0

O ile z blokiem obronnym nie mamy problemów:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Lenglet - Alba
to już należy zastanowić się co z blokiem ofensywnym.
Abstrahując od spornej kwestii Busqetsa to pytanie na kogo postawić
Ja o dziwo postawiłbym jedynie na dwóch napastników Messiego i Fatiego, wzmacniając II linię. Ona moim zdaniem będzie kluczowa.
Ostatnie mecze pokazały, że nasza pomoc w składzie Vidal, Rakitić, Busqets jest kompletnie w ogóle nie kreuje sytuacji.
O ile mógłby zagrać Busqets wówczas wokół niego postawiłbym na Monchu Monchu i Puiga ( a co), natomiast o ile Sergio miałby odpoczywać wówczas w jego miejsce Rakitić ale wówczas Messiego do linii pomocy, a w jego miejsce Collado. W tym przypadku pomoc w składzie: Messi - Rakitić - Monchu - Puig również byłaby ciekawa.
I jeszcze jedno, a mianowicie jestem przekonany, że "młodzi" daliby z siebie wszystko by pokonać Atletic, dali o wiele więcej niż Suarez, Griezmann, Vidal, Rakitić czy Arthur.
Wielu tutaj krytykuje Rakiticia i Arthura, a jeżeli tak to dlaczego nie dać szansy Monchu i Puigowi oraz Collado. Monchu w drużynie B ma 8 goli i 5 asyst, Collado 5 bramek i 6 asyst. To tak na marginesie.

1

Panowie nie łudźmy się, ten sezon dla Barcy pójdzie na stracenie.
Porównując obecny styl i jakość gry Realu i Barcelony wyraźnie widać, która drużyna jest na chwilę obecną lepsza, gra efektowniej.
Uważam, że aktualna sytuacja w drużynie jest po części powodem zaniedbań zarządu, złej polityki transferowej, "miałkości" trenerów (Valverde, Setien), ale przede wszystkim zbyt dużej roli "wierchuszki" drużyny, tj: Messiego, Suareza, Pique, Busqetsa, Alby, Vidala i Rakiticia.
Piłkarze ci choć wnieśli niewyobrażalnie wiele w sukcesy drużyny w minionych latach winni z honorami zostać pożegnani (część już po tym sezonie- Rakitić, Vidal, Suarez), a na ich miejsce wprowadzeni młodzi.
Problem jednak w tym, że zarówno zarządowi jak i trenerowi brak odwagi takiej jaką miał swego czasu Guardiola pozbywając się z drużyny Ronaldinio, Deco, Eto, a poniekąd i Ibrę.
Bez tej odwagi, piłkarze będą nadal rządzić szatnią, tworzyć towarzystwo wzajemnej adoracji, grając dla przyjemności, jednocześnie wyciągając z kasy klubu grube miliony euro.
Należy zadać pytanie a po co to ciągnąc dalej?
Po sezonie 2020/2021 całej siódemce kończą się kontrakty i moim zdaniem klub nie powinien z żadnym z wymienionych ich przedłużać, nawet z Messim chyba, że Argentyńczyk znacznie obniży swoje oczekiwania finansowe (no bo dlaczego 34 letniemu piłkarzami płacić jak obecnie 60 mln /rok).
Setien winien postawić na młodzież wprowadzając w każdym meczu co najmniej 4-5 młodych.
Araujo, J. Cuenca,Fati, Munchu, Puig, Collado, niech się ogrywają na poziomie LL.
W przyszłym sezonie będzie jak znalazł, a jak z wypożyczenia wrócą Todibo, Wague, Alenia, a być może również Cucurella i Rafinia Barca może mieć niezły skład.
Po drugie już po tym sezonie Rakitić i Vidal a może i Suarez OUT,
natomiast po następnym wszyscy pozostali z owej "7",łącznie z Messim.
Na samych wynagrodzeniach tych piłkarzy Barca zaoszczędziłaby
ok. 120-150 mln euro.
Gdyby jeszcze udało się sprzedać przynajmniej 2-3 z nich.
Panowie przyszły sezon skład I drużyny mógłby wyglądać tak:
Ter Stegen / Neto
Semedo / Wague / S.Roberto - Pique / Todibo / Araujo- Umtiti / Lenglet - Alba / Junior / Cucurella
Arthur / Alenia / Rafinia - De Jong / Busqets - Monchu / Puig
Messi / Dembele - Collado / Braithwaite - Griezmann / Fati

Łącznie 26 piłkarzy ale wiadomo, że cześć młodych może nie wrócić z wypożyczenia. Ponadto pozostaje jeszcze kwestia co dalej z Coutinho
oraz z Griezmannem, który przy grze "pod Messiego" kompletnie się nie sprawdza.
I na koniec "nowa" 1 jedenastka na przyszły sezon:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
Arthur - De Jong - Monchu
Messi - Collado - Fati.
Z powyższego widać, że blok obronny w zasadzie bez zmian, natomiast 3 zmian w bloku ofensywnym (Monchu, Collado, Fati). Myślę, że to wcale nie za wiele, a przy tym nic nie wydajemy na bzdurne zakupy.
Do tego nieźle też wyglądałaby nasza ławka. Drugi skład w osobach:
Netto
Wague - Todibo - Lenglet - Junior/Cucurella
Alenia - Busqets - Puig
Dembele - Braithwaite - Grizmann
również mógłby wiele namieszać w LL.


0

Powiedzmy sobie szczerze sezon na straty, a jeżeli tak to ogrywajmy młodych i nie myślmy o o wydawanie fortuny na zbędne i nieprzemyślane zakupy.
Raczej zastanówmy się jak się pozbyć starych rzepów pokroju Rakiticia, Vidala, Suareza, Busqetsa oraz Coutinho i Grizmann, a później Pique, Messiego i Alby,.
Może nie od razu ale testujmy młodych by docelowo np. już od przyszłego sezonu skład wyglądał zblizony do poniższego:
Ter Stegen
Semedo - Pique/Todibo - Umtiti/Lenglet - Alba/Junior
Arthur -De Jong - Monchu/Puig
Messi/Dembele - Collado - Fati

0

Trener powołał aż 24 piłkarzy, w tym 8 z drużyny rezerw.
Jak wam się wydaje ilu z "rezerwistów' znajdzie się w meczowej 18 oraz ilu z nich dostanie zaszczytu zagrania w wyjściowej jedenastce lub w ogóle zagra w meczu.
Atletic trudny przeciwnik, waleczny ale może właśnie dlatego warto postawić na Puiga, Fatiego, Moncu, Collado.
Tym chłopcom na pewno będzie się chciało walczyć, a tacy Monchu i Collado nie będą gorsi od Griezmanna i Suareza, którzy są pod formą.
Monchu w Barcelonie B 8 bramek, 5 asyst, Collado 5 bramek, 6 asyst.
Messi grał "pełne" 3 mecze, w ostatnim już truchtał. Może więc wartym byłoby by jutro zagrał co najwyżej jedną połowę.
Osobiście postawiłbym na skład:
Ter Stegen
Semedo - Pique - Umtiti - Alba
Messi - Busqets - Mochu -Puig
Collado - Fati

Po przerwie w zależności od wyniku meczu lub ok.60 min. za Pique (również rozegrał pełne 3 mecze) Araujo, a za Messiego Griezmann.
W obwodzie 4 piłkarzy na 3 zmiany: Arthur, Suarez, Rakitić, Vidal

8

Jak wiemy działacze Barcy to mistrzowie w grze pod nazwą drogi kupimy tanio sprzedamy.
Wiemy też, że działacze ci w ostatnich latach dokonali wielu chybionych, beznadziejnych transferów piłkarzy, którzy kompletnie nie pasowali/nie pasują do stylu gry Barcelony(o ile takowy jeszcze istnieje); najlepsze przykłady to Coutinho, Grizmann.
Teraz działacze Barcy chcą nam sprowadzić "dziadka", 30 letniego Pjanicia (podpisując z nim kontrakt na 4 lata !!!) oddając jednocześnie 24 letniego Arthura. Pytanie tylko po co. By podwyższyć średnią wieku pierwszego zespołu, a jeżeli tak to OK. A tak na poważnie po co nam Pjanić, po co go Juventus próbuje sprzedać. ON w lidze włoskiej nie pokazał nic nadzwyczajnego. Ot taki niezły grajek i nic nad to. Jeszcze gorsza wersja Coutinho.
Arthura wielu tutaj krytykuje i może słusznie.
Lecz Brazylijczyk to wciąż młody piłkarz, który może odpalić i gdyby nie był sparaliżowany grą pod Messiego wówczas mógłby pokazać co potrafi. Uważam bowiem, że Arthur ma w sobie duży potencjał. Potrzeba tylko by gra nie była podporządkowana Messiemu, Suarezowi i Albie, a wówczas Brazylijczyk, Puig, Alenia, De Jong moim zdaniem pokażą, że można grać dobrze i do przodu.
Nam nie potrzebny Pjanić, zwłaszcza, że oprócz w/wym. są jeszcze Mochu, a być może również Cucurella.
I tak na koniec proszę zauważyć jak przy Messim wielu młodych zawodników się po prostu zmarnowało, cofnęło w rozwoju czy też nie dano im szansy gry. Przykładów można by mnożyć. Najlepszym jest S.Roberto z którym wiązano duże nadzieje. A chłopak od 3 sezonów totalnie się nie rozwija, a wręcz przeciwnie gra gorzej niż grał wcześniej. Przyszedł do nas De Jong i co. Przy Messim stagnacja w rozwoju, brak postępów.
Przyszedł wcześniej Arthur, kreowany na drugiego Xaviego i co również brak rozwoju.
Przykładów można mnożyć.
Pytanie czy to przypadek czy też naszym problemem nie staje się przypadkiem nasza największa gwiazda. Osobiście uważam, że to drugie. Dlatego najlepiej dla klubu byłoby pożegnać po tym sezonie m.in.: Rakiticia, Vidala, Suareza, a takim piłkarzom jak Pique, Alba, Busqets, Messi pozwolić wypełnić do końca swoje kontrakty które upływają w maju 2021 r. i z największymi honorami podziękować za grę dla naszego klubu.
Uważam, też, że klub nie powinien się pozbywać się żadnego młodego,
w tym Todibo, ani Wague, Alenii oraz innych będących na wypożyczeniu,
a w przyszłym sezonie postawić również na takich piłkarzy jak Mochu i Collado.
Collado i Braithwaite "bezkosztowo" mogą moim zdaniem zastąpić Suareza.
Nam nie trzeba do tego kupować za 111 mln Martineza, który po prawdzie nic wielkiego póki co nie pokazał.
Pomyślcie ile kasy klub zaoszczędzi chociażby na samych pensjach po odejściu: Messiego, Suareza, Pique, Busqetsa, Alby, Rakiticia, Vidala, a być może Grizmanna, który się kompletnie nie sprawdza czy też Coutinho.
Myślę, że najbliższe 3 okienka transferowe (2 letnie i jedno zimowe) mogą wystarczyć na gruntowną przebudowę drużyny.
Moim, zdaniem pozostałą część obecnego sezonu już należy przeznaczyć na odmładzanie kadry nawet kosztem przegrania ligi, nie mówiąc o LM ale w to, że coś w niej ugramy chyba nikt nie wierzy.

0

@konraden Facet póki co to Van Dijk zdobył 1 x LM. A porównywanie go d mistrza świata, zobywcy 3 Pucharu Ligi Mistrzów, DMŚ, 6 mistrzostw Hiszpanii po prostu nie przystoi. A swoją drogą Van Dijk nie był jak dotychczas mistrzem Anglii.
Myslę kolego, że piszesz te głupoty z dwóch powodów:
- nie widziałeś Puyola w akcji,
- chyba nie za wiele też ogladasz ligę angielską

6

A tak swoją droga, kto tak naprawdę naciska w Barcelonie na transfer Martineza. Myślę, że pewen genialny Argentyńczyk, który chce mieć rodaka obok siebie.
A tak po prawdzie ten Martinez nic jeszcze nie pokazał. To taka lepsza wersja Piątka, który na początku naszczelał trochę goli i wiele szumu. Jak skończył Piątek wszyscy wiemy. Boję się, że podobnie skończy Martinez, który kompletnie nie pasuje do Barcelony (bardzo słaba technika).
Jego zakup pozwoliłby Barcelonie jedynie skompletować czwórkę do brydża:
Coutinho (160 mln) - Dembele (105 mln) - Grizmann (124 mln) - Martinez (111 mln)

1

Czytają powyższe rewelacje w spr. Fatiego powiem tak:
Gdyby to się okazało pawdą i MU wydałby owa kwotę to natychmiast Królewska Izba Skarbowa oraz wszelkie inne instytucje kontrolne winny przeprowadzić kontrole po względem prania brudnych pieniędzy oraz działania na szkodę spółki.
Może jak by kogoś wsadzili to wreszcie by nie było kuriozalnych transferów.
Kto rozsadny na 17 latka wyda 150 mln, a co dopiero mówić o kwocie 400 baniek

0

@xavi890 I nie daj Boże teraz Barca kupii za 111 mln niejakiego Martineza, a wówczas będzie czwórka chłopaków do brydza: Coutinho 120 mln +40 zmiennych ; Dembel 105 mln + 20 zmiennych; Grizmann 120 mln; Martinez 111 mln. To by było całkowicie zmarnowane: 516 mln euro. czy nie wydaje Wam się, że ten zarząd działa na szkodę spółki?

0

@nawy12 Facet co Ty piszesz. Barca potencjałem piłkarskim obecnie do Realu nie przystaje.
Od nowego sezonu do Realu wrócą dwaj ofensywnik pomonicy : Kubo i Odegard, którzy już teraz robią furrorę. Oprócz nich z młodych jest już bardzo dobry reprezentant Hiszpanii Valverde (21 lat). Są Rodrygo, Vinicius, Diaz i jeszcze kilku innych. A więc nim napiszesz pomyśl.

5

Kto oglądał wczorajszy mecz naocznie mógł się przekonać o słabości naszego trenera oraz pilnej potrzebie przebudowy drużyny, przebudowie wymagającej odwagi.

Przed meczem pisałem o tym, że naszym największym problemem wcale nie jest popełniający kardynalne błędy zarząd, „słaby” trener lecz „WIERCHUSZKA DRUŻYNY”, tworzona przez Pique, Albę, Busqetsa,Vidala, Rakiticia, Suareza i niestety Messiego.

Piłkarze ci niezależnie od formy w jakiej się znajdują „muszą” grać.
A przecież chociażby dwa ostatnie mecze pokazały, że prawie wszyscy z nich (może za wyjątkiem Pique) są pod formą, a znaczna część z nich wykazuje braki szybkościowe i kondycyjne. Wskazanie tutaj na Suareza jest jak najbardziej na miejscu.
Ponadto piłkarz ten więcej robi szumu niż jest pożytku z jego gry.
Busqets wolny, chociaż on akurat wczoraj nie zagrał źle.
Vidal i Rakitić moim zdaniem to piłkarze, którzy najbardziej blokują rozwój naszych młodzików. Ale to samo robi Suarez.

Wczoraj pisałem również, że o ile trenerowi starczyłoby odwagi to postawiłby na młodych zarówno w pomocy jak i ataku, nie wystawiając w wyjściowej jedenastce ani Rakiticia i Vidala ani Grizmanna i Suareza.
Piłkarze ci mogliby wejść na boisko na podmęczonych już piłkarzy Sevilli.
Osobiście sugerowałem w składzie Arhtur – Busquets – Monchu/Puig (Monchu to świetnie spisujący się ofensywny pomocnik w Barce B ma obecnie 8 bramek i 5 asyst). Natomiast w ataku widziałem Collado i Fatiego, a nieco za nimi Messiego.

Collado to napastnik podobny do Duńczyka i Suareza ale gwarantujący, że podobnie jak pozostali młodzi walczyłby na całej długości i szerokości boiska (już był taki mecz – z Interem w Mediolanie – kiedy to młodziki pokazali starym repom jak się walczy).
Niestety trenerowi brakło odwagi lub po prostu nie mniał wpływu na to kto wyszedł w podstawowej „11”.

Stąd gra wyglądała jak wyglądała, wynik nie najlepszy i co gorsze mogący spowodować, że po tej kolejce liderem zostanie Real Madryt.

A propo zespołu z Madrytu. Patrząc na fragmenty z ich meczów, na skład w jakim grają widać, że tam włodarze klubu jak i trener wiedzą czego chcą.
U nas niestety jedynie się mówi i to od 3-4 lat o sukcesach, których zwłaszcza na arenie międzynarodowej jak nie było tak nie ma.



I na koniec jeszcze jedna kwestia, a mianowice KONTRAKTY.

Wiele się pisze o tym, że władze klubu chcą przedłużyć kontrakt z Messim, Suarez sam mówi, że jest pewien przedłużenia umowy z Barcą.

Obu tym piłkarzom, oraz pozostałej w/wym. piątce (Pique, Alba, Busqets, Vidal, Rakitić) wygasają dziwnym trafem po zakończeniu sezonu 2020/2021, a więc w maju przyszłego roku..

Pytanie po co z piłkarzami mającymi 32-34 lat przedłużać umowy.

Dotyczy to również Messiego. Najlepszy piłkarz w historii niestety już lepszy nie będzie, wręcz przeciwnie może się stać największym obciążeniem klubu (finansowym, sportowym i organizacyjnym). Drużyna wymaga gruntownej przebudowy i czym dłużej będziemy z tym zwlekać tym gorzej. To tak jak z budynkiem domu – nie remontujemy, aż w końcu się zawali.

Nie zatem nasze gwiazdy wypełnią swoje kontrakty i albo zakończą kariery albo postawią na nowe wyzwania w innych drużynach wzorem Xaviego czy Inesty. Myślę, że może za wyjątkiem Rakiticia i Vidala klub nie oczekiwałby zapłaty za Messiego, Suareza, Pique czy Busqetsa, wszak zbyt wiele zrobili dla klubu.
Oddajmy wymienionej siódemce to co „cesarskie” i żegnając ich z największymi honorami otwórzmy na oścież drzwi I drużyny właśnie takim: Fatim, Munchu, Collado, Aleniom, Cucurellom, Mirandom, Wague, Todibom i innym a zobaczycie, że sukcesy przyjdą wcześniej niż każdy z nas może sobie wyobrazić.
Przykładem nie tutaj będzie kluby takie jak Borussia Dortmund i Ajax, które opierając swoją grę na młodzikach odnoszą sukcesy porównywalne z obecną Barceloną.

2

Obym się mylił ale po dwóch meczach (chociaż wygranych) źle widzę mecz z Sevillą.
W Barcelonie poza Messim brak kreatora gry. A jeżeli Setien postawi na trójkę Vidal - Busqets - Rakitić to już w ogóle będzie ciężko. Do tego problemy w linii obrony.
Przecież taka Mallorca, czerwona latarnia LL, przez spory czas nas naciskała i tylko wielkiemu szczęściu zawdzięczamy, że z Balearów nie wróciliśmy na tarczy, a w najlepszym razie nieźle poranieni (nie zmienia tego fakt wygrania meczu 4:0. Każdy kto oglądał mecz musi przyznać, że wynik był znacznie lepszy od gry). Podobnie Barcelona zagrała, a może nawet gorzej z Leganes. To przed meczem z silną Sevillą powinno niepokoić.
Jeżeli piłkarze Sevilli zastosują wysoki pressing, odetną Messiego od podań to jak będzie wyglądała gra naszej drużyny. CHAOS.
Jak dla mnie trener winien kompletnie zaskoczyć piłkarzy Sevilli postawić na wzmocnienie II linii młodymi piłkarzami, którym się chce walczyć na całej szerokości i długości boiska:
I tak na przykład zamiast Vidala szansę winien dostać taki Monchu, który świetnie spisuje się w drużynie rezerw (8 bramek 5 asyst), a do tego podobnie jak Vidal jest typowym walczakiem. Dlaczego akurat Monchu, a nie Vidal? Arturo w ostatnim meczu też nic nie pokazał, a i wykazywał braki kondycyjne.
A zatem II linię winni tworzyć: Rakitić -Busqets - Monchu
Przed nimi Messi jako kreator gry
a w linii ataku dwóch młodych Colledo - Fati.
Może ktoś zadać pytanie, a gdzie Suarez?
Moim zdaniem ostatni mecz pokazał, że Suarez ma poważne braki kondycyjne i szybkościowe co powoduje, że nie może we właściwy sposób pokaya to czym zachwyca: waleczności i gonieniem za każdą piłką.
Wg mnie Suarez winien dzisiaj zagrać,lecz na boisku winien pokazać się dopierow II połowie kiedy przeciwnik będzie już nieco pomęczony, zwłaszcza, że jest oczywistym, że Sevilla zaangażuje sporo sił zwłaszcza w początkowej fazie meczu (wysoki pressing, szybkie tempo i duża intensywność gry)

0

@johny11 To co napisało dotyczyło "yoli". Sory

1

A może warto dać szansę młodym Monchu i Collado.
Przecież to co pokazali Suarez i Grizmann w ostatnim meczu z Leganes powoduje, że można śmiało powiedzieć, że młodzi nie zagrają gorzej, jednocześnie gwarantując większe zaangażowanie i waleczność.
I nie chodzi tutaj by obaj wybiegli od razu w podstawowym składzie lecz by dostali minuty.
Wtorkowy mecz pokazał, że najwyższa pora by tacy piłkarze jw. wymienieni oraz Fati i Puig przejmowali w coraz szybszym tempie pałeczkę po naszych starych i wyleniałych "kocurach".


0

@Majngota A to, że kupujemy piłkarzy za setki milionów, mamy skład kilkaset a męczymy się z czerwoną latarnią czy też słabą Mallorcą.

0

Grizmann - 120 mln,
Coutinho - 120 mln + 40 mln zmiennych
Dembele - 105 mln
Gomez - 35 mln + 20 mln zmiennych
pomniejsze, chybione transfery można by mnożyć

A dawniej nie było lepiej. Dla przykładu:
Ibrahimovic - 46 mln + Eto (Ibra po 2 sezonach odszedł za 26 mln do Milanu grając dla Barcy w 29 meczach),
Czyhrynski - 25 mln (po sezonie, w którym wystąpił w 12 meczach, najczęściej jako zmiennik zostaje odsprzedany do Szachtiora za 15 mln)

0

@yoli
Bądź obiektywny. A co robi Roberto od 3 lat. Tak jak ktoś napisał. Po równi pochyłej w dół.

0

@45M4R A w czym ty widzisz, że Fati się rozwija. Tym, że strzelił gola? Ok ale zobacz jak rozwijają się "młodzicy" Realu

0

Powiem tak wynik meczu lepszy niż gra.
Co więcej w grze Leganes było widać więcej jakieś myśli niż u nas, a co gorsze wyjściowy skład został dobrany chyba z przypadku. Trener chyba zapomniał, że winien konsolidować podstawową jedenastkę a zmiany winny być dokonywane dla ogrywania zmienników i "młodzieży", zwłaszcza, że ma się aż 5 możliwości.
Po wczorajszym meczu można z dużym prawdopodobieństwem, że w newsie przedstawiającym najlepsze i najgorsze powiedzieć, że w kategorii najlepsze będzie wskazanie na wynik meczu, na zwycięstwo.
Gra Barcy bez ładu i składu. Messi wdawał się w bezproduktywne dryblingi, Grizmann po raz kolejny udowadniał, że jego transfer był wielkim błędem. Jeżeli chodzi o Suareza, to jego występ we wczorajszym meczu trudno nazwać grą.
Osobne słowa należą się naszej obronie.
Dramatem można nazwać to, że najsłabsza drużyna, czerwona latarnia tabeli , napędza nam takiego stracha a jej piłkarze powodują, że Junior Firpo, Umtiti, Lenglet zostają wykartkowani. Do tego dochodzi bardzo dużą jak na Barcę ilość fauli.
Co do pozytywów to niestety wczoraj było ich jak na lekarstwo.
Na małe plusy, moim zdaniem zasłużyli: Semedo, który po raz kolejny pokazał, że jest zdecydowanie lepszym prawym obrońcom niż "mdły i bojaźliwy" S.Roberto, Puig, chociaż zagrał zbyt mało (jedynie 28 min), oraz co może dziwić Arthur, który jest, poza Messim, jedynym kreującym pomocnikiem, który nie ogranicza się do tego by jak najszybciej pozbyć się piłki.
Do końca rozgrywek Barcę czekają dwa bardzo trudne mecze; najbliższy z Sevillą oraz mecz z Atletico Madryt.
O ile nic nie zmieni się w grze Barcy (poprawa szybkości, agresywności i organizacji gry) to należy mieć poważne obawy o wynik.
Obecnej Barcelony bowiem już tak po prawdzie już się nikt nie boi.
Pokazały to ostatnie dwa mecze. Zarówno Mallorca jak i Leganes, drużyny z dołów tabeli, pomimo że wyraźnie przegrały momentami postawiły trudne warunki, a taka Mallorca pomimo, że przegrała czterema bramkami przez sporą część meczu cisła.
Co będzie gdy trafimy na lepsze zespoły.
I na koniec jeszcze kilka słów na temat Messiego. Niestety boję się, że jego czas powoli się kończy. Ok pomimo, że gra słabiej to i tak jest najlepszy z naszych. Niestety jego gra jest jednak coraz słabsza, a co gorsze on kompletnie nie uczestniczy w grze obronnej. Chodzi sobie po boisku, a gdy dostanie piłkę to traci sporo energii na zbędne dryblingi.
Myślę, że zarówno jemu jak i Suarezowi po sezonie 2020/2021 należy tym bardzo zasłużonym piłkarzom podziękować za lata gry w naszej drużynie.
Przedłużenie umów, które wygasają w maju przyszłego roku spowodowałoby wydatkowanie wielu milionów na ich pensję oraz wielu milionów za podpisanie kontraktów.
Moim zdaniem, pieniądze te można by rozsądniej wydatkować.

2

Należy zadać pytanie kto jest odpowiedzialny za dobór piłkarzy do drużyny, za dobór piłkarzy pod względem mentalnym, taktycznym.
No bo tak po prawdzie na jaką pozycję był przewidywany Coutinho, na jaką Grizmann.
Wczorajszy mecz pokazał jak strasznie Francuz nie jest przystosowany do sposobu gry prowadzonej przez Barcelonę.
Po co sprowadzono Minę, Marlona, Todibo, Wague, Malcoma skoro ich od razu się pozbyto.
A co w tym czasie robią skauci Realu Madryt:
sprowadzają młodziutkich: Odegaarda, Kubo, Federico Valverde, Rodrygo, Vinicius, Mariano Diaz, Reinier, nie mówiąc już o Hazardzie. Dwoch pierwszych już teraz są na wypożyczeniach pierwszoplanowanymi piłkarzami w swoich drużynach.
Taki Kubo był wczoraj lepszy od wszystkich naszych pomocników, pomimo, że ma tylko 19 lat. Można zadać w tym miejscu pytanie , a gdzie jest nasz 21 letni Puig.
Nic dodać nic ująć.

2

04.06.2020 r. godz.11:30
Juan Miranda

Sport: Obrońca zostanie w Schalke na kolejny sezon. Miranda musiał podjąć decyzję do końca maja i poinformował niemiecki klub, że chce zostać.

05.06.2020 r. godz. 12:30
Juan Miranda

Mundo Deportivo: Barcelona i Miranda przekazali Schalke, że lewy obrońca nie zostanie w klubie na następny sezon.

Dwa newsy: czytając je zastanawiam się czy śmiać się czy płakać

0

Pytanie jak to jest, że Guardiola dostrzega potencjał Semedo, a nasze "orły" z zarządu nie.
Pozbyliśmy się Wague, S.Roberto to nie obrońca (za słaby w defensywie, a i w ofensywie nie za wiele daje). Teraz chcemy zrezygnować z Semedo.
Pytanie kto za nich. Potrzeba byłoby kupić nowego prawego obrońcę, a więc wydać kasę. Czy jest sens.
Barca robi tak głupie ruchy, że aż żal:
Na lewej stronie pozbywamy się Digne, Mirandę, Cucurellę i wykładamy 40 mln + zmienne za niejakiego Juniora Firpo.
Na pozycji stoperów kupujemy Marlon, Minę (za 30 mln), Todibo i co żadnego już w klubie nie ma.
Podobne ruchy można odnotować na innych pozycjach.
O.Busqets miał być następcom S.Busqetsa i co. Alenia, Puig, mieli stopniowo wchodzić do gry... i co Alenii już nie ma, Puig gra w Barce "B". Kupujemy Malcoma za 41 mln i już go nie ma.
Nie wspomnę o wspaniałych transferach dokonanych przez drużynę Bartka tj. A. Vidal(17 mln), Delafeu(12 mln),Gomes (37 mln), Alcacer(30 mln) czy wcześniej kupiony A.Turan za 34 mln. Żadnego z tych piłkarzy nie ma już w klubie.

2

I jeszcze jedno. Poniżej można przeczytać wpisy zwolenników Messiego oczekujących przedłużenia kontraktu oraz tych, którzy doceniając klasę Leo oczekują pewnej refleksji w myśl maksymy "nikt ponad klub".
Tym pierwszym chciałbym napisać, że nikt tutaj nie odbiera zasług, czci i honorów Messiemu.
Każdy z nas zawdzięcza mu wspaniałe lata, w których dane było nam go oglądać czy to bezpośrednio siedząc na trybunach lub oglądając go w telewizji.
Lecz niestety nic nie trwa wiecznie; przemija postać tego świata. Przemija więc i kariera Messiego. Można rzec, że tak niedawno miał 20 lat, a teraz facet jest już w wieku "Chrystusowym", ma troje dzieci.
Dlatego popatrzmy trzeźwo na to co w około. Lata robią swoje.
Obecny Messi, pomimo, że od czasu do czasu nadal pokazuje gigantyczną klasę, nie jest już piłkarzem takim jakim był 10-120 lat temu.
Ostatnio mieliśmy okazję na Eleven lub innych kanałach oglądać powtórki meczów Barcelony z lat minionych, w tym meczy Barcelony Guardioli.
Ówczesnego Messiego nie da się porównać z niczym. Messi tyrał na całej długości boiska, dryblował , strzelał, podawał.Jego grę oglądało się z otwartą buzią i wypiekami na twarzy, zwłaszcza gdy miał obok siebie takich gigantów jak Xavi, Inesta, Busqets, Puyol, Pique i inni.
Niestety obecny Messi to już inny zawodnik, pomimo, że strzela to bardziej stał się kreatorem gry, a co gorsze nie ma obok siebie takich piłkarzy jak wyżej wymienieni. To powoduje, że ten starzejący się geniusz z Rosario z obecnymi kolegami z drużyny( w większości "staruszkami") nie gwarantuje sukcesów, za którymi pójdą zwiększone przychody, tytuły, a tym samym środki na wysokie gaże dla piłkarzy.
To powoduje, że rację mają ci drudzy, którzy są sceptyczni co do dalszego "hołubienia" Messiego dając mu niebotycznie finansowo kontrakty.
To wszystko przemawia za tym by mimo wielkiego szacunku dla Leo i takich piłkarzy jak Suarez, Pique, Alba, Busqets, Rakitić, Vidal podziękować im za grę w Barcelonie (dziwnym trafem całej siódemce kontrakty kończą się po sezonie 2020/2021). Najlepszym rozwiązaniem byłoby gdyby za wyjątkiem Messiego pozostała szóstka sama zrezygnowała i za małym wynagrodzeniem (po 10-15 mln/piłkarza)dla Barcy przeszła do innych klubów.
I tak można by już w następnym sezonie przebudowywać drużynę po epoce Messiego z Leo jeszcze w składzie.

0

Fakt, że Leo nie wykorzystał klauzuli wcale nie oznacza, że on jest tak bardzo przywiązany do klubu jak się może wydawać. Moim zdaniem to wszystko to biznes.

Leo skończył właśnie 33 lata. W przyszłym roku w maju, kiedy skończy 34 rok życia skończy mu się aktualny kontrakt w ramach, którego zarabia 60 mln euro netto.

Messiemu, podobnie jak wielu innym piłkarzom Barcy (Rakitić, Umtiti, Lenglet i inni) Barcelona jako miasto oraz Barca jako klub bardzo odpowiadają im. Wszak mają tutaj prawie wszystko: świetny klimat, piękne miastto, bajeczne kontrakty. W przypadku Leo nie bez znaczenia jest również, że to w Barcelonie urodzili się jego dzieci

Myślę jednak, że Messi nie myśli o zmianie klubu przede wszystkim dlatego, że on nie potrzebuje zmiany otoczenie i szukaniu wezwań w innym klubie, gdyż w Barcelonie osiągnął wszystko i Barcelona daje mu prawie wszystko.

W innym klubie Messi musiałby na nowo potwierdzać swoją klasę, potwierdzać, że słusznie należy mu się miano najlepszego piłkarza w historii piłki nożnej, a to wymagałoby dużego wysiłku, konieczność dostosowania się do „innego” stylu gry.

Po drugie myślę, że Bartomeu nie „skrzywdzi” Leo w nowym kontrakcie i zaoferuje mu więcej niż otrzymałby w innych klubach, no bo tak po prawdzie ile musieliby zaproponować mu takie kluby jak PSG, MC, Bayern, Juventus czy inne.

Meesi tak po prawdzie nie jest już niestety najlepszą inwestycją, chociażby z uwagi na wiek oraz sposób jego gry. No bo kto wyda np. za 34 letniego piłkarza 110 -150 mln, wszak stopa zwrotu byłaby bardzo długa, a inwestycja mogłaby się nie zwrócić. Dlatego uważam, że kluby będą skłonne zapłacić Messiemu krocie, tylko wówczas gdy nie będą musieli za niego płacić Barcelonie.

Jak można zobaczyć na Transfermarkecie, ten najlepszy bezsprzecznie piłkarz na świecie w cale nie jest już najbardziej wartościowym piłkarzem. Na swoistej liście zajmuje dopiero 9 miejsce, a jego wartość wynosi jedynie 112 mln euro (wartość pierwszego na liście Mbappe wynosi 180 mln).

Kończąc powiem tak: Messi wypełni swój obecny kontrakt i o ile Barca zaproponuje mu odpowiednie warunki podpisze kolejny (podobny do kontraktu Inesty) lub za frico odejdzie do innego klubu(który da mu najwięcej za podpisanie kontraktu).

Zawsze byłem przeciwnikiem CR7 ale osobiście ciekawym byłoby gdyby taki Juve zaproponował Messiemu grę w Turynie razem z Portugalczykiem na skrzydle i Messim w II linii.




8

Od pewnego czasu stawiam tezę, że pomimo wielu problemów z jakimi nękany jest klub, tj. tragiczne zarządzanie klubem, tragiczna polityka transferowa, zły dobór szkoleniowców największym problemem jest zbyt silna pozycja piłkarzt, takich jak:
Messi, Suarez, Pique, Alba, Busqets, Vidal i Rakitić.
Tak po prawdzie to on mogą byc tym najsłabszym ogniwem, a zarząd by nie podpaść socios zgada się na kaprysy wierchuszki.
Wiekszość z nas krytykowała i krytykuje trenerów za brak odwagi we wprowadzaniu młodzieży.
Jestem przekonany, że szatnią nie rządzą trenerzy lecz owa 7 piłkarzy, którzy zawsze muszą grać niezależnie od ich aktualnej formy.
Zważywszy, że jest jeszcze nietykalny Ter Stegen, poniekąd i Grizmann to łacznie mówimy o 9 na 11 piłkarzach wyjściowej jednastki. To można zadać pytanie w jakim w jakim ustawieniu mają wchodzić do składu mieli/mają utalentowani młodzi: Fati, Puig, Collado, a wcześniej Alenia, Perez, Cucurella, Miranda, O. Buscets i inni.
Warto zauważyć, że tylko Fati dostawał więcej minut. Mozna jednak zastanowić się czy nie dlatego, że jego menadżerem jest brak Leo Messiego?
Może podpadnem kolegom ale wg największym problemem drużyny jest zbyt duża rola wspomnianej siódemki piłkarzy, a zwłaszcza .... naszego geniusza z Rossario.
Można powiedzieć, że ta "7" jest nieruszalna.
Czy może nie dlatego Rakitić żąda od zarządu by ten zaprzeczył zamiarowi jego sprzedania, czy nie dziwi was, że cicho o odejściu "starego" Vidala, że Suarez mówi, że jest pewny, że przedłuży kontrakt(obecny upływa w maju 2021, kiedy to Luis będzie miał skończone 34 lata). Z resztą podobnie Leo (skończy 34 lata w maju przyszłego roku) i Pique.
Cała siódemka zrobiła dla Barcy wiele lub bardzo wiele, lecz wg mnie żaden z tych piłkarzy nie mają klasy Xaviego i Inesty i nie wiedzą kiedy odejść, że najlepiej odejść u szczytu sławy, a tak po prawdzie szczyt w odniesieniu do całej siódemki już minął.
Dotyczy to nawet Messiego. Ostatnio na eleven można było zobaczyć szereg powtórek różnych meczy Barcelony, w tym z okresu kiedy trenerem Barcy by Guardiola. Gra Messiego wówczas i dzisiaj to duża różnica, niestety na niekorzyść obecnej, pomimo całej klasy Leo.
Moim zdaniem klub z wielkimi honorami już teraz winien przedstawić plany klubu wobec całej siódemki, z której jedyńie z małym Argentyńczykiem klub winien przedłużyć umowę o rok, dwa i nic ponadto, umowy i to pod jednym warunkiem, a mianowicie , że Leo ograniczy swoje oczekiwania finansowe.
Trudno bowiem by klub płacił 34/35 latkowi pensję w obecnej wysokości czyli ok. 60 mln euro.
I jeszcze jedno, a mianowicie:
Klub szuka środków na zbilansowanie budżetu, środki na nowe transfery:
sprzedaż Suarez, Pique, Alba, Busqets, Vidal i Rakitić mogłaby dać od 100-150 mln (niestety nie więcej z uwagi na ich wiek) oraz zdecydowanie zredukowałaby fundusz płac.
A więc nie pozbywanie się Semedo, Lengleta czy Umtitiego, a nawet Roberto w linii obrony oraz Alenii, Coutinho, Artura, Dembele itd winno byc priorytetem zarządu lecz pozbycie się piłkarzy, którzy tak po prawdzie nie mają już większej motywacji do gry.
A więc "drogi" zarządzie i trenerze ODWAGI, takiej jaką miał swego czasu Guardiola pozbywając się Ronaldinio, Deco, Eto czy Ibrahimovicia.

0

To by był dil na miarę Bartomeu.
My Juve młodego i perspektywicznego Arthura, oni nam starego Pjanicia.
A tak po prawdzie jaki wpływ na grę Juve miał Bośniak. U nas byłby jeszcze słabszą kopią Coutinho oraz miałby mniejszy wpływ na grę drużyny niż Rakitić.
Bo co takiego Bośniak pokazał w Juventusie. NIC. Wiecznie mówiło się o tym że jest dobry, tylko na ile. a on ma już skończone 30 lat

0

Już może słabić te zachwalanie Pjanicia.
jeżeli on taki dobry to dlaczego Juventus chce go sprzedać a nam wydrzeć naprawdę dobrych i perspektywicznych graczy.
Myślę, że w letnim okienku transferowym znowu nas inne kluby oskubią finansowo za miernoty, a my za friko damy naszych niezłych grajków.

0

Najbardziej ubawiło mnie zdanie w kontekście Dembele:
Barça liczy na Dembélé, ale wie też, że NIE znajduje się on na liście graczy nie na sprzedaż (przez BARCELONĘ), a w klubie jest już WIELU napastników.
Może by tak wymienić:
Staruszek Suarez, staruszek Messi, Grizmann... no tak cała nadzieja w Fatim, który tak po prawdzie nic nie pokazał nadzwyczajnego. Ot tak kilka niezłych występów.
Dla porównania taki Real Madryt na chwilę obecną ma w składzie pierwszego zespołu 8 napastników, z czego tylko Benzema to staruszek.
Fakt, Dembele jeszcze też nic nadzwyczajnego nie pokazał, ale chyba wszyscy wiemy, że dżemie w nim ogromny potencjał.

1

I jeszcze jedno.
Wielu tutaj krytykuje Semedo, pisze że słaby, żeby go się pozbyć.
Oczywiście piszący tak mają do tego prawo lecz proszę o odpowiedź na pytania:
dlaczego Barca wyceniła tego rzekomego słabeusza aż na 60 mln. co jak na obrońcę jest kwotą niemałą oraz
dlaczego Portugalczyka chcą go takie kluby jak Juventus, PSG, MC, a nawet Bayern się nim interesuje.
Odpowiedź jest prosta.
Portugalczyk ma wszystko by być naprawdę świetnym następcą Alvesa.
Jest szybki, zwinny, ma bardzo dobrą technikę.
Problem w tym, że zarówno Valverde jak i poniekąd Setien nie potrafili wydobyć z niego najlepszej wersji.
Valverde ustawiając drużynę bez ładu składu nie wiedział na kogo postawić czy na Portugalczyka czy na S.Roberto natomiast Setien chyba jest jeszcze u nas za krótko ale i on raczej stawia na semedo.
Jak Portugalczyk grał na prawej stronie z Dembele to było widać wiatr.
Szkoda tylko, że z powodu kontuzji Francuza obaj grali razem tak rzadko.
Również i chyba Messi dostrzegł potencjał Semedo i współpraca zaczęła się coraz bardziej układać.

0

@Bagsik88 Daj sobie siana

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?