1

Po raz kolejny nie gramy do końca. Kiedy oni w końcu zrozumieją, że mecz przy stanie 1-0 czy 2-0 nie jest wygrany?
A skoro LE wystawił najsilniejszy skład, to myślałem że liczy na ich pełne zaangażowanie, niezależnie od wtorkowego meczu. Bo gdyby chciał ich oszczędzać, to mógłby to robić z nimi na ławce i dać pograć takiemu Roberto który by biegał do końca.

Ok, fajnie, nadal mamy 7 pkt przewagi i zimny prysznic się przyda. Ale w taki sposób się nie gra z taką drużyną jak Real.

1

Wypowiedź Rummenigge dała mi trochę do myślenia. Być może UEFA rzeczywiście powinna się zastanowić czy obecny system losowania w LM jest optymalny.

Z jednej strony brzmi to wszystko logicznie. Z czterech drużyn w grupie do 1/8 przechodzą tylko dwie. Następnie druga drużyna w grupie musi się zmierzyć z pierwszą drużyną innej grupy, jedni za zwycięstwo w grupie dostają teoretycznie łatwiejszego rywala, drudzy za "karę" trudniejszego. Wszystko fajnie, brzmi fair.
Jednak z drugiej strony w takim systemie dochodzi do takich spotkań jak Wolfsburg-Gent i Juventus-Bayern. W pierwszym meczu, i nie bójmy się tego stwierdzenia, o awans do 1/4 walczą europejskie średniaki, w drugim meczu musi odpaść jedna z drużyn, które są faworytami do końcowego triumfu. Nie daj boże w 1/4 dojdzie do następujących par:
Real-PSG
Bayern-Barca
Wolfsburg-Benfica,
to w 1/4 odpadną dwie drużyny TOP 5 Europy, podczas gdy jedna z drużyn, które naprawdę są daleko za tymi zespołami zameldują się w półfinale. Jest to Liga Mistrzów i osobiście oczekuję aby w późniejszych fazach tego turnieju grały ze sobą najlepsze zespoły Europy, a nie europejskie średniaki, które trafiając przez przypadek na jeszcze słabsze drużyny dochodzą tak daleko.

Jak mówię, niby obecny system jest fair, jednak pozostaje pewien niesmak, że taka drużyna jak Juve, która dla mnie osobiście na chwilę obecną łapie się do TOP 3 Europy już teraz odpada, bo trafiła na (moim zdaniem) 2. najlepszą drużynę Europy.
Jeżeli takie drużyny jak Wolfsburg, Benifca itd chcą grać w 1/4 czy 1/2 LM, to niech będą w stanie wywalczyć sobie to miejsce z mocnymi ekipami.
Nie wiem jak taki nowy system losowania powinien wyglądać, jednak być może UEFA powinna się nad zmiana mi zastanowić. Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu, gdy w 1/8 grali ze sobą Real i ManU, topowe ekipy Europy z których jedna już wtedy musiała się pakować.

0

Być może Alves ma racje, ale takich rzeczy się nie gada, kibice jak i sam Arsenal mogą czuć się obrażeni.
W dodatku patrząc na mecze rewanżowe w Arsenalu w ostatnich edycjach LM z Bayernem czy Monaco, to tym bardziej bym z takimi słowami uważał. Chociaż w awans Barcy nie wątpię, to nie zdziwię się jeśli Arsenal nas trochę pociśnie w tym meczu i pokaże CHARAKTER.

2

A ja myślę, że jest się czym martwić. Wcale nie jest powiedziane, że z każdym rywalem wygramy w 90min. Bayern jest mocniejszy niż w ostatnim sezonie i mogą nam poważnie zagrozić. Załóżmy że gramy z nimi w półfinale, w drugim meczu jest dogrywka i karne. To wtedy się chyba zaczniesz martwić karnymi gdy Muller i Lewy będą pewnie strzelali a Suarez czy Neymar pudłowali....

65

Masche nie strzeli karnego, pewnie zostawia sobie pierwszego gola w Barcelonie na finał LM, taka bomba z 30m w okienko w 90min.

A tak na poważnie to Masche jest najwidoczniej świetnym człowiekiem i kolegą w drużynie. Jest pokorny, świadomy tego, że na jego pozycji gra ktoś lepszy, nie potrzebuje uwagi, tylko poświęca się i walczy dla drużyny. Być może i są lepsi obrońcy od niego, być może inni lepiej rozgrywają, jednak Mascherano daje nam coś, czego wiele innych nie mogło by dać: wielkie zaangażowanie oraz mentalność wojownika, twardziela, który drużynie nadaje charakteru.

Wiele się mówi o ewentualnych następcach Puyola. Dla mnie to my go już mamy i jest im właśnie Mascherano, pomimo wieku.

4

Myślę, że nie mamy się co nastawiać na jakieś galaktyczne transfery. Co prawda ciągle przewijają się wielkie nazwiska jak Pogba, Dybala czy Verrati, jednak patrząc na nasz budżet transferowy oraz sytuację kadrową to te transfery wydają się nierealne i niepotrzebne.

Czytałem wiele komentarzy o 30-40mln ze sprzedaży zawodników do chin itd, jednak osobiście się będę cieszył jak 20mln dostaniemy. No bo kto da jakiekolwiek poważne pieniądze za Douglasa, Adriano czy Vermaelena?

Załóżmy że mamy te 80mln. Wydawanie tej kasy na jakąś gwiazdę do pomocy czy ataku jest bez sensu. Pomoc jest bardzo dobrze obsadzona a piłkarze idealnie pasują do naszej obecnej taktyki, czyli pressingu, walki w odbiorze oraz przekazywaniu piłki do MSN. Zaryzykuję stwierdzeniem, że do naszej taktyki Arda Turan w pełni formy nadaje się bardziej niż taki Verrati.

Zatem w pomocy dajmy szanse naszym młodym (Roberto, Rafinha, Halilovic) a w ataku zadbajmy jedynie o godnego zmiennika dla MSN, który pogodzi się z rolą rezerwowego (na pewno nie Dybala) i nie będzie kosztował więcej niż 20-25mln)

Najbardziej skupić trzeba się na środku obrony oraz na zmienniku Alby. Więcej nam do szczęścia nie potrzeba i pomimo tego że na papierze nie będziemy mieli takich nazwisk na ławce co Bayern czy Real, to myślę, że biorąc pod uwagę dopasowanie charakterystyki piłkarzy do taktyki to na pewno nie będziemy mieli gorszej.

Moje typy:
Mustafi, Kurzawa, Denis Suarez/Nolito

Na więcej transferów nie ma co liczyć, zakładając że nikt z kluczowych zawodników nie odejdzie.

22

https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/12651164_10153451264357684_8352753057752383493_n.jpg?oh=9005b3ff5d2216ddc2d058a72f289495&oe=5726580F

Wybaczcie jeśli było, ale przekomicznie wygląda ta grafika.

I jak tu nie sądzić że nasi sąsiedzi z Barcelony się Realowi nie podkładają.....

3

Mam przeczucie, że Liga Mistrzów 16/17 może być najmocniejsza od kilku lat.

Barcelona: ciężko się spodziewać, aby Duma Katalonii straciło na mocy w przyszłym sezonie, o ile MSN będzie zdrowe, każdy z nich jest nadal w idealnym wieku. Być może będziemy nawet mocniejsi, jako że w końcu znowu będziemy mogli przeprowadzić transfery w lecie.

Real: już teraz widać poprawę w ich grze, pomimo tego że grali tylko z ogórkami. Zidane ma pozytywny wpływ na zawodników i z pewnością będą groźniejsi niż pod wodzą Beniteza.

Bayern: Carlo to wybitny trener, szczególnie dobrze radzi sobie w pucharach. Bayern i tak ma już piekielnie mocną kadrę, być może się jeszcze wzmocnią. Bardziej bezpośredni styl Ancellotiego w połączeniu z jego "pucharową" mentalnością mogą zrobić z Bayernu znów taki walec jak za czasów Juppa.

City: Ciężko cokolwiek o nich powiedzieć, jednak dla mnie Guardiola jest zdecydowanie lepszym trenerem od Pellegriniego, i jestem przekonany, że the Citizens będą w LM dużo groźniejsi niż dotychczas.

Juve: z roku na rok Stara Dama jest mocniejsza, w tym roku także wydaje się silniejsza niż w ostatnim gdy otarli się o tryplet. Przy Dybali i Pogbie, którzy się cały czas świetnie rozwijają, żelaznej defensywie wystarczy im jeden klasowy transfer ofensywnego pomocnika do wymarzonej taktyki 4-3-1-2 Allegriego, i Juve może w końcu wskoczyć na poziom Bayernu, Realu czy Barcy.

Aletico: Najlepsza defensywa Europy, potrafią męczyć i robić problemy każdemu (z wyjątkiem Barcy). O zatrzymają kluczowych graczy i się odpowiednio wzmocnią, to przy takim geniuszu trenerskim jak Cholo stać ich na zrobienie wielkiej niespodzianki.

Oczywiście trzeba wspomnieć o PSG oraz coraz to dojrzalszym Arsenalu. Oni, ale też mniejsze drużyny jak Napoli czy zmarwychwstały Dortmund mogą przy odrobinie szczęścia sporo namieszać.

3

Wcale mnie nie dziwi, że Guardiola poszedł do City a nie do ManU.

1. ManU to bagno na chwilę obecną, w którym nawet taki stary wyga jak Van Gaal nic konkretnego nie zdziałał, pomimo gigantycznej kasy na transfery. Obrona jest indywidualnie średnia, pomoc bezjajeczna, atak niepoukładany. W dodatku drużynie brakuje prawdziwego lidera na boisku, Rooney jest w dołku, Schweinsteiger mocno obniżył loty. Pomimo dużej ilośći (zazwyczaj nieprzemyślanych) transferów w ManU brakuje kilku klasowych zawodników i kilka lat pracy by tę drużynę odbudować. Guardiola, mając tyle ofert na stole, musiałby naprawdę kochać ten klub by się tego wyzwania podjąć.

2. City jest atrakcyjne z kilku powodów. Pep będzie miał praktycznie nieograniczony budżet na transfery, drużyna już teraz należy do czołówki ligi, ma świetny mix genialnych techników (Aguero, Silva, Sterling..) jak i fizycznych graczy (Toure, Fernandinho, Kolarov), ma prawdziwych liderów w drużynie (Toure, Kompany), ogólnie to już teraz jest dobrze poukładana, brakuje im tylko ostatniego szlifu oraz trochę więcej charakteru by konkurować z najlepszymi, a to Guardiola może im dać. Szanse na sukces są w City o wiele większe niż w ManU.

3. Guardiola ze swoją strategią ma szanse zostać najbardziej utytułowanym trenerem wszech czasów. Przechodząc to topowych klubów z dużą kasą zapewnia sobie minimalny poziom sukcesu, a jako że głupim trenerem to on nie jest, to ma szanse aby każdy z tych klubów wyprowadzić na szczyt. Myślę, że taki ambitny perfekcjonista jak Guardiola woli być zapamiętany jako trener, który np. wygrał LM 10 razy z różnymi klubami niż jako ten, który mi x latach w końcu odbudował ManU.

0

Real od ponad roku nie wygrał żadnego trofeum, Bayern w tym czasie tak. Real ma poważne problemy z każdą drużyną TOP 5-7 ligi, Bayern natomiast zalicza spektakularne zwycięstwa z BVB, Wolfsburgiem czy Arsenalem.
W dodatku Bayern jest na 1. miejscu w tabeli, Real na 3.
WIęc nie widzę podstaw aby stawiać Real na tej samej półce co Bayern.

40

"Natomiast w Europie mamy Barçę, Real i Bayern, które są nieco ponad innymi. Następnie jest Atlético z PSG"

Na jakiej podstawie można stwierdzić, że obecny Real jest na tej samej półce co Barca i Bayern?

Na chwilę obecną bym to tak widział:

Barca, Bayern
Juventus, PSG, Atletico, Real
City, Arsenal, Dortmund itd...

33

To co on tak naprawdę potrafi?

Na dynamice traci, dryblingu już nie ma, skuteczność fatalna, gra zespołowa leży, rozgrywać nie potrafi...chyba tylko odnajdywanie się w polu karnym i strzały głową mu zostały

Kończy się ten nasz Cristiano powoli, nie lubię go, ale mimo wszystko szkoda...

1

Coraz więcej jest newsów, na temat dużego zainteresowania Dybalą. Mówi się, że Barca będzie się o niego w lipcu starała.

Dla mnie to trochę bez sensu. Chłopak ma niewątpliwie gigantyczny talent, ale gdzie on miałby grać? Na chwilę obecną nie wygryzie ze składu ani Suareza ani tym bardziej Messiego, a czekać na ich spadek formy to on nie będzie, Leo i Luis w lato będą mieli dopiero po 29 lat. A chyba żaden z nich nie zgodzi się na siedzenie co 2-3 mecz na ławce by Dybala sobie pograł.

W dodatku Dybala to cofnięty napastnik z możliwością grania na prawej stronie ataku. Często cofa się do lini pomocy, pomaga w rozegraniu i napędza ataki Juve. Dokładnie taką samą rolę u nas pełni Messi, który z pewnością nie zrezygnuje z tej roli przez następne 2-3 lata.

Jedyna możliwość to przejście na system 4-2-3-1 z Neymarem-Dybalą na skrzydłach i Messim na "10", jednak ucierpiałaby w taki sposób praca defensywna oraz być może również rozegranie drużyny.

Także mam nadzieję, że Barca przynajmniej na następne 2-3 lata odpuści sobie Dybalę, bo po prostu szkoda by tak utalentowany chłopak za 60-80mln się na ławce marnował. Nie jesteśmy Realem. Jeżeli Dybala będzie chciał grać w Barcelonie, to również za 3 lata przejdzie do Barcy, być może za trochę większe pieniądze, ale jako w pełni ukształtowany piłkarz oraz z pewnym miejscem w składzie Blaugrany.

4

Z całym szacunkiem dla Leo i Neymara, ale takie sumy to przegięcie.

Leo jest genialny i Barca zawdzięcza głównie jemu najlepszy okres w swojej historii, ale 40mln netto? Jeżeli rzeczywiście taka klauzula w jego kontrakcie istnieje, to zarząd Barcy jest idiotyczny. Te 20mln, które Leo obecnie dostaje to i tak już kosmiczna suma, a nie sądzę, aby Leo przeszedł do City gdy ci zaproponują mu 30mln. Patrząc na jego majątek to nie wiem czy porzucenie Barcy byłoby mu warte 10mln więcej.

Również pensja Neymara to przesada. Leo dostał zarobki ok. 20mln w wieku 27 lat gdy Barcę już do niejednego sukcesu poprowadził. Neymar natomiast osiągnął znacznie mniej niż Leo, ma dopiero 23 lata a ma dostać takie pieniądze? Patrząc na zachowanie jego ojca można się spodziewać że za kolejne 3 lata będą chcieli również 40mln netto. To zdecydowanie za dużo, pomimo tego że ceny w futbolu idą w górę. Jeżeli Neymara tak bardzo kuszą pieniądze w Realu czy City i Barca będzie musiała mu oferować tak duże pieniądze aby go zatrzymać, to moim zdaniem lepiej go już puścić. Taki Douglas Costa czy inni topowi LS nie żądali takich pieniędzy, a też grają fantastycznie, być może nie do końca na poziomie Neymara, ale mimo wszystko na światowym poziomie.
A myślę, że nawet z troszkę mniej utalentowanym LS będziemy w stanie utrzymać się na szczycie.

7

Pomimo bramek Neymara, Suareza i asysty Leo, wydaje mi się że nasze tridente jest w beznadziejnej formie, patrząc na ich standardy.

Suarez poza wykończeniem akcji bramkowej przez cały mecz kopał się po czole, naprawdę trudno przypomnieć sobie udane zagrania z jego strony. I to już któryś mecz z rzędu.

Neymar, jak wszyscy wiemy, jest świetny w 1 na 1, jednak samolubnością i dryblingiem dzisiaj przesadzał, widać było że polował na tę bramkę ale prawie 20 strat to zdecydowanie za dużo.

Leo chyba zapomniał jakim pieprzonym geniuszem on jest. Cały czas podaje, nawet gdy jest w dobrej sytuacji strzeleckiej, jednak na chwilę obecną te podania mu słabo wychodzą. Mam wrażenie, że boi się intensywnych starć z rywalami, i chyba zapomniał jaką szybkością i dryblingiem on dysponuje. Jasne, to nie był półfinał LM z Bayernem, ale czasami aż prosiło się o włączenie 5. biegu Leo i załatwienie tej rywalizacji.

A na naszą obronę w pierwszej połowie ciężko się patrzyło. Dobry stoper będzie koniecznie potrzebny przez lato.

I nie zrozumcie mnie źle, bardzo się cieszę z awansu. Ale z obecną formą poszczególnych zawodników nie obronimy LM, a chyba w to ten zespół ostatecznie celuje.

0

Strach pomyśleć jaki by był wynik gdyby Chorwacja miała jeszcze Balica w wysokiej formie.

0

Patrząc na obecną sytuację oraz zakładając, że wszyscy będą zdrowi i że dojdziemy do finału LM, to jak myślicie, jak będą wyglądały statystyki naszego trio MSN na koniec sezonu w Lidze i LM?

8

Co prawda mecze LM dopiero za miesiąc, ale patrząc na obecną formę Bayernu a Juventusu to wcale bym nie był pewny awansu Bayernu. Ba, powiedziałbym nawet, że w tej chwili większe szanse na 1/4 ma właśnie Stara Dama.
Podopieczni Allegriego zanotowali 11. zwycięstwo z rzędu. Co prawda nie grają zazwyczaj z bardzo wymagającymi rywalami, jednak wystarczy obejrzeć sobie ich mecze, aby stwierdzić, że Bayern się będzie z nimi strasznie męczył.

Obrona i pomoc w Juve to najwyższy europejski poziom i nie muszą się chować przed Bayernem, Barcą czy Realem, szczególnie defensywne trio BBC.
Co prawda brakuje im dobrych skrzydłowych, ale nadrabiają to dobrymi wachadłowymi, szczególnie Alex Sandro to kocur na lewej stronie, groźny w ofensywie i pewny w defensywie. Powodzenia Robben!
Dodać do tego takiego walczaka jak Mandzukic oraz wszechobecnego i genialnego Dybalę, to tworzy się naprawdę znakomita ekipa, świetna fizycznie, genialna taktycznie, dobra technicznie oraz oferująca doskonałą mieszankę doświadczenia (Buffon, Barzagli, Marchisio) oraz młodzieńczej błyskotliwości (Dybala, Pogba, Sandro)

To będzie prawdziwy sprawdzian dla Guardioli, pokonać tak doskonałego taktyka jak Allegri i jego świetny zespół.

Przeczuwam, że Bayern będzie się mocno odbijał od włoskiego muru. Wyniki? Stawiam na 1-0 dla Juve na Juventus Stadium i 2-1 na Allianz Arena dla Bayernu. Awans Juve.

8

Zdążyłem się przyzwyczaić, że fani Realu nazywają swoją drużynę pomimo ciągłych niepowodzeń najlepszą na świecie. Ale może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego ciągle się mówi o Realu jako o największym klubie na świecie? Że pomimo sukcesów drużynowych Real zawsze będzie ponad taki Bayern czy Barcę? Bo nie rozumiem o jakie kryteria tutaj chodzi.

- na pewno nie o sukcesy sportowe, w tej kwestii od lat dominuje Barca
- Ilość fanów? Przynajmniej na Facebooku wygrywa Barcelona
- bogactwo? Nie mam konkretnych danych, ale nie sądzę, że Manchestery czy PSG czy genialnie prowadzony Bayern są biedniejsi, tylko dlatego, że nie kupują zawodników po 100mln
- wielkość stadionu? No chyba nie...
- największe ego? Możliwe

Czy najpoważniejszym argumentem są więc mistrzostwa Europy zdobyte w latach 50-60tych? Czy coś istotnego pomijam?

3

Marta Żmuda Trzebiatowska;)

7

Szczerze mówiąc nie sądzę, aby scenariusz Barcy, która po banie wygrała tryplet był możliwy w Realu z następujących powodów:

1. Sprawa odwołania prawdopodobnie nie będzie trwała aż do lipca więc w lato królewscy nie poszaleją, a w zimę zwyczajnie ciężej o zakup jakiegoś klasowego piłkarza, szczególnie że połowa tego okienka już minęła.

2. Real ma na papierze bardzo mocną kadrę, ale przynajmniej pierwszy skład jest bardzo niezrównoważony i to widać z mocnymi przeciwnikami. Brakuje im klasowego DP, Casemiro jest niezły, ale gra rzadko. W pierwszym składzie w środku pola nie ma kto bronić, stoperzy są osamotnieni przy kontrach przeciwnika i to często w grze Realu widać. W ofensywie natomiast brakuje im piłkarzy, którzy dryblingiem stworzą przewagę, szczególnie przy autobusach. Bale i Ronaldo bazują na szybkości, minąć 2-3 na małej przestrzeni to nie ich domena. Także mecze z Juve
czy Atletico dalej będą dla Realu męczarniami.

3. Zidana ciężko oceniać, jednak jest trenerem bardzo niedoświadczonym. Jasne, przypadki jak Guardiola się zdarzają, jednak bardzo rzadko, więc przynajmniej narazie ie spodziewam się genialnej gry Realu Zidana. LE chociaż miał już kilka lat doświadczenia zanim przejął Barcę.

4. Przeciwnicy do tytułów są mocniejsi niż rok temu. Zarówno Bayern jak i Atletico grają lepiej niż rok temu, w dodatku Barca jest raczej lepsza niż ubiegłoroczny Real. Także konkurentów Real ma trochę trudniejszych niż Barca rok temu.

5. CR7 to nie Messi. Co prawda cała Barca grała w ostatnim sezonie genialnie, ale zaczęło się to od przyjścia gigantycznej formy Leo, który grał praktycznie na trzech pozycjach jednocześnie. To on jest głównym architektem trypletu, dając nam przewagę nad rywalem w najważniejszych meczach. Mając najlepszego w historii w szczytowej formie wiele ułatwia. Real tego luksusu nie ma.

2

Wole obecny układ i Ligę Mistrzów.

W twojej propozycji normalne ligi bardzo by straciły na prestiżu co wiązałoby się z ze znacznym spadkiem jakości sportowej w tych ligach.

1

Fajny skład, tylko jaka to formacja? Do 4-3-3 mi brakuje LS, chyba że Turan tam zagra a Messi w środku, jednak to by bardziej wyglądało na 4-4-2 lub 4-2-3-1 z Munirem na "9".

0

Pogba jest pomocnikiem kompletnym, on potrafi praktycznie wszystko i jestem przekonany, że za kilka lat będzie absolutnie najlepszym pomocnikiem na świecie, jedynie być może Verratti będzie na jego poziomie.
I patrząc na chore ceny, umiejętności Pogby, jego wiek oraz medialność to myślę, że nawet te 100mln jest wart.

Jednak czy naprawdę na każdej pozycji musimy kupować najlepszego na świecie?

Prawdopodobnie ani Roberto ani Rafinha nie osiągną poziomu Pogby, z Halilovicem nie wiadomo. Jednak czy nie lepiej mieć BARDZO dobrego pomocnika za darmo, wychowanka niż KAPITALNEGO pomocnika za 100mln?

Gdyby Roberto nie odpalił z formą, to można by się nad kupnem Pogby zastanowić, bo jest to genialny gracz, świetnie by się wkomponował w obecny styl Barcy i jest o wiele skromniejszy niż na jakiego media go kreują. To naprawdę poukładany chłopak z genialnym (i trochę szalonym) agentem.

Jednak w obecnej sytuacji jest nam niepotrzebny. A skoro do Barcy nie przyjdzie, to mam nadzieję że zostanie w Juve na długie lata utrzymując ten klub pełen pięknej tradycji w czołówce europejskiej.

13

Po co? Aby naszym zawodnikom nogi połamali? Prowadzimy 4-1, niech zmiennicy i młodzi kopniaki zbierają, nie Messi i Neymar.

5

Ja bym powiedział, że to bardziej podsumowuje medialność Realu i Barcelony. W tym roku conajmniej 3 zawodników ligi hiszpańskiej (Ramos, Marcelo, Modric) nie zasłużyło na to wyróżnienie. W ostatnich latach było podobnie.

2

Nie liczcie na to, że Ronaldo za rok nie będzie w TOP 3.

Co prawda, od mniej więcej roku gra słabo, jak na siebie nawet bardzo słabo, jednak liczby go bronią. W lidze raczej zbliży się do ok 30 goli, w LM pewnie też conajmniej 14 strzeli i to, w połączeniu z jego niesamowitą medialnością wystarczy aby znaleźć się conajmniej w TOP 3, obojętnie jak słabo by nie grał i jak często by w ważnych spotkaniach znikał.

A jak dzisiaj po wynikach było widać nie liczy się jak najlepsza gra, tylko liczby i ładny uśmiech, więc CR7 w TOP 3 będzie, z głosujących nikt gry nie analizuje.

Co do Messiego, to myślę, że będzie się musiał trochę bardziej wysilić aby obronić ZP za rok.
1. Neymar rośnie w sile. Od początku tego sezonu widać ogromny postęp w jego grze jak i liczbach.
2. Mam przeczucie, że ludzie mogą już mieć dosyć ZP dla Leo, taka kosmiczna dominacja jednego piłkarza z pewnością niektórym osobom jest nie na rękę. 4-3 w ZP jeszcze pokazywało, że ktoś się może do niego zbliżyć, jednak przy 5. ZP Leo już całkowicie odjechał wszystkim, to może być już zbyt dużo dla niektórych.

5

Z roku na rok Fifa ośmiesza się tą galą coraz bardziej, kto widział przewagę Ronaldo nad Neymarem czy najlepszą XI wie o czym mówię. Zatem jak można te nagrody brać poważnie, skoro nawet polacy przed komputerami widzą, że głosy zostają oddawane według popularności lub na kolegę z drużyny, szczególnie gdy widzi się głosowanie takiego Lewandowskiego czy Joachima Loewa?

Naprawdę mam nadzieję, że któregoś dnia najlepszego piłkarza będzie wybierać komisja obiektywnych i niezależnych ekspertów, którzy wspólnie będą dokonywać wyboru po dokładnej analizie wszystkich aspektów tego sportu.

Mam nadzieję, że wtedy rzeczywiście liczyć się będzie wkład w grę drużyny, a nie tylko ilość goli i piękny uśmiech.

Być może wtedy tacy piłkarze jak Buffon, Busquets czy Suarez zostaną na takich galach docenieni.

9

Czyżby to był trzeci sezon z rzędu, w którym Messi ma na początku problemy z kontuzjami (13/14, 15/16) lub ze słabą formą strzelecką (14/15), a w drugiej połowie wrzuca 5. bieg i dogania najlepszych strzelców?

Dla przypomnienia:

13/14:
Po 19. kolejkach Messi (8 bramek) tracił do Ronaldo (20 bramek) 12 goli. Na koniec sezonu zbliżył się na 3 gole (31-28)

14/15:
Po 18. kolejkach Leo (16 bramek) tracił do Ronaldo (26 bramek) aż 10 goli, jednak w ciągu 9 kolejek zdążył go wyprzedzić (32-30 w 27. kolejce) przegrywając na koniec sezonu 5 bramkami.
(mecze Ronaldo z Granadą, Sevillą, Espanyolem i Getafe, w których Portugalczyk strzelił łącznie 14 bramek zadecydowały, ale co się dziwić, Real walczył o ostatnie możliwe trofeum-pichichi)

Nie mam nic przeciwko kolejnemu pościgu Leo za czołówką strzelców, tylko tym razem wyprzedzając ich wszystkich. A traci tylko 6 bramek.....

2

Messi dopiero teraz wraca do formy, a ma tylko 6 bramek straty. W ostatnim sezonie gdy wrócił do formy do odrobił 12 goli straty o ile się nie mylę, i to w trzy miesiące. A w tym sezonie nikt nie strzela tak jak CR7 w ostatnim.

Myślę, że to może być wyrównana walka i każdy z BBC i MSN ma szanse na to trofeum. Jednak patrząc na to potencjał Messiego, fakt, że wraca do formy, Turana oraz powrót do formy Iniesty, to chyba jego bym widział w roli faworyta.

A znając Leo te 6 bramek straty jest w stanie odrobić do połowy lutego.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: