0

Nie jest to możliwe, żebyśmy mieli nowego prezydenta i zarząd w październiku tego roku. Może za rok.

1

Musisz poszukać - może ktoś robi badania dotyczące tego, jak aspartam wpływa na człowieka. Jeszcze wyjdziesz na tym na plus :-)

23

Nie ma co się bać. Długo nie pożyjesz :-)

2

Z Serim może być podobnie, jak z Xavim. Długo grał na DMC i było ok, choć bez szału. A jak go tylko przesunięto wyżej i zaufano, to pokazał cały talent. Seri dopiero po transferze do Francji zaczął być ustawiany wyżej, i to nie od razu. Może to właśnie kwestia pozycji.

0

System zwariował, to była odpowiedź do sidzeja ;)

0

A może nie trzeba od razu przelewać frustrację na klawiaturę? :-)

2

Ale po co toczyć te batalie: jedni o tym, że liga francuska słaba i nie ma co się podniecać, drudzy jaki to skarb straciliśmy przez zarząd. Za dużo emocji. Fajnie sobie pomykał, ale nie ma co się spinać. Niech strzela. Najlepiej też Realowi :-)

15

Ale się tu monotematycznie zrobiło. Czy naprawdę tak was ten Neymar boli? Niech sobie strzela ile wlezie. Tak jak nigdy mnie nie obchodziły indywidualne nagrody dla Leo, tak średnio mnie interesuje to, co Neymar wyrabia w lidze francuskiej. Z niepokojem patrzę na ten sezon, bo nie widzę tej Barcelony w półfinale LM np., ale też nie mam zamiaru nagle popadać w jakąś frustrację. Cieszy mnie nadal każde zwycięstwo Barcelony i mam nadzieję, że to będzie trwało.

Ja rozumiem pewien poziom frustracji u jednych i takie zażenowanie frustratami u drugich. Ale czy nie lepiej byłoby się zastanowić np., co tam w Juvenil A i B się teraz dzieje albo jak się fajnie Miranda w Barcy B pokazał? A może my już nie jesteśmy kibicami Barcelony, tylko zbiorem kibiców poszczególnych piłkarzy lub po prostu futbolu, którzy potrzebują sukcesu, by czuć radość z oglądania piłki?

5

Odczucia są podobne: Seri ma po dwóch meczach średnią 5 podań kluczowych. W Hiszpanii na pewno tego nie utrzyma, skoro Leo daje radę 2.5. No ale mimo to go chcemy.

Trzeba było być naiwnym, by sądzić, że Neymar nie będzie kręcił kosmicznych liczb we Francji. On wyrasta ponad tę ligę jak Verratti. Nie ma się czym specjalnie podniecać. Jakoś wielu z was szybko zapomniało, jak to mieliśmy z Neymarem Seniorem oraz wypadami Neya na urodziny do Brazylii. Ja tęsknić nie zamierzam.

0

Ale do czego takie teksty prowadzą? Nie rozumiesz, ok. Ale trudno ten stan "niezrozumienia" dla trenera uargumentować. Bo nie mamy wielu danych na tym etapie sezonu. Podejrzewam, że jeszcze z miesiąc decyzje Valverde nie będą w najmniejszym stopniu wynikać z tego, jak poszczególni gracze prezentowali się kolejkę wcześniej. Musi przetestować wiele wariantów rozegrania i mieć ograny pełen skład. W październiku może zobaczymy tę galową jedenastkę.

Ja się cieszę, że zagra Deulofeu. To chłopak, który potrzebuje zaufania. Inaczej się zafiksuje i będzie przeżywał każdą akcję. Denis jest zdecydowanie bardziej dojrzałym piłkarzem. No i nigdy nie musiał się mierzyć z gigantycznymi oczekiwaniami kibiców. W październiku, jeśli zobaczę, że Denis nie dostaje szans pomimo przeciętnej formy Gerarda, to sam pierwszy wyrażę swój brak zrozumienia dla decyzji Valverde.

2

Odpowiedź na to pytanie jest cały czas taka sama: ponieważ trener ogląda zawodników codziennie podczas treningów i widzi trochę więcej niż my. Poza tym stara się dostosować skład do przeciwnika. Rozumiem narzekanie na błędne decyzje w połowie sezonu, kiedy jest już jakiś materiał do oceny, ale w sierpniu na to trochę zbyt wcześnie.

9

Nie zgodzę się nawet w części. Busquets nie tylko jest jednym z 3 najlepszych defensywnych pomocników. On jest jednym z 5 najlepszych pomocników bez podziału na pozycje. Problem polega jednak na tym, że jego siłą jest nadawanie tonu grze zespołu. Jeśli tego zespołu nie ma, partnerzy nie wychodzą na pozycje, to uwidaczniają się jego słabe strony: brak szybkości, skoczności, siły fizycznej.

Rewolucja powinna polegać na budowie zespołu wokół Sergio, choć nie da się ukryć, że w najbliższych dwóch latach powinien pojawić się w zespole jego natępca. Idealnie, gdyby pochodził ze szkółki. Zobaczymy. Trzeba też pamiętać, że Sergio nie powinien szybko tracić swoich największych atutów i jest szansa, że będzie grał na wysokim poziomie do 34-36 roku życia.

0

Cały mecz Valladolid utrzymywało się przy piłce. A Barca B miała takie 20 minut dobrej gry. Między 20 a 40 minutą. Wtedy szybko przejmowali piłkę i nawet nieźle atakowali. Druga połowa to już w zasadzie obrona i akcje indywidualne. Vitinho całkowicie zniknął, dlatego został zmieniony. Wynik zdecydowanie lepszy od gry.

15

Uprzedzając pytania, które pewnie się pojawią. Carles Alena zagrał dzisiaj bardzo przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Podobnie Vitinho. Najlepszą recenzją występu obu pomocników Barcy B jest zaledwie 41% posiadania piłki. Zwycięstwo to przede wszystkim zasługa Choco Lozano. Nieźle spisał się też Galarreta, Varo i stoperzy. Widać było wyrwę na lewej obronie pod nieboceność Cucurelli. Trochę lepiej na prawej obronie.

Generalnie nie był to dobry mecz w wykonaniu rezerw Barcelony. Z punktów należy się cieszyć, bo zwykle bywało odwrotnie - gra była lepsza od wyniku.

0

A ponieważ tak sztywno się nie trzymamy, to użytkownik został upomniany słownie, szybko poprawił, mój komentarz zniknął w minutę po utworzeniu. Cała dalsza dyskusja jest wywołana tylko jego kolejnym komentarzem. Dlatego odesłałem go do punktu w regulaminie. Tyle.

Dbanie o jakość dyskusji jest potrzebne. Nawet tutaj.

0

Nie wiem, co "dyskografia" ma wspólnego z tym problemem, ale ok. Kolega bartekvisca sam wrócił do tematu, który szybko zamknąłem, usuwając swój komentarz. A zasada jest prosta: masz problem - pisz w Wordzie/włącz korektę w przeglądarce - poprawi większość błędów. Szkoda ci na to czasu? Nie pisz wcale. Będziesz miał go jeszcze więcej.

1

Jak poprawiłeś to usunąłem komentarz, żeby Ci nie robić wstydu. Ale jak wolisz do tego wracać, to proszę bardzo. W zasadzie nic więcej w tym wpisie ciekawego nie znalazłem. A błędów jest nadal pełno - interpunkcyjnych.
Tymczasem polecam zapoznać się z punktem 9.3.9. Regulaminu. Ustęp 2.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

Bo wszyscy byli przekonani, że out będzie dla nas. Słusznie zresztą. Ale nie pochwalam takiego zachowania.

20

Oficjalna strona Barcelony cytuje wypowiedź Segury o Dembele i Coutinho. Od razu leci dementi z Dortmundu. Wytłumaczenie widzę jedno: po tym meczu Segura już wiedział, że Barcelona zapłaci tyle, ile chcą Borussia i Liverpool. Jak się w 300 mln zmieścimy, to będzie spoko...

Bo jeżeli do transferów nie dojdzie po takiej wypowiedzi, to brak dymisji będzie działaniem trudnym do wytłumaczenia. A nawet pomimo transferów - przedwczesne wybory są już niemal pewne. Frustracja w Barcelonie przekroczyła pewne granice.

0

I? To znaczy, że on nie może zareagować? Przeprosić? Wysłać wyrazy wsparcia? Brak reakcji dla mnie oznacza sprzedanie się do cna.

4

Strzał Asensio faktycznie mógł być do wyjęcia. Nie ma w tym przesady. "Mur" z zawodników Realu był poza '16'. Czyli Asensio zapiął Niemcowi wolnego z 30 metrów wcale nie uderzając w okienko najbardziej od niego oddalone, ale pod poprzeczkę w niedużej odległości od bramkarza.

0

Nie. Mam na myśli Marquinhosa. To gracz z ogromnym potencjałem. Alves też jest Brazylijczykiem, a na nim opierała się między innymi wielka Barcelona.

1

On nic. Ale PSG wstawiało zdjęcia z jego roześmianą podobizną w trakcie klasyku. Wykorzystało jego wizerunek, by pognębić Barcelonę.

0

Włoska prasa to straszne gówno, niestety.

1

Bierz poprawkę, że to presezon. Fizycznie na pewno byli dalecy od optimum. Możliwe, że na innym etapie niż zawodnicy Realu. Wyciągasz za daleko idące wnioski moim zdaniem. Tak pierwszy, jak i drugi. Byli powolni, ospali, ale wcale nie musi chodzić tutaj o zaangażowanie. A trener powinien na początku dać szansę - a później zacząć sprządać. Na razie jesteśmy na etapie dawania tej szansy.

2

Skoro nawet ludzie Bayernu potwierdzają, że wybrał Borussię, bo na Barcę nie był gotowy, to chyba jasna sprawa. Do tego jeszcze przbeitka. Sorry, ale 100 mln w rok zarobić to już chyba jakiś powód, by zrobić ukłon w stronę zawodnika.

6

A i jeszcze jedno. Borussii mi nie szkoda, bo wiedzieli, że Dembele przychodzi tylko "na chwilę". A robią mu takie problemy. Z drugiej strony sam zawodnik mógł sprawę lepiej przemyśleć i być u nas już od roku.

Druga sprawa to Coutinho. I tutaj jest mi szkoda Liverpoolu. Zrobili z niego "10" dali nowy kontrakt i komfort. Zaufali. Tymczasem przychodzi Barcelona w takim momencie okienka, że niewiele da się już zrobić i wiele pociągów odjechało, a ten się buntuje. Gdybym był na miejscu Cou, to bym powiedział tak: "Jestem lojalny, podpisałem kontrakt. Muszą sprowadzić kogośna moje miejsce. Jeśli się nie uda, zostaję". Klopp na serio ma pod górkę.

I na koniec - wrzuty PSG. Neymar był tutaj, rozumie czym dla Barcelony jest taka porażka z Realem. Jego wizerunek jest wykorzystywany w mediach społecznościowych w celu pognębienia rozbitych kolegów. Nawet przyjaciół, sądząc po jego wypowiedziach. Szczerze? Jeżeli nie zareaguje, to o jakimkolwiek szacunku do jego osoby nie może być mowy. Mi to jeszcze "lata", ale na miejscu Messiego czułbym się źle.

6

To jest zabawne. Kiedy pisałem, że nie ma znaczenia, kogo w tym okienku sprowadzimy i nie pogniewam się, jeśli nikogo, to raczej byłem traktowany jak oszołom. Ale zastanówcie się - ok., pewnie przyjdzie Coutinho i Dembele. Myślę, że to będą dobre transfery. Ale czy to uzdrowi zespół? Na pewno nie. Potrzebna jest przebudowa kadry. A w miesiąc trudno nagle stworzyć projekt sportowy. Wolałbym, gdyby klub pieniądze zaczął wydawać za rok, kiedy Valverde będzie już wiedział, czego dokładnie potrzebuje. No ale ok. - Cou i Dembele to piłkarze takiej klasy, że ryzyko wtopy jest niewielkie i zawsze znajdzie się dla nich miejsce na boisku.

Nadal uważam, że nie ma co patrzeć, jakie pozycje są teraz do wzmocnienia, ale jakie bedą w perspektywie 2-3 lat. Dziś widzimy, że stoper jest potrzebny np. A skoro teraz na rynku da się zgarnąć stopera na miarę Barcy, to powinniśmy to zrobić. U siebie nie mamy raczej alternatywy na tę pozycję poza Marlonem. Napastnika też potrzebujemy, dlatego Dembele jest raczej niezbędny. A dalej zaczynają się schody. Bo jeśli zapłacimy za Coutinho te 130-150 mln, to w przyszłym sezonie wielu transferów nie będzie. A są potrzebne. Do tego ten Paulinho, który też jest lekarstwem być może i skutecznym, ale z określoną datą przydatności, która się zbliża.

Rakitić miał swój czas w Barcelonie. Może być nawet z niego dumny. Zdobył puchary, strzelał ważne bramki. Ale teraz musi wybrać - albo zostanie rezerwowym do rotacji, albo powinien odejść. W przypadku Denisa, Rafinhi już chyba za długo czekamy na eksplozję talentu. Też powinni odejść. Arda, Verma, Douglas to już nie są nasi zawodnicy moim zdaniem. Pytanie tylko, czy choćby 5 euro na nich zarobimy. Arda byłby spokojnie do sprzedania, gdyby nie pensja. Podobnie Douglas. Gorzej z Vermą.

Moim zdaniem największe bolączki tego klubu to na ten moment:
- Zgranie w środku pola. Zobaczcie ile już w podobnym składzie gra Real w pomocy. Oni grają już na pamięć. My też tego potrzebujemy, dlatego warto coś z obecnej pomocy zostawić. Ja bym utrzymał Roberto i Busquetsa jako tę podstawę uzupełnioną Iniestą, Paulinho, Gomesem i Aleną. Do nich dojdzie jeden w tym sezonie i kolejny za rok i taki zestaw trzeba ogrywać, w międzyczasie wypożyczając Sampera i (bardzo na to liczę) ściągając go z powrotem.
- Jeden środkowy napastnik z papierami na grę w Barcelonie. Na dodatek ma 30 lat na karku. Potrzebujemy środkowego napastnika do grania, a nie snajpera do wykańczania akcji (Paco). Trzeba tu zaryzykować. Jak najszybciej.
- Środek obrony - duży problem. Jest tylko Umtiti. Pique będzie powoli spuszczał z tonu. Potrzebny młody i doświadczony stoper na już. Inigo to dobra opcja, chociaż nie idealna. Idealna gra w PSG niestety.
- Presja na trenera. Niestety Valverde musi trochę "poprzegrywać", by zgrać ze sobą 5-6 pomocników w różnych konfiguracjach. Płacimy za MSN. Póki było, to zadaniem pomocników było szybkie dostarczenie piłki do Neymara czy Leo cofających się po nią lub zagranie piłki do Suareza. Teraz potrzeba nam wciągnąć atak do współpracy z pomocą, bo Messi będzie szczelnie kryty. Dużo minut na różnych boiskach potrzeba, żeby ten cel osiągnąć. A presja na pewno nie pomoże.

Zobaczymy, co będzie dalej. Nie ukrywajmy - jest źle, ale wiedzieliśmy o tym od dawna. Odejście Neymara przynajmniej szybciej nam problem uwidoczniło. Bo z MSN mogliśmy kolejny sezon żyć złudzeniami.

0

Vitinho? 4 mecze w Barcy B to już La Masia? Oerez to prawy skrzydłowy. A Cucurella lewy obrońca. Yh...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: