0

Poza wzmocnieniem obrony myślę, że bardzo ważną kwestią nad którą trzeba popracować, jest przywrócenie kreatywności naszej pomocy.

Czasami krew mnie zalewa, jak cała akcja zwalnia, Messi wchodzi między Raktitca, Iniesty i Busquetsa i wszyscy patrzą na to co Leo zrobi. Czemu to ma służyć? Przeciwnik zdąży się ustawić, jedynie prostopadłe podanie może zaskoczyć, jednak w takich sytuacjach jest to bardzo ciężko wykonać. Nie lepiej byłoby poprowadzić akcję do przodu i dostarczyć piłkę Messiemu blisko pola karnego za plecami Suareza, gdzie mógłby skuteczniej dryblować i pokusić się o strzał.
Grając tak jak obecnie pozbawiamy naszą pomoc wykazania się kreatywnością, a najlepszego piłkarza w historii oddalamy od pola, w którym jest najgroźniejszy.

Nie wiem czy proponowana zmiana wiązałaby się z nauczeniem naszych pomocników gry do przodu, zmianami w systemie czy zakupem nowego pomocnika, jednak uważam że trzeba z tym coś zrobić, aby w pełni wykorzystać potencjał Barcelony.

0

Nie neguję tego że Marquinhos do Barcy pasuje.

Zgadzam się, że stoper w Barcelonie musi mieć pewne cechy, który taki stoper w Chelsea nie potrzebuje. Głównie chodzi tutaj o umiejętność rozgrywania, technikę, oraz szybkość. Jednak nie powiesz mi, że wymienieni przez mnie kandydaci tego nie potrafią. Oczywiście taki Sakho by się nie nadawał, jednak nie przesadzajmy z tym ograniczaniem się do kilku zawodników.

23

Nosz kurde, jest tyle dobrych stoperów, których łatwiej wyciągnąć niż zawodnika PSG. Nie mówię, że Marquinhos jest słaby, ale wyciągnąć go za rozsądną kwotę z Paryża graniczy z cudem.

Mam nadzieję, że w końcu zaczniemy się starać o takich zawodników jak Umtiti, Manolas, Koulibaly czy Mustafi, zamiast wydawać po 50mln za Marquinhosa, Laporte czy Stonesa.

2

Nie wiem czy warto kupować zmiennika dla MSN

Jak dojdzie Suarez to będziemy mieli 3 pomocników, którzy z powodzeniem grają na skrzydle, a mimo tego narzekamy, że jedynym, który potrafi napędzić akcję to stary Iniesta.
Może warto ustawić Turana i Suareza jako zmienników MSN a w razie nieobecności Luisa Suareza grać Messim jako fałszywą "9". No bo czy taki Gameiro czy Lacazette, za których damy 40mln zagrają na szpicy lepiej niż 5-cio krotny zdobywca ZP? No raczej nie.

Jeżeli Roberto grałby jako joker na PO, DP, SP to w pomocy zostaną nam Raktitc, Iniesta i Rafinha. Może zamiast wydawać kasę na napastnika lepiej zainwestować w topowego pomocnika, który odciąży Iniestę w rozgrywaniu i pozwoli się Messiemu skupić na strzelaniu goli. Gdzieś ten pędziwiatr strzelający 91 goli w roku w nim siedzi. Nie róbmy z niego jeszcze drugiego Xaviego, tylko pozwólmy mu robić to z czego słynie: Dryblować i zdobywać chore liczby bramek.
A za rozgrywanie niech się weźmie np. Pogba ;)

2

Sprowadzenie Pogby może być alternatywą dla transferu napastnika.

Jak przeanalizujemy rynek to ciężko o dobrego zmiennika dla Suareza. Gameiro to 40mln, Lacazette jest za dobry na ławkę, Berardi jest niepoukładany itd.
A przecież mamy w składzie Leo Messiego, który kapitalnie gra jako fałszywa "9".

Być może to jest właśnie pomysł na tę drużynę: przesunięcie na zmiennika MSN Turana oraz Denisa Suareza i sprowadzenie klasowego pomocnika. No bo czy taki Gameiro czy Lacazette zagra na szpicy lepiej niż Messi? Raczej nie.
Kupując świetnego pomocnika możemy odciążyć Messiego również od rozgrywania, co pomoże mu się skupić na strzelaniu bramek. Przypominam że w meczu z Atletico w 37. kolejce sezonu 14/15 Messi zagrał właśnie jako fałszywa "9" i strzelił jedyną bramkę w tym meczu, więc gra z fałszywą "9" nie jest jeszcze całkowicie nieskuteczny.

Za transferem Pogby przemawia również fakt, że zaczeliśmy prowadzić tranfery z Juve, co może znacznie ułatwić naszą pozycję negocjacyjną.

Takie rozwiązanie miałoby jednak następujące konsekwencje:
- Pogba pochłonął by prawie cały budżet tranferowy (min 80mln)
- kasy starczyłoby tylko na stopera (Umtiti 20mln)
- Roberto musiałby się na stałe na PO przenieść, jako że na drugiego PO nie byłoby nas stać a w pomocy grałby Pogba

Jednak pomoc: Iniesta, Pogba, Raktitc, Rafinha, Busquets, Samper
oraz
atak: Suarez, Messi, Neymar, Turan i Suarez wyglądają imponująco.

3

Nie wiem czy kibice Realu powinni się martwić. Po ostanim okresie mogą nawet z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Zidane może nie dokonał rewolucji, jednak poukładał ten chaos po Benitezie. Stworzył dobrą atmosferę, przygotował ich fizycznie oraz taktycznie z nami czy z Atletico nie zagrał w całkiem głupi sposób.
Jeżeli dostanie wolną rękę do przygotowania drużyny i transferów, to Real będzie groźny i nie sądzę, że dalej będziemy o wiele lepsi od nich. Mam przeczucie, że następny sezon będzie bardzo zacięty, zarówno w lidze jak i w lidze mistrzów pomiędzy Barcą i Realem.

3

A czy on nie jest Portugalczykiem?

44

Być może mi się tylko wydaje, ale zawsze jak mamy koszulki w grube i nieliczne pionowe pasy to mamy świetny sezon (08/09, 10/11, 14/15).
Natomiast gdy koszulki mają więcej pasów (13/14, 09/10) lub nie mają pionowych pasów (12/13, 15/16) to Ligi Mistrzów nie wygrywamy.

Mówię tutaj o czasie od sezonu 08/09.

Według takiej zależności te koszulki powinny nam przynieść szczęście.

Oczywiście komentarz można potraktować z przymrużeniem oka ;)

0

Ma 180, ale zagrał prawie 160 meczów więcej

0

Ciekawostka:

Jeżeli Messiego będą omijać kontuzje i zagra razem z Copa America ok 70 meczów w tym roku kalendarzowym, to w obecnym tępie uzyska wynik 61 goli i 38 asyst w roku 2016.
Byłby to po 2012 jego drugi najlepszy wynik w karierze.

A antyfani dalej będą mówić że Leo się kończy a Barcę ciągnie tylko Suarez....

13

Rozmyślając nad potencjalnymi ruchami transferowymi zastanawiam się, dlaczego tak dużo słychać o rezerwowym PSG Marquinhosie czy drogim Mustafim, a nie o mniej znanych graczach.

Dlaczego nie interesujemy się takimi zawodnikami jak Manolas (Roma) czy Koulibaly (Napoli)? Widziałem tylko kilka meczy w ich wykonaniu w tym sezonie, lecz przyznaję, że zrobili na mnie niemałe wrażenie. Oboje są bardzo silni i szybcy, grają odważnie i agresywnie, są wysocy oraz całkiem nieźle rozgrywają, szczególnie Manolas. Na pewno nie są to drewniacy typu Sakho. No i nie sądzę, że będą kosztować 40-50mln.

Kolejna sprawa to Vidal. W Sevilli prezentował się nieźle, jednak w Barcelonie wydaje się całkowicie zagubiony a Lucho odstawi go na boczny tor. Nie wiem czy warto trzymać chłopaka, któremu trener nie ufa a który (moim zdaniem) musi się jeszcze wiele nauczyć jeśli chodzi o obronę.
Osobiście marzy mi się na PO Fabinho, który jest totalnym dzikiem na prawe stronie. Z kimś takim nie musielibyśmy się bać, że Ronaldo go przeskoczy. Oprócz genialnych warunków fizycznych i nieustępliwością w obronie, Fabinho cechuje się również dobrą techniką oraz parciem na bramkę, co potwierdzają 6 bramek oraz 4 asysty w lidze. W dodatku to młody Brazylijczyk, więc z Alvesem i Neymarem by się pewnie dobrze dogadywał.

Do czego zmierzam? Może warto kupować trochę mniej medialnych, ale klasowych zawodników w niższej cenie, jednak cechującymi się dobrymi warunkami fizycznymi oraz pracowitością i wytrwałością, aby w odpowiedni sposób zabezpieczyć naszych magików z przodu. W tej chwili uważam, że trochę nam tego brakuje.

1

Czy Suarez nie ustanowił czasem rekordu bramek bez karnych? Jak dobrze pamiętam to w lidze strzelił jednego karnego, czyli 39 bramek bez karnych. Czy Leo przekroczył tę granicę w 11/12?
Bo jestem pewien że Ronaldo tego nie dokonał

9

Real będzie miał dwa tygodnie czasu bez meczu przed finałem LM, więc o jakim zmęczeniu ty gadasz?
Simeone po prostu przegrał tytuł i to z pewnością nie intencjonalnie. Dopiero sobie by w brodę pluł gdyby Barca (tfu tfu) nie wygrała z Granadą.

5

Nie ma co płakać o awans Realu tylko życzyć Atletico wygranej w finale. Może i grają brzydko, ale są do bólu skuteczni a swoją wolą walki oraz po takiej drodze do finału po prostu na ten puchar zasługują.

A Real?
Niech się cieszy, ich sprawa. Jednak odczuwałbym na ich miejscu ograniczoną radość, jako że po ich drabince w finale zagrałyby również bez problemu inne drużyny jak:
Barca, Atletico, Bayern, Dortmund, Juventus, PSG (bez takich braków kadrowych) oraz być może Napoli, Villareal czy Leicester.
Także z radością ich pychą bym się na ich miejscu powstrzymał, aż do pokonania jedynego mocnego przeciwnika na ich drodze po puchar.

Osiągnięcie finału LM po takiej drodze nie jest osiągnięciem. Jednak jeśli Real w finale pewnie wygra z Atletio, dominując ich i obnażając wszystkie ich braki, czyli robiąc coś czego nie potrafili Barca i Bayern, wtedy im tego pucharu pogratuluję.

7

PSV, Barca, Bayern vs. Roma, Wolfsburg, City (?)

W ewentualnym madryckim finale chyba nie będzie wątpliwości kto bardziej zasłuży na wygranie całego turnieju.

0

Dla mnie nie ważne kto wygra. Najważniejsze aby jedna z tych drużyn skopała Realowi tyłek w finale. A skoro Bayern najwidoczniej grając na 100% jest mocniejsze, to niech to będą oni.

2

III.
Mentalność:

Nie wiem czy może za dużo wygrali, albo czy im się po prostu nie chce, ale to granie na stojąco i na luzie w wielu meczach nas jeszcze kiedyś pogrąży. Podobnie jest z innymi zachowaniami na boisku, które nas odciągają od skutecznej gry. Ciągłe dyskusje do sędziego (Alba, Pique), prowokowane rywali (Suarez, Alba, Neymar) lub próby ośmieszania rywali przy wyniku 1-0 (Neymar) są idiotyczne i nie powinny mieć miejsca w takim klubie jak Barca. Zamiast pajacować na boisku lub poza nim (Alves, Pique) trzeba się skupić na grze, walczyć i dopiero zwolnić., gdy wynik jest pewny (3/4-0). Albo trzeba wymienionych zawodników doprowadzić do pionu, albo im załatwić konkurenta, który ich posadzi na ławce, co da im trochę do przemyślenia.

No i aspekt waleczności. Mamy świetną drużynę, ale wszystko jest pięknie, gdy jesteśmy w dany dzień lepsi od rywala. Jednak w trudnych sytuacjach rzadko u nas widać krew i pot zawodników, którzy chcą za wszelką cenę wygrać. Walką na 100 procent regularnie widzę tylko u Suareza cuy Mascherano krzyczącego na kolegów. Messi, Busi, Iniesta, kapitanowie stoją ze spuszczonymi głowami. Takiej walki jak Realu z VFL, Bayernu z Juve czy Atletico z nami nie widziałem u nas dawno. Mam nadzieję, że LE dotrze do nich i zmieni ich w wojowników na boisku.

4

II

Taktyka:
Dalej często widać w naszej grze bicie głową w mur i za każdym razem się dziwię, dlaczego LE boi się wpuścić rywala na naszą połowę i atakować z kontry. Jestem przekonany, że próbując grać z kontry byśmy mieli więcej powodzenia np. z Atletico. Jednak aby tak grać trzeba się nauczyć bronić i właśnie tutaj widzę pole do poprawy. Musimy nauczyć się cierpieć, aby obnażyć słabości przeciwnika.

Druga sprawa to Messi. Niby to wolny elektron, ale jak widzę jak cała drużyna stoi i czaka na wejście Messiego w linię pomocy to mnie szlag trafia. Iniesta, Raktitic, Busi, wszyscy stoją i się patrzą jak Messi rozegra. A jao że Leo wtedy schodzi ze skrzydła, to ma możliwość zagrania tylko do Alby i Neymara na lewe skrzydło. Przecież to jest przewidywalne do bólu, a Leo oprócz swoich podań nie potrafi wykorzystać swoich innych atutów. On ma dostawać piłkę w okolicach pola karnego i po dryblingu mieć możliwość do strzału. Tylko oczywiście wtedy jest potrzebny kreatywny pomocnik o którym wcześniej wspominałem. Ale na litość boską, nie róbmy z Messiego jeszcze drugiego Xaviego, on ma 28 lat! To goleador i mistrz dryblingu, jeszcze nie rozgrywający.

2

Chciałbym się podzielić wnioskami, które mi się nasuwają po kończącym się sezonie, a mianowicie, jakie braki widzę w naszej wspaniałej drużynie, nad którymi można by popracować, aby i w następnym sezonie walczyć o wszystko.

Kadra:
Nasza once de gala jest genialna technicznie i w formie wygrywa z każdym. Jednak problemem często okazuje się fizyczność. Wysokich i mocnych fizycznie zawodników mamy czterech (Pique, Busi, Raktitc, Suarez), a to w niektórych przypadkach może być niebezpieczne z silnymi fizycznie ekipami jak Real, Atletico czy Juve. Przypominam, że w głównej mierze niski wzrost kosztował nas drugą bramkę z Realem. Nie mówię, że trzeba powymieniać niskich zawodników, ale zadbać o to by mieli "wysokie" alternatywy.
Wysoki stoper to podstawa, a skoro się szykują też zmiany na PO, to może warto jako drugiego PO sprowadzić silnego zawodnika, np. Fabinho, zamiast kolejnego niskiego, którego CR7 będzie regularnie przeskakiwał. W podobny sposób szukałbym zmiennika Alby.

Kolejnym aspektem jest pomoc. Na papierze wszystko ładnie wygląda, jednak w meczu jest tak, że dopóki stary Iniesta nie pociągnie gry do przodu, to żaden pomocnik tego nie zrobi. Albo Rakieta, Rafinha i Roberto się nauczą w końcu posyłać prostopadłe podania, albo konieczny będzie zakup pomocnika, który jest specjalistą w tym aspekcie.

No i sprawa Ardy Turana. Niestety przez pół roku nie pokazał nic jako pomocnik. Być może przez długą przerwę, lub rzeczywiście nie pasuje do naszego stylu. Być może więcej pokazał by na skrzydłach jako zmiennik MSN, i właśnie takiego rozwiązania bym poszukał dla Turka. Chociaż przy ofercie z Chin rzędu 50mln można się nad sprzedażą zastanowić.

12

Niech to będzie nauczka dla tych, którzy twierdzą że Masip wystarczy a 30mln za Ter Stegena się przydadzą.

Niestety bramkarze też łapią kontuzje i naprawdę bardzo byśmy żałowali braku drugiego klasowego bramkarza, gdybyśmy tracili bramkę na 1-1 z Espanyolem przez juniorski błąd Masipa.
Nie mówię że MATS błędów nie robi, ale z nim możemy być spokojniejsi walcząc o mistrzostwo.

0

Nie ważne kto dzisiaj wygra, dla mnie najważniejsze aby Real nie wygrał Ligi Mistrzów.

Jeżeli oni by wygrali LM, wygrywając z najsłabszymi ekipami danej fazy oraz grając naprawdę średni futbol w tym sezonie, po tym jak my odpadliśmy będąc w jedynym dołku tej edycji, po prostu nie wytrzymałbym z bólu dupy.

Czy to nasz rodak i Guardiola, czy genialny Simeone podniesie puchar, to już dla mnie nie ma znaczenia.

1

Następne okienko transferowe będzie wyjątkowo ciekawe, a przynajmniej powinno być w wykonaniu Barcy.
Moim zdaniem konieczne zakupy:
- konkurent dla Alby
- topowy stoper
- prawy obrońca w wypadku odejścia Alvesa lub Vidala
- zmiennik dla MSN (uważam, że powinniśmy tam dać Denisa Suareza lub Turana, który radził tam sobie na przestrzeni kariery lepiej niż w środku pola)

Uważam również, że przydałby się nam topowy pomocnik, który mógłby poważnie zagrozić Rakiticowi czy Andresowi.
Nie będę się bawił w wyliczanki i transfery, jednak nie sądzę, że po sprzedaży niepotrzebnych zawoników oraz dokonaniu koniecznych zakupów będziemy mieli na pomocnika więcej niż 30-40mln, i to maksymalnie.

Czy przychodzi wam do głowy jakiś pomocnik w takiej cenie, który mógłby walczyć z Iniestą i Rakietą o pierwszy skład, jednocześnie spełniając warunki konieczne do gry w Barcelonie?

0

Dodałbym jeszcze Fabinho z AS Monaco. Jeżeli rzeczywiście za Alvesa dostaniemy taką kwotę która się przewija w mediach, to mam nadzieję, że będziemy celować w kogoś, kto za 2-3 lata będzie absolutnym topem. Daryl, Silva i Tony są ok, ale nie sądzę aby to był poziom wymagany w Barcelonie.

2

Dlaczego nie mogą grać na zmianę?

Przez większość sezonu gramy mecze co 3 dni, przy zmianach co mecz Bravo i MATS przez większość sezonu graliby co tydzień, niezależnie od tego czy to mecz w LM czy LL, czy z Realem czy z Levante. Wydaje mi się, że tak klasowi bramkarze nie potrzebują większej regularności, aby być w formie. Na 30 meczów w sezonie ciężko narzekać.

3

Moje wnioski po wczorajszym meczu:
1. W następnym sezonie MSN koniecznie musi więcej odpoczywać. Kilkakrotnie w tym sezonie grali do końca meczu mimo tego że prowadziliśmy 4/5-0. No przy takim wyniku spokojnie taki Munir czy Sandro może sobie pograć. No ale cytując Lucho "gdybym go nie wystawił to mnie zabije" (czy jakoś tak). Chrzanić statystyki czy inne aspekty, liczy się forma i dobro drużyny na koniec sezonu.

2. Musi się skończyć to kalkulowanie i zachowawcze granie. Nie da się grać na niskiej intensywności (aby się nie męczyć) z takim Atletico i liczyć na wygraną. To lepiej już aby grali zmiennicy (Roberto/ Arda) którzy będą zapierdalać, niż gwiazdy, które się oszczędzają albo są zmęczone.

3. Nie sprzedaję nikogo ani nie kupuję niewiadomo kogo. Jednak warto się zastanowić, czy w obecnej once de gala mamy wystarczająco dużo zawodników twardych, wytrzymałych i gotowych do poświęceń, takich typowych walczaków. Obecnie takich zawodników widzę trzech, Raktitc, Masche i Suarez. Alves, Alba, Messi, Neymar czy Iniesta warunków fizycznych niestety nie przeskoczą, a Pique czy Busiemu tryb walczaka włącza się tylko kilka razy na sezon. Gramy pięknie technicznie, jednak jeżeli nas przeciwnik taktycznie rozpracowuję, albo sam zaczyna cisnąć, to często brakuje walki i charakteru aby się temu przeciwstawić.

14

Problem w tym, że w Realu wszystko zależy od ich nastawienia do meczu.

Potrafią zlekceważyć przeciwnika i dostać w dupę od takiego VFL, ale jak są maksymalnie zmotywowani i skoncentrowani to są w stanie pokonać każdego. Pokazali to w meczu z Barcą, gdzie grali słabo ale pokazali charakter, pokazali to i teraz odrabiając straty.
Liczę, że po tej lekkiej zadyszce piłkarze sobie trochę odpoczęli i znów zmobilizujemy się na ten ostatni wysiłek do obrony trypletu. Bo tylko grając na pełnych obrotach i dając z siebie wszystko pokonamy grający o jedyne trofeum Real.

A Ronaldo? Brakuje mi słów aby opisać jak bardzo go nie trawię. Jednak trzeba mu oddać, że był dzisiaj po prostu decydujący, a takie zaangażowanie po prostu trzeba docenić.

Jedyne co mnie wkurza, że za kilka miesięcy nikt nie będzie pamiętam o jego słabej grze przez 2/3 sezonu, o zniknięciach z drużynami z Topu przez większość sezonu. Będzie się pamiętać o królu strzelców LM i LL oraz CR7, który był decydujący z Barcą i Realem, a to Portugalczykowi może znacznie ułatwić zdobycie ZP. Chociaż mam nadzieję, że Messi i Suarez jeszcze ostatniego słowa nie powiedzieli.

0

Co mnie trochę martwi, to fakt, że z naszej pomocy tylko Iniesta nie boi się pociągnąć akcji do przodu i wziąć ciężar gry na swoje barki.
Raktitc do gracz od biegania, Rafinha jeszcze młody i po kontuzji, Roberto to też bardziej taki pracuś a Turan boi się piłki i przynajmniej do tej pory.

Myślę, że jeżeli Turan nie pokaże żadnego progresu w swojej grze do końca sezonu, to może warto zastanowić się nad jakąś chińską ofertą za niego. Nie możemy wiecznie czekać, aż 28-letni piłkarz zacznie grać na poziomie Barcy. A otrzymane pieniądze zainwestować w kogoś, kto rzeczywiście zbawi naszą pomoc i pozwoli Messiemu skupić się całkowicie na ataku.

Bo nie wiem czy możemy sobie czekać, aż Rafinha, Halilovic czy Suarez eksplodują talentem i zbliżą się poziomem do starzejącego się Iniesty.
W takim wypadku, oczywiście o ile fundusze nam na to pozwolą (chociaż może tym razem warto wydać więcej niż początkowo), może warto powalczyć o Paula Pogby..

Jest liderem Juve, a w pomocy potrafi wszystko, od rozgrywania, po drybling, strzały i walkę w obronie. Może i 90mln to duża kwota, ale nie widzę obecnie lepszego kandydata na wieloletnią ostoję pomocy Blaugrany.

Pogba, obrońca (Mustafi?) i napastnik - wydatek rzędu 140mln. Sprzedając Turana, Adriano, Sandro, Douglasa i Vermaelena możemy pewnie zyskać ok 60mln, co w połączeniu z naszym budżetem transferowym (60mln) da nam 120mln. Może warto dołożyć te 20-30mln zabierając je z budżetu na następny sezon i w pełni załatać wszystkie braki naszej drużyny, aby z powodzeniem ponownie walczyć o tryplet w przyszłym sezonie.

1

"He´s taking them apart"! Oj tak świetnie się kojarzy. Mam nadzieję usłyszeć takie słowa na temat naszego Leo 28. maja.

9

Dla mnie całkowicie niezrozumiałe jest ustawianie Messiego. Facet z najlepszym dryblingiem na świecie kisi się na środku przebijając się przez Casemirów, Modriców czy innych Godinów.
W takich meczach jak ten, gdy obrona rywala jest mocno zbita, to aż prosi się aby taki zawodnik szarpał na skrzydle skupiając na siebie uwagę rywala lub wykorzystując wolne przestrzenie.

Ok, rozumiem że grając w środku Leo ma więcej możliwości oraz gra teoretycznie w korzystniejszej pozycji do bramki. Jednak to ma tylko sens, jeżeli rywal nie broni w taki sposób a Leo wykorzystuje miejsce wywalczone przez Suareza.

Natomiast w meczu z Atletico wielokrotnie było widać sytuację, gdy Busi czy Rakititc szybko wyprowadza piłkę i podaje w bok do stojącego na środku Leo. Akcja traci na tempie, z prawej strony brakuje dryblera a przy tak zbitej defensywie Leo może podać jedynie w bok do Iniesty. Bez sensu.

Nie róbmy z Leo jeszcze drugiego Xaviego. Facet ma 28 lat i nadal posiada zabójcze przyśpieszenie oraz kapitalny drybling. A swój przegląd pola również potrafi wykorzystać grając jako prawy napastnik, a nie typowy rozgrywający.

1

Plusy tej porażki:

- nauczy naszych piłkarzy i szczególnie nas kibiców pokory. Nie zawsze będziemy każdego lali, nie zawsze będziemy bili rekordy meczów bez porażek, a inne drużyny są w stanie nam zagrozić

- sezon jeszcze się nie skończył, a do trofeów jeszcze daleko droga na której Barca musi być maksymalnie skoncentrowana. Real w dwie kolejki przez nasz brak zaangażowania i niechlujność odrobił 5 pkt straty. Kto powiedział, że nie zrobi tego samego w następnych kolejkach?

- Real niestety pokazał, że w walce o LM jeszcze się będą liczyć. Nie zagrali dobrego meczu, jednak pokazali charakter grając w 10, a wytrwałość do końca jest jednym z ważniejszych czynników w LM, pokazali to w 2014 roku z Atletico czy Bayern w meczu z Juve. W dodatku przez to zwycięstwo dostaną kopa moralnego przez co staną się z pewnością jeszcze groźniejsi. LM jeszcze nie jest wygrana.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: