3

@ACMaldini3 3 to chyba najgorsza godzina.

1

@FcPortoFan1999 jest impuls to stawiaj. Potem dom postawisz

1

@MaFCB ale w hokeja na lodzie by ich rozwalili.

1

Ulubiona cecha : lenistwiwo .
Ulubiony gracz : Tabaković

0

Co za wykonanie hymnu BIH. Mega

0

@Draqulius meeeeega !

4

@Comentateiro mi tam sie kolo 50 procent meczow podobalo.

1

"5 underhand serves in a row is generational"

#bublik&kyrgios

9

Muzyczna batalia #88 - jest i Meksyk oraz ambient wieczorowa pora.
-
poprzedni https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16954740#comment-16954740
glosowanie: https://strawpoll.com/QrgewKkG2yp
----------------------------------------------------------------------------
JORGE REYES – „La Danza De La Culebra” (1990, Album: Bajo El Sol Jaguar) | Gatunek: Ethno Ambient / Tribal Ambient


Jorge Reyes to meksykański pionier muzyki etniczno-elektronicznej, który wskrzesił brzmienie prekolumbijskiej Mezoameryki. Jego muzyczny stempel to fuzja starożytnych instrumentów z nowoczesnymi syntezatorami. Ta unikalna wizja zaowocowała między innymi serią wybitnych, wspólnych albumów z legendą amerykańskiego ambientu, Steve'em Roachem (zarówno w duecie, jak i w ramach tria Suspended Memories). Twórczość Reyesa została przedwcześnie przerwana przez jego nagłą śmierć na zawał serca w 2009 roku, do której doszło w jego własnym studiu nagraniowym.
Kompozycja opiera się na gęstym, rytualnym pulsie i szamańskiej aurze. Słychać tu organiczne brzmienie fletów i bębnów, które przenikają się z chłodnymi, elektronicznymi tłami. Utwór buduje nastrój mistycznego obrzędu, w którym transowy rytm stopniowo narasta, tworząc hipnotyczną, niemal pierwotną przestrzeń dźwiękową o wyraźnie mrocznym zabarwieniu.

Ciekawostki
Tytuł utworu oznacza „Taniec węża”, co bezpośrednio odnosi się do azteckich i majowskich rytuałów. Reyes wykorzystywał podczas nagrań autentyczne, prehiszpańskie instrumenty, takie jak gliniane okaryny, flety z kości oraz tradycyjne bębny szczelinowe teponaztli. Współpraca ze Steve'em Roachem mocno wpłynęła na warsztat produkcyjny Meksykanina, pomagając mu w tworzeniu głębokich, przestrzennych pogłosów. Aby uchwycić duchowy ciężar, artysta często rejestrował dźwięki w naturalnych przestrzeniach – wewnątrz jaskiń lub pośród ruin starożytnych miast.
-------------------------------------
PATRICK O'HEARN – „So Flows the Current” (2001, Album: So Flows The Current) | Gatunek: Ambient / Cinematic Electronic

Patrick O'Hearn to mistrz przestrzennego ambientu i wirtuoz gitary basowej. Jego muzyczny stempel to głębokie, rezonujące linie basu łączone z melancholijnymi pejzażami syntezatorów. Droga artystyczna twórcy jest niezwykle nieoczywista – wywodzi się on bezpośrednio z awangardowej, wirtuozerskiej szkoły Franka Zappy, z którym koncertował i nagrywał w drugiej połowie lat 70. Po okresie komercyjnych napięć w nowofalowym zespole Missing Persons, O'Hearn wybrał całkowitą izolację, zamieniając rockowo-jazzowy chaos na wysoce introwertyczną, solową muzykę elektroniczną.
Utwór buduje nastrój głębokiego spokoju i przestrzennej melancholii. Całość opiera się na powolnym, płynącym motywie, w którym organiczne brzmienie akustycznych instrumentów stapia się z miękkimi plamami syntezatorów. Słychać tu wyraźny nacisk na ciszę i oddech między dźwiękami, co nadaje kompozycji filmowy, kontemplacyjny charakter, całkowicie pozbawiony pośpiechu.

Ciekawostki
Fakt, że jezyk muzyczny O'Hearna ukształtował się w zespole Franka Zappy, czyni jego solową twórczość fascynującym fenomenem – muzyk wyszkolony w graniu ekstremalnie skomplikowanych, polirytmicznych połamanych struktur, ostatecznie odnalazł się w absolutnym minimalizmie. Album „So Flows The Current” był dla niego powrotem do bardziej organicznego brzmienia. W nagraniach wykorzystano żywe instrumenty, w tym wiolonczelę i gitarę akustyczną. O'Hearn traktuje tu bezprogowy bas i kontrabas nie jako instrumenty sekcji rytmicznej, lecz jako główne narzędzia melodyjne, prowadzące całą narrację utworu.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i inni muzykoholicy
, Draqulius, kamyk_23, ,Comentateiro

1

Chyba jedne z lepszych MS.

2

Alt to był mobbing te wuwuzele

1

Pozdrawiam z Meksyku, świetny internet - LR chodzi idealnie .

5

Znamy składy. .

0

Stadion imienia El Chapo.

1

@Comentateiro nie bedzie meczu, bedzie chór!

0

@Hindus tak jak pisalem - zamiast bulek tosty , najlepiej te prostokatne.
Do tego pieczarki - nie musza byc swieze, bo i tak smazysz na ojeju rzepakowym (lub oleju z awokado bo on znosu wysokie temp.). - Ale uwaga na cene - podnosi cene danie nawet razy dwa!
Do tego maka - robisz zasmazeke z maki i na to pieczarki. troche wody lub maslanka.
Na koniec bierzesz goracy kubek pieczarakowa - tzn jego sucha zawartosc i doprawiasz. Mozesz tez doprawic wegeta lub kucharkiem i maggi.

Pozywne, tanie i nieskromnie powiem, ze kobiety lubia to danie. Duzo witaminy b12.

1

@misterio i bardzo podobnie smakuje.

2

@Eklerek dziekuje, lubie mocne kolory. Pieczraki byle lekko splesniale, wiec musialem wiecej podsmazyc i wtedy puscily ten pieczarkowy kisiel.
Umami.

2

@July_6_BcN cos w tym stylu.

2

Zapraszam na pozywne bulki z pieczarkami. Nie bylo bulek, ale byly tosty.
https://inews.co.uk/wp-content/uploads/2019/02/plate-mary-h-1.jpg

1

1

@Eklerek Kyrgios to byl kocurek.

2

@JimMorrisonFCB Offramp - obledna plyta.

1

Roman Wilhelmi ankieta: w ktorym serialu zachwyciil was bardziej: Alternatywy 4 czy Kariera Nikodema Dyzmy?
https://strawpoll.com/X3nkPkAXLgE

Kto sie wedlug Was jeszcze w tych produkcjach wyroznial?

1

@escarabajo jeszcze jedna mysl mnie naszla. Dobry dokument w sumie oceniam tak: czy podobal by sie on komus, kto nie interesuje sie Barcelona, Brazylia i ogolnie pilka nozna?
W przypadku mini serialu o Beckahmie takei cos mialo miejsce, ale tam oczywiscie w gre wchodzil jego zwiazek z gwiazda popkultury.

2

@escarabajo ja jestem totalnie team pilka.... ale tu jest tylu ludzi piszacych na temat pilki, ktorych zdanie czesto podzialam, ze nie ma czasem nic do dodania.
W tenisa gram.... bo w pilke juz jakos nie moge ze wzgledu na rozne sprawy.
Tema pilka i team tenis na pewno.

8

Muzyczna batalia #87 - nawiaznie do cyklu @8stoichkov8
poprzedni https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16951953#comment-16951953
glosowanie: https://strawpoll.com/eNg6vapxRgA
------------------------------------------------
GEORGE BENSON – „Take Five” (1986, Album: Live at Montreux 1986) | Gatunek: Jazz / Hard Bop


George Benson to wirtuoz gitary i wokalista, którego muzyczny stempel to unikalna technika kostkowania i jednoczesne śpiewanie (scat) granych przez siebie solówek. Jego kariera to ciągły balans między jazzową elitą a komercyjnym popem. Ogromny sukces list przebojów w latach 70. i 80. ściągnął na niego falę ostrej krytyki ze strony jazzowych purystów, oskarżających go o zdradę gatunku na rzecz muzyki rozrywkowej. Występ na festiwalu w Montreux w 1986 roku był dla niego symbolicznym powrotem do korzeni i bezkompromisowym udowodnieniem niedowiarkom wirtuozerskiej biegłości.

Kompozycja opiera się na słynnym, asymetrycznym metrum 5/4, które napędza dynamiczna, swingująca sekcja rytmiczna. Słychać tu niesamowitą gęstość dźwięków i błyskawiczne, kaskadowe pasaże gitary. Utwór buduje nastrój instrumentalnego napięcia, w którym klasyczny temat płynnie przechodzi w długą, agresywną improwizację. Całość charakteryzuje się surową, koncertową energią, całkowicie pozbawioną studyjnych upiększeń.

Ciekawostki
Solówka Bensona z tego koncertu uchodzi za jedno z najbardziej wymagających technicznie wykonań w historii gitary jazzowej. Współcześni transkrybenci i edukatorzy muzyczni (jak popularny na YouTube Levi Clay) określają ją jako ekstremalnie trudną do rozpisania i zagrania ze względu na zawrotne tempo, skomplikowane podziały rytmiczne i nieprzewidywalne akcenty. Benson zagrał ten utwór – oryginalnie skomponowany przez Paula Desmonda dla kwartetu Dave'a Brubecka – z niespotykaną perkusyjną ostrością.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
HERBIE HANCOCK, PAT METHENY, DAVE HOLLAND, JACK DEJOHNETTE – „Cantaloupe Island” (1990, Album: Live at Mellon Jazz Festival 1990) | Gatunek: Post-Bop / Jazz Fusion

Ten jednorazowy kwartet to absolutna supergrupa, w której spotkali się giganci współczesnego jazzu. Ich muzyczny stempel to wirtuozerska wolność i płynne łączenie akustycznego fundamentu z nowoczesnym brzmieniem. Trasa z 1990 roku była pokłosiem współpracy przy płycie „Parallel Realities” Jacka DeJohnette'a. Każdy z tych muzyków miał za sobą historię rewolucjonizowania gatunku. Pat Metheny, wprowadzając do jazzu unikalne, przestrzenne brzmienie, nierzadko stawał w opozycji do konserwatywnego establishmentu, co wymagało od niego ciągłego udowadniania swojej artystycznej wizji i bezkompromisowego podejścia do improwizacji na scenie.

Kompozycja buduje nastrój swobodnego, pulsującego groove'u. Słychać tu charakterystyczny, powtarzalny riff fortepianu, wokół którego początkowo owija się miękka, przestrzenna gitara z mocnym efektem chorusa. Utwór opiera się na otwartej strukturze, dającej każdemu instrumentowi ogromną przestrzeń do ekspresji. Całość płynnie balansuje między klasycznym, akustycznym jazzem a dynamicznym, synkopowanym pulsem, w którym napięcie rośnie wraz z każdą kolejną frazą.

Ciekawostki
W tej koncertowej wersji solówka Pata Metheny'ego to absolutny pokaz jego unikalnego, niemożliwego do podrobienia stylu. Gitarzysta konstruuje improwizację w sposób iście architektoniczny. Rozpoczyna od oszczędnych, przestrzennych zagrywek, by w punkcie kulminacyjnym przejść do swojej firmowej techniki – morderczo szybkiego, gęstego kostkowania i zawiłych, chromatycznych przebiegów. Metheny nie ucieka się tu do rockowych przesterów, lecz wykorzystuje swoją nieprawdopodobną wytrzymałość rytmiczną. Wchodzi w intensywny, polirytmiczny dialog z perkusją DeJohnette'a, udowadniając, że potrafi wygenerować na gitarze napięcie i dynamikę równą rozpędzonej sekcji dętej.
--------------
@JimMorrisonFCB @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj
@iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i inni muzykoholicy
, Draqulius, kamyk_23, ,Comentateiro

1

@escarabajo fakt, byly emocjonale momenty, moze nie byl to dokument idealny , ale dobry.
A jesli chodzi o mnie.. .to Lucho czeka, a najgorsze jest to, ze pojawil sie dokument o Nadalu. Czy wskoczy na miejsce Enrique?

0

@Draqulius wiesz , że nie pamiętam czy Beeheaet coś z nimi nagrywał , ale chyba nie .
Primus albo czerpał inspiracje albo nawet współpraca.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?