bleble123
Dołączył/a: luty 2013
11 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Jedyna poprawa w grze Realu to zaangażowanie. Odnoszę wrażenie, że ze względu na niechęć do Beniteza piłkarze Realu nie wkładali serca w grę, co dla mnie jest nie do przyjęcia, bo gra się dla klubu, nie dla trenera.
Jasne, że gdy piłkarze o takich umiejętnościach się naprawdę starają, to wygrają z takim przeciwnikiem jak Deportivo, nawet jeśli taktyka jest nienajlepsza.
Oczywiście nie można oczekiwać cudów od Zidana po tygodniu, ale problemy Beniteza są nadal widoczne: widoczny brak def pomocnika oraz bazowanie w ofensywie w dużym stopniu na wrzutkach.
Jeżeli zawodnicy Reaku dalej będą się mocno angażować, to kolejne mecze spokojnie wygrają. Jednak jestem ciekaw co Zidane wymyśli na Barcelonę czy Atletico, drużyny które odpowiednio wykorzystają dziury w środku pola oraz nie dadzą się zaskoczyć przez wrzutki.
Widać również, że chęci wróciły Ronaldo, naprawdę się stara w tym meczu, może zbyt mocno, bo strzela jak opętany z każdej pozycji. Czasami to przyniesie 3-4 bramki w jednym meczu, jednak na dłuższą metę będzie on kulą u nogi Realu, jego gra pod siebie jest aż nadto widoczna i jestem przekonany że zemści się ona najpóźniej z mocnym przeciwnikiem.
Mimo wszystko jestem ciekaw co Zidane z tym Realem zrobi. Przeczucie mówi mi, że nie możemy jeszcze skreślać białych w walce o LL i LM.
3
Patrząc na ostatnie mecze myślę, że taktycznie jesteśmy naprawdę dobrze zorganizowani, każdy wie co ma na boisku robić. Jednak pod względem indywidualnym myślę nadal mamy niedociągnięcia, nad którymi piłkarze mogą popracować. Co mi się najbardziej rzuca w oczy:
- Alves jest bardzo inteligentnym zawodnikiem, ale czasami mam wrażenie, że ma on zbyt dużą podnietę z klepek z Messim. Jasne, spektakularne wymiany piłki z najlepszym w historii są z pewnością świetną zabawą, ale często są niepotrzebne i ryzykowne. Wielokrotnie Alves może wyjść spod pressingu i napędzić akcję podając do pomocników w środku, jednak on woli podać do stojącego przy bocznej lini Messiego, który jest otoczony przez 2-3 zawodników, co często kończy się stratą.
- Neymar jeszcze ma problemy z niektórymi decyzjami. Często, gdy jest w naprawdę dobrej pozycji do strzału, szczególnie przy jego możliwościach, to on woli się jeszcze kiwać lub podawać do dobrze krytego Messiego. Natomiast czasami gdy warto wycofać piłkę, lub dośrodkować, szczególnie pod koniec meczu gdy nie ma on gola, to lubi strzelać z nieprzygotowanej pozycji.
-Suarez niech się w końcu nauczy trzymać linię spalonego i w kontrowersyjnych sytuacjach trzyma język za zębami. Rozumiem, że on mocno mecze przeżywa, jednak czasami z odzywkami i prowokacjami przesadza. I być może mógłby przestać dryblować z miejsca. Często, gdy jest stoi z piłką gdzieś z boku pola karnego próbuje minąć przeciwnika. Jednak nie ma on dryblingu i szybkości Messiego lub Neymara, więc zazwyczaj kończy się to stratą piłki. Czasami lepszym rozwiązaniem jest wycofanie piłki i budowanie akcji od nowa.
Oczywiście to jest krytyka na bardzo wysokim poziomie, bo mamy genialnych zawodników. Jednak zawsze można się jeszcze polepszyć.
11
Chciałem Ci odpisać ale po przeczytaniu, że Messi poza siatkami z City nic nie zrobił, a w finale był niewidoczny, naprawdę mi się odechciało.
Otwórz oczy kolego, oglądaj mecz a nie kieruj się tylko liczbą goli w poszczególnych meczach.
I nie trzeba być fanboyem by stwierdzić, że piszesz głupoty nie znając się na piłce. Z całym szacunkiem.
2
Bez sensu, nie musimy starać się o każdego, kto jest uważany za wielki talent i kosztuje 50mln.
Juve kupiło takiego Barzagliego w 2011 za niecałe 0,5mln i facet jest ostoją najlepszej defensywy w Europie od 5 lat.
W dodatku Stones jest anglikiem a fajerwerków to oni w La Lidze nie grają zazwyczaj. Jeśli już ktoś młody za wielką kasę to Marquinhos lub Laporte.
Ale niech nasi skauci trochę lepiej popracują, takiego Stonesa to nawet ja siedząc przed komputerem w Polsce mógłbym zaproponować. Niech wyszukają nam jakąś perełkę z Ameryki Południowej czy coś podobnego. Jestem pewien że są piłkarze mniej znani, którzy za o wiele mniejsze pieniądze będą grali u nas lepiej niż taki Stones.
7
Gramy jutro z 17. drużyną tabeli na Camp Nou i z całym szacunkiem dla rywala, ale zwycięstwo Barcy, i to wysokie jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Na co liczę?
1. Odpoczynek dla Busquetsa i Suareza. Ci panowie grają cały czas i myślę że w końcu należy im się odpoczynek, chociaż Suarez będzie odpoczywał w środku tygodnia. Jednak za Busiego powinien grać Mascherano lub nawet Samper.
2. Minuty dla Vidala i Turana. W debiucie zaprezentowali się nieźle, ale widać że brakuje im minut. Dlatego liczę, że obaj zagrają od początku.
3. Polepszenie statystyk Messiego. Dziwnie się patrzy na tabelę pichichi nie widząc Messiego w czołówce. Sporo traci przez te dwa miesiące kontuzji do CR7, Neymara i Suareza a dopiero ostatni mecz pokazał nam Messiego w formie. Liczę, że się chłopak w końcu rozstrzela i myślę, że jutrzejszy mecz może być dobrą okazją do tego. Być może mógłby zagrać za Suareza na środku ataku z Turanem na PS.
4. Brak jakichkolwiek kontuzji.
7
Taktyczny pomysł:
Co myślicie aby wykorzystywać Turana częściej jako prawoskrzydłowego przechodząc na system
4-2-3-1, oczywiście tylko jako alternatywę lub chwilowe rozwiązanie w meczu?
W naszym aktualnym ustawieniu widzę często jeden problem- gdy Messi schodzi do środka to praktycznie nie stwarzamy już zagrożenia z prawego skrzydła, jedynie Alves i jego wrzutki pozostają. Messi natomiast jako mediapunta zagrywa wtedy przeważnie na lewą stronę do Neymara/Alby lub wypuszcza Suareza na wolne pole. Jednak rzadko w takich sytuacjach korzystamy w prawego skrzydła, bo nikogo przebojowego tam wtedy nie ma. A gdyby częściej grać Neymarem i Turanem na skrzydłach i Leo pomiędzy nimi?
Leo w takim układzie ma wszystkie możliwości do zagrywania na skrzydła, w dodatku przez brak schodzenia na skrzydło będzie częściej grał bliżej bramki. W dodatku prawa flanka byłaby lepiej zabezpieczona jako że Turan więcej pracuje w defensywie niż Messi.
Jednocześnie taki układ zmusiłby Iniestę do grania bardziej jako "6" niż jako "8", jednak czy nie jest to naturalny rozwój takiego pomocnika jak Iniesta na stare lata, gdy z czasem będzie tracił na motoryce i dryblingu?
A myślę, że o rozegranie w takim układzie nie trzeba się martwić. Leo sam w sobie dobrze rozgrywa- w dodatku mając Busquetsa i Iniestę/Raktitca za sobą. Również Neymar i Turan świetnie sobie z tym radzą.
Myślę, że taki system sprawdziłby się głównie przy kontrach, gdzie prowadzący piłkę środkiem Leo miałby możliwość zagrania we wszystkie strony.
2
Messi do City, podaje Daily Express....
Serio chce wam się tracić czas na tłumaczenie tego artykułu? Myślę, że Pep doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wyciągnięcie Messiego z Barcelony, szczególnie teraz gdy ma obok siebie Neymara i Suareza a Barca jest faworytem do wygrania wszystkiego, jest niemożliwe.
W dodatku, z całym szacunkiem dla gigantycznej wartości i jakości Messiego, ale wydawanie 250mln na piłkarza, który niedługo skończy 29 lat jest troche bezsensowne, nawet jeśli tu mowa o Messim.
4
Kurcze, po takich dniach jak wczoraj zaczynam doceniać nasz zarząd, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi.
Co prawda finansami słabo zarządza oraz kwestie wizerunkowe też pozostawiają wiele do życzenia, ale daje spokojnie pracować kolejnym trenerom, spełnia zachcianki transferowe, daje poczucie stabilności w drużynie, pozwala na wprowadzenie oraz szlifowanie konkretnej filozofii gry. Dzięki temu my kibice od lat możemy cieszyć się wspaniałą grą naszej drużyny oraz sukcesami.
Być może nasz zarząd nie jest jak zarząd Juve, Dortmundu czy Bayernu, które wydają się być najlepsze w Europie (moim zdaniem), jednak dbają o sportowy rozwój Barcelony. Przysięgam, gdybyśmy mieli takiego Pereza na czele, który traktuje klub jak zabawkę a trenerów jak śmieci, to bym chyba zwariował.
3
To że Perez ma obsesję na punkcie Barcelony to taka otwarta tajemnica, jednak dziwne że pozornie tak mądry człowiek nie uczy się na przykładach największego rywala oraz na własnych błędach.
Jeszcze rok temu Barcelona nie była w o wiele lepszej sytuacji niż obecnie Real. Przegraliśmy z Realem, z PSG w LM, zaliczaliśmy wpadki z Getafe, Celtą, Malagą czy Sociedad. Nasz styl nie był przekonujący, nie było podstawowej jedenastki, panowały konflikty w szatni, Enrique, no-name wśród trenerów był mocno krytykowany i nikt nie spodziewał się dobrego zakończenia sezonu.
Jednak wiara i cierpliwość się opłaciły, Barca świętowała triplete. Sytuacja Realu jest stosunkowo podobna do naszej sprzed roku, jednak Real ma lepszy skład niż my wtedy. Patrząc na przebieg naszego sezonu naprawdę dziwię się, że Perezowi się już teraz cierpliwość kończy. Myślę, że pomimo obecnej sytuacji Realu zostawienie Beniteza do końca sezonu to najlepsze wyjście dla nich. No bo ciężko oczekiwać że zielony Zidane bez okresu przygotowawczego nagle poprowadzi Real do sukcesu w lidze czy LM.
1
Niestety dopóki MATS nie wygra rywalizacji z Bravo to nie będzie się rozwijał na miarę swojego talentu, bramkarz, szczególnie młody, potrzebuje stabilności i zaufania trenera. Ter Stegen jest ambitny jak widać więc pewnie oferta Liverpoolu mogłaby go skusić.
Narazie nie zanosi się na to aby wygryzł Bravo ze składu. Co prawda ma świetny refleks ale Bravo jest spokojniejszy, podejmuje mądrzejsze decyzje i chyba daje obronie więcej pewności.
Dlatego może warto sprzedać Ter Stegena za ok 20-25mln do Liverpoolu z możliwością wykupu go za 2-3 lata za 30mln. Ter Stegen otrzyma minuty i szanse rozwoju, Liverpool będzie miał spokój w bramce na 3 lata, a Barcelona odzyska w pełni ukształtowanego bramkarza za 2-3 lata gdy Bravo będzie miał już 34-35 lat.
A jako że bramkarze rzadko są kontuzjowani może warto jako drugiego bramkarza ściągnąć starszego i doświadczonego zawodnika, który zgodzi się na ławkę ale mimo wszystko zapewni odpowiedni poziom. Może Valdes, Caballero, Benaglio, Reina?
26
Czy te osoby krzyczące "nie jest wart nawet 50mln" choć raz widzieli grę Pogby w tym sezonie?
Ten chłopak w wieku 22 lat jest pomocnikiem kompletnym. Jest bardzo silny fizycznie, stosunkowo szybki, genialny technicznie, mocny w grze defensywnej, ma świetny drybling, potężne strzały z dystansu i potrafi zagrać prostopadłe podanie którego nie powstydziłby się Xavi. Za kilka lat jedynie Varratti czy Isco bedą w stanie mu zagrozić o miano najlepszego pomocnika świata.
A gdzie macie dowód na to, że Pogba jest pazerny na kasę? Poczytajcie sobie jego wywiady, chłopak mimo medialnego wizerunku jest poukładany, skromny, podkreśla że jeszcze musi się dużo nauczyć oraz widać, że on naprawdę kocha Juventus. W innym wypadku już dawno powędrowałby do PSG czy City.
To przez wypowiedzi Raioli wydaje się, że Pogbie zależy głównie na kasie, jednak jest to głównie w interesie agenta, który jest znany z jego gigantycznych prowizji i medialnego szumu. Pogba zarabia w Juve "tylko" 4,5mln euro, podczas gdy dostawał oferty znacznie wyższe od bogatszych klubów, więc chyba ciężko mówić o pazerności na kasę.
0
Chociaż było już wiele komentarzy na ten temat, pozwolę sobie wrócić do wczorajszego meczu Realu:
Jasne, fajnie jest sobie ponabijać statystyki, nastrzelać dużo bramek i chwalić się tym czy innymi trofeami pichichi na koniec sezonu. I każdy klub na świecie ma prawo strzelać tyle bramek ile chce i ile potrafi.
Jednak uważam wczorajszy popis Realu za brak szacunku wobec Rayo. Do wyrzucenia zawodników Rayo Real miał ewidentny problem z nimi i wynik meczu spokojnie mógł być korzystny dla Rayo. Mógł być to piękny i wyrównany mecz dopóki sędzia się nie wtrącił. To wyrzucenie dwóch zawodników jest porównywalne do odcięcia ręki bokserowi w wyrównanej walce i oczekiwać od niego walki tylko jedną ręką.
I tutaj nie chodzi o t czy decyzje sędziego były słuszne czy nie. Jednak jeśli rywal jest tak mocno osłabiony i nie ma najmniejszych szans na wygranie spotkania, to dlaczego go dalej upokarzać? Nie wystarczyło strzelić 4-5 goli i darować piłkarzom Rayo dalszego blamażu? Znęcanie się nad osłabionym przeciwnikiem nie jest moim zdaniem "królewskim" zachowaniem.
Jasne, mówi się że okazywanie szacunku rywalowi to granie na maksa do końca. Zgadzam się, ale gdy okazuje się że w wyrównanej walce jesteś po prostu dużo lepszy. Ale znęcać się nad rywalem osłabionego utratą dwóch zawodników? Moim zdaniem wystarczyło uspokoić grę przy 4"5-2, i jestem przekonany o tym, że MSN by tak postąpiło.
4
Analizując grę Barcy oraz skład, coraz bardziej się przekonuję, że najwyższa forma nadejdzie dopiero na wiosnę.
1. Cały czas odnoszę wrażenie, że piłkarze się oszczędzają wtedy kiedy jest to możliwe, czy to dzisiaj, czy w ostatnim meczu, cały czas mam wrażenie że gramy na 3. biegu, a wyższy wrzucamy tylko wtedy gdy jest on potrzebny. Mogliśmy dzisiaj czy w kilku meczach tego sezonu próbować strzelić jeszcze kilka goli, ale po co? Po co się niepotrzebnie męczyć gdy wynik jest bezpieczny? Real strzelał jak szalony takiemu Malmoe, a z Villarealem już nie miał sił i pomysłu na grę. Chociaż takie wpadki jak z Deportivo się zdarzają. Tylko dwa razy widziałem naprawdę parcie na goli i granie na wysokich obrotach, w meczu z Realem i z Romą. Wtedy Barca zaprezentowała nam do czego jest zdolna gdy "wrzuci wyższy bieg".
2. LE pomimo wąskiego składu bardzo umiejętnie rotuje zawodnikami. Roberto w tym sezonie w końcu dostał swoją szansę i bardzo często gra, Sandro i Munir również często dają komuś z MSN odpocząć. Jedynie Alves, Busi i Suarez grają prawie cały czas, jednak w obecnej sytuacji są niezbędni. Być może nawet kontuzje wyszły nam na dobre. Chociaż zawodnik miał skontuzjowaną część ciała, to reszta mięśni odpoczywała ( nie jestem lekarzem, mówię teoretycznie). Messi czy Neymar być może w najbliższych meczach nie będą w mega formie, jednak będzie ona stale rosła, więc prawdopodobnie w lutym-marcu osiągną najwyższą formę.
3. Już z obecną kadrą radzimy sobie świetnie, 1. miejsce w LL, w LM, finał na KMś, wygląda to świetnie. A przecież za dwa tygodnie dołączą dwaj klasowi i bardzo wszechstronni zawodnicy Turan i Vidal. Pewnie wniosą powiew świeżości i dadzą odpocząć kluczowym zawodnikom przed najważniejszymi meczami.
Także pozostaje nam tylko pozytywnie patrzeć w przyszłość i liczyć na to, że marzenie o obronie trypletu się spełni.
9
Szczerze mówiąc to losowanie 1/8 LM mi się nie podoba, i to z kilku powodów:
1. Arsenal jest bardzo mocną ekipą i nie wiadomo czego się po nich spodziewać. Możliwe że wygramy z nimi 8-0 w dwumeczu, jednak równie dobrze stać ich na wyrzucenie nas z LM. Co prawda będzie to piękny dwumecz, jednak będzie nas kosztował wiele sił, jeśli Arsenal zagra na maksimum swoich możliwości.
2. Szkoda mi Arsenalu, jest to bardzo sympatyczna i dobra drużyna a zawsze trafiają na Bayern lub na nas, czyli na faworytów LM. Chciałbym ich w końcu zobaczyć walczących o półfinał, chociaż rok temu akurat z Monaco odpadli.
3. Aż trzy mocne drużyny odpadną na tym etapie z pewnością, prawdopodobnie będą to Juve, Arsenal oraz Chelsea (jak złapią formę są mocni). Natomiast takie drużyny jak Wolfsburg, Benfica czy Zenit mają wielkie szanse by przejść do 1/4, a są zdecydowanie słabszymi drużynami niż wymienione. Szczególnie szkoda mi pary Juve-Bayern. Co prawda będzie to świetny mecz, jednak obie drużyny mogłyby spokojnie grać w półfinale. Szkoda że jedna już teraz odpadnie.
4. Real-Roma. Roma niby nie jest słaba, potrafi powalczyć, jednak z najmocniejszymi daje dupy, zarówno Bayern jak i Barca i wpakowali wiele bramek. Podobnie będzie z Realem, pomimo ich słabszej formy. Jedyna szansa Romy to totalna murowanka. Szkoda że Real nawet tym razem nie trafił na mocnego przeciwnika w 1/8, podczas gdy inne zespoły regularnie dostają na tym etapie mocne ekipy (Arsenal, Barca, Bayern?...) Przy obecnej formie Los Blancos z Juve czy Arsenalem mieliby prawdopodobnie duże problemy.
Jednak nieważne jak się te mecze potoczą, mam nadzieję, że w epickim finale zagrają ze sobą Bayern-Barcelona, zdecydowanie najmocniejsze ekipy tego sezonu w Europie. To mógłby być najlepszy finał od meczu Liverpool-Milan.
13
Kosztował 32mln, jest młody i jak narazie strzałem w "10", więc cena za niego na pewno nie będzie niższa niż 60-70mln i słusznie, chłopak ma potencjał by stać się jednym z najlepszych.
Moim zdaniem nie powinien przychodzić do Barcelony, a na pewno nie teraz. Pomimo wielkiego talentu nie miałby szans z MSN a ławka by mocno zahamowała jego rozwój. W Juve ma wszystko czego potrzebuje do rozwoju, miejsce w składzie, wolność na boisku i z czasem pewnie też wielkie zarobki jako że Juve jest coraz bogatsze. Nawet w LM mogą powalczyć, bo patrząc na poziom Realu są chyba 4. drużyną w Europie za Barcą, Bayernem i PSG.
3
Mnie się wydaje, że przydałaby się nam mała czystka w obronie, bo tylko w teorii mamy dobrze obsadzoną defensywę.
Pique- gdy się skupia tylko na piłce, jest w TOP3 na tej pozycji, ale powinien się bardziej skupić na piłce, nie ma medialnych wojenkach.
Masche- ma słabszy okres, ale ktoś z takim charakterem jest niezbędny, jest liderem.
Vermaelen- świetny przed kontuzją, jednak nie sądzę, aby w tym wieku po tylu ciężkich kontuzjach wrócił na odpowiedni poziom. Moim zdaniem powinien poszukać szczęścia w słabszym zespole.
Mathieu- był niezły w ostatnim sezonie, jednak całkowicie się pogubił, w dodatku wiekowy. Moim zdaniem do pożegnania.
Bartra- raczej nie będzie nigdy podstawowym stoperem, może zostać, ale jako 3./4. stoper, o ile się zgodzi
Także myślę, że warto sprzedać Vermę, Mathieu i Adriano i zainwestować w naprawdę dobrego stopera, który zapewni nam spokój na kilka lat. (Mustafi, Laporte, Manolas, Sakho?)
A jako zmiennika Alby myślę, że warto dać szansę młodzierzy, Camara zaliczył ostatnio niezłe wejście z Leverkusen.
3
1. Guardiola powiedział kiedyś coś w stylu, że może wybaczyć złe zagranie, jednak ciężko mu wybaczyć brak zaangażowania. Niestety dzisiaj chłopaki sobie ostatnie 30min ewidentnie odpuścili. Przecież to tylko Deportivo, wygrywamy 2-0, więc po co się starać? Mam nadzieję, że LE im przemówi do rozumu i wytłumaczy, że ŻADNEGO przeciwnika nie można lekceważyć. Rozumiem, sezon jest długi, trzeba się oszczędzać, ale nie w taki sposób.
2. Myślę, że Munir i Sandro już wystarczająco szans otrzymali. Grają naprawdę dużo, lecz przez ponad rok nie pokazali kompletnie nic. Jasne, stawiamy na wychowanków, jednak kiedyś kredyt szans i zaufania powinien się skończyć, szczególnie w klubie, który ma bronić trypletu.
3. Messi. Jest po kontuzji, gra ostrożnie, więc jasne, że nie wejdzie od razu na swój najwyższy poziom. I tak, był dzisiaj jednym z lepszych na boisku. Potrzeba mu czasu.
Jednak co mi się nie podoba, to pozycja Messiego, a mianowicie jej brak. Grając na skrzydle, gra daleko od bramki, a bez Neymara na długim słupku ciężko jest zagrać otwierającą piłkę. A przecież nie można się co mecz spodziewać takiego rajdu jak z Bilbao.
Natomiast często jest w meczu sytuacja, w której Leo wchodzi pomiędzy Iniestę i Raktitca i cała trójka gra w jednej lini. Zazwyczaj kończy się to piłkę do Suareza "na ścianę", który jest wtedy osamotniony.
Leo świetnie rozgrywa, ale często jego cofanie się do pomocy jest niepotrzebne, ponieważ brakuje wtedy zawodnika z przodu, bliżej bramki, który wykorzysta przestrzeń stworzoną przez Suareza. Iniesta i Busi dają radę z rozgrywaniem od tyłu, Messi niech się zajmie dryblingiem i podaniami przed polem karnym, gdzie w dodatku częściej może uderzać na bramkę.
2
Przy obecnym stylu by to chyba nie najlepiej wypaliło, ponieważ Dybala nie jest typową "9", nie potrafi grać tak dobrze tyłem do bramki, się zastawiać, grać głową, a do naszego stylu taki napastnik w stylu Suareza jest potrzebny. Dybala to stylem przypomina mieszankę Teveza i Messiego i myślę, że właśnie jako cofnięty napastnik lub prawy napastnik sobie najlepiej radzi.
Gdyby on grał na "9", to raczej nie byłby w stanie robić miejsca Neymarowi i Deulofeu tak jak Suarez. Ale sama wizja takiego trio jest ciekawa.
A przy Dybali mam przeczucie, że on na długie lata zostanie w Juve. Stara Dama nie puści tanio takiego diamentu, a patrząc na to, że Juve jest coraz mocniejsze i bogatsze, to niedługo będzie ich też stać płacić mu 7-8 mln za sezon. To może być nowy Del Piero.
2
Wchodzę na rm.pl od czasu do czasu, bo macie często fajne artykuły. Być może wypowiada się tylko mała liczba użytkowników, jednak niestety bardzo zaniżają oni poziom strony swoimi wypowiedziami, a tylko kilku użytkowników wypowiada się naprawdę sensownie. Niestety nie wiem, jak myślą użytkownicy, którzy się nie wypowiadają, więc mogę tylko oceniać po tym co widzę, a po wypowiedziach użytkowników jak Ueberman, kukułeczka, Daniello11, michaelq itd, ciężko oceniać poziom komentujących w pozytywny sposób. Wchodząc na strony innych klubów zauważyłem podobną opinię, strony np. Bayernu czy Juve chwalą rm.pl za artykuły, jednak również mocno krytykują poziom komentujących. Z resztą na każdej stronie klubów jest podobny problem.
Z gimnazjum może przesadziłem, to stereotypowe określenie, przepraszam urażonych gimnazjalistów.
Lecz nie chodzi konkretnie o rm.pl. Jeżeli AS chce powoływać się na ankietę z danego kraju, to moim zdaniem nierozsądnie jest wybierać stronę, z której korzystają fani danego klubu, oraz którzy się w wymieniony sposób wypowiadają na związane z nim tematy.
2
Serio? AS, jedna z największych gazet sportowych w Hiszpanii, powołuje się na ankietę, w której średnia wieku odpowiadających prawdopodobnie nie przekracza wieku gimnazjalnego? I w dodatku daje to na pierwszą stronę?
Z całym szacunkiem dla rm.pl, bo jest to z pewnością sukces a strona sama w sobie pod względem merytorycznym nie jest zła, jednak nie ma się co oszukiwać, to społeczeństwo zmienia opinię częściej niż dziewczyna podczas okresu, na naszej stronie z resztą jest podobnie.
Przecież wystarczą 2-3 słabsze mecze Lewego i jest na takich portalach wyzywany od drewniaka i przereklamowanego piłkarza. Wystarczy hattrick z Gibraltarem i nagle staje się najbardziej porządanym zawodnikiem. Widać to na przykładzie Ronaldo, przez 2 miesiące był sprzedawany, wystarczyły mecze z Getafe i Malmo by znów był królem.
Nie rozumiem tego, że szanująca się firma opiera swój główny artykuł na ankiecie robioną wśród zaślepionych polskich gimnazjalistów z Polski. Bo z całym szacunkiem dla rm.pl, ale użytkowników, którzy potrafią w jednej wypowiedzi podać dwa sensowne argumenty i skleić zdanie bez błędu gramatycznego, jest naprawdę niewielu.
60
To że Ronaldo dużo strzela mnie nie denerwuje, niech sobie strzela hattricka w każdym meczu. To co mnie najbardziej denerwuje to fakt, że w jego przypadku liczby zakłamują rzeczywistość.
W obecnym sezonie Ronaldo strzelił 21 goli w 20 meczach. Super wynik, godny najlepszych, przynajmniej tak mogą sądzić ludzie, którzy nie oglądają meczy.
Jednak po sezonie mało kto będzie zwracał na to uwagę, że 16 z tych goli strzelił Shakhtarowi, Malmoe i Espanyolowi w 5 meczach. Natomiast gdy Real potrzebował piłkarza robiącego różnicę w meczach z Barceloną, Atletico, Sevillą czy PSG CR7 magicznie znikał notując 0 goli i asyst.
Jednak po sezonie to na poziomie indywidualnym liczby idą w świat, a w tych Ronaldo będzie wypadał lepiej od takiego Neymara czy Messiego, którzy robią na boisku za trzech i co najważniejsze, decydują o zwycięstwach swojej drużyny. Nagle wszyscy będą zapominać, że Ronaldo nabił sobie te statystyki w kilku meczach z ogórkami zawodząc na całej lini w ważnych meczach. Będzie się liczyć pichichi i rekord LM co będzie go stawiać na tym samym poziomie lub nawet wyżej od Messiego czy Neymara. Co z tego, że Messi zdobył bramkę z Atletico czy Bayernem, skoro to tylko dwie bramki, podczas gdy CR7 strzelił ich 10, nie ważne że były drużyny z 19-20 miejsca w tabeli.
Nie zrozumcie mnie źle, wiem że gra Neymara i Messiego daje tytuły i to się liczy i niezmiernie cieszy, jednak denerwuje fakt, że pomimo kolosalnej różnicy w ich grze, Ronaldo będzie ze względu na statystyki stawiany na równi z naszymi crackami.
I nie ma się co oszukiwać, CR7 może stracić drybling, strzały, dynamikę, i chęć do gry. Jednak tak długo jak on będzie grał w Realu, tak długo cały Real będzie grał pod niego i tak długo CR7 będzie sobie nabijał statystyki z ogórkami.
5
Myślę, że MSN jeszcze z 4-5 lata będzie "wymiatać", jednak możliwe że ich styl się trochę zmieni.
Suarez ma 28 lat, jednak on swojej gry nie opiera na szybkości no i nie oszukujmy się, do najszybszych to on nie należy. Jednak z jego specyficzną techniką, świetnym wykończeniem, siłą oraz sprytem myślę, że jako napastnik może grać bardzo długo na wysokim poziomie, patrz Ibra. Jedynie jego kondycja i związany z tym pressing może ucierpieć. Myślę, że Suarez może być na topie do ok 34 roku życia, chociaż pewnie pojawi się do tego czasu jakaś lepsza "dziewiątka"
Messi również ma 28 lat i on opiera swoją grę na szybkości i technice. Z pewnością stanie się trochę wolniejszy, szczególnie w sprincie, jednak tak jak teraz nadal będzie myślał szybciej od przeciwników, nadal będzie w szalonym tempie operował piłką, tylko może da się częściej dogonić obrońcom.
Dlatego myślę, że Messi coraz rzadziej będzie przebywał na skrzydle i będzie grał jako typowy ofensywny pomocnik, mając 3 pomocników za sobą i zostawiając całą prawą stronę ofensywnemu PO (Vidal).
Być może będzie strzelał minimalnie mniej i trochę mniej dryblował, jednak nadal będzie w stanie mijać przeciwników jak tyczki oraz posyłać genialne podania. Messi pewnie nawet w wieku 32-33 lata będzie w stanie zdobywać 30+ goli i 20+ asyst w sezonie.
Myślę, że ta lekka zmiana pozycji nastąpi mniej więcej w wieku 30 lat, jednak Leo pewnie jeszcze kilka lat dłużej będzie w TOP 3 świata (33-34 lata?)
Neymar ma najlepsze lata przed sobą i z pewnością coraz więcej odpowiedzialności będzie przejmował w ofensywie gdy Messi się cofnie. Pewnie za jakieś 2-3 lata to on będzie grał pierwsze skrzypce w ataku korzystając jeszcze bardziej z podań Leo i doświadczenia Suareza.
11
Real moim zdaniem nie ma wymówki.
1. Już został wspomniany fakt, w którym wszystkie kluby są informowane o zawieszonych zawodnikach.
2. Argument że sam zawodnik nie został poinformowany jest conajmniej śmieszny. Gdy dostał kartkę z Barceloną na pewno padł temat, że w ewentualnym finale by nie zagrał. A już napewno wiedzieli o tym działacze Realu, którzy obserwowali Rosjanina gdy ten był na wypożyczeniu. No bo chyba żaden klub nie wypożycza zawodnika i przestaje go obserwować.
3. Nawet w mojej sekcji sportowej na Uniwersytecie przed meczem zawsze jest sprawdzane, czy dany zawodnik może grać, przed każdym meczem. Więc chyba nie możliwe jest aby jeden z największych klubów piłkarskich nie robił tego, co robią drużyny na tak niskim poziomie.
Najbardziej mnie irytuje oburzenie niektórych hala dzieciaków jako że Gruby Benek powinien o tym wiedzieć i że to on jest odpowiedzialny. Myślę, że trener tak dużego klubu ma wystarczająco dużo na głowie i sprawdzanie, czy jakiś zawodnik dostał kartkę w czasie, gdy on pracował w innym kraju i nawet nie myślał o pracy w Realu, chyba nie należy do tego. Za to są odpowiedzialne inne osoby.
Ogólnie to jest mi Beniteza naprawdę szkoda. Jasne, nie jest to trener najwyższej półki. Jednak dostał pracę marzeń i ją przyjął, chyba nie można się mu dziwić. To nie wina Benka, tylko zbyt wysokich wymagań Pereza oraz związanej z tym presji. Chłop stara się jak może, jednak umiejętności nie ma, by sprostać wygórowanym umiejętnością Pereza. W dodatku musi walczyć z wybujałym ego gwiazdeczek, które go nie słuchają (ile razy B. pokazuje że linie mają grać bliżej siebie, a w środku pola dziura ogromna bo każdy lata gdzie chce), obrażają się gdy jeden mecz nie grają oraz protestują gdy namawia do zepier..alania na boisku.
0
Niech się dalej tak rozwija, to być może za ok 2 lata wróci do Barcelony jako ukształtowany piłkarz.
Za dwa lata być może Messi już na dobre zacznie grać jako ofensywny pomocnik i zwolni prawe skrzydło dla Deulofeu.
Szkoda by było tak po prostu oddać takiego piłkarza.
49
Co do piłkarzy:
Brak Suareza to kompromitacja tej nagrody oraz podchodzi pod skandal.
Suarez ma identyczny udział przy bramkach (gole-asysty) co Ronaldo i na tym się podobieństwa kończą. Jednak trzeba zauważyć, że Suarez nie strzelał karnych, których Ronaldo strzelił w tym roku bodajże 16, że Suarez ma 4 trofea więcej w tym roku, oraz że zapier..alał dla drużyny za dwóch. Poważnie, gdzie są jakiekolwiek argumenty przemawiające za Portugalczykiem?
No ale najwidoczniej 10 goli przeciwko Granadzie i Espanyolowi znaczą więcej niż 7 goli strzelonych City, PSG i Realowi.
Co do trenerów:
Guardiola jest genialnym trenerem, ale nie oszukujmy się, to nie był rok Bayernu. Być może obecnie wygrywają każdy mecz, jednak kończą rok tylko z jednym trofeum zaliczając takie kompromitacje jak 3-o z Barceloną czy 4-1 z Wolfsburgiem.
Za Guardiolę powinien się tam znaleźć Massimiliano Allegri, który z Juventusem otarł się o tryplet. Z drużyny, która latami miała problem w Europie, zrobił świetną ekipę, która wygrała 4. scudetto z rzędu a w LM uległa jedynie Barcelonie, jednak po dzielnej walce. Co prawda Juve nie gra obecnie najlepszej piłki, jednak trzeba zauważyć ilość zmian w kadrze. A pomimo tego, Juve powoli wraca na właściwe tory prowadząc w grupie LM oraz wspinając się w tabeli Serie A.
Allegri zdecydowanie wykonał więcej owocnej pracy od Pepa Guardioli.
1
Fifa kompromituje się z roku na rok coraz bardziej.
Co roku są dyskusje i kontrowersje, czy to przy nominacjach do ZP (23 zawodników), do jedenastki roku czy wyborze ZP.
Skupiając się tylko na ZP, nie rozumiem, dlaczego Fifa uparcie stawia na aktualny system wyboru, skoro praktycznie co roku spotyka się z falą krytyki. Nie trzeba być znawcą futbolu by zauważyć, że dzisiaj liczy się medialność, potem statystyki a dopiero gdzieś na końcu wkład w grę drużyny i trofea.
No ale chyba nie można się spodziewać tego, że jacyś trenerzy z 3. świata dokładnie analizują grę każdego zawodnika. Słyszeli, że Ronaldo wydał film, sprawdzają ile bramek strzelił oraz że zdobył pichichi i długo się nad wyborem nie zastanawiają.
Podobnie jest z problemem sympatii w tej kwestii. No bo nawet gdyby Messi strzelił 150 goli i wygrał tryplet, to praktycznie żaden trener związany z Portugalią czy Realem na niego nie zagłosuje.
Rozumiem, że żaden system nie jest doskonały, ale w obliczu tak potężnych wad obecnego systemu naprawdę się zastanawiam, jak ludzie, którym płaci się miliony (działacze FIFA) mogą tak oczywistych spraw nie widzieć, skoro nawet gimbaza przed komputerami je widzi.
Jedyny rozwiązaniem tych kontrowersji jest powrót do starego systemu, w którym grupa objektywnych fachowców wybiera najlepszego piłkarza. Jakoś nie pamiętam, aby w 2006 były dyskusje na temat wygranej obrońcy Cannavaro przed madialnymi gwiazdami hiszpańskich gigantów Ronaldinho i Zidana. Kiedyś nominacje do TOP 3 takiego Kahna, Buffona czy Cannavaro były objektywne i doceniały gigantyczną pracę tych zawodników. Dzisiaj np. taki Busi nie miałby szans, liczy się tylko ile bramek nastrzelałeś i czy jest o tobie na tyle głośno, by ludzie w Afryce czy Azji o tobie słyszeli.
8
Jak ten typ będzie przed Neymarem i Suarezem w ZP to zwątpię w ten świat.
60
Po takim meczu widać że statystyki nie grają.
Neymar nie zaliczył ani goli ani asysty, a pomimo tego był z Suarezem i Messim najlepszy na boisku.
I tu się zaczyna niesprawiedliwość. Taki Ronaldo cały mecz stoi, ale dostanie dwa karne, dołoży nogę na pustą i ma hattricka. Później dzieciaki, a co gorsza często nawet inni piłkarze, którzy nie oglądają całych meczy tym się kierują np przy wyborze ZP. Dla takich ludzi nie będzie się liczyć to że Neymar zapier..alał po całym boisku i napędzał każdą bramkową akcję, liczyć się będzie to że Ronaldo zdobył hattricka, nieważne w jakim stylu.
0
Ronaldo na drugim? Iniesta? Zlatan?
Ta nagroda naprawdę nie ma wiele wspólnego z objektywizmem
8
Nie dziwię się że gościu ma taką opinię i gdyby dostał Neymar, to myślę że byłoby pewnie zdziwienie, jednak chyba jakiejś burzy by to nie wywołało.
Statystyki mają podobne z lekką przewagą Messiego. Neymar świetnie wykorzystał czas bez Messiego, dużo strzelał, asystował i ciągnął całą grę Barcy. Być może można by taką decyzję w jakiś sposób obronić.
Jednak to co zrobił Messi na wiosnę, to moim zdaniem jeszcze wyższa półka. To w jaki sposób on pchnął grę Barcy do przodu na początku roku to coś niecodziennego. Zaczął grać na 3 pozycjach jednocześnie i na każdej grał na kosmicznym poziomie. Strzelał gole jak najlepsi napastnicy, dryblował na skrzydle lepiej od Maradony a rozgrywał jak Xavi za najlepszych lat.
W dodatku był decydujący w najtrudniejszych meczach. Graczy City ośmieszał jak dzieci, finał CdR wygrał w pojedynkę tym cudownym golem, przesądził o mistrzostwie w meczu z Atletico i położył w legendarny sposób wielki Bayern na łopatki. Takiej wiosny w wykonaniu jednego piłkarza jeszcze nie widziałem chyba już nie zobaczę, no chyba że od samego Messiego. Był głównym stwórcą trypletu i nie wiem czy mając jakiegokolwiek innego piłkarza na miejscu Leo Barca by zdobyła wszystko.
Dlatego pomimo tego, że Neymar ma podobne statystyki i grał genialnie pod nieobecność Leo, ZP ma tylko jednego właściciela w tym roku.