3

A przeczytałeś wywiad do końca? Polecam te ostatnie odpowiedzi.

32

Nawet w przypadku tej samej kwoty transferu - wybieram Brazylijczyka. Po prostu dawno nie oglądałem tak żywiołowego pomocnika, z fenomenalnym wyczuciem tempa i orientacją na boisku. Ryzykujemy 33 mln, oczywiście. Bo jeszcze głowa musi wytrzymać. Ale jeśli da radę, to będziemy mieli w składzie absolutnie unikalnego zawodnika. Na dodatek na kolejne 10-12 lat.

2

Ten sam temat wraca jak bumerang w zasadzie od czasów Guardioli w Barcy B. A sprawa jest w zasadzie bardzo prosta:
1. Barca B potrzebuje kilku doświadczonych zawodników, od któych młodzież mogłoby się uczyć. Sami 18-20-latkowie z ogromnym ciśnieniem na awans do pierwszej drużyny nie stworzą zespołu na poziomie seniorskim, bo niby jak? Rezerwy powinny być budowane z głową - 2-3 doświadczonych zawodników bez aspiracji do gry w topowych klubach to znakomite uzupełnienie. Oczywiście muszą to być zawodnicy poukładani, bardzo profesjonalni i dobrzy taktycznie.
2. Bardzo łatwo popełnić błąd w zarządzaniu 16-19 latkami. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że rynek się bardzo dynamicznie zmienia. Barcelona musi zmienić system płac, bo "wszystkim po równo" nie pasuje do dzisiejszej piłki. Niestety.
3. Największe błędy ostatnich lat to sprowadzanie 19-21-latków właśnie z doświadczeniem w Segunda w dużej liczbie. Nie ma to sensu. Albo idziemy po młodego gracza z potencjałem, albo po doświadczonego profesjonalistę, któremu kariera nie potoczyła się najlepiej: np. swego czasu Armando, Soriano, Ilie, Lomban, Lobato, czy obecnie de Galarreta.
4. Trenerzy powinni dobrze znać tę młodzież. Mieć zapał do pracy z nimi, a nie myśleć tylko o karierze w seniorskiej piłce. Tu jest problem. Bo bardzo trudno trafić takiego Enrique czy Guardiolę, którzy niezależnie od tego, za co się biorą, dają z siebie wszystko.

Być może taką rolę powinna pełnić Barca C. Tam graliby sami młodzi zawodnicy. Porblem polega na tym, że to kosztuje. Na dodatek wcale nie jest powiedziane, że gra w Tercera jest lepsza od gry w młodzieżowej LM i meczach sekcji Juvenil A.

3

Tylko że do tego dochodzi jeszcze Mbappe i w 2019 znów mają problem. No ale tutaj kolega zwrócił mi uwagę, że w piłce kwoty transferów się amortyzuje. Zapomniałem o tym, a to faktycznie funkcjonuje. W takim wypadku będą po prostu musieli ograniczyć zakupy i trochę przeczyścić ze szrotu skład i powinni spokojnie spełnić wymogi. O ile oczywiście te 60-70 mln to prawda.

13

Dokładnie nie rozkminiałem jeszcze, ale ultimatum dla PSG wydaje się srogie. 60 mln in plus do czerwca 2019? No to po ew. wymianie Ronaldo + 150 = Neymar z Realem i tak będzie brakowało 90 milionów do spełnienia warunku. To co, Verratti kolejny? Jestem ciekaw, co teraz wykombinują. Bez sprzedaży Neya wydaje się nierealne, by uniknęli kary. O ile oczywiście dobrze wszystko zrozumiałem.

0

Żartujesz sobie? :-) Ich pracownik, bez ich wiedzy podpisał kontrakt z innym pracodawcą zaraz przed imprezą, która jest raz na 4 lata i stanowi główny cel Firmy jaką jest Federacja. Gdyby zachował posadę to byłoby to coś w zasadziej: "ok, wytarłeś sobie kontraktem z nami tyłeczek i wsadziłeś nam w kanapki, ale zostań". Tak się nie robi.

6

Zwolnienie nie przyniesie żadnych korzyści, ale Federacja tak po prostu musi postąpić. Prowadzisz negocjacje z pracownikiem, podpisujesz wieloletni kontrakt, dajesz mu szansę (tak, to jest szansa!) poprowadzenia najważniejsze drużyny w Hiszpanii na najważniejszym turnieju piłkarskim. A on chwilę przed tym turniejem podciera sobie tyłek kontraktem, uzgadnia warunki z innym pracodawcą i pozwala na wypłynięcie informacji do mediów.

Serio? Nie widzisz tutaj problemu? Dla zasady powinien wylecieć i tyle.

1

Napiszę tylko dlatego, że powyżej chwalony jest S7 Edge, a ja takowego posiadam od 2 lat. Największy minus to bardzo nieprzewidywalna bateria. Ja jestem powiedzmy starszej daty i telefonu jednak w znacznej mierze używam do rozmów telefonicznych. Kiedy zdarza mi się sporo rozmawiać przed południem, to o 14 bywa, że mam 20% baterii, który szybko spada do 5%. Do minusów dorzuciłbym wieszanie się telefonu - krótkotrwałe zwiechy, ale notoryczne. Ponadto zdarza mi się, że telefon po prostu się wyłączy. No i sama jakość rozmów jest słaba. Mam jako firmowy BB Classic i nawet nie ma porównania. Największa zaleta to aparat fotograficzny - moim zdaniem znakomity. Radzi sobie w prawie każdych warunkach. No i sam ekran, bryła telefonu, wygoda użytkowania na "+".

Czy kupiłby po raz drugi? Nie. Kupiłbym Iphona. Czemu? Bo mniej problemów mam z 5-letnim Ipadem Mini niż z tym Samsungiem, a iOS dla moich potrzeb jest dużo lepszym i wygodniejszym systemem niż Android.

*dodam jeszcze, że degradacja baterii jest bardzo odczuwalna nawet pomimo zmniejszenia rozdzielczości ekranu na FHD po roku od kupna. Samsung sam zalecał taki zabieg, ale niestety niewiele pomógł. Telefon najszybciej rozładowują rozmowy telefoniczne po prostu.

2

Segura jest dyrektorem generalnym do spraw sportu, jasne. Ale to Abidal będzie dyrektorem odpowiadającym za kadrę i rozwój pierwszego zespołu. W mediach i nie tylko określa się go jako "sporting director" i to jest norma. Nawet Bartomeu często tak go przedstawia, bo w zakresie futbolu seniorskiego to on jest dyerektorem sportowym.

Segura jest jego przełożonym, ale to Abidal będzie odpowiadał za kształt zespołu. Nie sądzę, by było to mylenie pojęć. Segura jest zawsze przedstawiany jako dyrektor generalny (general manager).

80

Jeżeli będziemy kupować Rodrygo i tym podobnych, to na pewno łatwo będzie nam przekonać graczy sekcji młodzieżowych, by zostali w Barcelonie. Zwłaszcza płacąc Brazylijczykom kilka milionów euro za podpis na kontrakcie, kiedy zawodnicy awansujący do Barcy B mają po kilkaset tysięcy euro rocznej pensji.

Poza tym przypominam, że nawet dla Arthura na razie nie ma miejsca i musimy Minę wypożyczać/sprzedawać. Zresztą dla mnie obecnie obok Arthura w Brazylii jest tylko jeden człowiek, którym Barcelona powinna się poważnie zainteresować. I wcale nie jest to Rodrygo, a Lucas Paquetá.

0

Śmieją się z Ciebie, a masz rację. W ustawieniu 4-3-3, które tak wszyscy chcą - będzie musiał grać albo na skrzydle, albo jako box to box. Inaczej z Coutinho w pomocy nie złapiemy równowagi. Cofniętym rozgrywającym wtedy będzie Busquets. Po to mamy już Paulinho, kiedyś mieliśmy Keitę. Żeby przy ofensywnym ustawieniu łapać równowagę.

Moim zdaniem zupełnie czegoś innego szuka Valverde, dlatego Eriksen jest rozważany jako alternatywa dla Griezmana na pozycji prawego ofensywnego pomocnika w ustawieniu 4-2-3-1, a Barca będzie szukać ponadto parntera dla Busquetsa. Dlatego ma przyjść Arthur, cały czas myśli się o Samperze. Ew. transfer Thiago też to potwierdzi, choć akurat Alcantara może grać zarówno w 4-3-3 z Busim i Coutinho (wtedy Busi ma więcej zadań defensywnych), jak i w 4-2-3-1.

0

To wcale nie jest błąd. Jakkolwiek Eriksen to ofensywny pomocnik, to ma cechy wysuniętego rozgrywającego (kreatora) i pomocnika box to box. Dlaczego? Dlatego, że operuje bliżej bocznej linii, zaczynając akcje głęboko jak i szukając gry niemal na skrzydle czy przed polem karnym. Cechą charakterystyczną jest to, że dobrze się czuje zarówno za piłką, jak i przed nią, bo w akcjach ofensywnych lubi uciec na skrzydło i czekać na podanie, by później dośrodkować.

To nowoczesny futbol - każde z tych określeń odnosi się do Eriksena. Jednak rozgrywającym nie jest. Po prostu nie jest to zawodnik szukający pozycji zawsze blisko piłki, ale raczej szukający przestrzeni. Jak Rakitić w Sevilli. Bardzo rozwinięty taktycznie, szybki, ze świetnym dośrodkowaniem.

16

Szukamy rozgrywającego. Nie ofensywnego pomocnika. Nie na te statystyki trzeba patrzeć. Rozgrywający to gracz z zadaniami defensywnymi do regulowania tempa gry. Zatem porównajmy:

Liczba minut na mecz: Thiago 65 - 87 Eriksen
Liczba podań (skuteczność podań): Thiago 67.7 (91.5%) - (82.4%) 61 Eriksen
Długie podania na mecz: Thiago 5.8 - 3.8 Eriksen
Kluczowe podania na mecz: Thiago 1.5 - 2.6 Eriksen
Udane dryblingi na mecz: Thiago 1.3 - 0.7 Eriksen
Interwencje defensywne na mecz: Thiago 4.1 - 2.7 Eriksen
Przelicz to sobie na minuty.

To tak patrząc na aktualny sezon. Ale rok temu, kiedy Thiago grał regularnie, to notował po 94.9 podania na mecz z celnością ponad 90%, zanotował przy tym 8 trafień i 8 asyst, miał ponad 7 udanych interwencji defensywnych na mecz, rzucał ponad 7 celnych długich piłek na mecz i siedmiokrotnie z 36 występów był wybierany zawodnikiem meczu.

Patrząc jak na rozgrywającego - nie ma porównania, Thiago po prostu jest rozgrywającym i ma wszystkie cechy, jakie powinien mieć dobry rozgrywający. A Eriksen jest pomocnikiem box to box, ofensywnym, z ciągiem na bramkę, który z uwagi na doskonałe dośrodkowanie powinien grać bliżej skrzydła. Eriksen może grać w ustawieniu 4-2-3-1 u nas, ale na prawym skrzydle. W pomocy będzie się marnował. Tak naparawdę to Eriksen jest niemal skrojony na Real Madryt.




0

Ok. Ja się nie wypowiem o De Jongu - widziałęm 2 jego mecze - oba na środku obrony. Sprawdziłem później na Whoscored - gra w 70% na środku obrony. W Ajaksie raptem kilka meczów od 1. minuty zagrał w pomocy. Trochę mało żeby oceniać jak dla mnie.

6

W sezonie 12/13 w Barcelonie był poza grą 122 dni. To nie jest raczej wina lekarzy. Nadzieja, że będzie lepiej - jest zawsze. Ale bądźmy realistami. 60 czy 80 baniek za zawodnika z takimi problemami to spora przesada. 30-40 byłoby może do zaakceptowania. Wtedy można zaryzykować, bo jakość ma niebywałą.

68

Tak wracając do dyskusji o Thiago. Ja go bardzo lubię, wręcz uwielbiam - za styl gry, poruszanie się po boisku, doskonałe podania i znakomitą grę w defensywie. Jego statystyki typu celność podań, kluczowe podania, liczba podań, wygrane pojedynki czy udane interwencje defensywne jasno charakteryzują go jako pomocnika niemal kompletnego. Ale...

Jeżeli ktoś przywołuje sezon 16/17 jako przykład, że kontuzje to nie taki wielki problem, to ja podam tylko jedną, bardzo wymowną statystykę. Od sezonu 2012/13, czyli pierwszego w powaznej piłce sezonu Thiago:
- Thiago Alcantara - 142 mecze opuszczone z powodu urazów
- Vermaelen - 137 meczów opuszczonych z powodu urazów.
Do tego liczne naderwania/zerwania więzadeł w kolanie.

Uwielbiam Thiago. Ucieszę się, jeśli do nas wróci. Ale nie będę zaklinał rzeczywistości. Jest wielce prawdopodobne, że nie pogra zbyt dużo w Barcelonie. Bo jest bardzo podatny na kontuzje. Bardzo.

1

Chyba jednak masz pecha. Ostatnie trzy sezony w Bayernie to 78 spotkań rozegranych od pierwszej minuty i 17 razy wybrany na zawodnika meczu. To dość dobry wynik myślę.

2

Ale ja się nie zgodziłem tylko z tym jednym stwierdzeniem, że Thiago ma najlepsze lata za sobą. Równie dobrze może mieć przed sobą cztery najlepsze lata kariery. O jakości czy sensowności transferu nic nie pisałem.

35

Najlepsze lata to zwykle 27-31 jednak.

16

Tak się zastanawiam, czy osoby wskazujące na De Jonga zdają sobie sprawę z tego, że Holender w ubiegłym sezonie grał głównie na środku obrony obok De Ligta. Jeśli tak i te kilka meczów rozegranych w pomocy na poziomie ekstraklasy holenderskiej to wystarczający materiał, by chcieć go w Barcelonie, to musi być niesamowicie zdolny. Ja widziałem dwa jego występy. Oba dobre. Oba od 1. minuty. Oba na środku obrony.

5

Pewnie, po co Yerry. Przecież Verma wcale nie jest kontuzjowany, a tym bardziej kontuzjogenny, Mascherano nie odszedł, a Pique i Umtiti są niezniszczalni. Przecież to takie logiczne.

16

Niestety ale głównie przez kontuzje. Ostatnie dwa lata to dwie poważne kontuzje. Zanim doznał urazu, zaczął już grać regularnie i to całkiem dobrze. Niestety to typ pomocnika tylko do specyficznej piłki. W Barcelonie miał tak naprawdę większe szanse na regularną grę, niż w większości klubów w Hiszpanii. Po kolejnej poważnej kontuzji nie wróżę mu jednak wielkiej kariery. Podobnie jak Rafinhii. Trudno zbudować sobie markę, kiedy po 2-3 miesiącach gry wypada się na pół roku. W trzy sezony będzie poza grą ponad 270 dni... a to i tak przewidywania, bo może być dłużej. Tak się nie da zrobić kariery.

28

Rok 2032. Xavi Simons traci piłkę przed polem karnym Atletico, Barcelona traci bramkę po kontrataku. Pax na FCBarca.com: "Dobrze by było przywołać tutaj sytuację z finału CdR z Realem, kiedy Dani Alves stracił piłkę (...)". Neverending story :-)

18

Chciałbym tylko zauważyć, że Arthur gra obecnie na pozycji defensywnego pomocnika. Barcelona Valverde nie ma też już tak jednoznacznego podziału na DMC i MC. Być może Brazylijczyk ma być sprowadzony jako zmiennik dla Busquetsa a w przyszłości regularnie grający defensywny pomocnik. To byłoby logiczne, ponieważ po odejściu Mascherano i kolejnej kontuzji Sampera, a także biorąc pod uwagę wiek Rakiticia - alternatyw na tę pozycję po prostu nie mamy. Jedynie Oriol Busquets.

Co do liczby graczy spoza UE. Tak naprawdę nie znamy dokładnie sytuacji Coutinho. On gra już w Europie bardzo długo. Być może wystarczy pół roku na załatwienie formalności. Kto wie. Zobaczymy.

7

Zdziwiłbyś się, ilu kibiców Barcy chciało odejścia Neymara jeszcze zanim pojawiły się plotki. Ból dupy to raczej mają kibice Neymara, widząc, że nie jest tej Barcelonie niezbędny.

13

Mnie męczyła już Barcelona z tridente. Miałem wrażenie, że zespół składa się z trzech nadpiłkarzy grających tylko ze sobą i reszty mającej gwarantować równowagę. Dlatego odejście Neymara mnie ucieszyło - wreszcie oglądamy grę zespołową w pełni. Kolejna sprawa to zarobki Neymara i przyszłe oczekiwania finansowe. On kosztował Barcelonę niebotyczne pieniądze, licząc wszystkie wynagrodzenia w formie kontraktów pobocznych, a w perspektywie czasu oczekiwałby pensji na poziomie Leo. Żadnego klubu nie stać na dwóch tak drogich zawodników. Odejście Neymara rozwiązało problem, który na pewno pojawiłby się za rok.

No ostatnia kwestia - Neymar chciał odejść. Nie odpowiadała mu rola drugiego najlepszego piłkarza w zespole. Miał czas, by poznać wizję Valverdę i nie chciał być częścią tego zespołu. Dlaczego zatem mamy żałować jego odejścia? Zespół radzi sobie bez niego, przyszli zawodnicy, którym bardzo zależy na reprezentowaniu barw Barcelony. Ta Barca może podobać się bardziej niż ta z Neymarem i ja to rozumiem. Sam zaraz po dodaniu tego komentarza, dołącżę do większości użytkowników tej strony i zagłosuję w sondzie.

25

Masz rację - nie był tak irytujący. Był od nich bardziej irytujący. Najsłabszy na boisku.

1

Construction project jest totalnie źle. W GB projekt budowlany ściśle to "building permit design", a projekt wykonawczy "detailed design". "Construction design" zaproponowane przez kolegę byłoby zjadliwe, ale nie jest to język branżowy i nie określa jednoznacznie tego określonego stadium, jakim jest projekt budowlany. Oczywiście "2-storey single-family building/house".

4

Ja bym się ucieszył. Odszedłby największy nieogar taktyczny obecnej kadry i jednocześnie zrobiłyby się minuty dla Alenii i Arnaiza (obaj mogą grać na prawej pomocy/ataku).

8

Pamiętajmy, że zakupy Dembele i Coutinho to koszt 225 mln euro (nie liczę zmiennychm, bo one będą wypłacane stopniowo i nie dotyczą aktualnego budżetu), a Barcelona pozyskała za Neymara 222 mln, z który swobodnie może dysponować 180 mln. Do tego transfery Paulinho, Semedo, Marlona i Deulofeu to razem 87 mln, a sprzedaż Tello to 4 mln. Yerry Mina ma kosztować 12 mln euro. Bilans daje - 140 mln.

Griezmann 100 mln. Ale do sprzedania są kolejno: Denis Suarez, Deulofeu, Arda, Mascherano, Vidal, ew. Rafinha i Andre Gomes (ten ostatnio coś więcej grywa). Pozyskanie za tych piłkarzy kwoty rzędu 50-70 mln nie powinno być problemem nawet dla naszego zarządu, a jeśli tak, to transfery przewidziane na kolejne okienko wyniosą 30-50 mln euro.

Daje to nam średnie wydatki na sezon z dwóch ostatnich lat na poziomie 80-100 mln euro, co jest w zupełności w zasięgu Barcelony + 10-15 mln zmiennych za różne transfery.

Jeśli chodzi o wynagrodzenia. Obecnie jest okres znacznych wzrostów wynagrodzeń w futbolu. Ale nawet patrząc na pensje Neymara po ostatniej podwyżce w Barcelonie (nie liczę ogromnej premii), to pisano o ok. 20 mln euro netto. W takim układzie Dembele i Coutinho razem zarabiać będą podobnie lub mniej, jeśli uwzględnimy dziwne premie dla Neymarów. Pozostałe ruchy transferowe pod względem wynagrodzeń wyszłyby prawie na zero - Co prawda wynagrodzenia Umtitiego (dostanie podwyżkę) czy Paulinho są wysokie, ale Arda i Mascherano zarabiają razem więcej od obu nabytków. Pozostałę ruchy transferowe dałyby nawet spadek wynagrodzeń. Dopiero zakup Griezmanna by zmienił sytuację.

Podsumowując - Barcelonę stać na to, by latem kupić Francuza i go w klubie utrzymać. Wzrost przychodów rok do roku będzie wystarczający dzięki nowym umowom z Nike czy Rakutenem. Poza tym średnioroczna wartość transferów wcale nie będzie jakaś przesadnie wysoka, jeśli uwzględnimy potencjalne sprzedaże zawodników. Są one zresztą warunkiem zakupu piłkarza pokroju Griezmanna.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: