2

Kto nie dostał, ten nie dostał. Z przyczyn naturalnych, czy medycznych (aborcje były, są i będą czy tego chcesz czy nie, prawo tego nie zmienia tak jak np. dostępności narkotyków na rynku). Tak więc argument odwołujący się do naszego życia jest jeszcze bardziej abstrakcyjny i bezsensowny.

3

Zupełnie w tej całej sprawie nie mówię o dowolności, ale twój komentarz jest absurdalny. Rozumiem, że w twoim idealnym świecie ta patologia ma wychowywać te dzieciaki w jeszcze większej biedzie i zacofaniu?

2

Komentarz usunięty

4

A czemu nie narodowi-socjaliści? W końcu światopoglądowo skrajne prawo, a gospodarczo socjal i istotna rola państwa? Zacznijmy nazywać ich po imieniu...

3

To jest zupełnie inna rozmowa! W tej sytuacji nawet wytrysk do prezerwatywy to "potencjalne zabicie" i to paruset tysięcy Tomków i Mateuszy. Rozumiem że płód ma większe szanse na stworzenie realnego życia niż plemnik, ale nie można patrzeć na teraźniejszość przez pryzmat NIEPEWNEJ przyszłości!

Jeżeli życie, świadomej w pełni ukształtowanej kobiety ma być narażone na niebezpieczeństwo przez fakt, że BYĆ MOŻE z tego płodu będzie Tomek. To przepraszam, nie ma to dla mnie sensu.

1

Nope. Wykształca się człowiek, żywy świadomy człowiek. I dokładnie o to chodzi. Płód to tylko forma wkraczania w postać żywego, pełnoprawnego człowieka.

P.S. No chyba, że odpowiednio zmodyfikujesz zarodek. Nie wiem jak wyglądają obecne możliwości laboratoryjne, zapewne słabo przez restrykcyjne prawne zakazy, ale człowiek jako najwyżej rozwinięte ze zwierząt też może być genetycznie zmodyfikowany.

1

Wybacz, ale człowiek to zwierzę i... ciężko z tym polemizować. Chyba że nie wierzysz w naukę, ale nie podejrzewam, żeby ta rozmowa zakończyła się taką kompromitacją.

W każdym razie, dlatego jesteśmy gdzie jesteśmy, bo potrafimy myśleć abstrakcyjnie w ten nasz specyficzny sposób. Sposób który skłania nas do w ogóle rozważania czegoś tak abstrakcyjnego jak dylematy moralne. Zauważ, że płód nie cechuje się świadomością, przywołanym wyżej myśleniem, pamięcią. To jest forma, która dorasta do bycia człowiekiem - co jest oczywiste z racji swojej biologicznej postaci. Także jakkolwiek by to było dla ciebie szokujące, wiadomo że coś co dorasta do roli człowieka będzie przybierać jego formę... to jednak niczego nie zmienia w kwestiach moralnych. Tak jak mówię wpływa tylko na graficzny obraz procedury.

1

Gdzie napisałem o braku "czynnika ludzkiego" chyba mówiłem o "pierwiastku ludzkim" w rozumieniu abstrakcyjnego myślenia. Ja bym bardziej niż biologię dla mnie, polecał naukę czytania ze zrozumieniem.

3

Jasne. Od tego jest też marszałek sejmu, żeby zadecydować na skinienie głowy odpowiednich osób, kiedy dany wniosek najlepiej procedować. ;)

1

Krowe też mordujesz w pełni ukształtowaną i w dodatku świadomą. Jakoś rabanu nie ma... natomiast usunięcie płodu to usunięcie formy człowieka ale bez świadomości i samodzielnego życia. Nie ma w tym jeszcze tego pierwiastka "ludzkiego" czyli abstrakcyjnego myślenia w naszym rozumieniu. Także chyba forma ciała to mocny argument, ale tylko pod wrażenia graficzne, a nie logiczne.

9

Czyli utrzymać obecny kompromis aborcyjny. Spoko. Da się zrobić. Po co tylko te skrajne prawaki starają się go zburzyć wywołując gównoburzę? Po co?

Swoją drogą fajne przykrycie "Misiewiczów". Widzę że prezesik trzyma rękę na pulsie.

0

Rozumiem że u ciebie na wdż uczyli, iż płód jest samodzielny? Sam oddycha, sam je, a pępowina i ciało matki nie mają żadnego znaczenia? To po co je tam trzymać te 9 miesięcy? Poczęcie i wyciągamy.

Uwierz mi że jeżeli któraś z matek użytkowników potrzebowałaby usunąć dziecko to by je usunęła i w latach 80. Pytanie o warunki w jakich by się to odbyło... co tylko zagraża zdrowiu świadomego życia, o które na prawdę warto dbać.

1

Ciągle to samo... chłopie! Gdyby twoja stara chciała cię usunąć to uwierz że zrobiłaby to te 20 lat temu... szara i czarna strefa nie umrą bo zawsze działały i będą działać. Pytanie tylko o warunki zabiegu, które tylko niepotrzebnie narażają zdrowie i życie dorosłej kobiety.

4

Typowe męskie podejście "bohatera" obrony "życia". Jako mężczyzna masz fajną, komfortową pozycję bo nigdy nie będziesz w takiej sytuacji i nie będziesz miał problemu, więc: Hej! Hulaj duszo! Można gadać co się chce, bez argumentów. I tak z problemem zostaną kobiety. A my sobie pójdziemy na mecza przy browarze. Ważne że uratowaliśmy "życie". Gratsy. Co tam że parę set zdrowych kobiet w Polsce umrze dla urodzenia uszkodzonego płodu, który samodzielnie "pożyje" sobie parę minut. W końcu o to walczyliśmy i je uratowaliśmy. 1-0 dla nas!

1

Kolejny raz pełna zgoda! Życie jest wartością którą trzeba chronić, dlatego w sytuacji np. zagrożenia tego życia przez nieukształtowany jeszcze płód, bez świadomości i zależny od matki (a więc nie samodzielne życie) matka powinna mieć pełną swobodę w ratowaniu swojego boskiego istnienia. :) Cieszę się że się zgadzamy. :)

2

A szkoda że nie przekona. :) Bardziej mnie jednak martwi poziom niektórych "argumentów" z jednej i drugiej strony... masakra. Wolność słowa w Internecie czasem robi więcej szkód niż pożytku bo przez takie wypowiedzi tylko bardziej antagonizuje się jedna czy druga strona.

3

Problem polega na tym, że to nie powinno leżeć w gestii "odmiennego rozumienia", bo przez takie stanowiska (zwłaszcza mężczyzn którzy w ogóle nie powinni w tej sprawie decydować) cierpią tysiące jak nie setki tysięcy kobiet, a w konsekwencji dzieci na świecie. Jest wiele argumentów "środowiskowych", ale o nich nie mówię, bo rozumiem że chodzi ci o tę techniczną stronę. Dlatego raz jeszcze podkreślę (tak jak też @hoeniker powiedział) - nie można tych przypadków przyrównywać niezależnie od systemów wartości, bo nie jest to niezależne życie, nie jest to w pełni ukształtowane życie, nie jest to tym bardziej życie świadome. Nie ma żadnych argumentów które pozwalałyby postawić tę potencjalną kreację ponad żywego, czującego i świadomego człowieka wbrew jego woli.

6

Jeśli nie widzisz problemu w tym, że nie mając pojęcia (bo nie mogąc mieć) na temat realnej strony dylematów i przeżyć kobiet, możesz w pełni się na ten temat wypowiadać i podejmować decyzję "za kogoś" to chyba problem jest po twojej stronie.

Nie wchodząc w szczegóły, bo były już dzisiaj inne rozmowy na ten temat, a twoje drugie pytanie nie ma żadnego związku z samym postem. Sama logika nakazuje wskazać że zabicie dziecka to zwykłe morderstwo, natomiast śmierć płodu należy do innej kategorii, bo podlega innemu wartościowaniu: nie jest to z definicji urodzona, "żywa" osoba; życie rozwiniętej kobiety ma większe znaczenie i powinno podlegać ściślejszej ochronie niż nienarodzone, jedynie potencjalne życie; samo żywe urodzenie jest tu warunkiem i to warunkiem niepewnym który nie powinnien decydować o losie żywych i świadomych.

12

Jeszcze śmieszniejsze jest to, że 90% wypowiadających się "rycerzy zakazu aborcji" to mężczyźni. Taki ot paradoks.

3

Faktycznie to są prawdziwe i oryginalne dramaty, nie jakieś tam XXI wieczne podróbki. :) Nie zmienia to jednak faktu, że koleżanka słusznie starała się wskazać, iż zabijanie dzieci jest smutnym i obrzydliwym procederem. Boję się jedynie, że mogło jej się pomieszać przestępstwo "dzieciobójstwa" z procedurą "aborcji". ;<

1

To prawda. Całe szczęście polski KK przewiduje ściganie i kary dla morderców.

Dramatem jest też terroryzm (jak rozumiem zaczęliśmy wymieniać losowe dramaty, które mają miejsce na świecie).

0

Nie mówiąc oczywiście o innych ustawach, które zostały już przegłosowane, a nie są tak medialne... eh... dramat to mało powiedziane.

0

Oczywiście. "Zlepek komórek" który wyewoluował z innych gatunków zwierząt, nie ma jak z tymi faktami polemizować. :)

A tak jak mówisz chyba nie ma takiego terminu, chyba że ustalimy fikcję prawną jak wygląda to w cywilizowanych państwach gdzie zarodek jest już tak dojrzały że posiada cechy "dojrzałego dziecka" (że tak to uprośćmy). Jest to oczywiście fikcja prawna, sztuczny termin, ale trzeba jakoś te ramy określić. Dla mnie zawsze świadome, ukształtowane życie ma wyższą wartość niż te tylko potencjalne.

5

Projekt zaostrzający przepisy antyaborcyjne skierowany do dalszych prac... dramat. Polska już nie tylko wygląda jak kraj 3 świata pod tymi rządami, ale zaczyna nim rzeczywiście być.

3

Oczywiście. To jest problem logiczny i moralny, a nie biologiczny czy jakikolwiek inny. Jeżeli na szali kładzie się dojrzałe, świadome życie kobiety i zbiór komórek, bez jakiejkolwiek pewności ich przeżycia to wybór jest chyba dość oczywisty... i logiczny właśnie.

0

Nie odbiera się nikomu życia zanim może podjąć decyzję. Przynajmniej nie wynika to z wypowiedzi powyżej. To jest manipulacja. Pytanie o jakim okresie od zapłodnienia jest mowa i w ogóle o definicji życia czy właściwie świadomości jako takiej.

1

Hahahah. Co prawda to prawda. :)

3

Nie podpalaj fotela i nie wrzucaj go do windy, bo będą kłopoty. Przynajmniej goście sprzed 2 lat z AGH miło swojego pomysłu nie wspominają. :)

A tak to chyba trzeba nabrać dystansu i do wszystkiego podchodzić na większym luzie. :)

1

A - jak zwykle źle? Gra dobrze i jak dla mnie zawsze grał dobrze. :) Miał oczywiście gorsze momenty, ale nigdy nie zszedł poniżej poziomu top3 PO świata, a większość kariery spędził na pozycji nr 1. :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: