0

TheKronos:
Uważasz, że Suarez dostał tyle spotkań kary za domniemany rasizm?
Zgadzam się z tym, że na boisku każdemu może się coś chlapnąć. Jednak Suarezowi zdarza się to często, to raz. Dwa, jest jednak jakaś granica brawury i za takie zachowania należy karać. Tak samo jak za kopanie, plucie rywali itd....

0

TheKronos:
Nie porównuj tych dwóch sytuacji, bo Messiemu nie udowodniono winy. Prócz słów Drenthe, nie ma żadnych innych dowodów. Klub już się ustosunkował do wypowiedzi Holendra. Z Suarezem było inaczej, nikt nie ma wątpliwości, każdy widział jak obraża Evrę.
Tak na dobrą sprawę nie powinno się zasłaniać tym skąd się pochodzi. Zarówno w Anglii jak i Hiszpanii takie zachowanie jest niedopuszczalne. Ani Suarez, ani Messi nie są głupkami, grają już w Europie od dawna i wiedzą , że takie słowo jest u nas traktowane jako obraza.

0

WiernyCules:
Często odwołujesz się do QF. Mam jednak do Ciebie pytanie, bez złośliwości. Czym dokładnie jest QF? Jaką działalność prowadza? Kogo wspierają i jakie korzyści z kontraktu z nimi ma Rosell? Chciałbym, żebyś na te pytania odpowiedział rzeczowo, bez insynuacji.

0

Whatis:
Robocza teoria niegłupia. Jednak gdyby Pep sie nie wyczerpał to myślę, że podjąłby, ewentualnie jeszcze podejmie, nową prace w innym klubie w sezonie 12/13. Na razie się na to nie zanosi.
Ważna kwestią w tym co piszesz, jest oczywiście to kto rządzi. Sam pewnie pamiętasz jak skończyły się rządy Kasperczaka w Górniku, miał pełną swobodę działań i praktycznie spuścił zespól z ligi. Generalnie zgadzam się z tym co piszesz. Z tym, że obawiam się takich działań, bo nie zawsze prowadzą do zamierzonego efektu. Ba nawet często kończą się porażka.

0

Whatis;
A ja akurat takich uprawnień się boję. Należę do tych ludzi, którzy uważają, że całkowita władza spoczywająca w jednych rękach to błąd. Tak samo z pełną swobodą działania. Najbardziej bałem się decydowania o transferach...
Owszem trener musi wyrazić swoje zdanie na temat określonego zawodnika przymierzanego do klubu, ale wzrost kompetencji w tej sferze, gdy Pep ma na sumieniu sporo chybionych zakupów, to moim zdaniem przesada.
Decyzje powinien mimo wszystko prezydent po konsultacji ze sztabem szkoleniowym i innymi pracownikami klubu (no może bez sprzątaczki;p) Uważam tak dlatego, żeby później po prezydenturze, można było śmiało podsumować czyjeś dokonania/. A nie zasłaniać się tym, że o ważnych kwestiach decydował kto inny.
Zatrudnienie Tito to decyzja Sandro. Oczywiście duży wpływ miał na nią Guardiola, ale nie ukrywajmy tego, ze decydujące było zdanie Rosella. Ten z kolei mógł poszukać kogoś innego, jednak postanowił zaufać Vilanovie i zgodził się na propozycję Pepa.

0

Abi był graczem dzięki, któremu był zachowany odpowiedni bilans miedzy obroną a atakiem. MOże Vilanova ma pomysł na efektywną ofensywną grę obu bocznych obrońców i wcale nie ucierpi na tym defensywa. Naprawdę mam taką nadzieję.

0

Pyrzo:
Nic nie mieszasz, akurat rozumiem o co Ci chodzi i nie musisz rozwijać tego tematu, bo sam myślę podobnie. No chyba ,że dążysz do oświecenia ciemnych mas, bo myślący kibice na pewno nie będą mieli problemu ze zrozumieniem tego co naskrobałeś.
Mi trochę ten Alba nie pasuje... Niby jestem za tym transferem, bo szczerze wątpię, żeby udało się znaleźć kogoś lepszego na tą chwilę. Jednak wolałbym kogoś bardziej w stylu Abidala... Niewątpliwie sporym problemem była jego strata. Adriano gra całkiem przyzwoicie, ale przez jego wyjścia do przodu jesteśmy bardzo podatni na kontry. W pierwszym meczu z Chelsea straciliśmy gola właśnie przez dziury po obu falkach, ani Alves ani Adriano nie zdarzyli wrócić. Abidal miał to do siebie,że jego wejścia byłby bardzo kontrolowane. Wychodził jak miał pewność, że z tylu jest bezpiecznie, dlatego po jego wyjściach rzadko nadziewaliśmy się na kontry...

0

Pyrzo:
No niby dobrze by było mieć w drużynie kilku więcej graczy dobrze grających główka. Jednak nie ma co patrzeć na potencjalne wzmocnienia tylko i wyłącznie oceniając jeden akurat ten aspekt gry. Nie można też robić z niego głównego argumentu przemawiającego za czyimś transferem, bo u nas przede wszystkim potrzeba graczy dobrze operujących pika i nawet taki Puyol o którym mówi sie, ze technicznie nie jest najlepszy, pod tym względem bije niemal większość obrońców w PL.

0

Gustlik89:
Wszystkim sie wydaje, ze jak zawodnik jest wysoki to dobrze gra głową, a szczerze powiedziawszy większej głupoty nie słyszałem. bo np nasz Sergio wcale nie jest taki dobry w pojedynkach główkowych. Nie przez przypadek stał fragmenty gry są przede wszystkim grane na Carlesa. A to wieżowiec nie jest. Tak samo jak wieżowcem nie był Marquez, a w powietrzu wymiatał. Chociaż na mnie zawsze największe wrażenie w tym aspekcie gry robił Ayala.

0

Rafał20:
Nie posiadam może doświadczenia w profesjonalnej piłce. W swoim życiu jednak bardzo dużo grałem w półprofesjonalnych turniejach. Zdarzało mi się tez stawać na bramce (można to nazwać kłopotami kadrowymi). Jednak o co chodzi? Graliśmy takie mecze, ze rywal całkowicie nad nami dominował, a mi się broniło naprawdę świetnie. Normalnie nie zasługiwaliśmy w tych spotkaniach na zdobycie jakiegokolwiek punktu, a udawało się je zdobywać. Bramkarze maja to do siebie, że jak są pod ostrzałem to broni im się pewniej niż z przerwami. I tu muszę powiedzieć, że kiedy ścieraliśmy się ze słabszymi zespołami to zdarzały mi się klopsy. Problemy z utrzymaniem koncentracji, bo rywal wychodził do przodu bardzo rzadko. Na profesjonalną piłkę można to śmiało przełożyć. Popatrz na Mariusza Pawełka, jak grał w Odrze był chyba nawet najlepszym bramkarzem w naszej lidze. Po transferze do Wisły dużo stracił, nie był tak pewny i puszczał bobole.
Generalnie Victor Valdes jest świetnym bramkarze i nie ma cienia wątpliwości, że jest inaczej. Jednak czy zasługuje na tą nagrodę, tego nie wiem. Indywidualne nagrody przyznawane w sportach zespołowych zawsze budzą kontrowersje. No chyba, że przyznaje się je graczowi który wyprzedza konkurencje o lata świetlne. W tym przypadku tak nie jest. Chociaż zasady przyznawania tej nagrody są na tyle przejrzyste, że nie należy mieć obiekcji i kwestionowanie jakiejkolwiek zwycięzcy jest niepotrzebne, bo formuła od zalania dziejów jest niezmieniona.

0

Constantine:
Najwyraźniej inaczej rozumiemy to słowo. Dla mnie u Abidala kluczowa była pewność w obronie. Jego interwencje prawie zawsze był zdecydowane, spokojne itd. Bale w pewnym sensie jest podobny do Francuz, ale jego gra w defensywie jest słabsza. Oczywiście wszystkiego można się nauczyć. To piłka nożna i nawet tak przeciętny napastnik jak Piszczek, ewoluował w jednego z najciekawszych prawych obrońców w Europie.
'tylko będąc odważnym będziesz wygrywał'- lubię te Twoje puenty..

0

Constantine:
Twoje podejście jest po prostu zdrowo rozsądkowe i ja rozumiem taki punkt widzenia. Chociaż póki co myślę inaczej. Ani on ani Alba do nas nie pasują, może nie tyle nie pasują ile bardziej przydałby się nam zawodnik zbliżonej charakterystyce do Abiego.
Nie wiem co w głowie siedzi Tito. My już próbowaliśmy grać dwoma ofensywnymi bocznymi obrońcami i wychodziło to kiepsko. Mam na myśli czasy Ryjka. Na początku była para Gio-Beletti, efekt mocno średni, sukces odnieśliśmy gdy Belettiego na stałe zastąpił Olaguer. Potem nieududana przygoda Zambrotty i dalej wiesz jak było. Może Tito ma jakiś patent, może Bale sprawdzi się w Barcelonie. Jednak jest bardzo dużo kwestii, które terzba mieć na uwadze dokonując takiego zakupu. Ja chociażby problemy brytyjskich piłkarzy z przystosowaniem się do hiszpańskiego stylu. Na Półwyspie Iberyjskim sukcesu nie odniósł ani Owen, ani Beckham, Woodgate też nie. Był McManaman jednak jego wkład w sukcesy Realu był niewielki.
Po prostu jest masa czynników, które należy rozważyć. Ja mógłbym o tym całkiem sporo napisać. Jednak za bardzo mi sie nie chce, bo skrobanie 5 postów na full znaków nie gwarantowałoby zrozumienia przez innych użytkowników. A innego powodu dla którego miałbym się produkować nie widzę. Bo Tobie tłumaczyć wszystkiego na pewno nie muszę.
A Blaugrana z góry zakłada, że te wszystkie sprawy to bzdura i basta. No przynajmniej ja to tak odebrałem.

0

Constantine:
Mój post nie był kierowany do Ciebie, użytkownik wyżej napisał (post wyżej nad Twoim) napisał tak. Nie TY i ja Cię wcale nie łapię za słówka;p
Akurat z Twoim zdaniem się liczę i dzięki , że mnie trochę naprostowałeś, bo się lekko sfrustrowałem. Tą serią postów chyba już wyjaśniłem o co mi chodzi. Jeżeli chociaż Ty mnie teraz rozumiesz to nie jest źle.
Pozdro

0

Blaugrana:
Kończę tą pseudo dyskusję, bo generalnie niczego nie osiągnę pisząc z Tobą. Ja w odróżnieniu od Ciebie staram się zrozumieć co ludzie do mnie piszą., staram sie otworzyć swoje myślenie i zobaczyć szerszą perspektywę. Ciebie to nie interesuje, masz swoje jedyne i prawdziwe zdanie. Na koniec powiem tylko, że nie Tobie rozstrzygać to jaki jest mój poziom wiedzy z dziedziny piłki nożnej. Ja Twojego nie kwestionuję, choć mam powody do tego żeby tak postąpić. Agitujesz Bale od samego początku, a gówno wiesz czy dałby u nas radę. Możesz przypuszczać i wyrażać swoje zdanie. Ty jednak zacząłeś naśmiewać się z tych co myślą inaczej. (Wcale nie mówię tu o sobie) Kto tu tak naprawdę ma problem? Jedyne co ja próbuje osiągnąć teraz to zmusić Cię do myślenia..

0

A i jeszcze jedna sprawa, mój post został trochę źle zrozumiany. Ja nie miałem zamiaru bezpośrednio porównywać tych statystyk (nie napisałem przecież jakie cyferki w tym sezonie mieli CR7 i Messi), w końcu spuentowałem i powiedziałem że osiągi Bale są niezłe. Co można uznać za prawdę. Jednak chodziło o to, że w czasach jakich żyjemy nie są one tak rewelacyjne. Są po protu dobre.

0

Blaugrana:
Twój poprzedni post tylko potwierdza, ze masz duże ograniczenia intelektualne. Na podstawie jednego przeczytanego, swoją drogą króciutkiego posta, nie da się określić czy ktoś zna się na rzeczy czy nie.

0


Po pierwsze nie porównuje obrońcy do 2 najlepszych zawodników na świece, tylko porównałem ich statystyki- to co innego. Po drugie Bale w Totenhamie nie gra na obronie tylko na skrzydle. Ok kupuje, że pornaie jest nietrafione. Jednak nie o to mi się przede wszystkim rozchodziło. Chcaiłęm pokazać Blaugranie to, ze agitowany przez niego zawodnik wcale nie ukręcił tak fantastycznych statystyk jak uważa. Generalnie nie ma co patrzeć na grę przez ten pryzmat. Ja tylko postanowiłem przemówić do określonego człowieka jego językiem, który wcale nie uważam za właściwy.

0

blaugrana17:
Specjalnie dla Ciebie:
Bale strzelił w tym sezonie w PL 9 bramek i miał 10 asyst w 35 rozegranych meczach. Czy to tak strasznie dużo? Przy dzisiejszych wyczynach CR7 czy Messiego to niespecjalnie. Jednak całkiem nieźle;p

0

Rubasz:
Wszystko ładnie pięknie, ale nie trafiasz w punkt. CR7swoje wdzięki pokazuje przede wszystkim w szybkim ataku, a przy pozycyjnym rozgrywaniu piłki strasznie się męczy. Real gra direct ball, Barca z kolei tik takę. CR nie byłby u nas tak efektywny jak Ci się wydaje. Poza tym czy jest to gracz kompatybilny z Messim? No ja nie wiem, jednak warto się nad tym zastanowić. Kolejne pytanie czy godziłby się z rolą tego drugiego? Niby przez krótką chwilę w Realu ważniejszy był Kaka i Rolando jako tako sobie z tym radził. Chociaż nie wiem czy dałby radę w dłuższej perspektywie czasu.
Moim zdaniem polityka klubu nie jest wcale ch... wtopy transferowe to rzecz normalna, każdemu się przytrafiają.

0

King:
Z całej Barcy B też najbardziej mi się podoba gra młodszego Alcantary.
Z Dos Santosem jest spory problem. Najlepiej dla niego, żeby odszedł to solidnego zespołu PD. Miałem cichą nadzieję, że Pep postawi na niego w sezonie 10/11 i nie będzie nikogo kupował, a Jonathan pogra trochę jako DM, czasem złapie kilka występów w środku i będzie dobrze. Jednak przyszedł Masche, o co nie mam pretensji. Dos Santosa lubię bardzo, bo to inteligenty gracz i podobał mi sie latem podczas presezonu 2010.

0

Nocul:
Piszczek rasowy napastnik? A to kiedy było, masz na myśli pól rundy w Zagłębiu?
Bale sprawdził się na skrzydle i tam wydaje się być najlepszy. To tak jakbyś teraz Piszczka próbował jeszcze raz przekwalifikować.

0

Barcafan_VEB:
Miło Cię tu znowu widzieć Barcaok;p

0

KingLeonidas:
W sumie do Tello też. To są dobrzy zawodnicy przejściowi. Tak jak Gerard czy Gabri... Na ławie mogą siedzieć, czasem wejść na parę minut. Pytanie jednak po co ich trzymać? W końcu do pierwszego składu kiedyś zapukają Rafihna, Delofeu itd. Zawodnicy z dużo większym potencjałem.... Jak już coś to bardziej liczę na Dos Santosa z tym, że na jego pozycji jest zbyt duża konkurencja...
Co do Afellaya to pełna zgoda. Też na niego liczę.

0

Constatnine:
Może i zrobi. Zauważ tylko, że Bale grał już wcześniej na LO i furory tam nie robił. Wiem, był jeszcze młody i to nie znaczy, że teraz się nie sprawdzi. W końcu być może będzie grał w innym systemie u innego trenera. Moim jednak zdaniem gra dwoma ofensywnymi obrońcami w naszym systemie nie ma racji bytu. Takie próby już były i nie skończyły się dobrze. No, chyba że odejdzie od nas Alves albo zacznie grać defensywnie jak chociażby w pucharze z Realem. Jednak w ten wariant nie wierzę.

0

Dlaczego minusujeice Pyrzo?, przecież on ma rację. Te zmiany były wymuszone... kontuzje, kartki itd

0

KIngLeonidas:
Masz numer? bo ja chętnie zadzwonię:)
A tak poważnie, to wydaje mi się ,że takie ruchy transferowe w pełni wystarczą. No chyba, że ktoś od nas odejdzie, to trzeba będzie poszuka zastępstwa. Oczywiście jeżeli sprzedamy gracza/y lepszego/ych od Cunenci, bo jego odejście będzie dla nas tylko wzmocnieniem.

0

KingLeonidas:
No ja tez wolałem Gio, chociaż Holender był ofensywny, a w obronie radził sobie mocno nie najlepiej. Olaguer to rzeczywiście zapchajdziura, albo jak kto woli zawodnik wszechstronny mogący grać na różnych pozycjach. Z małą adnotacją, że na żadnej nie prezentował się wybitnie. No jednak w sezonie 05/06 się przydał.

0

KingLeonidas:
Tez się cieszyłem jak odchodził do Ajaxu:) Poważnie.
Co nie zmienia faktu, ze swój udział w tamtych sukcesach miał i prezentował się nie gorzej niż Juliano, bo Beletti momentami grał tragicznie. A Oleguer jaki był taki był, ale rzadko dawał się przchodzić. Jak nie odebrał czysto piłki to sfaulował.

0

Ras:
Bo nam przede wszystkim na lewą stronę potrzeba gracza, który będzie zabezpieczał tyły. Na pewno pamiętasz Zambrottę, który za bardo się u nas nie sprawdził. Z resztą trudno, żeby nasza gra wyglądała dobrze z dwoma ofensywnie usposobionymi bocznymi obrońcami. W sumie Beletti tez miał sporo problemów, a największe sukcesy ekipa Ryjak odnosiła gdy z prawej strony grał Olaguer.

0

KIngLeonidas:
Generalnie jak będzie wyglądać ustawienie na papierze, nie ma znaczenia. Barcelona gra bardzo płynnie i często rozstawienie naszych graczy wygląda zupełnie inaczej niż na przedmeczowej rozpisce. Najważniejsze, żeby dalej budować grę w oparciu o trójnóg złożony z Xaviego-Iniesty-Sergio. Rewolucji nie będzie, bo asystentem Tito będzie człowiek stąd. Resztę współpracowników tez dobierze kierując sie podobnymi kryteriami. Śmieszyły mnie tylko opinie w stylu Rosell rozwala wszystko co zbudował Laporta. Bez braku jakichkolwiek dowodów są to jedynie pomówienia.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: