0

@mmaciass no tak, ktoś ci mówi, że za 45 mln dowieziecie temat, potem się okazuje, że włożono razem 85 mln zamiast 45 mln i nagle info, żeby jeszcze dołożyć tylko kolejne 40 i wtedy to już na pewno będzie wszystko super ;)
Tylko frajer by takiej niesłownej osobie dołożył kolejne miliony.

1

@pt9 To krótko podsumowując dramę wokół SAULE TECHNOLOGIES S.A.
1. Jest sobie od 2014 r. innowacyjny projekt finansowany przez różnych inwestorów, w tym państwowe fundusze.
2. W 2020 r. kończą się pieniądze, zaczyna się szukanie kolejnego inwestora żeby pociągnąć temat do przodu.
3. Pojawia się firma Columbus Energy S.A. która wkłada 45 mln PLN w zamian za 18% akcji spółki Saule Technologies S.A. oraz uprzywilejowanie do powołania 2 członków Rady Nadzorczej. Dodatkowo otrzymuje wyłączność na późniejszą dystrybucję produktu poza Japonią, gdzie to prawo otrzymuje ktoś inny. Pieniądze miały być wykorzystane na stworzenie przemysłowej linii produkcyjnej.
4. W latach 2020-2022 nie udało się jednak uruchomić linii produkcyjnej, zaczęło brakować funduszy na podstawowe działanie spółki Saule Technologies S.A.
5. W celu umożliwienia dokończenia inwestycji Columbus Energy S.A. dodatkowo tym razem pożyczyła kwotę 7 mln zł.
6. Jako, że te pieniądze też zostały szybko wydane, zaczęto poszukiwanie nowego "inwestora".
7. "Inwestorem" tym została firma DC24 ASI, która w 2023 r. zawarła umowę pożyczki z Saule Technologies S.A. do kwoty 40 mln PLN. W 2023 r. została w ramach tej umowy faktycznie wypłacona kwota ok 16,2 mln PLN, która patrząc na poprzednie kwoty - została wykorzystana wyłącznie na spłatę zobowiązań/bieżące funkcjonowanie.
8. Jednocześnie w 2023 r. pracownicy firmy (według Stanowskiego) wskazali w liście, że już są blisko otwarcia funkcjonującej linii produkcyjnej, która potrzebuje tylko 3 specjalistycznych urządzeń wartych łącznie ok 80-90 mln PLN. Columbus Energy S.A. stwierdza, że nie ma (lub nie chce dać) takich pieniędzy, żeby dodatkowo zainwestować w projekt.
9. W 2024 r. akcjonariusze wspólnie decydują o profesjonalnym szukaniu nowego inwestora celem zakończenia inwestycji (co ma sens w kontekście tych brakujących 80-90 mln PLN na maszyny).
10. Jednocześnie w kwietniu 2024 r. DC24 ASI pożycza spółce zależnej Saule S.A. (zależnej od Saule Technologies S.A.) kwotę blisko 4,6 mln Euro - jak rozumiem nadal na bieżące funkcjonowanie projektu podczas poszukiwania inwestora jak w pkt 9.
11. Inwestora nie udaje się znaleźć, nikt nie chce zainwestować w firmę, która nie ma skomercjonalizowanej na jakimkolwiek poziomie przemysłowej linii technologicznej. Pieniędzy brakuje, pracownicy nie dostają pensji i odchodzą, projekt się rozpada, Pani Malinkiewicz jest obrażona, że nikt z obecnych inwestorów nie chce dalej ładować kasy w ten projekt.
12. Rozpoczyna się konflikt pomiędzy inwestorami a Malinkiewicz - pierwsi chcą odzyskać jak najwięcej z tego co dotychczas włożyli, a ta druga chce w jakiejś tam formie kontynuować projekt, ale pozbyć się inwestorów i ich wierzytelności, bo spółka Saule Technologies S.A. jest zbyt zadłużona i obciążona dla potencjalnych nowych inwestorów.
13. Rada Nadzorcza odwołuje w maju 2025 r. Malinkiewicz z zarządu. Podobno w celu uniemożliwienia złożenia wniosku o upadłość, który by zostawił inwestorów z niczym. Rozpoczyna się etap medialnej walki.
14. Prezes Columbus Energy S.A. proponuję oddać spółkę za darmo Skarbowi Państwa połączoną ze zrzeczeniem się roszczeń do Saule Technologies S.A., ale jednocześnie z prawem do zysku w przyszłości, który by ewentualnie zrekompensował poniesione nakłady/pożyczki.

Szczerze, to dla mnie pani Malinkiewicz wygląda trochę na oszustkę. Miała projekt, duże stałe koszty, perspektywę konieczności wielu lat inwestycji i poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych. Wiedziała, że nikt tak wielkich pieniędzy nie wyłoży na startup, więc po kolei zwabiała kolejnych inwestorów, że już chwila i wszystko ruszy, tylko 45 mln, potem tylko 7 mln, potem 16 mln, potem prawie 20 mln, a w ogóle to brakuje jeszcze 80-90 mln zł. Moim zdaniem to ambitna i inteligenta osoba i już w 2020 roku wiedziała, że będzie potrzebować kolejnych 200 mln, 250 mln czy 300 mln na dokończenie projektu, ale jednocześnie miała świadomość, że nikt jej takich pieniędzy jednorazowo nie da. Potrzebowała więc dostać cokolwiek, żeby utrzymać inwestycję w życiu. A to, że brakuje jeszcze dużo? Jakoś to będzie, znajdzie się przecież kolejnych inwestorów, kupuje sobie na to trochę czasu. I tak brała po trochu, aż się zderzyła ze ścianą, tj. potrzebą jednorazowo kolejnych wielkich środków na zakup maszyn. Wtedy cały projekt runął. A o co dzisiaj ludzie mają pretensje do Columbus Energy S.A. i DC24 ASI? Ano o to, że nie ładowali więcej pieniędzy w projekt ponad to, na co się z panią Malinkiewicz wcześniej umówili. Że nie dysponowali takimi środkami, że byli po prostu za biedni czy zbyt mało przewidujący, że jak się np. umawiasz na 45 mln, to musisz się liczyć z tym, że będzie jednak trzeba włożyć jednak np. 150 mln...
Jedyne co w tej chwili jest wartościowego w Saule Technologies S.A. to są pewnie wyłącznie patenty i o to się toczy dzisiaj gra, bo organizacji i ludzi już nie ma.
W każdym razie mnie Stanowski nie przekonał, że Columbus Energy S.A. ponosi winę fiaska tego projektu. Moim zdaniem biznesowo zawaliła temat Malinkiewicz - co jednocześnie absolutnie jej nic nie odbiera w kwestii strony naukowej tego projektu.

1

@Tasde ale w sklepie nie masz de facto podpiętej karty, tylko jej token, który powstaje po jednorazowym wprowadzeniu jej numeru i kodu cvv. Przedłużona karta nie znika, ma ten sam numer, więc token będący identyfikacją określonego nr karty też nie znika.

1

@Criss18Barca czyli jakby wywalić Glika to nie byłoby problemu?

1

To krótko podsumowując dramę wokół SAULE TECHNOLOGIES S.A.
1. Jest sobie od 2014 r. innowacyjny projekt finansowany przez różnych inwestorów, w tym państwowe fundusze.
2. W 2020 r. kończą się pieniądze, zaczyna się szukanie kolejnego inwestora żeby pociągnąć temat do przodu.
3. Pojawia się firma Columbus Energy S.A. która wkłada 45 mln PLN w zamian za 18% akcji spółki Saule Technologies S.A. oraz uprzywilejowanie do powołania 2 członków Rady Nadzorczej. Dodatkowo otrzymuje wyłączność na późniejszą dystrybucję produktu poza Japonią, gdzie to prawo otrzymuje ktoś inny. Pieniądze miały być wykorzystane na stworzenie przemysłowej linii produkcyjnej.
4. W latach 2020-2022 nie udało się jednak uruchomić linii produkcyjnej, zaczęło brakować funduszy na podstawowe działanie spółki Saule Technologies S.A.
5. W celu umożliwienia dokończenia inwestycji Columbus Energy S.A. dodatkowo tym razem pożyczyła kwotę 7 mln zł.
6. Jako, że te pieniądze też zostały szybko wydane, zaczęto poszukiwanie nowego "inwestora".
7. "Inwestorem" tym została firma DC24 ASI, która w 2023 r. zawarła umowę pożyczki z Saule Technologies S.A. do kwoty 40 mln PLN. W 2023 r. została w ramach tej umowy faktycznie wypłacona kwota ok 16,2 mln PLN, która patrząc na poprzednie kwoty - została wykorzystana wyłącznie na spłatę zobowiązań/bieżące funkcjonowanie.
8. Jednocześnie w 2023 r. pracownicy firmy (według Stanowskiego) wskazali w liście, że już są blisko otwarcia funkcjonującej linii produkcyjnej, która potrzebuje tylko 3 specjalistycznych urządzeń wartych łącznie ok 80-90 mln PLN. Columbus Energy S.A. stwierdza, że nie ma (lub nie chce dać) takich pieniędzy, żeby dodatkowo zainwestować w projekt.
9. W 2024 r. akcjonariusze wspólnie decydują o profesjonalnym szukaniu nowego inwestora celem zakończenia inwestycji (co ma sens w kontekście tych brakujących 80-90 mln PLN na maszyny).
10. Jednocześnie w kwietniu 2024 r. DC24 ASI pożycza spółce zależnej Saule S.A. (zależnej od Saule Technologies S.A.) kwotę blisko 4,6 mln Euro - jak rozumiem nadal na bieżące funkcjonowanie projektu podczas poszukiwania inwestora jak w pkt 9.
11. Inwestora nie udaje się znaleźć, nikt nie chce zainwestować w firmę, która nie ma skomercjonalizowanej na jakimkolwiek poziomie przemysłowej linii technologicznej. Pieniędzy brakuje, pracownicy nie dostają pensji i odchodzą, projekt się rozpada, Pani Malinkiewicz jest obrażona, że nikt z obecnych inwestorów nie chce dalej ładować kasy w ten projekt.
12. Rozpoczyna się konflikt pomiędzy inwestorami a Malinkiewicz - pierwsi chcą odzyskać jak najwięcej z tego co dotychczas włożyli, a ta druga chce w jakiejś tam formie kontynuować projekt, ale pozbyć się inwestorów i ich wierzytelności, bo spółka Saule Technologies S.A. jest zbyt zadłużona i obciążona dla potencjalnych nowych inwestorów.
13. Rada Nadzorcza odwołuje w maju 2025 r. Malinkiewicz z zarządu. Podobno w celu uniemożliwienia złożenia wniosku o upadłość, który by zostawił inwestorów z niczym. Rozpoczyna się etap medialnej walki.
14. Prezes Columbus Energy S.A. proponuję oddać spółkę za darmo Skarbowi Państwa połączoną ze zrzeczeniem się roszczeń do Saule Technologies S.A., ale jednocześnie z prawem do zysku w przyszłości, który by ewentualnie zrekompensował poniesione nakłady/pożyczki.

Szczerze, to dla mnie pani Malinkiewicz wygląda trochę na oszustkę. Miała projekt, duże stałe koszty, perspektywę konieczności wielu lat inwestycji i poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych. Wiedziała, że nikt tak wielkich pieniędzy nie wyłoży na startup, więc po kolei zwabiała kolejnych inwestorów, że już chwila i wszystko ruszy, tylko 45 mln, potem tylko 7 mln, potem 16 mln, potem prawie 20 mln, a w ogóle to brakuje jeszcze 80-90 mln zł. Moim zdaniem to ambitna i inteligenta osoba i już w 2020 roku wiedziała, że będzie potrzebować kolejnych 200 mln, 250 mln czy 300 mln na dokończenie projektu, ale jednocześnie miała świadomość, że nikt jej takich pieniędzy jednorazowo nie da. Potrzebowała więc dostać cokolwiek, żeby utrzymać inwestycję w życiu. A to, że brakuje jeszcze dużo? Jakoś to będzie, znajdzie się przecież kolejnych inwestorów, kupuje sobie na to trochę czasu. I tak brała po trochu, aż się zderzyła ze ścianą, tj. potrzebą jednorazowo kolejnych wielkich środków na zakup maszyn. Wtedy cały projekt runął. A o co dzisiaj ludzie mają pretensje do Columbus Energy S.A. i DC24 ASI? Ano o to, że nie ładowali więcej pieniędzy w projekt ponad to, na co się z panią Malinkiewicz wcześniej umówili. Że nie dysponowali takimi środkami, że byli po prostu za biedni czy zbyt mało przewidujący, że jak się np. umawiasz na 45 mln, to musisz się liczyć z tym, że będzie jednak trzeba włożyć jednak np. 150 mln...
Jedyne co w tej chwili jest wartościowego w Saule Technologies S.A. to są pewnie wyłącznie patenty i o to się toczy dzisiaj gra, bo organizacji i ludzi już nie ma.
W każdym razie mnie Stanowski nie przekonał, że Columbus Energy S.A. ponosi winę fiaska tego projektu. Moim zdaniem biznesowo zawaliła temat Malinkiewicz - co jednocześnie absolutnie jej nic nie odbiera w kwestii strony naukowej tego projektu.

0

@Roobo ale to dotyczy tylko kościoła katolickiego. Wszystkie inne są przecież spoko?

0

@Trojanek23 i jeszcze młody Potulski na pełnej wjedzie za chwilę jako trzeci do obrony w repeentacji ;)

1

@Aragorn33 W czasach prymatu USA koncepcja "międzymorza" była martwa, a politycy byli przekonani, że inni nas obronią, tj. albo USA (PiS), albo "Zachód" (PO). Pokaż mi jakiegokolwiek polityka lub znanego analityka/stratega poza Bartosiakiem, który dwa lata temu mówił, że USA odchodzą z prymatu i w związku z tym trzeba szukać alternatyw. Bartosiak nie wymyślił koncepcji "międzymorza", ale jako jedyny wskazywał "TAK, TERAZ JEST TEN MOMENT KIEDY TRZEBA TĄ KONCEPCJĘ ZACZĄĆ WPROWADZAĆ W ŻYCIE".
Dzisiaj nasi politycy znaleźli się z "ręką w nocniku" i robią coś, co powinno być robione już dwa lata temu, co powinien zacząć PiS, a kontynuować PO. Niestety, ale jedni i drudzy dali dupy po całości (cóż za zaskoczenie) i teraz jesteśmy dwa lata spóźnieni, a do tego zrobiliśmy złe zakupy, bo robiliśmy je pod kompatybilność z armią USA, a nie "międzymorza".

0

@Criss18Barca ale zawsze tak jest, jak Lech, Raków i Jagiellonia odpadną z pucharów, to szybko nadgonią i zajmą miejsca TOP3.

1

@Em_DzeJ Ty chyba nie rozumiesz na czym zmiana modelu własnościowego miała by polegać. Obecnie klub działa w formie stowarzyszenia. Jeżeli ktoś miałby dodatkowo się pojawić jako współwłaściciel, to w praktyce musieliby założyć spółkę akcyjną, wnieść w formie zorganizowanej części przedsiębiorstwa cały klub, jako stowarzyszenie objąć 100% akcji, następnie zrobić subskrypcję prywatną akcji na rzecz inwestora i tym jednorazowo jednorazowo zasilić klub jakąś kwotą pieniędzy. Tylko co dalej? Przecież mniejszościowy akcjonariusz nie będzie pieniędzy ładował w klub na podwyższenie kapitału zapasowego.

Już lepszym modelem byłoby, jakby stowarzyszenie miało nawet jedną akcję w spółce akcyjnej, ale uprzywilejowaną na różne sposoby, a w szczególności w tym do powołania ponad połowy członków Rady Nadzorczej spółki akcyjnej, a resztę akcji puścić w obieg na giełdzie, niech wejdą sponsorzy, profesjonale fundusze, banki etc. i wprowadzą drugą połowę (minus 1) członków Rady Nadzorczej, niech będzie też profesjonalne spojrzenie z zewnątrz na klub.
Zobacz na Bayern - w Radzie Nadzorczej są przedstawiciele dużych akcjonariuszy - Audi, Adidas, Allianz, Deutsche Telekom - to bardzo zdrowe dla funkcjonowania klubu i jego profesjonalizacji.

6

czyli jako Brazylijczykowi został mu ostatni dobry rok gry w piłkę?

2

takich to w La Masi mają na pęczki na pozycji skrzydłowych i to za darmo...gdyby to był taki talent na pozycji nr 9, to bym jeszcze te plotki rozumiał...ale skrzydłowych czy pomocników to nam aktualnie nie brakuje.

2

@Starrk w praktyce musieliby założyć spółkę akcyjną, wnieść w formie zorganizowanej części przedsiębiorstwa cały klub, jako stowarzyszenie objąć 100% akcji, zrobić subskrypcję prywatną akcji, jednorazowo jednorazowo zasilić klub jakąś kwotą pieniędzy i co dalej? przecież mniejszościowy akcjonariusz nie będzie pieniędzy ładował w klub na podwyższenie kapitału zapasowego.
już lepszym modelem byłoby, jakby stowarzyszenie miało jedną akcję w spółce, uprzywilejowaną na różne sposoby w tym do powołania ponad połowy członków Rady Nadzorczej a resztę puścić w obieg na giełdzie, niech wejdą profesjonale fundusze, banki etc., wprowadzą drugą połowę -1 członków Rady Nadzorczej, niech będzie też profesjonalne spojrzenie z zewnątrz na klub. Zobacz na Bayern - w RN są przedstawiciele dużych akcjonariuszy - Audi, Adidas, Allianz, Deutsche Telekom - to bardzo zdrowe dla funkcjonowania klubu i jego profesjonalizacji.

2

Lech dostał najnormalniejszego karnego według standardów Realu. Nie wiem gdzie widzicie te kontrowersje?

0

@JimMorrisonFCB toć to nie polityka, tylko częściowy hejt na głupotę Jadczaka.

0

Jadczak: "No i dzięki tej transakcji Wielgomas przez dwa lata nie zapłacił ok. 3 milionów czynszu Skarbowi Państwa. Rozumiem, że pan @RobertTelus i @R_Romanowski1 oddadzą te pieniądze w własnej kieszeni?"

Powiem wam, że Pan Wielgomas z miłą chęcią odda państwu te 3 mln zł, a za chwilę wezwie do zapłaty o odsetki od 22,8 mln zł, które przetrzymywał przez ten czas skarb państwa. Odsetki ustawowe od 1 grudnia 2023 r. do jutra to by wyszło 5 087 523,30 zł.

3

Legia (prawdopodobnie) z nowym historycznym rekordem całej polskiej klubowej piłki nożnej. Od dnia dzisiejszego dumnie dzierży rekord przegranej z najmłodszą (pod względem daty założenia) drużyną w historii naszych rywalizacji w europejskich pucharach. Brawo!
powinni sobie zapożyczyć hashtag #RobimyNieGadamy

1

Taka ciekawostka:
Artur Jędrzejczyk - powrót do Legii - 4 stycznia 2017
FC Noah Erewan - data założenia: 31 maja 2017

1

@michal26 wolą taką grę Jagi jak dzisiaj i przegraną, niż mecz w stylu Celtic vs Barcelona i zwycięstwo...bo pojedynczo może to i gorzej, ale długofalowo dobra gra zawsze odda na plus...a tutaj nie tylko dobra gra, ale dwóch odważnych polskich nastolatków napędza ataki Jagielloni, serce się raduje.

0

ja jebie....:( ale szkoda...centrostrzał :(

0

ten Mazurek z Jagielloni pojedzie na Mundial, jak tak dalej pójdzie (i oczywiście jeżeli awansujemy). Super pomocnik jak na nasze warunki.

0

@Stinger_ po tym co odstawili w meczu z Turkami to stracili mój szacunek i życzę im jak najgorzej, a całej pozostałej trójce półfinałów!

4

Tegoroczne puchary w wykonaniu polskich drużyn są o tyle przyjemne, że z uwagi na liczebność naszych przedstawicieli można bez problemu na razie w pełni świadomie omijać mecze Legii i nadal nazywać się wielkim kibicem polskiej piłki klubowej ;)
Brawo Jagiellonia! :)

0

@HarveySpecter @Blantozaur ja w zasadzie zawodowo zajmuje się zarządzaniem spółkami z o.o. i powiem Ci tak: od zatrudnianych 3 pracowników bardzo opłaca się spółka z o.o., ponieważ możesz wejść na ryczałt (tzw. podatek estoński), mieć dochody i nie zapłacić podatku NIGDY, bo potem możesz robić podział przez przejęcie i przerzucać te obowiązki podatkowe dalej i dalej. Wiadomo, że musisz opodatkować ukryte zyski (wynagrodzenia członków zarządu, prokurentów, wszelkie f/v za paliwo, jedzenie etc.), ale tylko w wysokości 10% stawki.

Co do Spółki zamiast JDG, to zależy od tego co robisz. UoP nie opłaca się nigdy.
Jeżeli chcesz wziąć jakiś leasing etc. to lepsze JDG, bo łatwiej dostać.
W reszcie przypadków, o ile masz umiejętności do samodzielnego prowadzenia pełnych ksiąg rachunkowych (nie jest to dla mega prostych spółek zbyt trudne) to spółka jest lepsza.
Dla pracodawcy liczy się koszt. Przyjmijmy twoją fakturę na 10k pln/miesięcznie.

Dla UOP: dostaniesz na umowie 8 300,14 PLN brutto, przelew netto na konto 5 988,59 PLN.
Dla B2B (JDG): przy podstawowej składce ZUS i skali zostanie Ci 7 293 zł.
Dla Spółki: stosunek powołania 9000,00 zł/mies z tego masz 7110 PLN na konto, do tego zostaje ci w spółce 1000 zł miesięcznie na jakieś drobne koszty, paliwo, raz na jakiś czas telefon, komputer itd. z odliczeniem VAT, a jeżeli nie zrobisz tego, to masz mały CIT 9% i zostaje ci 910 zł, razem 8020. Do tego ze 100 zł miesięczne masz kosztu na program do pełnych ksiąg, więc zostanie te 7920.

Podsumowując, z 10 000 zł kosztu pracodawcy zostaje ci odpowiednio przy UOP 6000 zł, JDG 7300 zł, Spółka 7900 zł. Czy dla tych 6 stów miesięcznie, tj. 7200 zł warto poświęcić te w przybliżeniu 24h rocznie więcej pracy nad dokumentacją spółki? na to każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

5

Tak się kończy wprowadzanie składki zdrowotnej od przychodu/dochodu. Można dzięki Morawieckiemu mieć i za 1 zł miesięcznie pełne ubezpieczenie zdrowotne bez żadnej umowy o pracę. Zamiast wprowadzić sprawiedliwą składkę zdrowotną w równej wysokości dla wszystkich bez rozróżnienia poziomu przychodów/dochodów, to tworzy się systemowe patologie. Skoro co do zasady każdy ma taki sam dostęp do publicznej służby zdrowia (nie licząc patologii, tj. tzw. "znajomości"), to nie ma żadnego powodu do różnicowania wysokości składki zdrowotnej, poza obrzydliwą, bo przymusową zasadą solidarności społecznej.

/photo/1

5

@Toretto w minionym sezonie PSG zajęło 15 miejsce w fazie ligowej i jakoś im to specjalnie nie przeszkodziło w fazie pucharowej.

0

@maroon Wiadomo, że kwestie ekonomiczne są dla większości znacznie istotniejsze, niż kwestie światopoglądowe. Dopiero od pewnego poziomu zarobków i życia kwestie ekonomiczne schodzą na drugi plan, a ważniejsze stają się przekonania czy ideały.

0

@maroon lewica to z kolei pieprzeni złodzieje, którzy chcą tylko okradać ludzi z ciężko zarobionych pieniędzy za pomocą dowalania nowych podatków, składek i danin. Tych akurat trzeba ze swoimi pomysłami wysłać do właściwych państw dla tego typu pomysłów jak Rosja, Korea Płn. czy Iran.

2

Kolejne "badania", które nie mówią dosłownie nic. Prawda jest taka, że powszechną służbą wojskową objęci byliby tylko mężczyźni i tylko do określonego wieku. Reasumując - można się spodziewać, że taki pomysł popierają przede wszystkim ci, których sprawa nie dotyczy, a swoim poparciem mieliby coś narzucić tym, których sprawa dotyczy. Tak samo z resztą wygląda ostatnio sprawa składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, gdzie ich podwyższenie popiera większość społeczeństwa, dla których te zmiany nie miałyby żadnego znaczenia. To ostatnio dość popularny zabieg w Polskiej polityce - podpieranie się rzekomymi "badaniami" z grona wszystkich ludzi, by jakiejś konkretnej grupie społecznej dowalić nowym prawem, obowiązkiem, daniną etc.
Moim zdaniem jedyny sens takiego przeszkolenia byłby wtedy, jeżeli byłoby ono dobrowolne, odpłatne dla biorących udział i dotyczyłby WYŁĄCZNIE osób chętnych w wieku nazwijmy to "maturalnym", tj. osób które akurat kończą edukację, są przed studiami i generalnie mają "wakacje" pomiędzy końcem maja a początkiem października. Więc takie 3 miesięczne coroczne szkolenia np. pomiędzy 15 czerwca a 15 września dla tej grupy wiekowej miałoby jakiś sens, przy czym wynagrodzenia musiałyby być adekwatne do tego ile ludzie zazwyczaj sobie dorabiają w tym czasie, żeby był realny wybór dla młodych ludzi bez stosowania przymusu ekonomicznego. Następnie takich ludzi, którzy ukończą takie szkolenie powinno się (jeżeli będą chętni) dalej prowadzić - dodatkowe odpłatne cykliczne szkolenia (bardziej specjalistyczne, nie zaczynają od "zera", mają już jakąś bazę), dostęp do dodatkowych zajęć na uczelniach, profit w zakresie podatków lub ubezpieczeń społecznych, żeby zachować pewną ciągłość tego wszystkiego i budować realne zdolności rezerwy. Powinny powstać wtedy stałe związki taktyczne wojsk rezerwy, gdzie na ile to możliwe rezerwy miały te cykliczne szkolenia w tym samym składzie osobowym co roku.
Wiadomo, że problemów kadrowych nie rozwiąże to w rok czy dwa, ale moim zdaniem sprawne państwo powinno działać z wieloletnią sensowną perspektywą, a nie działać reakcyjnie, a przy tym powinno być wobec obywateli po prostu uczciwe.

0

a może Hansi to skryty kibic repeentacji Polski i nie chce Rooneya przygotować na baraże i czeka z minutami dla niego do marca?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?