32

Demokratyczny kraj - serio? To nie jest jakieś Państwo Rambla... żeby wyjeżdżać z argumentami jak z politycznego protestu. To jest prywatny portal internetowy, na którym obowiązują zasady ustalone przez Moderację i przez nią egzekwowane. Chcesz uczestniczyć - dostosuj się, nie podoba się - znajdź inne miejsce.

3

Widzę, że ty z tych co wiecznie ich o coś dolna część pleców piecze. Ciekawe życie.

11

To jest właśnie to czego nie rozumieją ludzie którzy nie znają się na piłce, a mówią nt. Pepa. To nie jest tylko liczba trofeów, ale filozofia i styl, którego On się trzyma, a który udało mu się doprowadzić do perfekcji w Barcelonie tworząc najlepiej grającą drużynę w historii.

13

Moim zdaniem nie pasował. Zupełnie.

0

No spoko, rozumiem. Dla każdego co innego. :) Jeżeli dobrze się tam czułeś, a znasz język to spróbuj wyjechać, czemu nie. :) Kraj pełen problemów co nie zmienia faktu, że da się tam bardzo przyjemnie żyć. Na pewno w wielu aspektach na diżo wyższym poziomie niż w Polsce. Ja staram się tylko walczyć z takim globalnym odczuciem, że USA jest idealnym, wspaniałym tworem, bo jest jak każde inne państwo - trochę takie, trochę takie. :)

1

Obstawiałbym, że to jeden z najpotężniejszych krajów regionu i w przyszłości jedno z najważniejszych państwa świata. :)

0

Ja obstawiam jakieś 4 - 0 dla Portugalczyków. A właściwie nie obstawiam tylko modlę się, żeby ta kompromitacja nie miała wyższych rozmiarów.

edit: koment wstawił się w złym miejscu. :(

0

Coś strasznie bezkrytycznie, albo z wielkim sentymentem podchodzisz do tego państwa. Choć oczywiście częściowo masz rację, ciężko przyrównywać tak biedny kraj jak Polska do USA, ale po części posługujesz się startymi sloganami, które z rzeczywistością codziennego życia w Stanach nie mają dużo wspólnego.

- w każdym demokratycznym państwie możesz " jeśli tylko ci się chce to możesz szybko osiągnąć sukces w kraju, który daje ci nieograniczone możliwości rozwoju.". To jest w gruncie rzeczy puste stwierdzenie, bo wiadome jest że nie jest w pełni prawdą ani nieprawdą. W Stanach, tak jak Polsce i wszędzie na świecie środowisko, w którym się urodziłeś ma decydujące znaczenie dla rozwoju. Problem przechodzącej z pokolenia na pokolenie biedy i przestępczości jest w Stanach bardzo mocno widoczne. Wszystko zależy od "punktu siedzenia".

- masz możliwość podjęcia dokładnie tych samych wyborów w Polsce i innych europejskich państwach. Nie rozumiem, kto u nas broni wybrać zawodówkę albo inną ścieżkę zawodową? Nie jest jednak tak prosto z wybraniem sobie tego, co Cię interesuje i kształceniem się w tym kierunku. Jak już mówiliśmy studia są płatne. Ciężko dostać się na dobrą uczelnię, której dyplom "gwarantuje" jakąś pracę. Natomiast jeszcze ciężej (pochodząc z biednej, lub średnio zamożnej rodziny) opłacić czesne. Mówisz o kredycie... to jest jeden z największych, aktualnych problemów młodych amerykanów. Koszt studiów nie jest proporcjonalny do zarobków na rynku, przez co większość spłaca studia jak kredyty hipoteczne. Blokuje to możliwość ich rozwoju, bo boją się o utratę dochodów i brak możliwości spłaty kredytu. Poczytaj jak się wypowiadają na ten temat młodzi amerykanie i jak bardzo ten kryzys opisywany jest przez amerykańskie media.

Co do braku zmów między firmami się nie wypowiem. Ty też nie powinieneś, bo nie mamy na ten temat danych... to jest czysto teoretyczne założenie. W dodatku nie koniecznie prawdziwe, gdyż amerykańska prowincja i wieś w niektórych stanach jest bardzo podobna do tej naszej. Natomiast w kraju korporacji i układów ciężko mówić, że zagrywki biznesowe są "czystsze" niż w naszej postkomunie. Same "niegodzenie" się na pracę za minimalną też jest tylko sloganem, bo tak jak mówisz USA jest napędzane masą imigrantów, którzy wypełniają te etaty. Ciężko też mówić, żeby w kraju w którym po kryzysie stopa bezrobocia wynosiła 10% ludzie szczególnie wybrzydzali w pracach. Obecnie bezrobocie wróciło do normy, ale programy socjalne nie są tak rozbudowane, więc będąc w trudnej sytuacji raczej ciężko wybrzydzać.

Co do dróg - jasne amerykanie mają dobre wielopasmowe drogi - ale raczej w dużych aglomeracjach. Autostrady międzystanowe i inne w nie tak zaludnionych terenach są często jednopasmowe. :) Natomiast sama infrastruktura wydaje się imponująca, bo kuleje transport publiczny. :) USA postawiło na to, że wszędzie dojedziemy sami, a nie pociągiem/tramwajem/autobusem etc. Przypominam, że mieli taką możliwość bo zaczęli "na świeżo" a nie z średniowieczną zabudową. Co i tak nie uzasadnia zaniedbań w dziedzinie transportu publicznego. :) Natomiast same silniki w autach może mają dużą pojemność, ale też nie musi się to przekładać na moc. Nie ma tam tak ścisłych regulacji dot. emisji spalin, dlatego nikt nie dba o ekonomię silnika. Europa produkuje dużo lepsze samochody. Wiadomo w USA mają je taniej, no ale trzeba zwrócić uwagę na dużo gorszą jakość.

Co do specjalistycznych sprzętów i produktów wysokobiałkowych - to nie wiem. :) Co do lodów także się nie wypowiem. Ja tam wolę lokalne kraftowe, bardziej niż korporacyjne. Ale z tych markowych w Europie także da się znaleźć bardzo dobre produkty.

Samo jedzenie z najniższej półki (w uproszczeniu) dla Nas powinno być "niejadalne". Natomiast także to wyższej jakości pozostaje w zderzeniu z europejskim na dużo gorszej pozycji, ponieważ nie ma tam tak silnych regulacji odnośnie karmienia, antybiotyków, pestycydów etc. etc. :)

0

Tylko że ich wyjazd nie zaprzecza niczemu czemu mówiłem. Dokładnie tak jak podnosisz próbują "żyć amerykańskim snem" tylko, że jest to o tyle jedynie nocna wizja, że gwarantuję iż zdecydowana większość wyjeżdżających niezdaje sobie sprawy z mankamentów i problemów USA. Żyją tylko amerykańskim medialnym przekazem i myślą że to "złota kraina sukcesu", a to jest klasyczny bulls**t. :)

0

Ekhm. No dobra - może. Ale co to zmienia?

0

Widzę że dyskusja trwa, więc dodam tylko, że mam nadzieję że nie będziesz już rozsiewał tej amerykańskiej propagandy o "bajecznym państwie". :) O problemach USA amerykanie nie mówią tyle (o ile w ogóle) co o sukcesach, także taki obraz u ludzi się maluje. Prawda jest taka, że Europa prezentuje dużo wyższe standardy. :)

1

Wszedł pod koniec. Kibice Barcelony na stadionie mieli bekę i skandowali jego imię przez chwilę. Parę razy miał piłkę i próbował coś pociągnąć, ale bez rezultatu. Raz się wywalił. Raz wykonał wolnego (co mnie trochę zaskoczyło). Generalnie występ bez historii.

3

Ej, ej. Zazwyczaj się z Tobą zgadzam, ale dramatycznie tutaj popłynąłeś...
"rodzi obywatelem USA to na samym starcie ma ogromne fory w życiu. A to dlatego, że ich państwo dba i troszczy się o swoich obywateli"
- Programy socjalne w USA istnieją, ale przez wieczne spory i walkę o "kapitalistyczne" państwo funkcjonują źle lub słabo. Państwo tam w ogóle nie dba o obywateli. Nie wiem co przez to rozumiesz? Jakie fory? Wszystko zależy od Twojej rasy i miejsca urodzenia oraz pojemności portfela rodziny. Bez tego jesteś w dramatycznej sytuacji.

"Każdy high school jest 10x lepiej wyposażony od naszych liceów,"
- Ok. Ale umówmy się że Polska ma po prostu tragicznie niedofinansowane szkoły, dlatego amerykańskie wypadają lepiej, co nie zmienia faktu że w porównaniu z zachodem Europy, to USA blednie. Edukacja podstawowa w Stanach wygląda bardzo słabo, żeby nie powiedzieć beznadziejnie.

"Pracodawcy przestrzegają pewnych reguł i nikt, kto jest choćby po liceum nie dyma za minimalną krajową po 10 godzin dzienne bez przerwy na obiad."
- Kłamstwo, albo manipulacja. Zbyt duże uogólnienie... oczywiście że też tak jest. Myślisz że wszyscy zarabiają tam świetne pieniądze w parę godzin? A jak się nie mylę do niedawna instytucja "krajowej minimalnej" nie istniała albo jeszcze nie istnieje, więc to fakt... wielu mogłoby zarabiać poniżej takiego limitu.

"A jak ktoś skończy studia to moment dostaje pracę w swoim zawodzie, z normalnymi stawkami"
- Mało kto ma tam skończone studia, bo po prostu nikogo na to nie stać. Możesz się cieszyć bo może ciężko znaleźć pracę ale przynajmniej dostałeś uznawane na całym świecie wykształcenie wyższe. W Stanach nie ma tak kolorowo. Tym bardziej pracę w USA znajdziesz ale pamiętaj że to kraj duży jak Europa i nikt nie gwarantuje, że będziesz miał pracę w swoim mieście a co dopiero stanie. Uwierz mi że jakby polacy szukali w innych województwach albo państwach to też znaleźliby coś dla siebie. :)

"Poza tym jakość produktów i usług dostępnych na tamtejszym rynku to w porównaniu do europejskiego niebo a piekło"
- Totalna bujda. Oczywiście wszędzie można znaleźć produkty takie i takie, ale co do zasady jednego czego nie można zarzucić UE to dbania o jakość żywności i ta stoi na najwyższym poziomie. Jedzenie które jest dostępne w USA to dno w porównaniu z tym co mamy u siebie. Poczytaj sobie o tym, bo m.in. na potwierdzenie tego jednym z głównych sporów przed podpisaniem TTIP był spór o żywność. Europa nie chciała być zalana przez USA tanim produktem niskiej jakości.
Co do usług - może. Ale to jest tak rozległa dziedzina że ciężko jednoznacznie uogólniać.

0

No niby tak. Wiem o czym jest mowa. Mówię tylko, że bardziej niż te 6 pkt Realu wolę obejrzeć zacięte derby i rozwój dalszej historii bardzo starego, utytułowanego klubu. :)

4

A ja tam chcę Espanyol w LL. Klub z dużymi tradycjami, a dla Nas zawsze fajniej patrzeć na derby niż kolejny wyjazd do jakiegoś mikroklubu na przedmieściach Madrytu.

2

Chyba z samego semantycznego brzmienia "samobójca" można stwierdzić, że dotyczy to określenie osoby, która już popełniła udany zamach na własne życie. Także nie ma samobójców "przed" i "po". Musisz trochę popracować nad tą "ciekawostką". :)

15

Przemyślenia godne avatara.

0

On chyba śmiga w Villarealu, czy się mylę? :)

0

Bez przesady. Mirosławski ostatnim czasem obniżył lot bo za bardzo zaczął uzewnętrzniać swoje bzdurne przekonania - przyznaję, ale do poziomu Hajty który po prostu jest... głupi, to mu trochę daleko. :) Tomka się nie da słuchać, z Miro jeszcze ujdzie. :)

8

Spoko. Gra wybornie, ale chciałbym zauważyć raz jeszcze, że sucha statystyka nie wystarcza do oceny poszczególnych piłkarzy.

1

Jeszcze mi się przypomnieli:
- Moha
- Grimaldo
- Patric

2

Denis Suarez zdecydowanie nie.

Co do listy (wypiszę co mi na ten moment przychodzi do głowy, więc nie wkurzaj się jak ktoś będzie pow. 26 roku życia lub coś będzie nie tak).
- Bojan
- Muniesa
- Adama Traore
- Bellerin
- Bartra
- Icardi
- Tello
- Giovanni dos Santos
- Deulofeu
- Oriol Romeu
- Jeffren

W sumie dałeś duże obostrzenia z tym - zagraniczny i do 26 lat. :P

5

Niestety musiałem stracić na ciebie parę minut dłużej niż zasługujesz, ale nie będziesz mi zarzucał pisania nieprawdy. Jak ktoś tu jest specjalistą od pisania bzdur to przeczytaj sobie wszystkie komentarze OP w tej "dyskusji".

Ibra - 2 kontuzje.
Suarez - 1 kontuzja na prawie miesiąc.

Faktycznie niesamowite "bzdury" jak na dane z pamięci.

41

Jak ja bym chciał żeby taka plota okazała się prawdziwa. :D

2

Heh. Rozumiem że wymagasz ode mnie żebym znał daty kontuzji wszystkich piłkarzy tylko po to żeby udowodnić lub obalić twoją bzdurną teorię? Dobre.

Zarówno Ibra jak i Suarez na pewno pauzowali min. 2 razy w poprzednim sezonie. Reszty nie ma co porównywać, bo warto by było patrzeć także na wiek piłkarza... ale i tak nie ma to znaczenia, bo co ma znaczenie to, że czas chyba zrozumieć iż FIFA i rzeczywistość to różne światy i piłkarze jako ludzie ulegają urazom. Ja dodałem tylko, że Ci dłużej i mocniej eksploatowani są na nie narażeni bardziej niż inni. Messi gra na tak wysokim poziomie przez tak długi czas, że powinieneś wiedzieć że nie mógłby fizycznie wskoczyć na poziom najlepszego piłkarza w historii, gdyby "był miękki" i jak to się mówi "injury prone".

15

Wszyscy piłkarze mają kontuzje. Zwłaszcza Ci którzy na najwyższym poziomie grają od 18 roku życia jak Messi i są eksploatowani na 100% w każdym sezonie jak Argentyńczyk.

17

Tłumaczenie "bielszej strony mocy" z artykułu MARCI nt. słabego występu CR7 na wyspach kanaryjskich. Spodobał mi się szczególnie jeden fragment dot. gry Maszyny po przerwie:
"Przerwa posłużyła mu na zrelaksowanie się. Na drugą połowę wyszedł spokojniejszy i nawet przeprowadził dobry szybki atak z podaniem do Bale'a, za które Walijczyk dziękował."

Moim zdaniem ZP to tylko formalność, jeżeli piłkarz daje tak dużo drużynie, że potrafił nawet wyprowadzić atak z podaniem, to brak mi słów. Brawa. Messi ma się od kogo uczyć.

22

Typowy Mourinho. Burak jakich mało. Pasuje idealnie do białych szat.

3

Dyskusje - statystyki, puchary indywidualne czy zespołowe - nie mają w tym roku sensu odnośnie ZP. Do tej pory jedna czy druga strona starała się udowodnić kto jest lepszy i bardziej na nagrodę zasługuje, ale ZAWSZE bohater każdej ze stron prezentował poziom, który nagrodę uzasadniał (bardziej lub mniej). To co robi w tym roku CR7 aka Maszyna11 to jest po prostu parodia i kabaret. Na boisku nie istnieje i gra żałośnie, a do tego trzeba dołożyć oceny artystyczne za nurkowania i machania łapami... to nie jest poziom "najlepszego piłkarza", nawet nie "całkiem dobrego i medialnego piłkarza", tak więc nagroda dla portugalczyka za ten rok byłaby czystą kompromitacją.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: