0

Tak, kiedyś jeszcze ekonomię, matma hobbistycznie, póki co daję radę łączyć ją z pracą.

0

Dziedzina matematyki;) trudna jak skurczybyk.

1

Kiedyś fiza i angol wydawały się trudne... Potem statystyka albo ekonometria... Potem topologia... I jakoś wszystko udało się przetrwać i powiem Ci jedno - nie słuchaj się tych, którzy mówią, że przedmioty szkolne się nie przydają. Patrząc na swoje życie mogę z pewnością stwierdzić, że każda sekunda przy książkach się spłaciła ;)

0

Ale że co, utracisz szacunek do zdobywcy trypletu, bo nie wygrał dwa razy z rzędu z Espanyolem? Nie no, to Lucho ma dodatkową motywację. Wcześniej przewidywał remis, ale teraz muszą wygrać. W końcu nie może sobie pozwolić na utratę szacunku od tak kluczowego kibica jak aleksmessi.

0

Po pierwsze, nie na jutro tylko na za tydzień....

Życzę Ci, żeby kupon wszedł, ale wątpię w to. Jeśli grasz tylko dla zabawy, to olej tego posta.

Generalnie nie obstawiaj drużyn, które Twoim zdaniem wygrają, tylko te, na których jest value. Moim zdaniem spośród spotkań, które wypisałeś jakiekolwiek value jest na Sunderlandzie i Watford.

Rada- nie graj ako na lidze angielskiej. Jest tak nieprzewidywalna, że maks. 2 zdarzenia na kupon wg mnie. Poza tym uważam, że jest to średni kupon i stawiałeś raczej ze względu na nazwy drużyn niż rzeczywistą formę i jakąś analizę.

Live- Arsenal ryzykowne. Live jest zupełnie nieprzewidywalne i mają świetny bilans z najmocniejszymi drużynami. Ja w ogóle tego spotkania nie obstawiam, ale może wejść.

Swansea- Sunderland to też ryzykowna para. Obie drużyny w wielkim dołku. Moim zdaniem może być nudne 0:0. Nie zdziwię się nawet, jeśli to Sunderland wygra.

Southampton- Watford to dziwny zakład. Soton gra fatalnie, a Watford naprawdę nieźle. Widać stawiasz, że równocześnie Święci wyjdą z dołka i Watford w niego wpadnie.

0

A prawda. Ja też byłem wkurzony, jak nie zdałem. Na szczęscie za 2 razem weszło.

2

Nie przejmuj się. Wiesz ilu ja w życiu egzaminów nie zdałem? Jeśli chcesz iść do kogoś do roboty, to i tak liczy się to, jak się sprzedasz. A jeśli chcesz założyć coś swojego, to liczy się jedynie to, co potrafisz. Chyba że planujesz karierę naukową, wtedy faktycznie warto byłoby zdać;)

0

Spokojnie, to tylko hobby, które czasem wystarczy na jakieś dodatkowe wczasy, a czasem na nic;) bardziej mnie od utraty kasy rozbalało frajerstwo, jak to się stało.

1

Moim zdaniem karny był. Messi był ustawiony tak, że Adana nie widział, skupiał się na locie piłki. Jeśli w każdej takiej sytuacji bramkarz może sobie pozwolić na taranowanie przeciwnika, to może ustawmy na bramce 120 kg zapaśnika, a zapewniam, że drużyna będzie wygrywać każdy mecz, bo 5 zawodników rywala będzie kontuzjowanych jeszcze przed 30 minutą. No ludzie. To było agresywne i nieprzemyślane zachowanie.

0

Ta sytuacja, kiedy obstawiałeś Barcelonę -3 handi, spotykasz się z panną, rano patrzysz na wynik, cieszysz się z dodatkowej wypłaty. Wchodzisz na buka, okazuje się, że z telefonu przez pomyłkę postawiłeś Betis +3...

I cały yield za grudzień poszedł się....

2

Fajny piłkarz, choć nigdy do końca nie rozumiałem zachwytów nad nim. Liczba kontuzji, które Kun przechodzi, utrudnia mu osiągnięcie najwyższego poziomu piłkarskiego. A nawet w pełni zdrowy daje drużynie mniej niż cośby Suarez czy Lewy.

2

W styczniu możliwe, że sprzadamy Adriano i zapewne odejdzie Sandro. Zapewne w jego miejsce przyjdzie Suarez lub Nolito (jeśli kasa za Sandro, Grimaldo i te kilka odłożonych baniek na niego starczy). Pozostaje tylko pytanie, czy potrzebujemy kogokolwiek do zespołu po dołączeniu Ardy i Aleixa? Moim zdaniem nie. Skład jest kompletny i pełen uniwersalnych zawodników.

Chyba, że Lucho nie widzi dla Turana i Vidala miejsca w ataku, wtedy faktycznie przyda się jakiś joker. Z drugiej strony Enrique na tyle lubi eksperymentować z rotacjami i nowymi pozycjami dla piłkarzy, że nie zdziwię się, jeśli Vidal przychodzi grać jako środkowy obrońca a Turan jako zmiennik Bravo.

Swoją drogą, takie poszukiwanie optymalnego miejsca dla piłkarzy mocno kojarzy mi się z Pepem i chęcią jak najpełniejszego ukazania filozofii gry na boisku.

4

Odnosnik do strony fioletowej to jakis akt agresji? Fala wejsc z naszego portalu moze zawiesic ten archaiczny portal.

42

Gdyby Barcelona odkupowała wszystkie niespełnione talenty za 50 mln to już dawno bylibyśmy klubem bankrutem... Czasem zdarza się jak z Fabsem, ale jakoś Albę udało się ściągnąć taniej.

Sukces sportowy to wypadkowa wielu czynników, nie tylko talentu zawodnika. Grimaldo należy sukcesu życzyć, ale po jego występach i braku zaufania u Lucho należy sądzić, że sukces w Barcelonie nie był mu pisany.

I jak już kolega DonMatteo zauważył - dostaliśmy świetny pieniądź jak za piłkarza z trzeciej ligi, praktycznie bez kontraktu. W sumie dostaliśmy za Grimaldo praktycznie tyle, ile za Villę xD

0

Ok, już wyjaśnione przez Jima.

PS. Jak zrozumiesz matematykę, to wszystkie inne nauki idą jakoś łatwiej ;) Wystarczy elementarny, licealny poziom. Także powodzenia.

2

Bez sensu. Skąd założenie, że szejkowie zarabiają na swoich klubach? Poza tym tak możesz porównać Barcę z np. całą Premier League. Nie rozumiem tego problemu z klubami zasilanymi konkretnie przez Arabów. Choćby polityka PSG podoba mi się znacznie bardziej od polityki Chelsea czy MU.

32

Pomyśleć tylko, że Barcelona jedynie w trzech sezonach: 2008/09, 10/11 i 14/15 zdobyła 16 pucharów. Czyli o jeden mniej niż Manchester City w całej swojej historii.

Albo inaczej - w całej swojej historii Chelsea zdobyła ledwie dwa razy więcej pucharów niż Barcelona wyłącznie pod wodzą Pepa.

Albo inaczej - Barcelona w sezonie 2014/15 zdobyła tyle tytułów, ile Arsenal i Liverpool łącznie w sezonach od 2006/07 do 2014/15.

I moje ulubione- Barcelona zdobył więcej trofeów pod wodzą samego Pepa i Lucho niż Real w całym XXI wieku. Co znaczy, że Piket sam zdobył więcej trofeów niż Real w XXI wieku. A nie liczę tu pucharów z Manchesteru...

Takie tam statystyki o najbardziej zakompleksionym względem Królewskiego Realu klubu. Pique płakał, jak czytał.

0

Ranking 442 jest śmieszny. Po prostu. Za 2015 rok mamy takie perełki jak Robben na 10 miejscu czy Bale na 8. Obaj panowie przecież mieli doskonały rok 2015... Dlatego nie rozumiem artykułu, który próbuje udowodnić, że Iniesta zajmuje za niską pozycję w tej daremnej liście popularnych napastników. Kogo to obchodzi?

Co do samego Andresa - fantastycznie ewoluował. To moje optyczne wrażenie, ale wydaje mi się, że stał się znacznie skuteczniejszy w odbiorze, popełnia mniej fauli w defensywie, a przy tym jest skuteczniejszy. Wynika to jedynie z jego coraz lepszej antycypacji, bo przecież nie z lepszych warunków fizycznych. Poza tym umiejętniej szacuje ryzyko - zaczyna mieć to co Messi, czyli umiejętność zagrania optymalnie biorąc pod uwagę pełną sytuację na boisku. Coraz mniej efektownego dryblowania 3 zawodników bez efektu, bo boisko okazało się za krótkie i piłka poszła na rzut bramkowy. Coraz mniej prób rozerwania poprawnie ustawionej defensywy. Teraz Andres daje gwarancję utrzymania piłki i dogrania jej w praktycznie najlepszy możliwy sposób do napastników. I dlatego jest niezbędny w naszej drużynie.

Wolę obecnego Iniestę od tego magika sprzed kilku lat, który irytował mnie swoją chimerycznością, masą niepotrzebnego i niewiele dającego ryzyka w grze. Obecnie to gracz wytrawny, który doskonale równoważy się z MSN i jest równie niezbędny dla naszej pomocy jak Busi.

29

Na szczęście nie jest to możliwe.

Kiedyś Barcelona pisała szarą historię klubu ponadprzeciętnego, ale rzadko sięgającego piłkarskiego Olimpu. No ale koszulki były czyste. O jakich innych tradycjach piszesz? Może tych związanych z wychowywaniem młodzieży czy tych że byliśmy nazywani holenderską kolonią? Coś sprzeczne te tradycje, a to wszystko było nie tak dawno.

Teraz Barcelona jest odnośnikiem, symbolem. Obok genialnych wyników sportowych utrzymywane są dobre wyniki finansowe i ciągłość instytucjonalna. Patrz ile afer jest wokół Barcy, a ta ciągle jest wzorem. To jakaś totalna abstrakcja ukazująca dominację Blaugrany. Barca to potwór, ale potrzebujący pieniędzy sponsorów. Jeżeli od takiego stanu rzeczy wolisz czasy radości z zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów i jednej zdobytej Ligi na 3 lata, to cóż... Mam nadzieję, że Barca Cię nie usatysfakcjonuje.

Jeszcze jedno, nie pisz o sukcesach Laporty, gdyż trudniej na szczycie się utrzymać, niż na niego wejść. Przy LM zdobytej w 2006 Barca miała znacznie niższe pensje dla piłkarzy, wiele kosztów stałych było nieporównywalnie niższych. Ówczesna Barcelona nie potrzebowała pieniędzy jak powietrza. Obecnie każdy dolar jest konieczny dla utrzymania poziomu sportowego, a podniesienie go wiąże się z znacznym wzrostem wartości inwestycji.

0

Panowie i Panie, to tylko 7 baniek, a tu od razu afera, jakby nie wiadomo jakie pieniądze puszczano bokiem z Barcelony przy okazji rozlicznych konszachtów z jakąś podejrzaną agencją.... Zarząd to też ludzie i muszą mieć na waciki.

37

Chciałbym, żeby Cholo został w La Liga. On czyni Atleti wielkim.

3

Co to w ogóle jest? W jaki sposób porównać umiejętności Messiego do Busiego? I co Sergio w ogóle robi w gronie napastników i skrzydłowych?

0

Aubameyang ma kilka meczów w lidze mniej, co trochę utrudnia mu zadanie ;)

Dla mnie mimo wszystko ktoś z La Liga. Wątpię, że Messi, gdyż zmieniła się jego rola (3 sezony temu spokojnie by tę różnicę w bramkach nadrobił). Obstawiam bratobójczą walkę między Luisito i Neyem. Cristiano to wielka niewiadoma- jeśli trafi mu się jeszcze kilka meczów jak z Espanyolem, to może namieszać.

8

W pięciu: grał jak w zeszłym sezonie.

1

Sportowo mi to zupełnie obojętne. Mou zapewnia swoim zespołom 1 na 3 dobre sezony. Przypuszczam, że niezależnie od tego, czy Mou ściągną, co najmniej 1 z najbliższych 3 sezonów im wyjdzie, stąd obecność Mou nie ma znaczenia.

Ale nie chcę, żeby piękne klasyki ponownie stały się meczami przepełnionymi bezsensowną agresją.

Czy go ściągną? Przypuszczam, że Perez to zrobi, jeśli Benio jeszcze coś spartoli. Floro stracił już za dużo poparcia u kibiców.

0

Powiem tak - lubię yerbę i ona faktycznie pobudza, ale kurde, tyle zachodu przy czyszczeniu, że praktycznie nie chce mi się jej zaparzać.

30

Szpakowski gada bzdury - prawda. Ale jakiż on ma fantastyczny głos! A Żewłakow nie dość, że gada głupoty, to jeszcze brzmi fatalnie... Szpaku byłby doskonałym komentatorem uzupełniającym kogoś, kto ogarnia merytorycznie. Żeby rozemocjonomać ludzi po zdobytej bramce itp. Ale z Żewłakowem tworzą daremny duet.

6

Jakby dostał instrukcje od Benka, to Barca wpuściłaby 4 bramki. A najpewniej wpuścilibyśmy na boisko Ardę albo Aleixa i zostali zdyskfalifikowani za udział w meczu zawodnika niedopuszczonego do rozgrywek.

1

Mamy w tym sezonie szczęście do nietypowych, niesportowych kontuzji. Neymar ze świnką, Messi z kolką nerkową... Czekamjeszcze na tyfus, cholerę i szkorbut.

0

Sezon 06/07 był zupełnie beznadziejny ;) Poczynając od przegranego Superpucharu z Sevillą po przegrane KMŚ, odpoadnięcie w 1/8 LM i prawie zostanie pierwszym zwycięzcą LM, który w następnym sezonie nie wyszedl z grupy i słabą grę w klasykach. Owszem, mieliśmy przez długi czas przewagę w Lidze, ale to była nasza jedyna nadzieja na uratowanie sezonu, a i ona okazała się płonna.



Co do Martino- ok, przyjmijmy, że odszedł przez brak sukcesów.



Ale już co do Pepa, to nie wiadomo, czy wypalenie wynikało z braku sukcesów. W każdym razie to on zdecydował się odejść, a nie zarząd go wyrzucił.



W odpowiedzi na mojego posta piszesz, że tezą jest taka, że gdy nie ma sukcesów, to przeważnie trener dość szybko jest zwalniany. Jednakoż na przykładzie Barcelony nie mogę się z tym zgodzić, gdyż uważam, że jedynym, który został zwolniony natychmiast po sezonie bez sukcesów był Tata. Pep i Ryjek to odrobinę inne przypadki.



Aczkolwiek w przypadku większośći klubów poza BPL jest to teza jak najbardziej prawdziwa. Uważam zresztą, że takie dążenie do ciągłości i unikanie nadmiernie pochopnych decyzji stanowi przewagę konkurencyjną Barcelony.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: