pojedynki na skrzydle, ma problemy z dobrym zacentrowaniem w pole karne i generuje dużo strat. Największe zagrożenie stwarza jednak w polu karnym i te jego zbiegnięcia na wrzutki i prostopadłe piłki są zabójcze. Jeśli Hiszpanie awansują do półfinału, możemy być świadkami ciekawego starcia.
0
Maciej83:
Nie D, a C. Hiszpania, Włochy i Chorwacja. Chorwaci są najlepszą drużyną, której przyszło pożegnać się z ME na etapie rywalizacji w grupach. Nawet taka Irlandia nie była najsłabszą drużyną tego turnieju. Ich problemem było to, że przyszło im grać z bardzo trudnymi rywalami i gdyby taka Dania trafiła do takiej grupy zapewne przegrałaby w podobny sposób do Irlandczyków.
Dania i Holandia w takiej formie nie mały prawa przejść dalej. Nie rozumiem zachwytów na obroną duńska, przecież żaden klasowy zespól nie pozwala rywalom na wygenerowanie tylu sytuacji strzeleckich. Nie taki który gra z kontry i liczy na stale fragmenty gry. Zobaczymy jak Ronaldo i spółka spiszą się w półfinale w konfrontacji z Francją lub Hiszpanią. To już będzie rywal znajdujący sie w dobrej formie.
0
SvRadom:
Wytłumacz mi co jest takiego żenującego w grze Hiszpanów? To, że rywale srają przed nimi ogniem i murują się całym zespołem, tak jak przeciwko Barcelonie? Gryzie Cię to, że o obliczu reprezentacji LA Furia Roja decydują piłkarze Barcelony, a nie Twojego ulubionego Realu?
Jakim ignorantem trzeba być, żeby za okres niecałych 6 m-cy przyznawać ZP? Przecież ta nagroda nie jest przyznawana za osiągnięcia drużynowe, bądź też za indywidualne statystyki. Bynajmniej nie tylko za to, ale tez przede wszystkim za poziom gry na przełomie całego roku (to z kolei nie zawsze da sie zmierzyć sugerując się tylko tymi dwoma kryteriami). Czego tu można nie rozumieć. To nie jest czas na rozstrzyganie takich kwestii, odpowiednia chwila jeszcze nadejdzie. Cierpliwości.
Mnie osobiście irytuje ciągła agitacja CR7. Oszem rozgrywa bardzo dobry turniej. Jednak nagroda dla najlepszego piłkarza fazy grupowej? Skąd się w ogóle taka nagroda wzięła? Po co to? I wreszcie jakimi kryteriami kierowali się ludzie poznając ją CR7, a nie chociażby takiemu Pirlo? który w cleniu wszystkich rozgrywa fantastyczne zawody i w moim osobistym odczuciu takie wyróżnienie należy sie właśnie jemu;p
0
Ludzie, przecież słowa Markusa to sarkazm. Nie potraficie wychwycić prymitywnej ironii?
0
Dopiero teraz przeczytałem Twoje dwa ostatnie posty. Niedorzeczna argumentacja, człowieku opanuj się, bo w co jak w co, ale w to, że CR7 gra bardziej zespołowo to nie uwierzę. Sugerujesz, że nagroda dla najlepszego piłkarza LA liga powinna mieć znaczenie przy przyzwaniu ZP, a Złoty But już nie? Próbujesz dostosować fakty do swoich wyimaginowanych teorii, ach
0
Ronaldo7:
Pomijam fakt, ze jest połowa roku i przed nami dużo czasu i dużo spotkań do zagrania, więc przyznawanie ZP jest trochę bezsensowne. Jednak postanowiłem postawić Ci pytanie. Czemu w 2009 i 2010 mogłeś się z nami zgodzić, a teraz już nie? Generalnie hierarchia została zachowana, Messi w dalszym ciągu prezentuje wyższy poziom od reszty graczy. Nie ma to może przełożenia na wyniki drużyny, tak jak wcześniej, ale ZP jest przecież nagrodą dla najlepszego zawodnika roku, a nie najbardziej utytułowanego czy najlepszego statystyka? Jakoś nikt nie podał pod słuszność wyborów z przed lat Figo czy Zidane. Wszyscy zgodzili się z tamtymi nominacjami;p
0
Gaspar:
Chyba jesteś trochę za młody i nie pamiętasz tego dokładnie, ale za sprawdzenie do Barcelony tych piłkarzy był odpowiedzialny nie kto inny jak Sandro Rosell. Sandro był przez pierwsze dwa lata kadencji Laprty jednym z wiceprezydentów. Odpowiadał za transfery. Niby robił to razem z Tixim, ale zastanawiające jest, że przez te 2 pierwsze lata Barcelona nie przepłacała za zawodników i bardzo rzadko byliśmy świadkami nieudanych transferów, a po odejściu Rosella w 2005 roku zaczęły sie dziwne zakupy. I tak latem jakoś specjalnie się nie wzmacnialiśmy (dwaj zawodnicy z wolego transferu Vasn Bommel i Santi Ezquerro), w zimie przyszedł Maxi Lopez z Albertinim, a potem zaczęły się prawdziwe perełki Gudjonseny, Hleby, Kerrirsony itd. Przypadek? Może? Na pewno daje to do myślenia. Zwłaszcza, że każdy z nich wydawał się co najmniej minimalnie przepłacony.
Powiem szczerze, że prawdziwy obraz Laporty (czyli to jaki był dokładnie) został zacieniony jego sukcesami. W samej Katalonii uchodzi za nie do końca uczciwego człowieka i w moich oczach stracił w ostatnich latach całkiem sporo.