Colon
Dołączył/a: luty 2018
32 obserwujących
5 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Szkoda Hubert .
1
@ranger3120 niezle .
0
@Walker to jest ogień , Khan w Tiny Desk
2
@takisobiektos brawo
1
Ma Hubert te czutke
0
@mekston ale to e Monachium. Monakijczyk z Monachium pochodzi, a z Monaco - Montekarlczyk
1
@FcPortoFan1999 niemożliwe
0
Monegaskia gdzie to leży ?
2
@mekston tem Argentyńczyk dosyć wymęczający przeciwnik
0
@FcPortoFan1999 maskara .
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@mekston Hurkacz o ktorej?
0
@mekston to juz nie jest ten Sinner co kiedys.
0
Fonseca meczowa
1
Znamy składy
0
@Draqulius ok .
7
Muzyczna batalia - #63 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/NoZrzQ0QNZ3
---
BAL-SAGOTH – „Battle Magic” (z albumu Battle Magic, 1998)
Bal-Sagoth – brytyjscy architekci „cosmic battle metal”. Zespół, który połączył black metal, symfoniczny rozmach, narrację rodem z pulp fantasy i estetykę hiper-epickiej wojny. Ich muzyka brzmi jak soundtrack do gry lub zapomnianego filmu o starożytnych imperiach, demonach i kosmicznych bitwach.
„Battle Magic” to utwór-stosunek siły do czasu. Krótszy niż większość rzeczy Bal-Sagoth, ale nadal maksymalnie naładowany: fanfary, galopujące riffy, monumentalne klawisze i ten charakterystyczny, niemal komiksowy patos. To nie jest „piosenka” w zwykłym sensie — to atak dźwiękowy, który natychmiast buduje obraz bitwy na końcu świata. Właśnie w tej przesadzie tkwi jego magia.
Ciekawostki: Bal-Sagoth wzięli nazwę od świata wymyślonego przez Roberta E. Howarda, a ich teksty są pełne własnej mitologii, kosmicznych wojowników i antycznych królestw. Zespół jest jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla „epic black metal” i fantasy metalowej przesady.
--------------------------------------------------------------------------
THERION – „To Mega Therion” (z albumu Theli, 1996)
Therion – zespół, który przeszedł drogę od death metalu do pełnoprawnej symfonicznej opery metalowej. Jedna z najważniejszych formacji w historii metalu „orkiestrowego”, odpowiedzialna za nadanie gatunkowi monumentalnej, niemal sakralnej skali. Ich wpływ na symphonic metal jest ogromny.
„To Mega Therion” to utwór-klucz. Ciężki, ceremonialny, mroczny, ale jednocześnie nośny i potężny. Riffy są tutaj bardziej rytualne niż agresywne, chóry nadają całości wrażenie starożytnego obrzędu, a całość brzmi jak zderzenie metalu z liturgią. W porównaniu z Bal-Sagoth jest mniej „powieściowy”, a bardziej „świątynny” — mniej fantasy battle, więcej apokaliptyczny rytuał.
Ciekawostki: Tytuł „To Mega Therion” znaczy po grecku „Wielka Bestia” i odwołuje się do symboliki Aleistera Crowleya. Album Theli był dla Therion momentem przełomowym — to właśnie tam zespół w pełni wszedł w symfoniczną formę, która później stała się jego znakiem rozpoznawczym.
----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
1
@mekston czyli jestem jak Med, tez bym gema nie ugral, a Ty?
0
@arasz1819 trzeba go teraz wyniesc.
1
@arasz1819 to chyba Ty chcesz.
1
@esem91 a jutro.
0
@Draqulius no nie gadaj, przeciez tu jest taka energia w tym utworze i do tego ten noname na gitarze.
1
Kiedy wychodzi Billy Butcher?
0
W Monachium będzie ciężko ?
1
No może mu dużo gadać , skoro i tak bierze na siebie
0
Ci se gadaja .
1
@mekston moze byc cyrk.
3
@mekston niezla raczka. pochwale sie - w sumie nie ma czym, tylko takie info - no gay - bylem kiedys z Baezaem w szatni i faktycznie taki maly.
5
Muzyczna batalia - #62 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/Dwyo34PRYyA
1. JOHN MARTYN (feat. DAVID GILMOUR) – „John Wayne” (Live) 1986.
John Martyn – kameleon folku, jazzu i bluesa. Człowiek, który „zelektryfikował” gitarę akustyczną przy użyciu Echoplexu, tworząc hipnotyczne, oniryczne plamy dźwięku. Postać tragiczna, genialna i nieobliczalna.
W wersji live „John Wayne” to czyste szaleństwo i dźwiękowy teatr. Utwór ma duszny, niemal paranoiczny vibe. Martyn nie śpiewa – on wyrzuca z siebie słowa, bełkocze, krzyczy i mruczy, traktując głos jak instrument dęty. To mroczny, psychodeliczny blues z mocnym, transowym rytmem, który wciąga słuchacza w głąb skomplikowanej psychiki artysty.
Ciekawostki: Obecność Davida Gilmoura na scenie to rzadki widok – jeden z największych gitarzystów w historii rocka świadomie usuwa się w cień, pełniąc rolę sidemana. Gilmour, wielki fan talentu Martyna, dodaje tu subtelne, płynne tekstury, pozwalając Johnowi być w centrum uwagi. To dowód na ogromny szacunek, jakim branża darzyła Martyna mimo jego trudnego charakteru.
--------------------------------------------------------------------------------------
2. GENTLE GIANT – „Schooldays” (z albumu Three Friends, 1972)
Gentle Giant – „muzycy dla muzyków”. Najbardziej wyrafinowana i techniczna formacja prog-rockowa lat 70. Słynęli z łączenia kontrapunktu rodem z Bacha z jazzem, rockiem i średniowiecznymi polifoniami, a każdy członek zespołu obsługiwał po kilka instrumentów.
„Schooldays” to arcydzieło nostalgii. Utwór zaczyna się od delikatnych dźwięków wibrafonu i fortepianu, które imitują szkolny dzwonek i dziecięcą niewinność. Jest w tym kawałku coś kruchego i pięknego – wielogłosowe harmonie wokalne przeplatają się z nagłymi zmianami rytmu, budując obraz wspomnień, które z czasem stają się coraz bardziej złożone i odległe.
Ciekawostki: Album Three Friends to konceptualna opowieść o trzech kolegach ze szkoły, których drogi życiowe rozchodzą się (jeden zostaje robotnikiem, drugi artystą, trzeci urzędnikiem). W „Schooldays” słychać autentyczne nagrania dzieci bawiących się na boisku szkolnym, co w 1972 roku było nowatorskim zabiegiem realizatorskim, dodającym muzyce niemal filmowego realizmu.
--------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro,
2
Yerry Mina. .