0

@MichalZZZ Koszykówka - nienawidzę, nudny sport.

5

@MichalZZZ Victoria Justice

4

@Maciek1983 Nie wiem czy to była zimna krew, po prostu położyłem się na plecach, bo już nie miałem siły. Szczęście miałeś, że ratownicy Cię odnaleźli, bo ja potem z brzegu przez kilka godzin szukałem tego nieznajomego i próbowałem go wypatrzeć, ale widoczność przez te fale była tragiczna.

6

@MichalZZZ Z wodą nie ma żartów, najlepiej (niestety) dowiedzieć się tego na
własnym doświadczeniu, bo to nas nauczy ostrożności i szacunku. Tak samo jest z
innymi żywiołami jak ogień czy wiatr. Człowiek sobie myśli, że niby
przez ścianę ognia przebiegnie sobie i nic mu się nie stanie, ale jak
się znajdzie w takiej sytuacji to wygląda to zupełnie inaczej.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

30

@urbipl Już teraz wiem, że trzeba płynąć w bok, bo fale wsteczne są tylko na jakimś wąskim odcinku, ale i tak już nigdy nie wejdę do wody jak będzie czerwona flaga.

141

Co roku w wakacje mnóstwo utonięć i tragedii związanych z zabawą nad wodą, a ludzie dalej myślą, że są nieśmiertelni. Przyznam się, że sam kiedyś tak myślałem i byłem naprawdę bliski utonięcia.
W wakacje, po moich 18-stych urodzinach postanowiliśmy z kumplami pojechać sobie na tydzień do Władysławowa. Pewnego dnia, we dwójkę z kumplem, zdecydowaliśmy, że pójdziemy sobie na plażę popływać. Niestety po dotarciu na miejsce okazało się, że na maszcie przy wieży ratownika wisi czerwona flaga - zakaz kąpieli. Wkurzyliśmy się, bo jak to czerwona flaga jak my chcemy sobie popływać. Myśląc, że jesteśmy nieśmiertelni, ura bura konfitura wbijamy do wody. Wszystko elegancko, stoimy sobie w wodzie po kolana, fale duże to i my szczęśliwi, że taka zabawa i przemy do przodu. W pewnym momencie mówię do kumpla "Dawcio, dawaj tutaj bo fale większe" i pcham się coraz dalej w morze, bo jak fala schodziła to woda mi maksymalnie do pasa sięgała. Nagle ni stąd, nie zowąd jedna wielka fala, która mnie przykryła. Wynurzyłem się i się roześmiałem, bo frajdę mi to sprawiało. Za chwilę druga i trzecia duża fala, odwracam się i nie widzę brzegu ani kumpla. W zasięgu wzroku był tylko jakiś inny, przypadkowy koleś, którego nie znałem. Postanowiłem wrócić na brzeg, ale zorientowałem się, że nie mam gruntu. Zacząłem płynąć kraulem w kierunku plaży, ale nic to nie dawało. Większość czasu byłem pod wodą, bo fala za falą przekrywały mnie i nie mogłem się utrzymać na powierzchni. Zacząłem krzyczeć o pomoc, żeby ktoś mi rzucił koło czy coś, ale żadnej odpowiedzi nie otrzymałem. Udało mi się zobaczyć tego kolesia, który stał obok mnie i ku mojemu zaskoczeniu on robił sobie nurki pod falami (pomyślałem sobie, że jaki ze mnie słabiak skoro inni sobie jeszcze nurkują przy takich falach). Trochę opadałem już z sił, bo płynąłem już około 5 minut kraulem, z czego większość spędziłem pod wodą, i nic to nie dawało. Przerzuciłem się na żabkę, ale efekt ten sam - nie widziałem brzegu, większość czasu spędzałem pod wodą i już nawet nie widziałem tego kolesia. Oczami wyobraźni widziałem już swoją mamę, która płacze nad moim grobem i powoli godziłem się z tym, że nie dam rady wypłynąć. Miałem jeszcze nadzieję, że podpłynie po mnie jakaś łódź albo ratownik i mnie ocalą, ale nic takiego nie miało miejsca. Walczyłem o życie z 15-20 minut i nadal nie mogłem się wydostać z wody. Wypiłem pewnie z litr albo i więcej morskiej, słonej wody. W uszach mi brzęczało (taki dźwięk bąbelków), bo sporo spędziłem czasu pod wodą przygniatany przez fale. Nie mając już sił żeby płynąć postanowiłem się położyć na plecach i czekać na ratunek. Ostatkiem sił machałem rękoma i nogami, ale tylko tak żeby się utrzymać na wodzie. Fale cały czas mi dawały po twarzy i już ledwo łapałem oddech. Leżałem tak może z minutę albo dwie i nagle poczułem pod nogami piach. Nie myśląc nic, wstałem i zacząłem biec w stronę brzegu. Czułem jak woda mnie wpycha do środka, ale zaparłem się i jakimś cudem udało mi się wyjść na brzeg. Nogi jak z waty, od razu upadłem na piasek i leżałem tak z 10 minut, zbierając siły żeby wrócić na mój koc. Odnalezienie koca nie było takie łatwe, bo okazało się, że przepłynąłem (albo morze mnie tak pokierowało) około 300-400 metrów w bok. Mój kolega chodził po plaży i wołał mnie po imieniu (przyznał się, że był mega przestraszony i myślał, że już po mnie). Okazało się, że miał identyczny problem - nie mógł się wydostać z wody. Udało mu się wyjść z morza o wiele szybciej niż mi, ponieważ po 5 minutach nie miał sił, zrobił "meduzę" i fale wyrzuciły go na brzeg. Poinformowałem osoby, które zgromadziły się przy mnie, że w wodzie był jeszcze jeden chłopak, ale nie wiem co się z nim stało. Jakiś koleś - łysy, prawie dwa metry wzrostu, przypakowany, postanowił wbiec do wody i mu pomóc. Nie minęły nawet 2 minuty i ten kolos krzyczał o pomoc, bo sam nie mógł się wydostać. Na szczęście był blisko brzegu i inni plażowicze zrobili "linię życia" z ręczników i go wyciągnęli. Wieczorem dowiedziałem się, że ten chłopak, który robił sobie nurki niestety utonął. Fale wsteczne to jest masakra i nikomu nie życzę walki z nimi. Nauczyłem się jak silnym żywiołem jest woda i jak trzeba ją szanować. Przeżyłem tylko dzięki swojemu uporowi oraz temu, że całkiem nieźle pływam. W tym tygodniu, w którym byliśmy we Władysławowie, nad polskim morzem utopiło się więcej osób niż przez całe wakacje w roku poprzednim.

9

@DanielOOL Wszystkie kolorowe bile mają przypisane miejsce na stole - po wbiciu, sędzia wyciąga i zawsze odkłada w to samo miejsce. Według zasad zawodnik musi wbić czerwoną, a potem wybiera sobie kolorową i tak cały czas - czerwona, kolorowa, czerwono, kolorowa, aż do wyczerpania się czerwonych bil. Wtedy musi wbijać kolorowe bile po kolei.

" * Po umieszczeniu wszystkich bil czerwonych w łuzach, należy wbić
bile kolorowe w podanej poniżej kolejności: Żółta o wartości 2 punkty,
* Zielona - 3 punkty,
* Brązowa - 4 punkty,
* Niebieska - 5 punktów,
* Różowa - 6 punktów oraz
* Czarna - 7 punktów. "

https://lh3.googleusercontent.com/proxy/nHDVjtBGW1xshqv0FhHo4RZzFRTiHiWMLKGuAAtgxTPNkhiM-aD9BkOHFXP_Y7_wqsiUta9XBFwwviwB1NY7rJheqHFcxnXzexvQ

Tutaj masz rozmieszczenie bil.

0

@donleo12 P$G to co roku ma bardzo przyszłościowy projekt i mega pakę. Klepią sobie ogórków we francuskiej, a potem odpadają w LM. W tym roku będzie to samo.

0

@MichalZZZ rób U osobno, mam mocną kandydatkę

2

@Kubox Słabo, nudny sport i nie dziwi mnie brak zainteresowania.

29

@`Sin Też Ci zdradzę sekret - jak dmuchasz na rękę za pomocą "fuuuu" to leci zimne powietrze, a jak robisz "haaaa" to jest ciepłe.

Bonus: Jak mówisz komuś "Cześć" to kiwasz głową do góry, a jak "Dzień dobry" to głowa w dół idzie.

5

@tomono Panie doktorze, bolą mnie łokcie jak kicham, co mi dolega?

1

@Sulej Może z twarzy ładna, ale ja Ci powiem, że aż taka talia osy to mnie nie kręci.

10

@Elnuum Oby tylko nie zamykali już niczego.

4

@MichalZZZ Emily Ratajkowsky

2

@Ghotti Ale oglądałeś czy tylko swoją opinię na temat lektorów wyrażasz?

0

Kto oglądał/ogląda serial "Chłopaki z baraków"? Wczoraj obejrzałem pierwszy odcinek i zapowiada się fajnie. Na Netflixie niestety nie ma lektora, a czytałem opinie, że polski lektor w tym serialu to złoto.

5

@tobiasson92 Ale przecież ludzie wstawiali filmiki jak byli w stanie agonalnym, dusili się i żegnali z rodziną, więc jak? Chyba, że ... chyba, że ... robili to dla atencji i swoich 5 minut w internecie. Ale niemożliwe, ludzie przecież tacy nie są.

46

Jak ktoś mądry kiedyś napisał: "Wirus zmutował, ludzie nie mają go w płucach tylko w dupie".

1

@SHIBA Mnie nie obserwujesz :(

3

@MichalZZZ Penelope Cruz

2

@Hushovt Batman? XD

5

@Sherem Oddaliśmy młodego zawodnika, który olewał klub i swoje przygotowanie fizyczne, a także w ciągu dwóch lat nie pokazał, że jest na poziomie Barcelony. Dodatkowo dopłacili Barcelonie 10 mln i mamy domknięty budżet.

0

@patry295 Popieram, polak rodak zamiast Niemca. Dobry pomysł, ale szkoda, że nie zostanie nigdy zrealizowany, bo zarząd nie ma takiej finezji jak my.

0

@Messibestplayerintheworld Nie, sprzedać Dembele jeszcze z Coutinho i kupić Neymara. Wtedy atak Neymar - Griezmann - Suarez - Lautaro - Messi i każdy mecz wygrany. Wystarczy zdobyć więcej goli niż stracisz.

0

Ale wczoraj Lautaro Martinez brameczkę walnął. Sprzedać Rakitica, Semedo, Roberto, Vidala i Umtitiego i kupić Lautaro za wszelką cenę.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?